Dodaj do ulubionych

POLACY W AUSTRALI

IP: *.nq.net 29.06.01, 00:41
POLACY W AUSTRALI tego jeszcze chyba nie ma w tytule a przeciez jest nas sporo
chyba ze jak zwykle bladze co ostatnio jest moja domena.Dorota z
Warszawy,Adelaidy i znowu z Cairns
Obserwuj wątek
      • Gość: Ania Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.law.flinders.edu.au 01.08.01, 08:27
        Mieszkam w Adelajdzie i kazde doswiadczenia z polska emigracja to
        kleska..wiekszosc Polakow to siemierzni strasznie ludzie...nastawieni na
        wykorzystanie czlowieka lub przynajmniej na zgnebienie go.
        Naprawde, zrazilam sie, a myslalam, ze w rodakach znajde jesli nie pomoc, to
        chociaz nie krzywde.

        Poza tym..nie wiem, jaka jest ogolna opinia,ale australijscy doktorzy sa
        niebezpieczni! Wiekszosc chyba nie ma pojecia co robi.

        To na tyle.
        • Gość: ozpol Re: POLACY W AUSTRALI -bez generalizowania IP: *.rivernet.com.au 06.04.02, 11:18
          Ania piszac tak tez udowadniasz swoja teze. Czym jestes lepsza od tych innych.
          To jest nasz polski problem - kazdy chce byc lepszy od innego, bo inne nacje
          nas olewaja. Czy masz duzo znajomych poza Polakami i czy wszyscy tacy sa mily,
          uczyni i bez interesowni?
          Polakow jest duzo w Australii ale kazdy siedzi w swoje dziupli i pozwala
          glupocie sie szerzyc czy to w klubach polskich czy na internetowych forach.
          Polacy to tacy sami ludzie jak inne nacje, ktore daja sobie popalic ale my nie
          zawsze to widzimy.
          • Gość: witek Re: POLACY W AUSTRALI -bez generalizowania IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:31
            Gość portalu: ozpol napisał(a):

            > Ania piszac tak tez udowadniasz swoja teze. Czym jestes lepsza od tych innych.
            > To jest nasz polski problem - kazdy chce byc lepszy od innego, bo inne nacje
            > nas olewaja. Czy masz duzo znajomych poza Polakami i czy wszyscy tacy sa mily,
            > uczyni i bez interesowni?
            > Polakow jest duzo w Australii ale kazdy siedzi w swoje dziupli i pozwala
            > glupocie sie szerzyc czy to w klubach polskich czy na internetowych forach.
            > Polacy to tacy sami ludzie jak inne nacje, ktore daja sobie popalic ale my nie
            > zawsze to widzimy.
            hej Sa rozni ludzie roznych ras ale w USA Polacy i szczegolnie inne nacje to
            tragedia duzo gorzej niz w Australii czy Polsce!!!
            Poza tym glupi ci nasi emigranci sa (nie wszyscy!)Daja sie zydkom wykorzystywac
            a innym olewac!!-tak jest szczegolnie w Californi!
            A jeszcze sami sobie dopiekaja!!
            no wyciagnijmy pomocna dlon pokazmy innym!
            Kto zacznie???

            • Gość: ozpol Re: POLACY W AUSTRALI -bez generalizowania IP: 153.51.21.* 23.04.02, 01:02
              O jakie wyciagniecie dloni mowisz?
              Tak naprawde nie rozumie co to znaczy "wyzyskiwac", bo wszyscy i wszedzie sa
              wyzyskiwani - zawsze znajdzie sie wieksza ryba ktora cie pochlonie.
              Sam udawadniasz swoim pisaniem o naszym polskim uprzedzeniu do innych - zydzi
              itp.
              Przestanmy myslec w tych kategoriach i zaakceptujmy to ze taki jest swiat i nie
              wszyscy maja mozliwosc nie byc wykorzytywanie przez 'zydow", bo nasi kochani
              rodacy tez to dobrze robia swoim bliznim. W kazdej nacji jest ten lancuszek ze
              kazdy wspina sie do gory po czyis plecach.
        • Gość: PawelJD POLACY W AUSTRALI IP: *.eburwd2.vic.optusnet.com.au 11.04.02, 22:31
          Polakow to siemierzni strasznie ludzie...nastawieni na
          > wykorzystanie czlowieka lub przynajmniej na zgnebienie go.

          > To na tyle.

          Aniu - nie daj sie zwariowac...
          my spotkalismy bardzo roznych ludzi (jak we wszystkich nacjach)

          a ilu przyjaciol potrzebujesz?
          2-3 rodziny?
          Pawel
          www.SekretyNegocjacji.com
          (w Melbourne od 8 l.)
        • mxp4 Re: POLACY W AUSTRALI 24.05.05, 18:18
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Mieszkam w Adelajdzie i kazde doswiadczenia z polska emigracja to
          > kleska..wiekszosc Polakow to siemierzni strasznie ludzie...nastawieni na
          > wykorzystanie czlowieka lub przynajmniej na zgnebienie go.
          > Naprawde, zrazilam sie, a myslalam, ze w rodakach znajde jesli nie pomoc, to
          > chociaz nie krzywde.
          >
          > Poza tym..nie wiem, jaka jest ogolna opinia,ale australijscy doktorzy sa
          > niebezpieczni! Wiekszosc chyba nie ma pojecia co robi.
          >
          > To na tyle.



          W Nowym Jorku jest to samo. Mysle, ze dzieje sie tak poniewaz emigracja to
          przewaznie wiocha a ci w Polsce i na emigracji sa jednakowi czyli ciemnota,
          koltunstwo, klotliwosc, kopanie dolow jeden pod drugim, pazernosc, prostactwo.
          Lepiej od takich typow trzymac sie z daleka co czynie.
        • jakub.kubica Historia Polaków w Australii 12.02.08, 14:25
          Witam,
          Jestem dziennikarzem TVP i przygotowuję się do zrobienia reportażu
          nt. Polaków w Australii. Na razie zbieram różne wątki, nie mam
          konkretnego pomysłu, rozpytuję o historie.
          Chodzi o losy Polaków - o to, jak się odnajdują na drugiej półkuli,
          jak integrują się ze społeczeństwem, na jakie problemy trafiają.
          Szukamy różnych historii - tych szczęśliwych i tych bardziej
          pechowych. Nie chodzi nam jednak o instytucje polonijne, a o
          doświadczenia konkretnych osób.
          Pani post mnie zainteresował, bo wspomina Pani o problemach, na
          które trafiła Pani w Australii. Czy zgodziłaby się Pani na kontakt
          ze mną i "rozmowę mailową" na temat Pani historii wyjazdu do
          Australii i Pani pobytu w tym kraju? Mój adres: kuba.kubica@gmail.com

          Pozdrawiam,
          Jakub Kubica
          TVP
        • pawe-l1977 Re:byc moze nowy 28.06.10, 05:41
          przeczytalem Twoja informacje o polakach i jestem zszokowany,bo
          wybieram sie do australi z rodzina nie majac tam nikogo i nie wiedzac
          co mnie tam czeka.gdzies gleboko wierzylem ze to wlasnie w polonii
          bede mial wsparcie.........
          co do lekarzy tez sie teraz boje ,bo moj syn jest chory na cukrzyce i
          wymaga stalej kontroli lekarskiej.
          spotkalem sie juz z wrogoscia polakow w angli ale myslalem ze w
          tak dalekim kraju jest "z nami"zupelnie inaczej?!
          do kogo mam sie zwrocic w razie problemow jesli w ogole uda mi sie
          tam pojechac?
      • Gość: MAREX Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.zimny.com.pl 12.06.02, 17:50
        CZY WARTO WYJECHAC DO AUSTRALII? MOGĘ OTRZYMAĆ KARTE STAŁEGO POBYTU ZARAZ PO
        PRZYJĘŹDZIE. CZY SĄ PERSPEKTYWY PRACY? JESTEM EKONOMISTĄ/RACHUNKOWOŚĆ I
        FINANSE/ ALE SŁABO ZNAM ANGIELSKI. CHĘTNIE POROZMAWIAM Z KIMŚ Z AUSTRALII ŻEBY
        DOWIEDZIEĆ SIĘ CZEGOŚ WIĘCEJ O PERSPEKTYWACH ŻYCIA W TYM KRAJU.
        • goosciowa1 Re: POLACY W AUSTRALI 02.01.05, 06:38
          czesc,nie pomoge Ci niestety ale może TY mógłbyś mi bezinteresownie odp na
          pytanie jaka jest procedura ubuegania sie i jakie szanse na karte stalego
          pobytu ( chce sie przeniesc na studia ale niekoniecznie mam wystarczajaca duzo
          pieniedzy zeby placic trzy razy tyle co "tubylcy": podobno bez obywatelstwa
          albo karty st pobytu placi sie duzo wiecej..)mozes zpomoc??
            • Gość: goosciowa1 Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 13:42
              hej,z tego co pamietam to dopisalam ten post do innego w drzewku ale dzieki za
              odp.
              jesli pozwolisz, zapisze sobie twojego maila i odezwe sie jak bede chciala
              poznac wiecej szczegolow (ale na razie dopiero planuje swoja przyszlosc i nie
              wyjezdzam za mies do ausmile.. niby na stronkach ambasady np w warszawie
              napisanjset troche o mozliwosciach pracy, gdzie sie nie ruzse to okazuje sie ze
              studneci ( w czasie roku ak do 20 h tyg)nie maja problemow z praca..ja studiuje
              adminsitracje na politechnice, chcialabym sie przeniesc albo na business
              administration albo na manegement albo economy;a jak jest z zapotrzebowaniem na
              webmasterow/grafikow ?
              • Gość: Sztukmistrz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 03.01.05, 08:48
                W Australii najwieksze zapotrzebowanie jest na fizykow,
                ale nie teoretycznych z dyplomami, ale praktycznych
                ze szmata w reku, glownie do czyszczenia domow starcow.
                Fachowcow z dyplomami wyzszych uczelni tu jest nadmiar.
                Studenci moga tez latwo dostac prace, ale zgadnij gdzie
                (czyszczenie/sprzatanie), i to b. marnie platna...
                Menedzerow tu nie potrzebuja, raczej sie ich
                pozbywaja (np. Telstra pozbywa sie obecnie masowo
                menedzerow). Nie ma sensu studiowac zarzadzania, bo nikt
                nie chce takich "fachowcow". trzeba zrobic dyplom z ekonomii
                albo inzynierii, a pozniej MBA. A to kosztuje...
                Pozdr.
                ljkel2@netscape.net
      • Gość: Aga Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.prem.tmns.net.au 01.07.01, 17:26
        Jestem w Australii od kwietnia. Slychac jezyk polski nie nie czesto, ale sie
        zdaza.
        Za to program nadawany dla polonii - moim zdaniem tragedia. Mam wrazenie, ze
        prowadzacy program chca za wszelka cene pokazac, ze sa profesjonalni, a to
        niestety zalosnie wyglada.
        Pozdawiam i tesknie za Polska
        Aga
        • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.*.*.* 02.07.01, 00:59
          Aga!
          Zamiast narzekac wez sie za robote.
          Jesli jestes bardziej profesjonalna od tych co robia programy,szczegolnie
          radiowe to zglos sie do nich a napewno chetnie przyjma Twoja wspolprace.
          Australia to nie Polska i nie dziw sie ze polskiego jezyka nie slyszysz tak
          czesto."Uszy do gory" poczatki zawsze sa trudne.
          maz
          • Gość: Aga Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.prem.tmns.net.au 02.07.01, 10:50
            Witam,
            jako odbiorca moge krytykowac to co mi sie nie podoba. A tak jest w przypadku
            programu " Polish Sydney " . Moze ktos lubi jak pokazuja stare filmy, gdzie
            Polacy pokazani sa jako wiesniaki, pijacy wode zamiast z kubka to z wiadra?
            Mi sie to nie podoba.
            Wzielam sie za robote , projektuje strony internetowe. Polish Sydney moim
            zdaniem jest kiepskie, ale nie chcialabym im pomagac, po co? Jakos nie czuje
            sie do tego zobowiazana.
            Jezyk polski? Nie slysze go na ulicach. Moze w innych dzielnicach?
            Pozdrawiam
            Aga
            • Gość: bonza Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.nq.net 02.07.01, 14:36
              Aga czy ty przyjechalas do Australi sluchac jezyka polskiego? czy moze teskno
              ci za gwarem warszawskiej ulicy ,juz? po kilku miesiacach?i po co sluchasz tych
              dennych programow radiowych?
              Mysle ze jak juz tu jestes staraj sie rozejrzec dookola ,poznaj
              australijczykow,ich zwyczaje styl zycia,jedz do bushu ,poznaj zapach dymu,smak
              piwa,popatrz na niebo i miliony gwiazd............a jak tego nie lubisz to
              szkoda twojego czasu wracaj tam gdzie slychac jezyk polski..powodzenia bonza
              • Gość: Aga Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.prem.tmns.net.au 03.07.01, 07:42
                Ludzie, widze ze nikt nie rozumie tego o czym pisze.
                Ogladam program, bo akutat leci w TV. ( polskiej stacji radiowej nie mialam
                jeszcze przyjemnosci sluchac , moze i lepiej ). To ze krytykuje? Czemu nie?
                Jezyk polski? Czy ja sie skarze? Pisze tylko, ze nie slysze naszego jezyka, tak
                czesto jak slyszy sie np we Wloszech, czy innych krajach.
                Bron boze, nie mam nawet ochoty nikogo z naszego kraju tu poznawac, bo mam
                dosyc polkiej gwary i ludzi. Tesknie? Tak, za rodzina.... nie za innymi.
                Czy to tak trudno zrozumiec ?
                Pozdrawiam
                Aga
                    • Gość: Jajacek Re: Do AGI IP: *.kabel.telenet.be 04.07.01, 18:09
                      Wiesz Aga na tym forum sa rozni ludzie jedni glupi drudzy madrzy,tacy co pluja
                      na swoj kraj i ci co tesknia nie tylko za rodzina !
                      Masz wybor nie musisz odpowiadac na glupie posty mozesz ignorowac glupich ludzi.
                      Tam gdzie mieszkasz tez mozesz sie spotykac z ludzim ktorzy ci odpowiadaja!
                      I pamietaj jeszcze zatesknisz do Polski!
                • Gość: ozpol Re: POLACY W AUSTRALIi- czy szukalas IP: *.rivernet.com.au 06.04.02, 11:31
                  Jestes w Sydney i powinnas wiedziec ze w miescie 4 mln przy populacji polskiej
                  30-40 tysiecy to jest trudno nas uslyczec, ale przejedz sie do Ashfield,
                  Parramatta, Blacktown, Liverpool to sie natkniesz na jezyk polski.
                  Masz kluby polskie 3, jesli najdzie tesknota. Masz SBS radio codziennie o 1 pm
                  i inne radia jak siedem o 7 pm w sobote - to wystarczy na kontakt. A co to
                  poziomu to dla tych jak ja co sa kilka dobrych lat to moge tylko powiedziec ze
                  dobrze ze tego nie przezylas i poziom i tak sie poprawil. jestes krotko to skup
                  sie na poznaniu tego kraju i ludzi a pozniej zacznij tesknic. Powinnas wiedzic
                  ze polacy zawsze nazywali "krytyka" to jesli si e mialo inne zdanie - tym si
                  enie przejmuj.
                  Chesz kultury to idz to teatru Bogdana Kocy - Sydney Art Theater i spotkasz
                  ciekawych ludzi czasami a przynajmniej Bogdana.
                  • monsieur_ziutek_w_remizie Polacy w Australii 27.02.06, 17:48
                    Gość portalu: ozpol napisał:

                    > Jestes w Sydney i powinnas wiedziec ze w miescie 4 mln przy populacji
                    polskiej
                    > 30-40 tysiecy to jest trudno nas uslyczec, ale przejedz sie do Ashfield,
                    > Parramatta, Blacktown, Liverpool to sie natkniesz na jezyk polski.
                    > Masz kluby polskie 3, jesli najdzie tesknota. Masz SBS radio codziennie o 1
                    pm
                    > i inne radia jak siedem o 7 pm w sobote - to wystarczy na kontakt. A co to
                    > poziomu to dla tych jak ja co sa kilka dobrych lat to moge tylko powiedziec
                    ze
                    > dobrze ze tego nie przezylas i poziom i tak sie poprawil. jestes krotko to
                    skup
                    >
                    > sie na poznaniu tego kraju i ludzi a pozniej zacznij tesknic. Powinnas
                    wiedzic
                    > ze polacy zawsze nazywali "krytyka" to jesli si e mialo inne zdanie - tym si
                    > enie przejmuj.
                    > Chesz kultury to idz to teatru Bogdana Kocy - Sydney Art Theater i spotkasz
                    > ciekawych ludzi czasami a przynajmniej Bogdana.

                    O mało co wątek zarchiwizowany hehehe
        • Gość: aga Re: POLACY W AUSTRALIi IP: 2.4.STABLE* / 192.168.14.* 24.04.02, 04:57
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > Jestem w Australii od kwietnia. Slychac jezyk polski nie nie czesto, ale sie
          > zdaza.
          > Za to program nadawany dla polonii - moim zdaniem tragedia. Mam wrazenie, ze
          > prowadzacy program chca za wszelka cene pokazac, ze sa profesjonalni, a to
          > niestety zalosnie wyglada.
          > Pozdawiam i tesknie za Polska

          czesc Aga

          nie wiem w jakim miescie mieszkasz ale bardzo chetnie porozmawiam z toba przez
          telefon lub osobiscie.
          Mieszkam w Brisbane
          b.k.m.

          > Aga

          • pipi999 Re: pytanie o studia 09.03.08, 14:50
            witam!na przyszły rok z moim chłpakiem australijczykiem wracamy do
            jego kraju do miejscowości Adelaide.interesuje mnie kwestia
            podjęcia tam studiów: psychologii lub prawa . zatem oprócz
            certyfikatu co jest tam wymagane aby się dostać? czy muszę skonczyć
            jeden rok studiów w Polsce? Proszę wrecz błagam o pomoc Sandra
            • bluff Re: pytanie o studia 10.03.08, 03:15
              Za duzo na tym forum sie nie dowiesz bo bywa tu jeden swir ktory
              skoluje Cie maksymalnie,najlepiej(za pozwoleniem)na innych watkach
              znajdz Luize z ogrodow lub kan z oz,one na prywatnej poczcie udziela
              Ci najlepszych info.
              A swoja droga fajnie,ze ten watek nagle powrocil bo dla
              poczatkujacych forumowiczow jest to swietna okazja do zapoznania sie
              z naszym trolem/psycho kaganem/kaganowiczem jak sie produkowal
              zjadliwie o Au juz w 2001,wtedy to tez zaczely sie jego pieniacze
              klopoty z pracodawcami,sadami,socjalem itd,fajna powtorka z historii
              juz ponad 7 letniej,zorba nawet teraz pod koniec tam sie
              pojawil,moze nawet aby podnosic watek,taki to on masochista....
            • luiza-w-ogrodzie pipi999 10.03.08, 04:48
              pipi999 napisała:

              > witam!na przyszły rok z moim chłpakiem australijczykiem wracamy do
              > jego kraju do miejscowości Adelaide.interesuje mnie kwestia
              > podjęcia tam studiów: psychologii lub prawa . zatem oprócz
              > certyfikatu co jest tam wymagane aby się dostać? czy muszę
              skonczyć
              > jeden rok studiów w Polsce? Proszę wrecz błagam o pomoc Sandra

              Pipi, zeby studiowac w Australii przede wszystkim musisz miec zdany
              egzamin jezykowy IELTS na odpowiednim poziomie (dowiedz sie na
              uniwersytecie w Adelajdzie na ile punktow musisz go zdac). Nie wiem,
              czy musisz miec miedzynarodowa mature, czy wystarczy polska,
              zupelnie sie nie orientuje w tym temacie.

              Jezeli Twoj chlopak jest Australijczykiem, zakladam ze znasz jezyk
              angielski, wiec powinnas zajrzec na strony uniwersytetu w Adelajdzie
              i poslac im kilka emajli z prosba o informacje.

              Pozdrawiam i zycze powodzenia
              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • mrzorba Re: pipi999 10.03.08, 11:18
                Poczekaj na obywatelstwo. Wtedy nie musisz wykazywac sie znajomoscia
                angielskiego. Albo zalatw sobie tanio egzamin np. w Indiach...
              • bluff Tak juz wrocilem 11.03.08, 15:27
                I zaraz sie odezwesmileWidze,ze kagan wciaz grasuje po wszystkich
                watkach i wciaz zionie zolcia wszedzie gdzie pojawi sie cokolwiek o
                Au.Bylem na Uni w Szczecinie,nikt tego swira nie zna(albo nie chca
                sie przyznawac,ze kiedykolwiek byli w jego obecnosci,watpie).
                Pozdrawiam Luiza,jest sporo do pogadania,CU
      • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 14.07.01, 23:51
        czesc maz znam pare osob w perth wszyscy sobie chwala czy ty tez, na paltalk
        dziala bardzo mily czlowiek @skipol czasem sie mozna
        posmiac ,pobawic,dowiedziec a czasem to same rece czlowiekowi na glowe opadaja
        ale ze mozliwosci jest sporo to polecam ,mily zlodziej czasu.pa pewnie ci tam
        teraz zimno wiec przesylam ci troche ciepelka .dorota
        • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 15.07.01, 09:43
          Witaj Dorotko!
          Oj zimno tu u nas teraz w petrhowie i troche Twojego ciepelka bardzo by sie nam
          przydalo.Jak narazie to bijemy rekordy niskich temperatur.
          Nigdy nie bylas w W.A.?
          Jest calkiem fajnie,oczywiscie jak nie ma tak niskich temperatur,ale za to
          przyszly do nas whales i one wynagradzaja zimno
          Na czaty czesto nie chodze tak ze nie bardzo wiem o czym piszesz,ale jak podasz
          adres ,date i godzine to wejde na pogaduszki.Pamietaj tylko ze my tu jestesmy 2
          godziny do tylu za Sydney.
          pozdrowienia.
          maz.
          • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 16.07.01, 07:12
            nigdy nie bylam W.A.a chcialam zawsze zobaczyc drzewa stalowe ,wielorybow tez
            nie widzialam, czasem bywam w Adelaide to moze i do perth sie wybiore tym
            bardziej ze mam tam coraz wiecej znajomychnp Bo gdan z zona i corka
            Viktoria,Henryk taki chudy i wysoki z zona Majka,jeszcze jakies malzenstwo
            polakow,ktorych tu poznalam ~2 lata temu nie pamietam imion (on jest taxi
            kierowca)o ile znasz kogos takiego to poszukam ich w notesie.A czy ty mieszkasz
            daleko od centrum,slyszalam ze jest b.ladnie nad rzeka,ale latem za goraco a
            zima za zimno tam jak dla mnie.wczoraj bylismy cala banda na polazy bylo po
            prostu bajecznie,jezdzimy czesto w rozne dzikie tereny,strasznie to kocham byc
            z dala od ludzi i cywilizacji,ogladac zachody i wschody slonca,miliony gwiazd z
            ktorymi mozesz czasem porozmawiac i prawie lape im usciskac ale tyko ta tylna
            bo sie boja zeby ich ktos zachlanny nie sciagnol.pa troche sloneczka dla milego
            faceta z Perth co rzadko sie zdarza wdzisiejszych czasach.pa dorota
            • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.free2air.com.au 17.07.01, 08:22
              Witaj Dorotko!
              Mieszkam od Centrum Perth jakies 20 km ,co chyba nie jest daleko na tutejsze
              warunki.Samo Centrum a szczegolnie nad rzeka jest naprawde ladne,ale to trzeba
              zobaczyc bo nie bardzo da sie to piekno opisac , albo to tylko ja nie jestem
              taki zdolny.
              Charakterystyki Twojch znajomych sa za bardzo ogolne zebym mogl ich rozpoznac,
              zreszta jest tu dosc duza grupa polonijna i moge ich po prostu nie znac.
              A co z tym czatem?
              maz
    • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 06.07.01, 00:15
      nigdy nie przypuszczalam ze zrobi sie z tego taka nieprzyjemna strona ,mialam
      nadzieje ze odnajdziemy tu starych znajomych moze i nowych poznamy,wymienimy
      opinie te dobr i te zle ale spokojnie.jestem troche zawiedziona i chyba
      przestane tu zagladac
      • Gość: Sabina Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.34.18.* 10.07.01, 03:11
        Znam Cie troche z opowiadan,wiem, ze mamy wspolna znajoma
        Wyglada na to ze rozmawialam raz z Toba telefonicznie ok 5 lat temu. Temat byl
        jakis informacyjny, niewazne. Twoj numer telefonu mialam od Moniki (Czesi)
        Kujawy. Stracilam z nia kontakt, a powodem byla glupia sprzeczka. Ja po krotkim
        czasie wyjechalam z Cairns. Chcialabym jakos ten kontakt odnowic. Czy jestes z
        nia w kontakcie, moze wiesz jak ja znalezc?
        Dziekuje
        Pozdrawiam
        Sabina
          • Gość: Sabina Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.34.18.* 12.07.01, 14:14
            Gość portalu: dorota napisał(a):

            > nie Sabina nie pamietam ani Ciebie ani tej pani o ktora pytasz przykro mi ze
            > nie moge ci pomudz. dorota

            Teraz rozumiem. Przepraszam za wtracanie sie. Dorota, o ktorej myslalam jest
            nauczycielka w Cairns. Nie obchodzi mnie, czy gra w golfa, (pewnie tak) wierze
            jednak, ze nie robi bledow ortograficznych, ( podobnie jak wiele innych poskich
            sprzataczek i fryzjerak w Australii).

            Pozdrawiam

            • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 14.07.01, 00:29
              Gość portalu: Sabina napisał(a):
              droga Sabino znam dorote ktora jest nauczycielka jezeli ci na tym dalej zalezy to
              wroc tu za pre dni dam ci na nia namiar albo na dorote ktora nie robi bledow
              ortograficznych.ps.fryzjerstwo ci sie pomylilo z kosmetyka,a z braku laku lub
              zdrowia to zadna praca nie chanbi szczegolnie jak sie ma male dziecko i chcesz mu
              dobra edukacje zapewnic.mam nadzieje ze po moich delikatnych odpowiedziach dasz
              sobie spokoj ze swoja uszczypliwoscia,zacznij zbierac na punkty do nieba bo tam
              ortografia sie nie liczy.przepraszam za zgryzliwosc ale sie wkorzylam.pozdrawiam
              dorota
              > Gość portalu: dorota napisał(a):
              >
              > > nie Sabina nie pamietam ani Ciebie ani tej pani o ktora pytasz przykro mi
              > ze
              > > nie moge ci pomudz. dorota
              >
              > Teraz rozumiem. Przepraszam za wtracanie sie. Dorota, o ktorej myslalam jest
              > nauczycielka w Cairns. Nie obchodzi mnie, czy gra w golfa, (pewnie tak) wierze
              > jednak, ze nie robi bledow ortograficznych, ( podobnie jak wiele innych poskich
              >
              > sprzataczek i fryzjerak w Australii).
              >
              > Pozdrawiam
              >

              • Gość: Sabina Re: Do Doroty pojednawczo IP: 203.34.18.* 14.07.01, 08:01
                Gość portalu: dorota napisał(a):

                W porzadku, uszczypliwosc za uszczypliwosc w tym wypadku nie ma za co
                przepraszac, bo i ja chyba musialabym.i Zgadzam sie, zadna praca nie hanbi, to
                znam z doswiadczenia. No coz po paru latach pobytu tutaj i paru bardzo
                nieprzyjemnych kontaktach z rodakami zalozylam (nieslusznie), ze Ty jestes
                podobna. Takich generalizacji staram sie raczej unikac.Mialam chyba zly dzien,
                kiedy to pisalam. No ale coz stalo sie. pozostaje mi tylko przeprosic. A o tej
                drugiej Dorocie zapomnij. Nie jest to az takie wazne.
                Pozdrawiam
                Sabina
    • Gość: Lombat Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.*.*.* 13.07.01, 03:37
      Coz tam Dorotko porabiasz w Kwinslandii ?
      Wracaj do ludzi na poludnie bo popadniesz w nostalgiczna melancholie
      zwana na podgorzu sudeckim otsipiatis issolatis, czego Ci nie zycze, bo i
      bez Ciebie jestesmy najliczniejszymi klientami szpitali typu P'mtta.
      Mozesz sie z tym nie zgadzac, ale zawsze pamietaj
    • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 13.07.01, 05:47
      Widzisz Dorotko!
      Pisalem ze bedziesz miala caly kalejdoskop.
      Szkoda tylko ze ci co sie wysilaja na ,dosc marne zreszta,
      dowcipy pokazuja brak elemaenarnych podstaw dobrego wychowania.
      Trzymaj sie cieplo w Cairns to piekne miejsce ktore zawsze wspaniale wspominam.
      maz
          • Gość: virgo Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.btinternet.com 18.07.01, 11:26
            maz...


            ja nie znam takiego dzialu stary, natomiast uwazam to za dobry pomysl dla
            ciebie, byc moze uda ci sie zwabic tam dorotesmile)

            owszem, zaloty chodza mi po glowie ukierunkowane tylko i wylacznie do mojej
            zony.

            pokazywanie siebie w leprzym swietle porzez krytyke innych nie ma sensu,
            chyba, ze chcesz pokazac jak bardzo jestes sfrustrowany.


            pozdro
            • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 19.07.01, 05:41
              virgo

              frustracje to mozesz przypisac tylko sobie.
              Jak nieznasz takiego dzialu to idz na strone tytulowa tego forum
              i zanajdziesz tam to czego ci brakuje "Towarzyskie-spotkam,poznam polubie"
              czy jestes taki Virgo (panna)zasuszona ze cnota uderza ci do glowy ?
              Czy jak ten pies ogrodnika ze sam nie ruszy a na innych szczeka ?
              Relax i bedzie ci zyc przyjemniej
              nie pozdrawiam
              maz
              • Gość: Krzych Re: POLACY W AUSTRALI IP: 213.77.24.* 19.07.01, 08:40
                Maz i Virgo: wymiencie sie mailami. Po co mam czytac wasze sprzeczki na lamach
                forum?


                Gość portalu: maz napisał(a):

                > virgo
                >
                > frustracje to mozesz przypisac tylko sobie.
                > Jak nieznasz takiego dzialu to idz na strone tytulowa tego forum
                > i zanajdziesz tam to czego ci brakuje "Towarzyskie-spotkam,poznam polubie"
                > czy jestes taki Virgo (panna)zasuszona ze cnota uderza ci do glowy ?
                > Czy jak ten pies ogrodnika ze sam nie ruszy a na innych szczeka ?
                > Relax i bedzie ci zyc przyjemniej
                > nie pozdrawiam
                > maz

                    • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 25.07.01, 13:47
                      Sam mieszkam w Katowicach ale mam znajomych w Australii.
                      Mieszkają w Perth. Mam nawet okazję wyjechać tam na urlop do nich.
                      Dużo mi opowiadali o Perth, ale jak tam jest naprawdę zobaczymy w praniu.
                        • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 30.07.01, 17:41
                          Tobie to dobrze, mieszkasz sobie w fajnym kraju, a ja muszę siedzieć w tej
                          pokręconej Polsce. Wybieram się tam niedługo. Możesz mi czasem podesłać e-mail.
                          Co tam słychać w Kangurowie. Adres? Patrz autor.
                                  • Gość: NIK Re: POLACY W AUSTRALI IP: 213.68.38.* 03.08.01, 09:32
                                    Czesc!
                                    Zazdroszcze Tobie wyjazdu do Perth! W lutym i marcu tego roku bylem tam na
                                    szkoleniu z pracy w Curtin University. Wspaniale miasto, w porownaniu do Sydney
                                    duzo bardziej przyjazne, otwarte, moze nawet troche prowincjonalne ale w dobrym
                                    tego slowa znaczeniu. Potencjalem Perth sa tam mieszkajacy ludzie. To
                                    prawdziwie kosmoplityczny zlepek, bez jakichkolwiek problemow na podlozu
                                    rasowym. Maja oczywiscie swoje problemy: recesja, spadek wartosci AUD, rosnace
                                    bezrobocie itp. Ale kto ich nie ma? Ja juz od 11 lat mieszkam w Niemczech i
                                    musze przyznac, ze gdybym mogl cofnac czas, prawdopodobnie sprobowalbym
                                    szczescia wlasnie tam! Powodzenia wszystkim mieszkajacym i wybierajacym sie do
                                    Perth!
                                • Gość: Dorota Re: POLACY W AUSTRALI Polskie radio IP: *.nq.net 04.08.01, 23:08
                                  Poszukaj w jakiej kolwiek wyszukiwarze Polskie radio i wpisz Zapraszamy do
                                  trojki. Kto Cie tak potwornie zrazil do polakow?Omin,pomin, nawiaz nowe
                                  kontakty i rob selekcje.Jest tu cala masa bardzo
                                  prawdziwych ,porzadnych,solidnych ,pomocnych ,kochanych Polakow !!!!!Tylko
                                  musisz byc rozwazna i selektywna.Ja tez znam sporo nieciekawych ,ale przyjaznie
                                  sie tylko z tymi ciekawymi w kazdej nacji jest ten sam problem.Optymizmu troche
                                  wiary w siebie i innych.Powodzenia i fajnych nowych znajomych Wsrod
                                  Polakow,tylko szukaj wsrod LUDZI a nie smatakow.Pozdrowienia Z tropicalnego
                                  Cairns dla ciebie i kazdego innego Polaka ktory jest prawdziwym CZlowiekiem
                                  przez duze CZ.....Tak mawiala moja Babcia i ja mam to za swoja doktryne
                                  zyciowa.Dorota
                                  • Gość: Cali Re: POLACY W AUSTRALI Polskie radio IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:20
                                    Gość portalu: Dorota napisał(a):

                                    > Poszukaj w jakiej kolwiek wyszukiwarze Polskie radio i wpisz Zapraszamy do
                                    > trojki. Kto Cie tak potwornie zrazil do polakow?Omin,pomin, nawiaz nowe
                                    > kontakty i rob selekcje.Jest tu cala masa bardzo
                                    > prawdziwych ,porzadnych,solidnych ,pomocnych ,kochanych Polakow !!!!!Tylko
                                    > musisz byc rozwazna i selektywna.Ja tez znam sporo nieciekawych ,ale przyjaznie
                                    >
                                    > sie tylko z tymi ciekawymi w kazdej nacji jest ten sam problem.Optymizmu troche
                                    >
                                    > wiary w siebie i innych.Powodzenia i fajnych nowych znajomych Wsrod
                                    > Polakow,tylko szukaj wsrod LUDZI a nie smatakow.Pozdrowienia Z tropicalnego
                                    > Cairns dla ciebie i kazdego innego Polaka ktory jest prawdziwym CZlowiekiem
                                    > przez duze CZ.....Tak mawiala moja Babcia i ja mam to za swoja doktryne
                                    > zyciowa.Dorota

                                    Pozdrowienia dla Doroty z Southern California!
                                    Tutaj ciezko z Polakami wiekszosc juz sie zdegradowala jak 90% Amerykanow! ale
                                    Mam paru wspanialych znajomych Polakow w Concord kolo San Francisco...
                                    Wkrotce wybieramy sie do Cairns tutaj nam sie nie podoba!!!!!!!!!!!
      • dreptak2k Re: POLACY W AUSTRALI 03.09.01, 01:28
        Gość portalu: mag napisał(a):

        > no wlasnie czemu nikt sie nie odzywa,wchodze tu codziennie i cisza w naszym
        Latwo ci mowic (i pisac) z Cairns. W Sydney paluszki do klawiatury przymarzaja,
        zatoka zamarzla, most sie zawalil (nie obliczony na takie mrozy), totez
        hibernujemy i czekamy.
        Pozdrowienia
        • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 03.09.01, 13:32
          Dobrze Wam tam w Sydnej macie ludzkie temperatury a
          paluszki mozna na klawiaturze rozgrzac i cos ciekawego
          prosze opisac .U nas wilgoc sie zaczela wraz z 1 dniem
          wiosny trzeba bedzie gdzies uciec w chlodniejsze
          rejony.postaram sie nastepnym razem cos wiecej bo nie
          czas na pisanie dla mnie.Pozdrowienia wraz z ciepelkiem
          przesylam Dorota
      • Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 20.08.01, 04:11
        Gość portalu: maz napisał(a):

        > Chyba niektorym wywialo dane ,bo Cybergazeta byla zamknieta przez caly weekend.
        > W Perth choc swieci slonce to zimno jak na biegunie , no moze troche przesadzam
        > ale 2-3 stopnie ,choc tylko w nocy , to przeciez mrozy nieslychane.
        > Pozdrowienia
        > maz

        maz ale przyznasz ze weekend byl bardzo ladnysmile)))slonko itd,tylko fakt w nocy
        mroz
        pozdrowienia mag
          • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 21.08.01, 03:20
            Czesc Wszystkim!
            Masz racje Mag nie tylko weekend ale i dni w ciagu tygodnia sa bardzo przyjemne,
            i teraz wyslalismy troche tego ciepelka tym z Sydney co im tam tak wialo.
            Poprzednio wyslalismy Im dobra pogode balonem i chyba dlatego dotarly tylko
            same wiatry (ha...ha...ha...) a tak na powaznie to czekam z utesknieniem na
            troche cieplejsze noce , bo chce sie wybrac do Coral Bay.
            Tolo 123 o jakim balaganie mowisz?
            maz
              • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 22.08.01, 03:42
                Tolo123 wiem ze to tylko takie wyrazenie nie przejmuj sie i traktuj moje
                wypowiedzi troche z przymruzeniem oka.
                Mag ! Nie slyszlales o Coral Bay ? Wiec juz donosze wszystko co wiem na ten
                temat ,a donoszenie,
                specjalnie na odleglosc, to moja specjalnosc ,wiec bedzie tego troche.
                Jakies 1200 km na polnoc od Perth , jadac Brand H-wy,jest wlasnie miejsce
                nazywane Coral Bay.Nie zrazaj sie odlegloscia bo jak wiesz to nie jest tak duzo
                jak na warunki australijskie, a i latwo mozna tam zajechac w ciagu 12 godzin.
                Samo Coral Bay sklada sie z dwoch caravan parkow , hotelu , paru malych
                sklepikow typu "igly,widly i powodly", a i ostatni raz jak tam bylem to
                widzialem nowe domki-apartamenty do wynajecia dla bardziej wygodnych turystow.
                Oczywiscie cala atrakcja tego miejsca jest w przepieknie czystej wodzie Oceanu
                a wlasciwie pod nia .Coral Bay znajduje sie na podstawie polwyspu Exmouth po
                jego zewnetrznej stronie od Oceanu i jest odgrodzone ,ciagnaca sie przez jakies
                200 km rafa koralowa , w sklad ktorej wchodzi rowniez slynna Ningaloo Reef
                ze wszystkimi National Parkami polozonymi wzdluz wybrzeza.
                Uroki tych miejsc moga smialo konkurowac ze slynna Wielka Rafa Koralowa w
                Queensland , tym bardzej ze jeszcze nie ma tu tylu turystow i mozna bardzo
                latwo znalezc wiele miejsc gdzie nie ma sladu czlowieka.Zeby bardziej zachecic
                dodam ze do ogladania cudow podwodnych , nie potrzeba wcale zadnego fikusnego
                sprzetu do nurkowania,wystarczy zwykla maska z fajka i pletwy.
                No i jak ? Ciagle wzrasta Twoja ciekawosc?
                maz
    • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 23.08.01, 03:33
      Mag ! Przepraszam jesli Cie urazilem
      nie wiedzialem ,bo i skad ,ze jestes "kobitka".
      Nic to.Ja tez do Coral Bay pojade chyba we wrzesniu,i przyznaje sie po cichu
      ze to bedzie moj ,a wlasciwie nasz moj z zona,pierwszy wyjazd bez dzieci od
      lat.......hm juz dosc wielu.
      Jako stary wloczykij polecam Ci ,jak juz bedziesz tam na polnocy,objechanie
      calego polwyspu Exmouth,co mysle ze i tak zrobisz bez mojej zachety.
      Pozdrowienia.
      maz
          • blonda_londa Re:polacy w australii 01.12.08, 09:17
            czesc!!!
            my z mezem dopiero planujemy wyjazd... moj matt byl studentem w australii i chce
            wyjechac(Jest nauczycielem) bardzo chetnie chca go z powrotem. tylko teraz ja
            sie wacham... piszecie ze nie jest ciekawie lekarze doh d,,, i brak prcacy???
            raany nie wyobrazam sobie gorszych lekarzy od angielskich.. to jak naprawde
            jest tak zle czy troszke marudzimy wink ??
            pozdrawiam wszystkich
              • bluff Re:polacy w australii 01.12.08, 23:18
                Inzynierowie w Au sa OK,natomiast byl tam jeden niedouczony phd ale wrocil do
                domu gdzie nostryfikuje wlasnie mature plujac zolcia na kraj w ktorym spedzil
                ponad 20 lat za pieniadze podatnikow.
                • gaassarbajter Re:polacy w australii 02.12.08, 10:14
                  W Australii to ja placilem podatki, i nic za to nie mialem. Zas
                  zostali w niej z Polakow tylko tacy nieudacznicy jak bluff, ktorzy
                  nie maja szansy na jakiekiolwiek platne zajecie w Polsce, wiec zyja
                  w Australii na zasilku, plujac jednoczesnie na Polske... sad
                  • bluff Re:polacy w australii 02.12.08, 12:27
                    hej,ty,cwany phd,od 5 mies jestem w Polsce,zapewne masz jakies metody aby
                    pobierac zasilek bedac jednoczesnie poza granicami AU? Zaznaczajac,ze mam
                    wciaz jeden paszport i wszedzie jedno nazwisko,znam takiego co majac 2
                    paszporty na dwa nazwiska taki robi....
                      • bluff Re:polacy w australii 02.12.08, 20:41
                        co ja robie w Polsce to moja sprawa i bede tu jeszcze przez jakis czas jesli
                        cie to ciekawi kagan,natomiast co ty robisz to jest ogolnie wiadome,radze
                        zacznij od nostryfikacji matury.
                        PS.pokaz moj choc jeden post w ktorym znajdziesz cokolwiek pogardliwego o
                        Polsce.Nie mylic z krytyka obecnej rzeczywistosci,czasami i to bez wdawania
                        sie w dyskusje.Pogardliwie to ja wyrazam sie prawie w kazdym poscie o tobie
                        natomiast.
                        • spejsmen Re:polacy w australii 03.12.08, 14:14
                          Pamietaj, ze jak za dlugo bedziesz siedziec w Polsce, to nie
                          bedziesz mogl wrocic do Australii... Szykuja tam bowiem nowe
                          przepisy w sprawie permanent residents & naturalised citiens, ktorzy
                          po roku beda tracic automatycznie prawo do powrotu do Australii na
                          tej zasadzie, ze przebywajac tak dlugo poza Australia, wykazuja brak
                          przywiazania i lojalnosci do tejze Australii...
                            • bluff Re:polacy w australii 03.12.08, 16:35
                              wciaz ci powtarzam kagan abys zaczal uczyc sie angielskiego,poleganie na
                              kiepskim tlumaczu nie rozwiazuje ci problemu.Martw sie o siebie,wiem,ze ty
                              natomiast powrotu do Au zdecydowanie nie masz,wiesz dlaczego?Ja moge sobie
                              bywac poza granicami tak dlugo jak mi sie podoba i wrocic jak juz mi sie
                              znudza te podroze.
                                  • spejsmen Re:polacy w australii 04.12.08, 11:51
                                    Poczytaj najnowsza wersje na:
                                    www.comlaw.gov.au/comlaw/management.nsf/lookupindexpagesbyid/IP200614688?OpenDocument
                                    The Australian Citizenship Act 2007 (with later changes) allows for
                                    revocation of Australian citizenship in very limited circumstances,
                                    mostly for convictions for actions prior to the acquisition of
                                    citizenship as well as (in case of naturalised citizens) in case of
                                    permanently abandoning Australia.

                                    Australian citizenship can be revoked if:
                                    * a person has been convicted of making a false statement or
                                    representation in relation to the person's application to become an
                                    Australian citizen
                                    or
                                    * a person is convicted of a serious criminal offence at any time
                                    prior to becoming a citizen involving a sentence of 12 months or more
                                    or
                                    * the approval to become an Australian citizen was gained as a
                                    result of migration-related fraud
                                    or
                                    * the approval to become an Australian citizen was gained as a
                                    result of third party fraud; for example, fraudulent conduct by a
                                    migration agent in the citizenship application and it would be
                                    contrary to the public interest for the person to remain an
                                    Australian citizen
                                    or
                                    * in case of naturalised citizens, if a person resides continuously
                                    more than one calendar year outside Australia (or resides for more
                                    than two calendar years in a continuous period of five years).
    • Gość: Dorota Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie IP: *.nq.net 24.08.01, 06:58
      no nareszcie milo tu i przyjemnie,ludzie wymieniaja
      wiadomosci ,pozdrowienia i tak byc powinno.Mowia mi ze
      jestem niepoprawna optymistka ,a jednak jest sie z
      czego cieszyc.Tyle tylko ze nikt teraz nie chce ze mna
      rozmawiac sad Ale ja sie tak latwo nie poddaje.podoba
      mi sie Coral Bay tyle tylko ze dla mnie to daleko,a
      dzikie miejsca to i tutaj sa,i tu tez ja tylko z fajka
      i maska nurkuje.Planuje wkrotce i niebawem wybrac sie
      gora przez Drwin do Broom to pewnie te pare kilometrow
      nadrzuce zeby Coral Bay tez zobaczyc.pozdrowienia z
      jeszcze milego Cairn bo pogoda jest jeszcze super ale
      od grudnia trzeba bedzie szukac czegos chlodniejszego.
      pa dorota
      • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie IP: *.conceptual.net.au 27.08.01, 03:29
        Nikt z Toba nie rozmawia bo sama przestalas sie odzywac.
        Do Broom i Darwin radze wybrac sie teraz ,bo w grudniu ,i wczesniej jeszcze,
        to nie mozna tam bardzo wytrzymac, szczegolnie bez air-condition.A moze to
        tylko ja wysiadam w takich temperaturach?Choc tak naprawde to te temperatury
        nie sa taki zle tylko wilgotnosc powietrza daje w "skore".
        Wiec kiedy planujesz swoja podroz ?
        pozdrowienia.
        maz
        • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie IP: *.nq.net 03.09.01, 13:20
          dziki za odpowiedz znam tropic od 14 lat i rzeki ktore
          podnosza sie z minuty na minute teraz to narazie na
          poludnie w ucieczce przed wilgocia ktorej nikt chyba
          nie trawi.Z fajnych wypraw i egzotycznych proponuje
          Papua Nowa Gwinea znajomi wrocili i cuda opowiadali
          dziki i nawet przez Boga zapomniany kraj ,cos co nam w
          tych czasach nie kojarzy sie z rzeczywistoscia .Zajrze
          tu za pare dni bo narazie mam tylko minutke .pozdrawiam
          dorota
          • Gość: maz Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA IP: *.conceptual.net.au 08.09.01, 06:39
            I wszyscy Sympatycy .Dlaczego tu tak cicho!
            Czy Tolo123 juz jedzie do nas?
            Czy Dorota juz gdzies dojechala,do miejsc cywilizowanych z dostepem do netu?
            Czy Mag jest juz w drodze na Coral Bay?
            Kiedy Justyna przyjezdza zwiedzac WA.?
            Czy Sydney juz zasypalo sniegiem ?
            Hello ! C Z Y K T O S O D P I S Z E ????
            • Gość: dorota Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA IP: *.nq.net 09.09.01, 23:53
              czsc !!! faktycznie tu cicho temat ucichl ,przestalismy
              sie zaczepiac i cisza ,proponuje cos nowego !!!NP:kiedy
              i dlaczego wyjechalismy z Polski? albo dlaczego i co
              podoba mi sie w aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaustrali
              ,najfajniejsze kampingi sa w Palmcov ,Ellis Beach $60
              P.N.albo ciekawa droga z Cairns do Brisbane jest tylko
              Gorami ,po drodze warto zobaczyc to i to albo tu czy
              tam warto sie zatrzymac ...........Rzucam haslo i
              czekam na Wasze pomysly.Ja wybieram sie do Brisbane i
              Sydney bo tu robi sie za cieplo.pa pa do nastepnego dorota
              • Gość: maz Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA IP: *.conceptual.net.au 10.09.01, 06:35
                Czesc !
                To widze ze zmienilas trase.A o jakich kampingach piszesz?
                Czy o tych przydroznych miejscach postoju, wspanialych w Queensland ,niezlych
                w Northern Territory ,czy zasmieconych i obskornych w N.S.W i W.A.?
                Caravan Parki ,mysle ze sa mniej wiecej wszedzie jednakowe za wyjatkiem
                oczywiscie polozenia i ceny ?
                Pozdrowienia.
                maz
                  • Gość: yos Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 10.09.01, 16:14
                    Witajcie - nie gniewajcie za tak bezpośrednią formę , ale trochę jakbym Was
                    znał z tego forum i z innych ( szczególnie Dorotę z turystycznego ).A
                    pozwoliłem sobie na taki "wprost" post do Was , bo proszę Was o radę :
                    chciałbym wyemigrować do Australii już od kilku lat.Mam 33 lata , język znam
                    biegle ( mieszkałem w Irlandii ) , nie mam poszukiwanego w Australii zawodu (
                    jestem prawnikiem po polskich studiach ) , mam dwoje dzieci ( 3 i 7 lat ) i
                    niepracującą żonę.Nie mam innego niż Wy źródła informacji.Będę wdzięczny za
                    każdą informację - również na priv: yosarian@interia.pl.

                    Dzięki .
                    • Gość: maz Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: *.conceptual.net.au 11.09.01, 05:52
                      Tolo ! tylko 8 dni w Perth? To przeciez prawie tyle czasu trzeba tu jechac
                      jesli policzymy podroz w obie strony.Mozna wiedziec co Cie tak szybko wygnalo ?
                      Yos ! Nie masz za co przepraszac, dobrze ze tu panuje swobodna atmosfera i kazdy
                      kto sie chce wlaczyc jest mile widziany /slyszany ,czytany?/
                      Jak sam sie domyslasz zawod i prawo polskie jest zupelnie inne ,tutejsze prawo
                      jest oparte na prawie angielskim i charakteryzuje sie tym ,ze go........nie ma.
                      Tak to przynajmniej wyglada dla takiego laika jak ja.Czy masz jeszcze inny zawod
                      na ktorym moglbys sie "oprzec" ?
                      maz
                      • Gość: yos Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 11.09.01, 09:59
                        10 lat mojej dotychczasowej pracy zawodowej jest związane z zarządzaniem
                        sprzedażą ( stanowiska menadżerskie w firmach produkcyjno-handlowych , w tym
                        zagranicznych ).Nie pisałem o tym , bo zdaję sobie sprawę,że dla emigrantów
                        możliwości pracy na takich stanowiskach są ograniczone ( czyli żadne).Wygląda
                        na to , że w "ziemi obiecanej" musiałbym przyjąć każdą pracę - co chętnie
                        uczynię.

                        yos
                    • Gość: bob Re: HEJ tolo123 , pozdrowienia IP: *.netspace.net.au 21.02.04, 22:23
                      33 lata, ja tu przyjechalem /na Tasmanie/ mialem 31 lat. Wlasciwie kilka razy
                      przekwlifikowywalem sie, niestety trzeba byc elastycznym. Zawody ktore sa
                      akceptowane w australii to przede wszystkim zwiazane z medycyna: pielegniarka,
                      masazysta, podiatra. Nie ma cudow, nawet jak sie przyjedzie zajmuje okolo 2-3
                      lata aby zaakceptowac inna rzeczywistosc.Generalnie kto tu przyjezdza idzie do
                      szkoly, nauka angielskiego, zawodu, lub studia.Mam kilku znajomych i przyjaciol
                      ktorzy po tej procedurze dostali calkiem wzgledne prace.Na Tasmanii jest okolo
                      800 Polonii: mamy w skladzie profesora /uniwersytet/, 5-6 ludzi z doktoratami,
                      ok. 20 z wyzszym wyksztalceniem, 4 lekarzy mowiacych po polsku itd. Czyli nie
                      jest zle jak na taka mala grupe.Wydarzenia kulturalne? Co 3 lata mamy w
                      Ausstralii POLART festiwal ostatni by w Sydnej /27 grudzien-4 styczen2004/
                      nastepny bedzie 2006 Tasmania. zyczac powodzenia
                      bob

                      tasmania.wizytowka.pl
                • Gość: dorota Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA IP: *.nq.net 14.09.01, 03:10
                  Wiesz ze ja mam chyba szczescie :nie zdazylo mi sie do
                  tej pory zatrzymac sie na brudnym kampingu chyba ze na
                  dziko ,to faktycznie patalajstwo zostawia smiecie po
                  sobie i nie zawsze moga tam porzadkowi dotrzec.Ja
                  osobiscie odnosze wrazenie tu w Queensland ze jest
                  raczej czysto na platnych kampingach ,ale faktycznie
                  masz racje kultura jest tu dosc niska i nikt nie
                  reaguje na to ze droga miedzy szkola a sklepikiem jest
                  zaslana smieciami ,szkoly tez pelne papierkow po
                  cukierkach ,nastepny etap to butelki po piwie a
                  najbardziej boje sie strzykawek(chodz o wyrzucanie
                  strzykawek tutaj bardziej dbaja niz o smiecie).U nas
                  wakacje za tydzien i bede musiala sie gdzies ruszyc
                  -planuje Magnetick IslandMam tam znajomych
                  polakow,Bowen bo tez tam moja przyjaciolka mieszka i
                  potem gorami do Brisbane odwiedzic znajomych i
                  sprawdzic czy tam oby na pewno trawa nie jest
                  zielensza.Pa pozdrawiam Was wszystkich Dorota
      • Gość: Justyna Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie IP: *.clinika.pl 04.09.01, 10:47
        Niestety ja nie dotarłam do Broom i bardzo tego żałuje, jak teraz czytam że
        ktoś się tam wybiera to aż mi żal serce ściska. byłam w Australii 3 miesiące i
        zjeździłam cala oprócz zachodniego wybrzeża. Obiecałam sobie że wrócę do A. za
        parę lat i tym razem poświecę czas odkrywaniu wyłącznie WA. Pozdrawiam
        wszystkich polskich podróżników.