lutyk
18.11.11, 13:09
Od kilku dni chyba cala Polska płacze nad losem małej Weroniki - wszystkie fora az huczą. Nie ma sie co dziwic - takie sprawy nie zdarzają sie ( chwała Bogu) często. Ale ja sie zastanawiam nad nieco innym aspektem - w wielu miejscach przwijaja sie oskarzenia jej rodziny. Nie wiemy jak było naprawde, wiec nie chce ich osoądzac bo dla nich to tez jest ogromna tragedia. Ale tak jak napisałam w innym poscie- ona pojdzie siedziec, oni nadal będą zyli w społeczenstwie... i zastanawiam się, czy prócz tragedii, z jaka będa sie zmagac do konca zycia ( tego jestem pewna), nie beda także nastawieni na ostracyzm społeczny... Szkoda mi ich strasznie...
A jak Wy zareagowalibyście, gdybyscie się dowiedzieli, że wasza koleżanka z pracy to siostra mordercy, albo brat sąsiada to odsiadujący wyrok mafiozo? Zakładam, ze znacie tych ludzi juz jakis czas i w zyciu nie przypuszczalibyscie, ze ich najbliższa rodzina wiedzie, nazwijmy to, całkiem inny tryb życia niż Wasi znajomi... Utrzymywalibyscie z nimi normalnie kontakt, czy też wolelibyscie nie miec z nimi juz nic wspolnego?