sueellen
06.02.12, 18:45
" ....Mylisz się całkowicie, drogi Watsonie - powiedział mój przyjaciel odkładając poranną gazetę - londyńska tłuszcza nawołuje do linczu Maggie Stone nie dlatego, że dziecko wyśliznęło jej się w kąpieli i utonęło. Takich przypadków jest w tym mieście kilkadziesiąt każdego roku. Również nie dlatego, że nie wezwano do nieszczęsnego chłopca medyka. Nie dlatego nawet, że panna Stone przez dwa tygodnie wodziła za nos całą londyńską policję, prasę i byłego agenta Pinkertona. Żądają dla niej szubienicy, bo każdy, kto był świadkiem tego spektaklu, miał nadzieję na sensacyjne zakończenie, jakie spotkać można w ociekających krwią broszurach sprzedawanych po 6 pensów. Publiczność poczuła się oszukana, bo był to zwykły wypadek, który zdarzyć się mógł każdej niańce. A takiego rozczarowania żadna publiczność nie wybacza. "? A. Conan Doyle