Gość: dorota IP: *.nq.net 29.06.01, 00:41 POLACY W AUSTRALI tego jeszcze chyba nie ma w tytule a przeciez jest nas sporo chyba ze jak zwykle bladze co ostatnio jest moja domena.Dorota z Warszawy,Adelaidy i znowu z Cairns Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ania Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.law.flinders.edu.au 01.08.01, 08:27 Mieszkam w Adelajdzie i kazde doswiadczenia z polska emigracja to kleska..wiekszosc Polakow to siemierzni strasznie ludzie...nastawieni na wykorzystanie czlowieka lub przynajmniej na zgnebienie go. Naprawde, zrazilam sie, a myslalam, ze w rodakach znajde jesli nie pomoc, to chociaz nie krzywde. Poza tym..nie wiem, jaka jest ogolna opinia,ale australijscy doktorzy sa niebezpieczni! Wiekszosc chyba nie ma pojecia co robi. To na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozpol Re: POLACY W AUSTRALI -bez generalizowania IP: *.rivernet.com.au 06.04.02, 11:18 Ania piszac tak tez udowadniasz swoja teze. Czym jestes lepsza od tych innych. To jest nasz polski problem - kazdy chce byc lepszy od innego, bo inne nacje nas olewaja. Czy masz duzo znajomych poza Polakami i czy wszyscy tacy sa mily, uczyni i bez interesowni? Polakow jest duzo w Australii ale kazdy siedzi w swoje dziupli i pozwala glupocie sie szerzyc czy to w klubach polskich czy na internetowych forach. Polacy to tacy sami ludzie jak inne nacje, ktore daja sobie popalic ale my nie zawsze to widzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek Re: POLACY W AUSTRALI -bez generalizowania IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:31 Gość portalu: ozpol napisał(a): > Ania piszac tak tez udowadniasz swoja teze. Czym jestes lepsza od tych innych. > To jest nasz polski problem - kazdy chce byc lepszy od innego, bo inne nacje > nas olewaja. Czy masz duzo znajomych poza Polakami i czy wszyscy tacy sa mily, > uczyni i bez interesowni? > Polakow jest duzo w Australii ale kazdy siedzi w swoje dziupli i pozwala > glupocie sie szerzyc czy to w klubach polskich czy na internetowych forach. > Polacy to tacy sami ludzie jak inne nacje, ktore daja sobie popalic ale my nie > zawsze to widzimy. hej Sa rozni ludzie roznych ras ale w USA Polacy i szczegolnie inne nacje to tragedia duzo gorzej niz w Australii czy Polsce!!! Poza tym glupi ci nasi emigranci sa (nie wszyscy!)Daja sie zydkom wykorzystywac a innym olewac!!-tak jest szczegolnie w Californi! A jeszcze sami sobie dopiekaja!! no wyciagnijmy pomocna dlon pokazmy innym! Kto zacznie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozpol Re: POLACY W AUSTRALI -bez generalizowania IP: 153.51.21.* 23.04.02, 01:02 O jakie wyciagniecie dloni mowisz? Tak naprawde nie rozumie co to znaczy "wyzyskiwac", bo wszyscy i wszedzie sa wyzyskiwani - zawsze znajdzie sie wieksza ryba ktora cie pochlonie. Sam udawadniasz swoim pisaniem o naszym polskim uprzedzeniu do innych - zydzi itp. Przestanmy myslec w tych kategoriach i zaakceptujmy to ze taki jest swiat i nie wszyscy maja mozliwosc nie byc wykorzytywanie przez 'zydow", bo nasi kochani rodacy tez to dobrze robia swoim bliznim. W kazdej nacji jest ten lancuszek ze kazdy wspina sie do gory po czyis plecach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawelJD POLACY W AUSTRALI IP: *.eburwd2.vic.optusnet.com.au 11.04.02, 22:31 Polakow to siemierzni strasznie ludzie...nastawieni na > wykorzystanie czlowieka lub przynajmniej na zgnebienie go. > To na tyle. Aniu - nie daj sie zwariowac... my spotkalismy bardzo roznych ludzi (jak we wszystkich nacjach) a ilu przyjaciol potrzebujesz? 2-3 rodziny? Pawel www.SekretyNegocjacji.com (w Melbourne od 8 l.) Odpowiedz Link Zgłoś
mxp4 Re: POLACY W AUSTRALI 24.05.05, 18:18 Gość portalu: Ania napisał(a): > Mieszkam w Adelajdzie i kazde doswiadczenia z polska emigracja to > kleska..wiekszosc Polakow to siemierzni strasznie ludzie...nastawieni na > wykorzystanie czlowieka lub przynajmniej na zgnebienie go. > Naprawde, zrazilam sie, a myslalam, ze w rodakach znajde jesli nie pomoc, to > chociaz nie krzywde. > > Poza tym..nie wiem, jaka jest ogolna opinia,ale australijscy doktorzy sa > niebezpieczni! Wiekszosc chyba nie ma pojecia co robi. > > To na tyle. W Nowym Jorku jest to samo. Mysle, ze dzieje sie tak poniewaz emigracja to przewaznie wiocha a ci w Polsce i na emigracji sa jednakowi czyli ciemnota, koltunstwo, klotliwosc, kopanie dolow jeden pod drugim, pazernosc, prostactwo. Lepiej od takich typow trzymac sie z daleka co czynie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakub.kubica Historia Polaków w Australii 12.02.08, 14:25 Witam, Jestem dziennikarzem TVP i przygotowuję się do zrobienia reportażu nt. Polaków w Australii. Na razie zbieram różne wątki, nie mam konkretnego pomysłu, rozpytuję o historie. Chodzi o losy Polaków - o to, jak się odnajdują na drugiej półkuli, jak integrują się ze społeczeństwem, na jakie problemy trafiają. Szukamy różnych historii - tych szczęśliwych i tych bardziej pechowych. Nie chodzi nam jednak o instytucje polonijne, a o doświadczenia konkretnych osób. Pani post mnie zainteresował, bo wspomina Pani o problemach, na które trafiła Pani w Australii. Czy zgodziłaby się Pani na kontakt ze mną i "rozmowę mailową" na temat Pani historii wyjazdu do Australii i Pani pobytu w tym kraju? Mój adres: kuba.kubica@gmail.com Pozdrawiam, Jakub Kubica TVP Odpowiedz Link Zgłoś
pawe-l1977 Re:byc moze nowy 28.06.10, 05:41 przeczytalem Twoja informacje o polakach i jestem zszokowany,bo wybieram sie do australi z rodzina nie majac tam nikogo i nie wiedzac co mnie tam czeka.gdzies gleboko wierzylem ze to wlasnie w polonii bede mial wsparcie......... co do lekarzy tez sie teraz boje ,bo moj syn jest chory na cukrzyce i wymaga stalej kontroli lekarskiej. spotkalem sie juz z wrogoscia polakow w angli ale myslalem ze w tak dalekim kraju jest "z nami"zupelnie inaczej?! do kogo mam sie zwrocic w razie problemow jesli w ogole uda mi sie tam pojechac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAREX Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.zimny.com.pl 12.06.02, 17:50 CZY WARTO WYJECHAC DO AUSTRALII? MOGĘ OTRZYMAĆ KARTE STAŁEGO POBYTU ZARAZ PO PRZYJĘŹDZIE. CZY SĄ PERSPEKTYWY PRACY? JESTEM EKONOMISTĄ/RACHUNKOWOŚĆ I FINANSE/ ALE SŁABO ZNAM ANGIELSKI. CHĘTNIE POROZMAWIAM Z KIMŚ Z AUSTRALII ŻEBY DOWIEDZIEĆ SIĘ CZEGOŚ WIĘCEJ O PERSPEKTYWACH ŻYCIA W TYM KRAJU. Odpowiedz Link Zgłoś
goosciowa1 Re: POLACY W AUSTRALI 02.01.05, 06:38 czesc,nie pomoge Ci niestety ale może TY mógłbyś mi bezinteresownie odp na pytanie jaka jest procedura ubuegania sie i jakie szanse na karte stalego pobytu ( chce sie przeniesc na studia ale niekoniecznie mam wystarczajaca duzo pieniedzy zeby placic trzy razy tyle co "tubylcy": podobno bez obywatelstwa albo karty st pobytu placi sie duzo wiecej..)mozes zpomoc?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sztukmistrz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.01.05, 09:21 To do mnie? Mysle, ze nie ma sensu emigrowac do Australii, bo pracy tu nie ma (poza sprzatniem, usuwaniem azbestu itp.), i robi sie tu generalnie gorzej i III swiat. A za pomoc tu sie, niestety placi. Moge ci troche pomoc gratis, ale napisz na ljkel2@netscape.net Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goosciowa1 Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 13:42 hej,z tego co pamietam to dopisalam ten post do innego w drzewku ale dzieki za odp. jesli pozwolisz, zapisze sobie twojego maila i odezwe sie jak bede chciala poznac wiecej szczegolow (ale na razie dopiero planuje swoja przyszlosc i nie wyjezdzam za mies do au.. niby na stronkach ambasady np w warszawie napisanjset troche o mozliwosciach pracy, gdzie sie nie ruzse to okazuje sie ze studneci ( w czasie roku ak do 20 h tyg)nie maja problemow z praca..ja studiuje adminsitracje na politechnice, chcialabym sie przeniesc albo na business administration albo na manegement albo economy;a jak jest z zapotrzebowaniem na webmasterow/grafikow ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sztukmistrz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 03.01.05, 08:48 W Australii najwieksze zapotrzebowanie jest na fizykow, ale nie teoretycznych z dyplomami, ale praktycznych ze szmata w reku, glownie do czyszczenia domow starcow. Fachowcow z dyplomami wyzszych uczelni tu jest nadmiar. Studenci moga tez latwo dostac prace, ale zgadnij gdzie (czyszczenie/sprzatanie), i to b. marnie platna... Menedzerow tu nie potrzebuja, raczej sie ich pozbywaja (np. Telstra pozbywa sie obecnie masowo menedzerow). Nie ma sensu studiowac zarzadzania, bo nikt nie chce takich "fachowcow". trzeba zrobic dyplom z ekonomii albo inzynierii, a pozniej MBA. A to kosztuje... Pozdr. ljkel2@netscape.net Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: POLACY W AUSTRALI 26.05.05, 13:14 Nie znasz angielskiego? OK! Do usuwania azbestu nie jest az tak bardzo potrzebny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.*.*.* 30.06.01, 11:21 No jest tu Polakow ,jest ,ale jakos ich nie slychac na tym forum.Co porabiasz tak wysoko na polnocy? Maz z Warszawy a teraz z Perth. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.prem.tmns.net.au 01.07.01, 17:26 Jestem w Australii od kwietnia. Slychac jezyk polski nie nie czesto, ale sie zdaza. Za to program nadawany dla polonii - moim zdaniem tragedia. Mam wrazenie, ze prowadzacy program chca za wszelka cene pokazac, ze sa profesjonalni, a to niestety zalosnie wyglada. Pozdawiam i tesknie za Polska Aga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.*.*.* 02.07.01, 00:59 Aga! Zamiast narzekac wez sie za robote. Jesli jestes bardziej profesjonalna od tych co robia programy,szczegolnie radiowe to zglos sie do nich a napewno chetnie przyjma Twoja wspolprace. Australia to nie Polska i nie dziw sie ze polskiego jezyka nie slyszysz tak czesto."Uszy do gory" poczatki zawsze sa trudne. maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.prem.tmns.net.au 02.07.01, 10:50 Witam, jako odbiorca moge krytykowac to co mi sie nie podoba. A tak jest w przypadku programu " Polish Sydney " . Moze ktos lubi jak pokazuja stare filmy, gdzie Polacy pokazani sa jako wiesniaki, pijacy wode zamiast z kubka to z wiadra? Mi sie to nie podoba. Wzielam sie za robote , projektuje strony internetowe. Polish Sydney moim zdaniem jest kiepskie, ale nie chcialabym im pomagac, po co? Jakos nie czuje sie do tego zobowiazana. Jezyk polski? Nie slysze go na ulicach. Moze w innych dzielnicach? Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonza Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.nq.net 02.07.01, 14:36 Aga czy ty przyjechalas do Australi sluchac jezyka polskiego? czy moze teskno ci za gwarem warszawskiej ulicy ,juz? po kilku miesiacach?i po co sluchasz tych dennych programow radiowych? Mysle ze jak juz tu jestes staraj sie rozejrzec dookola ,poznaj australijczykow,ich zwyczaje styl zycia,jedz do bushu ,poznaj zapach dymu,smak piwa,popatrz na niebo i miliony gwiazd............a jak tego nie lubisz to szkoda twojego czasu wracaj tam gdzie slychac jezyk polski..powodzenia bonza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.prem.tmns.net.au 03.07.01, 07:42 Ludzie, widze ze nikt nie rozumie tego o czym pisze. Ogladam program, bo akutat leci w TV. ( polskiej stacji radiowej nie mialam jeszcze przyjemnosci sluchac , moze i lepiej ). To ze krytykuje? Czemu nie? Jezyk polski? Czy ja sie skarze? Pisze tylko, ze nie slysze naszego jezyka, tak czesto jak slyszy sie np we Wloszech, czy innych krajach. Bron boze, nie mam nawet ochoty nikogo z naszego kraju tu poznawac, bo mam dosyc polkiej gwary i ludzi. Tesknie? Tak, za rodzina.... nie za innymi. Czy to tak trudno zrozumiec ? Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jajacek Re: POLACY W AUSTRALIi 03.07.01, 21:43 Takiej glupiej to dawno tu na forum nie bylo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.prem.tmns.net.au 04.07.01, 07:06 jajacek napisał(a): > Takiej glupiej to dawno tu na forum nie bylo! TO POCZYTAJ SOBIE " ZAZDROSC BYLA I BEDZIE MIEDZY POLAKAMI" NA FORUM , TO MOZE WTEDY ZROZUMIESZ NIEKTORE RZECZY I BYC MOZE ZMIENISZ ZDANIE . AGA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jajacek Re: Do AGI IP: *.kabel.telenet.be 04.07.01, 18:09 Wiesz Aga na tym forum sa rozni ludzie jedni glupi drudzy madrzy,tacy co pluja na swoj kraj i ci co tesknia nie tylko za rodzina ! Masz wybor nie musisz odpowiadac na glupie posty mozesz ignorowac glupich ludzi. Tam gdzie mieszkasz tez mozesz sie spotykac z ludzim ktorzy ci odpowiadaja! I pamietaj jeszcze zatesknisz do Polski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozpol Re: POLACY W AUSTRALIi- czy szukalas IP: *.rivernet.com.au 06.04.02, 11:31 Jestes w Sydney i powinnas wiedziec ze w miescie 4 mln przy populacji polskiej 30-40 tysiecy to jest trudno nas uslyczec, ale przejedz sie do Ashfield, Parramatta, Blacktown, Liverpool to sie natkniesz na jezyk polski. Masz kluby polskie 3, jesli najdzie tesknota. Masz SBS radio codziennie o 1 pm i inne radia jak siedem o 7 pm w sobote - to wystarczy na kontakt. A co to poziomu to dla tych jak ja co sa kilka dobrych lat to moge tylko powiedziec ze dobrze ze tego nie przezylas i poziom i tak sie poprawil. jestes krotko to skup sie na poznaniu tego kraju i ludzi a pozniej zacznij tesknic. Powinnas wiedzic ze polacy zawsze nazywali "krytyka" to jesli si e mialo inne zdanie - tym si enie przejmuj. Chesz kultury to idz to teatru Bogdana Kocy - Sydney Art Theater i spotkasz ciekawych ludzi czasami a przynajmniej Bogdana. Odpowiedz Link Zgłoś
monsieur_ziutek_w_remizie Polacy w Australii 27.02.06, 17:48 Gość portalu: ozpol napisał: > Jestes w Sydney i powinnas wiedziec ze w miescie 4 mln przy populacji polskiej > 30-40 tysiecy to jest trudno nas uslyczec, ale przejedz sie do Ashfield, > Parramatta, Blacktown, Liverpool to sie natkniesz na jezyk polski. > Masz kluby polskie 3, jesli najdzie tesknota. Masz SBS radio codziennie o 1 pm > i inne radia jak siedem o 7 pm w sobote - to wystarczy na kontakt. A co to > poziomu to dla tych jak ja co sa kilka dobrych lat to moge tylko powiedziec ze > dobrze ze tego nie przezylas i poziom i tak sie poprawil. jestes krotko to skup > > sie na poznaniu tego kraju i ludzi a pozniej zacznij tesknic. Powinnas wiedzic > ze polacy zawsze nazywali "krytyka" to jesli si e mialo inne zdanie - tym si > enie przejmuj. > Chesz kultury to idz to teatru Bogdana Kocy - Sydney Art Theater i spotkasz > ciekawych ludzi czasami a przynajmniej Bogdana. O mało co wątek zarchiwizowany hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Polacy w Australii 27.02.06, 23:12 Dzieki, Ziutek. Milo powspominac jak bylo piec lat temu na Forum POlonia. Odpowiedz Link Zgłoś
monsieur_ziutek_w_remizie Re: Polacy w Australii 28.02.06, 02:23 luiza-w-ogrodzie napisała: > Dzieki, Ziutek. Milo powspominac jak bylo piec lat temu na Forum POlonia. > Don't mention it. Cała przyjemność po mojej stronie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usa do AGI IP: 208.29.168.* 13.02.03, 21:03 WIDZE ZE BLAD POPELNILAS JADAC DO PRYMITYWNEJ AUSTRALI TRZEBA BYLO WYBRAC EUROPY ZA JAKIE GRZECHY DO AUSTRALI PRZECIESZ TO PRYMITYW Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: POLACY W AUSTRALIi 26.05.05, 13:16 W SBS radio, bo o nim chyba mowa, siedzi klika amatorow-kolesi, i nikogo kto sie zna na radiowej dziennikarce nie dopuszcza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawelJD zalosnie... IP: *.eburwd2.vic.optusnet.com.au 11.04.02, 22:42 Aga - Polonie w A. to po prostu male miasteczka; Melb. - to cos 80 tys; a wlasciwie 2x po 40 (Wschod i Zachod ); zdecydowna wiekszosc profesjonalistow tak czy siak pracuje w ,,mainstream" nie zadaj (zondaj ) za duzo ) Pawel www.sekretyNegocjacji.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: POLACY W AUSTRALIi IP: 2.4.STABLE* / 192.168.14.* 24.04.02, 04:57 Gość portalu: Aga napisał(a): > Jestem w Australii od kwietnia. Slychac jezyk polski nie nie czesto, ale sie > zdaza. > Za to program nadawany dla polonii - moim zdaniem tragedia. Mam wrazenie, ze > prowadzacy program chca za wszelka cene pokazac, ze sa profesjonalni, a to > niestety zalosnie wyglada. > Pozdawiam i tesknie za Polska czesc Aga nie wiem w jakim miescie mieszkasz ale bardzo chetnie porozmawiam z toba przez telefon lub osobiscie. Mieszkam w Brisbane b.k.m. > Aga Odpowiedz Link Zgłoś
pipi999 Re: pytanie o studia 09.03.08, 14:50 witam!na przyszły rok z moim chłpakiem australijczykiem wracamy do jego kraju do miejscowości Adelaide.interesuje mnie kwestia podjęcia tam studiów: psychologii lub prawa . zatem oprócz certyfikatu co jest tam wymagane aby się dostać? czy muszę skonczyć jeden rok studiów w Polsce? Proszę wrecz błagam o pomoc Sandra Odpowiedz Link Zgłoś
bluff Re: pytanie o studia 10.03.08, 03:15 Za duzo na tym forum sie nie dowiesz bo bywa tu jeden swir ktory skoluje Cie maksymalnie,najlepiej(za pozwoleniem)na innych watkach znajdz Luize z ogrodow lub kan z oz,one na prywatnej poczcie udziela Ci najlepszych info. A swoja droga fajnie,ze ten watek nagle powrocil bo dla poczatkujacych forumowiczow jest to swietna okazja do zapoznania sie z naszym trolem/psycho kaganem/kaganowiczem jak sie produkowal zjadliwie o Au juz w 2001,wtedy to tez zaczely sie jego pieniacze klopoty z pracodawcami,sadami,socjalem itd,fajna powtorka z historii juz ponad 7 letniej,zorba nawet teraz pod koniec tam sie pojawil,moze nawet aby podnosic watek,taki to on masochista.... Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Bluff, wrociles?? n/t 10.03.08, 04:39 Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: pytanie o studia 10.03.08, 11:20 Zaden masochista. Po prostu dobrze zycze Polakom, wiec im pisze, ze nie warto szukac guza na antypodach czy w innej Kanadzie, jak praktyczmie cala Zachodnia Europa (lacznie ze Swajcaria) stoi dla Polakow otworem... Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie pipi999 10.03.08, 04:48 pipi999 napisała: > witam!na przyszły rok z moim chłpakiem australijczykiem wracamy do > jego kraju do miejscowości Adelaide.interesuje mnie kwestia > podjęcia tam studiów: psychologii lub prawa . zatem oprócz > certyfikatu co jest tam wymagane aby się dostać? czy muszę skonczyć > jeden rok studiów w Polsce? Proszę wrecz błagam o pomoc Sandra Pipi, zeby studiowac w Australii przede wszystkim musisz miec zdany egzamin jezykowy IELTS na odpowiednim poziomie (dowiedz sie na uniwersytecie w Adelajdzie na ile punktow musisz go zdac). Nie wiem, czy musisz miec miedzynarodowa mature, czy wystarczy polska, zupelnie sie nie orientuje w tym temacie. Jezeli Twoj chlopak jest Australijczykiem, zakladam ze znasz jezyk angielski, wiec powinnas zajrzec na strony uniwersytetu w Adelajdzie i poslac im kilka emajli z prosba o informacje. Pozdrawiam i zycze powodzenia Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: pipi999 10.03.08, 11:18 Poczekaj na obywatelstwo. Wtedy nie musisz wykazywac sie znajomoscia angielskiego. Albo zalatw sobie tanio egzamin np. w Indiach... Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: pytanie o studia 10.03.08, 11:21 Zapomnij o Australii. Chyba, ze jestes masochistka... Odpowiedz Link Zgłoś
bluff Tak juz wrocilem 11.03.08, 15:27 I zaraz sie odezweWidze,ze kagan wciaz grasuje po wszystkich watkach i wciaz zionie zolcia wszedzie gdzie pojawi sie cokolwiek o Au.Bylem na Uni w Szczecinie,nikt tego swira nie zna(albo nie chca sie przyznawac,ze kiedykolwiek byli w jego obecnosci,watpie). Pozdrawiam Luiza,jest sporo do pogadania,CU Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Tak juz wrocilem 11.03.08, 18:14 Na uniwersytet w Szczecinie o by ciebie nie wpuscili... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 14.07.01, 23:51 czesc maz znam pare osob w perth wszyscy sobie chwala czy ty tez, na paltalk dziala bardzo mily czlowiek @skipol czasem sie mozna posmiac ,pobawic,dowiedziec a czasem to same rece czlowiekowi na glowe opadaja ale ze mozliwosci jest sporo to polecam ,mily zlodziej czasu.pa pewnie ci tam teraz zimno wiec przesylam ci troche ciepelka .dorota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 15.07.01, 09:43 Witaj Dorotko! Oj zimno tu u nas teraz w petrhowie i troche Twojego ciepelka bardzo by sie nam przydalo.Jak narazie to bijemy rekordy niskich temperatur. Nigdy nie bylas w W.A.? Jest calkiem fajnie,oczywiscie jak nie ma tak niskich temperatur,ale za to przyszly do nas whales i one wynagradzaja zimno Na czaty czesto nie chodze tak ze nie bardzo wiem o czym piszesz,ale jak podasz adres ,date i godzine to wejde na pogaduszki.Pamietaj tylko ze my tu jestesmy 2 godziny do tylu za Sydney. pozdrowienia. maz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 16.07.01, 07:12 nigdy nie bylam W.A.a chcialam zawsze zobaczyc drzewa stalowe ,wielorybow tez nie widzialam, czasem bywam w Adelaide to moze i do perth sie wybiore tym bardziej ze mam tam coraz wiecej znajomychnp Bo gdan z zona i corka Viktoria,Henryk taki chudy i wysoki z zona Majka,jeszcze jakies malzenstwo polakow,ktorych tu poznalam ~2 lata temu nie pamietam imion (on jest taxi kierowca)o ile znasz kogos takiego to poszukam ich w notesie.A czy ty mieszkasz daleko od centrum,slyszalam ze jest b.ladnie nad rzeka,ale latem za goraco a zima za zimno tam jak dla mnie.wczoraj bylismy cala banda na polazy bylo po prostu bajecznie,jezdzimy czesto w rozne dzikie tereny,strasznie to kocham byc z dala od ludzi i cywilizacji,ogladac zachody i wschody slonca,miliony gwiazd z ktorymi mozesz czasem porozmawiac i prawie lape im usciskac ale tyko ta tylna bo sie boja zeby ich ktos zachlanny nie sciagnol.pa troche sloneczka dla milego faceta z Perth co rzadko sie zdarza wdzisiejszych czasach.pa dorota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.free2air.com.au 17.07.01, 08:22 Witaj Dorotko! Mieszkam od Centrum Perth jakies 20 km ,co chyba nie jest daleko na tutejsze warunki.Samo Centrum a szczegolnie nad rzeka jest naprawde ladne,ale to trzeba zobaczyc bo nie bardzo da sie to piekno opisac , albo to tylko ja nie jestem taki zdolny. Charakterystyki Twojch znajomych sa za bardzo ogolne zebym mogl ich rozpoznac, zreszta jest tu dosc duza grupa polonijna i moge ich po prostu nie znac. A co z tym czatem? maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: POLACY ???????????????????? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:36 Gość portalu: maz napisał(a): > No jest tu Polakow ,jest ,ale jakos ich nie slychac na tym forum.Co porabiasz > tak wysoko na polnocy? > Maz z Warszawy a teraz z Perth. Jak tam w Perth duzo zagli tam na zachodzie??? No sa rozni ludzie-jak to sie mowi czlowiek czlowiekowi wilkiem jest!!! ale gdzie sa owce?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 06.07.01, 00:15 nigdy nie przypuszczalam ze zrobi sie z tego taka nieprzyjemna strona ,mialam nadzieje ze odnajdziemy tu starych znajomych moze i nowych poznamy,wymienimy opinie te dobr i te zle ale spokojnie.jestem troche zawiedziona i chyba przestane tu zagladac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 08.07.01, 03:03 Nie przejmuj sie tak bardzo wszystkimi wypowiedziami.Wiadomo ze na forum spotkasz caly kalejdoskop. maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 09.07.01, 06:17 dziekuje za wsparcie duchowe Odpowiedz Link Zgłoś
himax Re: POLACY W AUSTRALI 23.01.05, 23:34 Gość portalu: dorota napisał(a): > dziekuje za wsparcie duchowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sabina Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.34.18.* 10.07.01, 03:11 Znam Cie troche z opowiadan,wiem, ze mamy wspolna znajoma Wyglada na to ze rozmawialam raz z Toba telefonicznie ok 5 lat temu. Temat byl jakis informacyjny, niewazne. Twoj numer telefonu mialam od Moniki (Czesi) Kujawy. Stracilam z nia kontakt, a powodem byla glupia sprzeczka. Ja po krotkim czasie wyjechalam z Cairns. Chcialabym jakos ten kontakt odnowic. Czy jestes z nia w kontakcie, moze wiesz jak ja znalezc? Dziekuje Pozdrawiam Sabina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 12.07.01, 05:41 nie Sabina nie pamietam ani Ciebie ani tej pani o ktora pytasz przykro mi ze nie moge ci pomudz. dorota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sabina Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.34.18.* 12.07.01, 14:14 Gość portalu: dorota napisał(a): > nie Sabina nie pamietam ani Ciebie ani tej pani o ktora pytasz przykro mi ze > nie moge ci pomudz. dorota Teraz rozumiem. Przepraszam za wtracanie sie. Dorota, o ktorej myslalam jest nauczycielka w Cairns. Nie obchodzi mnie, czy gra w golfa, (pewnie tak) wierze jednak, ze nie robi bledow ortograficznych, ( podobnie jak wiele innych poskich sprzataczek i fryzjerak w Australii). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 14.07.01, 00:29 Gość portalu: Sabina napisał(a): droga Sabino znam dorote ktora jest nauczycielka jezeli ci na tym dalej zalezy to wroc tu za pre dni dam ci na nia namiar albo na dorote ktora nie robi bledow ortograficznych.ps.fryzjerstwo ci sie pomylilo z kosmetyka,a z braku laku lub zdrowia to zadna praca nie chanbi szczegolnie jak sie ma male dziecko i chcesz mu dobra edukacje zapewnic.mam nadzieje ze po moich delikatnych odpowiedziach dasz sobie spokoj ze swoja uszczypliwoscia,zacznij zbierac na punkty do nieba bo tam ortografia sie nie liczy.przepraszam za zgryzliwosc ale sie wkorzylam.pozdrawiam dorota > Gość portalu: dorota napisał(a): > > > nie Sabina nie pamietam ani Ciebie ani tej pani o ktora pytasz przykro mi > ze > > nie moge ci pomudz. dorota > > Teraz rozumiem. Przepraszam za wtracanie sie. Dorota, o ktorej myslalam jest > nauczycielka w Cairns. Nie obchodzi mnie, czy gra w golfa, (pewnie tak) wierze > jednak, ze nie robi bledow ortograficznych, ( podobnie jak wiele innych poskich > > sprzataczek i fryzjerak w Australii). > > Pozdrawiam > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sabina Re: Do Doroty pojednawczo IP: 203.34.18.* 14.07.01, 08:01 Gość portalu: dorota napisał(a): W porzadku, uszczypliwosc za uszczypliwosc w tym wypadku nie ma za co przepraszac, bo i ja chyba musialabym.i Zgadzam sie, zadna praca nie hanbi, to znam z doswiadczenia. No coz po paru latach pobytu tutaj i paru bardzo nieprzyjemnych kontaktach z rodakami zalozylam (nieslusznie), ze Ty jestes podobna. Takich generalizacji staram sie raczej unikac.Mialam chyba zly dzien, kiedy to pisalam. No ale coz stalo sie. pozostaje mi tylko przeprosic. A o tej drugiej Dorocie zapomnij. Nie jest to az takie wazne. Pozdrawiam Sabina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lombat Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.*.*.* 13.07.01, 03:37 Coz tam Dorotko porabiasz w Kwinslandii ? Wracaj do ludzi na poludnie bo popadniesz w nostalgiczna melancholie zwana na podgorzu sudeckim otsipiatis issolatis, czego Ci nie zycze, bo i bez Ciebie jestesmy najliczniejszymi klientami szpitali typu P'mtta. Mozesz sie z tym nie zgadzac, ale zawsze pamietaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 16.07.01, 07:18 kazdy porzadny artysta tam powinien skonczyc ,tak tez sobie wyobrazalam swoja koncowke ale poniewaz mi jeszcze troche do koncowki brakuje to jeszcze sie tu poszwedam.pa dorota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ott Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.sympatico.ca 22.07.01, 18:43 Gość portalu: dorota napisał(a): > tak tez sobie wyobrazalam swoja > koncowke ale poniewaz mi jeszcze troche do koncowki brakuje to jeszcze sie tu > poszwedam.pa dorota Jakas Ty szczesliwa Dorotko, ze wiesz juz kiedy ta "Twoja koncowka" nadejdzie. Bo ja, biedny szaraczek musze ciagle w tej niepewnosci..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 13.07.01, 05:47 Widzisz Dorotko! Pisalem ze bedziesz miala caly kalejdoskop. Szkoda tylko ze ci co sie wysilaja na ,dosc marne zreszta, dowcipy pokazuja brak elemaenarnych podstaw dobrego wychowania. Trzymaj sie cieplo w Cairns to piekne miejsce ktore zawsze wspaniale wspominam. maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: virgo Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.btinternet.com 17.07.01, 12:24 maz... Chyba sie pomyliles stary ,forum to nie miejsce na zaloty! Jak chcesz sie umowic z Dorota to do niej zadzwon i wtedy sciemniaj jej o gwiazdach i wielorybach do woli)) Pozdrawiam i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 18.07.01, 02:53 virgo. to ty sie pomyliles mlody,jak Ci zaloty tylko chodza po glowie to idz na dzial "poznam , polubie itd." W tym caly problem ze zawsze szukacie czegos wedlug wlasnych przekonan. maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: virgo Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.btinternet.com 18.07.01, 11:26 maz... ja nie znam takiego dzialu stary, natomiast uwazam to za dobry pomysl dla ciebie, byc moze uda ci sie zwabic tam dorote) owszem, zaloty chodza mi po glowie ukierunkowane tylko i wylacznie do mojej zony. pokazywanie siebie w leprzym swietle porzez krytyke innych nie ma sensu, chyba, ze chcesz pokazac jak bardzo jestes sfrustrowany. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 19.07.01, 05:41 virgo frustracje to mozesz przypisac tylko sobie. Jak nieznasz takiego dzialu to idz na strone tytulowa tego forum i zanajdziesz tam to czego ci brakuje "Towarzyskie-spotkam,poznam polubie" czy jestes taki Virgo (panna)zasuszona ze cnota uderza ci do glowy ? Czy jak ten pies ogrodnika ze sam nie ruszy a na innych szczeka ? Relax i bedzie ci zyc przyjemniej nie pozdrawiam maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzych Re: POLACY W AUSTRALI IP: 213.77.24.* 19.07.01, 08:40 Maz i Virgo: wymiencie sie mailami. Po co mam czytac wasze sprzeczki na lamach forum? Gość portalu: maz napisał(a): > virgo > > frustracje to mozesz przypisac tylko sobie. > Jak nieznasz takiego dzialu to idz na strone tytulowa tego forum > i zanajdziesz tam to czego ci brakuje "Towarzyskie-spotkam,poznam polubie" > czy jestes taki Virgo (panna)zasuszona ze cnota uderza ci do glowy ? > Czy jak ten pies ogrodnika ze sam nie ruszy a na innych szczeka ? > Relax i bedzie ci zyc przyjemniej > nie pozdrawiam > maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 20.07.01, 05:33 No dobrze juz przestaje. A gdzie Ty Krzych mieszkasz? maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lux Re: POLACY W AUSTRALI ?- TACY SAMI JAK GDZIE INDZIEJ ! IP: *.sympatico.ca 22.07.01, 18:57 Bez wzgledu na kontynent kazdy ma swoje "Jackowo" czy " drink.. ups sorry.. Green point" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzych Re: POLACY W AUSTRALI IP: 213.77.24.* 24.07.01, 08:48 Gość portalu: maz napisał(a): > No dobrze juz przestaje. > A gdzie Ty Krzych mieszkasz? > maz Jeszcze w Polsce, ale jestem w trakcie zalatwiania immigration visa do Australii. Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 25.07.01, 13:47 Sam mieszkam w Katowicach ale mam znajomych w Australii. Mieszkają w Perth. Mam nawet okazję wyjechać tam na urlop do nich. Dużo mi opowiadali o Perth, ale jak tam jest naprawdę zobaczymy w praniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 30.07.01, 10:13 hmmmmm mysle ze perth bedzie ci sie podobac,chociaz teraz pogoda nie jest specjalna,polecam szczegolnie long machiatto o zachodzie slonca w hillary''s boat harbour(jesli lubisz dobra kawe) ) maz ja mieszkam 23 km na pln od centrum Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 30.07.01, 17:41 Tobie to dobrze, mieszkasz sobie w fajnym kraju, a ja muszę siedzieć w tej pokręconej Polsce. Wybieram się tam niedługo. Możesz mi czasem podesłać e-mail. Co tam słychać w Kangurowie. Adres? Patrz autor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 31.07.01, 07:24 tolo napisz kiedy bedziesz w perth na mail: madzia@pulp-fiction.com nic ciekawego nie slychac,przynajmniej tutaj,ot kazdy czeka na wiosne pozdrawiam mag Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 31.07.01, 11:11 Napewno napiszę. Wyjazd w niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiab Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.gordontafe.edu.au 03.08.01, 06:38 Czesc,Troche z "innej beczki"; czy ktos wie jaki jest adres email-owy "Programu 3" Polskiego Radia/lub redaktora Marka Niedzwieckiego (Niedzwiedzia)i czy mozna sluchac naszej "Trojki" w Victorii. Z gory dziekuje za informacje Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIK Re: POLACY W AUSTRALI IP: 213.68.38.* 03.08.01, 09:32 Czesc! Zazdroszcze Tobie wyjazdu do Perth! W lutym i marcu tego roku bylem tam na szkoleniu z pracy w Curtin University. Wspaniale miasto, w porownaniu do Sydney duzo bardziej przyjazne, otwarte, moze nawet troche prowincjonalne ale w dobrym tego slowa znaczeniu. Potencjalem Perth sa tam mieszkajacy ludzie. To prawdziwie kosmoplityczny zlepek, bez jakichkolwiek problemow na podlozu rasowym. Maja oczywiscie swoje problemy: recesja, spadek wartosci AUD, rosnace bezrobocie itp. Ale kto ich nie ma? Ja juz od 11 lat mieszkam w Niemczech i musze przyznac, ze gdybym mogl cofnac czas, prawdopodobnie sprobowalbym szczescia wlasnie tam! Powodzenia wszystkim mieszkajacym i wybierajacym sie do Perth! Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 03.08.01, 12:03 Wyjazd na szkolenie do Australii? Musiasz być ważną szychą. A tak poważnie to przyda mi się ten wyjazd, podszkolę przynajmniej swój angielski który nie jest zbyt dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 03.08.01, 12:21 tolo wiec czekam na znak zycia od ciebie juz w perth)))))))) o angielski sie nie martw pozdrawiam mag Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 03.08.01, 14:56 Dzięki. Na 100% się odezwę. podaj adres e-mailem to przyślę kartkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: POLACY W AUSTRALI Polskie radio IP: *.nq.net 04.08.01, 23:08 Poszukaj w jakiej kolwiek wyszukiwarze Polskie radio i wpisz Zapraszamy do trojki. Kto Cie tak potwornie zrazil do polakow?Omin,pomin, nawiaz nowe kontakty i rob selekcje.Jest tu cala masa bardzo prawdziwych ,porzadnych,solidnych ,pomocnych ,kochanych Polakow !!!!!Tylko musisz byc rozwazna i selektywna.Ja tez znam sporo nieciekawych ,ale przyjaznie sie tylko z tymi ciekawymi w kazdej nacji jest ten sam problem.Optymizmu troche wiary w siebie i innych.Powodzenia i fajnych nowych znajomych Wsrod Polakow,tylko szukaj wsrod LUDZI a nie smatakow.Pozdrowienia Z tropicalnego Cairns dla ciebie i kazdego innego Polaka ktory jest prawdziwym CZlowiekiem przez duze CZ.....Tak mawiala moja Babcia i ja mam to za swoja doktryne zyciowa.Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: POLACY W AUSTRALI Polskie radio IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:20 Gość portalu: Dorota napisał(a): > Poszukaj w jakiej kolwiek wyszukiwarze Polskie radio i wpisz Zapraszamy do > trojki. Kto Cie tak potwornie zrazil do polakow?Omin,pomin, nawiaz nowe > kontakty i rob selekcje.Jest tu cala masa bardzo > prawdziwych ,porzadnych,solidnych ,pomocnych ,kochanych Polakow !!!!!Tylko > musisz byc rozwazna i selektywna.Ja tez znam sporo nieciekawych ,ale przyjaznie > > sie tylko z tymi ciekawymi w kazdej nacji jest ten sam problem.Optymizmu troche > > wiary w siebie i innych.Powodzenia i fajnych nowych znajomych Wsrod > Polakow,tylko szukaj wsrod LUDZI a nie smatakow.Pozdrowienia Z tropicalnego > Cairns dla ciebie i kazdego innego Polaka ktory jest prawdziwym CZlowiekiem > przez duze CZ.....Tak mawiala moja Babcia i ja mam to za swoja doktryne > zyciowa.Dorota Pozdrowienia dla Doroty z Southern California! Tutaj ciezko z Polakami wiekszosc juz sie zdegradowala jak 90% Amerykanow! ale Mam paru wspanialych znajomych Polakow w Concord kolo San Francisco... Wkrotce wybieramy sie do Cairns tutaj nam sie nie podoba!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 18.08.01, 13:09 hmm postanowilam odswiezyc temat bo cos daleko spadl no wlasnie czemu nikt sie nie odzywa,wchodze tu codziennie i cisza w naszym watku jak makiem zasial...... pozdrawiam mag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 19.08.01, 09:01 przyznaje ze paru klutnikow odebralo mi chec wypowiadania sie a i ostatnio bylem bardzo zajety i nie mialem czasu wchodzic na forum,ale jednak ciagle chetnie nawiaze rozmowe z milymi ludzmi. Pozdrowienia dla wszystkich z Perth. maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MW Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.hay.dialup.connect.net.au 19.08.01, 10:46 W Sydney przez ostatnie 2 dni tak wialo,ze strach bylo wchodzic na komputer (zeby wszystkie dane nie poszly z wiatrem). Moze dlatego taka cisza. Odpowiedz Link Zgłoś
dreptak2k Re: POLACY W AUSTRALI 03.09.01, 01:28 Gość portalu: mag napisał(a): > no wlasnie czemu nikt sie nie odzywa,wchodze tu codziennie i cisza w naszym Latwo ci mowic (i pisac) z Cairns. W Sydney paluszki do klawiatury przymarzaja, zatoka zamarzla, most sie zawalil (nie obliczony na takie mrozy), totez hibernujemy i czekamy. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 03.09.01, 13:32 Dobrze Wam tam w Sydnej macie ludzkie temperatury a paluszki mozna na klawiaturze rozgrzac i cos ciekawego prosze opisac .U nas wilgoc sie zaczela wraz z 1 dniem wiosny trzeba bedzie gdzies uciec w chlodniejsze rejony.postaram sie nastepnym razem cos wiecej bo nie czas na pisanie dla mnie.Pozdrowienia wraz z ciepelkiem przesylam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 20.08.01, 03:17 Chyba niektorym wywialo dane ,bo Cybergazeta byla zamknieta przez caly weekend. W Perth choc swieci slonce to zimno jak na biegunie , no moze troche przesadzam ale 2-3 stopnie ,choc tylko w nocy , to przeciez mrozy nieslychane. Pozdrowienia maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 20.08.01, 04:11 Gość portalu: maz napisał(a): > Chyba niektorym wywialo dane ,bo Cybergazeta byla zamknieta przez caly weekend. > W Perth choc swieci slonce to zimno jak na biegunie , no moze troche przesadzam > ale 2-3 stopnie ,choc tylko w nocy , to przeciez mrozy nieslychane. > Pozdrowienia > maz maz ale przyznasz ze weekend byl bardzo ladny)))slonko itd,tylko fakt w nocy mroz pozdrowienia mag Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 20.08.01, 11:45 No tak, nie ma mnie pare dni a tu taki bałagan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 21.08.01, 03:20 Czesc Wszystkim! Masz racje Mag nie tylko weekend ale i dni w ciagu tygodnia sa bardzo przyjemne, i teraz wyslalismy troche tego ciepelka tym z Sydney co im tam tak wialo. Poprzednio wyslalismy Im dobra pogode balonem i chyba dlatego dotarly tylko same wiatry (ha...ha...ha...) a tak na powaznie to czekam z utesknieniem na troche cieplejsze noce , bo chce sie wybrac do Coral Bay. Tolo 123 o jakim balaganie mowisz? maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 21.08.01, 06:17 hm zaciekawiles mnie,gdzie jest coral bay? pozdrowy mag P.P. maz podobno pogoda ma sie popsuc juz od srody(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 22.08.01, 03:42 Tolo123 wiem ze to tylko takie wyrazenie nie przejmuj sie i traktuj moje wypowiedzi troche z przymruzeniem oka. Mag ! Nie slyszlales o Coral Bay ? Wiec juz donosze wszystko co wiem na ten temat ,a donoszenie, specjalnie na odleglosc, to moja specjalnosc ,wiec bedzie tego troche. Jakies 1200 km na polnoc od Perth , jadac Brand H-wy,jest wlasnie miejsce nazywane Coral Bay.Nie zrazaj sie odlegloscia bo jak wiesz to nie jest tak duzo jak na warunki australijskie, a i latwo mozna tam zajechac w ciagu 12 godzin. Samo Coral Bay sklada sie z dwoch caravan parkow , hotelu , paru malych sklepikow typu "igly,widly i powodly", a i ostatni raz jak tam bylem to widzialem nowe domki-apartamenty do wynajecia dla bardziej wygodnych turystow. Oczywiscie cala atrakcja tego miejsca jest w przepieknie czystej wodzie Oceanu a wlasciwie pod nia .Coral Bay znajduje sie na podstawie polwyspu Exmouth po jego zewnetrznej stronie od Oceanu i jest odgrodzone ,ciagnaca sie przez jakies 200 km rafa koralowa , w sklad ktorej wchodzi rowniez slynna Ningaloo Reef ze wszystkimi National Parkami polozonymi wzdluz wybrzeza. Uroki tych miejsc moga smialo konkurowac ze slynna Wielka Rafa Koralowa w Queensland , tym bardzej ze jeszcze nie ma tu tylu turystow i mozna bardzo latwo znalezc wiele miejsc gdzie nie ma sladu czlowieka.Zeby bardziej zachecic dodam ze do ogladania cudow podwodnych , nie potrzeba wcale zadnego fikusnego sprzetu do nurkowania,wystarczy zwykla maska z fajka i pletwy. No i jak ? Ciagle wzrasta Twoja ciekawosc? maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 22.08.01, 06:39 maz dziekuje))) narobiles mi strasznej ochoty na tamte okolice,ja na pln dotarlam najdalej do monkey mia moze sie wybiore do coral bay we wrzesniu)) jeszcze raz dziekuje (teraz bede chorowac na ten wyjazd))) pozdrawiam mag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 22.08.01, 06:44 hm maz przeczytalam jeszcze raz twoj post i chcialam sprostowac jedna rzecz) jestem kobitka pozdrowienia mag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 23.08.01, 03:33 Mag ! Przepraszam jesli Cie urazilem nie wiedzialem ,bo i skad ,ze jestes "kobitka". Nic to.Ja tez do Coral Bay pojade chyba we wrzesniu,i przyznaje sie po cichu ze to bedzie moj ,a wlasciwie nasz moj z zona,pierwszy wyjazd bez dzieci od lat.......hm juz dosc wielu. Jako stary wloczykij polecam Ci ,jak juz bedziesz tam na polnocy,objechanie calego polwyspu Exmouth,co mysle ze i tak zrobisz bez mojej zachety. Pozdrowienia. maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 23.08.01, 06:20 maz absolutnie mnie nie uraziles niczym sie nie przejmuj))) za wskazowki dotyczace pln bardzo dziekuje ,napewno skorzystam w koncu jestem geografem)))) a Tobie wraz z Zona ,zycze bardzo udanego wypoczynku,sobie zreszta tez))) pozdrawiam mag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 01.09.01, 04:44 Chyba ta ja Ja wystraszylem zaproszeniem do Coral Bay. maz Odpowiedz Link Zgłoś
blonda_londa Re:polacy w australii 01.12.08, 09:17 czesc!!! my z mezem dopiero planujemy wyjazd... moj matt byl studentem w australii i chce wyjechac(Jest nauczycielem) bardzo chetnie chca go z powrotem. tylko teraz ja sie wacham... piszecie ze nie jest ciekawie lekarze doh d,,, i brak prcacy??? raany nie wyobrazam sobie gorszych lekarzy od angielskich.. to jak naprawde jest tak zle czy troszke marudzimy ?? pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re:polacy w australii 01.12.08, 09:36 >nie wyobrazam sobie gorszych lekarzy od angielskich.. nie wiem jak z lekarzami, bo od dziecka zdrowy jestem, ale inzynierowie angielscy to tragedia Odpowiedz Link Zgłoś
bluff Re:polacy w australii 01.12.08, 14:22 najlepsi inzynierowie sa z Pl,sa wlasnie w anglii....,australia jakos sobie radzi bez nich Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re:polacy w australii 01.12.08, 20:21 Kolejni co szukac chca szczescia tam, skad ludzie uciekaja? Odpowiedz Link Zgłoś
bluff Re:polacy w australii 01.12.08, 23:18 Inzynierowie w Au sa OK,natomiast byl tam jeden niedouczony phd ale wrocil do domu gdzie nostryfikuje wlasnie mature plujac zolcia na kraj w ktorym spedzil ponad 20 lat za pieniadze podatnikow. Odpowiedz Link Zgłoś
gaassarbajter Re:polacy w australii 02.12.08, 10:14 W Australii to ja placilem podatki, i nic za to nie mialem. Zas zostali w niej z Polakow tylko tacy nieudacznicy jak bluff, ktorzy nie maja szansy na jakiekiolwiek platne zajecie w Polsce, wiec zyja w Australii na zasilku, plujac jednoczesnie na Polske... Odpowiedz Link Zgłoś
bluff Re:polacy w australii 02.12.08, 12:27 hej,ty,cwany phd,od 5 mies jestem w Polsce,zapewne masz jakies metody aby pobierac zasilek bedac jednoczesnie poza granicami AU? Zaznaczajac,ze mam wciaz jeden paszport i wszedzie jedno nazwisko,znam takiego co majac 2 paszporty na dwa nazwiska taki robi.... Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re:polacy w australii 02.12.08, 20:29 Co robisz w Polsce, ktora tak przeciez gardzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
bluff Re:polacy w australii 02.12.08, 20:41 co ja robie w Polsce to moja sprawa i bede tu jeszcze przez jakis czas jesli cie to ciekawi kagan,natomiast co ty robisz to jest ogolnie wiadome,radze zacznij od nostryfikacji matury. PS.pokaz moj choc jeden post w ktorym znajdziesz cokolwiek pogardliwego o Polsce.Nie mylic z krytyka obecnej rzeczywistosci,czasami i to bez wdawania sie w dyskusje.Pogardliwie to ja wyrazam sie prawie w kazdym poscie o tobie natomiast. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re:polacy w australii 03.12.08, 14:14 Pamietaj, ze jak za dlugo bedziesz siedziec w Polsce, to nie bedziesz mogl wrocic do Australii... Szykuja tam bowiem nowe przepisy w sprawie permanent residents & naturalised citiens, ktorzy po roku beda tracic automatycznie prawo do powrotu do Australii na tej zasadzie, ze przebywajac tak dlugo poza Australia, wykazuja brak przywiazania i lojalnosci do tejze Australii... Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re:polacy w australii 03.12.08, 14:19 www.citizenship.gov.au/law-and-policy/history/changesResidenceRequirementsQA.htm Odpowiedz Link Zgłoś
bluff Re:polacy w australii 03.12.08, 16:35 wciaz ci powtarzam kagan abys zaczal uczyc sie angielskiego,poleganie na kiepskim tlumaczu nie rozwiazuje ci problemu.Martw sie o siebie,wiem,ze ty natomiast powrotu do Au zdecydowanie nie masz,wiesz dlaczego?Ja moge sobie bywac poza granicami tak dlugo jak mi sie podoba i wrocic jak juz mi sie znudza te podroze. Odpowiedz Link Zgłoś
gaassarbajter Re:polacy w australii 04.12.08, 10:03 Zrozumiles ten tekst, czy nie? Siedzisz ponad rok poza Australia, i tracisz paszport. To chyba proste... Odpowiedz Link Zgłoś
bluff Re:polacy w australii 04.12.08, 11:46 pojecia nie masz co czytasz kagan,popros kogos aby ci wytlumaczyl o co chodzi w tych starych juz(2007) przepisach.Nie osmieszaj sie czlowieku. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re:polacy w australii 04.12.08, 11:51 Poczytaj najnowsza wersje na: www.comlaw.gov.au/comlaw/management.nsf/lookupindexpagesbyid/IP200614688?OpenDocument The Australian Citizenship Act 2007 (with later changes) allows for revocation of Australian citizenship in very limited circumstances, mostly for convictions for actions prior to the acquisition of citizenship as well as (in case of naturalised citizens) in case of permanently abandoning Australia. Australian citizenship can be revoked if: * a person has been convicted of making a false statement or representation in relation to the person's application to become an Australian citizen or * a person is convicted of a serious criminal offence at any time prior to becoming a citizen involving a sentence of 12 months or more or * the approval to become an Australian citizen was gained as a result of migration-related fraud or * the approval to become an Australian citizen was gained as a result of third party fraud; for example, fraudulent conduct by a migration agent in the citizenship application and it would be contrary to the public interest for the person to remain an Australian citizen or * in case of naturalised citizens, if a person resides continuously more than one calendar year outside Australia (or resides for more than two calendar years in a continuous period of five years). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie IP: *.nq.net 24.08.01, 06:58 no nareszcie milo tu i przyjemnie,ludzie wymieniaja wiadomosci ,pozdrowienia i tak byc powinno.Mowia mi ze jestem niepoprawna optymistka ,a jednak jest sie z czego cieszyc.Tyle tylko ze nikt teraz nie chce ze mna rozmawiac Ale ja sie tak latwo nie poddaje.podoba mi sie Coral Bay tyle tylko ze dla mnie to daleko,a dzikie miejsca to i tutaj sa,i tu tez ja tylko z fajka i maska nurkuje.Planuje wkrotce i niebawem wybrac sie gora przez Drwin do Broom to pewnie te pare kilometrow nadrzuce zeby Coral Bay tez zobaczyc.pozdrowienia z jeszcze milego Cairn bo pogoda jest jeszcze super ale od grudnia trzeba bedzie szukac czegos chlodniejszego. pa dorota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie IP: *.conceptual.net.au 27.08.01, 03:29 Nikt z Toba nie rozmawia bo sama przestalas sie odzywac. Do Broom i Darwin radze wybrac sie teraz ,bo w grudniu ,i wczesniej jeszcze, to nie mozna tam bardzo wytrzymac, szczegolnie bez air-condition.A moze to tylko ja wysiadam w takich temperaturach?Choc tak naprawde to te temperatury nie sa taki zle tylko wilgotnosc powietrza daje w "skore". Wiec kiedy planujesz swoja podroz ? pozdrowienia. maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie IP: *.nq.net 03.09.01, 13:20 dziki za odpowiedz znam tropic od 14 lat i rzeki ktore podnosza sie z minuty na minute teraz to narazie na poludnie w ucieczce przed wilgocia ktorej nikt chyba nie trawi.Z fajnych wypraw i egzotycznych proponuje Papua Nowa Gwinea znajomi wrocili i cuda opowiadali dziki i nawet przez Boga zapomniany kraj ,cos co nam w tych czasach nie kojarzy sie z rzeczywistoscia .Zajrze tu za pare dni bo narazie mam tylko minutke .pozdrawiam dorota Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie 04.09.01, 16:48 A co tam u ciebie słychać Maz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA IP: *.conceptual.net.au 08.09.01, 06:39 I wszyscy Sympatycy .Dlaczego tu tak cicho! Czy Tolo123 juz jedzie do nas? Czy Dorota juz gdzies dojechala,do miejsc cywilizowanych z dostepem do netu? Czy Mag jest juz w drodze na Coral Bay? Kiedy Justyna przyjezdza zwiedzac WA.? Czy Sydney juz zasypalo sniegiem ? Hello ! C Z Y K T O S O D P I S Z E ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA IP: *.nq.net 09.09.01, 23:53 czsc !!! faktycznie tu cicho temat ucichl ,przestalismy sie zaczepiac i cisza ,proponuje cos nowego !!!NP:kiedy i dlaczego wyjechalismy z Polski? albo dlaczego i co podoba mi sie w aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaustrali ,najfajniejsze kampingi sa w Palmcov ,Ellis Beach $60 P.N.albo ciekawa droga z Cairns do Brisbane jest tylko Gorami ,po drodze warto zobaczyc to i to albo tu czy tam warto sie zatrzymac ...........Rzucam haslo i czekam na Wasze pomysly.Ja wybieram sie do Brisbane i Sydney bo tu robi sie za cieplo.pa pa do nastepnego dorota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA IP: *.conceptual.net.au 10.09.01, 06:35 Czesc ! To widze ze zmienilas trase.A o jakich kampingach piszesz? Czy o tych przydroznych miejscach postoju, wspanialych w Queensland ,niezlych w Northern Territory ,czy zasmieconych i obskornych w N.S.W i W.A.? Caravan Parki ,mysle ze sa mniej wiecej wszedzie jednakowe za wyjatkiem oczywiscie polozenia i ceny ? Pozdrowienia. maz Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA 10.09.01, 14:00 Ja jeżeli chodzi o Perth to już wróciłem. Byłem tak tylko 8 dni. To krótko ale nie żałuję. To jest świetne miejsce zupełnie inne niż Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yos Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 10.09.01, 16:14 Witajcie - nie gniewajcie za tak bezpośrednią formę , ale trochę jakbym Was znał z tego forum i z innych ( szczególnie Dorotę z turystycznego ).A pozwoliłem sobie na taki "wprost" post do Was , bo proszę Was o radę : chciałbym wyemigrować do Australii już od kilku lat.Mam 33 lata , język znam biegle ( mieszkałem w Irlandii ) , nie mam poszukiwanego w Australii zawodu ( jestem prawnikiem po polskich studiach ) , mam dwoje dzieci ( 3 i 7 lat ) i niepracującą żonę.Nie mam innego niż Wy źródła informacji.Będę wdzięczny za każdą informację - również na priv: yosarian@interia.pl. Dzięki . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: *.conceptual.net.au 11.09.01, 05:52 Tolo ! tylko 8 dni w Perth? To przeciez prawie tyle czasu trzeba tu jechac jesli policzymy podroz w obie strony.Mozna wiedziec co Cie tak szybko wygnalo ? Yos ! Nie masz za co przepraszac, dobrze ze tu panuje swobodna atmosfera i kazdy kto sie chce wlaczyc jest mile widziany /slyszany ,czytany?/ Jak sam sie domyslasz zawod i prawo polskie jest zupelnie inne ,tutejsze prawo jest oparte na prawie angielskim i charakteryzuje sie tym ,ze go........nie ma. Tak to przynajmniej wyglada dla takiego laika jak ja.Czy masz jeszcze inny zawod na ktorym moglbys sie "oprzec" ? maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yos Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 11.09.01, 09:59 10 lat mojej dotychczasowej pracy zawodowej jest związane z zarządzaniem sprzedażą ( stanowiska menadżerskie w firmach produkcyjno-handlowych , w tym zagranicznych ).Nie pisałem o tym , bo zdaję sobie sprawę,że dla emigrantów możliwości pracy na takich stanowiskach są ograniczone ( czyli żadne).Wygląda na to , że w "ziemi obiecanej" musiałbym przyjąć każdą pracę - co chętnie uczynię. yos Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: *.conceptual.net.au 13.09.01, 04:16 Czesc Yos! Przepraszam ze nie odpisalem juz wczoraj ,ale z cala reszta swiata sledzilem tragedie amerykanska.Wracajac do interesujacego Cie tematu , mysle ze z 10-cio letnim stazem w markietingu nie bedziesz mial wiekszych problemow ze znalezieniem pracy,tym bardziej jezeli pracowales w firmie /firmach ? / irlandzkich.Dobrze oczywiscie bylo by dowiedziec sie czy te firmy nie maja jakichs filii w Australii i KONIECZNIE wez od nich referencje na ktore tu bardzo zwraca sie uwage, szczegolnie jesli pochodza z kraji anglojezycznych.Mysle ze pomoga Ci rowniez przy zalatwianiu emigracji. Powodzenia. maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: *.nq.net 14.09.01, 03:39 PROBUJ a nie pozalujesz,Australia jest warta zachodu,Maz Ci dobrze radzi ,zalatwiaj co sie da i gdzie sie da ,staraj sie przez firme ,szukaj tez w necie pracy u NAS ,bo chyba ciezko i coraz ciezej z emigracja tutaj.Dzialaj i informuj bedziemy sledzic Twoja akcje i sluzyc pomoca ,bo czyz nie jest to Naszym obowiazkiem ??????????Dorota Powodzenia i cierpliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yos Re: Dziękuję Wam maz i doroto ! IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 14.09.01, 10:19 Szczerze dziękuję za Wasze rady i dodanie otuchy.Przyznam , że najtrudniej będzie w domu , bo jeśli wszystkie kobiety są zmienne - to moja żona jest na pewno w czołówce.Ale walczę ! Będę starał się relacjonować postępy.Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję.yos. Mój e-mail : yosarian@interia.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! 29.04.02, 14:14 Ja tu zawsze byłem, od paczątku tego wątku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bob Re: HEJ tolo123 , pozdrowienia IP: *.netspace.net.au 21.02.04, 22:23 33 lata, ja tu przyjechalem /na Tasmanie/ mialem 31 lat. Wlasciwie kilka razy przekwlifikowywalem sie, niestety trzeba byc elastycznym. Zawody ktore sa akceptowane w australii to przede wszystkim zwiazane z medycyna: pielegniarka, masazysta, podiatra. Nie ma cudow, nawet jak sie przyjedzie zajmuje okolo 2-3 lata aby zaakceptowac inna rzeczywistosc.Generalnie kto tu przyjezdza idzie do szkoly, nauka angielskiego, zawodu, lub studia.Mam kilku znajomych i przyjaciol ktorzy po tej procedurze dostali calkiem wzgledne prace.Na Tasmanii jest okolo 800 Polonii: mamy w skladzie profesora /uniwersytet/, 5-6 ludzi z doktoratami, ok. 20 z wyzszym wyksztalceniem, 4 lekarzy mowiacych po polsku itd. Czyli nie jest zle jak na taka mala grupe.Wydarzenia kulturalne? Co 3 lata mamy w Ausstralii POLART festiwal ostatni by w Sydnej /27 grudzien-4 styczen2004/ nastepny bedzie 2006 Tasmania. zyczac powodzenia bob tasmania.wizytowka.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! 26.05.05, 13:22 Nie masz sznas na prace w zawodzie w Australii. Tu jest zreszta realne bezrobocie ok. 18%. Myle, ze ta wiadomosc ci wiele powie! pozdr. z Melbourne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA IP: *.nq.net 14.09.01, 03:10 Wiesz ze ja mam chyba szczescie :nie zdazylo mi sie do tej pory zatrzymac sie na brudnym kampingu chyba ze na dziko ,to faktycznie patalajstwo zostawia smiecie po sobie i nie zawsze moga tam porzadkowi dotrzec.Ja osobiscie odnosze wrazenie tu w Queensland ze jest raczej czysto na platnych kampingach ,ale faktycznie masz racje kultura jest tu dosc niska i nikt nie reaguje na to ze droga miedzy szkola a sklepikiem jest zaslana smieciami ,szkoly tez pelne papierkow po cukierkach ,nastepny etap to butelki po piwie a najbardziej boje sie strzykawek(chodz o wyrzucanie strzykawek tutaj bardziej dbaja niz o smiecie).U nas wakacje za tydzien i bede musiala sie gdzies ruszyc -planuje Magnetick IslandMam tam znajomych polakow,Bowen bo tez tam moja przyjaciolka mieszka i potem gorami do Brisbane odwiedzic znajomych i sprawdzic czy tam oby na pewno trawa nie jest zielensza.Pa pozdrawiam Was wszystkich Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA 10.04.02, 08:54 Dość długo nie było mnie na tym forum, ale już jestem. Niestety wyparował mi gdzieś adres maz i nie mogę jej odpisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie IP: *.clinika.pl 04.09.01, 10:47 Niestety ja nie dotarłam do Broom i bardzo tego żałuje, jak teraz czytam że ktoś się tam wybiera to aż mi żal serce ściska. byłam w Australii 3 miesiące i zjeździłam cala oprócz zachodniego wybrzeża. Obiecałam sobie że wrócę do A. za parę lat i tym razem poświecę czas odkrywaniu wyłącznie WA. Pozdrawiam wszystkich polskich podróżników. Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 05.09.01, 13:40 Czy z wakacjami które się skończyłwy wszyscy pouciekali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 14.09.01, 02:35 u nas wakacje jeszcze sie nie zaczely. Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 15.09.01, 12:38 U nas niestety już koniec. Wrzesień Młodzież i dzieci do szkoły reszta wraca do "normalnego" trybu życia. Odpowiedz Link Zgłoś
eta5 Szukam znajomego w Australii 12.02.03, 17:37 Cześć Szukam Włodka Łobko. Pochodzi z Wrocławia. Do australii wyjechał jakieś 13 lat temu. Nie znam niestety miejsca zamieszkania. może mi pomożecie? dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bonnie Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.56.213.* 13.02.03, 08:59 Jestem w Australii od dwoch tygodni. Jest mi przykro, bo te dwa tygodnie mocno mnie rozczarowaly i sfrustrowaly. Zastanawiam sie, czy to tylko taki poczatkowy kryzys, czy jednak nie przystosuje sie. Czy ktos przezywal to samo co ja po przyjezdzie? Moja corka chce wracac do Polski jak najszybciej. Nie wiem co mam robic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 22.09.01, 10:39 Bo sam sie nic nie odzywasz. Ciagle ciekawi mnie (a podobno ciekawosc to pierwszy stopien do....wiedzy(????)] dlaczego tak szybko wyjechales z Perth? No nie bede sugerowal ze Ci sie nie podobalo i rozumie szybkie sluzbowe wyjazdy ale tylko dziewiec dni? Pozdrowienia maz Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 25.09.01, 08:16 Niestety zmusiły mnie na to dwie rzeczy. Pierwsza to mój szef który do wyrozumiałych nie należy. Druga sprawa to finanse. Ta podróż uszczupliła w dość znaczny sposób mój budżet. A jak chcesz coś szybciej się dowiedzieć to pisz na adres: tolo123@poczta.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 26.09.01, 02:46 to prawda ze wyrozumialego szefa nie jest latwo znalesc , a pytalem dlatego bo tu dojechac to jest naprwde kawal drogi no i oczywiscie droga impreza,szczegolnie teraz po "madrosciach" rzadu federalnego,kiedy bilet lotniczy z Perth do Sydney /return/kosztuje ok A$ 1600 , a bilet z Perth do LONDYNU /return/ ok A$ 1300.Ladna proporcja ? To kiedy sie wybierasz do nas nastepnym razem ? Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 26.09.01, 17:01 Dość sporą część "kosztów" pokryła moja wspaniała rodzinka fundując mi przy okzji fajną wycieczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: POLACY W AUSTRALI 05.04.02, 16:51 Ciekawe czy jeszcze ktoś piszę na to forum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burak Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.proxy.aol.com 06.04.02, 11:40 Burak wybiera sie do Australi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lora Re: Zastanawiam sie....... IP: *.server.ntl.com 26.09.01, 15:15 jak to sie stalo ze wy wszyscy tu obecni wyladowaliscie w Australii? Dlaczego tak daleko? Czy jest latwiej wyjechac do Aussie niz do krajow europy Zachodniej jesli juz mowa o jakimkolwiek wyjezdzie? Pozdrawiam Lora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: Zastanawiam sie....... IP: *.free2air.com.au 27.09.01, 02:57 Daleko....od czego????????? Wcale nie mysle ze otrzymac prawo stalego pobytu w Australii jest latwiej niz gdzie indziej , a tak naprawde to niewyobrazam sobie powrotu do zatloczonego zycia w Europie. maz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ROMAN Re: Zastanawiam sie....... IP: *.sanjose-01-02rs16rt.ca.dial-access.att.net 12.10.01, 08:31 Niestety Australia to tylko dupa swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Viejo Re: Zastanawiam sie....... IP: *.can.dialup.connect.net.au 27.09.01, 04:40 Gość portalu: Lora napisał(a): > jak to sie stalo ze wy wszyscy tu obecni wyladowaliscie w Australii? Dlaczego > tak daleko? Czy jest latwiej wyjechac do Aussie niz do krajow europy Zachodniej > > jesli juz mowa o jakimkolwiek wyjezdzie? > Pozdrawiam Lora Sa tylko trzy kraje aktywnie prowadzace duze programy imigracyjne (od kiludzisieciu do kilkuset tysiecy wiz na pobyt staly rocznie): Australia, Kanada i USA. cala Europa Zachodnia razem nie przyjmuje na osiedlenie drobnej czesci tego, co te trzy kraje "Nowego Swiata". W tym sensie jest latwiej. Jest latwiej rowniez adaptacyjnie, bo w krajach zbudowanych przez imigrantow nikomu sie nie zdaje, ze niebo sie na glowe wali z tego powodu, ze w spoleczenstwie funkcjonuje na codzien kilkadziesiat jezykow, kilka religii i kazde mozliwe poglady pod sloncem. W "Nowym Swiecie" nikomu to nie wadzi. W takich zas np. Niemczech nadal duzo sie bredzi o "germanskiej krwi" i przekletych cudzoziemcach. W Australii tego nie ma. Ponadto te trzy kraje "Nowego Swiata" aktywnie integruja imigrantow, zachecaja do przyjmowania obywatelstwa i pilnuja przestrzegania ustaw antydyskryminacyjnych. W Australii jestes tak samo dobra jak kazdy inny. A nigdy taka nie bedziesz w Wielkiej Brytanii, Francji czy Niemczech, gdzie dlugo, dlugo bedzie sie liczyc twoj akcent, nazwisko panienskie matki i miejsce urodzenia. Jednym slowem, w Australii Polakow traktuje sie tak, jak nalezy - to znaczy tak samo jak wszystkich innych. Po pieciu latach na tym kontynencie jak od Lizony do Uralu nie zechcesz juz zyc nigdzie indziej, przyzwyczaiwszy sie do minimalistycznego i sprawnie funkcjonujacego panstwa, rozsadnego prawa, daleko posunietej tolerancji, oraz swietego spokoju od wszelkiego rodzaju nawiedzonych. Po 15 latach - juz tylko Australijka. A kazdy nawiedzony, ktory chcialby mnie opluc za wynarodowienie albo zaniedbanie opoki, przedmurza, praprzodkow oraz wozu Drzymaly etc., musi tu najpierw przyplynac wplaw, przez dwa oceany. To tez duzy komfort. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: Zastanawiam sie.......Wyjazd?????? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:37 Gość portalu: Lora napisał(a): > jak to sie stalo ze wy wszyscy tu obecni wyladowaliscie w Australii? Dlaczego > tak daleko? Czy jest latwiej wyjechac do Aussie niz do krajow europy Zachodniej > > jesli juz mowa o jakimkolwiek wyjezdzie? > Pozdrawiam Lora Nie jest latwiej ani trudniej! ale na pewno nie wyjezdzaj do CAliforni! Ja stad spierdalam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
luizaeliza podlasia, mazur itd ... 06.04.02, 12:34 Zazdroszcze wszyskim, ktorzy sie spakowali i wujechali z Polski. O nie nie dlatego zr ja nie moge pojechac, a dlatego ,ze juz tam jestescie. Ja nie wyjade bo musze sie obronic, ale kto wie co zrobie po magisterce ... przeplyne wielka wode i zralizuje swoje marzenia, bo to chyba najwazniejsze w zyciu czlowieka - byc szczesliwym i dawac szczescie innym. Siedze sobie teraz w bibliotece uniwersyteckiej i marze ... Trzymajcie sie - moze sie spotakmy ... Luiza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: podlasia, mazur itd ... IP: *.nq.net 09.04.02, 14:43 ACH LUIZO!!! wspaniala marzaca dziewczyno-mlodosc jest przepiekna ,bo potrafi marzyc!!!!!!!!!! obron magisterke i realizuj swoje marzenia! powodzenia i spelnienia wszystkich marzen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mazur Re: podlasia, mazur itd ...co????? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:40 luizaeliza napisał(a): > Zazdroszcze wszyskim, ktorzy sie spakowali i wujechali z Polski. O nie nie > dlatego zr ja nie moge pojechac, a dlatego ,ze juz tam jestescie. Ja nie wyjade > > bo musze sie obronic, ale kto wie co zrobie po magisterce ... przeplyne wielka > wode i zralizuje swoje marzenia, bo to chyba najwazniejsze w zyciu czlowieka - > byc szczesliwym i dawac szczescie innym. Siedze sobie teraz w bibliotece > uniwersyteckiej i marze ... Trzymajcie sie - moze sie spotakmy ... > > Luiza co z tymi Mazurami???? Sa swietne!!!!!! Wszystko tylko nie USA!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajitnes Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.sunsh1.vic.optusnet.com.au 06.04.02, 13:43 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajwitnes Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.sunsh1.vic.optusnet.com.au 06.04.02, 13:50 Zapomnialas o Melbourne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.arach.net.au 12.04.02, 01:31 tolo123 napisał(a): > Czy zna ktoś adres MAZ? Czesc Tolo !!!!!!! Pisz na adres waldek@poczta.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: POLACY W SYDNEY 11.04.02, 22:17 Z Sydnejczykow jeden Stary sie odezwal, a przeciez jest nas tu tak wielu! Odezwijcie sie - co porabiacie, dlaczego przyjechaliscie, co lubicie w Australii! Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miskoala Re: POLACY W SYDNEY IP: 144.138.139.* 19.04.02, 17:00 luiza-w-ogrodzie napisał(a): > co lubicie w > Australii! > > Luiza-w-Ogrodzie Pogode, nie sadzilem ze jest z tym tu tak dobrze. Zastanawiajac sie nad wyborem kraju padlo na Australie. Europa z mojego punktu widzenia wydala sie zbyt hermetyczna. USA chyba uprzedzone do polaków. Canada napewno za zimna. Australia jako kraj o najmlodszych tradycjach emigracyjnych wydal mi sie najprzyjazniejszy, pomyslalem ze znajdzie sie jeszcze jedno miejsce dla polaka. I jak narazie nie zaluje, ale jestem tu osiem miesiecy wiec wszystko moze sie jeszcze zmienic. Moze na jeszcze lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaola Re: POLACY W AUSTRALII IP: *.ds.pg.gda.pl 19.04.02, 18:32 Gość portalu: miskoala napisał(a): > Pogode, nie sadzilem ze jest z tym tu tak dobrze. Zastanawiajac sie nad wyborem > > kraju padlo na Australie. Europa z mojego punktu widzenia wydala sie zbyt > hermetyczna. USA chyba uprzedzone do polaków. Canada napewno za zimna. Australi > a > jako kraj o najmlodszych tradycjach emigracyjnych wydal mi sie najprzyjazniejsz > y, > pomyslalem ze znajdzie sie jeszcze jedno miejsce dla polaka. I jak narazie nie > zaluje, ale jestem tu osiem miesiecy wiec wszystko moze sie jeszcze zmienic. Mo > ze > na jeszcze lepsze. Witam, z powyzszych powodow, a pewnie znalazlo by sie ich jeszcze wiecej, interesujemy sie z mezem mozliwoscia zamieszkania w Australii. Niestety brak nam na razie funduszy na podroz oraz trudne poczatki... Ale na pewno kiedys tam dotrzemy. Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: POLACY W AUSTRALII 20.04.02, 10:11 sama podróż do Australii kosztuje fortunę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DundeeGi Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki IP: *.prem.tmns.net.au 20.04.02, 11:44 Nie sledzilam watku od poczatku, wiec dodam, ze ja mieszkam w Hunter Valley. A z innej beczki bo od poniedzilaku zaczynam moja nowa prace. Ciesze sie ze odeszlam z poprzedniej, pisalam poprzednio ze coraz czesciej poprzez prace mialam kontakt z Polakami ktorym sie tu, czyli w Australii nie powiodlo, bylo mi po prostu przykro. Popieram Luiza co powiedzialas w jedym z watkow, nie kazdy nadaje sie do wyemigrowania a co na pewno (to juz moje zdanie) do Oz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki 22.04.02, 09:02 Ja mam znajomą w Perth ale ostatnio straciłem z nią kontakt. A Ty długo mieszkasz w Australii? tolo1@poczta.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:45 Gość portalu: DundeeGi napisał(a): > Nie sledzilam watku od poczatku, wiec dodam, ze ja mieszkam w Hunter Valley. > A z innej beczki bo od poniedzilaku zaczynam moja nowa prace. > Ciesze sie ze odeszlam z poprzedniej, pisalam poprzednio ze coraz czesciej > poprzez prace mialam kontakt z Polakami ktorym sie tu, czyli w Australii nie > powiodlo, bylo mi po prostu przykro. > Popieram Luiza co powiedzialas w jedym z watkow, nie kazdy nadaje sie do > wyemigrowania a co na pewno (to juz moje zdanie) do Oz. > > Pozdrawiam A co sie niepowiodlo jesli mozna spytac??? Ja wyjezdzam z Cali tu jest tragicznie -szczegolnie dla emigrantow!! a Ty gdzie mieszkasz w S.A.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DundeeGi Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki IP: *.prem.tmns.net.au 22.04.02, 10:50 Wyjechalam ponad rok temu a mieszkam w NSW. Co mi sie niepowiodlo? przez dlugi okres czasu nie moglam znalezc pracy. Kazdy mi mowil jakie to mam wspaniale Resume, i jak dobrze mowie po angielsku ale jak przyszlo co do czego to zatrudniano kogos innego. Na szczescie mam to za soba, mam wspaniala prace i niestety zawdzieczam to nie sobie. Kumoterstwo i znajomosci funkcjonuja jak w Polsce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wik Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki IP: BEBRSPDC* / 194.78.137.* 22.04.02, 12:42 Gość portalu: DundeeGi napisał(a): > Wyjechalam ponad rok temu a mieszkam w NSW. Ja wlasnie bede wyjezdzal latem lub wczesna jesienia - wiza rezydencka skilled ind. i szukam lokalu tak aby juz przed przyjazdem miec cos zapewnione - nie chce z dziecmi wyladowac bez lokum. Jak Ty to sobie zalatwialas- bede wdzieczny za wszelkie porady Pozdrawiam Wik wiking17@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 22:25 Gość portalu: DundeeGi napisał(a): > Wyjechalam ponad rok temu a mieszkam w NSW. > Co mi sie niepowiodlo? przez dlugi okres czasu nie moglam znalezc pracy. Kazdy > mi mowil jakie to mam wspaniale Resume, i jak dobrze mowie po angielsku ale jak > > przyszlo co do czego to zatrudniano kogos innego. > Na szczescie mam to za soba, mam wspaniala prace i niestety zawdzieczam to nie > sobie. Kumoterstwo i znajomosci funkcjonuja jak w Polsce. > > Pozdrawiam Nic nie lepiej jak w USa, Californii! Tutaj moja zona z kilkuletnim doswiadczeniem i wspanialymi referencjami (od wielu osob)- zostala odrzucona nie raz dla ledo mowiacych dajacych sie wykorzystac (glownie przez zydkow) i oglupic Emigrantow z Meksyku! Poza tym jak za dobrze wygladasz lub jestes zbyt inteligentny-(madrzejszy niz twoj Boss!)-to tez czesto nie jest uznawane za pozytywne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.02, 13:04 witam! ja jestem jeszcze w Polsce,ale po wakacjach planuje wyjechac z kumplami do Australii. Mozesz (lub ktokolwiek kto to czyta)powiedziec jak wyglada sprawa znalezienia jakiejs pracy. Nie chodzi mi o jakas stala prace, bo my tylko na kilka miesiecy chcemy przyjechac. Z gory dziekuje pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: POLACY W AUSTRALII IP: 195.205.116.* 23.04.02, 16:00 Kochani, przeczytałam większosc waszych wypowiedzi....i ogarnela mnie panika. W przyszłym roku wybieram sie na stale do Australii, zapewniano mnie, ze to przyjazny kraj, mozna znalezc prace....a teraz mam tylko ogrom watpliwosci i strachu. Co robić? Czy tam jest az tak źle?? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wik Re: POLACY W SYDNEY IP: BEBRSPDC* / 194.78.137.* 22.04.02, 12:49 Gość portalu: miskoala napisał(a): ale jestem tu osiem miesiecy wiec wszystko moze sie jeszcze zmienic. Mo > ze > na jeszcze lepsze. Ja wlasnie bede wyjezdzal latem lub wczesna jesienia - wiza rezydencka skilled ind. i szukam lokalu tak aby juz przed przyjazdem miec cos zapewnione - nie chce z dziecmi wyladowac bez lokum. Jak Ty to sobie zalatwialas- bede wdzieczny za wszelkie porady Pozdrawiam Wik wiking17@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota JAKIE MIASTO POLECACIE I DLACZEGO????????????????? IP: *.nq.net 22.04.02, 23:59 Dosyc mam malej i goracej DZIORY pt Cairns , zabraklo mi juz pomyslow na przeniesienie sie chociazby na pare lat!! Adelaide ? Brisbane ? Sydney za drogie i za duze! Melbourne- 4 pory roku w ciagu 24 godzin ! reszty nie znam dobrze . Moze ktos ma jakis pomysl? pozdrowienia Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cali Re: JAKIE MIASTO POLECACIE I DLACZEGO????????????????? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.04.02, 01:03 Gość portalu: Dorota napisał(a): > Dosyc mam malej i goracej DZIORY pt Cairns , zabraklo > mi juz pomyslow na przeniesienie sie chociazby na pare > lat!! Adelaide ? Brisbane ? Sydney za drogie i za duze! > Melbourne- 4 pory roku w ciagu 24 godzin ! reszty nie > znam dobrze . Moze ktos ma jakis pomysl? pozdrowienia > Dorota!!! Napisz na Wilma136@hotmail.com to pogadamy o miastach gdyz tu fennel niejaki mnie sciga! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.corp.redshift.com 23.04.02, 07:20 Czy ktos moze mi powiedziec jakie sa zarobki Registered Nurse w Acute Care Hospital w Sydney czy Perth? Tak z 5-cio letnia praktyka. Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 23.04.02, 09:59 Gość portalu: Zosia napisał(a): > Czy ktos moze mi powiedziec jakie sa zarobki Registered Nurse w Acute Care > Hospital w Sydney czy Perth? Tak z 5-cio letnia praktyka. > nie wiem tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DundeeGi Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.prem.tmns.net.au 23.04.02, 10:53 Moja szwagierka jest Registered Nurse w Sydney, zarabia ponad $50,000 plus shift allowances. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.corp.redshift.com 23.04.02, 20:28 > Moja szwagierka jest Registered Nurse w Sydney, zarabia ponad $50,000 plus > shift allowances. Czyli przy przeliczniku 1 USD= $ Aus.1.85 to jest cos 27 tys. w USD. Czy to jest porownywalna do zarobkow inzynierskich i innych profesji? U nas w Kalifornii zarobki RN sa 20-40USD/godz, z shift differencial daje to 60- 80 tys.USD. Pytam sie dlatego bo znajoma mysli pojechac do Australii na 2 lata. Wynika ze finansowo to nie ma sensu. Jdnak moze domy i koszty utrzymania sa nizsze u was w proporcji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DundeeGi Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.prem.tmns.net.au 23.04.02, 22:56 Wynajecie domu w Sydney jest raczej drogie, Luiza tam mieszka wiec moze wiecej Ci podpowie. Z tego co wiem to te shift allowances sa wcale niezle. Co do inzynierow to nie mam pojecia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: POLACY W AUSTRALII - wynajem w Sydney 24.04.02, 11:58 Gość portalu: DundeeGi napisał(a): > Wynajecie domu w Sydney jest raczej drogie, Luiza tam mieszka wiec moze wiecej > Ci podpowie. Zalezy jaki dom, w jakiej dzielnicy. Przecietnej wielkosci dom (2-3 sypialnie) w przecietnej dzielnicy ok. 300 AUD na tydzien. Popatrz pod smh.com.au/classifieds/index.html w srodkowym okienku (Property) wybierz opcje "rent". Sprobuj wstawic dzielnice w promieniu 20 km od Sydney City np. Lane Cove, Ryde, Gladesville. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: POLACY W AUSTRALII - wynajem w Sydney IP: *.corp.redshift.com 25.04.02, 09:32 luiza-w-ogrodzie napisał(a): Dzieki Luiza. To faktycznie duzo taniej niz u nas i w tej sytuacji zarobek 50K AUD/rok nie jest zly. Jezeli koszty utrzymania sa tez w proporcji o tylez nizsze to wyglada zachecajaco. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: POLACY W AUSTRALII - wynajem w Sydney 25.04.02, 12:51 Gość portalu: Ola napisał(a): > luiza-w-ogrodzie napisał(a): > Dzieki Luiza. To faktycznie duzo taniej niz u nas i w tej sytuacji zarobek 50K > AUD/rok nie jest zly. Jezeli koszty utrzymania sa tez w proporcji o tylez nizsz > e > to wyglada zachecajaco. Koszty utrzymania w Australii - nawet w Sydney - sa nizsze niz w USA. Szczegolnie zywnosc: kosztuje okolo dwa do czterech razow mniej, ubrania i wyposazenie domow sa okolo 2 razy tansze niz w USA, jezeli przyjac 1USD=2AUD. Zarobki 50tys AUD (brutto) sa niezle - ponad meska przecietna ktora jest zdaje sie 35K. Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozpol luiza Ty Kochasz Australie bez krytycznie IP: 153.51.21.* 26.04.02, 05:57 Moze lepiej powinni ludzie z USA powiedziec nam co moga za 35k US a my im powiemy co my za 35k. Ale jesli przeliczasz 2 AU do 1US wtedy 35k = 17.5 US i poziom zycia jest taki sam a moze lepszy w US. Wiem ze Australia to "lucky country" ale nie powtarzaj tej propagandy bo to nie jest az tak. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: luiza Ty Kochasz Australie bez krytycznie 26.04.02, 12:06 Gość portalu: ozpol napisał(a): > Moze lepiej powinni ludzie z USA powiedziec nam co moga za 35k US a my im > powiemy co my za 35k. Ale jesli przeliczasz 2 AU do 1US wtedy 35k = 17.5 US i > poziom zycia jest taki sam a moze lepszy w US. > Wiem ze Australia to "lucky country" ale nie powtarzaj tej propagandy bo to nie > > jest az tak. ozpol, jaka propaganda, jaki bezkrytycyzm? Mowie tylko, jakie sa ceny zywnosci w porownaniu z USA (wlasnie stamtad wrocilam), oraz ze pensja 50tys AUD jest wyzsza niz srednia meska. Kazdy musi rozwazyc sobie szczegoly. Ja otwarcie mowie, ze dla mnie w Australii wazne jest podejscie panstwa, spokoj, piekny klimat i roznorodnosc. Jasne, ze nie kazdy patrzy tak jak ja, ale skoro sam mowisz, ze to jest "lucky country"... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozpol OLA - uwazaj z liczbami IP: 153.51.21.* 26.04.02, 05:52 50k pensja ale czy netto czy brutto - bo jak brutto to odejmij podatek ok 28% i wtedy bedzie inaczej. Nie wiem skad piszesz - ale sa tez inne elementy kosztow. Zycie nie jest az tak tanie - 50k to przyzwoite minimu ale zadne cuda. Jak jestes sama to OK ale dla rodziny to tylko minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozpol Re: OLA - uwazaj z liczbami IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 08:23 uwarzaj z liczbami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.04.02, 05:47 Gość portalu: Ola napisał(a): > > Moja szwagierka jest Registered Nurse w Sydney, zarabia ponad $50,000 plus > > > shift allowances. > Czyli przy przeliczniku 1 USD= $ Aus.1.85 to jest cos 27 tys. w USD. Czy to je > st > porownywalna do zarobkow inzynierskich i innych profesji? > U nas w Kalifornii zarobki RN sa 20-40USD/godz, z shift differencial daje to 60 > - > 80 tys.USD. Pytam sie dlatego bo znajoma mysli pojechac do Australii na 2 lata. > > Wynika ze finansowo to nie ma sensu. Jdnak moze domy i koszty utrzymania sa > nizsze u was w proporcji? > Hej "kolego" California jest tylko About Money! Mozesz wiecej tu zarobic albo wiecej stracic! Do Australii sie nie jedzie z Ameryki po to aby wiecej zarobic ale po to aby lepiej zyc! Jak chcesz pieniedzy to siedz tutaj!-no chyba ze ci tu nie idzie? Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: POLACY W AUSTRALII - do Cali 24.04.02, 12:00 "Do Australii sie nie jedzie z Ameryki po to aby wiecej zarobic ale po to aby lepiej zyc!" Nic dodac, nic ujac. Tak mowia wszyscy moi znajomi Polacy, ktorzy mieszkali w Australii i pojechali za groszem do USA. Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: POLACY W AUSTRALII - od Cali :-)) IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 08:17 luiza-w-ogrodzie napisał(a): > "Do Australii sie nie jedzie z Ameryki po to aby wiecej zarobic ale po to aby > lepiej zyc!" > > Nic dodac, nic ujac. Tak mowia wszyscy moi znajomi Polacy, ktorzy mieszkali w > Australii i pojechali za groszem do USA. > > Luiza-w-Ogrodzie No czyli wszyscy materialisci zmykac do USA! Ale uwazajcie tam na Zydow i INS!!!!!! Oni was moga do ruiny doprowadzic i bedziecie musieli z Polski pieniadze przywozic hehe Mozna tu zarobic ,ale przebic sie to jest sztuka! -wszystko co dochodowe zydostwo opanowalo A ja dla nich zamiaru pracowac nie mam........ Wiec jak macie wystarczajaca silna psychike i chcecie ja przetestowac to polecam np Southern Cali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.corp.redshift.com 25.04.02, 09:37 Gość portalu: Cali napisał(a): > Jak chcesz pieniedzy to siedz tutaj!-no chyba ze ci tu nie idzie? Kolezanka nie chce jechac na stale do Australii ale na rok w celach bardziej turystycznych niz zarobkowych. Nie stac ja na 1-2 lata bez pracy i dlatego laczy zwiedzanie swiata z praca. Ostatnio spedzila rok na Hawajach, > Odpowiedz Link Zgłoś
tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 24.04.02, 08:38 Ja już na szczęście zdobyłem adres którego szukałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika AUSTRALIA INACZEJ IP: 195.205.116.* 24.04.02, 12:33 Przeczytałam z duzym zainteresowaniem FORUM. Ciekawi mnie, jakie realne problemy napotykaja Polacy przyjezdzajacy do Australii. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: AUSTRALIA INACZEJ 24.04.02, 12:45 Gość portalu: Monika napisał(a): > Przeczytałam z duzym zainteresowaniem FORUM. Ciekawi mnie, jakie realne > problemy napotykaja Polacy przyjezdzajacy do Australii. Takie jak wszedzie indziej: klopoty z jezykiem, nieuznawane kwalifikacje zawodowe, nieznajomosc przepisow, a do tego wielu gnebi tesknota za Polska. Jednak panstwo australijskie i wiele organizacji zatrudniajacych wolontariuszy staraja sie te klopoty rozwiazac i zniwelowac roznice. W koncu dostajesz wize i pomoc bo panstwo chce zebys jak najszybciej poszla do pracy. Moze jeden problem mniej niz np. w USA: jest tu tak wiele narodowosci, ze Polacy gina w tlumie i sa traktowani jak prawie kazda inna mniejszosc etniczna, a przez bialych Australijczykow zdecydowanie lepiej niz Arabowie, Azjaci czy Hindusi. Nie ma tu tez popularnych w USA "polish jokes" (za to sa "irish jokes" bo potomkow Irlandczykow jak i nowych Irlandzkich imigrantow jest chyba wiecej niz Polakow). Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ 24.04.02, 13:36 Słyszałem że w Australii jest ciężko, mam tam znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: AUSTRALIA INACZEJ 24.04.02, 14:27 tolo1 napisał(a): > Słyszałem że w Australii jest ciężko, mam tam znajomych. Ciezko? Pod jakim wzgledem? Mozna prosic o wiecej szczegolow? Luiza-w-Ogrodzie-Lekkosci-Bytu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DundeeGi Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.prem.tmns.net.au 25.04.02, 00:15 Moze Tolo ma na mysli tych znajomych,ktorych ja poznalam? czyli bez pracy i bez perspektyw na jakakolwiek mimo wyzszego wyksztalcenia itp. Co do trudnosci jakie sie napotyka to ja po raz kolejny wspomne moje problemy z zatrudnieniem. Ale to sie chyba staje nudne bo powtarzam to za kazdym razem! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.arach.net.au 25.04.02, 08:03 Witam Wszystkich po dluzszej nieobecnosci. Ale stare watki wyciagacie. I ciagle to samo. Nikt nigdy nikomu nie moze zagwarantowac "lekkiej" emigracji i lepiej sie nastawiac na ciezkie poczatki , a zycie pozniejsze to juz tylko zalezy od indywidualnosci czlowieka, a nie panstwa czy szerokoscie geograficznej miejsca zamieszkania. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ 25.04.02, 08:30 Ty nie bądż taki mądry!! Ciekawe czy kiedy ty tam przyjechałeś od razu wszystko miałeś gotowe. Początki zawsze są trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali? Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 08:34 tolo1 napisał(a): > Ty nie bądż taki mądry!! Ciekawe czy kiedy ty tam przyjechałeś od razu wszystko > > miałeś gotowe. Początki zawsze są trudne. A do kogo ty to piszesz??????? Bo poczatki np w Californii sa zajebiscie trudne ,a zakonczenia jakie sa!! Mam na mysli-jeszcze gorsze!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: 10.30.133.* 25.04.02, 14:08 A, to przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: 10.30.133.* 25.04.02, 14:09 A, to przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.arach.net.au 25.04.02, 08:37 tolo1 napisał(a): > Ty nie bądż taki mądry!! Ciekawe czy kiedy ty tam przyjechałeś od razu wszystko > > miałeś gotowe. Początki zawsze są trudne. Czy to mialo byc do mnie ?????????? Bo jesli tak, to skad wzioles takie pomysly ze ja mialem cos gotowe ??????? Czy nie szukasz dziury w calym ???????? A tak naprawde to skad piszesz ??????? Jeszcze jedno pytanie :Czy Tolo 1 to ten sam co Tolo123 ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cali Re: IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 08:42 Gość portalu: maz napisał(a): > tolo1 napisał(a): > > > Ty nie bądż taki mądry!! Ciekawe czy kiedy ty tam przyjechałeś od razu wsz > ystko > > > > miałeś gotowe. Początki zawsze są trudne. > > Czy to mialo byc do mnie ?????????? > Bo jesli tak, to skad wzioles takie pomysly ze ja mialem cos gotowe ??????? > Czy nie szukasz dziury w calym ???????? > A tak naprawde to skad piszesz ??????? > Jeszcze jedno pytanie :Czy Tolo 1 to ten sam co Tolo123 ????? czego ci toto-loto chca?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: 195.205.116.* 25.04.02, 08:43 Niestety Luizo, rowniez o tym słyszalam i przyznam nawet ze sa to bardzo przykre wypowiedzi.....ogromne trudnosci ze znalezieniem pracy, osamotnienie, izolacja...przynajmniej takie wypowiedzi padaja ze strony Polakow, ktorzy tam mieszkaja. Z pewnoscia sa i tacy, ktorym sie powiodło (ale chyba nieliczni tylko), ale to może dzieki temu, iz wczesniej mieli jakies wsparcie w rodzinie lub znajomych, w innych przypadkach jest nieciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cali Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 08:48 Gość portalu: Monika napisał(a): > Niestety Luizo, rowniez o tym słyszalam i przyznam nawet ze sa to bardzo > przykre wypowiedzi.....ogromne trudnosci ze znalezieniem pracy, osamotnienie, > izolacja...przynajmniej takie wypowiedzi padaja ze strony Polakow, ktorzy tam > mieszkaja. Z pewnoscia sa i tacy, ktorym sie powiodło (ale chyba nieliczni > tylko), ale to może dzieki temu, iz wczesniej mieli jakies wsparcie w rodzinie > > lub znajomych, w innych przypadkach jest nieciekawie. Nie ma nic gorszego niz California szczegolnie poludniowa!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: 195.205.116.* 25.04.02, 09:16 Cali, dlaczego jesteś tak zrażony do Californii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ-od Cali odpowiedz.. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 09:41 Gość portalu: Monika napisał(a): > Cali, dlaczego jesteś tak zrażony do Californii? Nie wiem czy kiedykolwiek tu bylas? Ale jesli chcesz sie wybrac ,to tylko z duza kasa i to na wakacje! Nie ma co sobie zdrowia pruc i to niezaleznie czy pracujesz fizycznie czy w biurze,zydki cie dopadna ,INS tez na glowe padlo po 11 wrzesnia! -doslownie do wszystkiego sie przyczepiaja a jak chcesz cos z nimi zalatwic nawet papierek zaswidczajacy o twoim wyjezdzie to cie olewaja??? A potem cie aresztuja jak date przekroczysz-hehe Poza tym zaludnienie! -sa owszem piekne rejony ,ale dostepne tylko dla tych co dysponuja i czasem i pieniedzmi! Wiekszosc z tych wielu milionow mieszka w malych psich budkach za conajmniej pol miliona$ jeden na drugim i sie ciesza niewiadomo z czego? Zycie zmarnujesz splacajac to a jak juz splacisz to sie rozpadnie Big Yard mowia na 2 metry kwadratowe?-chyba im na glowe padlo i to wszystko jest wkomponowane najczesciej miedzy Freewaye-ktore sa wrecz makabryczne! Ludzie tu juz zadnych moralnych zasad nie maja ,zachowuja sie jak roboty w kazdej sytuacji i to wrogo nastawione! Jesli wydajesz pieniadze to i nawet wowczas nie zawsze sa zyczliwi... a ja kiedys myslalem ,ze to tylko w Polsce ludzie np w sklepie cie zle obsluguja:- ) poza tym straszna biurokracja,wysokie podatki,bardzo wysokie ceny wynajmu i kupna nieruchomosci! A zarobki zazwyczaj takie same jak w innych stanach... plaze w wiekszosci brudne do b. brudnych! woda zawsze zimna Ogolnie Polska jest o wiele ladniejsza i ludzie sa bardziej zyciowi mimo wielu problemow... Mowi sie jak tu przetrwasz to wszedzie sobie poradzisz.......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: AUSTRALIA INACZEJ-od Cali odpowiedz.. IP: *.corp.redshift.com 25.04.02, 10:30 Gość portalu: Cali napisał(a): >... > plaze w wiekszosci brudne do b. brudnych! > woda zawsze zimna > Ogolnie Polska jest o wiele ladniejsza i ludzie sa bardziej zyciowi mimo wielu > problemow... > Mowi sie jak tu przetrwasz to wszedzie sobie poradzisz.......... Cali, mieszkam w Kalifornii od 17tu lat i nigdy nie mialam okazji poznac tej Twojej wersji CA. Jakze Twoja percepcja jest szokujaco inna niz moja. Najwazniejsze aby kazdy z nas znalazl swoja "Ksiazycowa Doline" jak to J. London pisal. Jezeli swoja znalazles w Polsce to zycze duzo szczescia i gratuluje. Ja swoja znalazlam niedaleko tej Jacka Londona ktora umiescil w Napa Valley, regionie wina i winorosli. Unikalne miejsce i przepiekne, szczegolnie jesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.corp.redshift.com 25.04.02, 09:54 Wlasnie, dlaczego masz takie zle wrazenia z poludniowej CA. Dla mnie California to raj o jakim nawet nie marzylam moze istniec. Zycie tutaj przekroczylo moje najsmiejsze marzenia. Poczatki byly trudne, duzo nauki, pracy ale jak bardzo to sie oplacalo. Poza tym to przepiekna ziemia. Od wiecznych sniegow po najgorentsze miejsce swiata i pustynie, od sekwoji po niekonczace sie sady drzewek pomaranczowych. Od szczytow gorskich ponad 4000 m itd, itp.... Znalazlam swoj raj na Ziemi i tego kazdemu zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 10:26 Gość portalu: Ola napisał(a): > Wlasnie, dlaczego masz takie zle wrazenia z poludniowej CA. Dla mnie California > > to raj o jakim nawet nie marzylam moze istniec. Zycie tutaj przekroczylo moje > najsmiejsze marzenia. Poczatki byly trudne, duzo nauki, pracy ale jak bardzo to > > sie oplacalo. Poza tym to przepiekna ziemia. Od wiecznych sniegow po > najgorentsze miejsce swiata i pustynie, od sekwoji po niekonczace sie sady > drzewek pomaranczowych. Od szczytow gorskich ponad 4000 m itd, itp.... > Znalazlam swoj raj na Ziemi i tego kazdemu zycze. Niestety sie do konca z toba nie zgadzam! Jest tutaj straszne zanieczyszczenie powietrza i wody! Glownie L.A. County i Orange County! Bylas moze na plazy w Long Beach? Co do gor owszem sa piekne-sequoie tez ale tam gdzie one sa krucho z praca -wiec musisz mieszkac w tym syfie a tam wypady tylko robic... -no chyba ze pracowac nie musisz? Przyroda przyroda -ale reszta do niczego!-prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luiza-w-ogrodzie Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.powertel.net.au 25.04.02, 13:04 Gość portalu: Monika napisał(a): > Niestety Luizo, rowniez o tym słyszalam i przyznam nawet ze sa to bardzo > przykre wypowiedzi.....ogromne trudnosci ze znalezieniem pracy, osamotnienie, > izolacja...przynajmniej takie wypowiedzi padaja ze strony Polakow, ktorzy tam > mieszkaja. Z pewnoscia sa i tacy, ktorym sie powiodło (ale chyba nieliczni > tylko), ale to może dzieki temu, iz wczesniej mieli jakies wsparcie w rodzinie > lub znajomych, w innych przypadkach jest nieciekawie. "Ogromne trudnosci ze znalezieniem pracy". Kto chce, ten ma prace, kto nie chce albo ma wygorowane oczekiwania, ten biadoli. W koncu konsulaty australijskie jasno okreslaja co czeka nowych przybyszow: nie ma zasilku przez dwa lata, nie ma gwarancji pracy, jest pomoc w nauce jezyka i uznaniu kwalifikacji. "osamotnienie", "izolacja" - chyba logiczne na emigracji 16 tysiecy mil od Polski? Mowilam, emigracja nie jest dla wszystkich. Ci, ktorzy nie chca szukac sobie nowych znajomych a skupiaja sie na tesknocie za pozostawionymi w kraju moga narzekac na osamotnienie! Jak przestac narzekac i ruszyc tylek, okazuje sie ze znajomych mozna znalezc wszedzie, a jak ktos chce koniecznie Polakow, to jest duzo polskich klubow, instytucji (np szkoly polskie, Polish Welfare, etc), koscioly polskie to tez dobre miejsca do nawiazania pierwszego kontaktu. Ja moich pierwszych polskich znajomych wylowilam z lokalnego basenu a innych poznalam w szkole syna. Potem poszlo juz z gorki... Aha, i zeby podsumowac: Moniko, NIGDY nie spotkalam Polakow, ktorzy by tak narzekali, jak to cytujesz. Wszyscy moi znajomi, a sa ich dziesiatki, moze i ponad setka, albo pracuja, albo studiuja, albo jesli nie pracuja to aby wychowac dzieci. Zdarza sie im utrata pracy, ale po jakims czasie znajduja nowa. Wiekszosc pracuje w wyuczonym w Polsce zawodzie albo przekwalifikowali sie w Australii (tak, jak ja). Wiek: 25-50 lat. Pozdrawiam optymistycznie Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: 195.205.116.* 25.04.02, 14:06 Luizo, dziekuje za optymistyczne wiesci. Czy istnieje mozliwosc kontaktu z Toba przez e-mail (prywatnie)? Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: AUSTRALIA INACZEJ - do Moniki 26.04.02, 12:09 Gość portalu: Monika napisał(a): > Luizo, dziekuje za optymistyczne wiesci. Czy istnieje mozliwosc kontaktu z Toba > > przez e-mail (prywatnie)? Jak sie nietrudno domyslic, moj kontakt to luiza-w-ogrodzie@poczta.gazeta.pl Uprzedzam, ze odpisuje tylko wieczorami czasu sydnejskiego i ze nie codziennie chce mi sie zagladac na Net... pozdrowienia - Luiza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: 195.205.116.* 25.04.02, 14:07 Luizo, dziekuje za optymistyczne wiesci. Czy istnieje mozliwosc kontaktu z Toba przez e-mail (prywatnie)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baloo1 Re: do Luizy IP: *.ne.ch 25.04.02, 14:11 Zgadzam sie z Toba, Luizo - ale to samo dotyczy wszystkich krajow, gdzie nas porozrzucalo ... to juz sprawa stanu ducha,a moze charakteru. Przy okazji : zajrzyj do poczty - wyslalem wczoraj, ale chyba juz spalas, Luizo- z-pustym-kieliszkiem ;oD Pozdrowienia Baloo Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: do Luizy 25.04.02, 14:15 Zgadzam sie z Toba, Luizo - ale to samo dotyczy wszystkich krajow, gdzie nas porozrzucalo ... to juz sprawa stanu ducha,a moze charakteru. Przy okazji : zajrzyj do poczty - wyslalem wczoraj, ale chyba juz spalas, Luizo- z-pustym-kieliszkiem ;oD Pozdrowienia Baloo Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: do Luizy 25.04.02, 17:10 Luizo, a Ty w jakim kraju mieszkasz? W Australii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.arach.net.au 26.04.02, 04:03 Czyli wracamy do tego ,co juz dawno staralem sie Wam przekazac. Sukces na emigracji zalezy tylko i wylacznie od nas samych ,a nie od miejsca zamieszkania. Popatrzcie na wypowiedzi z Californi ,Australi czy innych panstw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cali Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 06:50 Gość portalu: maz napisał(a): > Czyli wracamy do tego ,co juz dawno staralem sie Wam przekazac. > Sukces na emigracji zalezy tylko i wylacznie od nas samych ,a nie od miejsca > zamieszkania. > Popatrzcie na wypowiedzi z Californi ,Australi czy innych panstw. Wlasnie!-chyba nie uwaznie je czytales?? Np w Californii.... -a mieszkalem juz w roznych miejscach-(ja-ten sam osobnik i to coraz bardziej doswiadczony..) A jednak Cali okazala sie najgorsza! i to nie tylko dla mnie ale dla wielu tysiecy innych emigrantow! Tutaj Urzedy imigracyjne to najgorsza organizacja na swiecie z jaka mielem do czynienia! Straszne skupisko zydow i w olgole za duzo tutaj ludzi -trudno nowy interes otworzyc jak juz wszsytko od lat 60-siatych dziala -i z nimi konkurowac? Nie mowiac juz o wielu innych uciazliwych sprawach... Ludzie o najnizszym morale na siecie! Glupi i zlosliwi! Zjedli by cie za 2$... Wiem ,ze wszedzie sa jakies problemy -ale uwierzcie mi -to nic z tutejszymi! wiec tylko wyjatkowo silne osobniki przetrwaja-jesli lubisz byc cale zycie dolowany i ponizany to moze tu wytrzymasz... Tutaj na prawde ludzie maja w glowach poprzestawiane! chcialbym abyscie sie mogli sami o tym przekonac -ja tez kiedys twierdzilem inaczej! chociaz USA nigdy nie bylo moim miejscem docelowym -spedzilem tu spora czesc mojego zycia-a ze duzo podrozuje spotykalem ludzi mieszkajacych tu i tam- wiekszosc tych co mieszkali np w Afryce ,USA, Australii,Wloszech,Nowej Zelandii itd podzielali moje spostrzezenia! USA -jesli jestes wyjatkowo-Lucky mozesz byc szczesliwy! -ale z reguly dostajesz najbardziej w kosc! Co do zarobkow teoretycznie sa najwyzsze w porownaniu do innych panstw ale i wydatki sa najwieksze i stres i wysilek najwiekszy aby sie utrzymac! Tak naprawde czesto w Polsce jest lepiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: La Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.prem.tmns.net.au 26.04.02, 06:54 Gość portalu: cali napisał(a): > Wiem ,ze wszedzie sa jakies problemy -ale uwierzcie mi -to nic z tutejszymi! > wiec tylko wyjatkowo silne osobniki przetrwaja-jesli lubisz byc cale zycie > dolowany i ponizany to moze tu wytrzymasz... > Tutaj na prawde ludzie maja w glowach poprzestawiane! > chcialbym abyscie sie mogli sami o tym przekonac -ja tez kiedys twierdzilem > inaczej! > chociaz USA nigdy nie bylo moim miejscem docelowym -spedzilem tu spora czesc > mojego zycia-a ze duzo podrozuje spotykalem ludzi mieszkajacych tu i tam- > wiekszosc tych co mieszkali np w Afryce ,USA, Australii,Wloszech,Nowej Zelandii > > itd podzielali moje spostrzezenia! > USA -jesli jestes wyjatkowo-Lucky mozesz byc szczesliwy! > -ale z reguly dostajesz najbardziej w kosc! > Co do zarobkow teoretycznie sa najwyzsze w porownaniu do innych panstw ale i > wydatki sa najwieksze i stres i wysilek najwiekszy aby sie utrzymac! > Tak naprawde czesto w Polsce jest lepiej.... Hej, cycek, nnie ty jeden tak czujesz, ale nie wszyscy sie do tego przynaja. La Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cycek Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 06:55 Gość portalu: La napisał(a): > Gość portalu: cali napisał(a): > > > > Wiem ,ze wszedzie sa jakies problemy -ale uwierzcie mi -to nic z tutejszym > i! > > wiec tylko wyjatkowo silne osobniki przetrwaja-jesli lubisz byc cale zycie > > > dolowany i ponizany to moze tu wytrzymasz... > > Tutaj na prawde ludzie maja w glowach poprzestawiane! > > chcialbym abyscie sie mogli sami o tym przekonac -ja tez kiedys twierdzile > m > > inaczej! > > chociaz USA nigdy nie bylo moim miejscem docelowym -spedzilem tu spora cze > sc > > mojego zycia-a ze duzo podrozuje spotykalem ludzi mieszkajacych tu i tam- > > wiekszosc tych co mieszkali np w Afryce ,USA, Australii,Wloszech,Nowej Zel > andii > > > > itd podzielali moje spostrzezenia! > > USA -jesli jestes wyjatkowo-Lucky mozesz byc szczesliwy! > > -ale z reguly dostajesz najbardziej w kosc! > > Co do zarobkow teoretycznie sa najwyzsze w porownaniu do innych panstw ale > i > > wydatki sa najwieksze i stres i wysilek najwiekszy aby sie utrzymac! > > Tak naprawde czesto w Polsce jest lepiej.... > > Hej, cycek, nnie ty jeden tak czujesz, ale nie wszyscy sie do tego przynaja. > > La No wlasnie!!! Dzieki za szczerosc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.arach.net.au 26.04.02, 07:30 Czytalem uwaznie wypowiedzi ,ale nie tylko Twoje. Zobacz co ma do powiedzenia o Cali np.Ola. Dlaczego Twoje mamy przyjmowac jako prawdziwe ,a Jej nie ??????? Wracamy znow do tego,ze to zalezy tylko od nas. Sam znam Cali raczej slabo.Ostatni raz bylem tam chyba 5-6lat temu. Zgoda ze moglo sie duzo zmienic,ale takich skrajnosci jakie opisujesz naprawde nie zauwazylem. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 07:51 Gość portalu: maz napisał(a): > Czytalem uwaznie wypowiedzi ,ale nie tylko Twoje. > Zobacz co ma do powiedzenia o Cali np.Ola. > Dlaczego Twoje mamy przyjmowac jako prawdziwe ,a Jej nie ??????? > Wracamy znow do tego,ze to zalezy tylko od nas. > Sam znam Cali raczej slabo.Ostatni raz bylem tam chyba 5-6lat temu. > Zgoda ze moglo sie duzo zmienic,ale takich skrajnosci jakie opisujesz naprawde > nie zauwazylem. > Pozdrowienia Ola -to chyba pocztowki opisywala!? W rzeczywistosci sa duze skrajnosci i to pomiedzy poszczegolnymi stanami,atakze w obrebie danego stanu! Moze ona z o polnocnej cali mowi -tak jest znacznie lepiej... ale poludniowa -naprawde z roku na rok coraz gorzej Nawet zakladajac ,ze masz gore pieniedzy i przyjezdzasz tylko aby mieszkac i wydawac..To gestosc zaludnienia i ciagle nowo powstajace zabudowania i MOL-e doprowadzily by cie predzej czy pozniej do szalu! Naet np majac 5mln$ nic super ciekawego nie kupisz! Mieszkalem w takim domu przez rok(nie moj)-W Slynnym Ritz-Cove, CA Gdzie to byl jeden z najtanszych domowI wiesz co nie jestem wybredny ale za te pieniadze to beznadzieja! A Ludzie zbijaja sie aby tam moc mieszkac??? po co jeden drugiemu z okna zaglada! ale zauwazylem ,ze oni to lubia-wszystko na pokaz-sztuczne zycie-neee -to nie dla mnie To nie jest wolnosc-w moim rozumieniu! Ja potrzebuje ciekawszego otoczenia -wiecej jezior ,dzialki budowlane musz byc znacznie wieksze!-a tu aby to zrealizowac musisz chyba ze 13mln -ow wydac.. Jak kogos na to stac-to zgoda! a te wieczne sniegi-? To w praktyce -sezonowe wyjazdy do zatloczonego Big Bear lub cos podobnego! No chyba ,ze ktos bardzo uparty jest i alpinista! Ocean-brudny i zimny! A upaly -ostatnie 4 miesiace sa zimne!-a jak juz przygrzeje na pustyni to zniesc tego nie idzie!-co z tego za przyjemnosc? Owszem jest pare rejonow z umiarkowanym klimatem-ale tam znowu dom na domu freeway na freewayu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 08:02 Zeby zauwazyc jaka Cali naprawde jest musisz tu przynajmniej pare lat pobyc! Prawie wszyscy co tylko na wakacje przyjechali najlepiej z przewodnikiem byli pod wrazeniem -ale to tylko to powierzchniowe oblicze Cali... Ja przeszedlem przez rozne miejsca zamieszkania rozne miejsca pracy i poznalem ludzi na roznych poziomach dochodu i wyksztalcenia i na prawde takiego skurwysynstwa jak tu ze 150 razy doswiadczylem -nie zycze nikomu! I nie zadam aby mi ktos uwierzyl-wazne ,ze ja juz sie nabrac nie dam1 Kazdy sie uczy na wlasnej skorze! A wierz mi ja tu nic za darmo nie chcialem-mam 3 wyzsze szkoly w Polsce skonczone i jedna tutaj-ciezko pracowalem-70h/na tydzien.. oraz moja zona jest piosenkarka i aktorka!-obecnie studentka -stad byl pomysl na Cali-show bussines capitol! ale klody rzucane nam pod nogi to byly z pewnoscia Sequoias:-0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.arach.net.au 26.04.02, 08:21 No coz??????? Czytajac Twoje wypowiedzi ,wniosek nasuwa sie tylko jeden. Czas sie przeniesc w inne miejsce. Moze Australia ??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 08:31 Gość portalu: maz napisał(a): > No coz??????? > Czytajac Twoje wypowiedzi ,wniosek nasuwa sie tylko jeden. > Czas sie przeniesc w inne miejsce. > Moze Australia ??????????? Of Course! -gdziesz by indziej? Ale za Polska tez juz mi sie teskni troche... Na ale docelowo-Australia! -tam juz sie wybieram od wielu lat,jak juz wspomnialem "Stany" -mialy byc tylko przejsciowo... -ktore wybralismy w celu nauczenia sie lepiej jezyka ,kariery zawodowej etc.-no ale coz...mielismy wowczas z ta kasa do Australii pojechac na gotowe..hmm???-Marzenia, marzenia? W praktyce wracamy prawie bez kasy...jedynie bardzo bogaci w doswiadczenia Wracamy w maju do Polski ,Nastepnie w styczniu/lutym 2003 wylatujemy do New Zealand -moja zona ma tam kontynuowac studia...-czyli jakies pare latek na ciekawym ladzie..A docelowo bezwzglednie Kraina OZ.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.arach.net.au 26.04.02, 08:35 ZYCZE POWODZENIA NA NOWEJ DRODZE W OZe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 08:38 Gość portalu: maz napisał(a): > ZYCZE POWODZENIA NA NOWEJ DRODZE W OZe. Dzieki! I Pozdrawiam PS. A mozna zapytac gdzie dokladnie mieszkasz?(miasto..) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAZ Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.arach.net.au 26.04.02, 08:45 Gość portalu: Cali napisał(a): > Gość portalu: maz napisał(a): > > > ZYCZE POWODZENIA NA NOWEJ DRODZE W OZe. > > Dzieki! > I Pozdrawiam > PS. A mozna zapytac gdzie dokladnie mieszkasz?(miasto..) Perth - Western Australia Nad samym Oceanem Indyjskim ,tez czasami zimnym ,ale mojm ulubionym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 08:46 Gość portalu: MAZ napisał(a): > Gość portalu: Cali napisał(a): > > > Gość portalu: maz napisał(a): > > > > > ZYCZE POWODZENIA NA NOWEJ DRODZE W OZe. > > > > Dzieki! > > I Pozdrawiam > > PS. A mozna zapytac gdzie dokladnie mieszkasz?(miasto..) > > Perth - Western Australia > > Nad samym Oceanem Indyjskim ,tez czasami zimnym ,ale mojm ulubionym. No ,z tego co sie orientuje to Indyjski najcieplejszy jest w Australii,ale moze bardziej na polnoc kolo Broome? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.arach.net.au 26.04.02, 08:57 Perth lezy na poludniowo-zachodnim wybrzezu Australii i jadac na polnoc podnosi sie temperatura powietrza i wody. Po przekroczeniu Zwrotnika Koziorozca widac juz roznice w rafach i mieszkancach oceanu.Oczywiscie im bardziej na polnoc tym bardzej cieplo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 09:03 Gość portalu: maz napisał(a): > Perth lezy na poludniowo-zachodnim wybrzezu Australii > i jadac na polnoc podnosi sie temperatura powietrza i wody. > Po przekroczeniu Zwrotnika Koziorozca widac juz roznice w rafach i > mieszkancach oceanu.Oczywiscie im bardziej na polnoc tym bardzej cieplo. Tak -wlasnie to mialem na mysli Ale ciekaw jestem czy w praktyce woda najcieplejsza jest w okolicach Darwin(NT), Cairns(QLD),czy tez wspomnianym Broome(WA)? Gdyz z wielu map wynika ,ze tam kolo Broome najwyzsze temp. wody sa notowane.. A przeciez np Darwin jest blizej rownika?? to tylko takie moje spostrzezenia..hehe Generalnie jakies 10-lat temu lub wiecej moim ulubionym stanem byl Queensland,ale teraz coraz wiecej mysle o Western Australia, gdyz QLD robi sie zbytnio komercyjne moze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.arach.net.au 26.04.02, 09:15 Tak naprawde to nigdy nie mierzylem wody termometrem hehehehe a jak pot sie leje ze wszystkich mozliwych czesci ciala to kazda woda dobra do ochlody. Tak na powaznie to rzeczywiscie temperatury wody na polnocy sa duzo wyzsze tylko samemu to bardzo trodno oceniac,bo plywy dochodza do 10-ciu metrow, a oczywiscie plytka woda nagrzewa sie duzo szybciej i prawda jest ze czasami jest wrazenie takie jakbys sie kompal w zupie ,a pamietajac ze Morze Tasmana jest najbardziej zyznym morzem swiata,to i niewiele zostaje z porownania hihihihi Western Australia jest OK ale ja tez bardzo lubie Queensland i nawet u mnie w domu ostatnio zaczely sie dyskusje czy sie tam nie przeniesc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CALI Re:Do MAZ!i reszty IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 10:24 Gość portalu: maz napisał(a): > Tak naprawde to nigdy nie mierzylem wody termometrem hehehehe > a jak pot sie leje ze wszystkich mozliwych czesci ciala to kazda woda > dobra do ochlody. > Tak na powaznie to rzeczywiscie temperatury wody na polnocy sa duzo wyzsze > tylko samemu to bardzo trodno oceniac,bo plywy dochodza do 10-ciu metrow, > a oczywiscie plytka woda nagrzewa sie duzo szybciej i prawda jest ze czasami > jest wrazenie takie jakbys sie kompal w zupie ,a pamietajac ze Morze Tasmana > jest najbardziej zyznym morzem swiata,to i niewiele zostaje z porownania > hihihihi > Western Australia jest OK ale ja tez bardzo lubie Queensland i nawet u mnie w > domu ostatnio zaczely sie dyskusje czy sie tam nie przeniesc. No, to Pozdrawiam Wszystkich! U nas juz 1:27am na mnie czas bo czas to pieniadz tutaj w Cali-hehe stracony.... Do jutra-Beautiful Today-Perfect-Tommorow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola do Cali IP: *.corp.redshift.com 26.04.02, 09:15 Widze wiele goryczy i niecheci w wypowiedziach Cali. Teraz domyslam sie dlaczego. Od poczatku byl w CA nielegalnie. To fakt ze bez prawa pobytu moze byc tutaj ciezko. Ja mialam to szczescie ze od poczatku bylam ( ..lismy) legalnie. Nie znam jednej brudnej plazy w CA. Mieszkam 100 mil od San Francisco. W terenie znanego Marine Sanctuary. Woda w oceanie krystalicznie przejrzysta , ochrona srodowiska czasem wydaje sie ze przesadna. Nie ma nawet porownania z tym co widzialam na plazy Baltyckiej. Pamietam jak Jacek Fedorowicz nas-Polonie odwiedzajacy twierdzil ze to powietrze "mozna jesc". Codziennie biegal dlugie dystanse. Marzylo mu sie dostac tutaj pracei zostac. Tak nieskazitelnej przyrody jaka tutaj mamy nigdy nie znalam w Polsce. Fakt jest ze LA to niesamowity moloch i tloczne miejsce. Przejezdzalam tam 2 razy i jest to b. meczace. Cali, LA to nie cala CA. Piszac o zatloczeniu pamietaj ze California jest wieksza od Polski o 1/3 a ma prawie 40% mniej mieszkancow. Sa tutaj ogromne przestrzenie gdzie nie ma zywej duszy. Z legalnym pobytem, perspektywy dla osoby chcacej sie uczyc-przydatny fach sa ogromne. Cali, tutaj szansa na kariere dla Twojej zony nie sa za duze bo konkurencja szalona, zobacz co sie dzieje w Las Vegas. Jednak warto pojsc w Nursing, Computer Science, management itp. Niektore szpitale placa do $10 tys. bonus jak sie u nich zatrudnisz. Polacy jakich znam sa bardzo tutaj szczesliwi, maja domy ( czesto po pare), dzieci wyksztalcone. Calkowicie sie zaasymilowali w tym Kraju. Teraz poznalam Polke co porzucila dyplom lekarza z AMG, poszla tutaj do College, zrobila RN i to wszystko w 2 lata. Zarabia na poczatek 30$/godz ale wkrotce bedzie wiecej. Przy tym robi dodatkowe klasy aby nostrifikowac dyplom lekarza na Stanford Medical Center. W koncu to jedno z najbardziej prestizowych szpitali swiata. OOOps, rozpisalam sie . USA to kraj szansy o jakiej nam sie nie snilo ale , jak tutaj sie mowi, pan Bog pomaga tym co sobie sami pomagaja. Mam nadzieje ze znajdziesz swoje szczescie w NZ. Jest to piekne, zielone i spokojniejsze miejsce niz LA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: od cali do Oli IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 09:49 No i juz na poczatku niezgodnosci! Ja tu caly czas od wielu lat bylem legalnie-nie wiem moze zle mnie zrozumialas? Skonczylem tu jedna ze szkol:0-(wieczny student ze nmie) I tak to wielkiej roznicy nie sprawilo -a historia jest bardzo dluga! W skrocie powiem ze nacialem sie ty na prawnikach, Zydach ,INS itp jednostkach! Co do wielkosci i zaludnienia-z tego co ja naliczylem -jest tu mniej wiecej tyle samo ludzi co w Polsce w jednym tylko stanie...!jakies tam ponad 3?-pare milinow?Sama poludniowa to prawie 20mln? Ale mniejsza o to Wiekszosc tych pustych przezstrzeni to malo uzyteczne pustynie-prawda? a reszta sie gniecie w aglomeracjach miejskich ,ze jak z miasta do miasta przjezdzasz to nie wiesz kiedy to nastapilo..tylko znak o tym mowi..-to jak jedno wielkie gigantyczne miasto skladajace sie z setek mniejszych? A syf jest wszedzie taki np Long Beach, Anaheim,Santa Ana,Orange,Tustin, Costa Mesa,Paramount,itd Nie chce sie zbytnio rozpisywac-poczekam na odpowiedz! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali 26.04.02, 09:24 Jak to było? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia! Zastanów się nad tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 09:35 tolo1 napisał(a): > Jak to było? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia! Zastanów się nad tym. No, wiec zastanawiam sie skad OLA wziela to ,ze ja tu nielegalnie przebywam?? Tak, myslalem ,ze gdzies bardziej na polnocy mieszkasz i nie wiesz co sie naprawde na poludniu dzieje.. U nas co druga plaza jest o wiele b. brudna niz plaze nad Baltykiem Przyklad plaza w Long Beach ,czy Dana Point czy Laguna Beach ,Santa Monica? Poza tym sa one z reguly bardzo zatloczone i dostep do nich jest ograniczony- (zabudowania)Nie ma tu szans znalesc dziewiczych plaz!- jakichkolwiek naprawde pieknych dzikich plaz..Mowie tu o Poludniowej Cali.. Rejony San Francisco sa lepsze ale tez mnie nie zachwyca samo miasto i plaze.. Mam tam znajomych w Concord i jest tam o wiele spokojniej niz tu!-to prawda. co do kariery-nie mialem na mysli Vegas??co ty??tam glownie k...kariere robia! My bylismy zwiazani tylko z firmami Z Burbank ,L.A .,Beverly Hills i zdalnie z NYC. Co checie jeszcze wiedziec?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 09:46 Gość portalu: Cali napisał(a): < Co checie jeszcze wiedziec?? > Czy aby u Ciebie nie wystąpiło takie zjawisko: przerost ambicji nad mozliwościami??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: do Sylwii!!! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 09:58 Gość portalu: Sylwia napisał(a): > Gość portalu: Cali napisał(a): > < Co checie jeszcze wiedziec?? > > > > Czy aby u Ciebie nie wystąpiło takie zjawisko: przerost ambicji nad > mozliwościami??? > Nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sar Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.prem.tmns.net.au 26.04.02, 09:50 Gdyby nie to, ze straszny z Ciebie antysemita, to bym ci cos wiecej o Queensland napsala. Nota bene to bzdura, ze jest skomercjalizowane , gdzie jest tam jest, ale sa miejsca, ze... Nie wazne, te miejsca sa glownie dla ludzi tolerancyjnych i o szerokich horyzontach i naprwde wole, by jak najmniej bylo tu nowych z glupimi komentarzami o "zydkach" "czarnuchach" "zoltkach" itd. To juz ty sobie lepiej zostan w tej Kaliforni albo przenies sie do WA. Tam pelno szowinistow z Afryki poludniowej i innych zapyzialych "...istow" Sar Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: Do Sar!!!! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 09:56 Gość portalu: Sar napisał(a): > > Gdyby nie to, ze straszny z Ciebie antysemita, to bym ci cos wiecej o Queenslan > d > napsala. Nota bene to bzdura, ze jest skomercjalizowane , gdzie jest tam jest, > ale sa miejsca, ze... > > Nie wazne, te miejsca sa glownie dla ludzi tolerancyjnych i o szerokich > horyzontach i naprwde wole, by jak najmniej bylo tu nowych z glupimi komentarza > mi > o "zydkach" "czarnuchach" "zoltkach" itd. To juz ty sobie lepiej zostan w tej > Kaliforni albo przenies sie do WA. Tam pelno szowinistow z Afryki poludniowej i > > innych zapyzialych "...istow" > > > Sar > Ja nic od ciebie nie chce dziewucho! QLD znam lepiej od ciebie! A Skomercjalizowane to tylko w porownaniu do WA i glownie jego PLN czsci.. Bez urazy! Ale ciesze sie ze Queenslandu bronisz!-lubie cie za to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sar Re: Do Sar!!!! IP: *.prem.tmns.net.au 26.04.02, 10:02 Gość portalu: Cali napisał(a): > Gość portalu: Sar napisał(a): > > Ja nic od ciebie nie chce dziewucho! > QLD znam lepiej od ciebie! dwie rzeczy, zwracaj sie do mnie "Sar" albo "prosze pani" A skad ty wiesz, ze znasz QLD lepiej ode mnie????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: Do Sar!!!!PART#2 IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 10:05 Gość portalu: Sar napisał(a): > Gość portalu: Cali napisał(a): > > > Gość portalu: Sar napisał(a): > > > Ja nic od ciebie nie chce dziewucho! > > QLD znam lepiej od ciebie! > > dwie rzeczy, zwracaj sie do mnie "Sar" albo "prosze pani" > A skad ty wiesz, ze znasz QLD lepiej ode mnie????? Gdyz w 1025348 innych przypadkach tak jest wiec tylko przypuszczam.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: Do Sar!!!!PART#2 IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 10:12 QLD -it's my life! To poza tym jeden z kierunkow moich studiow ,ktore tu w US kontynuowalem, (Moja zona studiuje Aboriginal Studies)-a i tak wie malo w porownaniu do mnie..o QLD) Od juz wielu wielu lat sie tym interesuje i mam tony materialow na ten temat , Z reguly australijczycy tyle nie wiedza ,gdyz pochlonieci sa codziennoscia.. Poza tym mam tam rodzine ... Ale jesli wiesz wiecej to chetnie poslucham Zawsze bede ci wdzieczny za cos co moze przoczylem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sar Re: Do Sar!!!!PART#2 IP: *.prem.tmns.net.au 26.04.02, 10:25 Zeby cokolwiek napisac, musialabym wiedziec, czego NIE WIESZ., bo skoro wiesz tak duzo, to po co mam sie na darmo produkowac. A poza tym, jak napisalam, nie lubie rasistow, szowinistow wszelkiej masci, w tym antysemistow. A ty przeciez sie wyraznie w tym wzgledzie okresliles... Niemniej..., najlepszego zycze Sar Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: Do Sar!!!!PART#3 IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 18:15 Gość portalu: Sar napisał(a): > Zeby cokolwiek napisac, musialabym wiedziec, czego NIE WIESZ., bo skoro wiesz > tak duzo, to po co mam sie na darmo produkowac. > A poza tym, jak napisalam, nie lubie rasistow, szowinistow wszelkiej masci, w > tym antysemistow. A ty przeciez sie wyraznie w tym wzgledzie okresliles... > > Niemniej..., najlepszego zycze > > Sar No trudno ,tak juz za skore mi zaszli!-gdyz jeszcze kilka lat temu ich lubilem! ale to nie moj wybor tylko ich aby tak ludzi traktowac... I to zdaje sie byc potwierdzajaca regula przynajmniej w moim zyciu i moich znajomych.Kiedys nie rozumialem niektorych ludzi jeszcze bedac w Polsce ,co oni sie tak tych Zydow uczepili?-teraz juz wiem Co do innych ras nie mam specjalnych zastrzezen ,choc niektorzy sa zlosliwi Z pewnoscia nie wiem gdzie dokladnie mieszkasz? I co graja w miejscowym kinie... W kazdym razie -pozdrowienia! PS. A skoro nie lubisz rasistow i szowinistow wszelkiej masci?-to pewnie nie polubilabys wiekszosci zydow jakich mialem zaszczyt poznac.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sar Jaka piekna metamorfoza,... IP: *.prem.tmns.net.au 26.04.02, 22:44 Jaka piekna metamorfoza,Cycek vel Cali. Ty nawet potrafisz byc calkiem przyjemny. Mieszkam na polnocy QLD i jeszcze ci powiem, ze nie jest tu wcale goraco. No a teraz to sobie zgaduj..... Sar Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: Jaka piekna metamorfoza,... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 27.04.02, 03:03 Gość portalu: Sar napisał(a): > Jaka piekna metamorfoza,Cycek vel Cali. Ty nawet potrafisz byc calkiem > przyjemny. > Mieszkam na polnocy QLD i jeszcze ci powiem, ze nie jest tu wcale goraco. > No a teraz to sobie zgaduj..... > > Sar Wiec z reguly Polacy docieraja np do Brisbane-ale to nie jest az tak na polnocy, wiec albo Cairns, lub cos takiego bo nie podejrzewam ,ze np Bamaga? Ale skoro piszesz ,ze nie jest tam wcale goraco ,to pewnie w gorach mieszkasz? Gory nie bardzo wysokie... ,ale zawsze chlodniej Tablelands ha? Albo gdzies pomiedzy?-a moze powiew Morza/Oceanu tak Cie schladza na pobliskiej wyspie No,a moze ty masz na mysli ze o tej porze roku nie jest tam zbyt goraco? Kto wie kto wie -QLD-duze jest... Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali 26.04.02, 09:25 Jak to było? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia! Zastanów się nad tym. Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali 26.04.02, 09:26 Jak to było? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia! Zastanów się nad tym. Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ... 26.04.02, 09:22 Nie zgodzę się z tobą. Wszystko zależy od dwóch rzeczy, mianowicie od pieniędzy i znajomości. Charakter też się oczywiscie liczy ale im więcej się zna ludzi i ma więcej pieniędzy tym łatwiej jest zacząć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: 195.205.116.* 26.04.02, 09:46 Chciałabym sie zapytać...czy inaczej wyglada migracja , jezeli ma sie paszport australijski? Czy tez wtedy jest tak ciezko osiasc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 09:57 Gość portalu: Monika napisał(a): > Chciałabym sie zapytać...czy inaczej wyglada migracja , jezeli ma sie paszport > australijski? Czy tez wtedy jest tak ciezko osiasc? A kogo sie pytasz i gdzie sie wybierasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: 195.205.116.* 26.04.02, 11:32 Pytam wszystkich , ktorzy potrafia i chca odpowiedziec.....a wybieram sie do Australii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 11:33 Gość portalu: Monika napisał(a): > Pytam wszystkich , ktorzy potrafia i chca odpowiedziec.....a wybieram sie do > Australii Jak masz paszport australiajski to po co sie pytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 11:35 Gość portalu: Monika napisał(a): > Pytam wszystkich , ktorzy potrafia i chca odpowiedziec.....a wybieram sie do > Australii Sorry chodzi Ci o wize australijska? Nie rozumiem pytania? A co bez paszportu planujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: AUSTRALIA INACZEJ... 26.04.02, 12:23 Gość portalu: Monika napisał(a): > Chciałabym sie zapytać...czy inaczej wyglada migracja , jezeli ma sie paszport > australijski? Czy tez wtedy jest tak ciezko osiasc? Moniko, osiasc w Australii mozna jak sie ma paszport obojetnie jaki, byle z australijska wiza "permanent resident". Roznica miedzy "permanent resident" a "citizen" jest w praktyce taka, ze jako obywatel mozesz glosowac i byc wybierany do parlamentu, mozesz pracowac w wojsku/policji a jako rezydent tego nie mozesz. I to wszystko. Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Australijski paszport IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 26.04.02, 13:32 Gość portalu: Monika napisał(a): > Chciałabym sie zapytać...czy inaczej wyglada migracja , jezeli ma sie paszport > australijski? Czy tez wtedy jest tak ciezko osiasc? Obywatelstwo australijskie, a z nim australijski paszport uzyskujesz po dwoch latach legalnego pobytu z wiza na pobyt staly (permanent residence, przy minumum formalnosci. Roznica miedzy obywatelem a permanent resident jest taka, ze obywatel moze wybierac i byc wybieranym do parlamentu, sluzyc w (zawodowej) armii australijskiej i pracowac w administracji federalnej. To wszystko. Mozna cale zycie szczesliwie przezyc w Australii nie majac australijskiego obywatelstwa. W rzeczy samej, na 19.5 miliona ludnosci jest z gora milion osob, ktore bylybu uprawnione do uzyskania obywatelstwa w kazdej chwili, ale im sie nie chce pofatygowac do urzedu, bo nie widza zadnej roznicy. Dla adaptacji imigranta rzecz jest bez znaczenia. Tyle,ze majac paszport Australii jezdzisz i wracasz jak chcesz, a jako perm res musisz przed wyjazdem zalatwic wize powrotna (formalnosc). Odpowiedz Link Zgłoś
janek.lew Re: AUSTRALIA INACZEJ... 25.12.04, 10:58 Gość portalu: Monika napisał(a): > Chciałabym sie zapytać...czy inaczej wyglada migracja , jezeli ma sie paszport > australijski? Czy tez wtedy jest tak ciezko osiasc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dodo Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 26.12.04, 09:50 Z australijskim paszportem mozna wyemigrowac bez trudnosci tylko do NZ... Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: AUSTRALIA INACZEJ... 26.04.02, 12:16 Maz zgadzam sie z Toba na 95.76%. Ta mala roznica pogladow wynika z tego, ze sa miejsca na ziemi, gdzie trudniej sie dostosowac, ale w koncowym rozrachunku my decydujemy o tym, czy zycie jest pasmem interesujacych (moze nie zawsze pozytywnych) doswiadczen, czy tez droga przez meke, gdzie kazdy na nas czyha i podklada noge. Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: do Tolo 26.04.02, 12:14 Right, mate! I nie tylko ja: ozpol, kangur, dorota, miskoala, stary, dundeegirl, dreptak2k i inni, ktorych z powodu poznej godziny nie moge sobie przypomniec. Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: do Baloo 26.04.02, 12:11 Dostalam, Prezesie, i nawet odpisalam... Kieliszek faktycznie zwalil mnie z nog no i mielismy wczoraj swieto panstwowe, jak w takich warunkach udzielac sie na Necie? Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: do Luizy 26.04.02, 22:55 rzeczywiscie, w takich warunkach jest to niewykonalne (chociaz niektorym gigantom udaje sie to, a inni wrecz preferuja stan lewitacji do stukania na Forum)... Pozdrowienia baloo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: do Luizy IP: *.arach.net.au 27.04.02, 03:32 Nasze dobre lub zle samopoczucie zalezy od miliona drobnych spraw , ktorymi ,zreszta,my sami kierujemy. Zgoda ,ze trafiaja sie nam wszystkim zle okresy,kiedy przestajemy czuc sie gdzies dobrze i szukamy winy w kraju,ludziach,ukladach itp. Wtedy jest czas ,po prostu,zmienic miejsce zamieszkania i to ,wydaje mi sie, przytrafilo sie Cali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: do Starego i Moniki IP: *.arach.net.au 27.04.02, 03:40 Te 19,5 miliona ,o ktorych piszesz to przewaznie emigranci z Anglii,ktorzy uwazaja dalej Australie za swoja kolonie. Wydaje mi sie ze Monice nie o to tylko chodzilo. Paszport australijski daje nam jeszcze taka przewage,ze nie trzeba sie starac o wizy do wielu krajow ,a tam gdzie trzeba to jest to zwykla formalnoscia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cali Re: do Starego i Moniki IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 27.04.02, 03:43 Gość portalu: maz napisał(a): > Te 19,5 miliona ,o ktorych piszesz to przewaznie emigranci > z Anglii,ktorzy uwazaja dalej Australie za swoja kolonie. > Wydaje mi sie ze Monice nie o to tylko chodzilo. > Paszport australijski daje nam jeszcze taka przewage,ze nie trzeba sie starac o > > wizy do wielu krajow ,a tam gdzie trzeba to jest to zwykla formalnoscia Zgadzam sie z MAZ! Cali Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: do Starego i Moniki 27.04.02, 12:02 Dużo zależy od tego jaki ma się papierek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bodzio Jest roznie IP: *.tpgi.com.au 29.04.02, 20:42 Tak naprawde to jest tu roznie , z mojej obserwacji to najwiecej chlopakow ktorzy przybyli tu w 80 tych maluje sciany, jezdzi na taryfach i sprzata troche tez kurierzy . Np z malowania obrazow , aktorstwa nie mozna sie utrzymac wtedy trzeba brac zasilek i jeszcze cos dorobic na czarno - na plotno i farby i to dotyczy wszystkich mieszkajacych tu od kilku pokolen tez. Duzo prac np w sektorze dekoracyjnym jest przechwycone przez gejowskie lobby i nie "swoj czlowiek" ma tu male szanse. O pracach kelnersko barmanskich decyduje wiek i wyglad ,obecnie juz nie za bardzo "wychodze" ale powiedzmy kilka lat temu zauwazylem ze zatrudnieni tam zwlaszcza w piatkowe i sobotnie wieczory wygladaja duzo lepiej od przecietnych klientow to znaczy malo ktora dziewczyna na sali moze rywalizowac uroda z barmanka. Dla kobiety niezlym zawodem jest tu kosmetyczka, a dla mezczyzny wykfalifikowany kucharz. Osobiscie znam troche rodakow i nie rodakow ktorzy sa "na igle" spotkalem tez wiele osob bezdomnych lub wynajmujacych zarobaczone nory ponizej 10 m2 za powiedzmy $ 120, toaleta na zewnatrz (Sydney). Dzieki pomocy wladz i organizacji charytatywnych w Oz z glodu sie nie umrze , ale zyc godnie pracujac standartowe 38 godzin na tydzien jest ciezko, bardzo wiele osob trzepie nadgodziny lub dorabia druga praca, na czym oczywiscie cierpia wiezi rodzinne no i ogolny komfort. Wiele osob wszelkiej narodowosci popada tutaj w pulapke hazardu zostawiajac ciezko zarobione pieniadze w tzw poker maszynach czy w kasynie. Najlepiej jest miec jakas prace freelance bo w srodku tygodnia plaze i parki narodowe ma sie do wlasnej dyspozycji - inni pracuja. Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: Jest roznie 30.04.02, 11:17 Niestety, tak jest teraz wszędzie. Podobnie jest z tzw. Polskimi Niemcami, którzy wyjeźdżają na zachód. Tam są sprzątaczami, a jak już tutaj przyjadą to panoszą się choćby nie wiem jak byli ważni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lombat Re: do Moniki IP: *.uws.edu.au 29.04.02, 05:07 Moniko Jezeli masz auastarlijski paszport to sprawa przylotu jest sprawa kupienia biletu. Z Polski przelot kosztuje ok A$ 2000. Musisz wiedziec, gdzie chcesz wyladowac. Miraz Perth oszalamia wielu, ale jezeli chcesz znalezc prace z odrobina satysfakcji to polecam glownie Melburne lub Sydney. Wbrew opiniom, ze spolecznosc polska sklada sie wylacznie z ludzi zawistnych mozesz naprawde znalezc tam pomocna dlon, ale nie mow przy okazji, ze z Polakami nie da sie nic zalatwic. Bedzie to brzmialo karykaturalnie, a i sama sie osmieszysz . Ze wzgledu na klimat lub uroki natury mozesz wybrac Perth, Tasmanie, Carins lub kazde inne miejsce w Australii lub nawet w Nowej Zelandii. Jezeli trafisz do malego miasta mozesz przezyc gleboka niechec Anglosasow do twojej osoby dopuki nie zaczniesz dzielic ich przyzwyczajen i upodoban. Musisz nauczyc sie grac w krykieta, polubic rugby i poznac roznice miedzy rugby union, a rugby league. Musisz zaczac zachwycac sie smakiem wedlin z wypelniaczem ze starej baraniny i po- dziwiac smak swininy z knura. Twoje dzieci szybko upodobnia sie do miejscowych rowiesnikow, a jezeli sa/ beda niebieskookimi blondynami szybciutko przyniosa do domu brak tolerancji, ktory przesladowal cie na poczatku. Na zawsze Twoj Lombat Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: do Starego i Moniki 29.04.02, 13:59 Kiedy się wreszcie to wszystko zmieni na lepsze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Re: do Starego i Moniki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 13:28 czesc, pisze jeszcze z Polski, ale we wrzesniu planuje z dwoma kumplami odwiedzic na kilka miesiecy Australie. Czy moze ktos mi powiedziec jak tam wyglada sytuacja z praca (nie chodzi o stala prace tylko kilkumiesieczna), no i w jakim miascie radzicie zladowac? dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: A jak tam u Was z klimatem? IP: *.icm.edu.pl / 212.14.50.* 30.04.02, 16:01 Hej! Mam 27 lat, wyksztalcenie wyzsze - IT i powaznie zastanawiam sie na dolaczeniem do Australijczykow. Odpowiedzcie mi na dwa pytania plz: 1. Bardzo tesknie za cieplem przez caly rok i slicznym morzem. Czy znajde takie miejsce na (teraz juz) Waszym kontynencie zeby temperatura nie spadala ponizej np. 18 stopni C przez caly rok? 2. Jak jest w mojej branzy (IT) - jest gdzie pracowac? Widac, ze pracodawcy szukaja? W jakim miescie najlepiej? Zaznaczam, ze nie gonie za kasa - chce normalnie, na luzie zyc... A, to jeszcze jedno pytanko przy okazji - na co mozna liczyc po przyjezdzie ze strony wladz (zakladajac przekroczenie tych 110 pkt z ankiety)? Cos slyszalem o 3 miesiacach wsparcia, jakims kursie kulurowo-jezykowym? Acha - zna ktos jakis URL, gdzie moglbym przez Inet zlozyc papiery? Z gory dzieki za odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: A jak tam u Was z klimatem? 30.04.02, 16:25 Co powiesz na Kubę? Ciepło i przyjemnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: A jak tam u Was z klimatem? IP: 212.14.50.* 02.05.02, 11:01 tolo1 napisał(a): > Co powiesz na Kubę? Ciepło i przyjemnie Dzieki, ale nie ) A mozesz mi powiedziec, czego w praktyce spodziewac sie u kangurow? Jaka rozpietosc temperatur? Pada czasem snieg? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawelJD Re: A jak tam u Was z klimatem? IP: *.sunsh1.vic.optusnet.com.au 02.05.02, 21:33 Marku, odpowiadalem doasc szeczgolowo na podobne pytanie - przeszukaj archiwum P. Odpowiedz Link Zgłoś
luizaeliza RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... 01.05.02, 13:30 Oj strasznie mi przykro, ze musialam na troche pozegnac sie z Wami - mialam czas uczewnia sie i pisania roznych prac na zaliczenie. Przeczytalam wszystkie teksty i przyznam podziwiam, za dar przekonywania i daterminacje w szukaniu odpowiedzi... ja mili sprdzam najdluzszy wolny czs w pracy... tak, tak w pracy, bo tu mam internet! W Polsce piekne slonce i wspanialy cieply wietrzyk, zielono, kolorowo od kwiatow i jakos swojsko romantycznie... i sie rozmarzylam... Co robicie w dlekim swiecie i czy planujecie wpasc do Polski tego lata (pewnie polowa z Was na stale mieszka w Polsce), Co robicie w zycju - ) moze powinnismy sie jakos poznac... Luiza \ 1 Odpowiedz Link Zgłoś
tolo1 Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... 02.05.02, 09:15 Ja moeszkam w Polsce i póki co mam się dobrze. Teraz mamy wielką majówkę, pogodę świetną! Czego więcej chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DundeeGi Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.prem.tmns.net.au 02.05.02, 11:58 Teskno mi za tymi dlugimi majowymi dniami. Poki co pracuje i chyba najblizszy wolny dzien to urodziny krolowej. Hmm ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 12:38 Może trochę nie na temat... ale: Jeśli ktoś z waz przeszedł postępowanie emigracyjne do Australii to proszę o krótki opis punktów które należy zdobyż aby dołączyć do WAS za ocean... najbardziej interesuje mnie kwestie zawodów uznawanych w Australii bo resztę raczej spełniam... Dziękuję za każdą podpowiedź. P.S. ... jestem przystojnym brunetem... tak mówi moja wspaniała żona i "myśli" na pewno mój kochany synek bo jeszcze nie wiele mówi. Pozdrowienia z Polski dla odważnych za oceanem....!!! Odpowiedz Link Zgłoś
luizaeliza Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... 02.05.02, 16:34 ja takze jestem w pracy... wlasciwie to juz uciekam ... za oknem taka piekan pogoda... ide do kina... ale banalnie... wszyscy moi bliscy wyjechali w daleki swiat na mojowy przerywnik, a ja biedula pocieszam sie Wasza bytnoscia... fajnie ... Do uslyszenia... Luiza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.arach.net.au 04.05.02, 03:23 Czy mozecie sie przeniesc na watek Polacy w Australii(dwa).... Tu naprawde juz troche za duzo wpisow i bardzo wolno sie otwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek NIE DO WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 11:03 W nawiązaniu do propozycji "maz": Brat informatyk powiedział że, "strona się ciężko łotwiera boć jejkiejś cienkiś sprzęcik żeście panoczku kupilich, a toć więcej niż 3 kila nie zajmiech... ot, co" Mama powiedziała że, "niech ten młody człowiek rozmówców nie wybiera bo kiedyś jego nie wybiorą" Tato zapalił fajkę i powiedział, "gbór jakiś... nie zadawaj się z nim synku" Siostra nic nie powiedziała bo poszła na imprezkę. Wujek biznesmen powiedział że, " hmmm, ciekawe. Może by tak zainwestować w lepsze łącza... bo te są za słabe dla forumowców z wyborczej - ale skąd wiemy że gość mówi prawdę, może tylko ściemnia - dodał." Nikt by niechciał wiedzieć co powiedziała na to babcia Ania.... same K... i tp. JA się nie wtrącam "maz", ale myślę że wszyscy mieli rację! P.S. Jeśli ktoś chce pogadać to zapraszam.... moje pierwsze pytanie jest wciąż aktualne! Odpowiedz Link Zgłoś
luizaeliza DO WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW 07.05.02, 08:23 Tomku, Chyba wszyscy zrezygnowali po Twoim liscie/... / blagam zrob cos bo moj ulubiony watek zaczyna sie kruszyc... Luiza Odpowiedz Link Zgłoś
hpymad Re: czy jest ktos chetny na udzielenie informacji. 09.03.10, 18:17 Witajcie, jestem nowym na tym forum i widze, że mnostwo informacji mozna tutaj uzyskac, chcialbym prosic kogos o kontakt w sprawie wyjazdu mojego do Aus,kogos kto moglby pogadac ze mna przez meila lub gg, prosze o kontakt pozdrawiam wszystkich forumowiczow marcin moj meilik: hpymad@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
staryviarus Re: NIE DO WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW 28.05.02, 17:39 Gość portalu: Tomek napisał(a): > W nawiązaniu do propozycji "maz": > > Brat informatyk powiedział że, "strona się ciężko łotwiera boć jejkiejś cienkiś > > sprzęcik żeście panoczku kupilich, a toć więcej niż 3 kila nie zajmiech... ot, > co" > Mama powiedziała że, "niech ten młody człowiek rozmówców nie wybiera bo kiedyś > jego nie wybiorą" > Tato zapalił fajkę i powiedział, "gbór jakiś... nie zadawaj się z nim synku" > Siostra nic nie powiedziała bo poszła na imprezkę. > Wujek biznesmen powiedział że, " hmmm, ciekawe. Może by tak zainwestować w > lepsze łącza... bo te są za słabe dla forumowców z wyborczej - ale skąd wiemy > że gość mówi prawdę, może tylko ściemnia - dodał." > Nikt by niechciał wiedzieć co powiedziała na to babcia Ania.... same K... i tp. > > JA się nie wtrącam "maz", ale myślę że wszyscy mieli rację! > P.S. > Jeśli ktoś chce pogadać to zapraszam.... moje pierwsze pytanie jest wciąż > aktualne! To Ty Tomus juz Polak w Australii. Ho ho, to ty szybki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Star Tre Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: 10.30.133.* 17.06.02, 09:18 Star Trek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 12:57 ... właśnie zebrałem świetne materiały potrzebne na legalny wyjazd do Australii, już wkrótce go opublikuję na forum lub wyślę na maile: któe mi podacie...! Pozdrowionko dla wszystkich! P.S. ... gdzie się podziali wszyscy z poprzednich wątków. Jeśli to przeze mnie to "sorki" - ale wróćcie, proszę... naprawdę proszę.., chlip, chlip. chlip! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agagoe Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.gwdg.de / 10.10.163.* 17.06.02, 16:27 Jak Twoje przygotowania do przenosin? Ile juz zalatwiles? mfg, aga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 15:36 ... dzięki za pamięć! Dzałam bardzo ostro, są różne problemy ale się nie poddam!... już po prostu zdecydowałem. ... pozdrowionko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EKLER Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.zimny.com.pl 19.06.02, 08:04 Podaję swój email : marek0260@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.ntvk.com.pl / 192.168.101.* 22.06.02, 10:58 Czesc Tomek! Podaje swoj e-mail. Nie zapomnij o mnie jak bedziesz wysylal informacje na temat legalnej emigracji do AU. Pozdrawiam! nika555@poczta.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.comprze.com.pl / 192.168.190.* 26.06.02, 13:47 Ja sie rowniez dolaczam. Moj e-mail: actirc@poczta.onet.pl Pozdrawiam Mariusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOMEK Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 14:00 ... przejdźcie na "Polacy w Australi 5" Podaję stronę na której wszysko się dowiecie - www.emigracja.pl - powodzenia... nie zapomnijcie o rodakach!!! Moja poczta: tomek275@poczta.gazeta.pl ... pozdrowionko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x-ray Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 21:00 Marzę o wyjeździe. Jednak sporo spraw mnie blokuje. Chyba trzeba będzie się nagle na wszystko wysikać i wyjechać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marex Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.zimny.com.pl 12.06.02, 17:47 CHCIAŁBYM SIĘ DOWIEDZIEĆ CZY WARTO WYJECHAĆ DO AUSTRALII NA STAŁE. CZY SĄ PERSPEKTYWY PRACY I SPEŁNIENIA SIE ZAWODOWO NIE ZNAJĄC JĘZYKA DOBRZE, MAJĄC MOŻLIWOŚĆ UZYSKANIA KARTY STAŁEGO POBYTU PO PRZYJEŹDZIE.CHCIAŁBYM POROZMAWIAĆ Z KIMŚ Z AUSTRALII NA CZACIE GAZETY LUB W GG, MÓJ NR.3539792 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star trek Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.katowice.agora.pl 04.12.02, 14:02 star trek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sama Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.02, 23:43 A ja szukam Doroty, ktorek maz ma na imie Darek i mieszkaja w Australii ale nie wiem gdzie. A przed wyjazdem byli jeszcze we Wloszech. Pozdrawiam wszystkich a zwlaszcza ich jak przeczytaja ) PS Dorota ma w Polsce brata i siostre. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: POLACY W AUSTRALII 06.02.03, 09:06 Nie do wiary, ktos odkopal ten watek. Tylu nas tu bylo na forum a ostalo sie kilka osob ,glownie na Bisie. Pozdrawiam wspomnieniowo Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne jak kogos szukasz... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 06.02.03, 21:56 to podane dane sa bardzo nieklarowne moglbym ich znac, a nie wiedziec gdzie kto ma brata... mozesz ew. dac darmowe ogloszenie do 'Cyberexpresu' www.cyberexpres.com pozdrowko Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sama Re: jak kogos szukasz... IP: *.phnx.uswest.net 07.02.03, 02:42 Tak sobie pomyslałam, ze jak ona przeczyta to sie domysli. Nie chcę upubliczniać danych osobowych pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: jak kogos szukasz... IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.05.03, 08:31 Gość portalu: Pawel_z_Melbourne napisał(a): to podane dane sa bardzo nieklarowne moglbym ich znac, a nie wiedziec gdzie kto ma brata... mozesz ew. dac darmowe ogloszenie do 'Cyberexpresu' www.cyberexpres.com pozdrowko Pawel - ty tez i tu? Pozyczki sprzedajesz naiwnym pod zastaw ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Czy POLACY W AUSTRALI popieraja zboczka... IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.05.03, 08:03 ... na stanowisku GG i placa na niego podatki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Suomi Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.aokk.fi 24.05.03, 02:15 Gość portalu: dorota napisał(a): > POLACY W AUSTRALI tego jeszcze chyba nie ma w tytule a przeciez jest nas sporo > chyba ze jak zwykle bladze co ostatnio jest moja domena.Dorota z > Warszawy,Adelaidy i znowu z Cairns Witam. Odpowiedz Link Zgłoś
lombat Re: POLACY W AUSTRALI 26.05.03, 06:36 Suomi Nadajesz z Finlandii. Jak Ci tam leci ? Czy przybywasz do Au? Lombat Odpowiedz Link Zgłoś