Dodaj do ulubionych

POLACY W AUSTRALI

IP: *.nq.net 29.06.01, 00:41
POLACY W AUSTRALI tego jeszcze chyba nie ma w tytule a przeciez jest nas sporo
chyba ze jak zwykle bladze co ostatnio jest moja domena.Dorota z
Warszawy,Adelaidy i znowu z Cairns
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 29.06.01, 23:08
      • Gość: Ania Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.law.flinders.edu.au 01.08.01, 08:27
        Mieszkam w Adelajdzie i kazde doswiadczenia z polska emigracja to
        kleska..wiekszosc Polakow to siemierzni strasznie ludzie...nastawieni na
        wykorzystanie czlowieka lub przynajmniej na zgnebienie go.
        Naprawde, zrazilam sie, a myslalam, ze w rodakach znajde jesli nie pomoc, to
        chociaz nie krzywde.

        Poza tym..nie wiem, jaka jest ogolna opinia,ale australijscy doktorzy sa
        niebezpieczni! Wiekszosc chyba nie ma pojecia co robi.

        To na tyle.
        • Gość: ozpol Re: POLACY W AUSTRALI -bez generalizowania IP: *.rivernet.com.au 06.04.02, 11:18
          Ania piszac tak tez udowadniasz swoja teze. Czym jestes lepsza od tych innych.
          To jest nasz polski problem - kazdy chce byc lepszy od innego, bo inne nacje
          nas olewaja. Czy masz duzo znajomych poza Polakami i czy wszyscy tacy sa mily,
          uczyni i bez interesowni?
          Polakow jest duzo w Australii ale kazdy siedzi w swoje dziupli i pozwala
          glupocie sie szerzyc czy to w klubach polskich czy na internetowych forach.
          Polacy to tacy sami ludzie jak inne nacje, ktore daja sobie popalic ale my nie
          zawsze to widzimy.
          • Gość: witek Re: POLACY W AUSTRALI -bez generalizowania IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:31
            Gość portalu: ozpol napisał(a):

            > Ania piszac tak tez udowadniasz swoja teze. Czym jestes lepsza od tych innych.
            > To jest nasz polski problem - kazdy chce byc lepszy od innego, bo inne nacje
            > nas olewaja. Czy masz duzo znajomych poza Polakami i czy wszyscy tacy sa mily,
            > uczyni i bez interesowni?
            > Polakow jest duzo w Australii ale kazdy siedzi w swoje dziupli i pozwala
            > glupocie sie szerzyc czy to w klubach polskich czy na internetowych forach.
            > Polacy to tacy sami ludzie jak inne nacje, ktore daja sobie popalic ale my nie
            > zawsze to widzimy.
            hej Sa rozni ludzie roznych ras ale w USA Polacy i szczegolnie inne nacje to
            tragedia duzo gorzej niz w Australii czy Polsce!!!
            Poza tym glupi ci nasi emigranci sa (nie wszyscy!)Daja sie zydkom wykorzystywac
            a innym olewac!!-tak jest szczegolnie w Californi!
            A jeszcze sami sobie dopiekaja!!
            no wyciagnijmy pomocna dlon pokazmy innym!
            Kto zacznie???

            • Gość: ozpol Re: POLACY W AUSTRALI -bez generalizowania IP: 153.51.21.* 23.04.02, 01:02
              O jakie wyciagniecie dloni mowisz?
              Tak naprawde nie rozumie co to znaczy "wyzyskiwac", bo wszyscy i wszedzie sa
              wyzyskiwani - zawsze znajdzie sie wieksza ryba ktora cie pochlonie.
              Sam udawadniasz swoim pisaniem o naszym polskim uprzedzeniu do innych - zydzi
              itp.
              Przestanmy myslec w tych kategoriach i zaakceptujmy to ze taki jest swiat i nie
              wszyscy maja mozliwosc nie byc wykorzytywanie przez 'zydow", bo nasi kochani
              rodacy tez to dobrze robia swoim bliznim. W kazdej nacji jest ten lancuszek ze
              kazdy wspina sie do gory po czyis plecach.
        • Gość: PawelJD POLACY W AUSTRALI IP: *.eburwd2.vic.optusnet.com.au 11.04.02, 22:31
          Polakow to siemierzni strasznie ludzie...nastawieni na
          > wykorzystanie czlowieka lub przynajmniej na zgnebienie go.

          > To na tyle.

          Aniu - nie daj sie zwariowac...
          my spotkalismy bardzo roznych ludzi (jak we wszystkich nacjach)

          a ilu przyjaciol potrzebujesz?
          2-3 rodziny?
          Pawel
          www.SekretyNegocjacji.com
          (w Melbourne od 8 l.)
        • mxp4 Re: POLACY W AUSTRALI 24.05.05, 18:18
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Mieszkam w Adelajdzie i kazde doswiadczenia z polska emigracja to
          > kleska..wiekszosc Polakow to siemierzni strasznie ludzie...nastawieni na
          > wykorzystanie czlowieka lub przynajmniej na zgnebienie go.
          > Naprawde, zrazilam sie, a myslalam, ze w rodakach znajde jesli nie pomoc, to
          > chociaz nie krzywde.
          >
          > Poza tym..nie wiem, jaka jest ogolna opinia,ale australijscy doktorzy sa
          > niebezpieczni! Wiekszosc chyba nie ma pojecia co robi.
          >
          > To na tyle.



          W Nowym Jorku jest to samo. Mysle, ze dzieje sie tak poniewaz emigracja to
          przewaznie wiocha a ci w Polsce i na emigracji sa jednakowi czyli ciemnota,
          koltunstwo, klotliwosc, kopanie dolow jeden pod drugim, pazernosc, prostactwo.
          Lepiej od takich typow trzymac sie z daleka co czynie.
        • jakub.kubica Historia Polaków w Australii 12.02.08, 14:25
          Witam,
          Jestem dziennikarzem TVP i przygotowuję się do zrobienia reportażu
          nt. Polaków w Australii. Na razie zbieram różne wątki, nie mam
          konkretnego pomysłu, rozpytuję o historie.
          Chodzi o losy Polaków - o to, jak się odnajdują na drugiej półkuli,
          jak integrują się ze społeczeństwem, na jakie problemy trafiają.
          Szukamy różnych historii - tych szczęśliwych i tych bardziej
          pechowych. Nie chodzi nam jednak o instytucje polonijne, a o
          doświadczenia konkretnych osób.
          Pani post mnie zainteresował, bo wspomina Pani o problemach, na
          które trafiła Pani w Australii. Czy zgodziłaby się Pani na kontakt
          ze mną i "rozmowę mailową" na temat Pani historii wyjazdu do
          Australii i Pani pobytu w tym kraju? Mój adres: kuba.kubica@gmail.com

          Pozdrawiam,
          Jakub Kubica
          TVP
        • pawe-l1977 Re:byc moze nowy 28.06.10, 05:41
          przeczytalem Twoja informacje o polakach i jestem zszokowany,bo
          wybieram sie do australi z rodzina nie majac tam nikogo i nie wiedzac
          co mnie tam czeka.gdzies gleboko wierzylem ze to wlasnie w polonii
          bede mial wsparcie.........
          co do lekarzy tez sie teraz boje ,bo moj syn jest chory na cukrzyce i
          wymaga stalej kontroli lekarskiej.
          spotkalem sie juz z wrogoscia polakow w angli ale myslalem ze w
          tak dalekim kraju jest "z nami"zupelnie inaczej?!
          do kogo mam sie zwrocic w razie problemow jesli w ogole uda mi sie
          tam pojechac?
      • Gość: MAREX Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.zimny.com.pl 12.06.02, 17:50
        CZY WARTO WYJECHAC DO AUSTRALII? MOGĘ OTRZYMAĆ KARTE STAŁEGO POBYTU ZARAZ PO
        PRZYJĘŹDZIE. CZY SĄ PERSPEKTYWY PRACY? JESTEM EKONOMISTĄ/RACHUNKOWOŚĆ I
        FINANSE/ ALE SŁABO ZNAM ANGIELSKI. CHĘTNIE POROZMAWIAM Z KIMŚ Z AUSTRALII ŻEBY
        DOWIEDZIEĆ SIĘ CZEGOŚ WIĘCEJ O PERSPEKTYWACH ŻYCIA W TYM KRAJU.
        • goosciowa1 Re: POLACY W AUSTRALI 02.01.05, 06:38
          czesc,nie pomoge Ci niestety ale może TY mógłbyś mi bezinteresownie odp na
          pytanie jaka jest procedura ubuegania sie i jakie szanse na karte stalego
          pobytu ( chce sie przeniesc na studia ale niekoniecznie mam wystarczajaca duzo
          pieniedzy zeby placic trzy razy tyle co "tubylcy": podobno bez obywatelstwa
          albo karty st pobytu placi sie duzo wiecej..)mozes zpomoc??
          • Gość: Sztukmistrz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.01.05, 09:21
            To do mnie?
            Mysle, ze nie ma sensu emigrowac do Australii, bo pracy
            tu nie ma (poza sprzatniem, usuwaniem azbestu itp.),
            i robi sie tu generalnie gorzej i III swiat.
            A za pomoc tu sie, niestety placi.
            Moge ci troche pomoc gratis, ale napisz na ljkel2@netscape.net
            • Gość: goosciowa1 Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 13:42
              hej,z tego co pamietam to dopisalam ten post do innego w drzewku ale dzieki za
              odp.
              jesli pozwolisz, zapisze sobie twojego maila i odezwe sie jak bede chciala
              poznac wiecej szczegolow (ale na razie dopiero planuje swoja przyszlosc i nie
              wyjezdzam za mies do ausmile.. niby na stronkach ambasady np w warszawie
              napisanjset troche o mozliwosciach pracy, gdzie sie nie ruzse to okazuje sie ze
              studneci ( w czasie roku ak do 20 h tyg)nie maja problemow z praca..ja studiuje
              adminsitracje na politechnice, chcialabym sie przeniesc albo na business
              administration albo na manegement albo economy;a jak jest z zapotrzebowaniem na
              webmasterow/grafikow ?
              • Gość: Sztukmistrz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 03.01.05, 08:48
                W Australii najwieksze zapotrzebowanie jest na fizykow,
                ale nie teoretycznych z dyplomami, ale praktycznych
                ze szmata w reku, glownie do czyszczenia domow starcow.
                Fachowcow z dyplomami wyzszych uczelni tu jest nadmiar.
                Studenci moga tez latwo dostac prace, ale zgadnij gdzie
                (czyszczenie/sprzatanie), i to b. marnie platna...
                Menedzerow tu nie potrzebuja, raczej sie ich
                pozbywaja (np. Telstra pozbywa sie obecnie masowo
                menedzerow). Nie ma sensu studiowac zarzadzania, bo nikt
                nie chce takich "fachowcow". trzeba zrobic dyplom z ekonomii
                albo inzynierii, a pozniej MBA. A to kosztuje...
                Pozdr.
                ljkel2@netscape.net
        • kaganowski Re: POLACY W AUSTRALI 26.05.05, 13:14
          Nie znasz angielskiego? OK! Do usuwania azbestu nie jest
          az tak bardzo potrzebny!
    • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.*.*.* 30.06.01, 11:21
      No jest tu Polakow ,jest ,ale jakos ich nie slychac na tym forum.Co porabiasz
      tak wysoko na polnocy?
      Maz z Warszawy a teraz z Perth.
      • Gość: Aga Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.prem.tmns.net.au 01.07.01, 17:26
        Jestem w Australii od kwietnia. Slychac jezyk polski nie nie czesto, ale sie
        zdaza.
        Za to program nadawany dla polonii - moim zdaniem tragedia. Mam wrazenie, ze
        prowadzacy program chca za wszelka cene pokazac, ze sa profesjonalni, a to
        niestety zalosnie wyglada.
        Pozdawiam i tesknie za Polska
        Aga
        • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.*.*.* 02.07.01, 00:59
          Aga!
          Zamiast narzekac wez sie za robote.
          Jesli jestes bardziej profesjonalna od tych co robia programy,szczegolnie
          radiowe to zglos sie do nich a napewno chetnie przyjma Twoja wspolprace.
          Australia to nie Polska i nie dziw sie ze polskiego jezyka nie slyszysz tak
          czesto."Uszy do gory" poczatki zawsze sa trudne.
          maz
          • Gość: Aga Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.prem.tmns.net.au 02.07.01, 10:50
            Witam,
            jako odbiorca moge krytykowac to co mi sie nie podoba. A tak jest w przypadku
            programu " Polish Sydney " . Moze ktos lubi jak pokazuja stare filmy, gdzie
            Polacy pokazani sa jako wiesniaki, pijacy wode zamiast z kubka to z wiadra?
            Mi sie to nie podoba.
            Wzielam sie za robote , projektuje strony internetowe. Polish Sydney moim
            zdaniem jest kiepskie, ale nie chcialabym im pomagac, po co? Jakos nie czuje
            sie do tego zobowiazana.
            Jezyk polski? Nie slysze go na ulicach. Moze w innych dzielnicach?
            Pozdrawiam
            Aga
            • Gość: bonza Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.nq.net 02.07.01, 14:36
              Aga czy ty przyjechalas do Australi sluchac jezyka polskiego? czy moze teskno
              ci za gwarem warszawskiej ulicy ,juz? po kilku miesiacach?i po co sluchasz tych
              dennych programow radiowych?
              Mysle ze jak juz tu jestes staraj sie rozejrzec dookola ,poznaj
              australijczykow,ich zwyczaje styl zycia,jedz do bushu ,poznaj zapach dymu,smak
              piwa,popatrz na niebo i miliony gwiazd............a jak tego nie lubisz to
              szkoda twojego czasu wracaj tam gdzie slychac jezyk polski..powodzenia bonza
              • Gość: Aga Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.prem.tmns.net.au 03.07.01, 07:42
                Ludzie, widze ze nikt nie rozumie tego o czym pisze.
                Ogladam program, bo akutat leci w TV. ( polskiej stacji radiowej nie mialam
                jeszcze przyjemnosci sluchac , moze i lepiej ). To ze krytykuje? Czemu nie?
                Jezyk polski? Czy ja sie skarze? Pisze tylko, ze nie slysze naszego jezyka, tak
                czesto jak slyszy sie np we Wloszech, czy innych krajach.
                Bron boze, nie mam nawet ochoty nikogo z naszego kraju tu poznawac, bo mam
                dosyc polkiej gwary i ludzi. Tesknie? Tak, za rodzina.... nie za innymi.
                Czy to tak trudno zrozumiec ?
                Pozdrawiam
                Aga
                • jajacek Re: POLACY W AUSTRALIi 03.07.01, 21:43
                  Takiej glupiej to dawno tu na forum nie bylo!
                  • Gość: AGA Re: POLACY W AUSTRALIi IP: *.prem.tmns.net.au 04.07.01, 07:06
                    jajacek napisał(a):

                    > Takiej glupiej to dawno tu na forum nie bylo!

                    TO POCZYTAJ SOBIE " ZAZDROSC BYLA I BEDZIE MIEDZY POLAKAMI" NA FORUM , TO MOZE
                    WTEDY ZROZUMIESZ NIEKTORE RZECZY I BYC MOZE ZMIENISZ ZDANIE .
                    AGA
                    • Gość: Jajacek Re: Do AGI IP: *.kabel.telenet.be 04.07.01, 18:09
                      Wiesz Aga na tym forum sa rozni ludzie jedni glupi drudzy madrzy,tacy co pluja
                      na swoj kraj i ci co tesknia nie tylko za rodzina !
                      Masz wybor nie musisz odpowiadac na glupie posty mozesz ignorowac glupich ludzi.
                      Tam gdzie mieszkasz tez mozesz sie spotykac z ludzim ktorzy ci odpowiadaja!
                      I pamietaj jeszcze zatesknisz do Polski!
                • Gość: ozpol Re: POLACY W AUSTRALIi- czy szukalas IP: *.rivernet.com.au 06.04.02, 11:31
                  Jestes w Sydney i powinnas wiedziec ze w miescie 4 mln przy populacji polskiej
                  30-40 tysiecy to jest trudno nas uslyczec, ale przejedz sie do Ashfield,
                  Parramatta, Blacktown, Liverpool to sie natkniesz na jezyk polski.
                  Masz kluby polskie 3, jesli najdzie tesknota. Masz SBS radio codziennie o 1 pm
                  i inne radia jak siedem o 7 pm w sobote - to wystarczy na kontakt. A co to
                  poziomu to dla tych jak ja co sa kilka dobrych lat to moge tylko powiedziec ze
                  dobrze ze tego nie przezylas i poziom i tak sie poprawil. jestes krotko to skup
                  sie na poznaniu tego kraju i ludzi a pozniej zacznij tesknic. Powinnas wiedzic
                  ze polacy zawsze nazywali "krytyka" to jesli si e mialo inne zdanie - tym si
                  enie przejmuj.
                  Chesz kultury to idz to teatru Bogdana Kocy - Sydney Art Theater i spotkasz
                  ciekawych ludzi czasami a przynajmniej Bogdana.
                  • monsieur_ziutek_w_remizie Polacy w Australii 27.02.06, 17:48
                    Gość portalu: ozpol napisał:

                    > Jestes w Sydney i powinnas wiedziec ze w miescie 4 mln przy populacji
                    polskiej
                    > 30-40 tysiecy to jest trudno nas uslyczec, ale przejedz sie do Ashfield,
                    > Parramatta, Blacktown, Liverpool to sie natkniesz na jezyk polski.
                    > Masz kluby polskie 3, jesli najdzie tesknota. Masz SBS radio codziennie o 1
                    pm
                    > i inne radia jak siedem o 7 pm w sobote - to wystarczy na kontakt. A co to
                    > poziomu to dla tych jak ja co sa kilka dobrych lat to moge tylko powiedziec
                    ze
                    > dobrze ze tego nie przezylas i poziom i tak sie poprawil. jestes krotko to
                    skup
                    >
                    > sie na poznaniu tego kraju i ludzi a pozniej zacznij tesknic. Powinnas
                    wiedzic
                    > ze polacy zawsze nazywali "krytyka" to jesli si e mialo inne zdanie - tym si
                    > enie przejmuj.
                    > Chesz kultury to idz to teatru Bogdana Kocy - Sydney Art Theater i spotkasz
                    > ciekawych ludzi czasami a przynajmniej Bogdana.

                    O mało co wątek zarchiwizowany hehehe
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Polacy w Australii 27.02.06, 23:12
                      Dzieki, Ziutek. Milo powspominac jak bylo piec lat temu na Forum POlonia.
                      • monsieur_ziutek_w_remizie Re: Polacy w Australii 28.02.06, 02:23
                        luiza-w-ogrodzie napisała:

                        > Dzieki, Ziutek. Milo powspominac jak bylo piec lat temu na Forum POlonia.
                        >
                        Don't mention it.
                        Cała przyjemność po mojej stronie smile
                • Gość: usa do AGI IP: 208.29.168.* 13.02.03, 21:03
                  WIDZE ZE BLAD POPELNILAS JADAC DO PRYMITYWNEJ AUSTRALI TRZEBA BYLO WYBRAC EUROPY
                  ZA JAKIE GRZECHY DO AUSTRALI PRZECIESZ TO PRYMITYW
          • kaganowski Re: POLACY W AUSTRALIi 26.05.05, 13:16
            W SBS radio, bo o nim chyba mowa, siedzi klika
            amatorow-kolesi, i nikogo kto sie zna na radiowej
            dziennikarce nie dopuszcza!
        • Gość: PawelJD zalosnie... IP: *.eburwd2.vic.optusnet.com.au 11.04.02, 22:42
          Aga - Polonie w A. to po prostu male miasteczka;

          Melb. - to cos 80 tys; a wlasciwie 2x po 40 (Wschod i Zachod smile);
          zdecydowna wiekszosc profesjonalistow tak czy siak pracuje w ,,mainstream"

          nie zadaj (zondaj smile) za duzo
          smile)

          Pawel
          www.sekretyNegocjacji.com
        • Gość: aga Re: POLACY W AUSTRALIi IP: 2.4.STABLE* / 192.168.14.* 24.04.02, 04:57
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > Jestem w Australii od kwietnia. Slychac jezyk polski nie nie czesto, ale sie
          > zdaza.
          > Za to program nadawany dla polonii - moim zdaniem tragedia. Mam wrazenie, ze
          > prowadzacy program chca za wszelka cene pokazac, ze sa profesjonalni, a to
          > niestety zalosnie wyglada.
          > Pozdawiam i tesknie za Polska

          czesc Aga

          nie wiem w jakim miescie mieszkasz ale bardzo chetnie porozmawiam z toba przez
          telefon lub osobiscie.
          Mieszkam w Brisbane
          b.k.m.

          > Aga

          • pipi999 Re: pytanie o studia 09.03.08, 14:50
            witam!na przyszły rok z moim chłpakiem australijczykiem wracamy do
            jego kraju do miejscowości Adelaide.interesuje mnie kwestia
            podjęcia tam studiów: psychologii lub prawa . zatem oprócz
            certyfikatu co jest tam wymagane aby się dostać? czy muszę skonczyć
            jeden rok studiów w Polsce? Proszę wrecz błagam o pomoc Sandra
            • bluff Re: pytanie o studia 10.03.08, 03:15
              Za duzo na tym forum sie nie dowiesz bo bywa tu jeden swir ktory
              skoluje Cie maksymalnie,najlepiej(za pozwoleniem)na innych watkach
              znajdz Luize z ogrodow lub kan z oz,one na prywatnej poczcie udziela
              Ci najlepszych info.
              A swoja droga fajnie,ze ten watek nagle powrocil bo dla
              poczatkujacych forumowiczow jest to swietna okazja do zapoznania sie
              z naszym trolem/psycho kaganem/kaganowiczem jak sie produkowal
              zjadliwie o Au juz w 2001,wtedy to tez zaczely sie jego pieniacze
              klopoty z pracodawcami,sadami,socjalem itd,fajna powtorka z historii
              juz ponad 7 letniej,zorba nawet teraz pod koniec tam sie
              pojawil,moze nawet aby podnosic watek,taki to on masochista....
              • luiza-w-ogrodzie Bluff, wrociles?? n/t 10.03.08, 04:39

                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
              • mrzorba Re: pytanie o studia 10.03.08, 11:20
                Zaden masochista. Po prostu dobrze zycze Polakom, wiec im pisze, ze
                nie warto szukac guza na antypodach czy w innej Kanadzie, jak
                praktyczmie cala Zachodnia Europa (lacznie ze Swajcaria) stoi dla
                Polakow otworem...
            • luiza-w-ogrodzie pipi999 10.03.08, 04:48
              pipi999 napisała:

              > witam!na przyszły rok z moim chłpakiem australijczykiem wracamy do
              > jego kraju do miejscowości Adelaide.interesuje mnie kwestia
              > podjęcia tam studiów: psychologii lub prawa . zatem oprócz
              > certyfikatu co jest tam wymagane aby się dostać? czy muszę
              skonczyć
              > jeden rok studiów w Polsce? Proszę wrecz błagam o pomoc Sandra

              Pipi, zeby studiowac w Australii przede wszystkim musisz miec zdany
              egzamin jezykowy IELTS na odpowiednim poziomie (dowiedz sie na
              uniwersytecie w Adelajdzie na ile punktow musisz go zdac). Nie wiem,
              czy musisz miec miedzynarodowa mature, czy wystarczy polska,
              zupelnie sie nie orientuje w tym temacie.

              Jezeli Twoj chlopak jest Australijczykiem, zakladam ze znasz jezyk
              angielski, wiec powinnas zajrzec na strony uniwersytetu w Adelajdzie
              i poslac im kilka emajli z prosba o informacje.

              Pozdrawiam i zycze powodzenia
              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • mrzorba Re: pipi999 10.03.08, 11:18
                Poczekaj na obywatelstwo. Wtedy nie musisz wykazywac sie znajomoscia
                angielskiego. Albo zalatw sobie tanio egzamin np. w Indiach...
            • mrzorba Re: pytanie o studia 10.03.08, 11:21
              Zapomnij o Australii. Chyba, ze jestes masochistka...
              • bluff Tak juz wrocilem 11.03.08, 15:27
                I zaraz sie odezwesmileWidze,ze kagan wciaz grasuje po wszystkich
                watkach i wciaz zionie zolcia wszedzie gdzie pojawi sie cokolwiek o
                Au.Bylem na Uni w Szczecinie,nikt tego swira nie zna(albo nie chca
                sie przyznawac,ze kiedykolwiek byli w jego obecnosci,watpie).
                Pozdrawiam Luiza,jest sporo do pogadania,CU
                • mrzorba Re: Tak juz wrocilem 11.03.08, 18:14
                  Na uniwersytet w Szczecinie o by ciebie nie wpuscili...
      • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 14.07.01, 23:51
        czesc maz znam pare osob w perth wszyscy sobie chwala czy ty tez, na paltalk
        dziala bardzo mily czlowiek @skipol czasem sie mozna
        posmiac ,pobawic,dowiedziec a czasem to same rece czlowiekowi na glowe opadaja
        ale ze mozliwosci jest sporo to polecam ,mily zlodziej czasu.pa pewnie ci tam
        teraz zimno wiec przesylam ci troche ciepelka .dorota
        • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 15.07.01, 09:43
          Witaj Dorotko!
          Oj zimno tu u nas teraz w petrhowie i troche Twojego ciepelka bardzo by sie nam
          przydalo.Jak narazie to bijemy rekordy niskich temperatur.
          Nigdy nie bylas w W.A.?
          Jest calkiem fajnie,oczywiscie jak nie ma tak niskich temperatur,ale za to
          przyszly do nas whales i one wynagradzaja zimno
          Na czaty czesto nie chodze tak ze nie bardzo wiem o czym piszesz,ale jak podasz
          adres ,date i godzine to wejde na pogaduszki.Pamietaj tylko ze my tu jestesmy 2
          godziny do tylu za Sydney.
          pozdrowienia.
          maz.
          • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 16.07.01, 07:12
            nigdy nie bylam W.A.a chcialam zawsze zobaczyc drzewa stalowe ,wielorybow tez
            nie widzialam, czasem bywam w Adelaide to moze i do perth sie wybiore tym
            bardziej ze mam tam coraz wiecej znajomychnp Bo gdan z zona i corka
            Viktoria,Henryk taki chudy i wysoki z zona Majka,jeszcze jakies malzenstwo
            polakow,ktorych tu poznalam ~2 lata temu nie pamietam imion (on jest taxi
            kierowca)o ile znasz kogos takiego to poszukam ich w notesie.A czy ty mieszkasz
            daleko od centrum,slyszalam ze jest b.ladnie nad rzeka,ale latem za goraco a
            zima za zimno tam jak dla mnie.wczoraj bylismy cala banda na polazy bylo po
            prostu bajecznie,jezdzimy czesto w rozne dzikie tereny,strasznie to kocham byc
            z dala od ludzi i cywilizacji,ogladac zachody i wschody slonca,miliony gwiazd z
            ktorymi mozesz czasem porozmawiac i prawie lape im usciskac ale tyko ta tylna
            bo sie boja zeby ich ktos zachlanny nie sciagnol.pa troche sloneczka dla milego
            faceta z Perth co rzadko sie zdarza wdzisiejszych czasach.pa dorota
            • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.free2air.com.au 17.07.01, 08:22
              Witaj Dorotko!
              Mieszkam od Centrum Perth jakies 20 km ,co chyba nie jest daleko na tutejsze
              warunki.Samo Centrum a szczegolnie nad rzeka jest naprawde ladne,ale to trzeba
              zobaczyc bo nie bardzo da sie to piekno opisac , albo to tylko ja nie jestem
              taki zdolny.
              Charakterystyki Twojch znajomych sa za bardzo ogolne zebym mogl ich rozpoznac,
              zreszta jest tu dosc duza grupa polonijna i moge ich po prostu nie znac.
              A co z tym czatem?
              maz
      • Gość: Cali Re: POLACY ???????????????????? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:36
        Gość portalu: maz napisał(a):

        > No jest tu Polakow ,jest ,ale jakos ich nie slychac na tym forum.Co porabiasz
        > tak wysoko na polnocy?
        > Maz z Warszawy a teraz z Perth.

        Jak tam w Perth duzo zagli tam na zachodzie???
        No sa rozni ludzie-jak to sie mowi czlowiek czlowiekowi wilkiem jest!!!
        ale gdzie sa owce??
    • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 06.07.01, 00:15
      nigdy nie przypuszczalam ze zrobi sie z tego taka nieprzyjemna strona ,mialam
      nadzieje ze odnajdziemy tu starych znajomych moze i nowych poznamy,wymienimy
      opinie te dobr i te zle ale spokojnie.jestem troche zawiedziona i chyba
      przestane tu zagladac
      • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 08.07.01, 03:03
        Nie przejmuj sie tak bardzo wszystkimi wypowiedziami.Wiadomo ze na forum
        spotkasz caly kalejdoskop.
        maz
        • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 09.07.01, 06:17
          dziekuje za wsparcie duchowe
          • himax Re: POLACY W AUSTRALI 23.01.05, 23:34
            Gość portalu: dorota napisał(a):

            > dziekuje za wsparcie duchowe
      • Gość: Sabina Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.34.18.* 10.07.01, 03:11
        Znam Cie troche z opowiadan,wiem, ze mamy wspolna znajoma
        Wyglada na to ze rozmawialam raz z Toba telefonicznie ok 5 lat temu. Temat byl
        jakis informacyjny, niewazne. Twoj numer telefonu mialam od Moniki (Czesi)
        Kujawy. Stracilam z nia kontakt, a powodem byla glupia sprzeczka. Ja po krotkim
        czasie wyjechalam z Cairns. Chcialabym jakos ten kontakt odnowic. Czy jestes z
        nia w kontakcie, moze wiesz jak ja znalezc?
        Dziekuje
        Pozdrawiam
        Sabina
        • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 12.07.01, 05:41
          nie Sabina nie pamietam ani Ciebie ani tej pani o ktora pytasz przykro mi ze
          nie moge ci pomudz. dorota
          • Gość: Sabina Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.34.18.* 12.07.01, 14:14
            Gość portalu: dorota napisał(a):

            > nie Sabina nie pamietam ani Ciebie ani tej pani o ktora pytasz przykro mi ze
            > nie moge ci pomudz. dorota

            Teraz rozumiem. Przepraszam za wtracanie sie. Dorota, o ktorej myslalam jest
            nauczycielka w Cairns. Nie obchodzi mnie, czy gra w golfa, (pewnie tak) wierze
            jednak, ze nie robi bledow ortograficznych, ( podobnie jak wiele innych poskich
            sprzataczek i fryzjerak w Australii).

            Pozdrawiam

            • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 14.07.01, 00:29
              Gość portalu: Sabina napisał(a):
              droga Sabino znam dorote ktora jest nauczycielka jezeli ci na tym dalej zalezy to
              wroc tu za pre dni dam ci na nia namiar albo na dorote ktora nie robi bledow
              ortograficznych.ps.fryzjerstwo ci sie pomylilo z kosmetyka,a z braku laku lub
              zdrowia to zadna praca nie chanbi szczegolnie jak sie ma male dziecko i chcesz mu
              dobra edukacje zapewnic.mam nadzieje ze po moich delikatnych odpowiedziach dasz
              sobie spokoj ze swoja uszczypliwoscia,zacznij zbierac na punkty do nieba bo tam
              ortografia sie nie liczy.przepraszam za zgryzliwosc ale sie wkorzylam.pozdrawiam
              dorota
              > Gość portalu: dorota napisał(a):
              >
              > > nie Sabina nie pamietam ani Ciebie ani tej pani o ktora pytasz przykro mi
              > ze
              > > nie moge ci pomudz. dorota
              >
              > Teraz rozumiem. Przepraszam za wtracanie sie. Dorota, o ktorej myslalam jest
              > nauczycielka w Cairns. Nie obchodzi mnie, czy gra w golfa, (pewnie tak) wierze
              > jednak, ze nie robi bledow ortograficznych, ( podobnie jak wiele innych poskich
              >
              > sprzataczek i fryzjerak w Australii).
              >
              > Pozdrawiam
              >

              • Gość: Sabina Re: Do Doroty pojednawczo IP: 203.34.18.* 14.07.01, 08:01
                Gość portalu: dorota napisał(a):

                W porzadku, uszczypliwosc za uszczypliwosc w tym wypadku nie ma za co
                przepraszac, bo i ja chyba musialabym.i Zgadzam sie, zadna praca nie hanbi, to
                znam z doswiadczenia. No coz po paru latach pobytu tutaj i paru bardzo
                nieprzyjemnych kontaktach z rodakami zalozylam (nieslusznie), ze Ty jestes
                podobna. Takich generalizacji staram sie raczej unikac.Mialam chyba zly dzien,
                kiedy to pisalam. No ale coz stalo sie. pozostaje mi tylko przeprosic. A o tej
                drugiej Dorocie zapomnij. Nie jest to az takie wazne.
                Pozdrawiam
                Sabina
    • Gość: Lombat Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.*.*.* 13.07.01, 03:37
      Coz tam Dorotko porabiasz w Kwinslandii ?
      Wracaj do ludzi na poludnie bo popadniesz w nostalgiczna melancholie
      zwana na podgorzu sudeckim otsipiatis issolatis, czego Ci nie zycze, bo i
      bez Ciebie jestesmy najliczniejszymi klientami szpitali typu P'mtta.
      Mozesz sie z tym nie zgadzac, ale zawsze pamietaj
      • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 16.07.01, 07:18
        kazdy porzadny artysta tam powinien skonczyc ,tak tez sobie wyobrazalam swoja
        koncowke ale poniewaz mi jeszcze troche do koncowki brakuje to jeszcze sie tu
        poszwedam.pa dorota
        • Gość: Ott Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.sympatico.ca 22.07.01, 18:43
          Gość portalu: dorota napisał(a):

          > tak tez sobie wyobrazalam swoja
          > koncowke ale poniewaz mi jeszcze troche do koncowki brakuje to jeszcze sie tu
          > poszwedam.pa dorota
          Jakas Ty szczesliwa Dorotko, ze wiesz juz kiedy ta "Twoja koncowka" nadejdzie. Bo
          ja, biedny szaraczek musze ciagle w tej niepewnosci.....

    • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 13.07.01, 05:47
      Widzisz Dorotko!
      Pisalem ze bedziesz miala caly kalejdoskop.
      Szkoda tylko ze ci co sie wysilaja na ,dosc marne zreszta,
      dowcipy pokazuja brak elemaenarnych podstaw dobrego wychowania.
      Trzymaj sie cieplo w Cairns to piekne miejsce ktore zawsze wspaniale wspominam.
      maz
      • Gość: virgo Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.btinternet.com 17.07.01, 12:24
        maz...

        Chyba sie pomyliles stary ,forum to nie miejsce na zaloty! Jak chcesz sie
        umowic z Dorota to do niej zadzwon i wtedy sciemniaj jej o gwiazdach i
        wielorybach do wolismile))

        Pozdrawiam i powodzenia
        • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 18.07.01, 02:53
          virgo.
          to ty sie pomyliles mlody,jak Ci zaloty tylko chodza po glowie to idz na dzial
          "poznam , polubie itd."
          W tym caly problem ze zawsze szukacie czegos wedlug wlasnych przekonan.
          maz
          • Gość: virgo Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.btinternet.com 18.07.01, 11:26
            maz...


            ja nie znam takiego dzialu stary, natomiast uwazam to za dobry pomysl dla
            ciebie, byc moze uda ci sie zwabic tam dorotesmile)

            owszem, zaloty chodza mi po glowie ukierunkowane tylko i wylacznie do mojej
            zony.

            pokazywanie siebie w leprzym swietle porzez krytyke innych nie ma sensu,
            chyba, ze chcesz pokazac jak bardzo jestes sfrustrowany.


            pozdro
            • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 19.07.01, 05:41
              virgo

              frustracje to mozesz przypisac tylko sobie.
              Jak nieznasz takiego dzialu to idz na strone tytulowa tego forum
              i zanajdziesz tam to czego ci brakuje "Towarzyskie-spotkam,poznam polubie"
              czy jestes taki Virgo (panna)zasuszona ze cnota uderza ci do glowy ?
              Czy jak ten pies ogrodnika ze sam nie ruszy a na innych szczeka ?
              Relax i bedzie ci zyc przyjemniej
              nie pozdrawiam
              maz
              • Gość: Krzych Re: POLACY W AUSTRALI IP: 213.77.24.* 19.07.01, 08:40
                Maz i Virgo: wymiencie sie mailami. Po co mam czytac wasze sprzeczki na lamach
                forum?


                Gość portalu: maz napisał(a):

                > virgo
                >
                > frustracje to mozesz przypisac tylko sobie.
                > Jak nieznasz takiego dzialu to idz na strone tytulowa tego forum
                > i zanajdziesz tam to czego ci brakuje "Towarzyskie-spotkam,poznam polubie"
                > czy jestes taki Virgo (panna)zasuszona ze cnota uderza ci do glowy ?
                > Czy jak ten pies ogrodnika ze sam nie ruszy a na innych szczeka ?
                > Relax i bedzie ci zyc przyjemniej
                > nie pozdrawiam
                > maz

                • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.132.121.* 20.07.01, 05:33
                  No dobrze juz przestaje.
                  A gdzie Ty Krzych mieszkasz?
                  maz
                  • Gość: Lux Re: POLACY W AUSTRALI ?- TACY SAMI JAK GDZIE INDZIEJ ! IP: *.sympatico.ca 22.07.01, 18:57
                    Bez wzgledu na kontynent kazdy ma swoje "Jackowo" czy " drink.. ups sorry..
                    Green point"
                  • Gość: Krzych Re: POLACY W AUSTRALI IP: 213.77.24.* 24.07.01, 08:48
                    Gość portalu: maz napisał(a):

                    > No dobrze juz przestaje.
                    > A gdzie Ty Krzych mieszkasz?
                    > maz

                    Jeszcze w Polsce, ale jestem w trakcie zalatwiania immigration visa do Australii.
                    • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 25.07.01, 13:47
                      Sam mieszkam w Katowicach ale mam znajomych w Australii.
                      Mieszkają w Perth. Mam nawet okazję wyjechać tam na urlop do nich.
                      Dużo mi opowiadali o Perth, ale jak tam jest naprawdę zobaczymy w praniu.
                      • Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 30.07.01, 10:13
                        hmmmmm mysle ze perth bedzie ci sie podobac,chociaz teraz pogoda nie jest
                        specjalna,polecam szczegolnie long machiatto o zachodzie slonca w hillary''s
                        boat harbour(jesli lubisz dobra kawesmile) )
                        maz ja mieszkam 23 km na pln od centrumsmile
                        • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 30.07.01, 17:41
                          Tobie to dobrze, mieszkasz sobie w fajnym kraju, a ja muszę siedzieć w tej
                          pokręconej Polsce. Wybieram się tam niedługo. Możesz mi czasem podesłać e-mail.
                          Co tam słychać w Kangurowie. Adres? Patrz autor.
                          • Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 31.07.01, 07:24
                            tolo napisz kiedy bedziesz w perthsmile na mail: madzia@pulp-fiction.com
                            nic ciekawego nie slychac,przynajmniej tutaj,ot kazdy czeka na wiosnesmile
                            pozdrawiam mag
                            • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 31.07.01, 11:11
                              Napewno napiszę. Wyjazd w niedzielę.
                              • Gość: kasiab Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.gordontafe.edu.au 03.08.01, 06:38
                                Czesc,Troche z "innej beczki";
                                czy ktos wie jaki jest adres email-owy "Programu 3" Polskiego Radia/lub
                                redaktora Marka Niedzwieckiego (Niedzwiedzia)i czy mozna sluchac
                                naszej "Trojki" w Victorii.
                                Z gory dziekuje za informacje
                                Pozdrawiam
                                • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 03.08.01, 09:05
                                  Nie mam zileonego pojęcia.
                                  • Gość: NIK Re: POLACY W AUSTRALI IP: 213.68.38.* 03.08.01, 09:32
                                    Czesc!
                                    Zazdroszcze Tobie wyjazdu do Perth! W lutym i marcu tego roku bylem tam na
                                    szkoleniu z pracy w Curtin University. Wspaniale miasto, w porownaniu do Sydney
                                    duzo bardziej przyjazne, otwarte, moze nawet troche prowincjonalne ale w dobrym
                                    tego slowa znaczeniu. Potencjalem Perth sa tam mieszkajacy ludzie. To
                                    prawdziwie kosmoplityczny zlepek, bez jakichkolwiek problemow na podlozu
                                    rasowym. Maja oczywiscie swoje problemy: recesja, spadek wartosci AUD, rosnace
                                    bezrobocie itp. Ale kto ich nie ma? Ja juz od 11 lat mieszkam w Niemczech i
                                    musze przyznac, ze gdybym mogl cofnac czas, prawdopodobnie sprobowalbym
                                    szczescia wlasnie tam! Powodzenia wszystkim mieszkajacym i wybierajacym sie do
                                    Perth!
                                    • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 03.08.01, 12:03
                                      Wyjazd na szkolenie do Australii? Musiasz być ważną szychą. A tak poważnie to
                                      przyda mi się ten wyjazd, podszkolę przynajmniej swój angielski który nie jest
                                      zbyt dobry.
                                      • Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 03.08.01, 12:21
                                        tolo wiec czekam na znak zycia od ciebie juz w perthsmile)))))))) o angielski sie
                                        nie martwsmile
                                        pozdrawiam mag
                                        • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 03.08.01, 14:56
                                          Dzięki. Na 100% się odezwę. podaj adres e-mailem to przyślę kartkę.
                                • Gość: Dorota Re: POLACY W AUSTRALI Polskie radio IP: *.nq.net 04.08.01, 23:08
                                  Poszukaj w jakiej kolwiek wyszukiwarze Polskie radio i wpisz Zapraszamy do
                                  trojki. Kto Cie tak potwornie zrazil do polakow?Omin,pomin, nawiaz nowe
                                  kontakty i rob selekcje.Jest tu cala masa bardzo
                                  prawdziwych ,porzadnych,solidnych ,pomocnych ,kochanych Polakow !!!!!Tylko
                                  musisz byc rozwazna i selektywna.Ja tez znam sporo nieciekawych ,ale przyjaznie
                                  sie tylko z tymi ciekawymi w kazdej nacji jest ten sam problem.Optymizmu troche
                                  wiary w siebie i innych.Powodzenia i fajnych nowych znajomych Wsrod
                                  Polakow,tylko szukaj wsrod LUDZI a nie smatakow.Pozdrowienia Z tropicalnego
                                  Cairns dla ciebie i kazdego innego Polaka ktory jest prawdziwym CZlowiekiem
                                  przez duze CZ.....Tak mawiala moja Babcia i ja mam to za swoja doktryne
                                  zyciowa.Dorota
                                  • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI Polskie radio 10.04.02, 08:50
                                    Jasne.
                                  • Gość: Cali Re: POLACY W AUSTRALI Polskie radio IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:20
                                    Gość portalu: Dorota napisał(a):

                                    > Poszukaj w jakiej kolwiek wyszukiwarze Polskie radio i wpisz Zapraszamy do
                                    > trojki. Kto Cie tak potwornie zrazil do polakow?Omin,pomin, nawiaz nowe
                                    > kontakty i rob selekcje.Jest tu cala masa bardzo
                                    > prawdziwych ,porzadnych,solidnych ,pomocnych ,kochanych Polakow !!!!!Tylko
                                    > musisz byc rozwazna i selektywna.Ja tez znam sporo nieciekawych ,ale przyjaznie
                                    >
                                    > sie tylko z tymi ciekawymi w kazdej nacji jest ten sam problem.Optymizmu troche
                                    >
                                    > wiary w siebie i innych.Powodzenia i fajnych nowych znajomych Wsrod
                                    > Polakow,tylko szukaj wsrod LUDZI a nie smatakow.Pozdrowienia Z tropicalnego
                                    > Cairns dla ciebie i kazdego innego Polaka ktory jest prawdziwym CZlowiekiem
                                    > przez duze CZ.....Tak mawiala moja Babcia i ja mam to za swoja doktryne
                                    > zyciowa.Dorota

                                    Pozdrowienia dla Doroty z Southern California!
                                    Tutaj ciezko z Polakami wiekszosc juz sie zdegradowala jak 90% Amerykanow! ale
                                    Mam paru wspanialych znajomych Polakow w Concord kolo San Francisco...
                                    Wkrotce wybieramy sie do Cairns tutaj nam sie nie podoba!!!!!!!!!!!
    • Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 18.08.01, 13:09
      hmm postanowilam odswiezyc temat bo cos daleko spadlsad
      no wlasnie czemu nikt sie nie odzywa,wchodze tu codziennie i cisza w naszym
      watku jak makiem zasial......
      pozdrawiam mag
      • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 19.08.01, 09:01
        przyznaje ze paru klutnikow odebralo mi chec wypowiadania sie
        a i ostatnio bylem bardzo zajety i nie mialem czasu wchodzic na forum,ale
        jednak ciagle chetnie nawiaze rozmowe z milymi ludzmi.
        Pozdrowienia dla wszystkich z Perth.
        maz
      • Gość: MW Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.hay.dialup.connect.net.au 19.08.01, 10:46
        W Sydney przez ostatnie 2 dni tak wialo,ze strach bylo wchodzic na komputer
        (zeby wszystkie dane nie poszly z wiatrem). Moze dlatego taka cisza.
      • dreptak2k Re: POLACY W AUSTRALI 03.09.01, 01:28
        Gość portalu: mag napisał(a):

        > no wlasnie czemu nikt sie nie odzywa,wchodze tu codziennie i cisza w naszym
        Latwo ci mowic (i pisac) z Cairns. W Sydney paluszki do klawiatury przymarzaja,
        zatoka zamarzla, most sie zawalil (nie obliczony na takie mrozy), totez
        hibernujemy i czekamy.
        Pozdrowienia
        • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nq.net 03.09.01, 13:32
          Dobrze Wam tam w Sydnej macie ludzkie temperatury a
          paluszki mozna na klawiaturze rozgrzac i cos ciekawego
          prosze opisac .U nas wilgoc sie zaczela wraz z 1 dniem
          wiosny trzeba bedzie gdzies uciec w chlodniejsze
          rejony.postaram sie nastepnym razem cos wiecej bo nie
          czas na pisanie dla mnie.Pozdrowienia wraz z ciepelkiem
          przesylam Dorota
    • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 20.08.01, 03:17
      Chyba niektorym wywialo dane ,bo Cybergazeta byla zamknieta przez caly weekend.
      W Perth choc swieci slonce to zimno jak na biegunie , no moze troche przesadzam
      ale 2-3 stopnie ,choc tylko w nocy , to przeciez mrozy nieslychane.
      Pozdrowienia
      maz
      • Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 20.08.01, 04:11
        Gość portalu: maz napisał(a):

        > Chyba niektorym wywialo dane ,bo Cybergazeta byla zamknieta przez caly weekend.
        > W Perth choc swieci slonce to zimno jak na biegunie , no moze troche przesadzam
        > ale 2-3 stopnie ,choc tylko w nocy , to przeciez mrozy nieslychane.
        > Pozdrowienia
        > maz

        maz ale przyznasz ze weekend byl bardzo ladnysmile)))slonko itd,tylko fakt w nocy
        mroz
        pozdrowienia mag
        • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 20.08.01, 11:45
          No tak, nie ma mnie pare dni a tu taki bałagan.
          • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 21.08.01, 03:20
            Czesc Wszystkim!
            Masz racje Mag nie tylko weekend ale i dni w ciagu tygodnia sa bardzo przyjemne,
            i teraz wyslalismy troche tego ciepelka tym z Sydney co im tam tak wialo.
            Poprzednio wyslalismy Im dobra pogode balonem i chyba dlatego dotarly tylko
            same wiatry (ha...ha...ha...) a tak na powaznie to czekam z utesknieniem na
            troche cieplejsze noce , bo chce sie wybrac do Coral Bay.
            Tolo 123 o jakim balaganie mowisz?
            maz
            • Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 21.08.01, 06:17
              hm zaciekawiles mnie,gdzie jest coral bay?
              pozdrowy mag
              P.P. maz podobno pogoda ma sie popsuc juz od srodysad((
            • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 21.08.01, 08:55
              Źle się wyraziłem.
              • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 22.08.01, 03:42
                Tolo123 wiem ze to tylko takie wyrazenie nie przejmuj sie i traktuj moje
                wypowiedzi troche z przymruzeniem oka.
                Mag ! Nie slyszlales o Coral Bay ? Wiec juz donosze wszystko co wiem na ten
                temat ,a donoszenie,
                specjalnie na odleglosc, to moja specjalnosc ,wiec bedzie tego troche.
                Jakies 1200 km na polnoc od Perth , jadac Brand H-wy,jest wlasnie miejsce
                nazywane Coral Bay.Nie zrazaj sie odlegloscia bo jak wiesz to nie jest tak duzo
                jak na warunki australijskie, a i latwo mozna tam zajechac w ciagu 12 godzin.
                Samo Coral Bay sklada sie z dwoch caravan parkow , hotelu , paru malych
                sklepikow typu "igly,widly i powodly", a i ostatni raz jak tam bylem to
                widzialem nowe domki-apartamenty do wynajecia dla bardziej wygodnych turystow.
                Oczywiscie cala atrakcja tego miejsca jest w przepieknie czystej wodzie Oceanu
                a wlasciwie pod nia .Coral Bay znajduje sie na podstawie polwyspu Exmouth po
                jego zewnetrznej stronie od Oceanu i jest odgrodzone ,ciagnaca sie przez jakies
                200 km rafa koralowa , w sklad ktorej wchodzi rowniez slynna Ningaloo Reef
                ze wszystkimi National Parkami polozonymi wzdluz wybrzeza.
                Uroki tych miejsc moga smialo konkurowac ze slynna Wielka Rafa Koralowa w
                Queensland , tym bardzej ze jeszcze nie ma tu tylu turystow i mozna bardzo
                latwo znalezc wiele miejsc gdzie nie ma sladu czlowieka.Zeby bardziej zachecic
                dodam ze do ogladania cudow podwodnych , nie potrzeba wcale zadnego fikusnego
                sprzetu do nurkowania,wystarczy zwykla maska z fajka i pletwy.
                No i jak ? Ciagle wzrasta Twoja ciekawosc?
                maz
                • Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 22.08.01, 06:39
                  maz dziekujesmile))) narobiles mi strasznej ochoty na tamte okolice,ja na pln
                  dotarlam najdalej do monkey miasad
                  moze sie wybiore do coral bay we wrzesniusmile))
                  jeszcze raz dziekuje (teraz bede chorowac na ten wyjazdsmile)))
                  pozdrawiam mag
                • Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 22.08.01, 06:44
                  hm maz przeczytalam jeszcze raz twoj post i chcialam sprostowac jedna rzeczsmile)
                  jestem kobitkasmile
                  pozdrowienia mag
                  • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 22.08.01, 08:24
                    Mag musisz go odwiedzić kiedyś.
                • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 10.04.02, 08:53
                  To musi być piękne miejsce
    • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 23.08.01, 03:33
      Mag ! Przepraszam jesli Cie urazilem
      nie wiedzialem ,bo i skad ,ze jestes "kobitka".
      Nic to.Ja tez do Coral Bay pojade chyba we wrzesniu,i przyznaje sie po cichu
      ze to bedzie moj ,a wlasciwie nasz moj z zona,pierwszy wyjazd bez dzieci od
      lat.......hm juz dosc wielu.
      Jako stary wloczykij polecam Ci ,jak juz bedziesz tam na polnocy,objechanie
      calego polwyspu Exmouth,co mysle ze i tak zrobisz bez mojej zachety.
      Pozdrowienia.
      maz
      • Gość: mag Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.nv.iinet.net.au 23.08.01, 06:20
        maz absolutnie mnie nie urazilessmile niczym sie nie przejmujsmile)))
        za wskazowki dotyczace pln bardzo dziekuje ,napewno skorzystam w koncu jestem
        geografemsmile))))
        a Tobie wraz z Zona ,zycze bardzo udanego wypoczynku,sobie zreszta tezsmile)))
        pozdrawiam mag
        • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 29.08.01, 10:23
          Mag dlaczego się nie oddzywasz?
          • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 01.09.01, 04:44
            Chyba ta ja Ja wystraszylem zaproszeniem do Coral Bay.
            maz
            • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 10.04.02, 08:51
              Nikogo nie wystraszyłaś.
          • blonda_londa Re:polacy w australii 01.12.08, 09:17
            czesc!!!
            my z mezem dopiero planujemy wyjazd... moj matt byl studentem w australii i chce
            wyjechac(Jest nauczycielem) bardzo chetnie chca go z powrotem. tylko teraz ja
            sie wacham... piszecie ze nie jest ciekawie lekarze doh d,,, i brak prcacy???
            raany nie wyobrazam sobie gorszych lekarzy od angielskich.. to jak naprawde
            jest tak zle czy troszke marudzimy wink ??
            pozdrawiam wszystkich
            • latarnick Re:polacy w australii 01.12.08, 09:36
              >nie wyobrazam sobie gorszych lekarzy od angielskich..

              nie wiem jak z lekarzami, bo od dziecka zdrowy jestem, ale
              inzynierowie angielscy to tragedia
              • bluff Re:polacy w australii 01.12.08, 14:22
                najlepsi inzynierowie sa z Pl,sa wlasnie w anglii....,australia jakos sobie
                radzi bez nichsmile
                • spejsmen Re:polacy w australii 01.12.08, 20:20
                  Sa jeszcze tam jacys?
            • spejsmen Re:polacy w australii 01.12.08, 20:21
              Kolejni co szukac chca szczescia tam, skad ludzie uciekaja?
              • bluff Re:polacy w australii 01.12.08, 23:18
                Inzynierowie w Au sa OK,natomiast byl tam jeden niedouczony phd ale wrocil do
                domu gdzie nostryfikuje wlasnie mature plujac zolcia na kraj w ktorym spedzil
                ponad 20 lat za pieniadze podatnikow.
                • gaassarbajter Re:polacy w australii 02.12.08, 10:14
                  W Australii to ja placilem podatki, i nic za to nie mialem. Zas
                  zostali w niej z Polakow tylko tacy nieudacznicy jak bluff, ktorzy
                  nie maja szansy na jakiekiolwiek platne zajecie w Polsce, wiec zyja
                  w Australii na zasilku, plujac jednoczesnie na Polske... sad
                  • bluff Re:polacy w australii 02.12.08, 12:27
                    hej,ty,cwany phd,od 5 mies jestem w Polsce,zapewne masz jakies metody aby
                    pobierac zasilek bedac jednoczesnie poza granicami AU? Zaznaczajac,ze mam
                    wciaz jeden paszport i wszedzie jedno nazwisko,znam takiego co majac 2
                    paszporty na dwa nazwiska taki robi....
                    • spejsmen Re:polacy w australii 02.12.08, 20:29
                      Co robisz w Polsce, ktora tak przeciez gardzisz?
                      • bluff Re:polacy w australii 02.12.08, 20:41
                        co ja robie w Polsce to moja sprawa i bede tu jeszcze przez jakis czas jesli
                        cie to ciekawi kagan,natomiast co ty robisz to jest ogolnie wiadome,radze
                        zacznij od nostryfikacji matury.
                        PS.pokaz moj choc jeden post w ktorym znajdziesz cokolwiek pogardliwego o
                        Polsce.Nie mylic z krytyka obecnej rzeczywistosci,czasami i to bez wdawania
                        sie w dyskusje.Pogardliwie to ja wyrazam sie prawie w kazdym poscie o tobie
                        natomiast.
                        • spejsmen Re:polacy w australii 03.12.08, 14:14
                          Pamietaj, ze jak za dlugo bedziesz siedziec w Polsce, to nie
                          bedziesz mogl wrocic do Australii... Szykuja tam bowiem nowe
                          przepisy w sprawie permanent residents & naturalised citiens, ktorzy
                          po roku beda tracic automatycznie prawo do powrotu do Australii na
                          tej zasadzie, ze przebywajac tak dlugo poza Australia, wykazuja brak
                          przywiazania i lojalnosci do tejze Australii...
                          • spejsmen Re:polacy w australii 03.12.08, 14:19
                            www.citizenship.gov.au/law-and-policy/history/changesResidenceRequirementsQA.htm
                            • bluff Re:polacy w australii 03.12.08, 16:35
                              wciaz ci powtarzam kagan abys zaczal uczyc sie angielskiego,poleganie na
                              kiepskim tlumaczu nie rozwiazuje ci problemu.Martw sie o siebie,wiem,ze ty
                              natomiast powrotu do Au zdecydowanie nie masz,wiesz dlaczego?Ja moge sobie
                              bywac poza granicami tak dlugo jak mi sie podoba i wrocic jak juz mi sie
                              znudza te podroze.
                              • gaassarbajter Re:polacy w australii 04.12.08, 10:03
                                Zrozumiles ten tekst, czy nie? Siedzisz ponad rok poza Australia, i
                                tracisz paszport. To chyba proste...
                                • bluff Re:polacy w australii 04.12.08, 11:46
                                  pojecia nie masz co czytasz kagan,popros kogos aby ci wytlumaczyl o co chodzi
                                  w tych starych juz(2007) przepisach.Nie osmieszaj sie czlowieku.
                                  • spejsmen Re:polacy w australii 04.12.08, 11:51
                                    Poczytaj najnowsza wersje na:
                                    www.comlaw.gov.au/comlaw/management.nsf/lookupindexpagesbyid/IP200614688?OpenDocument
                                    The Australian Citizenship Act 2007 (with later changes) allows for
                                    revocation of Australian citizenship in very limited circumstances,
                                    mostly for convictions for actions prior to the acquisition of
                                    citizenship as well as (in case of naturalised citizens) in case of
                                    permanently abandoning Australia.

                                    Australian citizenship can be revoked if:
                                    * a person has been convicted of making a false statement or
                                    representation in relation to the person's application to become an
                                    Australian citizen
                                    or
                                    * a person is convicted of a serious criminal offence at any time
                                    prior to becoming a citizen involving a sentence of 12 months or more
                                    or
                                    * the approval to become an Australian citizen was gained as a
                                    result of migration-related fraud
                                    or
                                    * the approval to become an Australian citizen was gained as a
                                    result of third party fraud; for example, fraudulent conduct by a
                                    migration agent in the citizenship application and it would be
                                    contrary to the public interest for the person to remain an
                                    Australian citizen
                                    or
                                    * in case of naturalised citizens, if a person resides continuously
                                    more than one calendar year outside Australia (or resides for more
                                    than two calendar years in a continuous period of five years).
    • Gość: Dorota Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie IP: *.nq.net 24.08.01, 06:58
      no nareszcie milo tu i przyjemnie,ludzie wymieniaja
      wiadomosci ,pozdrowienia i tak byc powinno.Mowia mi ze
      jestem niepoprawna optymistka ,a jednak jest sie z
      czego cieszyc.Tyle tylko ze nikt teraz nie chce ze mna
      rozmawiac sad Ale ja sie tak latwo nie poddaje.podoba
      mi sie Coral Bay tyle tylko ze dla mnie to daleko,a
      dzikie miejsca to i tutaj sa,i tu tez ja tylko z fajka
      i maska nurkuje.Planuje wkrotce i niebawem wybrac sie
      gora przez Drwin do Broom to pewnie te pare kilometrow
      nadrzuce zeby Coral Bay tez zobaczyc.pozdrowienia z
      jeszcze milego Cairn bo pogoda jest jeszcze super ale
      od grudnia trzeba bedzie szukac czegos chlodniejszego.
      pa dorota
      • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie IP: *.conceptual.net.au 27.08.01, 03:29
        Nikt z Toba nie rozmawia bo sama przestalas sie odzywac.
        Do Broom i Darwin radze wybrac sie teraz ,bo w grudniu ,i wczesniej jeszcze,
        to nie mozna tam bardzo wytrzymac, szczegolnie bez air-condition.A moze to
        tylko ja wysiadam w takich temperaturach?Choc tak naprawde to te temperatury
        nie sa taki zle tylko wilgotnosc powietrza daje w "skore".
        Wiec kiedy planujesz swoja podroz ?
        pozdrowienia.
        maz
        • Gość: dorota Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie IP: *.nq.net 03.09.01, 13:20
          dziki za odpowiedz znam tropic od 14 lat i rzeki ktore
          podnosza sie z minuty na minute teraz to narazie na
          poludnie w ucieczce przed wilgocia ktorej nikt chyba
          nie trawi.Z fajnych wypraw i egzotycznych proponuje
          Papua Nowa Gwinea znajomi wrocili i cuda opowiadali
          dziki i nawet przez Boga zapomniany kraj ,cos co nam w
          tych czasach nie kojarzy sie z rzeczywistoscia .Zajrze
          tu za pare dni bo narazie mam tylko minutke .pozdrawiam
          dorota
        • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie 04.09.01, 16:48
          A co tam u ciebie słychać Maz?
          • Gość: maz Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA IP: *.conceptual.net.au 08.09.01, 06:39
            I wszyscy Sympatycy .Dlaczego tu tak cicho!
            Czy Tolo123 juz jedzie do nas?
            Czy Dorota juz gdzies dojechala,do miejsc cywilizowanych z dostepem do netu?
            Czy Mag jest juz w drodze na Coral Bay?
            Kiedy Justyna przyjezdza zwiedzac WA.?
            Czy Sydney juz zasypalo sniegiem ?
            Hello ! C Z Y K T O S O D P I S Z E ????
            • Gość: dorota Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA IP: *.nq.net 09.09.01, 23:53
              czsc !!! faktycznie tu cicho temat ucichl ,przestalismy
              sie zaczepiac i cisza ,proponuje cos nowego !!!NP:kiedy
              i dlaczego wyjechalismy z Polski? albo dlaczego i co
              podoba mi sie w aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaustrali
              ,najfajniejsze kampingi sa w Palmcov ,Ellis Beach $60
              P.N.albo ciekawa droga z Cairns do Brisbane jest tylko
              Gorami ,po drodze warto zobaczyc to i to albo tu czy
              tam warto sie zatrzymac ...........Rzucam haslo i
              czekam na Wasze pomysly.Ja wybieram sie do Brisbane i
              Sydney bo tu robi sie za cieplo.pa pa do nastepnego dorota
              • Gość: maz Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA IP: *.conceptual.net.au 10.09.01, 06:35
                Czesc !
                To widze ze zmienilas trase.A o jakich kampingach piszesz?
                Czy o tych przydroznych miejscach postoju, wspanialych w Queensland ,niezlych
                w Northern Territory ,czy zasmieconych i obskornych w N.S.W i W.A.?
                Caravan Parki ,mysle ze sa mniej wiecej wszedzie jednakowe za wyjatkiem
                oczywiscie polozenia i ceny ?
                Pozdrowienia.
                maz
                • tolo123 Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA 10.09.01, 14:00
                  Ja jeżeli chodzi o Perth to już wróciłem. Byłem tak tylko 8 dni. To krótko ale
                  nie żałuję. To jest świetne miejsce zupełnie inne niż Polska.
                  • Gość: yos Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 10.09.01, 16:14
                    Witajcie - nie gniewajcie za tak bezpośrednią formę , ale trochę jakbym Was
                    znał z tego forum i z innych ( szczególnie Dorotę z turystycznego ).A
                    pozwoliłem sobie na taki "wprost" post do Was , bo proszę Was o radę :
                    chciałbym wyemigrować do Australii już od kilku lat.Mam 33 lata , język znam
                    biegle ( mieszkałem w Irlandii ) , nie mam poszukiwanego w Australii zawodu (
                    jestem prawnikiem po polskich studiach ) , mam dwoje dzieci ( 3 i 7 lat ) i
                    niepracującą żonę.Nie mam innego niż Wy źródła informacji.Będę wdzięczny za
                    każdą informację - również na priv: yosarian@interia.pl.

                    Dzięki .
                    • Gość: maz Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: *.conceptual.net.au 11.09.01, 05:52
                      Tolo ! tylko 8 dni w Perth? To przeciez prawie tyle czasu trzeba tu jechac
                      jesli policzymy podroz w obie strony.Mozna wiedziec co Cie tak szybko wygnalo ?
                      Yos ! Nie masz za co przepraszac, dobrze ze tu panuje swobodna atmosfera i kazdy
                      kto sie chce wlaczyc jest mile widziany /slyszany ,czytany?/
                      Jak sam sie domyslasz zawod i prawo polskie jest zupelnie inne ,tutejsze prawo
                      jest oparte na prawie angielskim i charakteryzuje sie tym ,ze go........nie ma.
                      Tak to przynajmniej wyglada dla takiego laika jak ja.Czy masz jeszcze inny zawod
                      na ktorym moglbys sie "oprzec" ?
                      maz
                      • Gość: yos Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 11.09.01, 09:59
                        10 lat mojej dotychczasowej pracy zawodowej jest związane z zarządzaniem
                        sprzedażą ( stanowiska menadżerskie w firmach produkcyjno-handlowych , w tym
                        zagranicznych ).Nie pisałem o tym , bo zdaję sobie sprawę,że dla emigrantów
                        możliwości pracy na takich stanowiskach są ograniczone ( czyli żadne).Wygląda
                        na to , że w "ziemi obiecanej" musiałbym przyjąć każdą pracę - co chętnie
                        uczynię.

                        yos
                        • Gość: maz Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: *.conceptual.net.au 13.09.01, 04:16
                          Czesc Yos!
                          Przepraszam ze nie odpisalem juz wczoraj ,ale z cala reszta swiata sledzilem
                          tragedie amerykanska.Wracajac do interesujacego Cie tematu ,
                          mysle ze z 10-cio letnim stazem w markietingu nie bedziesz mial
                          wiekszych problemow ze znalezieniem pracy,tym bardziej jezeli pracowales
                          w firmie /firmach ? / irlandzkich.Dobrze oczywiscie bylo by dowiedziec sie czy
                          te firmy nie maja jakichs filii w Australii i KONIECZNIE wez od nich referencje
                          na ktore tu bardzo zwraca sie uwage, szczegolnie jesli pochodza z kraji
                          anglojezycznych.Mysle ze pomoga Ci rowniez przy zalatwianiu emigracji.
                          Powodzenia.
                          maz

                        • Gość: dorota Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! IP: *.nq.net 14.09.01, 03:39
                          PROBUJ a nie pozalujesz,Australia jest warta
                          zachodu,Maz Ci dobrze radzi ,zalatwiaj co sie da i
                          gdzie sie da ,staraj sie przez firme ,szukaj tez w
                          necie pracy u NAS ,bo chyba ciezko i coraz ciezej z
                          emigracja tutaj.Dzialaj i informuj bedziemy sledzic
                          Twoja akcje i sluzyc pomoca ,bo czyz nie jest to Naszym
                          obowiazkiem ??????????Dorota Powodzenia i cierpliwosci
                          • Gość: yos Re: Dziękuję Wam maz i doroto ! IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 14.09.01, 10:19
                            Szczerze dziękuję za Wasze rady i dodanie otuchy.Przyznam , że najtrudniej
                            będzie w domu , bo jeśli wszystkie kobiety są zmienne - to moja żona jest na
                            pewno w czołówce.Ale walczę ! Będę starał się relacjonować postępy.Jeszcze raz
                            bardzo Wam dziękuję.yos. Mój e-mail : yosarian@interia.pl.
                          • tolo1 Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! 05.04.02, 16:53
                            Ja tu już jestem!!!!!!!
                            • tolo1 Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! 29.04.02, 14:14
                              Ja tu zawsze byłem, od paczątku tego wątku
                    • Gość: bob Re: HEJ tolo123 , pozdrowienia IP: *.netspace.net.au 21.02.04, 22:23
                      33 lata, ja tu przyjechalem /na Tasmanie/ mialem 31 lat. Wlasciwie kilka razy
                      przekwlifikowywalem sie, niestety trzeba byc elastycznym. Zawody ktore sa
                      akceptowane w australii to przede wszystkim zwiazane z medycyna: pielegniarka,
                      masazysta, podiatra. Nie ma cudow, nawet jak sie przyjedzie zajmuje okolo 2-3
                      lata aby zaakceptowac inna rzeczywistosc.Generalnie kto tu przyjezdza idzie do
                      szkoly, nauka angielskiego, zawodu, lub studia.Mam kilku znajomych i przyjaciol
                      ktorzy po tej procedurze dostali calkiem wzgledne prace.Na Tasmanii jest okolo
                      800 Polonii: mamy w skladzie profesora /uniwersytet/, 5-6 ludzi z doktoratami,
                      ok. 20 z wyzszym wyksztalceniem, 4 lekarzy mowiacych po polsku itd. Czyli nie
                      jest zle jak na taka mala grupe.Wydarzenia kulturalne? Co 3 lata mamy w
                      Ausstralii POLART festiwal ostatni by w Sydnej /27 grudzien-4 styczen2004/
                      nastepny bedzie 2006 Tasmania. zyczac powodzenia
                      bob

                      tasmania.wizytowka.pl
                    • kaganowski Re: HEJ tolo123 , maz i doroto ! 26.05.05, 13:22
                      Nie masz sznas na prace w zawodzie w Australii.
                      Tu jest zreszta realne bezrobocie ok. 18%.
                      Myle, ze ta wiadomosc ci wiele powie!
                      pozdr. z Melbourne
                • Gość: dorota Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA IP: *.nq.net 14.09.01, 03:10
                  Wiesz ze ja mam chyba szczescie :nie zdazylo mi sie do
                  tej pory zatrzymac sie na brudnym kampingu chyba ze na
                  dziko ,to faktycznie patalajstwo zostawia smiecie po
                  sobie i nie zawsze moga tam porzadkowi dotrzec.Ja
                  osobiscie odnosze wrazenie tu w Queensland ze jest
                  raczej czysto na platnych kampingach ,ale faktycznie
                  masz racje kultura jest tu dosc niska i nikt nie
                  reaguje na to ze droga miedzy szkola a sklepikiem jest
                  zaslana smieciami ,szkoly tez pelne papierkow po
                  cukierkach ,nastepny etap to butelki po piwie a
                  najbardziej boje sie strzykawek(chodz o wyrzucanie
                  strzykawek tutaj bardziej dbaja niz o smiecie).U nas
                  wakacje za tydzien i bede musiala sie gdzies ruszyc
                  -planuje Magnetick IslandMam tam znajomych
                  polakow,Bowen bo tez tam moja przyjaciolka mieszka i
                  potem gorami do Brisbane odwiedzic znajomych i
                  sprawdzic czy tam oby na pewno trawa nie jest
                  zielensza.Pa pozdrawiam Was wszystkich Dorota
            • tolo123 Re: HEJ POLONIO AUSTRALIJSKA 10.04.02, 08:54
              Dość długo nie było mnie na tym forum, ale już jestem. Niestety wyparował mi
              gdzieś adres maz i nie mogę jej odpisać.
      • Gość: Justyna Re: POLACY W AUSTRALI Zyja w zgodzie IP: *.clinika.pl 04.09.01, 10:47
        Niestety ja nie dotarłam do Broom i bardzo tego żałuje, jak teraz czytam że
        ktoś się tam wybiera to aż mi żal serce ściska. byłam w Australii 3 miesiące i
        zjeździłam cala oprócz zachodniego wybrzeża. Obiecałam sobie że wrócę do A. za
        parę lat i tym razem poświecę czas odkrywaniu wyłącznie WA. Pozdrawiam
        wszystkich polskich podróżników.
    • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 05.09.01, 13:40
      Czy z wakacjami które się skończyłwy wszyscy pouciekali?
      • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 14.09.01, 02:35
        u nas wakacje jeszcze sie nie zaczely.
        • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 15.09.01, 12:38
          U nas niestety już koniec. Wrzesień Młodzież i dzieci do szkoły reszta wraca
          do "normalnego" trybu życia.
      • eta5 Szukam znajomego w Australii 12.02.03, 17:37
        Cześć
        Szukam Włodka Łobko. Pochodzi z Wrocławia. Do australii wyjechał jakieś 13 lat
        temu. Nie znam niestety miejsca zamieszkania.
        może mi pomożecie?

        dzieki
      • Gość: Bonnie Re: POLACY W AUSTRALI IP: 203.56.213.* 13.02.03, 08:59
        Jestem w Australii od dwoch tygodni. Jest mi przykro, bo te dwa tygodnie mocno
        mnie rozczarowaly i sfrustrowaly. Zastanawiam sie, czy to tylko taki poczatkowy
        kryzys, czy jednak nie przystosuje sie. Czy ktos przezywal to samo co ja po
        przyjezdzie? Moja corka chce wracac do Polski jak najszybciej. Nie wiem co mam
        robic.
    • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 21.09.01, 14:29
      Czemu tu tak cicho?
      • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 22.09.01, 10:39
        Bo sam sie nic nie odzywasz.
        Ciagle ciekawi mnie (a podobno ciekawosc to pierwszy stopien do....wiedzy(????)]
        dlaczego tak szybko wyjechales z Perth?
        No nie bede sugerowal ze Ci sie nie podobalo i rozumie szybkie sluzbowe wyjazdy
        ale tylko dziewiec dni?
        Pozdrowienia
        maz
        • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 25.09.01, 08:16
          Niestety zmusiły mnie na to dwie rzeczy. Pierwsza to mój szef który do
          wyrozumiałych nie należy. Druga sprawa to finanse. Ta podróż uszczupliła w dość
          znaczny sposób mój budżet. A jak chcesz coś szybciej się dowiedzieć to pisz na
          adres: tolo123@poczta.gazeta.pl
          • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.conceptual.net.au 26.09.01, 02:46
            to prawda ze wyrozumialego szefa nie jest latwo znalesc , a pytalem dlatego
            bo tu dojechac to jest naprwde kawal drogi no i oczywiscie droga
            impreza,szczegolnie teraz po "madrosciach" rzadu federalnego,kiedy bilet
            lotniczy z Perth do Sydney /return/kosztuje ok A$ 1600 , a bilet z Perth do
            LONDYNU /return/ ok A$ 1300.Ladna proporcja ?
            To kiedy sie wybierasz do nas nastepnym razem ?
            • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 26.09.01, 17:01
              Dość sporą część "kosztów" pokryła moja wspaniała rodzinka fundując mi przy
              okzji fajną wycieczkę.
          • tolo1 Re: POLACY W AUSTRALI 05.04.02, 16:51
            Ciekawe czy jeszcze ktoś piszę na to forum?
          • Gość: Burak Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.proxy.aol.com 06.04.02, 11:40
            Burak wybiera sie do Australi
            • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 10.04.02, 08:56
              Sam jesteś burak.
    • Gość: Lora Re: Zastanawiam sie....... IP: *.server.ntl.com 26.09.01, 15:15
      jak to sie stalo ze wy wszyscy tu obecni wyladowaliscie w Australii? Dlaczego
      tak daleko? Czy jest latwiej wyjechac do Aussie niz do krajow europy Zachodniej
      jesli juz mowa o jakimkolwiek wyjezdzie?
      Pozdrawiam Lora
      • Gość: maz Re: Zastanawiam sie....... IP: *.free2air.com.au 27.09.01, 02:57
        Daleko....od czego?????????
        Wcale nie mysle ze otrzymac prawo stalego pobytu w Australii jest latwiej niz
        gdzie indziej , a tak naprawde to niewyobrazam sobie powrotu do zatloczonego
        zycia w Europie.
        maz
        • Gość: ROMAN Re: Zastanawiam sie....... IP: *.sanjose-01-02rs16rt.ca.dial-access.att.net 12.10.01, 08:31
          Niestety Australia to tylko dupa swiata.
      • Gość: El Viejo Re: Zastanawiam sie....... IP: *.can.dialup.connect.net.au 27.09.01, 04:40
        Gość portalu: Lora napisał(a):

        > jak to sie stalo ze wy wszyscy tu obecni wyladowaliscie w Australii? Dlaczego
        > tak daleko? Czy jest latwiej wyjechac do Aussie niz do krajow europy Zachodniej
        >
        > jesli juz mowa o jakimkolwiek wyjezdzie?
        > Pozdrawiam Lora



        Sa tylko trzy kraje aktywnie prowadzace duze programy imigracyjne (od
        kiludzisieciu do kilkuset tysiecy wiz na pobyt staly rocznie): Australia, Kanada
        i USA. cala Europa Zachodnia razem nie przyjmuje na osiedlenie drobnej czesci
        tego, co te trzy kraje "Nowego Swiata". W tym sensie jest latwiej.

        Jest latwiej rowniez adaptacyjnie, bo w krajach zbudowanych przez imigrantow
        nikomu sie nie zdaje, ze niebo sie na glowe wali z tego powodu, ze w
        spoleczenstwie funkcjonuje na codzien kilkadziesiat jezykow, kilka religii i
        kazde mozliwe poglady pod sloncem. W "Nowym Swiecie" nikomu to nie wadzi. W
        takich zas np. Niemczech nadal duzo sie bredzi o "germanskiej krwi" i przekletych
        cudzoziemcach. W Australii tego nie ma.

        Ponadto te trzy kraje "Nowego Swiata" aktywnie integruja imigrantow, zachecaja do
        przyjmowania obywatelstwa i pilnuja przestrzegania ustaw antydyskryminacyjnych. W
        Australii jestes tak samo dobra jak kazdy inny. A nigdy taka nie bedziesz w
        Wielkiej Brytanii, Francji czy Niemczech, gdzie dlugo, dlugo bedzie sie liczyc
        twoj akcent, nazwisko panienskie matki i miejsce urodzenia.

        Jednym slowem, w Australii Polakow traktuje sie tak, jak nalezy - to znaczy tak
        samo jak wszystkich innych. Po pieciu latach na tym kontynencie jak od Lizony do
        Uralu nie zechcesz juz zyc nigdzie indziej, przyzwyczaiwszy sie do
        minimalistycznego i sprawnie funkcjonujacego panstwa, rozsadnego prawa, daleko
        posunietej tolerancji, oraz swietego spokoju od wszelkiego rodzaju nawiedzonych.
        Po 15 latach - juz tylko Australijka.

        A kazdy nawiedzony, ktory chcialby mnie opluc za wynarodowienie albo zaniedbanie
        opoki, przedmurza, praprzodkow oraz wozu Drzymaly etc., musi tu najpierw
        przyplynac wplaw, przez dwa oceany. To tez duzy komfort.
      • Gość: Cali Re: Zastanawiam sie.......Wyjazd?????? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:37
        Gość portalu: Lora napisał(a):

        > jak to sie stalo ze wy wszyscy tu obecni wyladowaliscie w Australii? Dlaczego
        > tak daleko? Czy jest latwiej wyjechac do Aussie niz do krajow europy Zachodniej
        >
        > jesli juz mowa o jakimkolwiek wyjezdzie?
        > Pozdrawiam Lora

        Nie jest latwiej ani trudniej!
        ale na pewno nie wyjezdzaj do CAliforni!
        Ja stad spierdalam!!!!
    • luizaeliza podlasia, mazur itd ... 06.04.02, 12:34
      Zazdroszcze wszyskim, ktorzy sie spakowali i wujechali z Polski. O nie nie
      dlatego zr ja nie moge pojechac, a dlatego ,ze juz tam jestescie. Ja nie wyjade
      bo musze sie obronic, ale kto wie co zrobie po magisterce ... przeplyne wielka
      wode i zralizuje swoje marzenia, bo to chyba najwazniejsze w zyciu czlowieka -
      byc szczesliwym i dawac szczescie innym. Siedze sobie teraz w bibliotece
      uniwersyteckiej i marze ... Trzymajcie sie - moze sie spotakmy ...

      Luiza
      • Gość: ja Re: podlasia, mazur itd ... IP: *.nq.net 09.04.02, 14:43
        ACH LUIZO!!! wspaniala marzaca dziewczyno-mlodosc jest
        przepiekna ,bo potrafi marzyc!!!!!!!!!! obron
        magisterke i realizuj swoje marzenia! powodzenia i
        spelnienia wszystkich marzen.
      • Gość: Mazur Re: podlasia, mazur itd ...co????? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:40
        luizaeliza napisał(a):

        > Zazdroszcze wszyskim, ktorzy sie spakowali i wujechali z Polski. O nie nie
        > dlatego zr ja nie moge pojechac, a dlatego ,ze juz tam jestescie. Ja nie wyjade
        >
        > bo musze sie obronic, ale kto wie co zrobie po magisterce ... przeplyne wielka
        > wode i zralizuje swoje marzenia, bo to chyba najwazniejsze w zyciu czlowieka -
        > byc szczesliwym i dawac szczescie innym. Siedze sobie teraz w bibliotece
        > uniwersyteckiej i marze ... Trzymajcie sie - moze sie spotakmy ...
        >
        > Luiza

        co z tymi Mazurami????
        Sa swietne!!!!!!
        Wszystko tylko nie USA!!!!!!!!!!

    • Gość: ajitnes Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.sunsh1.vic.optusnet.com.au 06.04.02, 13:43
      • Gość: ajwitnes Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.sunsh1.vic.optusnet.com.au 06.04.02, 13:50
        Zapomnialas o Melbourne...
    • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 10.04.02, 08:57
      Czy zna ktoś adres MAZ?
      • Gość: maz Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.arach.net.au 12.04.02, 01:31
        tolo123 napisał(a):

        > Czy zna ktoś adres MAZ?

        Czesc Tolo !!!!!!!
        Pisz na adres waldek@poczta.gazeta.pl
        • Gość: tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI IP: 10.30.133.* 19.04.02, 15:51
          tolo123
    • luiza-w-ogrodzie Re: POLACY W SYDNEY 11.04.02, 22:17
      Z Sydnejczykow jeden Stary sie odezwal, a przeciez jest nas tu tak wielu!
      Odezwijcie sie - co porabiacie, dlaczego przyjechaliscie, co lubicie w
      Australii!

      Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: miskoala Re: POLACY W SYDNEY IP: 144.138.139.* 19.04.02, 17:00
        luiza-w-ogrodzie napisał(a):
        > co lubicie w
        > Australii!
        >
        > Luiza-w-Ogrodzie

        Pogode, nie sadzilem ze jest z tym tu tak dobrze. Zastanawiajac sie nad wyborem
        kraju padlo na Australie. Europa z mojego punktu widzenia wydala sie zbyt
        hermetyczna. USA chyba uprzedzone do polaków. Canada napewno za zimna. Australia
        jako kraj o najmlodszych tradycjach emigracyjnych wydal mi sie najprzyjazniejszy,
        pomyslalem ze znajdzie sie jeszcze jedno miejsce dla polaka. I jak narazie nie
        zaluje, ale jestem tu osiem miesiecy wiec wszystko moze sie jeszcze zmienic. Moze
        na jeszcze lepsze.
        • Gość: Jaola Re: POLACY W AUSTRALII IP: *.ds.pg.gda.pl 19.04.02, 18:32
          Gość portalu: miskoala napisał(a):

          > Pogode, nie sadzilem ze jest z tym tu tak dobrze. Zastanawiajac sie nad wyborem
          >
          > kraju padlo na Australie. Europa z mojego punktu widzenia wydala sie zbyt
          > hermetyczna. USA chyba uprzedzone do polaków. Canada napewno za zimna. Australi
          > a
          > jako kraj o najmlodszych tradycjach emigracyjnych wydal mi sie najprzyjazniejsz
          > y,
          > pomyslalem ze znajdzie sie jeszcze jedno miejsce dla polaka. I jak narazie nie
          > zaluje, ale jestem tu osiem miesiecy wiec wszystko moze sie jeszcze zmienic. Mo
          > ze
          > na jeszcze lepsze.

          Witam,
          z powyzszych powodow, a pewnie znalazlo by sie ich jeszcze wiecej, interesujemy
          sie z mezem mozliwoscia zamieszkania w Australii. Niestety brak nam na razie
          funduszy na podroz oraz trudne poczatki... Ale na pewno kiedys tam dotrzemy.


          • tolo1 Re: POLACY W AUSTRALII 20.04.02, 10:11
            sama podróż do Australii kosztuje fortunę.
            • Gość: DundeeGi Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki IP: *.prem.tmns.net.au 20.04.02, 11:44
              Nie sledzilam watku od poczatku, wiec dodam, ze ja mieszkam w Hunter Valley.
              A z innej beczki bo od poniedzilaku zaczynam moja nowa prace.
              Ciesze sie ze odeszlam z poprzedniej, pisalam poprzednio ze coraz czesciej
              poprzez prace mialam kontakt z Polakami ktorym sie tu, czyli w Australii nie
              powiodlo, bylo mi po prostu przykro.
              Popieram Luiza co powiedzialas w jedym z watkow, nie kazdy nadaje sie do
              wyemigrowania a co na pewno (to juz moje zdanie) do Oz.

              Pozdrawiam
              • tolo1 Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki 22.04.02, 09:02
                Ja mam znajomą w Perth ale ostatnio straciłem z nią kontakt. A Ty długo
                mieszkasz w Australii?

                tolo1@poczta.gazeta.pl
              • Gość: Cali Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 09:45
                Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

                > Nie sledzilam watku od poczatku, wiec dodam, ze ja mieszkam w Hunter Valley.
                > A z innej beczki bo od poniedzilaku zaczynam moja nowa prace.
                > Ciesze sie ze odeszlam z poprzedniej, pisalam poprzednio ze coraz czesciej
                > poprzez prace mialam kontakt z Polakami ktorym sie tu, czyli w Australii nie
                > powiodlo, bylo mi po prostu przykro.
                > Popieram Luiza co powiedzialas w jedym z watkow, nie kazdy nadaje sie do
                > wyemigrowania a co na pewno (to juz moje zdanie) do Oz.
                >
                > Pozdrawiam

                A co sie niepowiodlo jesli mozna spytac???
                Ja wyjezdzam z Cali tu jest tragicznie -szczegolnie dla emigrantow!!
                a Ty gdzie mieszkasz w S.A.?
                • Gość: DundeeGi Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki IP: *.prem.tmns.net.au 22.04.02, 10:50
                  Wyjechalam ponad rok temu a mieszkam w NSW.
                  Co mi sie niepowiodlo? przez dlugi okres czasu nie moglam znalezc pracy. Kazdy
                  mi mowil jakie to mam wspaniale Resume, i jak dobrze mowie po angielsku ale jak
                  przyszlo co do czego to zatrudniano kogos innego.
                  Na szczescie mam to za soba, mam wspaniala prace i niestety zawdzieczam to nie
                  sobie. Kumoterstwo i znajomosci funkcjonuja jak w Polsce.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: wik Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki IP: BEBRSPDC* / 194.78.137.* 22.04.02, 12:42
                    Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

                    > Wyjechalam ponad rok temu a mieszkam w NSW.

                    Ja wlasnie bede wyjezdzal latem lub wczesna jesienia - wiza rezydencka skilled
                    ind. i szukam lokalu tak aby juz przed przyjazdem miec cos zapewnione - nie chce
                    z dziecmi wyladowac bez lokum.
                    Jak Ty to sobie zalatwialas- bede wdzieczny za wszelkie porady
                    Pozdrawiam
                    Wik
                    wiking17@poczta.onet.pl
                  • Gość: Cali Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.04.02, 22:25
                    Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

                    > Wyjechalam ponad rok temu a mieszkam w NSW.
                    > Co mi sie niepowiodlo? przez dlugi okres czasu nie moglam znalezc pracy. Kazdy
                    > mi mowil jakie to mam wspaniale Resume, i jak dobrze mowie po angielsku ale jak
                    >
                    > przyszlo co do czego to zatrudniano kogos innego.
                    > Na szczescie mam to za soba, mam wspaniala prace i niestety zawdzieczam to nie
                    > sobie. Kumoterstwo i znajomosci funkcjonuja jak w Polsce.
                    >
                    > Pozdrawiam

                    Nic nie lepiej jak w USa, Californii!
                    Tutaj moja zona z kilkuletnim doswiadczeniem i wspanialymi referencjami (od wielu
                    osob)- zostala odrzucona nie raz dla ledo mowiacych dajacych sie wykorzystac
                    (glownie przez zydkow) i oglupic Emigrantow z Meksyku!
                    Poza tym jak za dobrze wygladasz lub jestes zbyt inteligentny-(madrzejszy niz
                    twoj Boss!)-to tez czesto nie jest uznawane za pozytywne...
              • Gość: arek Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.02, 13:04
                witam! ja jestem jeszcze w Polsce,ale po wakacjach planuje wyjechac z kumplami
                do Australii. Mozesz (lub ktokolwiek kto to czyta)powiedziec jak wyglada sprawa
                znalezienia jakiejs pracy. Nie chodzi mi o jakas stala prace, bo my tylko na
                kilka miesiecy chcemy przyjechac. Z gory dziekuje

                pozdrawiam
                • tolo1 Re: POLACY W AUSTRALII-Z innej beczki 28.05.02, 16:07
                  tolo1
          • Gość: Monika Re: POLACY W AUSTRALII IP: 195.205.116.* 23.04.02, 16:00
            Kochani, przeczytałam większosc waszych wypowiedzi....i ogarnela mnie panika.
            W przyszłym roku wybieram sie na stale do Australii, zapewniano mnie, ze to
            przyjazny kraj, mozna znalezc prace....a teraz mam tylko ogrom watpliwosci i
            strachu. Co robić? Czy tam jest az tak źle??
            Monika
        • Gość: wik Re: POLACY W SYDNEY IP: BEBRSPDC* / 194.78.137.* 22.04.02, 12:49
          Gość portalu: miskoala napisał(a):

          ale jestem tu osiem miesiecy wiec wszystko moze sie jeszcze zmienic. Mo
          > ze
          > na jeszcze lepsze.

          Ja wlasnie bede wyjezdzal latem lub wczesna jesienia - wiza rezydencka skilled
          ind. i szukam lokalu tak aby juz przed przyjazdem miec cos zapewnione - nie chce
          z dziecmi wyladowac bez lokum.
          Jak Ty to sobie zalatwialas- bede wdzieczny za wszelkie porady
          Pozdrawiam
          Wik
          wiking17@poczta.onet.pl
          • Gość: Dorota JAKIE MIASTO POLECACIE I DLACZEGO????????????????? IP: *.nq.net 22.04.02, 23:59
            Dosyc mam malej i goracej DZIORY pt Cairns , zabraklo
            mi juz pomyslow na przeniesienie sie chociazby na pare
            lat!! Adelaide ? Brisbane ? Sydney za drogie i za duze!
            Melbourne- 4 pory roku w ciagu 24 godzin ! reszty nie
            znam dobrze . Moze ktos ma jakis pomysl? pozdrowienia
            Dorota
            • Gość: cali Re: JAKIE MIASTO POLECACIE I DLACZEGO????????????????? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.04.02, 01:03
              Gość portalu: Dorota napisał(a):

              > Dosyc mam malej i goracej DZIORY pt Cairns , zabraklo
              > mi juz pomyslow na przeniesienie sie chociazby na pare
              > lat!! Adelaide ? Brisbane ? Sydney za drogie i za duze!
              > Melbourne- 4 pory roku w ciagu 24 godzin ! reszty nie
              > znam dobrze . Moze ktos ma jakis pomysl? pozdrowienia


              > Dorota!!!

              Napisz na Wilma136@hotmail.com
              to pogadamy o miastach gdyz tu fennel niejaki mnie sciga!
        • Gość: mmm Re: POLACY W SYDNEY IP: *.rasserver.net 11.10.02, 06:48
    • Gość: Zosia Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.corp.redshift.com 23.04.02, 07:20
      Czy ktos moze mi powiedziec jakie sa zarobki Registered Nurse w Acute Care
      Hospital w Sydney czy Perth? Tak z 5-cio letnia praktyka.
      • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 23.04.02, 09:59
        Gość portalu: Zosia napisał(a):

        > Czy ktos moze mi powiedziec jakie sa zarobki Registered Nurse w Acute Care
        > Hospital w Sydney czy Perth? Tak z 5-cio letnia praktyka.
        >

        nie wiem tego.
      • Gość: DundeeGi Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.prem.tmns.net.au 23.04.02, 10:53
        Moja szwagierka jest Registered Nurse w Sydney, zarabia ponad $50,000 plus
        shift allowances.
        • Gość: Ola Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.corp.redshift.com 23.04.02, 20:28
          > Moja szwagierka jest Registered Nurse w Sydney, zarabia ponad $50,000 plus
          > shift allowances.
          Czyli przy przeliczniku 1 USD= $ Aus.1.85 to jest cos 27 tys. w USD. Czy to jest
          porownywalna do zarobkow inzynierskich i innych profesji?
          U nas w Kalifornii zarobki RN sa 20-40USD/godz, z shift differencial daje to 60-
          80 tys.USD. Pytam sie dlatego bo znajoma mysli pojechac do Australii na 2 lata.
          Wynika ze finansowo to nie ma sensu. Jdnak moze domy i koszty utrzymania sa
          nizsze u was w proporcji?

          • Gość: DundeeGi Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.prem.tmns.net.au 23.04.02, 22:56
            Wynajecie domu w Sydney jest raczej drogie, Luiza tam mieszka wiec moze wiecej
            Ci podpowie. Z tego co wiem to te shift allowances sa wcale niezle.
            Co do inzynierow to nie mam pojecia.

            Pozdrawiam
            • luiza-w-ogrodzie Re: POLACY W AUSTRALII - wynajem w Sydney 24.04.02, 11:58
              Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

              > Wynajecie domu w Sydney jest raczej drogie, Luiza tam mieszka wiec moze wiecej
              > Ci podpowie.

              Zalezy jaki dom, w jakiej dzielnicy.
              Przecietnej wielkosci dom (2-3 sypialnie) w przecietnej dzielnicy ok. 300 AUD na
              tydzien.

              Popatrz pod smh.com.au/classifieds/index.html w srodkowym okienku
              (Property) wybierz opcje "rent". Sprobuj wstawic dzielnice w promieniu 20 km od
              Sydney City np. Lane Cove, Ryde, Gladesville.

              Pozdrawiam

              Luiza-w-Ogrodzie

              Pozdrawiam

              • Gość: Ola Re: POLACY W AUSTRALII - wynajem w Sydney IP: *.corp.redshift.com 25.04.02, 09:32
                luiza-w-ogrodzie napisał(a):
                Dzieki Luiza. To faktycznie duzo taniej niz u nas i w tej sytuacji zarobek 50K
                AUD/rok nie jest zly. Jezeli koszty utrzymania sa tez w proporcji o tylez nizsze
                to wyglada zachecajaco.
                • luiza-w-ogrodzie Re: POLACY W AUSTRALII - wynajem w Sydney 25.04.02, 12:51
                  Gość portalu: Ola napisał(a):

                  > luiza-w-ogrodzie napisał(a):
                  > Dzieki Luiza. To faktycznie duzo taniej niz u nas i w tej sytuacji zarobek 50K
                  > AUD/rok nie jest zly. Jezeli koszty utrzymania sa tez w proporcji o tylez nizsz
                  > e
                  > to wyglada zachecajaco.

                  Koszty utrzymania w Australii - nawet w Sydney - sa nizsze niz w USA. Szczegolnie
                  zywnosc: kosztuje okolo dwa do czterech razow mniej, ubrania i wyposazenie domow
                  sa okolo 2 razy tansze niz w USA, jezeli przyjac 1USD=2AUD.

                  Zarobki 50tys AUD (brutto) sa niezle - ponad meska przecietna ktora jest zdaje
                  sie 35K.

                  Luiza-w-Ogrodzie

                  • Gość: ozpol luiza Ty Kochasz Australie bez krytycznie IP: 153.51.21.* 26.04.02, 05:57
                    Moze lepiej powinni ludzie z USA powiedziec nam co moga za 35k US a my im
                    powiemy co my za 35k. Ale jesli przeliczasz 2 AU do 1US wtedy 35k = 17.5 US i
                    poziom zycia jest taki sam a moze lepszy w US.
                    Wiem ze Australia to "lucky country" ale nie powtarzaj tej propagandy bo to nie
                    jest az tak.
                    • luiza-w-ogrodzie Re: luiza Ty Kochasz Australie bez krytycznie 26.04.02, 12:06
                      Gość portalu: ozpol napisał(a):

                      > Moze lepiej powinni ludzie z USA powiedziec nam co moga za 35k US a my im
                      > powiemy co my za 35k. Ale jesli przeliczasz 2 AU do 1US wtedy 35k = 17.5 US i
                      > poziom zycia jest taki sam a moze lepszy w US.
                      > Wiem ze Australia to "lucky country" ale nie powtarzaj tej propagandy bo to nie
                      > > jest az tak.

                      ozpol, jaka propaganda, jaki bezkrytycyzm? Mowie tylko, jakie sa ceny zywnosci w
                      porownaniu z USA (wlasnie stamtad wrocilam), oraz ze pensja 50tys AUD jest wyzsza
                      niz srednia meska. Kazdy musi rozwazyc sobie szczegoly. Ja otwarcie mowie, ze dla
                      mnie w Australii wazne jest podejscie panstwa, spokoj, piekny klimat i
                      roznorodnosc. Jasne, ze nie kazdy patrzy tak jak ja, ale skoro sam mowisz, ze to
                      jest "lucky country"...

                      Pozdrawiam

                      Luiza-w-Ogrodzie
                • Gość: ozpol OLA - uwazaj z liczbami IP: 153.51.21.* 26.04.02, 05:52
                  50k pensja ale czy netto czy brutto - bo jak brutto to odejmij podatek ok 28% i
                  wtedy bedzie inaczej.
                  Nie wiem skad piszesz - ale sa tez inne elementy kosztow.
                  Zycie nie jest az tak tanie - 50k to przyzwoite minimu ale zadne cuda.
                  Jak jestes sama to OK ale dla rodziny to tylko minimum.
                  • Gość: ozpol Re: OLA - uwazaj z liczbami IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 08:23
                    uwarzaj z liczbami
          • Gość: Cali Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.04.02, 05:47
            Gość portalu: Ola napisał(a):

            > > Moja szwagierka jest Registered Nurse w Sydney, zarabia ponad $50,000 plus
            >
            > > shift allowances.
            > Czyli przy przeliczniku 1 USD= $ Aus.1.85 to jest cos 27 tys. w USD. Czy to je
            > st
            > porownywalna do zarobkow inzynierskich i innych profesji?
            > U nas w Kalifornii zarobki RN sa 20-40USD/godz, z shift differencial daje to 60
            > -
            > 80 tys.USD. Pytam sie dlatego bo znajoma mysli pojechac do Australii na 2 lata.
            >
            > Wynika ze finansowo to nie ma sensu. Jdnak moze domy i koszty utrzymania sa
            > nizsze u was w proporcji?
            > Hej "kolego" California jest tylko About Money!
            Mozesz wiecej tu zarobic albo wiecej stracic!
            Do Australii sie nie jedzie z Ameryki po to aby wiecej zarobic ale po to aby
            lepiej zyc!
            Jak chcesz pieniedzy to siedz tutaj!-no chyba ze ci tu nie idzie?

            • luiza-w-ogrodzie Re: POLACY W AUSTRALII - do Cali 24.04.02, 12:00
              "Do Australii sie nie jedzie z Ameryki po to aby wiecej zarobic ale po to aby
              lepiej zyc!"

              Nic dodac, nic ujac. Tak mowia wszyscy moi znajomi Polacy, ktorzy mieszkali w
              Australii i pojechali za groszem do USA.

              Luiza-w-Ogrodzie
              • Gość: Cali Re: POLACY W AUSTRALII - od Cali :-)) IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 08:17
                luiza-w-ogrodzie napisał(a):

                > "Do Australii sie nie jedzie z Ameryki po to aby wiecej zarobic ale po to aby
                > lepiej zyc!"
                >
                > Nic dodac, nic ujac. Tak mowia wszyscy moi znajomi Polacy, ktorzy mieszkali w
                > Australii i pojechali za groszem do USA.
                >
                > Luiza-w-Ogrodzie

                No czyli wszyscy materialisci zmykac do USA!
                Ale uwazajcie tam na Zydow i INS!!!!!!
                Oni was moga do ruiny doprowadzic i bedziecie musieli z Polski pieniadze
                przywozic hehe
                Mozna tu zarobic ,ale przebic sie to jest sztuka!
                -wszystko co dochodowe zydostwo opanowalosad
                A ja dla nich zamiaru pracowac nie mam........
                Wiec jak macie wystarczajaca silna psychike i chcecie ja przetestowac to polecam
                np Southern Calismile
            • Gość: Ola Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.corp.redshift.com 25.04.02, 09:37
              Gość portalu: Cali napisał(a):
              > Jak chcesz pieniedzy to siedz tutaj!-no chyba ze ci tu nie idzie?
              Kolezanka nie chce jechac na stale do Australii ale na rok w celach bardziej
              turystycznych niz zarobkowych. Nie stac ja na 1-2 lata bez pracy i dlatego laczy
              zwiedzanie swiata z praca. Ostatnio spedzila rok na Hawajach,
              >


    • tolo123 Re: POLACY W AUSTRALI 24.04.02, 08:38
      Ja już na szczęście zdobyłem adres którego szukałem
    • Gość: Monika AUSTRALIA INACZEJ IP: 195.205.116.* 24.04.02, 12:33
      Przeczytałam z duzym zainteresowaniem FORUM. Ciekawi mnie, jakie realne
      problemy napotykaja Polacy przyjezdzajacy do Australii.
      • luiza-w-ogrodzie Re: AUSTRALIA INACZEJ 24.04.02, 12:45
        Gość portalu: Monika napisał(a):

        > Przeczytałam z duzym zainteresowaniem FORUM. Ciekawi mnie, jakie realne
        > problemy napotykaja Polacy przyjezdzajacy do Australii.

        Takie jak wszedzie indziej: klopoty z jezykiem, nieuznawane kwalifikacje
        zawodowe, nieznajomosc przepisow, a do tego wielu gnebi tesknota za Polska.

        Jednak panstwo australijskie i wiele organizacji zatrudniajacych wolontariuszy
        staraja sie te klopoty rozwiazac i zniwelowac roznice. W koncu dostajesz wize i
        pomoc bo panstwo chce zebys jak najszybciej poszla do pracy.

        Moze jeden problem mniej niz np. w USA: jest tu tak wiele narodowosci, ze Polacy
        gina w tlumie i sa traktowani jak prawie kazda inna mniejszosc etniczna, a przez
        bialych Australijczykow zdecydowanie lepiej niz Arabowie, Azjaci czy Hindusi. Nie
        ma tu tez popularnych w USA "polish jokes" (za to sa "irish jokes" bo potomkow
        Irlandczykow jak i nowych Irlandzkich imigrantow jest chyba wiecej niz Polakow).


        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        • tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ 24.04.02, 13:36
          Słyszałem że w Australii jest ciężko, mam tam znajomych.
          • luiza-w-ogrodzie Re: AUSTRALIA INACZEJ 24.04.02, 14:27
            tolo1 napisał(a):

            > Słyszałem że w Australii jest ciężko, mam tam znajomych.


            Ciezko? Pod jakim wzgledem? Mozna prosic o wiecej szczegolow?

            Luiza-w-Ogrodzie-Lekkosci-Bytu

            • Gość: DundeeGi Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.prem.tmns.net.au 25.04.02, 00:15
              Moze Tolo ma na mysli tych znajomych,ktorych ja poznalam? czyli bez pracy i bez
              perspektyw na jakakolwiek mimo wyzszego wyksztalcenia itp.
              Co do trudnosci jakie sie napotyka to ja po raz kolejny wspomne moje problemy z
              zatrudnieniem. Ale to sie chyba staje nudne bo powtarzam to za kazdym razem! smile
              Pozdrawiam
              • Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.arach.net.au 25.04.02, 08:03
                Witam Wszystkich po dluzszej nieobecnosci.
                Ale stare watki wyciagacie.
                I ciagle to samo.
                Nikt nigdy nikomu nie moze zagwarantowac "lekkiej" emigracji
                i lepiej sie nastawiac na ciezkie poczatki , a zycie pozniejsze to juz
                tylko zalezy od indywidualnosci czlowieka, a nie panstwa czy szerokoscie
                geograficznej miejsca zamieszkania.
                Pozdrowienia.
                • tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ 25.04.02, 08:30
                  Witam!!!!!!!!!!!!smile
              • tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ 25.04.02, 08:30
                Ty nie bądż taki mądry!! Ciekawe czy kiedy ty tam przyjechałeś od razu wszystko
                miałeś gotowe. Początki zawsze są trudne.
                • Gość: Cali? Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 08:34
                  tolo1 napisał(a):

                  > Ty nie bądż taki mądry!! Ciekawe czy kiedy ty tam przyjechałeś od razu wszystko
                  >
                  > miałeś gotowe. Początki zawsze są trudne.

                  A do kogo ty to piszesz???????
                  Bo poczatki np w Californii sa zajebiscie trudne ,a zakonczenia jakie sa!!
                  Mam na mysli-jeszcze gorsze!!!!1
                  • Gość: tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: 10.30.133.* 25.04.02, 14:08
                    A, to przepraszam.
                  • Gość: tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: 10.30.133.* 25.04.02, 14:09
                    A, to przepraszam.
                • Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.arach.net.au 25.04.02, 08:37
                  tolo1 napisał(a):

                  > Ty nie bądż taki mądry!! Ciekawe czy kiedy ty tam przyjechałeś od razu wszystko
                  >
                  > miałeś gotowe. Początki zawsze są trudne.

                  Czy to mialo byc do mnie ??????????
                  Bo jesli tak, to skad wzioles takie pomysly ze ja mialem cos gotowe ???????
                  Czy nie szukasz dziury w calym ????????
                  A tak naprawde to skad piszesz ???????
                  Jeszcze jedno pytanie :Czy Tolo 1 to ten sam co Tolo123 ?????
                  • Gość: cali Re: IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 08:42
                    Gość portalu: maz napisał(a):

                    > tolo1 napisał(a):
                    >
                    > > Ty nie bądż taki mądry!! Ciekawe czy kiedy ty tam przyjechałeś od razu wsz
                    > ystko
                    > >
                    > > miałeś gotowe. Początki zawsze są trudne.
                    >
                    > Czy to mialo byc do mnie ??????????
                    > Bo jesli tak, to skad wzioles takie pomysly ze ja mialem cos gotowe ???????
                    > Czy nie szukasz dziury w calym ????????
                    > A tak naprawde to skad piszesz ???????
                    > Jeszcze jedno pytanie :Czy Tolo 1 to ten sam co Tolo123 ?????

                    czego ci toto-loto chca??
                    • tolo1 Re: 25.04.02, 17:10
                      To jest jedna i ta sama osoba
                  • tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ 25.04.02, 17:09
                    tolo1 to tolo123
            • Gość: Monika Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: 195.205.116.* 25.04.02, 08:43
              Niestety Luizo, rowniez o tym słyszalam i przyznam nawet ze sa to bardzo
              przykre wypowiedzi.....ogromne trudnosci ze znalezieniem pracy, osamotnienie,
              izolacja...przynajmniej takie wypowiedzi padaja ze strony Polakow, ktorzy tam
              mieszkaja. Z pewnoscia sa i tacy, ktorym sie powiodło (ale chyba nieliczni
              tylko), ale to może dzieki temu, iz wczesniej mieli jakies wsparcie w rodzinie
              lub znajomych, w innych przypadkach jest nieciekawie.
              • Gość: cali Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 08:48
                Gość portalu: Monika napisał(a):

                > Niestety Luizo, rowniez o tym słyszalam i przyznam nawet ze sa to bardzo
                > przykre wypowiedzi.....ogromne trudnosci ze znalezieniem pracy, osamotnienie,
                > izolacja...przynajmniej takie wypowiedzi padaja ze strony Polakow, ktorzy tam
                > mieszkaja. Z pewnoscia sa i tacy, ktorym sie powiodło (ale chyba nieliczni
                > tylko), ale to może dzieki temu, iz wczesniej mieli jakies wsparcie w rodzinie
                >
                > lub znajomych, w innych przypadkach jest nieciekawie.

                Nie ma nic gorszego niz California szczegolnie poludniowa!!!!!
                • Gość: Monika Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: 195.205.116.* 25.04.02, 09:16
                  Cali, dlaczego jesteś tak zrażony do Californii?
                  • Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ-od Cali odpowiedz.. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 09:41
                    Gość portalu: Monika napisał(a):

                    > Cali, dlaczego jesteś tak zrażony do Californii?

                    Nie wiem czy kiedykolwiek tu bylas?
                    Ale jesli chcesz sie wybrac ,to tylko z duza kasa i to na wakacje!
                    Nie ma co sobie zdrowia pruc i to niezaleznie czy pracujesz fizycznie czy w
                    biurze,zydki cie dopadna ,INS tez na glowe padlo po 11 wrzesnia!
                    -doslownie do wszystkiego sie przyczepiaja a jak chcesz cos z nimi zalatwic nawet
                    papierek zaswidczajacy o twoim wyjezdzie to cie olewaja???
                    A potem cie aresztuja jak date przekroczysz-hehe
                    Poza tym zaludnienie!
                    -sa owszem piekne rejony ,ale dostepne tylko dla tych co dysponuja i czasem i
                    pieniedzmi!
                    Wiekszosc z tych wielu milionow mieszka w malych psich budkach za conajmniej pol
                    miliona$ jeden na drugim i sie ciesza niewiadomo z czego?
                    Zycie zmarnujesz splacajac to a jak juz splacisz to sie rozpadniesmile
                    Big Yard mowia na 2 metry kwadratowe?-chyba im na glowe padlo i to wszystko jest
                    wkomponowane najczesciej miedzy Freewaye-ktore sa wrecz makabryczne!
                    Ludzie tu juz zadnych moralnych zasad nie maja ,zachowuja sie jak roboty w kazdej
                    sytuacji i to wrogo nastawione!
                    Jesli wydajesz pieniadze to i nawet wowczas nie zawsze sa zyczliwi...
                    a ja kiedys myslalem ,ze to tylko w Polsce ludzie np w sklepie cie zle obsluguja:-
                    )
                    poza tym straszna biurokracja,wysokie podatki,bardzo wysokie ceny wynajmu i kupna
                    nieruchomosci!
                    A zarobki zazwyczaj takie same jak w innych stanach...
                    plaze w wiekszosci brudne do b. brudnych!
                    woda zawsze zimnasad
                    Ogolnie Polska jest o wiele ladniejsza i ludzie sa bardziej zyciowi mimo wielu
                    problemow...
                    Mowi sie jak tu przetrwasz to wszedzie sobie poradzisz..........
                    • Gość: Ola Re: AUSTRALIA INACZEJ-od Cali odpowiedz.. IP: *.corp.redshift.com 25.04.02, 10:30
                      Gość portalu: Cali napisał(a):

                      >...
                      > plaze w wiekszosci brudne do b. brudnych!
                      > woda zawsze zimnasad
                      > Ogolnie Polska jest o wiele ladniejsza i ludzie sa bardziej zyciowi mimo wielu
                      > problemow...
                      > Mowi sie jak tu przetrwasz to wszedzie sobie poradzisz..........

                      Cali, mieszkam w Kalifornii od 17tu lat i nigdy nie mialam okazji poznac tej
                      Twojej wersji CA. Jakze Twoja percepcja jest szokujaco inna niz moja.
                      Najwazniejsze aby kazdy z nas znalazl swoja "Ksiazycowa Doline" jak to J. London
                      pisal. Jezeli swoja znalazles w Polsce to zycze duzo szczescia i gratuluje.
                      Ja swoja znalazlam niedaleko tej Jacka Londona ktora umiescil w Napa Valley,
                      regionie wina i winorosli. Unikalne miejsce i przepiekne, szczegolnie jesienia.
                  • Gość: Ola Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.corp.redshift.com 25.04.02, 09:54
                    Wlasnie, dlaczego masz takie zle wrazenia z poludniowej CA. Dla mnie California
                    to raj o jakim nawet nie marzylam moze istniec. Zycie tutaj przekroczylo moje
                    najsmiejsze marzenia. Poczatki byly trudne, duzo nauki, pracy ale jak bardzo to
                    sie oplacalo. Poza tym to przepiekna ziemia. Od wiecznych sniegow po
                    najgorentsze miejsce swiata i pustynie, od sekwoji po niekonczace sie sady
                    drzewek pomaranczowych. Od szczytow gorskich ponad 4000 m itd, itp....
                    Znalazlam swoj raj na Ziemi i tego kazdemu zycze.
                    • Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 10:26
                      Gość portalu: Ola napisał(a):

                      > Wlasnie, dlaczego masz takie zle wrazenia z poludniowej CA. Dla mnie California
                      >
                      > to raj o jakim nawet nie marzylam moze istniec. Zycie tutaj przekroczylo moje
                      > najsmiejsze marzenia. Poczatki byly trudne, duzo nauki, pracy ale jak bardzo to
                      >
                      > sie oplacalo. Poza tym to przepiekna ziemia. Od wiecznych sniegow po
                      > najgorentsze miejsce swiata i pustynie, od sekwoji po niekonczace sie sady
                      > drzewek pomaranczowych. Od szczytow gorskich ponad 4000 m itd, itp....
                      > Znalazlam swoj raj na Ziemi i tego kazdemu zycze.

                      Niestety sie do konca z toba nie zgadzam!
                      Jest tutaj straszne zanieczyszczenie powietrza i wody!
                      Glownie L.A. County i Orange County!
                      Bylas moze na plazy w Long Beach?

                      Co do gor owszem sa piekne-sequoie tez ale tam gdzie one sa krucho z praca -wiec
                      musisz mieszkac w tym syfie a tam wypady tylko robic...
                      -no chyba ze pracowac nie musisz?
                      Przyroda przyroda -ale reszta do niczego!-prawda?
              • Gość: luiza-w-ogrodzie Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: *.powertel.net.au 25.04.02, 13:04
                Gość portalu: Monika napisał(a):

                > Niestety Luizo, rowniez o tym słyszalam i przyznam nawet ze sa to bardzo
                > przykre wypowiedzi.....ogromne trudnosci ze znalezieniem pracy, osamotnienie,
                > izolacja...przynajmniej takie wypowiedzi padaja ze strony Polakow, ktorzy tam
                > mieszkaja. Z pewnoscia sa i tacy, ktorym sie powiodło (ale chyba nieliczni
                > tylko), ale to może dzieki temu, iz wczesniej mieli jakies wsparcie w rodzinie
                > lub znajomych, w innych przypadkach jest nieciekawie.

                "Ogromne trudnosci ze znalezieniem pracy". Kto chce, ten ma prace, kto nie chce
                albo ma wygorowane oczekiwania, ten biadoli. W koncu konsulaty australijskie
                jasno okreslaja co czeka nowych przybyszow: nie ma zasilku przez dwa lata, nie ma
                gwarancji pracy, jest pomoc w nauce jezyka i uznaniu kwalifikacji.

                "osamotnienie", "izolacja" - chyba logiczne na emigracji 16 tysiecy mil od
                Polski? Mowilam, emigracja nie jest dla wszystkich. Ci, ktorzy nie chca szukac
                sobie nowych znajomych a skupiaja sie na tesknocie za pozostawionymi w kraju moga
                narzekac na osamotnienie! Jak przestac narzekac i ruszyc tylek, okazuje sie ze
                znajomych mozna znalezc wszedzie, a jak ktos chce koniecznie Polakow, to jest
                duzo polskich klubow, instytucji (np szkoly polskie, Polish Welfare, etc),
                koscioly polskie to tez dobre miejsca do nawiazania pierwszego kontaktu. Ja moich
                pierwszych polskich znajomych wylowilam z lokalnego basenu a innych poznalam w
                szkole syna. Potem poszlo juz z gorki...

                Aha, i zeby podsumowac: Moniko, NIGDY nie spotkalam Polakow, ktorzy by tak
                narzekali, jak to cytujesz. Wszyscy moi znajomi, a sa ich dziesiatki, moze i
                ponad setka, albo pracuja, albo studiuja, albo jesli nie pracuja to aby wychowac
                dzieci. Zdarza sie im utrata pracy, ale po jakims czasie znajduja nowa. Wiekszosc
                pracuje w wyuczonym w Polsce zawodzie albo przekwalifikowali sie w Australii
                (tak, jak ja). Wiek: 25-50 lat.

                Pozdrawiam optymistycznie
                Luiza-w-Ogrodzie
                • Gość: Monika Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: 195.205.116.* 25.04.02, 14:06
                  Luizo, dziekuje za optymistyczne wiesci. Czy istnieje mozliwosc kontaktu z Toba
                  przez e-mail (prywatnie)?
                  • luiza-w-ogrodzie Re: AUSTRALIA INACZEJ - do Moniki 26.04.02, 12:09
                    Gość portalu: Monika napisał(a):

                    > Luizo, dziekuje za optymistyczne wiesci. Czy istnieje mozliwosc kontaktu z Toba
                    >
                    > przez e-mail (prywatnie)?

                    Jak sie nietrudno domyslic, moj kontakt to luiza-w-ogrodzie@poczta.gazeta.pl
                    Uprzedzam, ze odpisuje tylko wieczorami czasu sydnejskiego i ze nie codziennie
                    chce mi sie zagladac na Net...

                    pozdrowienia - Luiza

                • Gość: Monika Re: AUSTRALIA INACZEJ IP: 195.205.116.* 25.04.02, 14:07
                  Luizo, dziekuje za optymistyczne wiesci. Czy istnieje mozliwosc kontaktu z Toba
                  przez e-mail (prywatnie)?
                • Gość: baloo1 Re: do Luizy IP: *.ne.ch 25.04.02, 14:11
                  Zgadzam sie z Toba, Luizo - ale to samo dotyczy wszystkich krajow, gdzie nas
                  porozrzucalo ... to juz sprawa stanu ducha,a moze charakteru.
                  Przy okazji : zajrzyj do poczty - wyslalem wczoraj, ale chyba juz spalas, Luizo-
                  z-pustym-kieliszkiem ;oD

                  Pozdrowienia

                  Baloo
                • baloo1 Re: do Luizy 25.04.02, 14:15
                  Zgadzam sie z Toba, Luizo - ale to samo dotyczy wszystkich krajow, gdzie nas
                  porozrzucalo ... to juz sprawa stanu ducha,a moze charakteru.
                  Przy okazji : zajrzyj do poczty - wyslalem wczoraj, ale chyba juz spalas, Luizo-
                  z-pustym-kieliszkiem ;oD

                  Pozdrowienia

                  Baloo
                  • tolo1 Re: do Luizy 25.04.02, 17:10
                    Luizo, a Ty w jakim kraju mieszkasz? W Australii?
                    • Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.arach.net.au 26.04.02, 04:03
                      Czyli wracamy do tego ,co juz dawno staralem sie Wam przekazac.
                      Sukces na emigracji zalezy tylko i wylacznie od nas samych ,a nie od miejsca
                      zamieszkania.
                      Popatrzcie na wypowiedzi z Californi ,Australi czy innych panstw.
                      • Gość: cali Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 06:50
                        Gość portalu: maz napisał(a):

                        > Czyli wracamy do tego ,co juz dawno staralem sie Wam przekazac.
                        > Sukces na emigracji zalezy tylko i wylacznie od nas samych ,a nie od miejsca
                        > zamieszkania.
                        > Popatrzcie na wypowiedzi z Californi ,Australi czy innych panstw.

                        Wlasnie!-chyba nie uwaznie je czytales??
                        Np w Californii....
                        -a mieszkalem juz w roznych miejscach-(ja-ten sam osobnik i to coraz bardziej
                        doswiadczony..)
                        A jednak Cali okazala sie najgorsza!
                        i to nie tylko dla mnie ale dla wielu tysiecy innych emigrantow!
                        Tutaj Urzedy imigracyjne to najgorsza organizacja na swiecie z jaka mielem do
                        czynienia!
                        Straszne skupisko zydow i w olgole za duzo tutaj ludzi -trudno nowy interes
                        otworzyc jak juz wszsytko od lat 60-siatych dziala -i z nimi konkurowac?
                        Nie mowiac juz o wielu innych uciazliwych sprawach...
                        Ludzie o najnizszym morale na siecie!
                        Glupi i zlosliwi!
                        Zjedli by cie za 2$...
                        Wiem ,ze wszedzie sa jakies problemy -ale uwierzcie mi -to nic z tutejszymi!
                        wiec tylko wyjatkowo silne osobniki przetrwaja-jesli lubisz byc cale zycie
                        dolowany i ponizany to moze tu wytrzymasz...
                        Tutaj na prawde ludzie maja w glowach poprzestawiane!
                        chcialbym abyscie sie mogli sami o tym przekonac -ja tez kiedys twierdzilem
                        inaczej!
                        chociaz USA nigdy nie bylo moim miejscem docelowym -spedzilem tu spora czesc
                        mojego zycia-a ze duzo podrozuje spotykalem ludzi mieszkajacych tu i tam-
                        wiekszosc tych co mieszkali np w Afryce ,USA, Australii,Wloszech,Nowej Zelandii
                        itd podzielali moje spostrzezenia!
                        USA -jesli jestes wyjatkowo-Lucky mozesz byc szczesliwy!
                        -ale z reguly dostajesz najbardziej w kosc!
                        Co do zarobkow teoretycznie sa najwyzsze w porownaniu do innych panstw ale i
                        wydatki sa najwieksze i stres i wysilek najwiekszy aby sie utrzymac!
                        Tak naprawde czesto w Polsce jest lepiej....
                        • Gość: La Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.prem.tmns.net.au 26.04.02, 06:54
                          Gość portalu: cali napisał(a):


                          > Wiem ,ze wszedzie sa jakies problemy -ale uwierzcie mi -to nic z tutejszymi!
                          > wiec tylko wyjatkowo silne osobniki przetrwaja-jesli lubisz byc cale zycie
                          > dolowany i ponizany to moze tu wytrzymasz...
                          > Tutaj na prawde ludzie maja w glowach poprzestawiane!
                          > chcialbym abyscie sie mogli sami o tym przekonac -ja tez kiedys twierdzilem
                          > inaczej!
                          > chociaz USA nigdy nie bylo moim miejscem docelowym -spedzilem tu spora czesc
                          > mojego zycia-a ze duzo podrozuje spotykalem ludzi mieszkajacych tu i tam-
                          > wiekszosc tych co mieszkali np w Afryce ,USA, Australii,Wloszech,Nowej Zelandii
                          >
                          > itd podzielali moje spostrzezenia!
                          > USA -jesli jestes wyjatkowo-Lucky mozesz byc szczesliwy!
                          > -ale z reguly dostajesz najbardziej w kosc!
                          > Co do zarobkow teoretycznie sa najwyzsze w porownaniu do innych panstw ale i
                          > wydatki sa najwieksze i stres i wysilek najwiekszy aby sie utrzymac!
                          > Tak naprawde czesto w Polsce jest lepiej....

                          Hej, cycek, nnie ty jeden tak czujesz, ale nie wszyscy sie do tego przynaja.

                          La
                          • Gość: cycek Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 06:55
                            Gość portalu: La napisał(a):

                            > Gość portalu: cali napisał(a):
                            >
                            >
                            > > Wiem ,ze wszedzie sa jakies problemy -ale uwierzcie mi -to nic z tutejszym
                            > i!
                            > > wiec tylko wyjatkowo silne osobniki przetrwaja-jesli lubisz byc cale zycie
                            >
                            > > dolowany i ponizany to moze tu wytrzymasz...
                            > > Tutaj na prawde ludzie maja w glowach poprzestawiane!
                            > > chcialbym abyscie sie mogli sami o tym przekonac -ja tez kiedys twierdzile
                            > m
                            > > inaczej!
                            > > chociaz USA nigdy nie bylo moim miejscem docelowym -spedzilem tu spora cze
                            > sc
                            > > mojego zycia-a ze duzo podrozuje spotykalem ludzi mieszkajacych tu i tam-
                            > > wiekszosc tych co mieszkali np w Afryce ,USA, Australii,Wloszech,Nowej Zel
                            > andii
                            > >
                            > > itd podzielali moje spostrzezenia!
                            > > USA -jesli jestes wyjatkowo-Lucky mozesz byc szczesliwy!
                            > > -ale z reguly dostajesz najbardziej w kosc!
                            > > Co do zarobkow teoretycznie sa najwyzsze w porownaniu do innych panstw ale
                            > i
                            > > wydatki sa najwieksze i stres i wysilek najwiekszy aby sie utrzymac!
                            > > Tak naprawde czesto w Polsce jest lepiej....
                            >
                            > Hej, cycek, nnie ty jeden tak czujesz, ale nie wszyscy sie do tego przynaja.
                            >
                            > La

                            No wlasnie!!!
                            Dzieki za szczerosc!smile
                        • Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.arach.net.au 26.04.02, 07:30
                          Czytalem uwaznie wypowiedzi ,ale nie tylko Twoje.
                          Zobacz co ma do powiedzenia o Cali np.Ola.
                          Dlaczego Twoje mamy przyjmowac jako prawdziwe ,a Jej nie ???????
                          Wracamy znow do tego,ze to zalezy tylko od nas.
                          Sam znam Cali raczej slabo.Ostatni raz bylem tam chyba 5-6lat temu.
                          Zgoda ze moglo sie duzo zmienic,ale takich skrajnosci jakie opisujesz naprawde
                          nie zauwazylem.
                          Pozdrowienia
                          • Gość: cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 07:51
                            Gość portalu: maz napisał(a):

                            > Czytalem uwaznie wypowiedzi ,ale nie tylko Twoje.
                            > Zobacz co ma do powiedzenia o Cali np.Ola.
                            > Dlaczego Twoje mamy przyjmowac jako prawdziwe ,a Jej nie ???????
                            > Wracamy znow do tego,ze to zalezy tylko od nas.
                            > Sam znam Cali raczej slabo.Ostatni raz bylem tam chyba 5-6lat temu.
                            > Zgoda ze moglo sie duzo zmienic,ale takich skrajnosci jakie opisujesz naprawde
                            > nie zauwazylem.
                            > Pozdrowienia

                            Ola -to chyba pocztowki opisywala!?
                            W rzeczywistosci sa duze skrajnosci i to pomiedzy poszczegolnymi stanami,atakze w
                            obrebie danego stanu!
                            Moze ona z o polnocnej cali mowi -tak jest znacznie lepiej...
                            ale poludniowa -naprawde z roku na rok coraz gorzej
                            Nawet zakladajac ,ze masz gore pieniedzy i przyjezdzasz tylko aby mieszkac i
                            wydawac..To gestosc zaludnienia i ciagle nowo powstajace zabudowania i MOL-e
                            doprowadzily by cie predzej czy pozniej do szalu!
                            Naet np majac 5mln$ nic super ciekawego nie kupisz!
                            Mieszkalem w takim domu przez rok(nie moj)-W Slynnym Ritz-Cove, CA
                            Gdzie to byl jeden z najtanszych domowsmileI wiesz co nie jestem wybredny ale za te
                            pieniadze to beznadzieja!
                            A Ludzie zbijaja sie aby tam moc mieszkac???
                            po co jeden drugiemu z okna zaglada!
                            ale zauwazylem ,ze oni to lubia-wszystko na pokaz-sztuczne zycie-neee -to nie dla
                            mniesmile
                            To nie jest wolnosc-w moim rozumieniu!
                            Ja potrzebuje ciekawszego otoczenia -wiecej jezior ,dzialki budowlane musz byc
                            znacznie wieksze!-a tu aby to zrealizowac musisz chyba ze 13mln -ow wydac..
                            Jak kogos na to stac-to zgoda!
                            a te wieczne sniegi-?
                            To w praktyce -sezonowe wyjazdy do zatloczonego Big Bear lub cos podobnego!
                            No chyba ,ze ktos bardzo uparty jest i alpinista!
                            Ocean-brudny i zimny!
                            A upaly -ostatnie 4 miesiace sa zimne!-a jak juz przygrzeje na pustyni to zniesc
                            tego nie idzie!-co z tego za przyjemnosc?
                            Owszem jest pare rejonow z umiarkowanym klimatem-ale tam znowu dom na domu
                            freeway na freewayu!
                          • Gość: cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 08:02
                            Zeby zauwazyc jaka Cali naprawde jest musisz tu przynajmniej pare lat pobyc!
                            Prawie wszyscy co tylko na wakacje przyjechali najlepiej z przewodnikiem byli
                            pod wrazeniem -ale to tylko to powierzchniowe oblicze Cali...
                            Ja przeszedlem przez rozne miejsca zamieszkania rozne miejsca pracy i poznalem
                            ludzi na roznych poziomach dochodu i wyksztalcenia i na prawde takiego
                            skurwysynstwa jak tu ze 150 razy doswiadczylem -nie zycze nikomu!
                            I nie zadam aby mi ktos uwierzyl-wazne ,ze ja juz sie nabrac nie dam1
                            Kazdy sie uczy na wlasnej skorze!
                            A wierz mi ja tu nic za darmo nie chcialem-mam 3 wyzsze szkoly w Polsce
                            skonczone i jedna tutaj-ciezko pracowalem-70h/na tydzien.. oraz moja zona jest
                            piosenkarka i aktorka!-obecnie studentka -stad byl pomysl na Cali-show bussines
                            capitol!
                            ale klody rzucane nam pod nogi to byly z pewnoscia Sequoias:-0
                            • Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.arach.net.au 26.04.02, 08:21
                              No coz???????
                              Czytajac Twoje wypowiedzi ,wniosek nasuwa sie tylko jeden.
                              Czas sie przeniesc w inne miejsce.
                              Moze Australia ???????????
                              • Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 08:31
                                Gość portalu: maz napisał(a):

                                > No coz???????
                                > Czytajac Twoje wypowiedzi ,wniosek nasuwa sie tylko jeden.
                                > Czas sie przeniesc w inne miejsce.
                                > Moze Australia ???????????

                                Of Course!
                                -gdziesz by indziej?
                                Ale za Polska tez juz mi sie teskni troche...
                                Na ale docelowo-Australia!
                                -tam juz sie wybieram od wielu lat,jak juz wspomnialem "Stany" -mialy byc tylko
                                przejsciowo... -ktore wybralismy w celu nauczenia sie lepiej jezyka ,kariery
                                zawodowej etc.-no ale coz...mielismy wowczas z ta kasa do Australii pojechac na
                                gotowe..hmm???-Marzenia, marzenia?
                                W praktyce wracamy prawie bez kasy...jedynie bardzo bogaci w doswiadczenia
                                Wracamy w maju do Polski ,Nastepnie w styczniu/lutym 2003 wylatujemy do New
                                Zealand -moja zona ma tam kontynuowac studia...-czyli jakies pare latek na
                                ciekawym ladzie..A docelowo bezwzglednie Kraina OZ..
                                • Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.arach.net.au 26.04.02, 08:35
                                  ZYCZE POWODZENIA NA NOWEJ DRODZE W OZe.
                                  • Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 08:38
                                    Gość portalu: maz napisał(a):

                                    > ZYCZE POWODZENIA NA NOWEJ DRODZE W OZe.

                                    Dzieki!
                                    I Pozdrawiamsmile
                                    PS. A mozna zapytac gdzie dokladnie mieszkasz?(miasto..)
                                    • Gość: MAZ Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.arach.net.au 26.04.02, 08:45
                                      Gość portalu: Cali napisał(a):

                                      > Gość portalu: maz napisał(a):
                                      >
                                      > > ZYCZE POWODZENIA NA NOWEJ DRODZE W OZe.
                                      >
                                      > Dzieki!
                                      > I Pozdrawiamsmile
                                      > PS. A mozna zapytac gdzie dokladnie mieszkasz?(miasto..)

                                      Perth - Western Australia

                                      Nad samym Oceanem Indyjskim ,tez czasami zimnym ,ale mojm ulubionym.
                                      • Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 08:46
                                        Gość portalu: MAZ napisał(a):

                                        > Gość portalu: Cali napisał(a):
                                        >
                                        > > Gość portalu: maz napisał(a):
                                        > >
                                        > > > ZYCZE POWODZENIA NA NOWEJ DRODZE W OZe.
                                        > >
                                        > > Dzieki!
                                        > > I Pozdrawiamsmile
                                        > > PS. A mozna zapytac gdzie dokladnie mieszkasz?(miasto..)
                                        >
                                        > Perth - Western Australia
                                        >
                                        > Nad samym Oceanem Indyjskim ,tez czasami zimnym ,ale mojm ulubionym.

                                        No ,z tego co sie orientuje to Indyjski najcieplejszy jest w Australii,ale moze
                                        bardziej na polnoc kolo Broome?
                                        • Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.arach.net.au 26.04.02, 08:57
                                          Perth lezy na poludniowo-zachodnim wybrzezu Australii
                                          i jadac na polnoc podnosi sie temperatura powietrza i wody.
                                          Po przekroczeniu Zwrotnika Koziorozca widac juz roznice w rafach i
                                          mieszkancach oceanu.Oczywiscie im bardziej na polnoc tym bardzej cieplo.
                                          • Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 09:03
                                            Gość portalu: maz napisał(a):

                                            > Perth lezy na poludniowo-zachodnim wybrzezu Australii
                                            > i jadac na polnoc podnosi sie temperatura powietrza i wody.
                                            > Po przekroczeniu Zwrotnika Koziorozca widac juz roznice w rafach i
                                            > mieszkancach oceanu.Oczywiscie im bardziej na polnoc tym bardzej cieplo.

                                            Tak -wlasnie to mialem na myslismile
                                            Ale ciekaw jestem czy w praktyce woda najcieplejsza jest w okolicach Darwin(NT),
                                            Cairns(QLD),czy tez wspomnianym Broome(WA)?
                                            Gdyz z wielu map wynika ,ze tam kolo Broome najwyzsze temp. wody sa notowane..
                                            A przeciez np Darwin jest blizej rownika??
                                            to tylko takie moje spostrzezenia..hehe
                                            Generalnie jakies 10-lat temu lub wiecej moim ulubionym stanem byl Queensland,ale
                                            teraz coraz wiecej mysle o Western Australia, gdyz QLD robi sie zbytnio
                                            komercyjne moze?
                                            • Gość: maz Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.arach.net.au 26.04.02, 09:15
                                              Tak naprawde to nigdy nie mierzylem wody termometrem hehehehe
                                              a jak pot sie leje ze wszystkich mozliwych czesci ciala to kazda woda
                                              dobra do ochlody.
                                              Tak na powaznie to rzeczywiscie temperatury wody na polnocy sa duzo wyzsze
                                              tylko samemu to bardzo trodno oceniac,bo plywy dochodza do 10-ciu metrow,
                                              a oczywiscie plytka woda nagrzewa sie duzo szybciej i prawda jest ze czasami
                                              jest wrazenie takie jakbys sie kompal w zupie ,a pamietajac ze Morze Tasmana
                                              jest najbardziej zyznym morzem swiata,to i niewiele zostaje z porownania
                                              hihihihi
                                              Western Australia jest OK ale ja tez bardzo lubie Queensland i nawet u mnie w
                                              domu ostatnio zaczely sie dyskusje czy sie tam nie przeniesc.
                                              • Gość: CALI Re:Do MAZ!i reszty IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 10:24
                                                Gość portalu: maz napisał(a):

                                                > Tak naprawde to nigdy nie mierzylem wody termometrem hehehehe
                                                > a jak pot sie leje ze wszystkich mozliwych czesci ciala to kazda woda
                                                > dobra do ochlody.
                                                > Tak na powaznie to rzeczywiscie temperatury wody na polnocy sa duzo wyzsze
                                                > tylko samemu to bardzo trodno oceniac,bo plywy dochodza do 10-ciu metrow,
                                                > a oczywiscie plytka woda nagrzewa sie duzo szybciej i prawda jest ze czasami
                                                > jest wrazenie takie jakbys sie kompal w zupie ,a pamietajac ze Morze Tasmana
                                                > jest najbardziej zyznym morzem swiata,to i niewiele zostaje z porownania
                                                > hihihihi
                                                > Western Australia jest OK ale ja tez bardzo lubie Queensland i nawet u mnie w
                                                > domu ostatnio zaczely sie dyskusje czy sie tam nie przeniesc.

                                                No, to Pozdrawiam Wszystkich!
                                                U nas juz 1:27am na mnie czas bo czas to pieniadz tutaj w Cali-hehe
                                                stracony....
                                                Do jutra-Beautiful Today-Perfect-Tommorowsmile
                                    • Gość: Ola do Cali IP: *.corp.redshift.com 26.04.02, 09:15
                                      Widze wiele goryczy i niecheci w wypowiedziach Cali. Teraz domyslam sie
                                      dlaczego. Od poczatku byl w CA nielegalnie. To fakt ze bez prawa pobytu moze
                                      byc tutaj ciezko. Ja mialam to szczescie ze od poczatku bylam ( ..lismy)
                                      legalnie.
                                      Nie znam jednej brudnej plazy w CA. Mieszkam 100 mil od San Francisco. W
                                      terenie znanego Marine Sanctuary. Woda w oceanie krystalicznie przejrzysta ,
                                      ochrona srodowiska czasem wydaje sie ze przesadna. Nie ma nawet porownania z
                                      tym co widzialam na plazy Baltyckiej. Pamietam jak Jacek Fedorowicz nas-Polonie
                                      odwiedzajacy twierdzil ze to powietrze "mozna jesc". Codziennie biegal dlugie
                                      dystanse. Marzylo mu sie dostac tutaj pracei zostac. Tak nieskazitelnej
                                      przyrody jaka tutaj mamy nigdy nie znalam w Polsce. Fakt jest ze LA to
                                      niesamowity moloch i tloczne miejsce. Przejezdzalam tam 2 razy i jest to b.
                                      meczace. Cali, LA to nie cala CA. Piszac o zatloczeniu pamietaj ze California
                                      jest wieksza od Polski o 1/3 a ma prawie 40% mniej mieszkancow. Sa tutaj
                                      ogromne przestrzenie gdzie nie ma zywej duszy. Z legalnym pobytem, perspektywy
                                      dla osoby chcacej sie uczyc-przydatny fach sa ogromne. Cali, tutaj szansa na
                                      kariere dla Twojej zony nie sa za duze bo konkurencja szalona, zobacz co sie
                                      dzieje w Las Vegas.
                                      Jednak warto pojsc w Nursing, Computer Science, management itp. Niektore
                                      szpitale placa do $10 tys. bonus jak sie u nich zatrudnisz. Polacy jakich znam
                                      sa bardzo tutaj szczesliwi, maja domy ( czesto po pare), dzieci wyksztalcone.
                                      Calkowicie sie zaasymilowali w tym Kraju. Teraz poznalam Polke co porzucila
                                      dyplom lekarza z AMG, poszla tutaj do College, zrobila RN i to wszystko w 2
                                      lata.
                                      Zarabia na poczatek 30$/godz ale wkrotce bedzie wiecej. Przy tym robi dodatkowe
                                      klasy aby nostrifikowac dyplom lekarza na Stanford Medical Center. W koncu to
                                      jedno z najbardziej prestizowych szpitali swiata.
                                      OOOps, rozpisalam sie . USA to kraj szansy o jakiej nam sie nie snilo ale , jak
                                      tutaj sie mowi, pan Bog pomaga tym co sobie sami pomagaja.
                                      Mam nadzieje ze znajdziesz swoje szczescie w NZ. Jest to piekne, zielone i
                                      spokojniejsze miejsce niz LA.
                                      • Gość: Cali Re: od cali do Oli IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 09:49
                                        No i juz na poczatku niezgodnosci!
                                        Ja tu caly czas od wielu lat bylem legalnie-nie wiem moze zle mnie zrozumialas?
                                        Skonczylem tu jedna ze szkol:0-(wieczny student ze nmie)
                                        I tak to wielkiej roznicy nie sprawilo -a historia jest bardzo dluga!
                                        W skrocie powiem ze nacialem sie ty na prawnikach, Zydach ,INS itp jednostkach!
                                        Co do wielkosci i zaludnienia-z tego co ja naliczylem smile-jest tu mniej wiecej
                                        tyle samo ludzi co w Polsce w jednym tylko stanie...!jakies tam ponad 3?-pare
                                        milinow?Sama poludniowa to prawie 20mln?
                                        Ale mniejsza o tosmile
                                        Wiekszosc tych pustych przezstrzeni to malo uzyteczne pustynie-prawda?
                                        a reszta sie gniecie w aglomeracjach miejskich ,ze jak z miasta do miasta
                                        przjezdzasz to nie wiesz kiedy to nastapilo..tylko znak o tym mowi..-to jak
                                        jedno wielkie gigantyczne miasto skladajace sie z setek mniejszych?
                                        A syf jest wszedzie taki np Long Beach, Anaheim,Santa Ana,Orange,Tustin,
                                        Costa Mesa,Paramount,itd
                                        Nie chce sie zbytnio rozpisywac-poczekam na odpowiedz!
                                        Pozdrawiam!
                          • tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali 26.04.02, 09:24
                            Jak to było? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia! Zastanów się nad tym.
                            • Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 09:35
                              tolo1 napisał(a):

                              > Jak to było? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia! Zastanów się nad tym.

                              No, wiec zastanawiam sie skad OLA wziela to ,ze ja tu nielegalnie przebywam??
                              Tak, myslalem ,ze gdzies bardziej na polnocy mieszkasz i nie wiesz co sie
                              naprawde na poludniu dzieje..
                              U nas co druga plaza jest o wiele b. brudna niz plaze nad Baltykiem
                              Przyklad plaza w Long Beach ,czy Dana Point czy Laguna Beach ,Santa Monica?
                              Poza tym sa one z reguly bardzo zatloczone i dostep do nich jest ograniczony-
                              (zabudowania)Nie ma tu szans znalesc dziewiczych plaz!- jakichkolwiek naprawde
                              pieknych dzikich plaz..Mowie tu o Poludniowej Cali..smile
                              Rejony San Francisco sa lepsze ale tez mnie nie zachwyca samo miasto i plaze..
                              Mam tam znajomych w Concord i jest tam o wiele spokojniej niz tu!-to prawda.
                              co do kariery-nie mialem na mysli Vegas??co ty??tam glownie k...kariere robia!
                              My bylismy zwiazani tylko z firmami Z Burbank ,L.A .,Beverly Hills i zdalnie z
                              NYC.
                              Co checie jeszcze wiedziec??
                              • Gość: Sylwia Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 09:46
                                Gość portalu: Cali napisał(a):
                                < Co checie jeszcze wiedziec?? >


                                Czy aby u Ciebie nie wystąpiło takie zjawisko: przerost ambicji nad
                                mozliwościami???

                                • Gość: Cali Re: do Sylwii!!! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 09:58
                                  Gość portalu: Sylwia napisał(a):

                                  > Gość portalu: Cali napisał(a):
                                  > < Co checie jeszcze wiedziec?? >
                                  >
                                  >
                                  > Czy aby u Ciebie nie wystąpiło takie zjawisko: przerost ambicji nad
                                  > mozliwościami???
                                  >

                                  Niesmile
                              • Gość: Sar Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali IP: *.prem.tmns.net.au 26.04.02, 09:50

                                Gdyby nie to, ze straszny z Ciebie antysemita, to bym ci cos wiecej o Queensland
                                napsala. Nota bene to bzdura, ze jest skomercjalizowane , gdzie jest tam jest,
                                ale sa miejsca, ze...

                                Nie wazne, te miejsca sa glownie dla ludzi tolerancyjnych i o szerokich
                                horyzontach i naprwde wole, by jak najmniej bylo tu nowych z glupimi komentarzami
                                o "zydkach" "czarnuchach" "zoltkach" itd. To juz ty sobie lepiej zostan w tej
                                Kaliforni albo przenies sie do WA. Tam pelno szowinistow z Afryki poludniowej i
                                innych zapyzialych "...istow"


                                Sar

                                • Gość: Cali Re: Do Sar!!!! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 09:56
                                  Gość portalu: Sar napisał(a):

                                  >
                                  > Gdyby nie to, ze straszny z Ciebie antysemita, to bym ci cos wiecej o Queenslan
                                  > d
                                  > napsala. Nota bene to bzdura, ze jest skomercjalizowane , gdzie jest tam jest,
                                  > ale sa miejsca, ze...
                                  >
                                  > Nie wazne, te miejsca sa glownie dla ludzi tolerancyjnych i o szerokich
                                  > horyzontach i naprwde wole, by jak najmniej bylo tu nowych z glupimi komentarza
                                  > mi
                                  > o "zydkach" "czarnuchach" "zoltkach" itd. To juz ty sobie lepiej zostan w tej
                                  > Kaliforni albo przenies sie do WA. Tam pelno szowinistow z Afryki poludniowej i
                                  >
                                  > innych zapyzialych "...istow"
                                  >
                                  >
                                  > Sar
                                  > Ja nic od ciebie nie chce dziewucho!
                                  QLD znam lepiej od ciebie!
                                  A Skomercjalizowane to tylko w porownaniu do WA i glownie jego PLN czsci..smile
                                  Bez urazy!
                                  Ale ciesze sie ze Queenslandu bronisz!-lubie cie za tosmile

                                  • Gość: Sar Re: Do Sar!!!! IP: *.prem.tmns.net.au 26.04.02, 10:02
                                    Gość portalu: Cali napisał(a):

                                    > Gość portalu: Sar napisał(a):
                                    > > Ja nic od ciebie nie chce dziewucho!
                                    > QLD znam lepiej od ciebie!

                                    dwie rzeczy, zwracaj sie do mnie "Sar" albo "prosze pani"
                                    A skad ty wiesz, ze znasz QLD lepiej ode mnie?????
                                    • Gość: Cali Re: Do Sar!!!!PART#2 IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 10:05
                                      Gość portalu: Sar napisał(a):

                                      > Gość portalu: Cali napisał(a):
                                      >
                                      > > Gość portalu: Sar napisał(a):
                                      > > > Ja nic od ciebie nie chce dziewucho!
                                      > > QLD znam lepiej od ciebie!
                                      >
                                      > dwie rzeczy, zwracaj sie do mnie "Sar" albo "prosze pani"
                                      > A skad ty wiesz, ze znasz QLD lepiej ode mnie?????

                                      Gdyz w 1025348 innych przypadkach tak jestsmile
                                      wiec tylko przypuszczam..
                                      • Gość: Cali Re: Do Sar!!!!PART#2 IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 10:12
                                        QLD -it's my life!
                                        To poza tym jeden z kierunkow moich studiow ,ktore tu w US kontynuowalem,
                                        (Moja zona studiuje Aboriginal Studies)-a i tak wie malo w porownaniu do
                                        mnie..o QLD)

                                        Od juz wielu wielu lat sie tym interesuje i mam tony materialow na ten temat ,
                                        Z reguly australijczycy tyle nie wiedza ,gdyz pochlonieci sa codziennoscia..
                                        Poza tym mam tam rodzine ...

                                        Ale jesli wiesz wiecej to chetnie posluchamsmile
                                        Zawsze bede ci wdzieczny za cos co moze przoczylem...
                                        • Gość: Sar Re: Do Sar!!!!PART#2 IP: *.prem.tmns.net.au 26.04.02, 10:25
                                          Zeby cokolwiek napisac, musialabym wiedziec, czego NIE WIESZ., bo skoro wiesz
                                          tak duzo, to po co mam sie na darmo produkowac.
                                          A poza tym, jak napisalam, nie lubie rasistow, szowinistow wszelkiej masci, w
                                          tym antysemistow. A ty przeciez sie wyraznie w tym wzgledzie okresliles...

                                          Niemniej..., najlepszego zycze

                                          Sar
                                          • Gość: Cali Re: Do Sar!!!!PART#3 IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 18:15
                                            Gość portalu: Sar napisał(a):

                                            > Zeby cokolwiek napisac, musialabym wiedziec, czego NIE WIESZ., bo skoro wiesz
                                            > tak duzo, to po co mam sie na darmo produkowac.
                                            > A poza tym, jak napisalam, nie lubie rasistow, szowinistow wszelkiej masci, w
                                            > tym antysemistow. A ty przeciez sie wyraznie w tym wzgledzie okresliles...
                                            >
                                            > Niemniej..., najlepszego zycze
                                            >
                                            > Sar

                                            No trudno ,tak juz za skore mi zaszli!-gdyz jeszcze kilka lat temu ich lubilem!
                                            ale to nie moj wybor tylko ich aby tak ludzi traktowac...
                                            I to zdaje sie byc potwierdzajaca regula przynajmniej w moim zyciu i moich
                                            znajomych.Kiedys nie rozumialem niektorych ludzi jeszcze bedac w Polsce ,co oni
                                            sie tak tych Zydow uczepili?-teraz juz wiemsmile
                                            Co do innych ras nie mam specjalnych zastrzezen ,choc niektorzy sa zlosliwismile
                                            Z pewnoscia nie wiem gdzie dokladnie mieszkasz?
                                            I co graja w miejscowym kinie...
                                            W kazdym razie -pozdrowienia!
                                            PS. A skoro nie lubisz rasistow i szowinistow wszelkiej masci?-to pewnie nie
                                            polubilabys wiekszosci zydow jakich mialem zaszczyt poznac....
                                            • Gość: Sar Jaka piekna metamorfoza,... IP: *.prem.tmns.net.au 26.04.02, 22:44
                                              Jaka piekna metamorfoza,Cycek vel Cali. Ty nawet potrafisz byc calkiem
                                              przyjemny.
                                              Mieszkam na polnocy QLD i jeszcze ci powiem, ze nie jest tu wcale goraco.
                                              No a teraz to sobie zgaduj.....

                                              Sar
                                              • Gość: Cali Re: Jaka piekna metamorfoza,... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 27.04.02, 03:03
                                                Gość portalu: Sar napisał(a):

                                                > Jaka piekna metamorfoza,Cycek vel Cali. Ty nawet potrafisz byc calkiem
                                                > przyjemny.
                                                > Mieszkam na polnocy QLD i jeszcze ci powiem, ze nie jest tu wcale goraco.
                                                > No a teraz to sobie zgaduj.....
                                                >
                                                > Sar

                                                Wiec z reguly Polacy docieraja np do Brisbane-ale to nie jest az tak na polnocy,
                                                wiec albo Cairns, lub cos takiego bo nie podejrzewam ,ze np Bamagasmile?
                                                Ale skoro piszesz ,ze nie jest tam wcale goraco ,to pewnie w gorach mieszkasz?
                                                Gory nie bardzo wysokie... ,ale zawsze chlodniejsmile
                                                Tablelands ha? Albo gdzies pomiedzy?-a moze powiew Morza/Oceanu tak Cie schladza
                                                na pobliskiej wyspiesmile
                                                No,a moze ty masz na mysli ze o tej porze roku nie jest tam zbyt goraco?
                                                Kto wie kto wie -QLD-duze jest...
                                                Pozdrowienia!
                              • tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali 27.04.02, 12:00
                                I wszystko jest jasne.
                          • tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali 26.04.02, 09:25
                            Jak to było? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia! Zastanów się nad tym.
                          • tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ...do Cali 26.04.02, 09:26
                            Jak to było? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia! Zastanów się nad tym.
                      • tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ... 26.04.02, 09:22
                        Nie zgodzę się z tobą. Wszystko zależy od dwóch rzeczy, mianowicie od pieniędzy
                        i znajomości. Charakter też się oczywiscie liczy ale im więcej się zna ludzi i
                        ma więcej pieniędzy tym łatwiej jest zacząć.
                        • Gość: Monika Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: 195.205.116.* 26.04.02, 09:46
                          Chciałabym sie zapytać...czy inaczej wyglada migracja , jezeli ma sie paszport
                          australijski? Czy tez wtedy jest tak ciezko osiasc?
                          • Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 09:57
                            Gość portalu: Monika napisał(a):

                            > Chciałabym sie zapytać...czy inaczej wyglada migracja , jezeli ma sie paszport
                            > australijski? Czy tez wtedy jest tak ciezko osiasc?

                            A kogo sie pytasz i gdzie sie wybierasz?
                            • Gość: Monika Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: 195.205.116.* 26.04.02, 11:32
                              Pytam wszystkich , ktorzy potrafia i chca odpowiedziec.....a wybieram sie do
                              Australii
                              • Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 11:33
                                Gość portalu: Monika napisał(a):

                                > Pytam wszystkich , ktorzy potrafia i chca odpowiedziec.....a wybieram sie do
                                > Australii

                                Jak masz paszport australiajski to po co sie pytasz?
                              • Gość: Cali Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.02, 11:35
                                Gość portalu: Monika napisał(a):

                                > Pytam wszystkich , ktorzy potrafia i chca odpowiedziec.....a wybieram sie do
                                > Australii

                                Sorry chodzi Ci o wize australijska?
                                Nie rozumiem pytania?
                                A co bez paszportu planujesz?
                              • tolo1 Re: AUSTRALIA INACZEJ... 27.04.02, 12:01
                                Szczerze mówiąć to nie wiem
                          • luiza-w-ogrodzie Re: AUSTRALIA INACZEJ... 26.04.02, 12:23
                            Gość portalu: Monika napisał(a):

                            > Chciałabym sie zapytać...czy inaczej wyglada migracja , jezeli ma sie paszport
                            > australijski? Czy tez wtedy jest tak ciezko osiasc?

                            Moniko, osiasc w Australii mozna jak sie ma paszport obojetnie jaki, byle z
                            australijska wiza "permanent resident". Roznica miedzy "permanent resident"
                            a "citizen" jest w praktyce taka, ze jako obywatel mozesz glosowac i byc
                            wybierany do parlamentu, mozesz pracowac w wojsku/policji a jako rezydent tego
                            nie mozesz. I to wszystko.

                            Luiza-w-Ogrodzie

                          • Gość: Stary Australijski paszport IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 26.04.02, 13:32
                            Gość portalu: Monika napisał(a):

                            > Chciałabym sie zapytać...czy inaczej wyglada migracja , jezeli ma sie paszport
                            > australijski? Czy tez wtedy jest tak ciezko osiasc?

                            Obywatelstwo australijskie, a z nim australijski paszport uzyskujesz po dwoch
                            latach legalnego pobytu z wiza na pobyt staly (permanent residence, przy minumum
                            formalnosci.

                            Roznica miedzy obywatelem a permanent resident jest taka, ze obywatel moze
                            wybierac i byc wybieranym do parlamentu, sluzyc w (zawodowej) armii
                            australijskiej i pracowac w administracji federalnej. To wszystko. Mozna cale
                            zycie szczesliwie przezyc w Australii nie majac australijskiego obywatelstwa. W
                            rzeczy samej, na 19.5 miliona ludnosci jest z gora milion osob, ktore bylybu
                            uprawnione do uzyskania obywatelstwa w kazdej chwili, ale im sie nie chce
                            pofatygowac do urzedu, bo nie widza zadnej roznicy.

                            Dla adaptacji imigranta rzecz jest bez znaczenia. Tyle,ze majac paszport
                            Australii jezdzisz i wracasz jak chcesz, a jako perm res musisz przed wyjazdem
                            zalatwic wize powrotna (formalnosc).

                          • janek.lew Re: AUSTRALIA INACZEJ... 25.12.04, 10:58
                            Gość portalu: Monika napisał(a):

                            > Chciałabym sie zapytać...czy inaczej wyglada migracja , jezeli ma sie paszport
                            > australijski? Czy tez wtedy jest tak ciezko osiasc?
                            • Gość: Dodo Re: AUSTRALIA INACZEJ... IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 26.12.04, 09:50
                              Z australijskim paszportem mozna wyemigrowac bez trudnosci tylko do
                              NZ...
                      • luiza-w-ogrodzie Re: AUSTRALIA INACZEJ... 26.04.02, 12:16
                        Maz zgadzam sie z Toba na 95.76%. Ta mala roznica pogladow wynika z tego, ze sa
                        miejsca na ziemi, gdzie trudniej sie dostosowac, ale w koncowym rozrachunku my
                        decydujemy o tym, czy zycie jest pasmem interesujacych (moze nie zawsze
                        pozytywnych) doswiadczen, czy tez droga przez meke, gdzie kazdy na nas czyha i
                        podklada noge.

                        Luiza-w-Ogrodzie
                    • luiza-w-ogrodzie Re: do Tolo 26.04.02, 12:14
                      Right, mate!
                      I nie tylko ja: ozpol, kangur, dorota, miskoala, stary, dundeegirl, dreptak2k i
                      inni, ktorych z powodu poznej godziny nie moge sobie przypomniec.

                      Luiza-w-Ogrodzie
                  • luiza-w-ogrodzie Re: do Baloo 26.04.02, 12:11
                    Dostalam, Prezesie, i nawet odpisalam... Kieliszek faktycznie zwalil mnie z nog
                    no i mielismy wczoraj swieto panstwowe, jak w takich warunkach udzielac sie na
                    Necie?

                    Luiza-w-Ogrodzie

                    • baloo1 Re: do Luizy 26.04.02, 22:55
                      rzeczywiscie, w takich warunkach jest to niewykonalne (chociaz niektorym
                      gigantom udaje sie to, a inni wrecz preferuja stan lewitacji do stukania na
                      Forum)...
                      Pozdrowienia

                      baloo
                      • Gość: maz Re: do Luizy IP: *.arach.net.au 27.04.02, 03:32
                        Nasze dobre lub zle samopoczucie zalezy od miliona drobnych spraw ,
                        ktorymi ,zreszta,my sami kierujemy.
                        Zgoda ,ze trafiaja sie nam wszystkim zle okresy,kiedy przestajemy czuc sie
                        gdzies dobrze i szukamy winy w kraju,ludziach,ukladach itp.
                        Wtedy jest czas ,po prostu,zmienic miejsce zamieszkania i to ,wydaje mi sie,
                        przytrafilo sie Cali.
                        • Gość: maz Re: do Starego i Moniki IP: *.arach.net.au 27.04.02, 03:40
                          Te 19,5 miliona ,o ktorych piszesz to przewaznie emigranci
                          z Anglii,ktorzy uwazaja dalej Australie za swoja kolonie.
                          Wydaje mi sie ze Monice nie o to tylko chodzilo.
                          Paszport australijski daje nam jeszcze taka przewage,ze nie trzeba sie starac o
                          wizy do wielu krajow ,a tam gdzie trzeba to jest to zwykla formalnoscia
                          • Gość: Cali Re: do Starego i Moniki IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 27.04.02, 03:43
                            Gość portalu: maz napisał(a):

                            > Te 19,5 miliona ,o ktorych piszesz to przewaznie emigranci
                            > z Anglii,ktorzy uwazaja dalej Australie za swoja kolonie.
                            > Wydaje mi sie ze Monice nie o to tylko chodzilo.
                            > Paszport australijski daje nam jeszcze taka przewage,ze nie trzeba sie starac o
                            >
                            > wizy do wielu krajow ,a tam gdzie trzeba to jest to zwykla formalnoscia

                            Zgadzam sie z MAZ!
                            Cali
                            • tolo1 Re: do Starego i Moniki 27.04.02, 12:02
                              Dużo zależy od tego jaki ma się papierek.
                              • Gość: bodzio Jest roznie IP: *.tpgi.com.au 29.04.02, 20:42
                                Tak naprawde to jest tu roznie , z mojej obserwacji to najwiecej chlopakow
                                ktorzy przybyli tu w 80 tych maluje sciany, jezdzi na taryfach i sprzata troche
                                tez kurierzy . Np z malowania obrazow , aktorstwa nie mozna sie utrzymac wtedy
                                trzeba brac zasilek i jeszcze cos dorobic na czarno - na plotno i farby i to
                                dotyczy wszystkich mieszkajacych tu od kilku pokolen tez. Duzo prac np w
                                sektorze dekoracyjnym jest przechwycone przez gejowskie lobby i nie "swoj
                                czlowiek" ma tu male szanse. O pracach kelnersko barmanskich decyduje wiek i
                                wyglad ,obecnie juz nie za bardzo "wychodze" ale powiedzmy kilka lat temu
                                zauwazylem ze zatrudnieni tam zwlaszcza w piatkowe i sobotnie wieczory
                                wygladaja duzo lepiej od przecietnych klientow to
                                znaczy malo ktora dziewczyna na sali moze rywalizowac uroda z barmanka. Dla
                                kobiety niezlym zawodem jest tu kosmetyczka, a dla mezczyzny wykfalifikowany
                                kucharz. Osobiscie znam troche rodakow i nie rodakow ktorzy sa "na igle"
                                spotkalem tez wiele osob bezdomnych lub wynajmujacych zarobaczone nory ponizej
                                10 m2 za powiedzmy $ 120, toaleta na zewnatrz (Sydney). Dzieki pomocy wladz i
                                organizacji charytatywnych w Oz z glodu sie nie umrze , ale zyc godnie pracujac
                                standartowe 38 godzin na tydzien jest ciezko, bardzo wiele osob trzepie
                                nadgodziny lub dorabia druga praca, na czym oczywiscie cierpia wiezi rodzinne
                                no i ogolny komfort. Wiele osob wszelkiej narodowosci popada tutaj w pulapke
                                hazardu zostawiajac ciezko zarobione pieniadze w tzw poker maszynach czy w
                                kasynie. Najlepiej jest miec jakas prace freelance bo w srodku tygodnia plaze i
                                parki narodowe ma sie do wlasnej dyspozycji - inni pracuja.
                                • tolo1 Re: Jest roznie 30.04.02, 11:17
                                  Niestety, tak jest teraz wszędzie. Podobnie jest z tzw. Polskimi Niemcami, którzy
                                  wyjeźdżają na zachód. Tam są sprzątaczami, a jak już tutaj przyjadą to panoszą
                                  się choćby nie wiem jak byli ważni.
                            • Gość: Lombat Re: do Moniki IP: *.uws.edu.au 29.04.02, 05:07
                              Moniko
                              Jezeli masz auastarlijski paszport to sprawa przylotu jest sprawa kupienia biletu. Z Polski
                              przelot kosztuje ok A$ 2000. Musisz wiedziec, gdzie chcesz wyladowac. Miraz Perth
                              oszalamia wielu, ale jezeli chcesz znalezc prace z odrobina satysfakcji to polecam
                              glownie Melburne lub Sydney. Wbrew opiniom, ze spolecznosc polska sklada sie
                              wylacznie z ludzi zawistnych mozesz naprawde znalezc tam pomocna dlon, ale nie
                              mow przy okazji, ze z Polakami nie da sie nic zalatwic. Bedzie to brzmialo karykaturalnie,
                              a i sama sie osmieszysz . Ze wzgledu na klimat lub uroki natury mozesz wybrac Perth,
                              Tasmanie, Carins lub kazde inne miejsce w Australii lub nawet w Nowej Zelandii.
                              Jezeli trafisz do malego miasta mozesz przezyc gleboka niechec Anglosasow do
                              twojej osoby dopuki nie zaczniesz dzielic ich przyzwyczajen i upodoban. Musisz nauczyc sie
                              grac w krykieta, polubic rugby i poznac roznice miedzy rugby union, a rugby league.
                              Musisz zaczac zachwycac sie smakiem wedlin z wypelniaczem ze starej baraniny i po-
                              dziwiac smak swininy z knura. Twoje dzieci szybko upodobnia sie do miejscowych
                              rowiesnikow, a jezeli sa/ beda niebieskookimi blondynami szybciutko przyniosa do
                              domu brak tolerancji, ktory przesladowal cie na poczatku.
                              Na zawsze Twoj Lombat
                              • tolo1 Re: do Moniki 29.04.02, 08:47
                                To wszystko racja
                          • tolo1 Re: do Starego i Moniki 29.04.02, 13:59
                            Kiedy się wreszcie to wszystko zmieni na lepsze?
                          • tolo1 Re: do Starego i Moniki 29.04.02, 16:58
                            Zawsze jest jakieś "ALE"
                            • Gość: arek Re: do Starego i Moniki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 13:28
                              czesc, pisze jeszcze z Polski, ale we wrzesniu planuje z dwoma kumplami
                              odwiedzic na kilka miesiecy Australie. Czy moze ktos mi powiedziec jak tam
                              wyglada sytuacja z praca (nie chodzi o stala prace tylko kilkumiesieczna), no i
                              w jakim miascie radzicie zladowac?
                              dzieki
                              • tolo1 Re: do Starego i Moniki 30.04.02, 13:35
                                Może Perth?
                                • Gość: Marek Re: A jak tam u Was z klimatem? IP: *.icm.edu.pl / 212.14.50.* 30.04.02, 16:01
                                  Hej!
                                  Mam 27 lat, wyksztalcenie wyzsze - IT i powaznie zastanawiam
                                  sie na dolaczeniem do Australijczykow. Odpowiedzcie mi na dwa pytania
                                  plz:
                                  1. Bardzo tesknie za cieplem przez caly rok i slicznym morzem.
                                  Czy znajde takie miejsce na (teraz juz) Waszym kontynencie
                                  zeby temperatura nie spadala ponizej np. 18 stopni C przez caly rok?
                                  2. Jak jest w mojej branzy (IT) - jest gdzie pracowac? Widac, ze pracodawcy szukaja?
                                  W jakim miescie najlepiej? Zaznaczam, ze nie gonie za kasa - chce normalnie, na luzie zyc...

                                  A, to jeszcze jedno pytanko przy okazji - na co mozna liczyc po przyjezdzie
                                  ze strony wladz (zakladajac przekroczenie tych 110 pkt z ankiety)? Cos slyszalem o
                                  3 miesiacach wsparcia, jakims kursie kulurowo-jezykowym?

                                  Acha - zna ktos jakis URL, gdzie moglbym przez Inet zlozyc papiery?

                                  Z gory dzieki za odpowiedzi

                                  • tolo1 Re: A jak tam u Was z klimatem? 30.04.02, 16:25
                                    Co powiesz na Kubę? Ciepło i przyjemniesmile
                                    • Gość: Marek Re: A jak tam u Was z klimatem? IP: 212.14.50.* 02.05.02, 11:01
                                      tolo1 napisał(a):

                                      > Co powiesz na Kubę? Ciepło i przyjemniesmile

                                      Dzieki, ale nie smile)
                                      A mozesz mi powiedziec, czego w praktyce spodziewac sie u
                                      kangurow? Jaka rozpietosc temperatur? Pada czasem snieg?
                                  • Gość: PawelJD Re: A jak tam u Was z klimatem? IP: *.sunsh1.vic.optusnet.com.au 02.05.02, 21:33
                                    Marku,
                                    odpowiadalem doasc szeczgolowo na podobne pytanie - przeszukaj archiwum smile
                                    P.
                                • luizaeliza RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... 01.05.02, 13:30
                                  Oj strasznie mi przykro, ze musialam na troche pozegnac sie z Wami - mialam
                                  czas uczewnia sie i pisania roznych prac na zaliczenie. Przeczytalam wszystkie
                                  teksty i przyznam podziwiam, za dar przekonywania i daterminacje w szukaniu
                                  odpowiedzi... ja mili sprdzam najdluzszy wolny czs w pracy... tak, tak w pracy,
                                  bo tu mam internet!
                                  W Polsce piekne slonce i wspanialy cieply wietrzyk, zielono, kolorowo od
                                  kwiatow i jakos swojsko romantycznie... i sie rozmarzylam...
                                  Co robicie w dlekim swiecie i czy planujecie wpasc do Polski tego lata (pewnie
                                  polowa z Was na stale mieszka w Polsce), Co robicie w zycju - smile) moze
                                  powinnismy sie jakos poznac...

                                  Luiza

                                  \

                                  1
                                  • tolo1 Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... 02.05.02, 09:15
                                    Ja moeszkam w Polsce i póki co mam się dobrze. Teraz mamy wielką majówkę,
                                    pogodę świetną! Czego więcej chcieć.
                                    • Gość: DundeeGi Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.prem.tmns.net.au 02.05.02, 11:58
                                      Teskno mi za tymi dlugimi majowymi dniami. Poki co pracuje i chyba najblizszy
                                      wolny dzien to urodziny krolowej. Hmm ...
                                      • Gość: Tomek Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 12:38
                                        Może trochę nie na temat... ale:
                                        Jeśli ktoś z waz przeszedł postępowanie emigracyjne do Australii to proszę o
                                        krótki opis punktów które należy zdobyż aby dołączyć do WAS za ocean...
                                        najbardziej interesuje mnie kwestie zawodów uznawanych w Australii bo resztę
                                        raczej spełniam... Dziękuję za każdą podpowiedź.
                                        P.S. ... jestem przystojnym brunetem... tak mówi moja wspaniała żona i "myśli"
                                        na pewno mój kochany synek bo jeszcze nie wiele mówi.
                                        Pozdrowienia z Polski dla odważnych za oceanem....!!!
                                      • luizaeliza Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... 02.05.02, 16:34
                                        ja takze jestem w pracy... wlasciwie to juz uciekam ... za oknem taka piekan
                                        pogoda... ide do kina... ale banalnie... wszyscy moi bliscy wyjechali w daleki
                                        swiat na mojowy przerywnik, a ja biedula pocieszam sie Wasza bytnoscia...
                                        fajnie ...
                                        Do uslyszenia...

                                        Luiza
                                        • Gość: maz Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.arach.net.au 04.05.02, 03:23
                                          Czy mozecie sie przeniesc na watek Polacy w Australii(dwa)....
                                          Tu naprawde juz troche za duzo wpisow i bardzo wolno sie otwiera.
                                          • Gość: Tomek NIE DO WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 11:03
                                            W nawiązaniu do propozycji "maz":

                                            Brat informatyk powiedział że, "strona się ciężko łotwiera boć jejkiejś cienkiś
                                            sprzęcik żeście panoczku kupilich, a toć więcej niż 3 kila nie zajmiech... ot,
                                            co"
                                            Mama powiedziała że, "niech ten młody człowiek rozmówców nie wybiera bo kiedyś
                                            jego nie wybiorą"
                                            Tato zapalił fajkę i powiedział, "gbór jakiś... nie zadawaj się z nim synku"
                                            Siostra nic nie powiedziała bo poszła na imprezkę.
                                            Wujek biznesmen powiedział że, " hmmm, ciekawe. Może by tak zainwestować w
                                            lepsze łącza... bo te są za słabe dla forumowców z wyborczej - ale skąd wiemy
                                            że gość mówi prawdę, może tylko ściemnia - dodał."
                                            Nikt by niechciał wiedzieć co powiedziała na to babcia Ania.... same K... i tp.

                                            JA się nie wtrącam "maz", ale myślę że wszyscy mieli rację!
                                            P.S.
                                            Jeśli ktoś chce pogadać to zapraszam.... moje pierwsze pytanie jest wciąż
                                            aktualne!
                                            • luizaeliza DO WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW 07.05.02, 08:23
                                              Tomku,

                                              Chyba wszyscy zrezygnowali po Twoim liscie/... / blagam zrob cos bo moj
                                              ulubiony watek zaczyna sie kruszyc...

                                              Luiza
                                              • hpymad Re: czy jest ktos chetny na udzielenie informacji. 09.03.10, 18:17
                                                Witajcie, jestem nowym na tym forum i widze, że mnostwo informacji mozna tutaj
                                                uzyskac,
                                                chcialbym prosic kogos o kontakt w sprawie wyjazdu mojego do Aus,kogos kto
                                                moglby pogadac ze mna przez meila lub gg,
                                                prosze o kontakt
                                                pozdrawiam wszystkich forumowiczow
                                                marcin

                                                moj meilik:
                                                hpymad@gmail.com
                                            • staryviarus Re: NIE DO WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW 28.05.02, 17:39
                                              Gość portalu: Tomek napisał(a):

                                              > W nawiązaniu do propozycji "maz":
                                              >
                                              > Brat informatyk powiedział że, "strona się ciężko łotwiera boć jejkiejś cienkiś
                                              >
                                              > sprzęcik żeście panoczku kupilich, a toć więcej niż 3 kila nie zajmiech... ot,
                                              > co"
                                              > Mama powiedziała że, "niech ten młody człowiek rozmówców nie wybiera bo kiedyś
                                              > jego nie wybiorą"
                                              > Tato zapalił fajkę i powiedział, "gbór jakiś... nie zadawaj się z nim synku"
                                              > Siostra nic nie powiedziała bo poszła na imprezkę.
                                              > Wujek biznesmen powiedział że, " hmmm, ciekawe. Może by tak zainwestować w
                                              > lepsze łącza... bo te są za słabe dla forumowców z wyborczej - ale skąd wiemy
                                              > że gość mówi prawdę, może tylko ściemnia - dodał."
                                              > Nikt by niechciał wiedzieć co powiedziała na to babcia Ania.... same K... i tp.
                                              >
                                              > JA się nie wtrącam "maz", ale myślę że wszyscy mieli rację!
                                              > P.S.
                                              > Jeśli ktoś chce pogadać to zapraszam.... moje pierwsze pytanie jest wciąż
                                              > aktualne!

                                              To Ty Tomus juz Polak w Australii. Ho ho, to ty szybki.
                                      • tolo1 Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... 28.05.02, 16:07
                                        tolo1
                                      • Gość: Star Tre Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: 10.30.133.* 17.06.02, 09:18
                                        Star Trek
                                        • Gość: Tomek Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 12:57
                                          ... właśnie zebrałem świetne materiały potrzebne na legalny wyjazd do
                                          Australii, już wkrótce go opublikuję na forum lub wyślę na maile: któe mi
                                          podacie...!

                                          Pozdrowionko dla wszystkich!

                                          P.S.
                                          ... gdzie się podziali wszyscy z poprzednich wątków. Jeśli to przeze mnie
                                          to "sorki" - ale wróćcie, proszę... naprawdę proszę.., chlip, chlip. chlip!
                                          • Gość: agagoe Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.gwdg.de / 10.10.163.* 17.06.02, 16:27
                                            Jak Twoje przygotowania do przenosin? Ile juz zalatwiles?
                                            mfg,
                                            aga
                                            • Gość: Tomek Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 15:36
                                              ... dzięki za pamięć!
                                              Dzałam bardzo ostro, są różne problemy ale się nie poddam!... już po prostu
                                              zdecydowałem.
                                              ... pozdrowionko!
                                          • Gość: EKLER Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.zimny.com.pl 19.06.02, 08:04
                                            Podaję swój email : marek0260@poczta.onet.pl
                                          • Gość: nika Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.ntvk.com.pl / 192.168.101.* 22.06.02, 10:58
                                            Czesc Tomek!
                                            Podaje swoj e-mail. Nie zapomnij o mnie jak bedziesz wysylal informacje na temat
                                            legalnej emigracji do AU.
                                            Pozdrawiam!
                                            nika555@poczta.gazeta.pl
                                            • Gość: Mariusz Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.comprze.com.pl / 192.168.190.* 26.06.02, 13:47
                                              Ja sie rowniez dolaczam.

                                              Moj e-mail: actirc@poczta.onet.pl

                                              Pozdrawiam

                                              Mariusz

                                              • Gość: TOMEK Re: RE : DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW .... IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 14:00
                                                ... przejdźcie na "Polacy w Australi 5"

                                                Podaję stronę na której wszysko się dowiecie -
                                                www.emigracja.pl - powodzenia... nie zapomnijcie o rodakach!!!

                                                Moja poczta: tomek275@poczta.gazeta.pl

                                                ... pozdrowionko!


    • Gość: x-ray Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 21:00
      Marzę o wyjeździe. Jednak sporo spraw mnie blokuje. Chyba trzeba będzie się
      nagle na wszystko wysikać i wyjechać.
    • Gość: marex Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.zimny.com.pl 12.06.02, 17:47
      CHCIAŁBYM SIĘ DOWIEDZIEĆ CZY WARTO WYJECHAĆ DO AUSTRALII NA STAŁE. CZY SĄ
      PERSPEKTYWY PRACY I SPEŁNIENIA SIE ZAWODOWO NIE ZNAJĄC JĘZYKA DOBRZE, MAJĄC
      MOŻLIWOŚĆ UZYSKANIA KARTY STAŁEGO POBYTU PO PRZYJEŹDZIE.CHCIAŁBYM POROZMAWIAĆ Z
      KIMŚ Z AUSTRALII NA CZACIE GAZETY LUB W GG, MÓJ NR.3539792
      • tolo1 Re: POLACY W AUSTRALI 14.08.02, 16:45
        Star Trek
      • tolo1 Re: POLACY W AUSTRALI 14.08.02, 16:45
        Star Trek
      • tolo1 Re: POLACY W AUSTRALI 14.08.02, 16:45
        Star Trek
        • Gość: star trek Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.katowice.agora.pl 04.12.02, 14:02
          star trek
          • tolo1 Re: POLACY W AUSTRALI 04.03.03, 16:53
            Star Trek
    • Gość: sama Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.02, 23:43
      A ja szukam Doroty, ktorek maz ma na imie Darek i mieszkaja w Australii ale nie
      wiem gdzie. A przed wyjazdem byli jeszcze we Wloszech.
      Pozdrawiam wszystkich a zwlaszcza ich jak przeczytaja smile)

      PS
      Dorota ma w Polsce brata i siostre.
      • luiza-w-ogrodzie Re: POLACY W AUSTRALII 06.02.03, 09:06
        Nie do wiary, ktos odkopal ten watek. Tylu nas tu bylo na forum a ostalo sie
        kilka osob ,glownie na Bisie.

        Pozdrawiam wspomnieniowo
        Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: Pawel_z_Melbourne jak kogos szukasz... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 06.02.03, 21:56
        to podane dane sa bardzo nieklarowne moglbym ich znac, a nie wiedziec gdzie kto
        ma brata...

        mozesz ew. dac darmowe ogloszenie do 'Cyberexpresu' www.cyberexpres.com

        pozdrowko

        Pawel
        • Gość: sama Re: jak kogos szukasz... IP: *.phnx.uswest.net 07.02.03, 02:42
          Tak sobie pomyslałam, ze jak ona przeczyta to sie domysli. Nie chcę
          upubliczniać danych osobowychwink
          pozdrawiam
        • Gość: Cagan Re: jak kogos szukasz... IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.05.03, 08:31
          Gość portalu: Pawel_z_Melbourne napisał(a):
          to podane dane sa bardzo nieklarowne moglbym ich znac, a nie wiedziec gdzie kto
          ma brata...
          mozesz ew. dac darmowe ogloszenie do 'Cyberexpresu' www.cyberexpres.com
          pozdrowko
          Pawel
          - ty tez i tu? Pozyczki sprzedajesz naiwnym pod zastaw ?
    • Gość: GG Czy POLACY W AUSTRALI popieraja zboczka... IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.05.03, 08:03
      ... na stanowisku GG i placa na niego podatki?
    • Gość: Suomi Re: POLACY W AUSTRALI IP: *.aokk.fi 24.05.03, 02:15
      Gość portalu: dorota napisał(a):

      > POLACY W AUSTRALI tego jeszcze chyba nie ma w tytule a przeciez jest nas
      sporo
      > chyba ze jak zwykle bladze co ostatnio jest moja domena.Dorota z
      > Warszawy,Adelaidy i znowu z Cairns

      Witam.
      • lombat Re: POLACY W AUSTRALI 26.05.03, 06:36
        Suomi
        Nadajesz z Finlandii. Jak Ci tam leci ? Czy przybywasz do Au?

        Lombat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka