Dodaj do ulubionych

Sprzedać czy nie??

29.12.11, 19:25
Nasi bliscy znajomi postanowili zbudować dom. My zresztą też, razem szukaliśmy działki. Nam udało się wykończyć, oni niestety zatrzymali się na stanie surowym zamkniętym. Zabrakło im kasy,padła im firma,na kredyt nie mają szans. Mieszkają w tym stanie surowym, bez podłóg,tynków,łazienki,bez ogrzewania,palą w "kozie" Pracuje tylko on,przyjaciółka zajmuje się małym dzieckiem. Finansowo stoją nienajlepiej, na razie widoków na poprawę nie ma, jak odchowają dziecko,znajoma pójdzie do pracy to pewnie będzie lepiej. Chcę im pomóc, pożyczam im kasę na zrobienie prowizorycznej łazienki. Koleżanka jest już bardzo zmęczona tą sytuacją, przebąkuje o sprzedaży domu, jej mąż słyszeć o tym nie chce. Ale ja myślę,że jednak powinni zastanowić się nad sprzedażą,kupią sobie mieszkanie,nie będą mieli na głowie wykańczania,ogródka i diabli wiedzą czego jeszcze. Jak myślicie??
Obserwuj wątek
    • luciam Re: Sprzedać czy nie?? 29.12.11, 19:36
      NIE
      tez zamieszkaliśmy w stanie surowym zamkniętym, wprawdzie bez dzieci, ale świadomie w domu a nie w mieszkaniu
      nie żałuję tego
      • kklekss Re: Sprzedać czy nie?? 29.12.11, 19:42
        Nie sprzedawać, bo już nigdy nie będą mieć własnego domu.Przecież za parę lat sytuacja może się zmienić na lepsze.
        • 3-mamuska Re: Sprzedać czy nie?? 29.12.11, 19:51
          Nie, jeśli nie maja kredytu a jedynie dług np. u ciebie to bym nie sprzedawała , mieszkanie trzeba oplacac sam czynsz jest drogi.
          Jeśli odchowa dziecko i pójdzie do pracy to powoli sobie zrobią.
          W mojej rodzinie wiele par wprowadzalo się do stanu gdzie tylko 2 pokoje kuchnia i łazienka było ok, a np cała góra była nie skończona .Potem powoli kończyli górę.
        • kroliczyca80 Re: Sprzedać czy nie?? 29.12.11, 19:54
          Nie sprzedawać! Jeśli jest taka możliwość, to może przenieść się z dzieckiem do rodziców, przynajmniej do wiosny. Ale nie sprzedawać, bo to pogrzebie ich szanse na własny dom.
          Jeśli rzeczywiście możesz, to pomóż im przy łazience - to plus podłogi (jakiekolwiek), przynajmniej na parterze, to już połowa sukcesu. A tak poza tym - może dziecko do żłobka, a mama do pracy? O ile w ogóle ma dokąd wracać.
          • heca7 Re: Sprzedać czy nie?? 29.12.11, 20:06
            Nie sprzedawać! już tak daleko zaszli.

            Myśmy się wprowadzili do domu gdzie wykończony ( za dużo powiedziane) był parter. 2 pokoje z kuchnią. Wc malutkie robiło za schowek. Po prostu nie mieliśmy kasy na jego wykończenie. Nie opłacało się pchać pieniędzy w klozet i umywalkę jak nam prysznic był potrzebny a łazienka na piętrze była w ogóle niedostępna bo wejście na piętro było zamknięte na stałe. Zrobiliśmy więc łazienkę w rozmiarze 1,80cm/1m w piwnicy nieogrzewanej gdzie jedynym kaloryferem był 3 żeberka w tejże łazience. Na piętrze nie było nawet tynków i stare , drewniane okna. Dom był nieocieplony. Pierwszej zimy żeby mi było ciepło miałam na sobie w domu rajstopy, spodnie, skarpety, podkoszulek, sweter, bezrękwanik, bluzę polarową. Ale z każdym rokiem wykańczaliśmy więcej i dziś jest tak ciepło, że dzieci drą się z poddasza żeby im klimę włączyćwink
            • sylki Re: Sprzedać czy nie?? 30.12.11, 01:13
              Pierwszej zimy żeby mi było ciepło miałam na sobie w domu ra
              > jstopy, spodnie, skarpety, podkoszulek, sweter, bezrękwanik, bluzę polarową. A
              > le z każdym rokiem wykańczaliśmy więcej i dziś jest tak ciepło, że dzieci drą s
              > ię z poddasza żeby im klimę włączyćwink

              Tak fajnie jest w niektórych mieszkaniach ocieplanych przez piece wink
    • broceliande Re: Sprzedać czy nie?? 29.12.11, 20:09
      Nie sprzedawać, nie poddawać się!
    • jul-kaa Re: Sprzedać czy nie?? 29.12.11, 20:21
      Ja się wyłamię. Miałam w rodzinie podobny przypadek, ludzie wybudowali dom na wykończenie którego nie było ich stać. Wiele lat męczyli się żyjąc w prowizorce, wiecznie marznąć, kłócąc się o wszystko (bo w takiej sytuacji o kłótnię nietrudno). Po latach dom sprzedali, kupili fajne mieszkanie i wreszcie odetchnęli.
      Pytanie brzmi: czy mąż zarabia tyle, że obecnie stać ich wyłącznie na utrzymanie, czy też są w stanie wykańczać powoli całość? Ta moja rodzina się po prostu przeliczyła: wybudowali dom z ekstra kasy, ekstra kasa się skończyła, a oni sami zarabiali niewiele, więc na wykończenie w sumie nie było szans, niepotrzebnie się w ogóle szarpali.
      Ile ma dziecko? Ile matka zarabia? Nie wiem, czy jest sens liczyć na pieniądze z jej pensji, zależy, kiedy dziecko do przedszkola pójdzie, czy nie będzie dużo chorować itd.
      • broceliande Re: Sprzedać czy nie?? 29.12.11, 20:24
        Dla mnie dom to marzenie, a nie dokładne wyliczenia.
        Sądzę, że wytrzymałabym...
    • nandadevir Re: Sprzedać czy nie?? 29.12.11, 20:29
      Jeżeli mąż umie i chce wykończyć sam powolutku bo się zna i nie mają kredytu na dom, to nie sprzedawalabym. Stan surowy zamknięty to przecież tylko wylewki, pustaki i okna, jak oni tam żyją z malym dzieckiem.
    • ada828 Re: Sprzedać czy nie?? 29.12.11, 20:31
      Nie wtrącać się. A może ona narzeka, bo nie jest idealnie, ale jest fajnie?
      • zuzanna56 Re: Sprzedać czy nie?? 29.12.11, 23:28
        Jeśli on zarabia tyle, aby w ciągu roku wszystko w miarę urządzić to można poczekać. A jeśli to będzie 5 lat bez porządnej kuchni i łazienki z tylko jednym pokojem wykończonym? No nie wiem, my zrobiliśmy wszystko od razu, dosłownie miesiąc był bez drzwi z powodu opóźnień, 2-3 miesiące bym dała radę ale nie bez podłóg czy łazienki przez rok.
    • cygarietka Re: Sprzedać czy nie?? 30.12.11, 00:01
      Na moje oko to jest "zastaw się, a postaw się" Nie stać ich to sprzedają i kupują takie na jakie stać. Przynajmniej ja bym tak zrobiła. Nie każdy musi mieć dom.
      Jeszcze rozumiem przemęczyć się 2, 3 miesiące w stanie surowym, kiedy są jakieś szanse na polepszenie, ale jak piszesz, że widoków na poprawę brak, to ja bym sprzedała.
      Będzie kasa to wtedy kupią dom.
      Jak oni w ogóle mieszkają tam z małym dzieckiem?
      www.ticker.7910.org/as1cAb20euJ0010NTBkanwwMDA1MjVkOXxTYW5kcmE.gif
    • mruwa9 Re: Sprzedać czy nie?? 30.12.11, 01:07
      A ja mysle, ze nie nalezy sie wtracac. To ich sprawa, ich zycie, ich inwestycja. Ich decyzja.
      Sami musza ja podjac, w oparciu o swoje priorytety i realne szanse na zdobycie funduszy na wykonczenie domu do stanu uzywalnosci. Jesli takich nie ma w przewidywalnej przyszlosci, pomysl ze sprzedaza domu i kupnem czegos innego ( mniejszego domu, mieszkania, czegos, gdzie da sie od razu zamieszkac) jest wart rozwazenia.
    • ga-ti Re: Sprzedać czy nie?? 30.12.11, 01:21
      My wprowadzaliśmy się do domu do "zrobionego" jednego pokoju, łazienki i kuchni ze zlewozmywakiem, kuchenką i lodówką oraz jedną szafką, zamiast blatu mieliśmy stolnicę smile
      Wykańczamy sobie powoli, jedne pomieszczenia szybciej, inne wolniej, inne cały czas czekają. Plusy: mamy swoje, mamy własny ogródek, nie mamy kredytów. Minusy: dziełka od przodu w ciągłym nieporządku, bo ciągle coś się robi, a to żwir przywiozą, a to betoniarka stoi; w domu ciągle coś niedorobione, niewykończone.
      Znajomi, z którymi razem zaczynaliśmy wzięli kredyt, zrobili wszystko na tip-top, mają ładnie, czyściutko, porządnie, wygodnie, ale narzekają, że mają comiesięczne raty.
      Coś za coś.

      Trudno coś radzić, trudno pozbywać się marzeń. Trzeba przeliczyć zyski i straty. Jeśli mają całe życie każdy grosz odkładać na wykończenie domu, jeśli przeszkadza im bardzo ciągłe niedokończenie, jeśli finansowo bardzo ich obciąża to chyba nie ma co się tak szarpać i życia na stresy marnować, ze wszystkiego w imię kiedyś-tam-ukończonego-domu rezygnować. Może lepiej mieszkanko w bloku kupić i żyć spokojniej.
      No chyba, że nie jest aż tak źle i w perspektywie niedalekiej mają możliwość wykończyć kuchnię, łazienkę i choć jeden pokój. Wtedy warto się przemęczyć.

      Ale pomogłam tongue_out
      • marina2 Re: Sprzedać czy nie?? 30.12.11, 01:29
        nie wtrącać się
        ja bym sprzedała .nie umartwiałabym się .sprzedałabym bez żalu tym bardziej gdyby dom był pod miastem czy na wsi.w mieście w dobrym punkcie może może...
        realia ,które podałaś wskazują na sprzedaż,a jakie mają perspektywy?
        stan surowy zamknięty oznacza,że mnóstwo wydatków przed nimi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka