Dodaj do ulubionych

Pan przedszkolanek

19.07.10, 21:41
Mniejsza o nazwę, ale jakie macie odczucie? Ja mieszane i sama nie wiem czemu.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 21:43
      My tez nie wiemy.
      Dzieci, wychowywane tylko przez kobiety to bowiem ideał. Czym mniej
      kontaktów z męskim wzorcem, tym lepiej.
      • wilowka Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 21:50
        Nie nabijaj się smile nie jestem mamą a mam że tak powiem bliski kontakt z
        pracodawcą, chodzi mi o odczucia rodziców potencjalnych podopiecznych. Tzn
        obecność takowego odstraszałaby, zachęcała, czy ani ziała ani grzębiła?
        • epistilbit Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 21:52
          Pół na pół.
          Jest beton, którego nie przekonasz.
          Są też ludzie, tacy np jak ja, dla których liczy się podejście do dziecka, a nie
          to co w gaciach tongue_out
        • moofka Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 21:55
          Tzn
          > obecność takowego odstraszałaby, zachęcała, czy ani ziała ani grzębiła?

          no jednak wieksze zainteresowanie by wzbudzala
          jako rodzic wolalabym pana poznac i obciac z gory na dol
          czy aby nie dziwny jakis wink
          ale najwazniejsze by byly wrazenia dziecka
          jesli ono by sie fajnie czulo prowadzone przez pana
          to i ja bym byla zadowolona
          ostatecznie juz na tym etapie panowie czegos tam ucza
          ksiadz religii, trener na basenie czy karate, instruktor tancow, czasem jezykow
          podobnie jak w przypadku pan
          zalezy od podejscia i serca dla dzieci
          manie cyckow go nie gwarantuje
          • kryptopiryna Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 10:10
            Moje dziecko trafilo na pana przedszkolanka. I od razu go pokochalo.
            Po pierwszych dziesieciu minutach znajomosci w nowym miejscu pan
            rozbawil go do lez, dziecko oderwalo sie od mojej spodnicy i
            powiedzialo-mamo idz do domu. Na zajeciach chodzi za nim krok w
            krok, a nawet sie do niego przytula, chociaz generalnie jest nieufny
            w stosunku do obcych.
        • attiya Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 11:05
          no ale co w tym takiego nietypowego? Przynajmniej dzieci będą miały kontakt z
          mężczyzną a nie tylko z kobietami
        • thegimel Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 11:30
          Ze mnie byłaby marna przedszkolanka, za to z mojego męża byłby świetny
          przedszkolanek.
      • 130xe Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 22:51
        skoro męski wzorzec, to dziecko z nim zgodne to też ideał
      • mallard Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 23:14
        verdana napisała:

        > My tez nie wiemy. Dzieci, wychowywane tylko przez kobiety to
        > bowiem ideał. Czym mniej kontaktów z męskim wzorcem, tym lepiej.

        Jak nic ktoś "zhakował" Verdanę!
        Ani to jej pogląd, ani styl! wink
    • moofka Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 21:49
      znam jednego pana od 1-3
      normalny pan, zone ma i dzieci smile
      w przedszkolu mlodego pan w tancach trenowal
      szaczy go uczyl smile
      maly bardzo lubil te zajecia
      nie mialabym nic przeciwko panu w przedszkolu
    • epistilbit Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 21:49
      Jestem za.
      w przedszkolu u syna jest.
      Najwięcej protestowały mamy dziewczynek, że jak to, jak on będzie dziewczynkom
      tyłki podcierał...
      Jakby przedszkolanki (kobiety) chłopcom nie podcierały...
      • moofka Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 21:51
        w naszym przedszkolu nikt nie podcieral
        dzieci mialy tylki poodparzane jak pawiany w maluchach
        albo sobie nawzajem podcieraly
        z podobnym skutkiem zreszta
        • epistilbit Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 21:52
          a widzisz
          nie podcierają źle
          podcierają też źle
          • moofka Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 21:56
            no ja wolalam zeby jednak ktos podcieral smile
            ale panie powiedzialy ze one nie sa nianie a nauczycielki z dyplomami
            i nie po to tam są
            w sumie luzik
            dziecko predko wyrobilo system kupy popoludniowej smile
            • epistilbit Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 21:58
              no ja też
              ale u nas panie nie miały/nie mają z tym problemu
              młody ma system kupy 2 x dziennie
              rano i po przyjściu z przedszkola
              sam już ładnie się obsługuje
              smile
    • karra-mia Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 21:59
      jestem za, bo nie płeć jest ważna, a podejście do dzieci. Wolałabym o niebo bardziej pana w przedszkolu niż sfrustrowaną panią, która patrzy jak robić, żeby nie robić.
      • karra-mia Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 21:59
        zakładając oczywiście, że ów pan też nie patrzy jaks ię wykrecić od zajęć z dziećmitongue_out
    • aq.ue Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 22:13
      Tak to już jest, że w dzisiejszych czasach boimy się trochę dopuszczać "obcych"
      panów do naszych dzieci.
      Przypomniało mi się jak na wakacjach pouczałam synka, co robić gdyby się zgubił
      - "Podejdź do jakiejś pani, najlepiej z dziećmi. Raczej nie do pana, chyba, że w
      ostateczności"..
      Heh..Nic na to nie poradzę, ale chyba mam jakąś pedofilską obsesję wink
      • sanna.i Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 10:46
        To nie jest obsesja, to racjonalizm. Tak brzmią rady z policyjnych
        instruktaży - najlepiej podejdź do jakiejś pani z dzieckiem. W końcu
        fakty mówią same za siebie, ponad 90 % pedofili to mężczyźni. Co więcej,
        pedofile bardzo lubią zawody, w których mają kontakt z dziećmi..
        Co się zaś tyczy pana przedszkolanka - pewnie na początku bacznie bym
        obserwowała. A gdyby dzieciak był zadowolony, to ja też.
    • mamaigiiemilki Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 22:17
      moje dziewczyny byłyby zachwyconesmilea ja sama nie wiem...
      • verdana Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 22:22
        Ja byłabym bardzo zadowolona.
        uważam, ze bardzo brakuje dzieciom facetów w wychowaniu. To jest
        jednak trochę inne podejscie.
        Nie miowiąc już o tym, ze gdy porównuję szkoly, gdzie uczą niemal
        same kobiety,z e szkołami gdzie jest równowaga - to bez wątpienia
        lepsza atmosfera jest w tych drugich.
    • angazetka Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 22:30
      > Ja mieszane i sama nie wiem czemu.

      Bo jak się facet pcha do kobiecych zajęć, to musi być zboczuch.
      Pedofil, pederasta, poliglota albo coś innego na p.
      • 130xe Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 22:52
        to tak samo jak kobieta, gdy pcha się do komputera ? Weź się zastanów
        między jednym a drugim ziewnięciem.
        • angazetka Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 22:54
          Ironia. Taki owoc, teść z niej nalewkę robi.
        • aniorek Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 22:57
          130xe napisał:

          > to tak samo jak kobieta, gdy pcha się do komputera ? Weź się zastanów
          > między jednym a drugim ziewnięciem.

          Jedynka za brak wyczajenia ironii.
          • 130xe Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 23:01
            odwracanie kota ogonem, w pierwszych dwóch postach poznałem kim jest
            angazetka, ona tak myśli to nie była ironia
            • angazetka Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 23:11
              Najlepszy żart, jaki czytałam w życiu.
              • 130xe Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 23:21
                lepsze czytałem
    • carmita80 Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 22:44
      W przedszkolu mojego syna pracuje 2, mlodzi jeden moze z 25 drugi z
      wygladu 18 ale ma wiecej. Nie wiedze roznicy.
    • aretahebanowska Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 22:45
      Pan, myślę może być OK. Mój starszy w przedszkolu ma same panie,
      które są bardzo fajne, ale pookręcał je sobie wokół palca, robi co
      chce i rozpuszczony przez to jest. Za to dwa razy w tygodniu chodzi
      na judo, które prowadzi pan (jakieś 3x większy od niego) i młody
      jest wniebowzięty. Co pan powie to święte jest (tu nawet tata
      poszedł w odstawkę). Chodzi tam jak w zegarku i ani piśnie.
      Opuszczenie zajęć to najgorsza kara. I jak na to patrzę to sobie
      myślę, że przynamniej w przypadku chłopców to jednak taki chłop
      opiekun może być całkiem przydatny.
      • berecik7 Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 22:49
        Jestem za. Nie ma nic gorszego niż babiniec.
    • panpaniscus Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 22:50
      U mojej córki w przedszkolu panów jest dwóch. Pań 5. Jak oglądaliśmy inne
      przedszkola w okolicy, to w jednym był jeden pan, w drugim kierowniczka
      podkreślała, że wkrótce będą mieli pana.
      Uważam, że to bardzo dobry pomysł. Córka też tak mówi smile
      Zwłaszcza, że dużo dzieci jest wychowywanych w domu przez same kobiety.
      • grzalka Re: Pan przedszkolanek 19.07.10, 23:01
        jestem za, może dlatego, że znam i jak najbardziej pozytwnie się
        sprawdza
        • grudniowa377 Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 10:45
          Czasem pan przedszkolanek może być o wiele lepszy od pani
          pszedszkolanki. Nie ma reguł. Nie liczy się płeć, tylko podejście do
          dzieci. Jak ktos ma być dobry to będzie, a płeć nie ma tu żadnego
          znaczenia.
    • ga-ti Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 11:21
      Widziałam raz "w akcji" pana pracującego w bawialni i prowadzącego urodziny dla grupki dzieciaków - SUPER! Zupełnie bez porównania z pracującymi tan paniami.
      Facet to facet, moje dzieciaki w wieku przedszkolnym bardzo lubią zabawy z facetami (ojciec, dziadek, wujkowie, starsi kuzyni).
      Choć pewnie znajdą się podejrzliwi wink
    • bacha1979 Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 12:10
      Jakie mamy odczucia??? Bardzo spoko.
      Nie widzę powodów dla których za samą płeć miałabym dyskwalifikować człowieka
      jako opiekuna dzieci.
      • elske Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 13:22
        Na pietrze mojej córki było trzech panów i 4 panie do opieki nad dziećmi (grupy
        wiekowe łączone).Kiedy zapytałam córkę , kogo z opiekunów lubi najbardziej
        powiedziała ,że najlepszy jest Fredrik i Hans Peter.
        Kilka znajomych mam powiedziało, że u ich dzieci ulubionym opiekunem jest Hans
        Peter.
        Z obserwacji mojego męża, ktory zawoził i odbierał córke z przedszkola: zawsze
        wokół panów w przedszkolu była chmara dzieci.Panie opiekunki najczęściej
        siedziały na ławkach i rozmawiały.

        Jakoś nigdy nie pomyślałam , że w przedszkolu powinny być tylko opiekunki , a
        panom trzeba się bliżej przyznać.
    • count_zero Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 13:26
      W naszym przedszkolu jest mniej więcej tyle samo panów co pań.
      Parytet?
      • szymama Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 14:15
        w przedszkolu mojej corki jest dwoch panow przedszkolankow ( wink ) a
        w szkole mojego syna okolo 10 nauczycieli jest plci meskiej. Corka
        kocha swoich panow nad zycie i panowie maja swietne podejscie do
        dzieci. Moj syn panami w szkole jest zachwycony. A my widzimy
        swietna rownowage pomiedzy kobiecym sposobem opieki a meskim. I nam
        sie to tez podoba.
    • lolinka2 Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 14:16
      mój chłop był panem nianiem pewnego młodzieńca, obecnie prawie 8-
      letniego. Młodzieńcowi kontakt z mężczyzną innym niż tata widziany max
      2h dziennie wyszedł na dobre... Chłopu też smile
    • sadosia75 Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 14:22
      Pozytywne. W przedszkolu corki jest taki Pan. corka zachwycona,
      cala grupa dzieciakow w kolo niego zawsze. jak by rzucili jakies
      slodycze albo male zwierzaczki smile i dzieciaki sie zbiegaja.
      • sarling Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 17:22
        Naszym znajomym jest jeden koleś, który właśnie pracuje jako
        przedszkolan (tak o sobie mówi). Kurczę, chciałabym mieć takiego
        przedszkolana na własność. Moje dzieci też.
        Nie udaje pani, która jest panem. Jest absolutnie męskim facetem.
        Skończył AWF i pedagogikę. Umie zajać się dziećmi od strony, że tak
        powiem zupy i kupy, ale przede wszystkim jest wulkanem energii i
        pomysłów. Dzieciaki są w niego wpatrzone jak w obraz, takie historie
        opowiada. Robi z dziećmi "męskie" sprawy, typu naprawy, konstrukcje,
        bieganie na tajemnicze eskapady.
        Pracuje w prywatnym przedszkolu, bo w państwowym panie dyrektorki z
        głupkowatym uśmieszkiem mówiły "wie pan jak jest, matki będą
        niezadowolone".
    • mim288 Re: Pan przedszkolanek 20.07.10, 18:01
      W przedszkolu moich dzieci jest kilku panów "przedszkolanków". Są
      bardzo fajni, widzę, że zwłaszcza dla chłopców to dobre orzwiązanie -
      zamiast ubolewać jak to chłopcy sie biją, przeprowadzają "męskie
      rozmowy" (w sensie pozytywnym), doceniają też zalety "męskich zabaw"
      (wyścigi samochodzikami itd)i potrafią wykazac należny entuzjazm
      (panie rzadziej, co jak widzę chłopcom bardzo pasuje. Ale dla
      dziewczynek też OK, panowie mają czasem jak mi się zdaje większe
      poczucie humoru w relacjach z dziećmi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka