Dodaj do ulubionych

czy to już prostytucja ? :P

21.07.11, 15:10
małżeńska prostytucja.
kiedy dzwonię do mężą z zary i mówię, że absolutnie muszę mieć tę kieckę i potrzebuję pilnie dodatkowych środków na koncie.

po czym dostaję sms po chwlili o treści: "seks analny wieczorem?"
i odpowiadam desperacko "TAK"
Obserwuj wątek
    • czarodziejka000 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:12
      Tak tongue_out
    • monika3411 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:12
      Eeeee zaraz prostytucja....
    • rosapulchra-0 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:13
      No gdzie? Mężowi?
    • donnasanta Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:13
      shellerka napisała:

      > małżeńska prostytucja.
      > kiedy dzwonię do mężą z zary i mówię, że absolutnie muszę mieć tę kieckę i potr
      > zebuję pilnie dodatkowych środków na koncie.
      >
      > po czym dostaję sms po chwlili o treści: "seks analny wieczorem?"
      > i odpowiadam desperacko "TAK"
      >
      >
      Dobre wink Moj by sie nie nabral smile)))))
      • czarnaalineczka Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:16
        znaczy jak by sie nie nabral ?
        • donnasanta Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:16
          czarnaalineczka napisała:

          > znaczy jak by sie nie nabral ?
          >
          Na obiecanki, ale kase by dal wink
          • czarnaalineczka Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:17
            zaskocz go big_grin
            przywitaj go z wielkim dildem i kaz wypiac tylek tongue_out
            • donnasanta Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:18
              czarnaalineczka napisała:

              > zaskocz go big_grin
              > przywitaj go z wielkim dildem i kaz wypiac tylek tongue_out
              >
              Probowalam....nie skorzystal smile)
              • 11buba Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 16:43
                jesteście świetnesmile
            • dziennik-niecodziennik Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:38
              kocham Cie big_grin o mistrzyni ciętej riposty big_grin
              jak by nie patrzec nie byla mowy o tym kto kogo... big_grin
            • madzioreck Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 21:00
              > zaskocz go big_grin
              > przywitaj go z wielkim dildem i kaz wypiac tylek tongue_out

              Hahahahahahaha big_grinbig_grinbig_grin
    • kocianna Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:14
      tongue_out

      U mnie to działa w odwrotną stronę, i najpierw jest "zapłata" a potem ewentualne niecodzienne prośby...
    • nisar Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:15
      To zależy, ile kiecka kosztuje wink
    • czarnaalineczka Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:16
      a co potem ?tongue_out
    • majowadusza Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:18
      analny ??
      czy chcialaś napisać " oralny" ?

      • donnasanta Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:18
        majowadusza napisała:

        > analny ??
        > czy chcialaś napisać " oralny" ?
        >
        Przeciez oralny to standard!
        • alyeska Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:24
          oralny to za kiecke z HM....
      • czarnaalineczka Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:23
        a to analny jakis gorszy ? suspicious
        • majowadusza Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:27
          u mnie byłby drozszy.

          Chyba jacht prywatny i rejs dookoła świata.

          Czyli NIGDY.
          • czarnaalineczka Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:29
            nie wiesz co tracisz suspicious
            • shellerka Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:41
              generalnie do analnego muszę się troszkę znieczulić tongue_out
              nie jest nieprzyjemny, ale przyjemny też nie specjalnie big_grin
            • nanuk24 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 17:28
              czarnaalineczka napisała:

              > nie wiesz co tracisz suspicious

              hemoroidy na przykladtongue_out
            • papalaya Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:22
              wypadającą odbytnicę, hemoroidy i kał na członku?

              niech się doświadczona wypowie


              > nie wiesz co tracisz suspicious
              • naomi19 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 20:16
                wypadającą odbytnicę, hemoroidy i kał na członku
                Matko... nie dramatyzujmy... Przez uprawianie seksu 'zwykłego' można się nabawić miliona gorszych paskuctw, łącznie ze śmiertelnymi, a więc spokojnie.
                • aneta-skarpeta Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 09:26
                  za duzo sie naogladali co poniektórzy historii z zycia gwiazd porno;D
                  • marianna1970 Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 15:37
                    Facet który lubi analny ma coś z geja
                    • czarnaalineczka Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 15:50
                      a kobieta ktora lubi analny ?suspicious
                      • lusitania2 Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 16:32
                        czarnaalineczka napisała:

                        > a kobieta ktora lubi analny ?suspicious

                        to pewnie w ogóle nie kobieta, tylko ten mariannowy gej wink


    • cherry.coke Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:21
      No wiesz to zalezy
      1. czy naprawde masz ochote, czy tylko dla kiecki
      2. czy usluga jest warunkiem otrzymania gadzetu, czyli co powiedzialby na NIE smile
    • dzoaann Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:25
      mój mąż powiedział, ze niesmilesmilesmile
      • czarnaalineczka Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:28
        big_grin
        • tezee Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:35
          buahaha no ja też mam takiego ogiera który da się namówić na absolutnie wszystko za sex
          • tezee Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:37
            ale ja w dupala nie dałabym za nic big_grin
            • shellerka Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:45
              tam zaraz za nic. każda ma swoją cenę wink
              u mnie akurat dzisiaj malżeńska promocja wink
              • tezee Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:49
                wypróznianie , złogi jelitowe , gazy , bakterie kałowe ,takie mam skojarzenia z hasłem analnie , więc nie dałabym za nic SORRY
                • ola Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 16:03
                  tezee napisał:

                  > wypróznianie , złogi jelitowe , gazy , bakterie kałowe ,takie mam skojarzenia z
                  > hasłem analnie , więc nie dałabym za nic SORRY


                  to samo ja. do tego dochodzą skojarzenia gwarłoto-przemocowe. nie ogarniam jaką można mieć z tego przyjemnosć uncertain
                  • po-trafie Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 08:44
                    W buzi tez masz bakterie, resztki miedzy zebami i zeby bylo zabawnie - rowniez wychodza nia gazy smile
                    A pochwa? Wiesz ze conajmniej raz w miesiacu przechodzi przez nia krew, nablonek, skrzepy i jeszcze wiecej bakterii? brrr....

                    Ale oto jest swiatlo w tunelu: zabiegi higieniczne. Przy odpowiedniem przygotowaniu i z partnerem ktory ma wyczucie i ktoremu sie ufa (bo mam nadzieje ze nie uprawiacie seksu z facetami ktorzy jakkolwiek w waszej glowie maja konotacje do gwaltu) moze byc calkiem przyjemnie.

                    Nie namawiam, ale tak tylko, rzucam dodatkowe swiatlo wink
                    • tezee Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 10:52
                      Wybacz ale akurat TE intymne rejony nie tyle są dla mnie tabu ,co przysparzają mi wiele problemów , jestem przewrażliwiona na punkcie swoich jelit więc temat zoładkowo jelitowo odbytowy jest dla mnie nie do przejscia w kazdym kontekscie , tym bardziej nie jestem w stanie z lekością podchodzić do seksu analnego, to mnie odstręcza.
            • nela12 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 15:50
              ani za kiecke,ani za nic innego smile
            • chusteczka4 Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 12:42
              Ja też nie dałabym za nic, choć już takie zapędy miałtongue_out
          • lafiorka2 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 17:17
            tezee napisał:

            > buahaha no ja też mam takiego ogiera który da się namówić na absolutnie wszystk
            > o za sex

            Heh.No nie on jedenwink
    • martishia7 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 16:03
      W tejże Zarze, mój konkubent zapytany czy mam wziąć lepiej tę kieckę, czy tę drugą "Bierz obie i idziemy". Dodam, że kiecki nabyte z puli pieniędzy pt "na wspólne wydatki" tongue_out Rozumiem, że to taki okres promocyjny, ale w takim układzie, to ja lepiej nigdy za niego nie wyjdę.
    • aga.pier masz aż tak dużą potrzebę ekshibicjonizmu? n/t 21.07.11, 16:05




      "jest różnica pomiędzy prostotą formy a formą prostą"
      • shellerka Re: masz aż tak dużą potrzebę ekshibicjonizmu? n/ 21.07.11, 16:25
        a co? znowu zaczniemy wyciągać aukcje, fotki, posty sprzed pięciu lat i takie tam różne?
        ty masz w ogóle poczucie humoru, czy zawsze jesteś poważna, rzeczowa i oschła?
        • aga.pier Re: masz aż tak dużą potrzebę ekshibicjonizmu? n/ 21.07.11, 16:31
          przepraszam ale nie mieszaj mnie z jakimiś twoimi aukcjami i fotkami.
          • tezee Re: masz aż tak dużą potrzebę ekshibicjonizmu? n/ 21.07.11, 16:33
            spoko, nic nie mam do mówienia o swoich preferencjach wprost , świadczy to tylko o bezpruderyjności.natomiast seksu w pupkę nie toleruję wink
    • naomi19 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 16:32
      hahaha
      Dobre big_grin
    • 18_lipcowa1 jesoo 21.07.11, 16:35
      że też takie rzeczy trzeba na forum, poruszać


      • madzioreck Re: jesoo 22.07.11, 22:50
        Jesoo, jakiż mamy dupościsk...
    • 18_lipcowa1 i jeszcze jedno...... 21.07.11, 16:36
      nie chce mi sie wierzyc ze trzeba dupą męża prosic o kiecke...
      • shellerka Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 16:54
        no. nie tylko o kieckę. jak chcę kupić sobie jedzenie, to muszę trzy razy zrobić mu loda. jak mi się zamarzy szynka parmeńska to już pięć lodzików, a jak dzieci potrzebują nowych kurteczek, to trójkącik z panną z agencji.

        tak to już jest lipcowa. pracuj, pracuj... nie ma to jak niezależność finansowa. mówię Ci. co ja się nacierpię....
        • shellerka Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 17:03
          zamaży? czy zamarzy?
          • 18_lipcowa1 Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 17:05
            shellerka napisała:

            > zamaży? czy zamarzy?


            zamarzy
        • 18_lipcowa1 Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 17:05
          jesteś coraz bardziej żałosna i nie chodzi mi o seks analny, oralny czy nawet w trójkącie
          bo nie to mnie razi
          tylko to że ty naprawdę poczucia obciachu nie masz
          miało byc smiesznie, tak? no cóż, wyszło wymiotno- niesmacznie
          • lafiorka2 Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 17:22
            Lipcowaaaa.Nie przesadzajwinkJak ktoś ma w mężu wszystko co potrzeba i do tego można z mężem pożartowac?To czego jeszcze potrzeba?
            Nie tylko oni wysyłają sobie takie smsy bądź mąż proponuje jakis seksik za coswinkJaja muszą byc.(ale nie do kolan) wink
            • aneta-skarpeta Re: i jeszcze jedno...... 22.07.11, 09:31
              jakbym miala taka konwersacje smsowa z mezem i tak by mi odpowiedział to bym sie zasmiala w głos na pół zary.

              moja znajoma czesto zartuje sobie z męzem
              mąż w domu sam, ona gdzie s jedzie- maz mowi- sluchaj, jak bedziesz wracala to zadzwon godzine wczesniej, zebym kochanka zdarzyla wyjsc
              a ona na to - spoko, tylko niech umyje okno w kuchni chociaz, bo ja tez bym cos z tego chciala miec

              :d grunt to dystans
              • chusteczka4 Re: i jeszcze jedno...... 22.07.11, 12:45
                aneta-skarpeta napisała:

                > jakbym miala taka konwersacje smsowa z mezem i tak by mi odpowiedział to bym si
                > e zasmiala w głos na pół zary.
                >
                > moja znajoma czesto zartuje sobie z męzem
                > mąż w domu sam, ona gdzie s jedzie- maz mowi- sluchaj, jak bedziesz wracala to
                > zadzwon godzine wczesniej, zebym kochanka zdarzyla wyjsc
                > a ona na to - spoko, tylko niech umyje okno w kuchni chociaz, bo ja tez bym cos
                > z tego chciala miec

                u mnie jest dokładnie tak samo smile
          • kiira_korpi Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 17:28
            > jesteś coraz bardziej żałosna i nie chodzi mi o seks analny, oralny czy nawet w
            > trójkącie
            > bo nie to mnie razi
            > tylko to że ty naprawdę poczucia obciachu nie masz
            > miało byc smiesznie, tak? no cóż, wyszło wymiotno- niesmacznie

            Cóż, mogę się tylko pod tym podpisać.
            Też się poczułam zdziebko zniesmaczona.
            Miało być zabawnie a wyszło załatwianie dupą (nomen omen) i to takich błahych spraw jak szmatki.
            • 18_lipcowa1 Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 17:33
              > Cóż, mogę się tylko pod tym podpisać.
              > Też się poczułam zdziebko zniesmaczona.
              > Miało być zabawnie a wyszło załatwianie dupą (nomen omen) i to takich błahych s
              > praw jak szmatki.

              i na dodatek robienie z tego takiej ha ha hi hi śmiesznej sprawy
              wlasnie o to chodzi ze to smieszne nie jest
              a wcale nie mam dupy spiętej, ani mnie seks analny nie razi ani jakikolwek inny miedzy dorosłymi
              • rosapulchra-0 lipcowa 22.07.11, 12:10
                Rozumiem, że gdyby kto inny był autorem tego posta, to nie czułabyś się tak zniesmaczona? suspicious
            • sylki Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 17:38
              kiira_korpi napisała:

              > > jesteś coraz bardziej żałosna i nie chodzi mi o seks analny, oralny czy n
              > awet w
              > > trójkącie
              > > bo nie to mnie razi
              > > tylko to że ty naprawdę poczucia obciachu nie masz
              > > miało byc smiesznie, tak? no cóż, wyszło wymiotno- niesmacznie
              >
              > Cóż, mogę się tylko pod tym podpisać.
              > Też się poczułam zdziebko zniesmaczona.
              > Miało być zabawnie a wyszło załatwianie dupą (nomen omen) i to takich błahych s
              > praw jak szmatki.

              Wy tak na serio?
              W którym miejscu to nie smaczne?

              W podobny sposób żartujemy sobie z mężem i nie istotne jest, czy do pewnych "obietnic" dochodzi czy też nie.
              • 18_lipcowa1 Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 17:39
                > W podobny sposób żartujemy sobie z mężem i nie istotne jest, czy do pewnych "ob
                > ietnic" dochodzi czy też nie.


                ototo
                i na tym to sie powinno konczyc
                a nie wchodzic na forum
                • shellerka Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 17:46
                  no tak. bo na forum to tylko posty w stylu: "och mój dzidziuś obraził się i nie chce ssać"
                  • 18_lipcowa1 Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 17:48
                    shellerka napisała:

                    > no tak. bo na forum to tylko posty w stylu: "och mój dzidziuś obraził się i nie
                    > chce ssać"


                    jestes za mało lotna że tak powiem
                    by to zrozumiec
                  • tezee Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 18:19
                    no własnie a ty tu z seksem za fanty buahahaha
                • sylki Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 18:11
                  od kiedy ty taka pruderyjna jesteś?
                  • 18_lipcowa1 Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 18:39
                    sylki napisała:

                    > od kiedy ty taka pruderyjna jesteś?

                    to nie o pruderyjnosc chodzi
              • tezee Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 18:17
                Uwielbiam ten rodzaj pruderyjnego oburzenia , upadek obyczajów bo się bezpretensjonalnie ktoś wypowie o analach czy lodzikach lub o seksie jaki lubi czy uskutecznia w swoim związku , za coś czy za darmo ,
                śmieszne jestescie buahaha
                • 18_lipcowa1 Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 18:35
                  tezee napisał:

                  > Uwielbiam ten rodzaj pruderyjnego oburzenia , upadek obyczajów bo się bezpreten
                  > sjonalnie ktoś wypowie o analach czy lodzikach lub o seksie jaki lubi czy usku
                  > tecznia w swoim związku , za coś czy za darmo ,
                  > śmieszne jestescie buahaha


                  tak tak
                  bo to na pewno od seksu analnego
                  tak sie oburzyłysmy
                  • aneta-skarpeta Re: i jeszcze jedno...... 22.07.11, 09:44
                    nie no oburzajace jest to, ze shellerka sprzedaje sie wlasnemu mezowi i jeszcze sie tym chwalitongue_out

                    na motyla- to byl zart sytuacyjny- mnie rozbawił i ostatnia rzeczą, o ktorej pomyslalam bylo to, ze shellerka musi dawac dupy mezowi zeby miec kiecke z zary- bidulka i ma meża gburabig_grin
                    • sylki Re: i jeszcze jedno...... 22.07.11, 10:05
                      aneta-skarpeta napisała:

                      > nie no oburzajace jest to, ze shellerka sprzedaje sie wlasnemu mezowi i jeszcze
                      > sie tym chwalitongue_out
                      >
                      > na motyla- to byl zart sytuacyjny- mnie rozbawił i ostatnia rzeczą, o ktorej po
                      > myslalam bylo to, ze shellerka musi dawac dupy mezowi zeby miec kiecke z zary-
                      > bidulka i ma meża gburabig_grin

                      Ech Ty też nie zrozumiałaś tego o co się oburzają dziewczyny big_grin
                      Ja również wink
            • aneta-skarpeta Re: i jeszcze jedno...... 22.07.11, 09:36
              kiira_korpi napisała:


              > Miało być zabawnie a wyszło załatwianie dupą (nomen omen) i to takich błahych s
              > praw jak szmatki.

              no tak, biedna musi sie prostytuowac z wlasnym mezem, zeby mogla sobie kupic kiecke

              big_grin
          • zuzann-a Re: i jeszcze jedno...... 22.07.11, 10:31
            18_lipcowa1 napisała:

            > jesteś coraz bardziej żałosna i nie chodzi mi o seks analny, oralny czy nawet w
            > trójkącie
            > bo nie to mnie razi
            > tylko to że ty naprawdę poczucia obciachu nie masz
            > miało byc smiesznie, tak? no cóż, wyszło wymiotno- niesmacznie

            Jesli chodzi o watki wymiotne to ciebie lipcowa panieneczko nikt nie przebije.
        • robin2510 shellerka 21.07.11, 17:05
          zaczyna być interesująco...wink
        • anorektycznazdzira Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 20:36
          > no. nie tylko o kieckę. jak chcę kupić sobie jedzenie, to muszę trzy razy zrobi
          > ć mu loda. jak mi się zamarzy szynka parmeńska to już pięć lodzików,

          Po pięciu lodzikach, to po cholerę ci jeszcze ta parmeńska, głodna już przecież nie będziesz.
          • cherry.coke Re: i jeszcze jedno...... 21.07.11, 20:38
            anorektycznazdzira napisała:

            > Po pięciu lodzikach, to po cholerę ci jeszcze ta parmeńska, głodna już przecież
            > nie będziesz.

            Ale maz przez jakis czas nie bedzie mogl, to zapasy trzeba zrobic, bo glod w oczy zajrzy big_grin
    • afrikana Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 17:45
      Emotikonów sugerujących, że to żart, nie widzę. Zakładam więc, iż była to propozycja na serio. Żenująca transakcja. Dupa za kieckę...SZOKuncertain Jak nisko trzeba upaść.
      Mój za takie coś pewnie z rok by zadnego seksu nie zobaczył. Czułabym się upodlona. Co innego, gdybyście robili sobie jaja...
    • thorgalla Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:12
      Eeee tam,dziewczyna sprośne żarciki z mężem uprawia bo wolno jej.
      Chociaż macie rację,mogła to nieco ocenzurować bo wiadomo,że tu dużo świętojebliwych matek,co im słowo anal przez gardło nie przejdzie.
      • papalaya Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:27
        primo, anal jest obrzydliwy, po drugie primo niesmaczne jest sprawozdanie z obleśnych "żarcików" nawet na anonimowym forum

        pewne rzeczy należy trzymać przy sobie
        • kropkacom Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:19
          > primo, anal jest obrzydliwy

          Dodaj - dla ciebie. Może też seks ogólnie uważasz za obrzydliwy? Może uchodzi tylko pozycja misjonarska? big_grin
          • papalaya Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:22
            ekscytuje cię rozepchana odbytnica, pierdy i g...o na fiucie?

            sprawia ci przyjemność jak coś tam ci tkwi?

            czy też naoglądałaś się pornoli gdzie każdy fajny czysty i pachnący?
            • kropkacom Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:25
              Czyli misjonarka jednak big_grin Przyznaj się, że sam znasz ten rodzaj seksu tylko z porno. Chyba, że masz bardzo przykre wspomnienia... Nie wnikam jakie.
              • papalaya Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:28
                jaaasne, jak seks to tylko Ron Jeremy albo pozycja misjonarska

                no tak, są jeszcze czeskie swingerskluby

                jeśli mowa o wspomnieniach, rozumiem, że rajcowalo cię parcie w kakałko?
                • kropkacom Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:30
                  Biedaczku... big_grin Tak się tym rajcujesz, że aż miło tongue_out
                  • papalaya Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:33
                    ciekawią mnie eksperymentatorzy eksperymentujący w poszukiwaniu nieosiągalnej satysfakcji

                    bądź też nie mogący jej osiągnąć w normalny sposób

                    próbuj...może w końcu się uda
                    • kropkacom Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:38
                      No, powtórz jeszcze dziesięć razy kakałko. big_grin No... Biedaczek...
            • shellerka Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:30
              proponowałabym najpierw się douczyć, zanim zacznie się pisać bzdury o czymś, czego się nie zna.
              dla wszystkich którzy poczuli się zniesmaczeni - wybaczcie.
              dla wszystkich, którzy mają wątpliwości, co do tego, czy my tak na poważnie załączam emotikony:

              smile smile smile wink wink wink big_grin big_grin big_grin

              mam nadzieję, że wystarczy, a teraza wybaczcie, idę atakować odbyt męża.
              • panirogalik Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 22:20
                "idę atakować odbyt męża"

                teraz to pojechałaś z grubej rury!
      • iuscogens Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:37
        thorgalla ale masz fajny filmik w sygnaturce ;P
        • thorgalla Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:44
          Dzięki,oglądam i wzdycham do Jona.On jest taki słodki.
          • czarnaalineczka Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:58
            thorgalla napisała:

            > Dzięki,oglądam i wzdycham do Jona.On jest taki słodki.
            i taki martwy tongue_out
            • thorgalla Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:03
              To jeszcze nie jest przesądzone.
              Jon pojawia się w wizjach Melisandre i prawdopodobne to on odrodzi się jako Azor Ahai.
              • czarnaalineczka Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:06
                ooo smile
                a co z duchem?
                • hotya Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:43
                  Eeeeej, spadajcie małpy. Znowu mi wszystko wygadacie. Nie dość, że mnie wciągnęłyście do sekty wyznawców Martina, to jeszcze sprzedajecie spojlery! I to kurde w jakim wątku?! Chciałam sobie w spokoju poczytać o pupie Shellerki, a wy tu z Jonem wyjeżdżaciewink Zacznę przez was czytać angielską wersję i znowu mi chałupa brudem zarośnie, a chłop głodny będzie chodził.
                  • thorgalla Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 20:04
                    Nie znasz dnia ani godziny wink
                    Dlatego czytać czytać laski a nie się włóczyć po dupach ups.......forach i wtedy spojler nie groźny.
                    • hotya Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 20:12
                      Miałam kulturalnie poczekać do polskiego tłumaczenia. Ale angielska wersja już leży przede mną i chyba rozpykam. Przez was.
                      • papalaya Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 20:26
                        z guglem tłumaczem przez rok rozpykasz
                        • hotya Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 20:50
                          Eee, nie będzie aż tak źlewink Ale gdyby Martin był Chińczykiem...
                • thorgalla Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:59
                  > ooo smile
                  > a co z duchem?
                  Być może duch Jona zamieszka w Duchu do czasu odrodzenia się.
                  • sylki Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 20:18
                    jezu, a w którym to tomie Jon zginie?
                    Muszę wiedzieć jak szybko czytać tongue_out
                    • thorgalla Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 20:22
                      w Dance with dragons
            • sylki aaaa Jak MARTWY 21.07.11, 19:08
              no jak Jon może być martwy
              Why pytam why
              • czarnaalineczka Re: aaaa Jak MARTWY 21.07.11, 19:13
                ups

                ot:
                a laczac sex i jona snowa
                wam tez sie nazwa "lordowski pocalunek " podoba ?big_grin
                • thorgalla Re: aaaa Jak MARTWY 21.07.11, 20:05
                  "lordowski pocalunek "
                  nie słyszałam,nie znam
                  • czarnaalineczka Re: aaaa Jak MARTWY 21.07.11, 20:17
                    to jak czytalas ???
                    jak moglas to przegapic tongue_out
                    stal i snieg rozdzial jona wink
                    • thorgalla Re: aaaa Jak MARTWY 21.07.11, 20:22
                      przeca pisałam,że czytałam w takim szaleńczym tempie,że wiele rzeczy mi umkneło,teraz czytam wolno.
                      • czarnaalineczka Re: aaaa Jak MARTWY 21.07.11, 20:25
                        jon z ruda w jaskini czy co to tam bylo tongue_out
                        • thorgalla Re: aaaa Jak MARTWY 21.07.11, 20:34
                          ja mam pewną teorię na temat rudej ale na wątku GOT napiszę
              • villanden Re: aaaa Jak MARTWY 21.07.11, 22:28
                No zesz jasna, za przeproszeniem, cholera.
                Mam nauczka żeby nie wlazic na fora które mnie nie dotyczą i nie podgladac wątków o "intrygujacych" tytułach uncertain
                Czytam nowy tom Martina, książkę na która czekalam sześć lat i trafiam na taki spoiler, w ostatnim miejscu w którym mogłam się tego spodziewać sad(( Nie fair, nie fair!
                • sylki Re: aaaa Jak MARTWY 22.07.11, 10:04
                  villanden napisała:

                  > No zesz jasna, za przeproszeniem, cholera.
                  > Mam nauczka żeby nie wlazic na fora które mnie nie dotyczą i nie podgladac wątk
                  > ów o "intrygujacych" tytułach uncertain
                  > Czytam nowy tom Martina, książkę na która czekalam sześć lat i trafiam na taki
                  > spoiler, w ostatnim miejscu w którym mogłam się tego spodziewać sad(( Nie fair,
                  > nie fair!
                  >
                  Zgadzam się z Tobą, ban im się należy wink
                  • zebra51 Re: aaaa Jak MARTWY 22.07.11, 12:02
                    No, ja pierdojlę! Ale mnie wścierwiłyście z tym spolilerem....
                  • thorgalla Re: aaaa Jak MARTWY 22.07.11, 13:54
                    Rozumiem,że nie chcecie wiedzieć,że Edd jednak żyje.









                    żartowałam
                    • villanden Re: aaaa Jak MARTWY 22.07.11, 15:05
                      Wypowiem sie w swoim wlasnym imieniu, ze NIC nie chce wiedziec dopoki tego sama nie przeczytam!!!!
                      Dziewczyny, please, ja naprawde na ten tom czekalam od wydania ostatniego w 2006, a Martina czytam od 2000 roku i generalnie mam go dosc wink

                      Prosze o zrozumienie- ja sie juz nadzialam, i mam nauczke, bo po co sie po jakis emamach szlajam, ale pisze w imieniu innych....
                      • dzoaann Re: aaaa Jak MARTWY 22.07.11, 15:23
                        a widziałas w poscie thorgalli ten drobny druczek?smile

                        thorgalla- prawie na zawal zeszłam przez Ciebie! dajcie juz na luz- ja specjalnie juz nie wchodze na watek GoT, zeby nic sie nie dowiedziec, a wy taka dywersje prowadzicie, koleżanko! Wstyd!
                        smile
                    • czarnaalineczka Re: aaaa Jak MARTWY 22.07.11, 15:35
                      lata sobie tak po westeros bez głowy big_grin

                      w sumie u niego to bez roznicy tongue_out
                    • sylki Re: aaaa Jak MARTWY 22.07.11, 15:44
                      ja wiem, że to fantasy, ale gdyby faktycznie się okazało, że Edd żyje, to by była totalna głupota tongue_out
                      ale Jona nie wybacze sad
                      • thorgalla Re: aaaa Jak MARTWY 22.07.11, 15:55
                        No dobra,już nie będę.
                        Na zadośćuczynienie:
                        hatak.pl/aktualnosci/seriale/14749/SDCC_Panel_Gry_o_tron/
                        Drogo i Tyrion i Jon i Jamie i Dany przy jednym stole.
            • iuscogens Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 12:10
              zarnaalineczka napisała:

              > thorgalla napisała:
              >
              > > Dzięki,oglądam i wzdycham do Jona.On jest taki słodki.
              > i taki martwy tongue_out

              ty, ja Cię kurde poćwiartuję, takich rzeczy nie pisze się bez ostrzeżenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • kropkacom Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:26
      Stara shellerka wróciła. I już widzę to desperacko wink
    • laracroft82 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:33
      jezeli to nie w formie zartu to przykre..prostytucja moze nie..ale zeby za kiecke robic cos jak sama napisałas - co nie jest niby nieprzyjemne, ale przyjemnosci wielkiej nie sprawia i trzeba sie znieczulic..no to fakt smutne..a jeszcze bardziej ta jakas wylewnosc..masz jakies granice intymnosci?
      • kropkacom Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:39
        Autorka popisała się może infantylnością inną niż: dzidzi chce papać. I fakt, trochę to żenua. O to pewnie chodzi Lipcowej. Jednak w małżeństwie różne żarty są dozwolone i tak to ja bym potraktowała. Nie spinaj się aż tak.
        • 18_lipcowa1 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:40
          kropkacom napisała:

          > Autorka popisała się może infantylnością inną niż: dzidzi chce papać. I fakt, t
          > rochę to żenua. O to pewnie chodzi Lipcowej. Jednak w małżeństwie różne żarty s
          > ą dozwolone i tak to ja bym potraktowała. Nie spinaj się aż tak.


          no dokładnie
          kropka czai o co mi chodzi
      • tacomabelle Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:45
        Forumowy ekshibicjonizm i uzależnienie od sieci przyjmuję formy dla mnie niepojęte sad

        To jakaś potrzeba zaistnienia, zauważenia i uznania za osobę cool, których brakuje autorce w realu?

        Przecież to publiczne ogólnodostepne forum, nawet pod nickiem powinny istnieć jakieś granice dobrego smaku i skrępowania.
    • mama197809 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:40
      Humor mi się poprawił, słowo dajęwinkMuszę kiedyś mojemu mężusiowi taki żarcik puścic.....trochę pikanteriiwink
      • 18_lipcowa1 Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:41
        mama197809 napisała:

        > Humor mi się poprawił, słowo dajęwinkMuszę kiedyś mojemu mężusiowi taki żarcik pu
        > ścic.....trochę pikanteriiwink


        jesooooooooooo
      • papalaya Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:48
        co tak skromnie? przejdź do czynów, wystaw 4 litery a po penetracji pierdnij i popuść

        potem możesz sobie z mężem żartować, bo to zajebisty temat do żartów

        forumowe erotomanki-gawędziarki
    • woman-in-the-city Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 18:55
      Prostytucja nie. Mój by mi kupił i pięc kiecek byle by miłosci po grecku nie uprawiac, na moje szczęscie, bo mnie tez to nie kreci , a znieczulenie by nie pomogło ani jemu ani mnie. Ale jak Wam taki układ pasuje to why not wink
    • morgen_stern Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 19:16
      Płynna granica między niesmakiem a pikantnym żarcikiem. Też sobie lubię pożartować, ale takie kupczenie tyłkiem za fanty w postaci ciuszków, biżuterii czy inne niematerialne korzyści występuje w związkach jak najbardziej i to licznie. Bałabym się tę granicę w pewnym momencie przekroczyć.
      • mama_kotula Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 20:23
        morgen_stern napisała:
        > Płynna granica między niesmakiem a pikantnym żarcikiem. Też sobie lubię pożarto
        > wać, ale takie kupczenie tyłkiem za fanty w postaci ciuszków, biżuterii czy inn
        > e niematerialne korzyści występuje w związkach jak najbardziej i to licznie. Ba
        > łabym się tę granicę w pewnym momencie przekroczyć.

        O, Morgen napisała to, co ja chciałam napisać, tylko nie umiałam. Plus za każdym razem się zastanawiam czy seks to nie jest aby przyjemność dla dwojga, bo i z takich "żartów" i z proponowanych często na forum rozwiązań wielu problemów ("zrób mężowi embargo na seks") wynika, że seks jest przyjemnością tylko dla pana. Co mi jakoś nie bangla tongue_out

        Bo kurcze, mi wychodzi, że autorka wątku jest 2 razy wygrana - i kieckę ma, i w tyłek się pobzyka. No to gdzie tu prostytucja?
        • wuika Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 20:31
          Jak to gdzie - w zasadzie to nie lubi suspicious
        • aneta-skarpeta Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 09:53
          ja nie rozumiem, mam wrazenie ze na forum pokutuje przeswiadczenie ze nie mozna sobie na zbyt wiele pozwolic bo bedziemy seksulanie wykorzystane przez wlasnych mezow

          przeciez dla nas to taka sama przyjemnosci jak dla nich i nie musze sie poswiecac w tym temacie

          i jak mi maż kazałby mi "placic" za ciuchy seksem, to bym czula ze wygralam na loteriismile

          gorzej jakby chcial w zamian za kiecke z zary np umycia okien czy uprasowania wszystkich koszul- wtedy bym wyszła z zarybig_grin
          • czarnaalineczka Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 10:08
            > gorzej jakby chcial w zamian za kiecke z zary np umycia okien czy uprasowania
            > wszystkich koszul- wtedy bym wyszła z zarybig_grin

            z takim sadysta to bym sie rozwiodla big_grin
            • aneta-skarpeta Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 10:11
              big_grin
      • cherry.coke Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 20:29
        Oooo morgen dokladnie. Smichu chichu, a za chwile klimaty parasponsorskie, albo ze musze sie najpierw poprzymilac, zeby w ogole o czyms porozmawiac. Za barana wyszlam czy co, nie da mu sie niczego powiedziec wprost, jesli mu sie jajec wczesniej nie podgrzeje? big_grin
        • aneta-skarpeta Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 09:55
          a bierzecie pod uwage taka mozliwosc, ze obojgu tak dobrze razem, takze w seksie i fajnie sie rozumieja, ze to po prostu sa zwykle zarty? albo swoista gra wstepna? krecąca ich obojga?

          i nie chodzi mi o sama kiecke, ktora byla tylko punktem zapalnym?
          • kolpik124 Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 09:58
            Ale na litość boską, to nie chodzi o to co ich kręci. To ich prywatna osobista sprawa, więc niech zostawią to między sobą zamiast promować na forum swoje intymne "żarciki" nie wiadomo po co.
            • aneta-skarpeta Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 10:01
              jakie "promowac"?

              litosci, o gorszych rzeczach tu dziewczyny rozmawiają

              shellerka miala smieszny epizod z mezem i postanowila wsadzic kij w mrowisko i jej sie udalo
              dla niej to normalna sprawa, a polowa forum czuje sie świecie urazona
              • kolpik124 Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 10:10
                No wlaśnie, top się odnosi do wielu osób. Czu uzależnienie od forum (nawet pisząc pod anonimowym nickiem) jest już tak duże, ze mozna na nie wsadzić dowolny intymny temat?
                • aneta-skarpeta Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 10:13
                  intymny temat- to pojecie wzgledne

                  dla mnie anegdotka shellerki nie jest intymna, za to bardziej intymne jest opowiadanie o wielorazowych podpaskach czy kubeczkach mentruacyjnych, wydzielinach, plamieniach czy problemach z mezem
                  • kolpik124 Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 10:16
                    Także, ale piszemy o konkretnym wątku i konkretnym wpisie.

                    Mnie też interesuje potrzeba niektórych osób do dzielenia się z innymi detalami swoich wydzielin i relacji rodzinnych.

                    Swoją drogą sa zamknięte fora dla osób o podobnych "upodobaniach" czy problemach. Jesli ktoś ma marcie na monitor, to nie lepiej tam się produkować zamiast lansować się w wątpliwy sposób na caly świat na stronach ogolniedostepnych?
                    • aneta-skarpeta Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 10:25
                      dla Ciebie to sposob na lansowanie, dla mnie temat jak kazdy inny,

                      natomiast jak mnie watek nie interesuje, obrzydza etc to na niego nie wchodze
                    • shellerka Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 10:33
                      różne znałam doprawdy sposoby LANSU, ale kuźwa lansować się na ematce tym, że mąż żonie eskę puścił i wspomniał w nim o seksie na literkę a...
                      no chyba, że zakupy w sieciówce to LANS...
            • shellerka Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 10:09
              bo na forum to można tylko wywlec brudy typu "mąż mnie leje" , albo "mąż ogląda porno strony", albo "koleżanka naciąga brytyjską opiekę społeczną", albo "myślę o rozwodzie, ale z czego przeżyję po?", albo "kolega kupuje mi prezenty, ale bzykac mnie nie chce".
              • shellerka i wtedy to nie jest ekhibicjonizm 22.07.11, 10:11
                wtedy jest to dzielenie się problemami na forum big_grin
                • kolpik124 Re: i wtedy to nie jest ekhibicjonizm 22.07.11, 10:14
                  Odpowiedz po prostu, po co rozpoczełaś ten wątek.
                  • aneta-skarpeta Re: i wtedy to nie jest ekhibicjonizm 22.07.11, 10:15
                    żeby Wam cisnienie w ten pochmurny dzien troche skoczyłotongue_out
                    • kolpik124 Re: i wtedy to nie jest ekhibicjonizm 22.07.11, 10:18
                      Ciśnienie? Jak żyleta. Dzień w dzień. Komuś może skoczyło, mnie zaintereresowalo to z zupełnie innych przyczyn.
                  • shellerka Re: i wtedy to nie jest ekhibicjonizm 22.07.11, 10:47
                    uprzejmie wyjaśniam, iż stworzyłam wątek o prostytucji małżeńskiej, żeby podzielić się żartem w ten wczorajszy pochmurny dzień. humor mi dopisywał, gdyż nabyłam trochę ubrań na wyprzedażach. a ponieważ na obrazoburczą kieckę mi już nie styknęło, poprosiłam męża o dodatkowe środki pieniężne i dla mnie to było zabawne, a ostatnio któraś prosiła, żeby napisać coś, bo nuda na forum, to pomyślałam, że w sam raz.
                    humor takiego monty pythona też nie śmieszy wszystkich, co mnie nieco pociesza.

                    ja lubię zarę, aczkolwiek szczytem marzeń nie jest. niestety na chwilę obecną nie stać mnie na zakupy w czymś bardziej wyszukanym, ale daję sobie z tym radę psychicznie, natomiast przepraszam, że musicie znosić myśl o tym, że ktokolwiek robi tam zakupy i staje się posiadaczem tego całego badziewia, poliestru, szmat itp. itd.

                    jak przelecicie moje wątki, co niektóre z was czynią dość często, to zapewniam że nie znajdziecie w nich np. imion moich dzieci (a sporo ematek zamieszcza i imiona i fotki i daty urodzin swoich pociech, co dla mnie jest niedopuszczalne), imienia mojego męża, nie znajdziecie adresu zakładu pracy, stanowiska, które zajmuję / zajmowałam, wykształcenia, miejsca zamieszkania, rodzaju używanych przeze mnie środków przy miesiączce, tego, czy posiadam czy nie wibrator (chociaż nie, kiedyś pisałam, że dziecko znalazło, więc wiecie że posiadam - ale nie wiecie czy używam),

                    więc można by rzec, że tak skromnie z tym ekshibicjonizmem u mnie...

                    a to, że komuś się chciało zakładać fikcyjne konto na allegro, żeby mój adres zdobyć, albo ktoś inny dokopuje się różnych informacji... no coż... ja też przypadkowo dowiedziałam się, że lipcowa to znajoma mojej znajomej big_grin

                    świat jest mały. a ja taka sama na forum jak w realu, czego o większości powiedzeić nie można, więc albo to ktoś akceptuje, albo nie.
                    • kolpik124 Re: i wtedy to nie jest ekhibicjonizm 22.07.11, 10:51
                      Dziękuję za odpowiedź. Jakkolwiek żart ci nie wyszedł.
                      • dziennik-niecodziennik Re: i wtedy to nie jest ekhibicjonizm 22.07.11, 11:16
                        pozwolę sobie się nie zgodzić. mój mąż również. obśmialismy się jak nornice big_grin
                        • aneta-skarpeta Re: i wtedy to nie jest ekhibicjonizm 22.07.11, 11:35
                          tez uwazam, ze wyszedł
                    • mitazonda Re: i wtedy to nie jest ekhibicjonizm 22.07.11, 10:53
                      ale shellerka nie zakończaj tak definitywnie tematu. co niektóre matki polki zaczynają się rozkręcać, napuszać i różańcem okładają monitor a ty wszystko psujesz wink jesteś ekshibicjonistką i zboczuchem wstrętnym, do tego ubierasz się w tanich sklepach ( ja też) daj pole do popisu wyznawczyniom rydzyka, nich dadzą upust swej frustracji i niepowodzeniom w życiu prywatnym, pewnie wraz z comiesięcznym czekiem prześlą twój wątek i będziemy wyklęte. no patrz, wylkęte, zboczone i do tego słabo ubranesmile
                      • ceide.fields Re: i wtedy to nie jest ekhibicjonizm 22.07.11, 10:58
                        Jaaasne, nie ma to jak jechać ekstremami: z jednej strony wyzwolone i bezpruderyjne fanki kiepskich dowcipów, a z drugie bigoty i katolski moher.

                        Nic nie ma pomiędzy?
                        • aneta-skarpeta Re: i wtedy to nie jest ekhibicjonizm 22.07.11, 11:36
                          widocznie nie, skoro shellerke oceniono, ze bidna musi sie przedawaz za szmaty z zary na przecenie:d
    • czarnaalineczka Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 20:30
      tak tak kwasne winogronka tongue_out
    • kenderken Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 20:30
      Cytat
      po czym dostaję sms po chwlili o treści: "seks analny wieczorem?"
      i odpowiadam desperacko "TAK"


      Na miejscu twojego męża nie zbliżałbym się do ciebie na odległość kija nawet.
      Bo przy takim podejściu do seksu - nigdy nie wiadomo kiedy coś ci do głowy nowego strzeli i za radosny poranny numerek oskarżysz go o gwałt.

      Serio - taką przykrość stanowi dla ciebie stosunek, że aż musisz się dodatkowo kiecką stymulować? You're doing it wrong...
      • tosterowa Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 21:09
        ja na miejscu jej męża bym się obraziła za wypisywanie takich bzdetów na forum.
        • mama_kotula Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 21:21
          tosterowa napisała:
          > ja na miejscu jej męża bym się obraziła za wypisywanie takich bzdetów na forum.

          Większość mężów nie czyta forum tongue_out
          • tosterowa Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 21:25
            ale internet pamięta ;P
        • kenderken Re: czy to już prostytucja ? :P 21.07.11, 21:25
          Cytat
          > ja na miejscu jej męża bym się obraziła za wypisywanie takich bzdetów na forum.


          Jej mąż może, po przeczytaniu wątku na forum, zamiast się obrazić, wysłać jej SMS-a "seks za tydzień".
        • pamelia Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 00:03
          czytam te święcie oburzone i zastanawiam się, co was bardziej oburza? To że seks za kieckę czy to że analny? A jakby był oralny albo "klasyczny" to byście się posmiały? Akurat analnemu ja mówię nie ale wiem ze części osób odpowiada, więc niech uzywają smile i na sama mysl nie mdleję. My też czasem zartujemy w podobny sposób i wogóle nie wzięłam wypowiedzi Shellerki tak śmiertelnie poważnie i nie pojmuję jak mozna się tak oburzać i zniesmaczać. Różne watki tu juz były, o analu też, o wibratorach itp. i jakoś nikt tak nie naskakiwał...
          • aneta-skarpeta Re: czy to już prostytucja ? :P 22.07.11, 10:00
            nie no, bo ludzie od razu mysla- matko facet gbur wykorzystuje sytuacje zeby przymusic shellerke do analu, a shellerka tak scisnieniowana na kase, ze za kiecke z zary jest w stanie pojsc na anal, choc na trzezwo nie da rady

            powiem szczerze, dyskusja bawi mnie jeszcze bardziej niz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka