Dodaj do ulubionych

niech żyje poprawność polityczna!!!

03.06.11, 09:24
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9717290,Wszy_atakuja__a_szkoly_nic_nie_moga_zrobic__Takie.html
Ponieważ to jest brzydko mieć wszy, więc nie wolno zwalczać problemu, bo przy okazji wydało by się kto je ma, więc najlepiej wszyscy się zaraźmy wszami.
Pani Hall zamiast zamieniać szkolnictwo w koszmar, mogłaby się zająć realnymi problemami.
Jak ja chodziłam do szkoły, przeglądano nam włosy i paznokcie i nikt nie uważał, że gwałcone są nasze podstawowe swobody do hodowania zwierzyńca we włosach.

Wszy znajdowano u koleżanki, która miała fatalne warunki mieszkaniowe, ale ja tego tak nie odbierałam, że ona jest przez to gorsza, bardzo ją lubiłam, dopiero teraz sobie uświadamiam, że to u niej kilka razy stwierdzono wszy i może jeszcze u innych 2 dzieci. Fakt był stwierdzony, rodzic poinformowany, że ma coś z tym zrobić i jakoś odkrycie żaden sposób nie wpływało to na jej pozycję w klasie. Nawet włosów nikt nie kazał jej ścinać. A na pewno walczyć z wszami było trudniej wtedy niż teraz.
Natomiast przez obłędną polityczną poprawność niedługo dojdzie do tego, że zmiana pieluchy w żłobku będzie naruszać nietykalność i integralność cielesną żłobkowicza.
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 09:33
      Znowu mi ręce opadły...
      Gdzieś mi się niedawno rzucił w oczy tytuł o epidemii gruźlicy w jakiejś szkole.

    • gryzelda71 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 09:36
      W szkole dzieci jest pielęgniarka.I na początku roku podpisywałam zezwolenie na sprawdzanie właśnie pod tym kątek głowy.Ale wiem,ze są rodzice ,co nie wyrazili zgody.Więc czyja to wina?
    • jowita771 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 09:37
      Jak komuś nie pasuje kontrola czystości u jego dziecka od czasu do czasu, to niech uczy w domu. Jak moja córka pójdzie do szkoły i będę miała taki problem, to się dyskretnie dowiem, kto jest hodowcą i córka nie będzie się z tą osobą zadawać. Jak inne matki postąpią tak samo, to może przeciwnicy sprawdzania pójdą po rozum do głowy albo przynajmniej wszy będą miały trudniej się rozprzestrzeniać, bo dzieci nie będą się bawić z zawszonym kolegą.
      • shellerka Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 09:51
        weź proszę, pamiętam sytuację, kiedy dwie moje koleżanki - takie najlepsze - miały warkocze do pasa. obie.
        i jedna z nich złapała wszy. i mama tej drugiej z warkoczem zabroniła się spotykać z tamtą z wszami, bo ojojoj! będziemy musiały ściąć warkocz, bo ojojojoj wszy na bank dostaniesz od samego grania z nią w piłkę. i koleżanka naprawdę miała zakaz. ja bawiłam się z tamtą z wszami normalnie, nawet byłam obecna przy tym, jak jej babcia te wszy jej wydłubuje z głowy. wszów nie dostałam. i nikt warkocza nie stracił.

        dla mnie to debilizm.
        • jowita771 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 10:04
          Nie mam na myśli dzieci, które złapały wszy, sama miałam parę razy, ale za każdym razem mama robiła z tym porządek. Chodzi mi o dzieci, które mają wszy i rodzice nic z tym nie robią, bo im to nie przeszkadza. Nie ma takiej możliwości, żeby moje dziecko siedziało z takim zaniedbanym kolegą, bo zrobię raban. I oby więcej rodziców tak postąpiło, to wszy się nie rozprzestrzenią. Uważam, że moje prawa do niedostania wszy są ponad prawami wszarza do braku kontroli u jego dziecka.
          • asia_i_p Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 12:20
            I właśnie przez takie postawy ludzie zaczynają protestować przeciwko kontroli. Żeby po dwóch kontrolach - a czasami ciężko jest wszy wytępić - nikt ich dzieci nie zaczynał wykluczać.
            Może zamiast się burzyć o głupie rozporządzenia warto się przyjrzeć, jaki mieliśmy udział w ich stworzeniu.
      • mantha Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 13:37
        Gratuluje! oboz koncentracyjny w glowie - pomyslalas jak moze sie czuc 'zawszone' dziecko, od ktorego znienacka odwroca sie inne dzieci? istnieje duza szansa, ze twoje dziecko zlapie predko wszy i poczuje na wlasnej skorze jak fajnie jest miec taka "madra" mamuske. chyba nie tedy droga.
        • babunia_wygodka Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 13:40
          mantha napisała:

          > Gratuluje! oboz koncentracyjny w glowie - pomyslalas jak moze sie czuc 'zawszon
          > e' dziecko, od ktorego znienacka odwroca sie inne dzieci? istnieje duza szansa,

          A pomyśłałaś jak może czuć się czyste dziecko które znienacka zostanie zawszone?

          > ze twoje dziecko zlapie predko wszy i poczuje na wlasnej skorze jak fajnie jes
          > t miec taka "madra" mamuske. chyba nie tedy droga.

          Czekam na realistyczną propozycję właściwej drogi.

          • olena.s Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 13:50
            List szkoły do wszystkich rodziców z klasy (W szkole poajwiły się wszy. Wszy nie mają nic wspólnego z brudem, fryzurą czy częstością mycia włosów, zarazić się nimi może każdy. Ponieważ jest to bardzo dotkliwa przypadłość, uprzejmie prosimy o częste sprawdzanie włosów dziecka, a w razie wykrycia pasożytów o usunięcie ich za pomocą dostępnych w aptece preparatów. Prosimy również o wyjasnienie dziecku, że nie nalezy pożyczać sobie grzebieni, opasek itd.)
            List do rodziców zawszonych dzieci (Ponieważ Jaś ostatnio drapie się nieustannie w głowę, podejrzewamy, że zaraził się wszami. Niestety w związku z brakiem zgody Państwa na sprawdzanie głowy dziecka, nie możemy jednoznacznie stwierdzić, czy synek Państwa zaraził się tymi pasożytami. Musimy jednak dbać o zdrowie pozostałych uczniów, w związku z tym uprzejmie prosimy o dokładne sprawdzenie czupryny Jasia i zatrzymanie go w domu do czasu rozwiązania problemu. Zapraszamy Jasia na lekcje wraz z zaświadczeniem od lekarza, lub podpisaną przez Państwa zgodą na sprawdzenie głowy Jasia przez szkolną pielęgniarkę.
            Zapewniamy, że sprawdzanie głów odbędzie się w możliwie niekrępujący sposób.)
            • babunia_wygodka Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 14:22
              olena.s napisała:

              > List do rodziców zawszonych dzieci (Ponieważ Jaś ostatnio drapie się nieustanni

              I potem adresatka takiego listu przyleci tu na forum z oburzonym doniesieniem jak to szkoła spostponowała jej Jasia podejrzeniem o wszy. I będzie to jedyna reakcja. A Jaś, otoczony miłością i przyjaźnią, będzie nadal rozsiewał.

              • olena.s Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 15:38
                Wiesz no, może zaufaj jednak w człowieka? Uprzejmością i brakiem agresji często wiele da się zdziałać. Słowo.
                • babunia_wygodka Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 15:39
                  olena.s napisała:

                  > Wiesz no, może zaufaj jednak w człowieka? Uprzejmością i brakiem agresji często
                  > wiele da się zdziałać. Słowo.

                  Mam zauać "w człowieka" który nie zgodził się żeby pielęgniarka dotknęła głowy jego dziecka? smile
                  • olena.s Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 17:24
                    No ale może spróbuj? Bo co taką szkołę kosztuje list? Dany dzieciom, więc znaczki odpadają?
                    A na przyszły rok bym wprowadziła nowy przepis do regulaminu szkoły.
                    I oczywiście walę się w pierś, zaufać człowiekowi, ufać w człowieka, słusznieś mi to wytknął/ęła.
    • shellerka Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 09:48
      a ja zapamiętałam te przeglądy włosów, paznokci i czystości szyi oraz uszu jako coś mega upokarzającego, mimo że należałam do dzieci zadbanych i czystych.
      było w tym tak mało delikatności, pamiętam jak pielęgniarki wpadały do sali i zaczynały tarmosić włosami po kolei i głośno komentowały.

      nie wyobrażam sobie, co musiały przeżywać te brudne dzieciaki.

      ale racja, zamiast uciekać od problemu, wystarczyłoby zmienić sposób kontroli i powiedzmy wzywać pojedynczo do gabinetu, sprawdzać i dawać zalecenia, zachowując przy tym dyskrecje.
      niestety, znając życie znajdą się idiotki, które tej dyskrecji zachować nie będą umiały.
      • czarnaalineczka a ja uwielbialam te kontrole :D 03.06.11, 09:51
        bo higienistka wybawiala mnie od koszmarnej fryzury ( cebulki , palemki)
        i chodizlam sobie przez reszte dnia szczesliwa z rozpuszczonymi wlosami tongue_out
      • thorgalla Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 10:15
        >>nie wyobrażam sobie, co musiały przeżywać te brudne dzieciaki.
        Jak się raz najedzą wstydu to zaczną się myć
        • asia_i_p Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 12:25
          I co, potopią te wszy w wodzie? Przecież to trzeba specjalnie tępić, jeśli rodziców na to nie stać/ mają gdzieś, to dziecko sobie samo nie poradzi. A to ono cierpi.
      • przeciwcialo Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 19:03
        U moich dzieci głowy sprawdzane sa indywidualnie w gabinecie pielęgniarki, wyniki znają tylko rodzice dzieci z wszami bo dostają zawiadomienie. cała reszta nie wie u kogo znaleziono a u kogo nie. Problem był jak nie wszyscy wyrazili zgodę na sprawdzanie głów. Po serii zawszonych dzieci prawie siła rodzice wymusili zgody od tych z "czystych domów" i problem wszów się skończył.
    • dulcymea11 Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 09:50
      Wiesz co - z artykulu wyraznie wynika, ze problem stwarzaja rodzice a nie ustawa.
      Nie w tym rzecz czy JA bym sie zgodzila na kontrole higieny czy nie ALE z cala pewnoscia nie chcialabym aby ktos ustawowo nakazywal mi taka zgode.

      Po pierwsze czystosc wynosimy z domu. To na rodzicu ciazy odpowiedzialnosc nauki czystosci i sprawdzanie zarowno higieny dziecka jak i badania okresowe (w tym szczepienia). Jak nie pojdziesz z dzieckiem na obowiazkowe szczepienie czy ktos do Ciebie zadzwoni w tej sprawie?

      Po drugie placowka nie ignoruje problemu - wyraznie sygnalizuje go rodzicom i czesc rodzicow odpowiednio reaguje a czesc nie. Szkola umozliwia badanie pielegniarki za zgoda rodzica i to jest juz konkretne dzialanie w kierunku zwalczania problemu.

      Wedlug mnie trzebaby sie zastanowic jak NAKLONIC czy uswiadomic opornych rodzicow a nie jak ich ZMUSIC.
      'Opor materialu' napotyka sie w kazdej dziedzinie i rozwiazaniem problemu nie moze byc kazdorazowo regulacja prawna bo dojdziemy ta droga do systemu totalitarnego, a to znow wzbudziloby Twoj sprzeciw (i wtedy moj takze).
      • babunia_wygodka Re: Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 11:43
        dulcymea11 napisała:

        > Wiesz co - z artykulu wyraznie wynika, ze problem stwarzaja rodzice a nie ustaw
        > a.
        > Nie w tym rzecz czy JA bym sie zgodzila na kontrole higieny czy nie ALE z cala
        > pewnoscia nie chcialabym aby ktos ustawowo nakazywal mi taka zgode.

        Ale to w ogóle nie jest coś czym powinna się zajmować ustawa. Ustawa powinna się ograniczać do stwierdzenia czegoś w rodzaju "w szkole o higienę dzieci dba higienistka". A jak ona dba to już wynika z programu nauczania szkoły pielęgniarek. Równie bez sensu jak zastanawianie się nad tym czy sprawdzać czystość, czy nie byłoby ustawowe żądanie żeby mechanik samochodowy miał na piśmie zgodę właściciela pojazdu na wejście do środka.

        A jak komuś wstyd że mu przy całej klasie powiedzą że jest brudny to niech użyje zawczasu mydła.
        • dulcymea11 Re: Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 12:21
          babunia_wygodka napisała:
          > Ale to w ogóle nie jest coś czym powinna się zajmować ustawa. Ustawa powinna si
          > ę ograniczać do stwierdzenia czegoś w rodzaju "w szkole o higienę dzieci dba hi
          > gienistka". A jak ona dba to już wynika z programu nauczania szkoły pielęgniare
          > k. Równie bez sensu jak zastanawianie się nad tym czy sprawdzać czystość, czy n
          > ie byłoby ustawowe żądanie żeby mechanik samochodowy miał na piśmie zgodę właśc
          > iciela pojazdu na wejście do środka.


          Nie do konca.
          Po pierwsze autorka obraza sie na ustawe o nietykalnosci cielesnej, na ktora powoluje sie szkola a wiec rozumiem, ze oczekuje regulacji i narzucenia koniecznosci zgody na takie badanie od gory (zeby juz nikt nie dyskutowal). Regulacja dajaca swobode, o ktorej piszesz moglaby byc podstawa do naduzyc bo dlaczego sprawdzac tylko czy sa wszy we wlosach jak mozna takze poszukac owsikow przy odbycie< i tu wszystko zalezy od inwencji szkoly tak?
          Taka ustawa musialaby przewidziec doslownie wszystko a i tak dla niektorych osob najprostsze badanie uszu mogloby stanowic naruszenie ich ciala.

          Wszystkim nie dogodzisz smile
          Mamy wiec taki stan prawny jaki mamy i tak jak pisalam ponizej - pomimo braku nakazu - presja spoleczna takze moze wiele uczynic.
          Napisalam: Mysle, ze bardzo latwo jest wyrzucic poza nawias tych niereformowalnych. Wszyscy rodzice, ktorzy zgodzili sie na kontrole pielegniarki powinni wydobyc od niej zaswiadczenie o czystosci dziecka i upublicznic sobie te zaswiadczenia miedzy soba. Reszta na zasadzie presji spolecznej. Gorzej z tym, ze co dziecko winne, ze ma rodzica idiote. Bedzie napietnowane bo sie rodzice uparli.


          Co do warsztatu - przyklad nieadekwatny. Zawarcie transakcji kupna-sprzedazy czy wykonanie uslugi na zlecenie polega na obustronnej wymianie korzysci i ma sie nijak do narzucania mi tego kto, kiedy, gdzie i na jakich warunkach moze mi ogladac to czy owo.



          • babunia_wygodka Re: Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 12:31
            dulcymea11 napisała:

            > Nie do konca.
            > Po pierwsze autorka obraza sie na ustawe o nietykalnosci cielesnej, na ktora po
            > woluje sie szkola a wiec rozumiem, ze oczekuje regulacji i narzucenia konieczno
            > sci zgody na takie badanie od gory (zeby juz nikt nie dyskutowal). Regulacja da

            Ale to w ogóle nie powinno być przedmiotem zgody czy niezgody, tylko oczywistą, neutralną procedurą. Zgoda na coś takiego ma taki sens jak zgoda na zrobienie dziecku klasówki.

            > jaca swobode, o ktorej piszesz moglaby byc podstawa do naduzyc bo dlaczego spra
            > wdzac tylko czy sa wszy we wlosach jak mozna takze poszukac owsikow przy odbyc
            > ie< i tu wszystko zalezy od inwencji szkoly tak?

            A jaki problem z szukaniem owsików przy odbycie? Różnica tylko taka że ze względu na niezbędne do tego odsłonięcie "części intymnych" powinno to być robione w gabinecie pielęgniarki.

            > Taka ustawa musialaby przewidziec doslownie wszystko a i tak dla niektorych oso
            > b najprostsze badanie uszu mogloby stanowic naruszenie ich ciala.

            Dla niektórych osób najprostsze odpytanie przy tablicy może być naruszeniem godności bo przecież jak można nie uwierzyć Marysi która mówi że się nauczyła na piątkę?

            > Co do warsztatu - przyklad nieadekwatny. Zawarcie transakcji kupna-sprzedazy cz
            > y wykonanie uslugi na zlecenie polega na obustronnej wymianie korzysci i ma sie
            > nijak do narzucania mi tego kto, kiedy, gdzie i na jakich warunkach moze mi og
            > ladac to czy owo.

            Szkoła jest tak samo firmą usługową. Oddaje się do niej dziecko celem nauczenia go pisania i rachunków, oraz życia w grupie. Skoro trzeba mieć papier na zbadanie czystości dziecka to rónież powinno się mieć papier na wejście do czyjegoś auta. Bo to może być dla jakiegoś poj*ba bardzo intymna sprawa smile
            • dulcymea11 Re: Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 12:51
              Oj nie dojdziemy do porozumienia bo jestesmy z innej gliny smile

              > Ale to w ogóle nie powinno być przedmiotem zgody czy niezgody, tylko oczywistą,
              > neutralną procedurą. Zgoda na coś takiego ma taki sens jak zgoda na zrobienie
              > dziecku klasówki.


              Uwazam inaczej. Ustawa o nietykalnosci cielesnej jednak z jakiegos powodu sobie istnieje. A ta tylkalnosc i jej zakres bynajmniej nie sa neutralne.
              Z ta klasowka to troche odlecialas w kosmos (nieadekwatnie).

              A jaki problem z szukaniem owsików przy odbycie? Różnica tylko taka że ze wzglę
              > du na niezbędne do tego odsłonięcie "części intymnych" powinno to być robione w
              > gabinecie pielęgniarki
              .

              Ja widze problem. Nie zycze sobie zeby ktos mi / mojemu dziecku ot tak dla kontroli grzebal przy odbycie w szkole czy w pracy. Jesli otrzymam komunikat o istniejacym problemie lub bede odczuwac dolegliowsci - udam sie w stosowne miejsce i zrobie badania. Moze Tobie to nie czyni roznicy - mi tak.

              Oddaje się do niej dziecko celem nauczenia
              > go pisania i rachunków, oraz życia w grupie.


              No wlasnie i tu sie zgodze. W pozostalych kwestiach szkola ma sie po prostu ze mna konsultowac. Czy pozwole zabrac moje dziecko na wycieczke, czy pozwole mojemu dziecku grzebac we wlosach, w torbie i cholera wie gdzie jeszcze. Kazdorazowo chcialabym o tym wiedziec i miec mozliwosc podjecia decyzji zgodnie z tym co czuje ja i moje dziecko.
              Ja akurat na kontrole wlosow bym sie zgodzila (po warunkiem, ze pielegniarka umyje rece po kazdym dziecku lub uzyje rekawiczek jednorazowych) ale z tymi uszami... bezinwazyjnie - ogledzinowo prosze bardzo (to zadne badanie) ale wtykanie dziecku do uszu czegokowiek - NIE. To robi nasza pediatra i laryngolog i sama dbam o czystosc uszu dziecka.
              O odbycie - zapomnij - dziecko zabralabym do lekarza po prostu.


              Dla niektórych osób najprostsze odpytanie przy tablicy może być naruszeniem god
              > ności bo przecież jak można nie uwierzyć Marysi która mówi że się nauczyła na p
              > iątkę?
              > Szkoła jest tak samo firmą usługową. Skoro trzeba mieć papier na zbada
              > nie czystości dziecka to rónież powinno się mieć papier na wejście do czyjegoś
              > auta. Bo to może być dla jakiegoś poj*ba bardzo intymna sprawa smile


              Do tych kwestii sie nie odniose bo sa po prostu nie na temat.
              • mmena Re: Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 16:17
                dulcymea11 napisała:
                Jesli otrzymam komunikat o istn
                > iejacym problemie lub bede odczuwac dolegliowsci - udam sie w stosowne miejsce
                > i zrobie badania. Moze Tobie to nie czyni roznicy - mi tak.

                Problem w tym, ze sa rodzice, ktorzy nie sa zainteresowani odebraniem komunikatu, ani, tym bardziej, rozwiazaniem problemu. Popelniasz blad uwazajac, ze taki rodzic pozwoli na kontakt ze soba, uwierzy w przekazana informacje i jeszcze zadba o dziecko.
                • dulcymea11 Re: Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 21:19
                  mmena napisała:
                  Problem w tym, ze sa rodzice, ktorzy nie sa zainteresowani odebraniem komunikat
                  > u, ani, tym bardziej, rozwiazaniem problemu. Popelniasz blad uwazajac, ze taki
                  > rodzic pozwoli na kontakt ze soba, uwierzy w przekazana informacje i jeszcze z
                  > adba o dziecko.


                  mmena - zawsze znajdzie sie ktos 'pod prad', uparty, niereformowalny i denerwujacy ale czy Ty naprawde uwazasz, ze my spoleczenstwo mamy za takiego ponosic konsekwencje? Chcesz, zeby wszystko zostalo Ci narzucone w imie 'wyzszego dobra spolecznego'?
                  Madrzy, sprytni i jednomyslni rodzice rodzice raz dwa wykluczyliby takich poza nawias i nauczyliby ich moresu i nie potrzebna tu ustawa, pionizujaca wszystkich.
                  Zapewne sama wiesz jak emamy potrafia przyatakowac az w piety idzie a forum anonimowe i niby nieszkodliwe. Sa sposoby.
                  Zamiast robic wielkie 'halo' rodzice dzieci przebadanych i zdrowych powinni okazac sobie wyniki badan, zjednoczyc sie, zajac wspolne stanowisko roszczeniowe wzgledem tych co zaswiadczen nie przedstawia 'bo nie'.


      • olena.s Re: Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 12:59
        Jak ktoś ma wszy, to sie drapie. Drapiące sie dziecko odesłałabym do domu z uprzejmym listem, że jest podejrzane o wszy, w związku z tym uprzejmie proszę o sprawdzenie i powrót dziecka do szkoły dopiero po załatwieniu problemu, wraz z a) zgodą na sprawdzenie przez pielęgniarkę, lub też b) ze świadectwem od lekarza.
        • dulcymea11 Re: Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 13:05
          olena.s napisała:
          > Jak ktoś ma wszy, to sie drapie. Drapiące sie dziecko odesłałabym do domu z upr
          > zejmym listem, że jest podejrzane o wszy, w związku z tym uprzejmie proszę o sp
          > rawdzenie i powrót dziecka do szkoły dopiero po załatwieniu problemu, wraz z a)
          > zgodą na sprawdzenie przez pielęgniarkę, lub też b) ze świadectwem od lekarza.


          Lupiez tez swedzi i niektore kosmetyki, podrazniajace skore i jak Cie komar ugryzie....
          Kiedy dziecko sie drapie i wiadomo, ze w szkole jest problem wszy to mozna juz pod tym katem wnioskowac ale tak po prostu po samym drapaniu?

          • babunia_wygodka Re: Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 13:14
            dulcymea11 napisała:

            > Lupiez tez swedzi i niektore kosmetyki, podrazniajace skore i jak Cie komar ugr
            > yzie....

            Łupież widać. Kosmetyki i komar mijają.

            • nangaparbat3 Re: Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 23:47
              Jeszcze alergia - raczej nie mija sad
          • olena.s Re: Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 13:20
            Słuchaj, miałaś wszy osobiście albo w rodzinie? To jest niesamowite drapanie, a moje dziecko z pochodzi od skubaczy, łatwo się drapie po byle komarze, ale to było z tymi wszami to przechodziło wyobrażenie.
            Zresztą przecież skoro szkoła nie może sprawdzić głowy malucha, to niech rodzice rozwiążą problem bez udziału szkoły - np. informacja od alergologa, dermatologa, proszę bardzo.
            Ja tu w ogóle obwiniałaby, szkołę i brak albo złą komunikację z rodzicami.
            • nangaparbat3 Re: Ja sie nie podpisze niestety 03.06.11, 23:51
              Olena, ale powiedz: czy te dzieci w domu się nie drapią?
              Problem jest w rodzicach, wydaje mi się, że podobny jak z narkotykami - rodzice tak bardzo boją się , że TO mogłoby spotkać ich dziecko, że kiedy spotyka - nie widzą. A boją się napiętnowania, wykluczenia - i jak widac z tego wątku - słusznie.
              • olena.s Re: Ja sie nie podpisze niestety 04.06.11, 12:40
                Więc dlatego mówię, że to jest zadanie szkoły: uświadomienie rodziców, że to nie jest kwestia brudu i każdy może złapać.
                A jeżeli dziecko drapie się w domu a rodzice nie zauważają, to należy ich przyusić do akcji - skoro szkole nie wolno obejrzeć głowy Jasia, że nie wspomnę o polaniu jej specyfikiem, to nie ma innego wyjścia niż zmusić do działania niedbały dom - tyle, ze mozna zrobić to bez upokarzania, dyskretnie i spokojnie.
    • attiya Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 09:59
      moja mama była przez dwadzieścia kilka lat pielęgniarką szkolną i do ostatniego roku swojej pracy w 2002 roku zawsze sprawdzała dzieciom i młodzieży - w budynku znajdowała się i szkoła podstawowa i średnia - głowy - i też przez tyle lat jakoś nikt nawet nie pisnął o gwałconych prawach dzieci i młodzieży. Teraz sobie nagle wszyscy uświadomili jak to są ich prawa łamane, można być brudasem, zawszonym i śmierdzącym dzieckiem w klasie drugiej ale nikt nie ma prawa słowa powiedzieć, że cała reszta zaraża się od niego wszami uncertain
      • jowita771 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 10:06
        No właśnie nie rozumiem, dlaczego tu prawa brudasa są ważniejsze, niż prawa całej reszty?
        • dulcymea11 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 10:16
          jowita771 napisał:
          > No właśnie nie rozumiem, dlaczego tu prawa brudasa są ważniejsze, niż prawa cał
          > ej reszty?


          Prawa sa rowne dla wszystkich. To, ze jednostki nie mozna do czegos zmotywowac nie oznacza zaraz, ze trzeba ograniczac prawa wszystkich innych wedlug tych 'niereformowalnych'.
          Jak pisalam wyzej - tak sie dzieje w kazdej dziedzinie - WSZEDZIE mamy oporne jednostki i nie moze byc tak, ze stworzymy teraz nowy system, zeby kazdy wiedzial gdzie jego miejsce i zeby byl podprzadkowany.

          Mysle, ze bardzo latwo jest wyrzucic poza nawias tych niereformowalnych. Wszyscy rodzice, ktorzy zgodzili sie na kontrole pielegniarki powinni wydobyc od niej zaswiadczenie o czystosci dziecka i upublicznic sobie te zaswiadczenia miedzy soba. Reszta na zasadzie presji spolecznej.
          Gorzej z tym, ze co dziecko winne, ze ma rodzica idiote. Bedzie napietnowane bo sie rodzice uparli.
          • triss_merigold6 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 10:19
            IMO rodzice interesują się przede wszystkim własnymi dziećmi. Jeśli w interesie mojego dziecka jest czasowe odizolowanie zawszonego kolegi czy koleżanki to popieram, zlikwiduje wszy i wraca do szkoły/przedszkola.
        • triss_merigold6 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 10:17
          Ja też nie rozumiem. Z przedszkola i szkoły pamiętam regularne kontrole czystości włosów i paznokci, nie odczuwałam tego jakoś dziwnie. Kicham na poprawność polityczną, jak w domu nie dbają to niech chociaż szkoła dopilnuje.
        • asia_i_p Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 12:23
          Nie prawa jednego ważniejsze od praw wielu, tylko prawo do niebycia upokarzanym ważniejsze od prawa do niemania wszy.
          Nie rozumiesz, że takie ograniczenia są wprowadzane właśnie dlatego, że takie osoby jak ty wytykają palcami, używają słów takich jak "brudas"? Gdyby uczniowie z wszami byli traktowani normalnie, to nie burzyliby się przeciwko kontrolom
          • babunia_wygodka Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 12:32
            asia_i_p napisała:

            > Nie prawa jednego ważniejsze od praw wielu, tylko prawo do niebycia upokarzanym
            > ważniejsze od prawa do niemania wszy.

            Ale prawo do niemania wszy jest ważniejsze od czyjegoś tam prawa do rzekomego nieupokarzania.

          • jowita771 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 18:33
            Co to znaczy traktować normalnie osobę z wszami? Jeśli wiem, że rodzice starają się wytępić, to uczulam dziecko, żeby czasowo uważało, nie przytykało głowy do kolegi z wszami itp. Jeśli rodzice mają w nosie i nic z tym nie robią, to interweniuję, jeśli nauczycielka chce posadzić moje dziecko z zaniedbanym dzieckiem i mówię mojemu, żeby ograniczyło kontakty do minimum. Co jest nienormalnego w tym, że nie chcę, żeby moje dziecko się zaraziło? Dbam przede wszystkim o moje dziecko.
            • asia_i_p Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 22:01
              Jak dziecko się zarazi wszami, to wymyjesz czym trzeba i po problemie.
              Jak się zarazi dzieleniem świata na swoich i nie swoich, to już tak łatwo nie wyleczysz.
              Wolę wszy.
              • jowita771 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 22:12
                Ale świat dzieli się na swoich i nie swoich. Ja też nie z każdym mam ochotę się zadawać. Kontakty z marginesem mnie nie interesują i nie mam nic przeciwko takiemu samemu podejściu u mojego dziecka.
                • nangaparbat3 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 23:55
                  Pytanie, kto dla kogo jest marginesem.
                  Dla mnie na przykład margines to ludzie, którzy żyją w przeświadczeniu, że ich samych nic złego czy trudnego nigdy nie spotka, a jeśli - to z cudzej winy.
                  • nenia1 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 04.06.11, 00:12
                    nangaparbat3 napisała:

                    > Pytanie, kto dla kogo jest marginesem.
                    > Dla mnie na przykład margines to ludzie, którzy żyją w przeświadczeniu, że ich
                    > samych nic złego czy trudnego nigdy nie spotka, a jeśli - to z cudzej winy.

                    Bardzo to gorzka prawda i lepiej jej na własnej skórze nie doświadczyć.

                    Dlatego czasem warto mieć na uwadze, jak łatwo nazywamy kogoś marginesem
                    i jak łatwo wykluczamy ludzie z naszego poprawnego, prawidłowego świata.

                    Szczególnie dzieci, które nie są winne temu, że przyszły na świat w takiej a nie innej
                    rodzinie.

                    Niestety, sama znam przypadek "mamy-lwicy", która nie pozwalała bawić się swojemu
                    dziecku z "patologią" czyli inną dziewczynką, której matka była alkoholiczką.
                    Los się tak potoczył, że "mama-lwica" zmarła w b. tragicznych okolicznościach, a jej mąż nie poradził sobie z całą sytuacją i rozpił się.
                    I tak wypieszczone dziecko stało się półsierotą z tatą alkoholikiem, czyli według nieżyjącej już niestety mamy "patologią", z którą inne "prawidłowe" dzieci nie powinny się bawić.


              • babunia_wygodka Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 06.06.11, 10:42
                asia_i_p napisała:

                > Jak dziecko się zarazi wszami, to wymyjesz czym trzeba i po problemie.
                > Jak się zarazi dzieleniem świata na swoich i nie swoich, to już tak łatwo nie w
                > yleczysz.
                > Wolę wszy.

                Po pierwsze, świat to rzeczywiście są swoi i nie-swoi. Nic i nigdy tego nie zmieni. A po drugie, czasowe unikanie osoby zakaźnie chorej to najzupełniej normalna sprawa, nikomu nie uwłaczająca.
                No chyba że jesteś z tych co to w imię "nie będą mi tu koledzy z pracy dzielić świata na swoich i nie-swoich" pakuje się między ludzi z prątkującą gruźlicą bo jesteś równoprawną Jednostką Ludzką i nie dasz się zmarginalizować.

                Prawdę mówiąc to właśnie wylazły z Ciebie paskudne uprzedzenia. Unikanie dziecka z wszami identyfikujesz z unikaniem "nizin społecznych". Przy czym to że wszy - niziny społeczne to wyłącznie Twoje uprzedzenie. Wstydź się.

    • lelija05 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 10:26
      Dobre czasy dla brudasów.
      To jest przerażające, że mamy XXI wiek, a nadal są u nas wszy, szerzy się gruźlica, nie wiem jak tam świerzb i pluskwy, pewnie też powrócą.
      A wszystko w imię praw jednostki, tak?
      To ja już wolę prawa ogółu.
      W moich podstawówkach takie kontrole były przeprowadzane w gabinetach, pojedynczo, o wynikach dowiedzieliśmy się gdy jedna koleżanka nie przyszła po takiej kontroli na drugi dzień do szkoły i była na zwolnieniu chyba z tydzień, jak nie więcej, nie pamiętam.
    • lusitania2 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 11:03
      jogo2 dziękujemy za wypełnienie planu.
      Kolejny odcinek serialu "Pani Hall jest zła" by jogo2, już w przyszłym tygodniu!.
      • marychna31 Lusitania :))) nt 03.06.11, 11:12

      • jogo2 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 12:53
        Dziękuję za wyrazy "sympatii". Na forum jest więcej planistek, dlaczego skupiasz się tylko na mnie.
        Łączę wyrazy sympatii
        • angazetka Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 13:30
          A dlaczego czepiasz się Hall, nawet jeśli - jak teraz - jest to absurdalne?
    • kai_30 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 12:01
      W szkole moich dzieci są kontrole czystości prowadzone przez pielęgniarkę. Dyskretnie, bez głośnego komentowania, "w razie wu" rodzic jest proszony do szkoły i powiadamiany o problemie. Natomiast co ten rodzic z tym zrobi, to już jego sprawa i szkoła nie ma na to żadnego wpływu - nie można zabronić brudnemu/zawszonemu dziecku wstępu do klasy. Można odesłać do łazienki w celu umycia rąk - i to jest stosowane. Braku kąpieli, mycia włosów, czy stosowania środków tępiących wszy już szkoła nie nadrobi.
      • nangaparbat3 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 23:58
        Z brudem wszy nie mają nic wspólnego. Natomiast wszawica może chyba być uznana za chorobę zakaźną - a dziecko z taką chorobą do szkoły chodzić nie powinno.
    • olena.s Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 12:53
      Ale bzdury!!!!!
      Moje dziecko chodzi do szkoły międzynarodowej, łącznie z bratankami Emira, dyplomaciętami itd. I co? I pstro - wszy się zdarzają. Jak się zdarzają, to pielęgniarka wysyła do wszystkich ostrzeżenia, żeby głowy sprawdzać. A zawszeni mają się dokładnie odwszyć i dopiero do szkoły wrócić.
      Moja koleżanka ma dziecko w szkole w Holandii. I co? I pstro, wszy się też zdarzają. Ba, po wakacjach zawsze parę matek - ochotniczek (nazywają je wszawymi matkami smile sprawdza głowy całej szkole.
      A i my wszy podłapałyśmy - prawdopodobnie od wypożyczonego hełmu w konnej szkółce podczas ostatnich wakacji.
      Wszy nie mają nic wspólnego z czystością dziecka, czy włosów dziecka. Podobno nawet wolą czyste głowy..... Za to niemijająca wszawica ma sporo wspólnego z poziomem dopilnowania dziecka oraz zasadami postępowania w szkole.
    • aneta-skarpeta Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 16:03
      nie wiem jak gdzie indzien, ale u nas w szkole pojawily sie wszy- akurat nie w naszej klasie, ale kazdy dostal kartke z prosba aby zrobic profilaktycznie akcje antywszą i kazdy zrobił- wiekszosc dzieci byla czysta
      bez ponizania, wytykania palcami itd, w sumie to nie dojdziesz kto od kogo
      • olena.s Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 17:29
        To nawet nie ma co dociekać kto od kogo, bo to przecież niczego absolutnie nie zmienia. Wszy trzeba wytępić i tyle, ja wykorzystałam przyjemny żelowaty preparat, nakłada się toto na łeb precyzyjnie, trzyma godzinę, wszy zdychają, nie śmierdzi, nie brudzi. Po tygodniu powtarza się operację, jakby jakaś gnida przetrwała. Wsio.
      • nangaparbat3 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 04.06.11, 00:00
        A jak jest epidemia grypy to dochodzisz?
    • aneta-skarpeta Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 03.06.11, 16:04
      aha- ja zlapalam kiedys wszy w szkoleuncertain niestety skonczylo sie to obcieciem na krotko wlozow, bo mam bardzo geste i nie dalo sie ich wygonic pokojowymi metodamismile
      • nangaparbat3 Re: niech żyje poprawność polityczna!!! 04.06.11, 00:02
        Dałoby się dało. Mam wyjątkowo gęste włosy, złapałam wszy raz w życiu, pracując w podstawówce, jeszcze w latach 80. Dostępnym w aptece środkiem (chyba się nazywał artemisol, albo jakoś podobnie) wystarczyło umyć parę razy i wyczesać trupy gęstym grzebieniem. Obcinanie włosów wcale nie jest konieczne.
    • olena.s A tak w ogóle z innej beczki. 03.06.11, 17:49
      Dlaczego uważamy, że wszy są czymś wstydliwym?
      Ja też tak miałam, póki córka nie podłapała podleców. Zaczęłam się zastanawiać, i wyszło mi że takie uczucie pochodzi jeszcze ze skojarzeń historycznych - wszy- obozy- tyfus - głód. Czy też tak macie?
      Bo jeżeli tak, to kłania się akcja do zrobienia w szkołach. Właśnie żeby nikt się głupio nie wstydził i nie popadał w kompleksy z powodu tych jadowitych małych potworków.
      • volta2 Re: A tak w ogóle z innej beczki. 06.06.11, 14:17
        w naszej miedzynarodowej też się wszy zdarzyły, i pani szybciutko napisała liścik, żeby sprawdzić własnoręcznie swoje dziecko, jeśli się coś zobaczy - to odwszyć i dopiero puścić do szkoły.
        jeśli wszy znajdzie szkoła u dziecka to będzie telefon o jego odebranie i zaproszenie do szkoły wraz z poświadczeniem od lekarza że już wyleczone.

        a inna mama zareagowała po prostu tak, że ona nie pośle swojego dziecka do szkoły dopóki się wszy w klasie nie wyeliminuje. potem wyszło, że to właśnie ona znalazła u syna wszy(jako jedyna).
        i szkoła naprawdę przejęła się protestem tej mamy.

        wiem że przez najbliższe dni, panie bardzo dyskretnie na wejściu zaglądały dzieciom w główki.
        i niechby się kto burzył - jakby co regulamin podpisywał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka