paskudek1
14.01.12, 14:43
kurna po prostu zdębiałam ale i szlag mnie trafiła ciężki. Moja współpracownica ma zwyczaj psikać się dezodorantem w ramach odświeżenia. już nie wspomnę ze jest to duszący zapach, jakiś kwiatowy, bo to jest kwestia gustu. jej może się podobać. Ale... dzisiaj, akurat miałyśmy młyn i musiałam uporządkować karty czytelników, więc siedziałyśmy dosyć blisko siebie. No i pani nagle stwierdziła (nic nie mówiąc) że się odświeży. Ale wpadła też na pomysł ze zrobi mi "uprzejmość" i mnie tez odświeży. I zaczęła mnie psikać tym czymś. Kur...wa mać, zareagowałam natychmiast, możliwie najgrzeczniej a;le stanowczo poprosiłam żeby NIGDY tego nie robiła. Ja mam SWOJA wodę której używam i nie chcę być psikana niczym innym. A pani właśnie stwierdziła ze zrobiła to pierwszy i ostatni raz, ale chciała być właśnie "uprzejma'. Mam inne poglądy na uprzejmość. Rozwaliła mnie.