groszek19
25.03.04, 10:07
Drogie e-mamy, powiedzcie co mam zrobić.
Dziś rano pani przywitała mnie słowami, że mój syn nie może chodzić w butach
ortopedycznych. Problemem są czarne podeszwy. Syn ma płaskostopie poprzeczne
i podłużne. W tych butkach Memo chodzi cały dzień. Na nic zdały się moje
tłumaczenia, że musi chodzić, że zalecenia lekarza. Pani nieugięta
powiedziała, że nie i już. Nie kupię innych butów. Syn jest w zerówce, więc
niedługo koniec ale pani co jakiś czas wymyśla nowe problemy.A to że zgubił
zeszyt (kolega zabrał do domu), a to że brzydko mówi (faktycznie, brzydko
powiedział "głupku"). Problemy jednak pojawiły się, gdy rodzice zaczęli
zwracać paniom uwagę, że wychodząc na dwór nad dwiema grupami czuwa jedna
pani, reszta w tym czasie siedzi w sali. Potem znów jakaś mama miała
pretensje, że dziecko miało pociętą nożyczkami kurtkę, ja z kolei wymogłam na
paniach możliwość przynoszenia dodatkowego picia. Syn ma problemy z żołądkiem
i musi dużo pić a w przedzskolu dzieci dostają przez cały dzień pół szklanki
picia. I tak zaczęły się problemy, które skończyły się dziś na butach. Co z
tym zobić? Poradźcie.