Dodaj do ulubionych

W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem...

28.09.10, 20:22
w chuscie, kiedy oboje stają do odprawy na lotnisku?
Ano w tym, że wedlug niego nie powinien zdejmować turbanu (a matka wymotac placzące niemowlę może), bo to mu uwlacza i jest niewygodne. Niewygodne jest też zdejmowanie paskow, butów ale nikt sie nie przeciwstawia.

Latam sporo z dzieckiem w chuście. wyjmowanie dzieciaka, rozwiązywanie i motanie 4-metrowej chusty na lotnisku jest jak wrzod na d..ie, ale nie przyszloby mi do glowy robic afery z tego powodu, a nawet jestem szczesliwa, że sprawdzają, bo następnym razem wraz ze mną może wsiąśc z dzieckiem w chuście bojowniczka o wolność waszą i naszą i nitrogliceryną w butelce.

Natomiast Pan szanowny zamiast to zrozumieć, pisze list za listem i domaga się specjalnego traktowania. O co biega? O ten artykuł:

wyborcza.pl/1,82709,8436335,Dlaczego_kaza_mi_zdejmowac_turban.html
Obserwuj wątek
    • fogito Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 20:24
      Też mnie wkurzają te jego listy i upór maniaka. Nie widzę powodu do specjalnego traktowania kogokolwiek. Skoro chodzi o bezpieczeństwo to nie powinno być wyjątków.
      • gazeta_mi_placi Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 20:30
        Ciekawe czy faktycznie w Stanach jak pisze go nie sprawdzają,jakoś niedowierzam ...
        • fogito Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 20:33
          też nie wierzę, ale tacy z chustami na twarzy i turbanami zabierani są na rewizje osobiste poza zasięgiem wzroku innych pasażerów, więc trudno stwierdzić jak ich sprawdzają.
          • ciocia_ala Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 21:11
            Otoz to, zabieraja na rewizje osobista. Zdaje sie, ze chodzi o to, ze oni publicznie glowy pokazywac nie moga. To niech deliwenta rozbieraja na rewizji. Pamietam jak babeczkom z zaslonietymi twarzami kazali isc na bok, gdzie celniczka je sprawdzala. Chodzilo o to, czy sa to na pewno osoby zgodne z paszportami. A one rowniez publicznie twrzy pokazac nie moga.
      • miaowi Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 20:33
        A mnie znowu wstyd za POlaków. Bo facet nigdzie indziej nie miał problemów z powodu turbana, tylko u nas.

        A wystarczy odrobina empatii - gdyby tobie, drogi Polaku, ktoś kazał ściągnąć gacie i pokazać gołe poslady? Otóż dla Sikha to mniej więcej to samo, też jest mu wstyd.

        matce Polce nie jest wstyd wymotać dziecko z chusty, choć przyznaję, to kłopotliwe.
        • fogito Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 20:40
          przesada z tym wstydem i nie wierzę zupełnie w to, ze nigdzie nie miał problemów. Nie cierpię fundamentalistów religijnych.
        • sueellen Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 20:41
          Czytaj dokladnie, prosze:

          Jeśli wychodzi pan z domu, do pracy, do sklepu, to musi pan mieć turban...

          - Nie muszę. Ja chcę. Choć bywa, że go nie noszę, np. podczas uprawiania sportów.

          Zabrali pana do osobnego pokoju?

          - Tak. Tam jest specjalne pomieszczenie do kontroli osobistej.

          czyli nic publicznie.

          > A wystarczy odrobina empatii

          A ja tam się bardzo cieszę, że żadnej empatii i ulgowego traktowania nie mam (z resztą nie tylko w Polsce, ale i na innych lotniskach), ba, byłabym mocno niezadowolona, że mnie traktuja poblazliwie i przepuszczają od tak a innych sprawdzają dokladnie. Jedyne ulatwienie z jakim się spotykam (zwłaszcza na lotnisku w Balicach) to odprawa poza kolejnością.
          • fogito Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 20:44
            no własnie - jakoś do uprawiania sportów turban zdejmuje i wstydu nie ma. A na lotnisku to niby jest podczas kontroli osobistej. Facet rozdmuchuje sprawę, bo nie chce mu się poddawać kontroli. Nie miałabym litości dla gościa. Sama przeszłam wiele kontroli na lotniskach latając przez Atlantyk z dzieckiem i przeżyłam wiele akcji. Ale wiem, że nie ma się co kłócić, bo to dla naszego wspólnego dobra.
            • miaowi Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 20:48
              A ja uważam, że spokojnie można było gościa sprawdzić bez zdejmowania mu tego nakrycia głowy. Po pierwsze- bramka nie piszczała jak przechodził. Po drugie - ten turban można dokładnie obmacać i zobaczyć, że nic tam się nie kryje.
              • sueellen Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 20:51
                Mnie też bramka nie piszczy, a chustę prawie zawsze każą rozwiązywać bez wzgledu na port loniczy.
              • asia_i_p Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 07:43
                Plastikowe noże do kartonu, główna broń z 11 września, też pewnie nie piszczały. Miękkiego woreczka z cieczą nie wymacasz.

                Jak dla mnie facet ma tezę - chce być prześladowany z przyczyn religijnych - i tak sobie ustawia świat, żeby był prześladowany. A rzeczą dyrekcji lotniska jest nie wymiękać przed każdym listem "o rany, prześladują mnie religijnie" tylko dbać o bezpieczeństwo pasażerów.
                • hanalui Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 10:14
                  asia_i_p napisała:
                  > . Miękkiego woreczka z cieczą nie wymacasz.

                  Nie trzeba zadnego woreczka, ja mialam butelke jogurtu pitnego bodajze Bakus czy jak mu tam - takie chyba pol litrowe nieprzezroczyste butelki, zostawionego z premedytacja w bagazu podrecznym, bo dziec nie wypil wczesniej, a czasem mu sie odwiduje i bylby problem z nabyciem jogurtu w samolocie czy na lotnisku.
                  Liczylam sie z tym ze kaza mi wyrzucic i bylam niezmiernie zdziwiona ze nikt nawet nie kazal bagazu otworzyc i pokazac co to, ewentualnie sprobowac, choc chlopakowi za mna butelke wypatrzono.
            • pitahaya1 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 21:55
              Tu nie chodzi i sam turban. Sikh, nie "sikhu", nie może publicznie pokazywać włosów!! Dlatego, pomijając Gurdwarę i inne, ważne dla nich miejsca, zdarzało mi się widywać ich w siatce, czy też czymś w rodzaju materiałowej osłonki na włosach. Z gołą głową nigdy. Ale może też dzięki tym osłonom właśnie ich rozpoznawałamsmile
              To chyba kwestia głębokiego utożsamiania się z wiarą. Pytałam też ludzi, czy nie robią odstępstw. Zdarza się, że robiąsmile

              Na innych lotniskach, a stali za mną i przede mną, nie widziałam, by byli w jakiś inny sposób odprawiani.

              Tak samo, jak nie są inaczej odprawiane muzułmankismile

              Wyobraźcie sobie, że one twarzy nie pokazują a granicę przekraczają. Obok stoi mężczyzna i podaje dokumenty, odpowiada na pytania. Równie dobrze mógłby ciotkę przemycić za granicę.
              • d.o.s.i.a Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 11:24
                > Tu nie chodzi i sam turban. Sikh, nie "sikhu", nie może publicznie pokazywać wł
                > osów!!

                Glupoty opowiadasz. Skoro moze publicznie pokazywac wlosy jak uprawia sport, o czym sam pisze, to tym bardziej moze zdjac turban w pomieszczeniu strazy granicznej! NIkt mu nie kaze rozkutywac sie przy ludziach.
                • pitahaya1 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:21
                  Czytaj ze zrozumieniem:

                  Pytałam też ludzi, czy nie robią odstępstw. Zdarza się, że robią.
              • d.o.s.i.a Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 11:26
                > Tak samo, jak nie są inaczej odprawiane muzułmankismile
                > Wyobraźcie sobie, że one twarzy nie pokazują a granicę przekraczają.

                Co za bzdura.
                • pitahaya1 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:14
                  Przeczytaj dokładnie moje słowa. Co innego tradycje związane z religią. Informacje na temat zwyczajów i wymogów mam nie od bazarowej ciotki a bezpośrednio od Sikhów.
                  Ale tradycje swoje a życie swoje. Przecież wyraźnie napisałam, że niektórzy ludzie nie szanują zwyczaju.

                  A co do muzułmanek, stałam za nimi w kolejce do odprawy. Kobiety miały zakryte całkowicie twarze. Mało tego, były swego czasu na ten temat dyskusje.

                  Ale, co pewnie też skwitujesz słowami "bzdura", niektóre kobiety nie miały paszportówsmile) Odprawiane były na podstawie kserokopii jakiegoś dokumentu. Odprawa trwała wieki, przez co białoskórzy (czyli m.in. Amerykanie, Brytyjczycy) wzywali przełożonych.
                  • d.o.s.i.a Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:29
                    > Ale tradycje swoje a życie swoje. Przecież wyraźnie napisałam, że niektórzy lud
                    > zie nie szanują zwyczaju.

                    Ale my tu mowimy o tym gosciu, ktory robi afere, chociaz nic nie stoi na przeszkodzie, zeby ten turban w odosobnionym pokoju zdjal. Ty piszesz, ze Shikh nie moze pokazywac wlosow, a ja Ci mowie, ze ten koles turban zaklada "bo chce" i np. do sportu mu sie nie chce.

                    > Ale, co pewnie też skwitujesz słowami "bzdura", niektóre kobiety nie miały pasz
                    > portówsmile) Odprawiane były na podstawie kserokopii jakiegoś dokumentu. Odprawa t
                    > rwała wieki, przez co białoskórzy (czyli m.in. Amerykanie, Brytyjczycy) wzywali
                    > przełożonych.

                    Nie wierze w to co mowisz. Raz zdazylo mi sie leciec wewnetrznie po Stanach na polskie prawo jazdy (!) bo paszportmi ukradli i przetrzepali mnie tak, ze do tej pory pamietam. Nie wyobrazam sobie, zeby przepuscili przez odprawe muzulmanke z zakryta twarza i bez dokumentow. Opowiadasz bajki.
                    • pitahaya1 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:43
                      Jeśli chodzi o Sikhów, odniosłam się do samego noszenia turbanów, nie konkretnie do danej osoby. Widocznie ma takie podejście do swojej wiary jak spora część Polakówsmile

                      A co do muzułmanek, wierzyć mi nie musisz a ja nie mam zamiaru Cię przekonywać.
                      Ja tam po prostu byłam, podróżowałam, byłam kilkakrotnie odprawiana na tamtejszych lotniskach, widziałam takie sytuacje.
                      To, ze nie wyobrażamy sobie pewnych rzeczy nie oznaczają automatycznie, że takie sytuacje nie mają miejsca.
                      A negowanie sytuacji, których nie było się świadkiem jest...sama sobie odpowiedz.

                      Jeszcze raz powtarzam, że odprawa tych kobiet to nie wymyślona historyjka z gatunku Urban legend, tylko zaistniała sytuacja. A powód jest prosty (pytałam), niektóre kobiety nie posiadają żadnych dokumentów tożsamości, podkreślam żadnych, nie potrafią się podpisać. W pewnych regionach są odprawiane na podstawie takich "dokumentów".
                      Byłam, widziałam. W Azji było to akceptowane ale odprawa zajmowała mnóstwo czasu, o czym wcześniej wspomniałam. Być może, gdyby te same kobiety chciały wyjechać do Stanów, nie byłoby to takie proste, żeby nie powiedzieć, niemożliwe.
                      • d.o.s.i.a Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:50
                        > Jeszcze raz powtarzam, że odprawa tych kobiet to nie wymyślona historyjka z gat
                        > unku Urban legend, tylko zaistniała sytuacja. A powód jest prosty (pytałam), ni
                        > ektóre kobiety nie posiadają żadnych dokumentów tożsamości, podkreślam żadny
                        > ch
                        , nie potrafią się podpisać. W pewnych regionach są odprawiane na podstaw
                        > ie takich "dokumentów".

                        Ale mnie nie interesuja procedury bezpieczenstwa w krajach Burkina Faso albo Islamabadzie. Jak oni sobie tam lataja i na podstawie jakich dokumentow mnie nie interesuje. Jesli w takich krajach kobieta lata jako bagaz podreczny, to tez nie jest moje zmartwienie. Mnie interesuja procedury obowiazujace na lotniskach cywilizowanego swiata. W takich krajach kobieta z zaslonieta twarza nie przejdzie przez kontrole bezpieczenstwa, a tym bardziej osoba bez dokumentu tozsamosci.
                        Wiec nie pisz o takich sytuacjach jako o normalnej procedurze.
                        • pitahaya1 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 14:06
                          Przecież napisałam:
                          "Być może, gdyby te same kobiety chciały wyjechać do Stanów, nie byłoby to takie proste, żeby nie powiedzieć, niemożliwe."

                          Wrzuć na luzsmile Nie szkoda dnia na wychwytywanie każdej litery?
                          • d.o.s.i.a Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 14:28
                            Dyskutowac trzeba umiec. Rzucilas argumentem o muzulmankach w kontekscie procedur bezpieczenstwa stosowanych na polskim lotnisku, sugerujac, ze to normalka, ze muzulmanki moga nie odslaniac twarzy, albo w ogole jezdzic bez dokumentu tozsamosci. Jak dobrze wiesz, mowienie czegos takiego jest totalnym naduzyciem i w ogole nie pasuje do sytuacji z panem w turbanie. Po co wiec uzywasz takich argumentow?
                            • pitahaya1 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 20:34
                              Ok. Nauczyłaś mnie, że jeśli przyjdzie mi ochota odpisać na jakiś Twój post, dwa razy się zastanowię.
                              Dopuściłam się nadużycia, posypuję głowę popiołem, nie umiem dyskutować więc kończę tę wymianę zdań.
                • aga_rn Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 16:31
                  d.o.s.i.a napisała:

                  > > Tak samo, jak nie są inaczej odprawiane muzułmankismile
                  > > Wyobraźcie sobie, że one twarzy nie pokazują a granicę przekraczają.
                  >
                  > Co za bzdura.
                  >

                  A jednak tak sie zdarza:

                  edmonton.ctv.ca/servlet/an/local/CTVNews/20100802/veil-flight-investigation-100802/20100802/?hub=EdmontonHome

                  www.torontosun.com/news/canada/2010/08/02/14901016.html
                  • d.o.s.i.a Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 17:21
                    Nawet jesli sie cos takiego zdarzylo to:

                    "A controversial YouTube video has prompted the government to examine whether airlines are applying security measures that require staff to see passengers' faces before boarding. "

                    Nie jest to wiec, jak zdaje sie sugerowac papalaya, standarowa praktyka i "normalka".
            • tully.makker Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 14:05
              > no własnie - jakoś do uprawiania sportów turban zdejmuje i wstydu nie ma. A na
              > lotnisku to niby jest podczas kontroli osobistej.

              ja tez nie chcialabym, zeby na lotnisku kazali mi sie rozebrac do stroju, jaki nosze do uprawiania sportu.
    • nangaparbat3 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 20:57
      Jak możesz porównywac matkę z dzieckiem z mężczyzną?
      • bi_scotti Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 21:28
        Po pierwsze uwazam, ze facet przesadza - korona z glowy mu nie spadla (pun definitely intended wink ), nawet jezeli byl to pierwszy raz, to dorosly mezczyzna latajacy po swiecie mogl sie spodziewac, ze przy obecnych nastrojach i restrykcjach ow "pierwszy raz" kiedys nastapi. Po drugie jednak uwazam, ze te wszystkie zabawy z security i sprawdzaniem wszystkich i wszystkiego to wielki pic na wode fotomontaz zapobiegajacy faktycznym zamachom w stopniu bliskim zeru (przyklad chocby z tym oszolomem, ktory mial ladunek wybuchowy w spodniach w miniony Christmas). Nakaz sciagania butow niemowletom (bo i takie kwiatki obserwowalam u poludniowych sasiadow), rewizja osobista wszystkich z popularnymi nazwiskami (to jest w obecnych czasach czysty kanal nazywac sie np. James Smith czy Mary Brown) nie jest tak naprawde niczym uzasadniona procz jakiejs opetanej paniki usankcjonowanej biblio przepisow wprowadzonych na predce, spisanych na kolanie i bez zadnych konsultacji z faktycznymi profesjonalistami od sprawdzania podejrzanych pasazerow (najlepsze doswiadczenia w tej kwestii maja Izraelici i opiera sie one glownie na psychologicznym podejsciu do potencjalnego zamachowca a nie na tym czy ma na sobie turban, pas slucki czy kalosze za 400 zl).
        Dlatego o ile fakt, ze facet musial sciagnac turban uwazam, ze on sam winien wziac na spokoj i zachowac stoicyzm, o tyle praktyki doczepiania sie do ludzi w kapeluszach, dziwnych butach, z dziecmi w chustach lub nosidelkach czy tez staruszkow na wozkach (!) wcale nie daja mnie, pasazerce, zadnego zwiekszonego poczucia bezpieczenstwa a wrecz przeciwnie, budza podejrzenia, ze cos "oczywistego" zastaje przeoczone gdy lotniskowe security dostaje drgawek z powodu starszego pana w turbanie.
        • d.o.s.i.a Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 11:30
          > , o tyle praktyki doczepiania sie do ludzi w k
          > apeluszach, dziwnych butach, z dziecmi w chustach lub nosidelkach czy tez staru
          > szkow na wozkach (!) wcale nie daja mnie, pasazerce, zadnego zwiekszonego poczu
          > cia bezpieczenstwa


          A mnie daja. Bo jestem sobie w stanie wyobrazic, ze terrorysta moze przebrac sie za takiego sikha, nieporadnego dziadka z laska, albo wrzucic dziecku do wozka pare lasek dynamitu i tyle. Niesprawdzanie takich rzeczy przez straz graniczna bylby szczytem glupoty.

          Przypominam, ze tacy imami tez chodza w turbanach na glowie. Wyobrazasz sobie muzulmanina w turbanie i kiecce, ktory BEZ KONTROLI bezpieczenstwa wchodzi do samolotu??
    • hanalui Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 21:16
      A ja temu panu wierze, warszawka i okecie to jakis kosmos, przypomina bardziej bardziej kolonie karna lub totalitarny oboz koncentracyjny niz lotnisko w cywilizowanym panstwie UE. Nie dosc ze miedzy ludem cywilnym uzbrojonym w bagaze przechadzaja sie wojskowo-moro odziani goryle uzbrojoni po zeby wlacznie z karabinami przewieszonymi przez pol i w kamizelkach kuloodpornych z uroczym napisem "straz graniczna" to pasazerowie wlacznie z niemowletami so obszukiwani i obmacywani, nie wspomne o nieszczesnym ustawieniu bramek ktore dzwonia nawet przy metalowej plombie w zebach wiec jednym slowem wyja caly czas.
      Mnie np moro odziana pani nie tylko obmacala od stop do glow, ale jeszcze szukala zapalnikow bomby w upietych cos ala kok wlosach. Duoz widzialam ale we wlosach nigdzie na swiecie mi nikt jeszcze nie grzebal big_grin. To zaiste komedia. Krakow ma sie juz duzo lepiej, goryli i karabinow brak, tak czesto nie macaja smile
      • sueellen Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 21:36
        pewnie, ze w balicach sa panowie w moro. ladowalam tam z dzieckiem, wozkiem, fotelikiem, torba podreczna i wielka waliza. Zastanawiam sie wlsnie jak sie z tym zabrac, kiedy juz wszystkie klamoty zdjelam z tasmy, gdy podszedl pan w moro z psem i mi pomogl dostac sie na hale glowną. Pozdro dla pana z psem smile
        • hanalui Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 22:16
          sueellen napisała:

          > pewnie, ze w balicach sa panowie w moro.

          Ano wiem ze sa tylko ze nie z karabinami przewieszonymi przez pol i palcami na cynglu gotowym do odpalenia. Wierz mi...oni by ci z niczym nie pomogli, bo zbyt byli zajecie wygladaniem potenncjalnych terrorystow
        • myelegans Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 30.09.10, 04:31
          sueellen napisała:

          podszedl pan w moro z
          > psem i mi pomogl dostac sie na hale glowną. Pozdro dla pana z psem smile

          Kurna gdzie byl ten pan z psem, kiedy ja ladowalam sama, z dzieckiem, wozkiem, walizkami i nie bylo NIKOGO do pomocy, chcialam kurna zaplacic tak jak w Chicago, gdzie dalam panu wozek z walizkami i ten mi je kolejka przewiozl na inny terminal za 5 dolcow. W Balicach, kazdy sobie rzepke skrobie, przepychalam wozek kilka metrow, wracalam po wozek z dzieckiem, dobijalam do walizek, przepychalam walizki, wracalam po dziecko i taka sztafeta do hali glownej.
      • fogito Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 21:38
        A ja wolę jak jednak macają tongue_out
        • miaowi Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 21:42
          Ja wolę jak nie macają. Ale jak wracałam z dzieckiem wlasnie na balice, to nikt takich jaj nie robił.
          • fogito Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 21:58
            bo Krakusom to się nic robić nie chce smile Jak to mówi moja ciocia przeflancowana na Galicję tongue_out
          • asqe Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 10:30
            Ja lecialam z paru lotnisk w Londynie i wlasnie z Balic i zdecydowanie kontrola po stronie polskiej jest ostrzejsza. Pamietam jak mialam noge w szynie i w Londynie nikt sie tym nie przejal a w Krakowie wezwali specjalnego pana z psem, zeby mi ja pies obwachalsmile W sumie zaproponowalam, ze moge zdjac ( to byla taka sciagana szyna 'powietrzna'), bo sie panicznie boje psow, ale stwierdzili, ze nie ma takiej potrzby, bo pies zalatwi sprawe. Jakos to przezylam smile
            • myelegans Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 30.09.10, 04:35
              asqe napisała:

              > Ja lecialam z paru lotnisk w Londynie i wlasnie z Balic i zdecydowanie kontrola
              > po stronie polskiej jest ostrzejsza.

              hehehe, przejedz sie za ocean to porownasz kontrole. 7-miesieczniaka i mnie wzieli na osobista, dziecko sie darlo bo bylo glodne i za przeproszeniem obsrane. Lojalnie uprzedzalam pania, ale i tak lape wsadzila w pieluche, w wyjela obfajdana. Kontrola szybko sie zakonczyla, pani z obrzydzeniem zdjela rekawiczki. Ja mialam 15 minut na przewiniecie, przejsciie przez bramki i wejscie na poklad, po 14 godzinach podrozy, malo brakowalo a zaczelabym kasac.
      • burza4 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 11:17
        hanalui napisała:

        > A ja temu panu wierze, warszawka i okecie to jakis kosmos, przypomina bardziej
        > bardziej kolonie karna lub totalitarny oboz koncentracyjny niz lotnisko w cywi
        > lizowanym panstwie UE. Nie dosc ze miedzy ludem cywilnym uzbrojonym w bagaze pr
        > zechadzaja sie wojskowo-moro odziani goryle uzbrojoni po zeby wlacznie z karab
        > inami przewieszonymi przez pol i w kamizelkach kuloodpornych z uroczym napisem
        > "straz graniczna"

        OOOO, a ja takich panów z karabinami widywałam też w paru innych krajach UE - ostatnio w Monachium bodajże. Więc może skończmy z tymi polskimi kompleksami i wyciąganiem pseudoargumentów o "cywilizacji"?
        • glasscraft Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 13:15
          Ja rowniez takich panow widuje (u mnie odziani na czarno) co trzy tygodnie jak latam ze Stansted do Glasgow.
    • anorektycznazdzira Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 21:58
      Czytałam i mam pogląd m/w taki, że jak mi się nie podobają zasady panujące na posterunkach granicznych jakiegoś kraju, to nie jeżdżę do tego kraju, a nie ich pouczam, jakie mają mieć zasady i czego bym sobie życzyła. To tak w kwestii grzeczności.
      • miaowi Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 22:02
        Ale gdyby to jechał jakiś biznesmen chcący u nas w kraju inwestować (choć diabli wiedzą, czemu miałby tego chcieć), to jednak my mamy w plecy smile
        • gazeta_mi_placi Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 28.09.10, 22:11
          Za granicą też by przy swoim podejściu nie pohandlował (chyba że przemieszczałby się pociągiem lub innym środkiem lokomocji),teraz wszędzie sprawdzają na lotniskach...
          • kocianna Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 07:15
            Hehe, w Rosji sprawdzają nie tylko na lotniskach, ale i na dworcach i w metrze, i w kinie, i podczas imprez masowych. Ba, nawet do kościoła na mszę wielkanocną przechodzi się przez wykrywacz metalu obsługiwany przez OMONowca. Regularnie mam przegrzebywaną torebkę, regularnie przechodzę przez bramki, gdybym miała mniej słowiański wygląd, to miałabym też co kilka godzin (nie przesadzam) sprawdzane dokumenty. Na lotnisku przez skaner ciała przechodzą wszyscy.
            Nie widziałam nikogo, kto by się burzył z tego powodu.
            Nawet jeśli poczucie bezpieczeństwa, które to daje, jest złudne, to ja bez widocznych wzmożonych kontroli do metra bym więcej nie wsiadła po marcowych zamachach.
            • anorektycznazdzira Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 21:02
              Otóż to. Chcesz zobaczyć Dziadka Włodzimierza- bramki, chcesz to samolotu- skanery i zdejmujemy buciki. Nikt się nie żali ze mu zimno w stópki albo że mu walą skarpetki, wszyscy się cieszą, że jakiś oszołom nie upcha kawałka C4 w Reebokach.
    • lineczkaa Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 10:41
      Po przeczytaniu, odniosłam wrażenie, że chodzi mu raczej o sposób załatwienia sprawy. Że zamiast przejść proceduralnie przez lotniskowe możliwości kontroli od razu każą mu zdjąć turban.
      • franczii Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 10:49
        Tym bardziej, ze niestety obsluga polskich lotnisk do milych nie nalezy, ze smutkiem to stwierdzam bo poczuwam sie mimo wszystko do swiecenia oczami przed moimi obcokrajowymi przyjaciolmi
        I tez sie zgadzam, ze w Polsce kontroluja ostrzej niz w wielu innych krajach.
        • gazeta_mi_placi Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 11:03
          Zależy w jakich krajach.
          W Polsce (o ile nie "zapiszczałam" na bramce) nie musiałam na przykład ściągać butów.Na dwóch innych lotniskach za granicą każdy musiał ściągać buty PRZED przejściem przez bramkę (czyli niezależnie od tego czy by "zapiszczał" czy nie).
          Byłam zdziwiona,celowo ubrałam bezproblemowe buty (nie na obcasie,baletki) - w Polsce przeszłam bez problemu i zdejmowania, w innym kraju na dwóch lotniskach jak każdy inny (czy miał kozaki do kolan czy jak ja baletki) musiałam ściągać.
          • cherry.coke Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 11:19
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Zależy w jakich krajach.
            > W Polsce (o ile nie "zapiszczałam" na bramce) nie musiałam na przykład ściągać
            > butów.Na dwóch innych lotniskach za granicą każdy musiał ściągać buty PRZED prz
            > ejściem przez bramkę (czyli niezależnie od tego czy by "zapiszczał" czy nie).
            > Byłam zdziwiona,celowo ubrałam bezproblemowe buty (nie na obcasie,baletki) - w
            > Polsce przeszłam bez problemu i zdejmowania, w innym kraju na dwóch lotniskach
            > jak każdy inny (czy miał kozaki do kolan czy jak ja baletki) musiałam ściągać.

            Zalezy. Na Okeciu czasem trzeba zdejmowac buty z automatu. Nie wiem, czemu raz jest tak, a raz inaczej.
          • franczii Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 11:26
            A ja w Warszawie i w Katowicach sciagam buty (nawet sandalki na paskach!) przed przejsciem przez bramke, mam wybebeszone kieszonki obcislych dzinsow, w ktorych pani wyczuje zlozony banknotbig_grin
            Mam rozbebeszona torbe z rzeczami dla dzieci, wybebeszony wozek, wybebeszone jedzenie dzieciowe, picie wyrzucone , starte jabluszko w sloiczku wyrzucone a dziecko plata sie gddzies i probuje wsadzic raczke w rolki podczas gdy ja z mlodszym na reku probuje caly ten rozpieprzony majdan pozbierac i sie doprowadzic do porzadku. A nade mna stoi 5 osob obslugi z zalozonymi rekami i sie nieciepliwi suspicious
            • gazeta_mi_placi Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 11:48
              Na Balicach (przynajmniej za mojej tam kadencji) jak nie zapiszczysz nie ściągasz butów.

              >> Mam rozbebeszona torbe z rzeczami dla dzieci.

              Płyny i inne podejrzane elementy dajesz przed bramkami do foliowej przezroczystej koszulki i po bramkach z powrotem do podręcznego,inaczej będziesz miała "wybebeszone" uncertain
              • franczii Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:07
                Tak, tylko na Balicach nie kazali sciagac butow i wystarczylo lyknac z butli dzieciowej, Puscili mi tez jogurt i deserek dla malego.
                Niestety osstatnio nie latam z Balic, nie pasuje.
                A plyny wiem jak przewozic i tylko do 100ml. Z tym ze do dzieciowego jedzenia na innych lotniskach jak zapakowane fabrycznie nikt sie nie czepial, jedynie w Pl robili waty w dodatku z przemilym komentarzem, ze dziecko juz niemalutkie to sie moze zapchac princessa.
                • lili-2008 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:16
                  To trzeba było powiedzieć, że doskonale znasz swoje prawa i wiesz, że możesz jedzenie dla dziecka przewozić.
                  Przed ostatnim lotem poczytałam sobie o obowiązkach i prawach pasażera.
              • lili-2008 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:13
                A wiesz co? Zanim wylecieliśmy ostatnio z Polski i miałam w podręcznym płyny itp. zapytałam się o torebkę foliową, ale powiedziano mi, że nie jest już wymagana.
                • gazeta_mi_placi Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:31
                  Jest (albo zależne od lotniska),nie dalej niż dwa tygodnie temu musiałam kosmetyki przełożyć do przezroczystej torebki (bagaż podręczny "piszczał"),więc drugi raz bagaż podręczny i kosmetyki w folii osobno było przepuszczane przez tą całą maszynerię.
                  Na Balicach też są w koszach takie przezroczyste torebki więc widać dalej wymagane.
                  • lili-2008 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:36
                    Trochę dziwne. Zasady różne na różnych lotniskach. Niech Ci będzie - u Ciebie jest wymagane, u mnie nie.
                • franczii Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 14:02
                  Z plynami to generalnie zasada na wiekszosci znanych mi lotnisk w dalszym ciagu jest taka, ze wszystko co ma plynna lub zelowa konsystencje musi byc przewozone w tych przezroczystych zamykanych torebkach a opakowanie poszczegolnych produktow nie moze przekraczac 100ml. Ale wszystko zalezy od obslugi danego lotniska czasem wywala tubke kremu bo ma 125 ml a czasem nie zwroca uwagi na to. Rozne mialam doswiadczenia.
                  Co do jedzenia dla dzieci to moje juz nie sa papkowe i dlastego mi wyrzucono, jednak nie moga sie zywic barowymi przekaskami. I tu jest rozsadek i dobra wola obslugi lub tez slepe trzymanie sie zasad. I wlasnie mnie zalezli za skore najbardziej w Polsce a najbardziej w katowicach, zreszta nie tylko tym.
            • lili-2008 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:12
              W tym miesiącu byliśmy na urlopie za granicą i lecieliśmy oczywiście z Okęcia. W podręcznym miałam: pastę do zębów, kosmetyczkę z tuszem, fluidem, płyn do szkieł kontaktowych, krem do twarzy. Musiałam je spakować, bo nie dość, że mieliśmy przesiadkę i koczowanie kilkugodzinne w Mediolanie to obawiałam się, że podczas przerzucania bagaży do następnego samolotu zgubią nam bagaż rejestrowany.
              Na Okęciu nikogo nie obeszły moje tubki, płyny itp. W Mediolanie i Barcelonie też niewink
              Nigdzie nie zdejmowałam butów, jedynie w Barcelonie, wracając do Polski zostałam zmacana, bo coś tam zapiszczało.
              A straż graniczną z karabinami widziałam również na innych europejskich lotniskach.
    • agata_abbott Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:03
      Nie rozumiem. Zdjął przed dziennikarzem, więc w czym problem, żeby zdjął na lotnisku? Myślałam, że ma jakiś głębszy problem z pokazywaniem głowy (problem w stylu pokazywania włosów przez niektóre muzułmańskie kobiety), ale widać, że nie.

      Wg mnie na lotniskach powinny być pomieszczenia, do których zapraszane byłyby osoby mające problem z publicznym zdejmowaniem niektórych części ubioru. Bo rozumiem, że wspomniana już kobieta muzułmańska może mieć problem ze zdjęciem chusty z głowy, i że może być to dla niej dyskomfort podobny do publicznego zdejmowania stanika na przykład. Tak więc zarówno ludzie z chustami powinni zrozumieć kwestie bezpieczeństwa i dać się przeszukać, jak i celnicy - umożliwić rewizję w dogodnych warunkach.

      Swoją drogą - mimo wszystko na lotniskach różnie traktuje się przybyszy z różnych części świata i o różnym kolorze skóry. Ja np. ostatnio leciałam do Pekinu z przesiadką w Helsinkach. Podróż "do" była super - na wszystkich lotniskach sprawdzenie bagażu podręcznego polegało na jego prześwietleniu i w zasadzie nikt się niczego nie czepiał i o nic nie pytał. Również w Chinach. Z kolei w drodze powrotnej pasażerowie lotu z Pekinu (głównie Chińczycy) byli w Helsinkach sprawdzani baaaardzo skrupulatnie - mój plecak prześwietlany był 3 razy, później przeszukiwany ręcznie przez celnika, z każdego płynu w kosmetyczce musiałam się tłumaczyć, pastę do zębów kazali mi w ogóle wyrzucić (a wcześniej odbyła ze mną już 3 loty!). A to i tak bylo nic, bo Chińczycy, którym zapiszczały bramki, byli przez celników obmacywani (a nie sprawdzani takim ręcznym wykrywaczem metali). A każdemu Chińczykowi taka bramka piszczała. W każdym razie - niektórych takie nieufne traktowanie może bardzo irytować, stąd też pewnie reakcja tego pana.
      • pitahaya1 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:20
        Ja leciałam przez Amsterdam. Do momentu wyjścia na płytę w Pekinie czułam się jak w cywilizowanym świecie. W Pekinie szok, trzepanie bagaży, zaglądanie do torebek w każdym momencie (mam na myśli atrakcje turystyczne). Z powrotem podobnie, cywilizację poczułam dopiero w samolocie.
        • agata_abbott Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:24
          A ja Pekin wspominam super. Myślałam, że powita mnie tam pułk wojska, który będzie wymagał ode mnie rozebrania się do skarpetek, a tutaj nic, przeszłam sobie z pleczaczkiem na ramieniu, z butami na nogach, nawet szalika z szyi nie kazali mi zdjąćwink
          • agata_abbott Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:28
            A co do torebek w samym mieście - nigdzie nie musiałam nic pokazywać, a że wszędzie rentgeny bagażu - so whatsmile

            W ogóle to pierwszego dnia w Pekinie zapomniałam, że w torebce mam scyzoryk, a tutaj w metrze bagaże sprawdzają. Ale nikt się do tego scyzoryka nie przyczepił (chociaż następnym razem zostawiłam go już w pokoju), ani w metrze, ani w Zakazanym Mieście.
            • pitahaya1 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:47
              A podróżowałaś po Chinach pociągiem? Miałaś wewnętrzne odprawy z trzepaniem bagażu?

              Po samych miastach poruszałam się bezproblemowo. Dopiero, gdy wchodziliśmy do miejsc turystycznych. I to też nie zawsze, czasem rentgen wystarczył. Choć nie raz musiałam udowodnić, że krem do ust faktycznie jest krememsmile

              Wchodziłaś do mauzoleum Mao? Tam dopiero jest kontrolasmile)
              • agata_abbott Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 14:20
                Nie, nie podróżowałam ani pociągiem, ani nie wchodziłam do mauzoleum (chciałam, ale odstraszały mnie godziny otwarcia i ogromne kolejki - z resztą, kto tam może być pewny, że to jest Maosmile). Ale w pozostałych atrakcjach turystycznych w Pekinie był spokój. Negatywnie zaskoczyli mnie dopiero w opisywanych wcześniej Helsinkachwink
                • pitahaya1 Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 20:42
                  My mieliśmy hotel przy samym placu, więc do mauzoleum łaziliśmy aż się dostaliśmy. Zwykłą ciekawość, drugi raz nie pojadę. A wnętrze, jak to w opowieściach. Mnóstwo obostrzeń, żadnych rozmów, odwracania głowy, po cichu do przodu bez rozglądania się na boki. Byłam, zobaczyłam, tylesmile

                  A w pociągach o tyle jest śmiesznie, że oprócz odprawy jak na lotnisku, w odróżnieniu do wspomnianej, w bagażu głównym nie możesz mieć niczego powyżej 100mlsmile Czyli wszystkie dezodoranty, szampony i napoje taszczyliśmy w podręcznym. Bagaże główne zobaczyliśmy trzy dni późniejsmile
      • d.o.s.i.a Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:35
        > ż 3 loty!). A to i tak bylo nic, bo Chińczycy, którym zapiszczały bramki, byli
        > przez celników obmacywani (a nie sprawdzani takim ręcznym wykrywaczem metali).

        Zdarza mi sie to regularnie i zawsze na lotnisku widze, ze kazda osoba, ktorej bramka zapiszczala jest obmacywana. Dodatkowo ze wzgledow bezpieczenstwa losowo obmacuje sie osoby, ktore nie zapiszczaly. Do glowy by mi nie przyszlo burzyc sie z tego powodu, albo uwazac to za cos szczegolnego. Chodzi o ukrycie przedmiotow w zakamarkach ubrania, wiec reczny wykrywacz metali w ogole sie do tego nie nadaje. Ja w ogole nie widuje czegos takiego jak reczny wykrywacz metali na lotniskach - glownie jest to obmacywanie.
        • agata_abbott Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:49
          Pytanie tylko dlaczego macanie widziałam tylko tam?
          Nie, mnie macanie absolutnie nie burzy, całe te lotniskowe zawirowania znoszę ze stoickim spokojemwink
          • d.o.s.i.a Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 12:53
            > Pytanie tylko dlaczego macanie widziałam tylko tam?

            Moze po prostu nie zwracasz na to uwagi. Obmacywanie zdarza sie na wszystkich lotniskach, ktore ja znam.
            • agata_abbott Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 14:23
              Możliwewink
              Ale tam wszystko trwało maksymalnie długo, czepiali się, sprawdzali, każdy krem prawie chcieli wąchać (a na przykład w Katowicach na moje pół-żartobliwe pytanie "czy krem jest płynem" pan z obsługi powiedział "krem jest kremowy" - i takie też tam mieli podejście do wszystkiego).
              • d.o.s.i.a Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 14:34
                A mnie wkurza, ze ludzie wdaja sie w takie dyskusje, czy krem jest kremem, czy pasta do zebow jest plynem, czy to czy smo. Jakbym pracowala na lotnisku i kazdy pasazer by takie madrosci i dywagacje uprawial, to bym w koncu jednego zastrzelila chyba. Jaki to jest problem wszystko zapakowac do woreczka foliowego, albo malej kosmetyczki (ja tak robie) i wozic tylko male egzemplarze. Jak czytam o dziewczynie co to ma wszystko wybebeszone na wierzch i strasznie cierpi przy odprawie, to nie wiem czy wspolczuc glupoty, czy niezorganizowania.

                Jak podchodze do odprawy to klade wszystko na pasie, sciagam kurtke, szalik, buty (jak mam klapki to pytam, czy sciagac i nie pluje sie jak trzeba), kosmetyczke/torebke foliowa z kosmetykami, przechodze przez bramke, jak zapika to sie daje obmacac. I wio! Po cholere dywagowac??
                • hanalui Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 16:01
                  d.o.s.i.a napisała:
                  > Jak podchodze do odprawy to klade wszystko na pasie, sciagam kurtke, szalik, bu
                  > ty (jak mam klapki to pytam, czy sciagac i nie pluje sie jak trzeba), kosmetycz
                  > ke/torebke foliowa z kosmetykami, przechodze przez bramke, jak zapika to sie da
                  > je obmacac. I wio! Po cholere dywagowac??

                  A po taka cholere ze na wiekszosci znanych mi lotnisk maja normalnie ustawione bramki i posiadanie stanika, 2 spinek do upiecia koka czy metalowa plomba nie wlacza alarmu. I na zadnym lotnisku procz warszawki nie widzialam by obmacywano male dziec, baby po wlosach (nie jakies turbany, chusty czy co tam jeszcze tylko upiete wlosy)
                  • agata_abbott Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 16:45
                    W Warszawie przeszłam przez bramki z pierścionkiem na palcu i łańcuszkiem na szyi, nie zapikało (na innych lotniskach też nie). Później zaczęłam nawet podejrzewać Narzeczonego, że mi biżuterię z plastiku kupiłsmile)
                    • bi_scotti Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 18:00
                      agata_abbott napisała:

                      > W Warszawie przeszłam przez bramki z pierścionkiem na palcu i łańcuszkiem na sz
                      > yi, nie zapikało (na innych lotniskach też nie). Później zaczęłam nawet podejrz
                      > ewać Narzeczonego, że mi biżuterię z plastiku kupiłsmile)

                      Nie wiem jak w EU i PL ale u nas po 9/11 bylo sporo dziennikarzy, ktorzy urzadzili sobie wrecz rodzaj sportu/rozrywki w zabieraniu na poklady samolotow latajacych po kontynencie co im tylko przyszlo do glowy (wszelkiego typu sztucce, przyrzady do golenia, exactor knives, bizuterie typu szpilki do kapelusza itp. - juz nawet nie pamietam, tyle tego bylo). No i potem raportowali w swoich gazetach/programach o tym jak "nieskuteczne" jest security etc. Wtedy to wlasnie pojawilo sie wiele wypowiedzi specow od security dowodzacych jak bardzo idiotyczne i do niczego nie prowadzace sa te przypadkowe (!!!) sprawdzania pasazerow na lotnisku. Nie o to chodzi zeby KAZDEGO od niemowlecia po 100-letniego starca rozebrac do naga i przeszukac przed wejsciem do samolotu, chodzi o to zeby wiedziec KOGO faktycznie mozna podejrzewac o niecne pomysly i skutecznie taka osobe wyluskac z tlumu. Tak sie wlasnie dzieje w Izraelu, gdzie nikt Sikhowi turbanu zdojmowac nie bedzie kazal ale gdy wszyscy stoja zgodnie w kolejce do odprawy sa BARDZO UWAZNIE obserwowani przez profesjonalnych securities, ktorzy opieraja sie na psychologii ludzkich zachowan a nie na zalozeniu, ze miekki woreczek latwo ukryc pod pacha wink
                      Poza tym tak naprawde najwiekszym zagrozeniem nie sa pasazerowie ale sluzby lotniskowe, ktore zmieniaja sie czesto, wielokrotnie nie sa sprawdzane, sa odwiedzane w pracy przez krewnych i znajomych krolika, w roznych krajach obowiazaja rozne standardy naboru itd. Biorac pod uwage skale przemytu jaka istnieje wlasnie w oparciu o nieuczciwych pracownikow wszelkich sluzb pracujacych na lotniskach swiata, gdyby tylko minimalny procent tych ludzi byl zainteresowany polityka a nie nielegalnym zarobkiem, zamachy bylyby na porzadku dziennym. Wiec nie czarujmy sie - to jest wszystko taka zabawa w ciuciubabke w ciemnym pokoju gdy wlasciwie nikt nawet nie ma zadnej pewnosci, ze jest po co kogo lapac. Ale ludzie lubia sie bac i latwo ich sterroryzowac zapewnieniem (???), ze jak wszyscy zdejma buty i wszystkie kobiety wyjma szpilki z wlosow to samolot bezpiecznie doleci do celu. Wiara gory przenosi wink
                • agata_abbott Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 16:43
                  > Jaki to jest problem wszystko zapakowac do woreczka foliowego, alb
                  > o malej kosmetyczki (ja tak robie) i wozic tylko male egzemplarze.

                  No żaden, jasne. I tak też uczyniłam - wszystko, co mogłoby być uznane za "płynne" włożyłam do przezroczystej kosmetyczki. I miałam małe opakowania. A pytanie było czysto filozoficzne, niestety, mądre plakaty na lotnisku nie precyzują tego typu kwestii. Dla mnie "liquid" to "liquid" i pasta do zębów nijak się w tej kategorii nie zawiera, ale skoro dla niektórych służb lotniskowych pasta do zębów jest "liquid", to niech się nie dziwią, że później ludzie zadają dziwne pytania.

                  A w Helsinkach zabrano mi pastę do zębów, która była wprawdzie w normalnej wielkości tubce, ale wypełnionej w 1/3. Tak więc za cholerę nie mogę pojąć, co im się w tej paście nie podobało.

                  I nie rozumiem trochę Twojego oburzenia...
                  • d.o.s.i.a Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 17:23
                    > A w Helsinkach zabrano mi pastę do zębów, która była wprawdzie w normalnej wiel
                    > kości tubce, ale wypełnionej w 1/3. Tak więc za cholerę nie mogę pojąć, co im s
                    > ię w tej paście nie podobało.

                    Jesli byla do 100ml to nie powinni zabierac. Jesli byla powyzej 100 ml to nawet jesli bylo jej 1/100 to mieli prawo zabrac.
                • franczii Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 29.09.10, 18:45
                  Dosiu, nie zebym cie nie lubila ale dopoki wozisz samolotem tylko kosmetyczke i wlasne cztery litery to nie bedziesz mnie uczyc organizacji.
                  Jasne?
                  • d.o.s.i.a Re: W czym jest lepszy Sikhu od matki z dzieckiem 30.09.10, 01:12
                    No dobrze juz dobrze.
    • katia.seitz Historia z Okęcia 29.09.10, 12:37
      No cóż, na Okęciu spotkałam się z przypadkiem zwykłej bezmyślności. Ostatnio byłam sprawdzana dość skrupulatnie, bo bramka piszczała mimo zdejmowania przeze mnie kolejnych elementów metalowych, tj. kolczyki, okulary i obrączka. Okazało się, że piszczą fiszbiny od stanika - na szczęście nie kazali wyjmować smile
      Ale - w tym czasie mogłam zaobserwować kontrolę człowieka, który był za mną. Facet nie miał jednej nogi i poruszał się o kulach. Gdy dokuśtykał do bramki, celniczka stwierdziła beznamiętnie: odda pan kulę, przepuścimy przez bramkę, a pan przejdzie sam bez kuli (w domyśle - opierając się o stół do kontroli bagażu podręcznego) - da pan radę, prawda?
      Facet się nieco zacukał, powiedział: no, spróbuję... i oddał tę kulę i próbował przekuśtykać łapiąc się stołu. Na szczęście inny celnik podszedł i mu pomógł.
      Względy bezpieczeństwa względami bezpieczeństwa, ale trochę empatii i pomyślunku też by się przydało.
      • trampoinka Re: Historia z Okęcia 30.09.10, 01:17
        Za bardzo się w to wszystko wczułaś i ewidentnie cie to przerosło..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka