asiablues
02.11.11, 10:20
Moze to nie to forum, ale chcaiłam się komus wyżalić, nawet tak wirtualnie - wczoraj będąc na cmentarzu dowiedziałam sie od cioci, że u jej córki ( a mojej siostry ciotecznej) własnie zdiagnozowano nowotwór. Guz ma prawie 6 cm i jest na płucu, siostra jest w szpitalu, gdyz nadal trwają badania i nie wiadomo jeszcze, jaki jest stopien zaawansowania... Rodzina jest w szoku - dziwczyna nigdy nie paliła, ma 33 lata, malutkie dziecko...
Wiem, ze internet to nie jest miejsce, gdzie mozna zdobywac informację na ten temat -guz guzowi nierówny, ale jakos nie moge sobie znalezc miejsca po tej wiadomosci, ale wrzuciłam oczywiscie wikipedie i przeczytałam, ze w przypadku raka płuc przezywalnosc 5 lat od wykrycia nie przekracza 10%...