yegua-ha
28.08.10, 12:19
Nie twierdzę, ze tak jest codziennie. Są dni, gdy latam jak fryga,
praca wre, wszystko niemal robi się samo, dziecko czyściutkie,
podłogi wymyte, obiad się gotuje itp. ale mam takie dni, że po
prostu się wyłączam.
Nic mi się nie chce i sama nie wiem jak się to dzieje, ze dzień
pędzi jak szalony, a ja nie zostawiam na nim żadnego śladu...
Chce mi się tylko np. pić kawkę, jeść ciastka (bo nie chce mi się
gotować) i mam wrażenie, ze bałagan sam się robi. Mam potem
wyrzuty sumienia i to jeszcze bardziej psuje mi nastrój. Czuję się
beznadziejna i wychodzę z założenia, ze wszystkie, absolutnie
wszystkie kobiety doskonale sobie radzą przy dziecku już od
pierwszych dni, a moje jest skazane na matkę-lenia.
Boję się, bo wkrótce wracam do pracy, jak wtedy wszystkiemu
podołam? Nie umiem chyba organizować sobie czasu. Organizowanie
czasu w domu kojarzy mi się z eliminowaniem wszystkiego co jeszcze
sprawia mi przyjemność (np. picie kawki przy forum). Tv nie
oglądam już od miesięcy, książek nie czytam, nawet gazety
odstawiłam i nic. A kiedy szykuję się na spacer z dzieckiem
przygotowania wydają się trwać godzinami.
Może trochę przesadzam, może nie jest aż tak źle, ale musiałam się
wyżalić. Może znajdzie się jeszcze jakaś mama, która nie zawsze
jest super-mamą? Ehhh....