Dodaj do ulubionych

Ciągłe problemy z nianiami...

25.01.12, 14:32
Reguralnie co pare miesięcy zmianiają się nam nianie.
Pierwsza pracowała 2 miesiace i zrezygnowała, bo znalazła pracę na etacie, a u nas miała zlecenie.
Druga pracowała 3 miesiace i zdecydowała się na wyjazd do siostry za granicę, bo jej tam pracę załatwiła.
Trzecia tydzień temu powiedziała, że rezygnuje, bo wyjeżdza do innego miasta do faceta. Pracowała 3 miesiące.

Już mam dosć! Wszystkie sa informowane, ze chodzi nam o pracę do sierpnia, wszystkie zawsze zapewniają, ze chcą pracować tak długo. Że nie mają żadnych planów, a potem takie historie...
We wrześniu (miejmy nadzieje) Mała pójdzie do żłobka, ale jakoś do tego września dotrwać musimy... a ja juz nie chce kolejnej opiekunki. Z tej ostatniej byliśmy akurat bardzo zadowoleni. Stawki same określały, więc chyba nie kłamią, z resztą chyba najpierw prosiłyby o podwyżkę... sama nie wiem?

Miałyscie takie problemy???
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 14:36
      To działa w obie strony, ja miałam się opiekować 2,5 roku, a opiekowałam się pół roku, bo mama zaszła i poszła na L4.

    • joanna_poz Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 14:39
      miałam to wielkie szczęscie, że przez 3,5 roku miałam jedną nianię.
      ale ona miala dość honorowe podejście jesli chodzi o dotrzymywanie słowa, na jaki okres zobowiązywala się pracowac (u kolejnych pracodawcow po nas tez, nawet jak u jednego nie byla zbyt zadowolona - terminu dotrzymała).
    • kropkaa Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 14:42
      Może poszukaj mamy na wychowawczym ze swoim dzieckiem?
      • kalarepka83 Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 14:50
        Bałabym się, ze moje dziecko będzie tym w drugiej kolejności. Rozmawiałam nawet z kilkoma Paniami, które chciały się w ten sposób opiekować córką, ale chciały to robić w swoim domu, co się nieco mojało z celem...
        • kropkaa Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 16:46
          Ciekawa jestem jak to wygląda w praktyce. W De koleżanka posyłała synka do pani, która miała pod opieką 4 czy 5 maluchów. Nie pamiętam tylko, czy miała same cudze dzieci, czy swoje między nimi też. Działało, potem poszedł do przedszkola.
          • donkaczka Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 17:30
            ten argument n polskich forach wraca jak bumerang - bo jak bedzie miala swoje dziecko, to moim sie nie bedzie zajmowala

            tylko jak to ma technicznie wygladac? dwojka dzieci w osobnych pokojach a niania ze swoim? jesc da swojemu a cudzemu nie? czytac bedzie swojemu a cudzemu nie? klockami sie bawic ze swoim a z cudzym nie? jedno wezmie na spacer, drugie w komorce zamknie?

            bo w zasadzie dwojka czy trojka dzieci to jest dla nich zabawa i kontakt i kompletnie nie widze jak moglaby opiekunka faworyzowac uwaga jedno z dzieci
            w niemczech tagesmutter, czyli pani majaca w swoim domu pod opieka kilkoro dzieci to najpopularniejsze rozwiazanie, w polsce mentalnie nie do przeskoczenia, a przeciez doskonale rozwiazywaloby kwestie kosztow opieki chociazby, dzieci sie socjalizuja co nieco itd
            • kropkaa Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 17:54
              Ale ja napisałam przecież, że działało wink
              W praktyce raczej myślałam, gdzie śpią te dzieci w dzień, czy razem itd.
              Wiem, że w Niemczech to bardzo popularne, gdyby dzieci były krzywdzone, to popytu na takie usługi by nie było, podejrzewam.
              • azomim Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 18:14
                Ja korzystalam z tagesmuter w Pl i bylam baaardzo zadowolona. Dziecko tez. Wszystkim polecam taka forme opieki (nasza niania miala oprocz naszego swoke dziecko plus 2 innych).
            • hanalui Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 18:24
              donkaczka napisała:

              > ten argument n polskich forach wraca jak bumerang - bo jak bedzie miala swoje d
              > ziecko, to moim sie nie bedzie zajmowala

              > i komp
              > letnie nie widze jak moglaby opiekunka faworyzowac uwaga jedno z dzieci
              > w niemczech tagesmutter, czyli pani majaca w swoim domu pod opieka kilkoro dzie
              > ci to najpopularniejsze rozwiazanie, w polsce mentalnie nie do przeskoczenia, a
              > przeciez doskonale rozwiazywaloby kwestie kosztow opieki chociazby, dzieci sie
              > socjalizuja co nieco itd

              Nie wiem jak w Niemczech ale u mnie takowe opiekunki maja odpowiednie przeszkolenie, kursy pierwszej pomocy, mieszkanie musi spełniać jakiś tam standard. To są proste sprawy, bez problemu do przeskoczenia, poza tym to jest legalna, uregulowana przepisami i prawem dzialalnosci, kontrolowana, podlegające nadzorowi ( bez jakiś cudów ale zawsze)
              W PL nianie to raczej czarny rynek bez żadnej kontroli z zew, nie mówię o rodzicach.

              I tak... myśle ze w PL mamusia preferowalaby swoje dziecko, sama pamietam z kolonii, przedszkola ze najgorsze były te panie i te grupy, gdzie nauczycielka miała swoje dziecie bo było ono faworyzowane, zawsze "święte", nie do ruszenia. Obryw dostawali wszyscy inni nie dzieciaczek pani.
              • andaba Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 18:29
                Ja się właśnie zajmowałam innym dzieckiem razem ze swoim i wcale mi się nie wydaje, żebym któreś faworyzowała, a jak już, to raczej tamto, bo moje starsze.
                W dodatku nie dla zarobku to robiłam, tylko bardziej dla rozrywki i żeby pomóc.
                • donkaczka Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 20:23
                  w niemczech ofiszjal i kursy sa specjalne na tagesmutter, co nie znaczy, ze same anioly sie dziecmi zajmuja - w ubieglym roku dwie afery pamietam, jedna babka zabila 4 miesieczniaka - potrzasala nim i skrecila mu kark, druga nie dopilnowala i dziecko z okna wypadlo
                  w polsce prawny burdel, ale tez mozna fajna nianie znalezc, byloby prosciej, gdyby nie opor psychiczny przed dzielona opieka i dowozeniem dzieci - bo niania musi byc na miejscu, jakzeby inaczej, a to kosztuje

                  andaba, wiesz, ludzie sa rozni, tez czytam o przygodach kolezanek z nianiami, niektore sa na wage zlota, o innych chce sie szybko zapomniec..
                  • hanalui Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 20:48
                    donkaczka napisała:
                    byloby prosciej, gd
                    > yby nie opor psychiczny przed dzielona opieka i dowozeniem dzieci - bo niania m
                    > usi byc na miejscu

                    O to to wlasnie, niania na miejscu bo jakze budzic dzidziusia. Poza tym polskie mamusie maja bardzo chorowite dzieci wiec jakby niani dziecie zachorowalo to co by druga/inne mamusie zrobily? No przeciez ta ze schorowanym dzieckiem nie mogla by sie zajmowac reszta, bo dziecko chore, a i z reszta reszta mamus by nie przyprowadzila dziecka do innego jesli to ma chociazby kaszelek lub katar wink
    • irima2 Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 14:42
      Ja szukałam kogoś kto nie będzie szukał pracy na etacie ani nie wyjedzie.
      U nas sprawdziła się pani na rencie (czyli etat ją nie interesował) która ma dzieci (czyli wyjazd ją nie interesował).
      Pierwsze co mówiłam, to że szukamy osoby lojalnej, która bedzie u nas pracować minimum dwa lata. Więc my oferowaliśmy pewną stabilność. Trudno oczekiwać lojalności oferując kilka miesięcy pracy - trudno się dziwić że jak trafi się im coś innego to biorą. Ale oczywiście tego nie pochwalam - skoro zgodziły się pracować do sierpnia to powinny to respektować.
      Miałam przy pierwszym dziecku opiekunke która miała pracować do końca sierpnia a pewno dnia pod koniec lipca po prostu nie przyszła do pracy. Niby tylko miesiąc ale szukanie kogokolwiek na miesiąc mijało się z celem.
      • kalarepka83 Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 14:47
        Za każdym razem twierdziły, że nie szukają niczego innego. Jednym z pytań na spotkaniu było ile chcą pracować i czy taki okres im odpowiada.
        Początkowo praca miała być na ponad rok, więc wydaje mi się, ze nie najgorzej.
        • ira_07 Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 15:52
          A co miały powiedzieć? Tak, szukam lepszej pracy, ale na razie bieda ciśnie, to biorę co jest? Rozumiem wnerw, ale postaw się w ich sytuacji - jest okazja lepiej zarobić, to co robisz? Odrzucasz, bo pracodawcy będzie ciężko?
          • gazeta_mi_placi Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 15:56
            Tym bardziej, że jak zazwyczaj w tej branży- szara strefa bez legalnej umowy i świadczeń.
            • kalarepka83 Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 15:58
              przeczytałes mojego posta? Umowa zlecenie...
              • gazeta_mi_placi Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 17:04
                Czyli tzw. śmieciówka, dowiadywałam się niedawno odnośnie takich umowy o kompetentnej osoby, wiesz że po takiej umowie nie przysługuje Ci nawet zasiłek dla bezrobotnych?
                Normalna rozsądna osoba mając do wyboru umowę zlecenie jako niania, a umowę o etat gdzie indziej wybrałaby drugą opcję i szczerze wcale jej się nie dziwię sad
                • ib_k Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 17:17
                  dowiadywałam się niedawno odnośnie takich umowy o kompet
                  > entnej osoby, wiesz że po takiej umowie nie przysługuje Ci nawet zasiłek dla be
                  > zrobotnych?

                  mało kompetentna skoro gada bzdury, po umowie zlecenia (podobnie jaki i po etacie)bez przeszkód można pobierać zasiłek o ile odprowadzało się składki na ubez. społ. i fundusz pracy (obowiązkowe jeżeli zlecenie jest jedynym tytułem do ubezpieczeń), zarabiało co najmniej najniższą krajową i przepracowało 12 z 18 miesięcy
                  • gazeta_mi_placi Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 17:31
                    Serio? Po umowie zlecenie też mogę iść na zasiłek? Osoba owa mówiła mi, że niestety nie...
          • kalarepka83 Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 15:57
            To była odp na maila wyzej, gdzie jest napisane, aby szukać osoby na dłużej, bez planów itd. Skoro nie pytając sie tych osób na spotkaniu, to jak je znaleźć? Wróźkę zatrudnić?
            • ira_07 Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 16:03
              No tak, ale kto nie mając pewnej pracy powie ci, ze ma inne plany, skoro to nieraz nic pewnego? Albo coś się trafia nagle?
    • kropkacom Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 16:03
      Trzeba brać pod uwagę (niestety), że przy niskiej płacy w nierozwojowej pracy człowiek będzie miał małe skrupuły. Pozostaje niania z agencji, znane panie na emeryturze/rencie? I bez złośliwości, podziwiam odwagę wszystkich rodziców, którzy powierzają opiekę nad ukochanym dzieckiem komuś z ogłoszenia.
      • prawdziwy_ewelina22 Re: kropkacom 25.01.12, 16:07
        Zgadzam się, jest to paradoks. Ale co robić?
        Rozumiem, że Ty nie musiałaś, dlatego w pełen wyższości sposób możesz sobie podziwiać.
        • kropkacom Re: kropkacom 25.01.12, 16:15
          Nie rozumiesz. Ja uważam to za swoją ułomność w pewnym stopniu. Nie umiałabym. Co innego osoba znana, czy polecona. Koniecznie po kursie pierwszej pomocy. No i nie dziwmy się, że posada niani nie jest jakimś wymarzonym, zobowiązującym zajęciem dla większości.
      • gazeta_mi_placi Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 16:59
        Wyjątkowo się zgodzę z Kropką.
        Jak przeglądałam kiedyś ogłoszenia rodziców (duże miasto napiszę na wszelki wypadek) to aż za głowę się złapałam, oferty typu 5 złotych za godzinę lub "maksymalnie 6 zł za godzinę" przy czym ogłoszenie napisane w tonie wielkiego łaskawcy, oferta 800zł miesięcznie za pracę codziennie po 10 godzin, propozycja bezpłatnej opieki w zamian za możliwość darmowego mieszkania w pokoju z internetem smile i inne.
        A tu kolejny kwiatek, może znacie jakąś osobę bezdomną dla której będzie to rarytas:

        "Jestem studentką i mamą 10-cio miesiecznego chłopczyka. Pochodze z małej miejscowości w Krakowie wynajmuję dwu pokojowe mieszkanie na Prokocimiu. Szukam kogoś do opieki nad moim synkiem, ponieważ nie stać mnie już na żłobek ani płacić za nianie, oferuje pokój bez czynszu( jedynie zużycie prądu i gazu wg liczników płatne jedną trzecią sumy) dla niani oraz kieszonkowe w wysokości 100zł miesięcznie., co do wyżywienia możeemy się dogadać. Opieka w godz. od 6.00- 15.00 od poniedziałku do piątku, weekendy wolne."

        Jakby któraś Mama była chętna podam na priv namiar smile
        • kropkacom Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 17:23
          To jest smutne. Może nawet tragiczne.
          • gazeta_mi_placi Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 17:34
            Nie chcesz Kropko kieszonkowego w wysokości 100zł i darmowego pokoiku (ale gaz i prąd musisz opłacać)? Weekendy wszak miałabyś wolne!

            To może to:

            "Szukam PANI która zamieszka razem ze mną i z moim Synem ( 7 lat w pełni zdrowy pogodny chłopak), Która pomoże mi w codziennych obowiązkach ( zabieranie go z przedszkola ok 13tej lub 16tej ) ogólnie pomoc przy dziecku. W zamian oferuję dach nad głową, wyżywienie i potrzebne rzeczy kobiecie, bo kazda z nas ma jakie ś potrzeby. Oferte kieruję do Pani która nie ma pije alkoholu!!!!!!!"
            • kropkacom Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 17:48
              Nie traktowałabym tego typu tekstów jako ogłoszeń dotyczących pracy. Tu raczej chodzi o pomoc osobie w trudnej sytuacji świadczoną ewentualnie przez osobę w jeszcze gorszym położeniu. Może się uda nawet to zgrać komuś. Oby. Tylko znowu, tutaj chodzi o opiekę na dzieckiem. No ale z koniecznością trudno dyskutować...
              • gazeta_mi_placi Re: Ciągłe problemy z nianiami... 26.01.12, 10:50
                To czemu są one w dziale "Praca"? Na tym portalu gdzie je znalazłam są też działy typu "Wolontariat" itp.
    • olena.s Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 16:40
      Nie mialam. Niania - cudowna, fenomenalna niania, miala ponad 50 lat, za soba opieke nad dzieckiem od noworodka do przedszkolaka, bardzo dobre referencje. Placilam jej przyzwoicie, tyle ile zazadala, z czasem podwyzki, takie zeby wyrownac inflacje, moze ciut wiecej. Platne wakacje, tzn placilam jej takze kiedy wyjezdzalam z dzieckiem, a ona miala wolne.
      Rozmawialam z kilkoma kandydatkami, ta od razu wybijala sie nad poziom. Mama powiedziala mi "jak sie wydaje taka dobra, to jedz suchy chleb, ale ja zatrudnij" i miala swieta racje.
      Dotychczas jestesmy zaprzyjaznione.
    • chcesztomasz Re: Ciągłe problemy z nianiami... 25.01.12, 17:37
      1.Może nie miały w planach, ale jak się trafiła okazja to czemu niania nr 1, 2, 3 ma tkwić u ciebie? Umowa zlecenia do sierpnia a praca na etat to różnica, Ty byś tkwiła w takiej sytuacji?? ( itd)

      2. Jak nie miały innych perspektyw to pewnie chciały - lepsze parę groszy niż nic, czy czekanie aż siostra załatwi pracę poza granicami PL, chłopak zaprosi, albo etat się trafi.

      3. Ty informowałaś, że potrzebujesz do sierpnia ale jakoś nie wydaję mi się, żebyś poświęciła się dla niani (bo przecież sierpień to sierpień)gdyby ci coś wypadło i musiałaby z rodziną wyjechać czy nie potrzebowałabyś jej tak długo.

      4. niania to raczej nie etat i praca na zawsze, dłużej/ stałe. To jest taka ostateczność, sposób na dorobienie, czy sposób na zarobienie jakiś pieniędzy.
      Pomyśl o studentkach zaocznych, uczennicach szkół policealnych - mają zobowiązania wiec mniejsze szanse, że wyjadą i porzucą wszystko, w grę wchodzi etat a u studentów nie tak znowu łatwo.
    • lilka69 nie bedziesz miala problemu jesli dobrze zaplacisz 25.01.12, 20:18
      w warszawie 15 zl za godz. i niania bedzie miala platne min. 2-3 tyg urlopu w roku.

      u ciebie chyba to inaczej wyglada?
      • gazeta_mi_placi Re: nie bedziesz miala problemu jesli dobrze zapl 26.01.12, 10:48
        Otóż to wink
        Panie które opisywały tutaj swoje leniwe/nieobowiązkowe nianie nabierały dziwnym trafem wody w usta gdy pytałam ile płaciły tym leniwym, nieobowiązkowym babom wink
    • lilka69 no, kalarepka ile placisz? 26.01.12, 11:22
      zaraz sie okaze , ze nianie uciekaja do lepiej platnej pracy po prostu.
      • imasumak dajcie spokój, Kalarepka to ankieterka 26.01.12, 11:30
        Nie wierzę, żeby ktoś dla rozrywki produkował taką ilość wątków pseudo badawczych wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka