Dodaj do ulubionych

Dziennik Bridget Jones

15.09.10, 23:13
oglądacie?
Uwielbiam Markatongue_out
Obserwuj wątek
    • mandziola Re: Dziennik Bridget Jones 15.09.10, 23:20
      Coolin wymiata.. będac na macierzyńskim ogladałam "Dume i uprzedzenie". Powalił mniesmile
      • czar_bajry Re: Dziennik Bridget Jones 15.09.10, 23:23
        super jestbig_grin
        • iuscogens Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 01:12
          Uwielbiam Bridget i Dumę i uprzedzenie, i Marca w obu wersjach wink
          Dumę szczególnie jako książkę, to jedna z moich najbardziej zaczytanych lektur wink
          a tę cześć Bridget to ze szczególnym sentymentem oglądam zawsze, bo na tym byłam na pierwszej randce z mężem.
          • iuscogens Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 01:13
            Choć tak sobie teraz pomyślałam, że Marc choć wybitnie uroczy w codziennym życiu były nieznośny ;D
            • mikas73 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 06:04
              "Duma i uprzedzenie "? Nie pamiętam ile razy czytałam, na pewno kilka smile - lubię poprawić sobie nią nastrój ... wolę od "Rozważnej i romnatycznej"...

              A wracając do Marca; scena z gotowaniem szparagów - zawsze przechodzą mnie dreszcze a i jeszcze wtedy, kiedy schodzi po schodach i mówi : "Lubię Cię taką jaką jesteś..".. Łał.. big_grin Wiem, wiem.. taki zgniły romantyzm ale co zrobię, że moje dreszcze na to się nabierają wink

              >Choć tak sobie teraz pomyślałam, że Marc choć wybitnie uroczy w codziennym życi
              > u były nieznośny ;D

              Mam taki egzemplarz w domu, rzeczywiście w codziennym życiu bywa nieznośny wink
    • shellerka Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 08:06
      uwielbiam ten akcentsmile
      i jeszcze to, ze ona taka pulpecja i taka ogólnie bezgustna wink (ten kostiumik w którym wychodzi do pracy i jeszcze na ulicy pisze do M. sms - przykrótki bezkształtny żakiecik i za krótka w tym wieku i okolicznościach spódniczka) - a takie powodzenie mabig_grin
    • kropkacom Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 08:16
      Ubóstwiam angoli i Londyn w tle. big_grin Także do Bridget wracam często.
    • moofka Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 08:46
      bardzo lubie
      lekka zabawna i z dobrym przeslaniem
      mozna byc soba nie trzeba byc idealem a i tak jest sie fajnym smile
    • setia Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 09:11
      książki jakoś strawiłam, ale na film nie mogę patrzeć; głupota Bridget i jej tusza jest za bardzo przerysowana. ten film godzi w moje odczucia estetyczne wink
      • bacha1979 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 09:16
        A ja ksiązki nie strawiłam, natomiast film owszem- leki i uśmiałam sie nieźle.
        • bacha1979 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 09:16
          lekki powinno być.
          • czar_bajry Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 09:50
            najpierw obejrzałam film a potem czytałam książkę i wszystkie postacie latały mi po mieszkaniutongue_out
            • falka32 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 10:06
              Mnie drażni tylko, ze ona w filmie jest taka gruba. Wg. dziennika waży tyle, co ja, a ja gruba nawet z bliska nie jestem, miejscami nawet koścista smile Zawsze wyobrażałam ją sobie jako przeciętnej budowy laskę, która wypatruje obsesyjnie cienia cellulitu na tyłku i wkręca sobie, że jest gruba jak prosię, a w filmie zrobili ją taką dosłownie i cały czar wkrętu prysł smile
              • moofka Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 10:17
                no gdzie ona tam jest gruba, prosze cie
                normalna babka z cyckeim i tylkiem
                • aniorek Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 10:54
                  moofka napisała:

                  > no gdzie ona tam jest gruba, prosze cie
                  > normalna babka z cyckeim i tylkiem

                  Owszem. Z tego co pamietam, w drugiej czesci byla troche grubsza niz w pierwszej.
                  • falka32 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 11:01
                    No nie gruba jakoś specjalnie, ale jest faktycznie przy kości. Książkowa Bridget nie była przy kości, tylko sobie wkręcała, że jest, bo jedyny słuszny rozmiar jej zdaniem to były rozmiary poniżej 36. Aż sprawdzę, jak będę miała książkę pod ręką, jaki ona nosiła tam rozmiar. Pamiętam, że ważyła tyle, co ja - a ja nie mam ani tyłka, ani cyca smile
                    • moofka Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 11:10
                      w piewrszej czesci wazyla miedzy 57 a 60
                      to jest waga przy ktorej ja mam i to i to smile
                      • czar_bajry Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 11:25
                        weźcie pod uwagę wzrost i to że tv pogrubiasmile
                        Jak ważę 57 to jestem ok a przy 60 już się sobie nie podobamtongue_out
                      • falka32 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 12:31
                        > w piewrszej czesci wazyla miedzy 57 a 60
                        > to jest waga przy ktorej ja mam i to i to smile

                        No właśnie - a ja przy takiej wadze mam rozmiar 36.
                        Jak ważyłam 55 to wyglądałam jak zabiedzony szczur, a nie jestem wysoka.
                        Może to dlatego, że mam dużą stopę smile
                        W każdym jak czytałam zwierzenia laski, że 60 kg to są "zwały tłuszczu" to przypominała mi się moja koleżanka, która mając figurę Pocahontas twierdziła, że ma monstrualnie grube uda big_grin
                    • franczii Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 17:26
                      To ja przy wadze 57 kg mam konkretne to i owobig_grin wzrost 170.
                      Ale proporcje sa wazne. Ja na filmach nie wychodze wcale grubo i wygladam o wiele drobniej niz filmowa Bridget bo mam wrazenie ze inaczej sie tkanka tluszczowa rozkladatongue_out Bridget w filmie jest przypakowana tylko w gornej czesci ciala i duzo jej poszlo w talie a na dodatek strojem sobie nie pomaga.
                      Ale lubie ja.
              • cherry.coke Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 17:29
                falka32 napisała:

                > Mnie drażni tylko, ze ona w filmie jest taka gruba. Wg. dziennika waży tyle, co
                > ja, a ja gruba nawet z bliska nie jestem, miejscami nawet koścista smile Zawsze w
                > yobrażałam ją sobie jako przeciętnej budowy laskę, która wypatruje obsesyjnie c
                > ienia cellulitu na tyłku i wkręca sobie, że jest gruba jak prosię, a w filmie z
                > robili ją taką dosłownie i cały czar wkrętu prysł smile

                Dokladnie. Dla mnie film byl kompletnym fiaskiem, bo zgubil cale przeslanie ksiazki, ktorym bylo przede wszystkim "dziewczyny, przestancie sobie wmawiac problemy, tylko rozejrzyjcie sie dookola". Poczawszy od wagi (ja przy takiej mam wystajace zebra), przez charakter (Bridget rozpacza nad soba, a jednak ma mase przyjaciol, ktorzy ja lubia i cenia) po zwiazki (wlasciwy facet byl caly czas pod reka). Cala ta ksiazka to apoteoza wylezienia ze wzorcow pisemkowych i wlasnej glowy. Film to plytka bzdurka.
                • imasumak Na dodatek, żeby ten film nakręcić 16.09.10, 19:18
                  Rene Zellweger musiała się paść wiele miesięcy i łykać jakieś świństwa, a naprawdę wygląda tak:
                  https://pics.boards.weddingbee.com/88507.renee-zellweger-picture-3.jpg
                  Szkoda, bo jak wiedzę nie tylko ja tak zrozumiałam przesłanie tej książki.
                  • turzyca Re: Na dodatek, żeby ten film nakręcić 16.09.10, 20:51
                    Dla mnie idealna Bridget bylaby gdzies pomiedzy Renee sprzed tuczenia i Renee po tuczeniu.

                    https://www.peoplejam.com/files/u3264/renee1.jpg

                    No i trudno uwierzyc, ze te dwie fotki dzieli zaledwie 10 kg.
                    • iuscogens Re: Na dodatek, żeby ten film nakręcić 16.09.10, 22:48
                      o tak, jak jest za chuda to nie wyglada dobrze, w takim filmie z carreyem bardzo dobrze wygladala, byla szczupla ale nie wychudzona.
                      a jakbym miała z tym dwoch zdjec wybierac to bardziej mi się podoba to okrągle wink
        • aniela_z_gazowni Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 12:57
          > A ja ksiązki nie strawiłam, natomiast film owszem- leki i uśmiałam sie nieźle.

          ja całkiem odwrotnie big_grin
          książkę lubię bardzo i sięgam do niej, gdy czuję potrzebę odmóżdżenia
          na film wybrałam się z przyjaciółką, obie miałyśmy chyba zbyt wielkie oczekiwania, bo po wyjściu z kina pałałyśmy dziką chęcią urżnięcia się z żalu, że z fajnej książki zrobiono taki bubel
        • yoka1 Re: Dziennik Bridget Jones 17.09.10, 10:32
          ja też książki nie strawiłam a film lubię i to bardzo i często do niego wracam
    • lelija05 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 11:13
      No mało kto mnie tak wkurza jak Bridget, rany boskie, co za ofiara, a ma takie powodzenie!
      A już jak ugotowała zupę ze sznurkiem, no nie mogę, już mi się podnosi.
      Ja potrafię tynkować i zrobić imprezę na 30 osób z obiadem włącznie, a ta fujara nawet głupiej zupy nie potrafi zrobić, a dwóch się o nią bije!
      Czyli lepiej być głupiutką niedorajdą...
      • moofka Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 11:14
        lol
        wlasnie tak big_grin
      • czar_bajry Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 11:28
        lelija proszę Cie- a myślałam że Horpyny już nie matongue_out
        • lelija05 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 11:32
          No widzisz, ostała się smile
      • mikas73 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 12:36
        co za ofiara, a ma takie
        > powodzenie!
        > A już jak ugotowała zupę ze sznurkiem, no nie mogę, już mi się podnosi.

        Cały pic w tym ,że taki fajny facet a zupę ze sznurkiem zje i kocha!!!! No gdzie takiego szukać... ?? wink Za bardzo analizowałaś ten film, to.. komedia przecież... smile
        • lelija05 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 12:58
          Mnie się taki trafił, ze sznurkiem nie robię, ale przypalić co nieco mi się zdarzyło smile
          Pretensji nie ma smile
          Ja wiem, że to komedia, ale do mnie nie trafia i mnie nie śmieszy, może dlatego, że nie potrafię się identyfikować z taką lebiegą.
          Uwielbiam brytyjskie poczucie humoru, ale Bridget mi nie podeszła.
          Jest taki jeden film z Colinem i całą masą innych znakomitych aktorów, też komedia, no fantastyczny po prostu, kurcze zapomniałam tytułu, To tylko miłość? Muszę sprawdzić.
          • kropkacom Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 13:01
            To właśnie miłość (Love Actually). Zawsze przed świętami oglądam. Świetne poczucie humoru.
          • mikas73 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 13:03
            "To tylko miłość" - też to lubię ale... kurcze zapomniałam Colin tam grał?
            Dużo wątków było....
            • lelija05 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 13:08
              Pisarza bodajże.

              A tak a propos, to mnie się bardzo podoba głos Alana Rickmana smile
              • mikas73 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 13:20
                > Pisarza bodajże.

                A tak.. co to miał ten "niemy" romans z Hiszpanką... przypomniało mi się...

                > A tak a propos, to mnie się bardzo podoba głos Alana Rickmana smile

                Prawda, prawda… On sam ma w sobie jakiegoś "ducha" ….. chociaż taki... niestereotypowy ale seksowny…
                • falka32 Re: Dziennik Bridget Jones 17.09.10, 12:17
                  > A tak.. co to miał ten "niemy" romans z Hiszpanką... przypomniało mi się...

                  Portugalką smile
    • makurokurosek Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 11:19
      Film obejrzałam w wieku 25 lat , do książki wyjątkowo mnie zniechęcił. Bridget napawała mnie zwyczajnym obrzydzeniem, postać głupia, pozbawiona gustu, a jej jedynym głownym problemem jest brak faceta i jego przyrodzenia.
      Nie wiem , może teraz z perspektywy trzydziestolatki inaczej oceniła bym ta postać, ale zniechęcona pierwszym wrażeniem nie zamierzam powracać do tego filmu, by to sprawdzić
      • kropkacom Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 11:37
        Sory, ale jak można być tak nadętym? To jest książka do pośmiania się i stąd te przerysowania. A zresztą, która "singelka" nie myśli o szczęśliwym związku z facetem? big_grin
        • makurokurosek Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 11:56
          Jak pisałam miałam 25 lat, wówczas mało która kobieta może narzekać na brak zainteresowania jej osobą płci przeciwnej, nie rozumiałam wiec problemu odrzuconej trzydziestki.

          To jest książka do pośmiania się i stąd te
          > przerysowania

          Dla mnie postać Bridget jest zbyt przejaskrawiona, i spłycona tylko do roli niezaspokojonej trzydziestki.

          "A zresztą, która "singelka" nie myśli o szczęśliwym związku z f
          > acetem? big_grin "

          Czym innym jest myślenie i działanie w celu stworzenia rodziny, a czym innym spłycanie tego do roli zaspokojenia seksualnego.
          Dla mnie ta postać nie reprezentowała sobą nic, zbyt przejaskrawiona by mieć jakikolwiek związek z rzeczywistością.
          • kropkacom Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 12:03
            Wiesz czemu książka i film zrobiły taka karierę? Bo oddały pragnienia i problemy trzydziestolatek właśnie. Samotnych trzydziestolatek. I nie chodziło o sam seks a związek z facetem a potem zakładanie rodziny właśnie. Bridget Jones myślała cały czas o związku a nie o seksie. Oglądałaś film?
            • makurokurosek Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 13:03
              "Oglądałaś film? "

              Niestety tak, i zapamiętałam z niego tylko i wyłącznie codzienną rozpacz nad wagą łazienkową, i dolinę z powodu braku faceta.


      • z_lasu Re: Dziennik Bridget Jones 17.09.10, 21:56
        Najpierw przeczytałam książkę (nie pamiętam czy dobrnęłam do końca, jeśli tak, to z trudem) i miałam dokładnie takie same wrażenia. Głupota nie tylko głównej bohaterki, ale całego świata przedstawionego była porażająca. Byłam wówczas samotną_osobą_zbliżającą_się_do_30tki i ani moje życie ani życie moich znajomych (zarówno wewnętrzne jak i zewnętrzne) nie zawierało elementów stycznych z tą książką. Może dlatego, że nie znajduję przyjemności w obcowaniu z debilami, nawet jeśli są to postacie fikcyjne.
    • mniemanologia Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 11:30
      No ba, Colin jest seksowny jak nie wiem co.
      Wzięło mnie na niego po Dumie i uprzedzeniu, no po prostu taki facet, który nie jest wymieniany w jakichś rankingach na najseksowniejszych facetów, ale jak się o nim pomyśli to, no cóż, "he's always there". No jak patrzy, to kurczę, no ja nie wiem, kolana miękną, że już dalej tematu nie pociągnę.
      • ihanelma Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 12:18
        Samej postaci Marka nie lubiłam, ale co do aktora - baardzo w moim typie smile)) Zwłaszcza jak się uśmiecha.
        Drugiej części nie oglądałam nigdy, wczoraj jakoś nie włączałam TV.
      • mikas73 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 12:29
        > Wzięło mnie na niego po Dumie i uprzedzeniu, no po prostu taki facet, który nie
        > jest wymieniany w jakichś rankingach na najseksowniejszych facetów, ale jak si
        > ę o nim pomyśli to, no cóż, "he's always there". No jak patrzy, to kurczę, no j
        > a nie wiem, kolana miękną, że już dalej tematu nie pociągnę.
        >

        big_grin

        Myślałam, że mnie podoba się najbardziej ale widzę że mniemanologia - szaleje ... big_grin
        Zachęciłaś mnie do filmu - Duma i uprzedzenie, bo pomimo tego, że mój ulubiony aktor i ulubiona ksiązka, to jeszcze nie obejrzałam, biorę na wekend koniecznie... lubię jak mi kolana miękną.. wink
        • mikas73 off topic 16.09.10, 12:32
          Acha ....uwielbiam Robert Downeya Jr, musiałam to napisać.. jestem mu to winna big_grin
          • kropkacom Re: off topic 16.09.10, 12:35
            Mamy widzę podobny gust big_grin
            • mikas73 Re: off topic 16.09.10, 12:39
              > Mamy widzę podobny gust big_grin

              Strasznie mnie kręci...Ostatnio przyznałam się mężowi, że po "Scherlocku ..." długo gościł (nie mąż) w mojej "poswiadomości".....(tak to nazwałam dyplomatycznie) wink
              • kropkacom Re: off topic 16.09.10, 12:48
                Rozumiem, że mąż był zachwycony tą wizją big_grin
                • mikas73 Re: off topic 16.09.10, 12:56
                  > Rozumiem, że mąż był zachwycony tą wizją big_grin

                  Ubarwiłam trochę ten wieczór, bo to było nasze samotne wyczekane wyjście z szaleństwami po lokalach....

                  Mąż...., cóż wspomniał coś o Charlize Theron, która wogóle nie jest do mnie podobna a on do Roberta Jr - tak... więc na koniec to ja miałam powody do obrażania ale... szkoda wieczoru było... smile
              • kawka74 Re: off topic 16.09.10, 17:12
                A propos 'Sherlocka' - Downey Jr. zgasł przy doktorze Watsonie.
                Jude Law ze stalowym błyskiem w oku, achchch...
          • iuscogens Re: off topic 16.09.10, 18:50
            mikas73 napisała:

            > Acha ....uwielbiam Robert Downeya Jr, musiałam to napisać.. jestem mu to winna
            > big_grin

            ja ostatio miałam fazę na Ally i wczoraj sobie słuchałam
            Chances are you'll find me somewhere on your road tonight....
            piękny ma głos
        • mniemanologia Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 12:46
          No szaleję, z łóżka bym nie wyrzuciła smile
          To jest tak, że wiesz, różne są Brady Pitty i inne Deppy, ale Colina to się tak aż, hm, widzi w łózku i w życiu, swobodny, wyluzowany, ale zarazem skupiony facet; żaden tam kanon piękna.
          Chociaż zawsze parodiujemy go z siostrą, jak w pierwszym odcinku "Dumy..." ta matka Lizzie go pyta, czemu nie tańczy, a on po prostu zabija ją wzrokiem, no dosłownie, coś niesamowitego smile No zobacz, przewiń do 5'40
          www.youtube.com/watch?v=XB98OOjKhck&feature=related
          No i oczywiście:
          www.youtube.com/watch?v=hasKmDr1yrA
          https://imstars.aufeminin.com/stars/fan/colin-firth/colin-firth-20060730-148806.jpg
          • jowita771 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 14:43
            Mnie zawsze najbardziej się podobała nie scena z jeziorem, tylko, jak Elisabeth siedziała przy fortepianie z siostrą pana Darcego, a on się na nią gapił. Rany, jakie to było romantyczne.
          • marminia Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 21:02
            Dopisuję się do fanclubu boskiego Colinasmile
          • mikas73 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 21:46
            > No zobacz, przewiń do 5'40
            No dopiero obejrzałam smile Wcześniej nawet zdjęcia nie widziałam...
            Mniam.. mniam
    • meliissa Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 12:54
      No to ja pójdę pod prąd i napiszę, że Marka nie znoszę, wygląda według mnie jakby połknął kij od szczotkiuncertain Absolutnie też nie wyobrażam sobie kilkudziesięciu lat u boku takiego człowieka w roli męża. Drętwy z ze szczątkowym poczuciem humoru, że o luzie i spontaniczności nie wspomnę. Za to Daniel... smile No wiem, że zaraz zostanę zjechana, ale co tamwink Oczywiście nie pochwalam jego uganiania się za spódniczkami i tego, że praktycznie nie można mu ufać i na nim polegać. Nie sposób jednak nie zauważyć, że to właśnie przy nim Bridget wygląda na szczęśliwą. Sceny kiedy Daniel odkrywa jej "seksowne majteczki" oraz na kajakach za każdym razem bawią mnie do łezsmile

      ps.tak na marginesie myślę, że ideałem byłaby mieszanka tych dwóch facetów, kiedy trzeba to uwodzicielski i szarmancki w innych sytuacjach zaś szalony i roześmiany jak dzieciaksmile
    • sadosia75 przerysowana, przejaskrawiona kicha 16.09.10, 13:31
      i wlasnie dlatego kocham ten film do bolu smile Bryska taka ciapowata, roztargniona, wlasne nogi gubi no kocham ta kobiete smile karykatura kobiety, zebrane wszyskie cechy,ktore kazda z sobie ma i stworzyli mega babe smile ogladam za kazdym razem jak leci w TV. no i ok przyznaje sie mam na dvd smile i tez sie zdarza ogladac szczegolnie jak mam dola albo jak jestem chora.
      • gabi683 majciochy :) 17.09.10, 10:54
    • dag_dag Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 13:40
      Zobaczcie sobie Zgon na pogrzebie smile
      www.filmweb.pl/Zgon.Na.Pogrzebie
      • lelija05 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 13:50
        Widziałam, dobre smile
    • jowita771 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 14:39
      Bardzo lubię oglądać i czytać co jakiś czas też. Pamiętam, że jak czytałam książkę, pierwszą część i zaraz drugą, to film jakoś wchodził. Wiedziałam, kto kogo zagrał i zachodziłam w głowę, jak Bridget będzie oglądać Dumę i uprzedzenie i zachwycać się panem Darcym, skoro Marka gra tez sam facet. Potem, jak w drugiej części przeprowadzała wywiad z Colinem, to już zupełnie nie mogłam się doczekać filmu, żeby zobaczyć, jak to będzie pokazane. Nie było wcale, wybrnęli wink
      Na Daniela bym nawet nie spojrzała, ale mnie nie pociągają źli chłopcy i nie podobał mi się nigdy Hugh Grant. Za to Colin bardzo, bardzo.
    • claudel6 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 19:03
      Trudno oceniać Bridget na podstawie ksiązki I filmu - bo to są dwie różne postacie. Kompletnie różne.
      Ksiązka ubawiła mnie do łez, i w jakis sposób czułam, ze Bridget jest mi bliska.
      Natomiast film - porażka. Z roztrzepanej, trochę za dużo pijącej i uganiającej się za panem idealnym bezpretensjonalnej dziewczyny zrobili odstręczającą, głupią krowę.
      Filmowa Bridget jest dla mnie totalna porażką - w żaden sposób nie można uwierzyć, ze tą chodzącą katastrrofa interesuje się Marc czy Daniel.
      Producenci przez swój oportunizm zniszczyli te postać - pogrubili Bridget o min.7-8 kilo po to chyba, zeby grube Amerykanki mogły poczuć sie lepiej. A jak słusznie tu dziewczyny juz pisaly - cały myk polegał na tym, że tusza Bridget jest wyłacznie jej paranoją. Bridget ani nie jest przy kości, ani nie jest okrągła - jest normalna, czego nie mozna powiedziec o roztytej Zelweeger.
      Poza tym Zelweeger zagrała Bridget jak nierozgarniętą krowę, zęby bolaly jak na nią patrzyłam. Bridget ksiązkowa nie jest idiotką, ma tylko typowy singlowski chaos w swoim życiu.
      Reasumując - książkową lubię, filmowej nie cierpię.
    • mamola-online Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 19:04
      W "Pogoni za rozumem" jest fajny moment jak Marc z Darcim bija sie w fontannie....pekam wtedy ze smiechu, ekstra moment.
      • raczek47 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 19:28
        za filmem nie przepadam, bo poprzestawiane są w nim wątki, a ja lubię tylko ekranizacje, które w pełni oddają fabułę powiesci, natomiast książkowa Bridget to mój sposób na chandrę-zawsze mam na wierzchu którą częsć i tak od przypadku do przypadku otwieram i czytam, gdzie mi się otrworzy-zaraz poprawia mi się humor-Bridget jest niedouczona i ogólnie beznadziejna, nie ma w niej żadnych wyższych ambicji-podnoszenia kwalifikacji, samodoskonalenia itp.Jak mi się nic nie chce to poczytuję właśnie i zaraz podnosi mi się ego.Dlatego mogę powiedzieć,że uwielbiam Bridget, bo jest moim antyzwierciadłem.
    • guderianka Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 19:31
      świetny film.
      moja przyjaciółka bardzo przypomina mi BJ smile
    • aandzia43 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 20:05
      Czytając książkę ubawiłam się po pachy. W oglądaniu filmu przeszkadzał mi zgrzyt pt. "to zbyt nieprawdopodobne, nawet jak na lekką komedię, takie baby nie trafiają na takich facetów". Bridget jest może ciepła i sympatyczna, ale przede wszystkim bezdennie głupia i autodestrukcyjna. Poza tym Renee Zellweger jest dla mnie wyjątkowo brzydką kobietą (gruba, czy chuda - nie ważne). Ale i tak dobra komedia.
      Mark zaś cudnym mężczyzną jest.
      • kawka74 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 20:34
        Bridget jest może ciepła i sympatyczna, ale przede ws
        > zystkim bezdennie głupia i autodestrukcyjna.

        Oglądając film cały czas myślałam: 'a dobrze ci tak, idiotko'. Książkowa Bridget budzi moją sympatię i uśmiech, Bridget filmowa - niechęć.
        • aandzia43 Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 21:00
          Trochę podobnie było z z Grocholą i "Nigdy w życiu". Nad książką obśmiałam się z uciechy jak norka, film wywołał odruch wymiotny. Chociaż Stenka była zacną Judytą.
    • jaque Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 22:45
      Bridget nie cierpię, Colina wielbię - w każdym wydaniu (nawet jako podstarzałego geja wink)
    • mathiola Re: Dziennik Bridget Jones 16.09.10, 22:58
      To zabrzmi okropnie banalnie
      ale
      Bridget to ja.
      Skąd ta Fielding wiedziała... wink
      Tak, lubię książkę, lubię film smile
    • martishia7 Re: Dziennik Bridget Jones 17.09.10, 11:14
      Film tak. Książka była koszmarem czytelniczym, głownie przez tą idiotyczną formułę quasi-pamiętnika. Za to drugi film podobał mi się dużo mniej niż książka, która moim zdaniem była bardzo dobra. W drugim filmie upaśli BJ za bardzo.
      Mark jest absolutnie cudowny pod każdym względem. Jak oglądałam film, to nie znałam książki i trzymałam kciuki za niego, a Hugh Grant zawsze był be dla mnie.


      Collin Firth w "To właśnie miłość" wymiata nade wszystko. smile Mój ulubiony film świąteczny.
    • croyance Re: Dziennik Bridget Jones 17.09.10, 11:50
      A ja NIGDY nie skumam, dlaczego do roli Bridget wzieto chuda Amerykanke, ktora musiala przytyc i nauczyc sie mowic z angielskim akcentem, zamiast zaangazowac jedna z tysiecy pulchnych Angielek.
    • falka32 Re: Dziennik Bridget Jones 17.09.10, 12:30
      Ja jeszcze dopiszę, że wolę pierwszą część, niż drugą, zaś z filmowej pierwszej części jest jedna scena, którą wprost uwielbiam za jej szczerość i zgodność z duchem książki smile - pierwsza, kiedy Bridget w piżamie śpiewa do mikrofonu z gazety razem z Celine Dion.
    • mamabasia Re: Dziennik Bridget Jones 17.09.10, 14:05
      Marca Darcy mam w domu, uwielbiam ten typ mężczyzny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka