Dodaj do ulubionych

Dojazdy do szkół

05.09.08, 08:28
Drogie mamy-jak wygląda w waszych miastach kwestia dowozu dzieci do
placówek szkolnych?
U nas póki co jest tak :

pamietnikpszczolki.blog.onet.pl/2,ID340890299,index.html
Obserwuj wątek
      • nig1 Re: Dojazdy do szkół 07.09.08, 19:08
        Dla mnie gmina zwraca pieniadze za dowoz dziecka moim wlasnym
        samochodem, na poczatku tez malam problemy z uzyskaniem zwrotu lecz
        jak powiedzialam zeby to gmina dowozila to powiedzial wtedy ze
        zgadza sie na zwrot i na amortyzacje auta.niestety trzeba ostro
        stawac przy swoim , bo jesli rozmawialam z nimi spokojnie to mowilam
        tak jakby do sciany, jedynie uslyszalam ze to moje dziecko i moj
        problem.
          • zzz12 Re: Dojazdy do szkół 08.09.08, 20:13
            Cala strona prawna jest poza mna, nie musze zadnym urzednikom
            udowadniac istneinia jakichkolwiek przepisow. Przed wakacjami
            dostajemy ze szkoly plan dojazdow do wypelnienia, tzn. wypisujemy, o
            ktorej godzinie najpozniej dziecko musi byc odebrane z domu i o
            ktorej najwczesniej odwiezione do domu. Wypelniamy, oddajemy w
            szkole, reszte zalatwia szkola, tzn. przesyla do firmy przewozowej
            lub gminy (firma przewozowa jest kontraktowana i oplacana przez
            gmine), w firmie przewozowej ukladaja grafik, stosownie do naszych
            zyczen i synchronizujac to z wnioskami innych rodzicow, aby autobusy
            nie mialy pustych przebiegow. Przed poczatkiem roku szkolnego
            dostajemy rozpiske, o ktorej dziecko bedzie odbierane i przywozone
            do domu. Podjezdzaja niemal pod same drzwi smile Nic nie placimy z
            wlasnej kieszeni (no, podatki, dosc wysokie).
            • guderianka Re: Dojazdy do szkół 09.09.08, 07:56
              Marzenie

              U nas byłoby to też do zorganizowania przy odrobinie dobrej woli.
              Wiesz,że dopiero rok temu w zebraniu BOKONu(Biuro Obłsugi Osób
              Niepełnosprawnych )uczestniczyła osoba z Oświaty? Za to nie było ani
              jednego dyrektora. A przecież ułtawiłoby to masę spraw. Dyrektorzy
              placówek integracyjnych ustaliliby między sobą grafik godzin
              lekcynych w porozumieniu z kierownikiem od dowozów. Dzięki takiej
              organizacji byłyby różne godziny zajęć i szansa dla większej ilości
              dzieci na dowóz
              Czy u was osoba niepełnosprawna jeździ z opiekunem?
              Czy są jakieś orzeczenia o niepełnosprawności?
              Czy dojazdy do szkół są dla wszystkich niepełnosprawnych czy tylko
              dla wózkowiczów?
              • zzz12 Re: Dojazdy do szkół 09.09.08, 23:33
                Dzieci jezdza bez opiekunow, chyba, z dziecko wymaga nieustannej
                obecnosci asystenta personalnego. Tak mi sie wydaje, w kazdym razie.
                Mnie sie wydawalo niewykonalne wsadzenie dziecka samego do
                autobusu, ale okazalo sie, ze nie taki diabel straszny. Osobiscie
                odprowadzam dziecko do pojazdu, sadzam i zapinam pasami, drzwi sa
                zamykane i jazda. Pod szkola kierowca nie otwiera autobusu, dopoki
                ktos z personelu nie podejdzie i nie przejmie dziecka. tego sie
                balam najbardziej ze mloda gdzies niezauwazenie wypruje z autobusu
                i szukaj wiatru w polu sad Na szczescie nie ma takiej mozliwosci,
                kierowca ma oko na pasazerow (to ie sa duze autobusy, tylko mniejsze
                busiki lub taksowki). Kierowcy sa sprawdzani w rejestrze skazanych
                (pedofile wykluczeni), ale i tak zawsze cien niepokoju zostaje..na
                szczescie sporo kierowcow jest plci zenskiej.
                Nie ma orzeczen o niepelnosprawnosci (jako takich), jest lista
                diagnoz, rozpoznan medycznych, ktore automatycznie daja pewne
                uprawnienia na podstawie przepisow prawnych. Do szkol specjalnych
                dojezdzaja praktycznie wszystkie dzieci (spory obszar dzialania
                szkoly, niektore dzieci dojezdzaja po 40 km ), niezaleznie o tego,
                czy jest niepelnosprawnosc ruchowa, czy nie (np. moje dziecko jest
                chodzace, choc czesto -lezace.. w kaluzach i na chodnikach ...). W
                przypadku uczeszczania do zwyklej szkoly, sadze, ze o prawie
                korzystania z dojazdu raczej decyduje odleglosc od szkoly, wiek
                dziecka i pora roku (np.dzieci z klas 0-3 maja prawo do dowozu, gdy
                odleglosc do szkoly lub najblizszego przystanku autobusowego
                przekracza 2km, dzieci klas 4-6 maja prawo do podwozenia, gdy
                odleglosc do szkoly przekracza 4km lub zima (listopad-marzec) 3km.
                Jakos tak to wyglada.
    • toffi2007 Re: Dojazdy do szkół 08.09.08, 21:11
      Ja przez 4 lata wozilam dziecko do szkoly rano, wracalam do domu i
      znow jechalam do szkoly by go odebrac.
      Niestety nie kwalifikowalam sie na dowozenie dziecka busem do szkoly
      bo:
      po pierwsze nie pracowalam,mam dziecko sprawne ruchowo i malutkie
      wtedy dwumiesieczne drugie... wiec sobie odpuscilam i wozilam.
      Teraz od kiedy syn poszedl do innej szkoly,placowka posiada
      specjalny autobus ,ktory zabiera dzieci rano z wyznaczonych
      przystankow i odwozi po zajeciach.
      Nie ukrywam ,ze to dla mnie duza ulga.Pozdrawiam
      • beata.m Re: Dojazdy do szkół 10.09.08, 08:47
        Szkoła ma swój samochód, którym wozi dzieci. Plan dojazdów jest dopasowany do
        planu lekcji - są 2 tury rano i 2-3 po południu. Jeśli mi nie pasuje powrót
        dziecka o określonej godzinie, która wynika z planu (nikogo w domu nie ma), to
        dziecko jest godzinę w świetlicy i przyjeżdża do domu drugą zmianą. Oprócz
        kierowcy jeździ jeszcze opiekun. Syn nie chodzi samodzielnie, w szkole ma drugi
        wózek, a do samochodu dostarczamy go wózkiem "domowym". Odpłatność 40zł na miesiąc.
        Pozdrawiam
        BeataM
          • beata.m Re: Dojazdy do szkół 10.09.08, 19:42
            Nie wiem skąd szkoła miała pieniądze, ale dodam, że od października będzie mieć
            drugi samochód smile (jutro mąż idzie na zebranie do szkoły to może się dowie
            skąd). Wiem, że była mowa w zeszłym roku, że problemem jest załatwienie
            samochodu dla szkoły, gdyby to była placówka opiekuńcza, dom dziecka, to "się
            należy" niejako.
            Czemu płacę? Samochód utrzymuje szkoła, te 40zł to na benzynę, kiedy nie będzie
            za co wlać paliwa, samochód będzie stać, a my zostaniemy skazani na transport
            dla niepełnosprawnych utrzymywany przez gminę. Korzystanie z takowego zostało
            opisane powyżej i zapewne u nas nie wyglądałoby lepiej. 40zł to niewielka cena
            za nasz komfort smile - codziennego dojazdu tramwajem i autobusem z wózkiem
            inwalidzkim w godzinach szczytu sobie nie wyobrażam (nie mówiąc, że musiałabym
            zrezygnować z pracy), a na taksówkę te 40zł to na 3 jazdy starczyłoby. Być może
            gdzieś można byłoby udać się o zwrot tych pieniędzy, ale nam się już chyba nie
            chce walczyć - biegać (urywając się z pracy), prosić, pisać pisma... Dobrze
            jest, jak jest.
            Dodam, że dzieci chodzące i rodziców, którzy nie pracują też są dowożone, ale
            nie ma ich wielu.
            Pozdrawiam
            BeataM
            • guderianka Re: Dojazdy do szkół 11.09.08, 08:34
              Fajna sprawa

              Dodam tylko,że walczyć nie musisz . Ustawa zapewnia dzieciom
              niepełnosprawnym bezłpatny transport lub na podstawie umowy z
              rodzicem zwraca jego koszty.
              40zł to faktycznie kwota niewielka. I nie chodzi ból kieszeni ale o
              to,że przez zaradność rodziców nie jest realizowane prawo a
              ustawodawcy widzą,że nie ma zapotrzebowania na tego rodzaju pomoc
              dla rodziców bo...rodzice nie zgłaszają.
              Urzędniczka w urzędzie miejskim powiedziała mi,że jestem pierwszą
              osobą która występuje z pismem o zwrot kosztów transportu...A ja
              wiem,że co roku masa rodziców nie ma dla swych dzieci dojazdu
              busami, bo te nie przerabiają wszystkich. Muszą odmawiać rodzicom
              miejsca. A rodzice zamiast egzekwować swoje prawa , nauczeni życiem -
              radzą sobie sami. Przez to do urzędów nie wpływają wnioski, a
              urzędnicy nie mają rzeczywistych danych na temat skali problemu.
              I nic nie wiedzą
              Nic nie robią
              I nic się nie zmienia
              uncertain
              • madzialena121 Re: Dojazdy do szkół 11.09.08, 08:54
                u nas dostajemy ze szkoły bilety komunikacji miejskiej dla dziecka i opekuna i
                dowoze syna autobusem do szkoły.mieszkam w szczecinku(długo walczyliśmy zeby w
                ogóle uzyskac te pierdzielone bilety)
                  • madzialena121 Re: Dojazdy do szkół 12.09.08, 08:25
                    no własni kilka lat temu radni zabrali nam te przejazdy ale ze w ustawie o
                    szkolnictwie jest ze należą sie darmowe to wykłóciliśmy sie o te bilety(urząd
                    miaste przekazuje je szkołą a te nam)niestety poza szkołą musimy płacić za
                    przejazdy komunikacją bo oni twioerdza ze rodzice za bardzo to wykorzystywali ze
                    były darmowe przejazdy(sic!)
                    • guderianka Re: Dojazdy do szkół 12.09.08, 11:15
                      madzialena121 napisała:

                      > no własni kilka lat temu radni zabrali nam te przejazdy ale ze w
                      ustawie o
                      > szkolnictwie jest ze należą sie darmowe to wykłóciliśmy sie o te
                      bilety(urząd
                      > miaste przekazuje je szkołą a te nam)niestety poza szkołą musimy
                      płacić za
                      > przejazdy komunikacją bo oni twioerdza ze rodzice za bardzo to
                      wykorzystywali z
                      > e
                      > były darmowe przejazdy(sic!)

                      no comments uncertain

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka