Dodaj do ulubionych

I co ja mam zrobić z tą kobietą???

30.11.10, 09:34
mieszkam w małej wsi, gdzie komunikacja miejsca dociera, ale co 2-3 godziny. Większość rodzin ma 2 auta więc nie ma problemu.
Ale: prawie codziennie wracając z pracy zabieram z przystanku sąsiadkę z 4,5-latkiem. Na autobus musieliby czekać jeszcze ok godziny. Przyjeżdżają z Wawy podmiejskim do sąsiedniej wsi, na przesiadkę do naszej "dziury" trzeba czekać. Jest to ok 7 km. Latem chodzą często piechotą, ale teraz... same rozumiecie. Są raczej mało zamożni.
Podwożenie ich nie stanowi dla mnie żadnego problemu, problem w tym, że fotelik samochodowy mojej 2-latki jest za mały dla chłopca. Kilka razy zwracałam kobiecie uwagę, że dziecko jeżdżąc ze mną jest niezabezpieczone, tym bardziej w obecnych warunkach - ślisko jak cholera, z hamowaniem różnie bywa. Kobieta zlewa sprawę, macha ręką i cieszy się, że ich podwoże.
Dziś rano też ich zabrałam, autobus tak się spóźnił, że stali na przystanku już pół godziny, babka się do pracy spieszyła. Wiozłam ich 20 km po drodze - szklance. Dziecko przypięte zwykłym pasem. Mój pogląd na wożenie dzieci w fotelikach jest bardzo radykalny - tzn. żadnych wyjątków.
No i co ja mam z nimi zrobić? Większego fotelika dla córki nie będę kupować, za rok dostanę od koleżanki fotelik po jej dziecku. Jadę ostrożnie, ale przy takiej pogodzie niewiele to daje. Nie mam serca ich olewać.
Obserwuj wątek
    • moofka Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 09:39
      styropianowa podkladka?
      chociaz to - dwulatka juz jakos pod pas dopasuje
      to kosztuje 15 zl, a sie przydaje
      ja zawsze mam w bagazniku
      kolege jakiegos czasem podwozimy na basen, albo cos
      jako kierowca to jednak ty odpowiadasz
      z drugiej strony grzecznosc grzecznoscia, a fotelika kupowac nie musisz
      gruby koc w kostke pod tylek w ostatecznosci
      • viviene12 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 14:04

        > ja zawsze mam w bagazniku
        > kolege jakiegos czasem podwozimy na basen, albo cos
        > jako kierowca to jednak ty odpowiadasz

        ja tez mam takowy poddupnik dodatkowy
        jak i kazda z moich znajomych mam
        jak odbieramy na zmiane dzieci z przedszkola albo gdzies podwozimy na krotkie trasy wystarczy u 4-5-6 latkow

        > z drugiej strony grzecznosc grzecznoscia, a fotelika kupowac nie musisz
        > gruby koc w kostke pod tylek w ostatecznosci
    • moofka Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 09:39
      aa doczytalam ze to czterolatek nie dwu smile
      to tym bardziej
    • dag_dag Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 09:42
      Na Twoim miejscu, bez wątpienia, zorganizowałabym fotelik dla tego chłopca. Nawet używany na allegro lepszy niż żaden.
      • matsuda nie przesadzajcie 30.11.10, 09:48
        to nie Ona ma kupić ten fotelik, a mama chłopca. Następnym razem, jasno i wyraźnie- podwiozę was jeśli zobaczę fotelik i kropka. Dziecku coś się stanie i będziesz odpowiadać, policja zatrzyma i mandacik- bez fotelika nie wpuszczasz i już!
        • kropkacom Re: nie przesadzajcie 30.11.10, 09:53
          Jak mama kupi fotelik to autorka rozumiem zobowiąże się do wożenia tegoż fotelika i regularnego podwożenia, tak?
        • czar_bajry Re: nie przesadzajcie 30.11.10, 12:39
          to nie Ona ma kupić ten fotelik, a mama chłopca. Następnym razem, jasno i wyraź
          > nie- podwiozę was jeśli zobaczę fotelik i kropka. Dziecku coś się stanie i będz
          > iesz odpowiadać, policja zatrzyma i mandacik- bez fotelika nie wpuszczasz i już

          matsuda wszystko fajnie tylko powiedz mi co ta kobieta ma robić z tym fotelikiem? w ręku go wozić komunikacją miejską? czterolatka można już w ostateczności pasami przypiąć.
          Jest jeszcze wyjście poprosić sąsiadkę aby kupiła podkładkę w hipermarkecie a autorka będzie ją wozić w swoim aucie.
        • dag_dag Re: nie przesadzajcie 30.11.10, 12:46
          To ona jest kierowcą, właścicielem samochodu i to ona proponuje podwiezienie, a żeby mogła to robić mądrze - dziecko powinno mieć fotelik. Trudno oczekiwać żeby osoby, które przypadkiem spotyka miały przy sobie fotelik, bo może akurat ona się zatrzyma i zaproponuje podwiezienie...
    • kropkacom Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 09:46
      Czemu jeszcze nie zakupiłaś podkładki dla dzieciaka? Oczywiście wiem, że masz obowiązku ale skoro tak ważne jest bezpieczeństwo to się poważnie dziwię.
    • lacitadelle Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 09:46
      A może na sąsiadkę podziała informacja o wysokości mandatu, który grozi za przewożenie bez fotelika? To sporo więcej niż koszt taniego fotelika czy chociaż tej podkładki.
    • viewiorka Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 09:57
      I ta sąsiadka ma niby z tym fotelikiem do pracy jeździć i autobesem? Zakładając, że nie zawsze się spotkają na przystanku. Skoro nie chce wozić bez fotelika niech nie wozi wcale, jak chce zrobić przysługę to poddupnik w bagażniku sprawę załatwi.
      • matsuda albo, albo 30.11.10, 10:00
        niech sąsiadka kupi fotelik i jeśli będzie podwózka to w foteliku, który będzie sobie w aucie jeździł (jeśli jest możliwość), albo autopięty. W taką pogodę byle stłuczka to żadna nowina a dużo poszkodowanych wzywa policję, sama wybieraj.
        • kropkacom Re: albo, albo 30.11.10, 10:04
          Ja nie rozumiem jednego, czemu autorka podwozi bez? Z tego co zrozumiałam to ona sama wychodzi z inicjatywą. Bezpieczeństwo jest ważne więc albo nie podwożę, albo kupuje tą podkładkę. Trudno aby znajoma targała poddupnik ze sobą bo a nuż powiezie.
          • zlotarybka_1 Re: albo, albo 30.11.10, 10:28
            kropkacom napisała:

            > Ja nie rozumiem jednego, czemu autorka podwozi bez?

            OK, nie powinnam.
            Ale załóżmy, że nie mam pieniędzy na zakup fotelika ani zwykłego poddupnika.
            Zostawić ich na mrozie?
          • kosmitos Re: albo, albo 30.11.10, 11:12
            extra pomysł; mnie koleżanka zawsze zabiera na zajęcia dla dzieciaków (nasze dzieci razem chodzą) i ja głupia poddupnik targam; jutro jej powiem, że jak nadal chce mieć zaszczyt nas wozić to niech kupi, bo trudno, żebym ja się tak męczyła
            • kropkacom Re: albo, albo 30.11.10, 11:24
              Ale Ty jesteś z koleżanką omówiona na podwożenie, tak? Jak rozumiem autorka robi to raczej z przypadku.
              • zlotarybka_1 Re: albo, albo 30.11.10, 11:34
                kropkacom napisała:

                > Ale Ty jesteś z koleżanką omówiona na podwożenie, tak? Jak rozumiem autorka rob
                > i to raczej z przypadku.

                ale poważnie - co byś zrobiła na moim miejscu - zakładając nadal, że nie stać mnie na kupno fotelika czyjemuś dziecku? A jak minus 30 będzie?
                • kropkacom Re: albo, albo 30.11.10, 12:31
                  W sytuacji bardzo podbramkowej wzięłabym. Ale z ręka na sercu bo w razie wypadku źle zapięte w pasy dziecko może być bardzo poszkodowane.
            • agus21075 Re: albo, albo 30.11.10, 12:16
              ale najtansza podkladka kosztuje do 20zl. przeciez to zawsze mozna miec w aucie jak sie tylko ma miejsce w bagazniku.
              rownie dobrze mozesz kupic druga i zostawic u kolezanki w aucie a nie nosic za kazdym razem
    • zlotarybka_1 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 10:02
      chyba poddupnik kupię.
      Szczerze nie pomyślałam o tym. Byłam nawet ostatnio w sklepie i oglądałam foteliki pod tym kątem, ale najtańszy dla takiego dziecka kosztuje 200.
      Poddupnik da się zorganizować, tylko nie wiem czy dziecko nie powinno jeszcze jednak w foteliku jeździć, nie wiem co na to policja. Muszę przepisy poczytać.
      • papalaya zapewne mieszkają w komunałce 30.11.10, 10:06
        więc bym nie podwoziła, wiadomo jaki to element, przez nich ceny mieszkań spadają

        i jeszcze w łeb dostaniesz i autko w kredycie na 20 lat szlag ci trafi
      • kropkacom Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 10:06
        Poddupnik lepszy niż nic. Swoją drogą sama jestem ciekawa od jakiego wieku prawnie można tak przypinać dziecko.
        • wyssana.z.palca Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 10:15
          To chyba nie zależy od wieku a od "wielkości" dziecka- ileśtam kg.
          • zlotarybka_1 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 10:19
            tak, napewno od kg. Bliźniaki mojej koleżanki, dosyć spore 5-latki jeszcze jeżdżą w fotelikach. Dlatego trochę się obawiam czy poddupnik wystarczy.
            • moofka Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 10:24
              moj siedmiolatek tez jeszcze jezdzi w foteliku
              ale od biedy i na podpupnik wsiadzie
              grunt zeby dzieciak byl zapiety dopasowanymi pasami
            • lacitadelle Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 10:26
              jest dokładnie tak:

              Art. 39.
              (...)
              3. W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nie przekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.

              Czyli to powinno być zaznaczone na tej podkładce, dla jakich dzieci jest odpowiednia.

              Sprawdziłam, mandat nie jest duży, 150 zł, ale dokładają 3 punkty karne. Najgorsze jednak, jak będzie wypadek, bo to kierowca odpowiada - może nawet dojść do sytuacji, w której sąsiadka Cię zaskarży, jak coś się dziecku stanie.

              Ja bym nigdy nie woziła, ani swojego, ani cudzego dziecka bez fotelika, ale ja zasadnicza i wredna jestem wink
            • el_jot Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 12:45
              Ja swoją pięciolatkę wożę już na podstawce. Jest wysoka i górny pas opiera się na obojczyku, tak jak powinno być. Podkładka ma jeszcze takie jakby uchwyty, o kte zaczepia się pasy i dzięki temu mogą być dopasowane do dziecka. Fotelik do 35 kg jest na nią za mały.
      • iw1978 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 12:56
        Kup podpupnik albo poproś o jego kupno. Ja i mąż pięciolatka zawsze wozimy w foteliku. Jeśli ktoś inny odbiera go z przedszkola planowo lub wiezie gdzieś dalej też staramy się, żeby był fotelik. Na awaryjne sytuacje dziadkowie mają podpupnik. Jeśli coś wypadnie w ostatniej chwili i oni go odbierają z przedszkola, jestem spokojna, bo wiem, że mały jest zabezpieczony.
      • nangaparbat3 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 15:18
        Wożę czasem cudze małe dzieci i kupiłam w tym celu poddupnik właśnie, w jakimś markecie, kosztował grosze, na pewno nie 200 zł i na pewno nie 100.
    • czar_bajry Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 12:35
      Ale czego oczekujesz po tej kobiecie? że będzie wozić ze sobą fotelik licząc na podwózkę? czy też powinna dać Ci fotelik do auta a Ty będziesz go wozić?
      • spartanka4 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 12:53
        sprawa trudna bo jak coś się stanie to ta pani już ręką nie machnie
        z drugiej strony nie możesz wymagać od pani żeby kupiła fotelik i tachała go codziennie rano albo zostawiła Tobie w samochodzie
        najlepszym wyjściem z sytuacji jest zakup podstawki ale poszukajcie odpowiedniego wzrostem i wagą , nie są drogie a może Tobie w przyszłości tez się przyda
      • zlotarybka_1 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 15:59
        czar_bajry napisała:

        > Ale czego oczekujesz po tej kobiecie? że będzie wozić ze sobą fotelik licząc na
        > podwózkę? czy też powinna dać Ci fotelik do auta a Ty będziesz go wozić?

        niczego nie oczekuję. Zastanawiam się tylko czy powinnam ich podwozić czy nie.
    • anik0987 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 12:47
      Czytam i oczom nie wierzę. Dlaczego robiąc komuś przysługę masz narażać się na dodatkowe koszty? Nie podwoź. Dziecko na przystanku, nawet na mrozie, jest bezpieczniejsze niż podczas jazdy bez fotelika. Postaw sprawę jasno - albo pani kupuje podkładkę, albo czeka na autobus. O wysokości ewentualnego mandatu również możesz poinformować.
      • fogito Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 12:54
        a czy to dziecko w autobusie jest bezpieczne? Tam żadnych pasów nie ma surprised
      • aga_sama Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 12:54
        Porozmawiaj szczerze z sąsiadką. Powiedz, że już jej nie weźmiesz, jeżeli nie zorganizuje fotelika, że bardziej wzrusza Cię perspektywa wypadku niż zapalenia płuc. Jak pani chce być podwożona, niech zorganizuje FOTELIK, nie poddupnik, bo w takich warunkach ta podstawka g...wno da.
        Współczuję Ci dylematu.
        • kropkacom Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 13:04
          Dlaczego gó...?
          • anik0987 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 13:14
            fotelik.info/pl/news/siedziska_bez_oparcia_nie_gwarantuja_ochrony,76.html
    • nowi-jka Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 13:02
      ani w autobusie ani w taksówce fotelików nie ma i nikt larum nie podnosi

      tyle tylko ze wyrzuty Twoje jak tfu tfu sie cos stanie
      • aga_sama Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 14:09
        część korporacji podstawia auto z fotelikiem - na życzenie.
        To że w środkach transportu zbiorowego nie ma fotelików to nie kwestia bezpieczeństwa, tylko organizacji.
        Sąsiadka może kupić fotelik i wsadzić go do bagażnika autorki wątku.
        • kropkacom Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 14:38
          Jak jej babka da fotelik do bagażnika to będzie oznaczało, że może liczyć zawsze na podwiezienie. Jak rozumiem autorka robi to grzecznościowo ale nie regularnie i raczej z potrzeby chwili. Poza tym fotelik nie jest mały. Dlatego padł pomysł poddupnika, który nie jest idealny ale lepsze rydz niż nic. No i kupuje go za niewielki pieniądz autorka, nie wciągając i zobowiązując się wobec znajomej.

          A propos tych poddupników, tak samo jak nie wszyscy mają super hiper foteliki. Ja mam Graco i tez pewnie dowidziałabym się, że robię dziecku krzywdę.
      • marghe_72 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 23:56
        nowi-jka napisała:

        > ani w autobusie ani w taksówce fotelików nie ma i nikt larum nie podnosi
        >
        jesteś pewna, że nikt?
        Poszukaj, było sporo wątków na ten temat
    • alba27 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 13:03
      Fajna babka z ciebie, nie dość że podwozisz to jeszcze się martwisz co będzie w razie wpadku.
      Podobnie jak poprzednicy proponuję kupić poddupnik, najtańszy ok 15-20zł widziałam w jakimś markecie, zawsze możesz wrzucić do bagażnika. Też ni mialabym sumienia zostawić ich na przystanku podczas gdy jechałabym w tym samym kierunku, zwyczajnie dzieciaka szkoda.
      Moje dzieciaki na dlugie trasy jeżdżą w foteliku, bo wygodniej ale czasami po mieście jeżdża na podstawkach, (córka ma 5 lat.). Chodzi tu o to żeby dziecko siedziało trochę wyżej bo w zwykłych pasach, często pas przechodzi przez szyję i w razie wypadku dziecko może się zwyczajnie udusić.
    • changeone Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 14:12
      Głupia sytuacja, bo z jednej strony chcesz dobrze ale jednak jeśli coś by się zdarzyło, to nie tylko, ze Ty odpowiadasz ale również wyrzuty sumienia, bo przecież wiedziałaś o ty, że tak nie można uncertain
      Tak jak dziewczyny radzą, kup coś pod pupę. Szkoda, że matka tak lekko podchodzi do swojego dziecka sad
    • 18_lipcowa1 jesteś nieodpowiedzialną kobietą 30.11.10, 14:26
      w życiu bym nie wzieła swojego czy czyjegoś dziecka bez odpowiednego fotelka
      oczywiście pomijając syt typu ''jedziemy do szpitala ratować życie dziecka''

      W ŻYCIU...

      Sama nie raz odmawiałam sąsiadce, która ma 2,5 latkę i od urodzenia wozi ją BEZ fotelika.
      Ja potem renty płacić nie mam zamiaru i mieć kogoś na sumieniu.
      • 18_lipcowa1 aha i dziwię ci się 30.11.10, 14:37
        że tyle ryzykujesz dla czyjeś wygody
        • luna333 Re: podstawka 30.11.10, 15:02
          podstawki są od 15kg, myślę, że 4,5 latek taką wagę osiągnął. Poza tym, jak ktoś zauważył, chodzi o to, aby pas właściwie przebiegał (nie po szyi dziecka). Korzystam z takowego w taxówkach, pewnie, że najlepszy fotelik ale lepszy poddupnik niż źle przebiegający pas gdy dzieciak siedzi bez jakiegokolwiek zabezpieczenia i w przypadku gwałtownego hamowania pas udusi dzieciaka.
          • 18_lipcowa1 Re: podstawka 30.11.10, 15:04
            phi jaki tam pas- niektórzy dzieciaki miedzy nogami trzymają...
    • solaris31 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 15:27
      powinnaś porozmawiać z sąsiadką. albo poddupnik, albo nie ma jeżdżenia i koniec. niepotrzebnie narażasz dziecko i siebie, szczególnie teraz, w zimie.

      z drugiej strony, sprawa śłiska, bo kupienie nawet poddupnika za 15 zł oznacza jakies tam zobowiązanie. jeśli nie masz serca odmawiać, a nie chcesz się wiązać - kup poddupnik sama. prędzej czy później sie przyda, a Ty będziesz spokojna. i bez zobowiązań - co jest wazniejsze niż te 15 zł.
      • luna333 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 15:39
        To kierowca jest chyba zobowiązany dopilnować pasażerów by pasy zapięli np. O ile mandat być może zapłaci ta znajoma, o tyle punkty karne zarobisz ty, za wożenie dziecka bez odpowiedniego zabezpieczenia, czyli narażanie jego zdrowia.
    • myelegans Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 16:12
      4.5 latek nie musi miec fotelika z oparciem, wystarczy podpupnik. Rozpytajcie sie albo TY, albo mama chlopca, moze u kogos lezy nieuzywany do oddania albo za darmo, albo za drobna oplata.
    • fajka7 Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 30.11.10, 23:31
      Wykorzystałabym zmianę pogody jako pretekst, zeby wylogować sie z tego ukladu, bo sie zrobiło zbyt niebezpiecznie na drodze - slisko itd.
      Chyba, że pani podrzuci jakis fotelik, uzywany po taniosci nabyty, to moglabym sie podjac od czasu do czasu ich zabrac, ale z wyjasnieniem, że zrozumiem jesli pani fotelika nie kupi, bo nie ma gwarancji, ze bedzie regularnie uzywany - to bym zastrzegla.
      Ale zapewne mama dziecka kilka zl na tych biletach oszczedza, to moze jej sie oplaca taka inwestycja, nawet niepewna?
      To jest tak ogromna odpowiedzialność wieźć kogokolwiek autem i tak niesamowicie latwo o wypadek katastrofalny w skutkach, że bym nie byla w stanie wozic dziecka w ten sposob kilka km. A cudzego to juz przenigdy.
    • niamn Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 01.12.10, 02:39
      kup podstawke i wrzuc do bagaznika, nie zbiedniejesz, a bedzisz miala spokojne sumienie, a przynajmnniej spokojniejsze. Zreszta nigdy nie wiesz kiedy sie przyda - twoja corka ma pewnie kolezanki, ty masz znajomych z dziecmi, wiec nie zaszkodzi miec w bagazniku na rozne awaryjne sytuacje.
    • fabryka.lodow.napatyku Re: I co ja mam zrobić z tą kobietą??? 01.12.10, 02:58
      zlotarybka_1 napisała:
      Mój pogląd na wożenie dzieci w fotelikach jest bardzo radykalny - tzn. żadnych wyjątków.

      Sama sobie zaprzeczasz.Zorganizowalabym poddupnik, jak to dziewczyny nazywaja i nie byloby problemu.
      Nigdy w zyciu nikogo nie przewiozlam bez fotelika, chociaz byly okazje 2-3 km przed zblizajaca sie burza.
      Nie ma wyjatkow.
      Moge jechac ostroznie, ale kierowca za mna moze stuknac, wtedy dzieciak leci do przodu, jak przy dwukrotnej predkosci. A Ty od tego momentu jestes winna i zyjesz z tym poczuciem juz zawsze.Warto?
      Powiedz sasiadce, zeby pozyczyla, zakupila poddupnik, to bedziesz ja podwozic, a bez -nie ma juz wyjatkow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka