Dziewczyny naprawdę niewiele trzeba, żeby pomóc. Jeśli nie macie czasu i jesteście zabiegane kupcie chociaż kawałek słoninki i powieście na sznurku na drzewie. W sklepach zoologicznych można też kupić gotowe kuleczki z tłuszczem i ziarnami w siateczkach. Można też wrzucić do siateczki po włoszczyźnie trochę porozbijanych orzechów włoskich, sikorki je uwielbiają.
Dla tych co mają trochę więcej czasu i dzieciaki: zrobienie karmnika z butelki plastikowej i kilku łyżek może być fajną zabawą

Z takich karmników korzystają małe ptaki szczególnie potrzebujące pomocy.
Pod tym linkiem znajdziecie zdjęcie z takim karmnikiem i inne ciekawe i przydatne informacje:
bociek.blog.onet.pl/Dokarmianie-Karmniki-i-karma-d,2,ID417652993,RS1,n
Przepraszam za ten dramatyczny ton w tytule wątku, ale rozmawiałam dzisiaj z koleżanką, która mieszka pod miastem. Wczoraj brnąc przez zaspy od przystanku do domu znalazła w śniegu zamarzniętą sikorkę
Ps.Jeśli dokarmiacie pieczywem, Ważna informacja: z tego co wiem nie należy, szczególnie teraz zimą, wyrzucać ptakom namoczonego pieczywa, szybko zamarza i ptaki wychładzają się i tracą niepotrzebnie energię jedząc takie częściowo zmarznięte bułki lub chleb. Należy też zwracać uwagę czy na pieczywie nie ma śladów pleśni w takim wypadku lepiej wyrzucić je do kosza niż ryzykować, że ptaki się zatrują.