Jak Wam się "współżyje" z teściową? Jesteście dobrą żoną dla synusia? Bo ja jestem najgorszą z najgorszych

. Synuniek tak źle trafił! Na księżniczkę

. Musi gotować obiady (gotujemy na zmianę), zajmować się małym dzieckiem (kurczę swoim własnym do jasnej Anielki), sprzątnąć mieszkanie, a mnie podłą nie interesuje czy ubrał kalesony (bo dziś zimno i TO JA powinnam Mu je przygotować do ubrania!) i czy regularnie zażywa tabletki, które mamusia dała. I W OGÓLE

. Też tak macie?