Dodaj do ulubionych

Z niekłamaną fascynacją

04.09.12, 22:04
Z niekłamaną fascynacją oglądałam jedną z matek na rozpoczęciu roku szkolnego, poważnie. Godzina wczesnoporanna. Szkoła. Pani ok. 40-tki, szczupła, wręcz koścista, wysoka - dobra figura w każdym razie. Dobrze obcięte i pofarbowane włosy. Pani była ubrana w - uwaga - czarną koronkową bluzkę z długimi rękawami. Nie wzór koronki, tylko rzadko tkana koronka na gołe ciało, stanik było widać w całej okazałości. Do tego obcisła czarna spódnica i megaszpile lakierki. Makijaż staranny, nie powiem, z daleka było widać bardzo bardzo jaskrawo czerwoną szminkę.
Stałam tuż za nią i zastanawiałam się: wypadła kobiecina z nocnego klubu? zaocznie świętowała Sylwestra? uznała, że tak będzie elegancko wyglądać? wracała z pracy i akurat na 9 do szkoły na uroczystość dziecka zdążyła?
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:08
      gdyby wracała z pracy to o tej porze powinna już być trochę zajechana wink
      • mewa000 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:10
        Czyli najpewniej uznała że tak będzie wyglądała elegancko wink
    • czarnaalineczka Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:09
      moze pani jest samotna i szuka samotnego ojca
      uznala ze wszystkie chwyty dozwolone ?
    • jola-kotka Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:11
      Juz ja lubie pani byla fajnie ubrana,ale nie standartowo bo nie wedlug staroswieckich zasad.
      Porownanie,ktorego tu uzylas,swiadczy o twoim braku kultury i tolerancji.
      • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:14
        No, niewątpliwie niestandatowo była ubrana.P
        Świetny image na Sylwestra albo do pracy... takiej niestandartowej...
    • wendd Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:11
      Każdy chodzi w tym, w czym lubi i jak lubismile
      Żyj jak chcesz i pozwól żyć innym.
      • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:15
        A czy ja komuś nie pozwalam? Patrzyłam i chłonęłam.
        • gazeta_mi_placi Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 10:33
          I teraz obgadujesz jak dwie emerytki u mnie na ławce przed blokiem, nie wiele się od nich różnisz, tyle tylko, że one operują językiem a Ty laptopem.
          Plotkara najgorszego sortu...
          • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 10:56
            Fakt, to niewyszukana rozrywka, ale za to tania i przyjemna. D
      • foro-estupido Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 22:24
        wendd napisała:

        > Każdy chodzi w tym, w czym lubi i jak lubismile
        > Żyj jak chcesz i pozwól żyć innym.


        Ahahaha....szkoda,że nie pisałyście tak w wątkach innych.?
    • echtom Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:14
      Spoko. Kiedy średnia zaczynała pierwszą klasę w szkole na wsi, jedna z matek (lat 26) pojawiła się w punkowej fryzurze, z kolczykiem w nosie i w ekstremalnym mini.
      • aandzia43 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:39
        Zaspokój mą ciekawość: pani była miejscowa z urodzenia czy miejscowa z tytułu przynależności do komuny, co się wzorując na młodopolskiej chłopomanii osiedliła na wiosce i postmodernistyczną ekomanię uprawiała?
        • echtom Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:03
          Miejscowa z urodzenia - cały klan o tym nazwisku tam mieszkał smile
          • aandzia43 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:13
            Hehe, irokez u mamuśki na rozpoczęciu roku mocna rzecz, ale ja i tak wolę irokeza od prawie gołego tyłka i prześwitującego stanika smile
            • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:18
              Irokez mnie nie rusza, stylizacja dziewczę hippis , wypadłam z działki czy mroczna motocyklistka też nie, sprawiają wrażenie takich fajnie wyluzowanych.
              • lolinka2 Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 19:13
                orajciu, ta "wypadłam z działki" to wypisz-wymaluj ja, gdy się w dzieciowej szkole pojawię smile
                • kropkaa Re: Z niekłamaną fascynacją 07.09.12, 01:12
                  O, jak mi dobrze, wypadając z działki na szybko i na chwilę stresowałam się, że nie powinnam, a tu się okazuje, że ja wystyizowana jestem! smile
    • pibelle Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:16
      Triss, ale sądząc po Twoim obuwiu, które kilkakrotnie prezentowałaś na forum, Ty się ubierasz totalnie zachowawczo, żeby nie powiedzieć nijak czy wręcz brzydko, więc w sumie Twoją ocenę tej pani można potraktować jako komplement w jej kierunku smile
      Ja tam lubię eleganckie czarne stroje, chociaż w czerni nie chadzam, bo mi nie pasuje.
      • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:20
        Do pracy ubieram się biurowo, taki dress code i takież obuwie.
        Nie twierdzę, że pani wyglądała brzydko. Wyglądała bardzo niestosownie biorąc pod uwagę porę dnia i okoliczności. To nie był elegancki strój. Elegancki to mógłby być czarny kostium/spodnium/sukienka ale nie koronka na gołe ciało i widoczna w pełni bielizna o 9 rano w szkole.
        Ale luzik, mogę się mylić. Pani pewnie też uznała, że wygląda zaj...cie elegancko.
        • magiczna_marta Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 09:36
          Pani zapewne ma w dupie co Ty o niej sądzisz big_grin
          • annajustyna Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 10:37
            A czy o tym jest ten watek?
      • nanuk24 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:24
        mozesz mi wyjasnic, co wspolnego z elegancja ma bluzka przez ktora wszystko dokladnie widac?
        • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:26
          Ja nawet mam taką bluzkę.smile Znaczy z czarnej koronki, w bardzo dobrym gatunku. Ale jakoś nie przyszło mi do głowy, że nadaje się toto do noszenia w biały dzień. Fakt, jestem zachowawcza. D
        • pibelle Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:28
          To ma wspólnego, że pani zapewne uważała, że wygląda wytwornie i w sam raz i takie jej koronkowe prawo. Czym tu się fascynować?
      • chipsi Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 10:31
        > Ja tam lubię eleganckie czarne stroje, chociaż w czerni nie chadzam, bo mi nie
        > pasuje.

        A cóż eleganckiego jest w prawie gołej babie na rozpoczęciu roku szkolnego pierwszaków? smile
    • vivi.bon Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:19
      Wypisz-wymaluj babka, którą widziałam niedawno na placu zabaw, tylko tamta była 50+. Zgadzają się nawet megaszpile lakierki, w wersji peeptoe, w których wskoczyła do piaskownicy budząc mój podziw. Nie wiem czy to babcia, czy niania, ale wyglądała cudownie surrealistycznie, obserwowałam ją zza okularów, udając, że czytam suspicious
    • estragonka Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:20
      ciekawe ile mnie obgadalo na rozpoczeciu. poszlam w koszuli, marynarce a jakze, takie tam wszystkie co trzeba i w trampkach wink na pohybel ;P
    • w-za-duzym-swiecie Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:21
      A ja dziś mijałam szkołę w drodze do przedszkola i widziałam grupkę kobiet, w której stała jak kolorowy motyl cała w skromnej elegancji piękna blondynka, ale zanim zdążyłam sobie domyśleć zdanie: o jaka piękna blondynka- pani się odezwała głosem przepalonej i przepitej ropuchy, a tekst miał walory rodzajowe pewne, lecz treść niestety była nie do odnalezienia, zgubiła się w przerywnikach i straszliwych rechotach. Połączenie było wstrząsające.
      Skoro w pięknej skorupce może się kryć straszliwe prymitywne menelstwo, to w koronce... ekscentryczna dusza?wink
    • sarling Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:23
      A z którą Ci się skojarzyła? Ja miałam natychmiastową wizję smile
    • ga-ti Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:24
      A ja się zastanawiałam, na co w porannej tv, chyba w sobotę, pokazywali modę dla mam idących ze swoimi dziećmi na rozpoczęcie roku. Pani Wiganna podkreślała odpowiednią długość spódnicy, wielkość dekoltu, wysokość obcasa, kolory, minimalizm w ozdobach itp. smile
      • totorotot Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:21
        Pamiętam panią Wiganne jeszcze z la la mi do i w życiu bym nie przewidziała, ze stać będzie kiedyś na straży przyzwoitej długości spódnicy.

        Co do tematu wątku- ale lipa, Boże, co za nędzę trzeba mieć pod kopułą, żeby się wylampiac na jakaś babę, jej stanik ii koronki, a potem roztrząsać to na forum. Zazdrościsz odwagi czy co? Nie każdy musi popylac w białej bluzce i bezowej garsonce, nuuuda.
        • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:26
          Ok, przekonałaś mnie, na pewno zazdroszczę jej odwagi. D
          • totorotot Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:35
            No po Tobie się takiego wątku nie spodziewałam. Jak dla mnie lepsza upadła matka z gołym cycem niż fakt, iż co druga szkoła ma za patrona MP3 czy tego drugiego pajaca.
        • aandzia43 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:35
          Zazdrościsz odwagi czy co? Nie każdy musi popylac w białej bluzce i bezowej
          > garsonce, nuuuda.

          A mnie fascynuje, jak można z uporem maniaka sztywnym holem łączyć sztywniactwo i zachowawczość w stroju z dobrym smakiem nie pozwalającym zakładać pewnych strojów na pewne okazje? Logika doprawdy powalająca głębią myślenia.
          Nie mam i nigdy nie miałam beżowej garsonki (brzydzę się organicznie wink), ale z grubsza wiem, co gdzie przystoi wdziać na siebie. Tego, co zakładam idąc z chłopem do łóżka czy na prywatną sylwestrową imprezę nie przyszłoby mi do głowy założyć na rozpoczęcie roku szkolnego dzieciaka.
          • totorotot Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:39
            No ale ludzie, to jest rozpoczęcie roku dla dzieci i to one mają być na galowo, a tu widzę rodzice też się stroją jak stróż w boże ciało.
    • aneta-skarpeta Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:26
      myslałam, że zdziwił mnie strój tej pani o tej porze,w takim miejscu, ale nie...

      jeszcze bardziej zdziwiło mnie, ze na forum część osób uważa, ze pani była ubrana stosowniebig_grin
      • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:28
        Cóż, mnie to akurat nie dziwi. MTV trafiło pod strzechy dawno temu i ukształtowało gusta ludu.
    • demonii.larua Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:29
      Tris cholewa czyżbyśmy miały potomstwo w tej samej szkole? big_grin
      Widziałam podobne zjawisko w szkole swoich dzieciaków...
      • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:34
        Niewykluczone.smile Yyyy pani była taka siwo-blond i włosy równo ścięte do brody mniej więcej?
        Inna opcja - więcej pań uważa taki image za stosowny tudzież elegancki.
        • demonii.larua Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:46
          A nie, ta "moja" rudości na głowie miała i dłuższe tak do łopatki. Pozostaje opcja "więcej pań uważa...".
    • gazetopolaczek Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:35
      > Stałam tuż za nią i zastanawiałam się: wypadła kobiecina z nocnego klubu? zaocz
      > nie świętowała Sylwestra? uznała, że tak będzie elegancko wyglądać? wracała z p
      > racy i akurat na 9 do szkoły na uroczystość dziecka zdążyła?

      A ty to się chyba z magla urwałaś na to rozpoczęcie roku. Ech, wyborczynie PiS-u to jednak nieszczęśliwe babki są. A tak nawiasem, to sprawdź sobie lepiej czy ci moher nie prześwituje.
      • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:38
        Och, nigdy w życiu nie głosowałam na PiS.
        Skądinąd ciekawe dlaczego ktoś o męskim nicku śledzi wątek na temat ubrania jakiejś matki na rozpoczęciu roku szkolnego dla klas 1-3.
        • aandzia43 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:42

          > Och, nigdy w życiu nie głosowałam na PiS.
          > Skądinąd ciekawe dlaczego ktoś o męskim nicku śledzi wątek na temat ubrania jak
          > iejś matki na rozpoczęciu roku szkolnego dla klas 1-3.

          Kieruje się chłopina logiką: gdzie ubranie, tam czasem rozbieranie wink
        • jola-kotka Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:50
          Triss,przesadzasz,wiele kobiet nie ubiera sie juz w garniturki i garsonki.
          Dawno temu odeszly od utartych kanonow tzw.stosownej mody.
          Jesli,ktos to lubi,uwaza,ze zawsze i wszedzie trzeba ubierac sie/wygladac wdlug tych utartych zasad to ok,niech tak sie ubiera i cieszy sie,ze potrafi dostosowac stoj do okolicznosci,ale dajmy zyc tym ktozy takiej potrzeby nie maja,tym w mini koronkach i lakierowanych szpilkach jak i paniom z irokezem,kolczykiem w nosie.
          Lepsze to niz wszystkie prawie tak samo ubrane za komuny,bo ja taki obrazek pamietam z tamtych czasow.
          Dzisiaj kobiety swoim strojem,odzwierciedlaja czesto to jakie sa w srodku,co czuja,mysla,z jakiego srodowiska pochodza,to jak z autem.
          I cieszmy sie z tego bo nie mamy juz ulic wypelnionych bezbarwnymi,szarymi niczym nie rozniacymi sie od siebie postaciami.
          • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:55
            To zdanie mi się podoba "kobiety swoim strojem,odzwierciedlaja czesto to jakie sa w srodku,co czuja,mysla,z jakiego srodowiska pochodza". Mówiłam, MTV trafiło pod strzechy...
            • jola-kotka Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:02
              triss_merigold6 napisała:

              > To zdanie mi się podoba "kobiety swoim strojem,odzwierciedlaja czesto to jakie
              > sa w srodku,co czuja,mysla,z jakiego srodowiska pochodza". Mówiłam, MTV
              > trafiło pod strzechy...

              Ja to troche inaczej pojmuje,wiesz pani ze slamsow raczej nie bedzie miala na sobie futra z norek.
              Tak prostytutka bardzo ucieszylaby sie z zawartosci mojej garderoby i ja wcale nie zaprzeczam,tylko,ze to nie znaczy,ze pewien styl preferuje tylko jedna grupa spoleczenstwa i porownywanie pani w koronce do pracownicy burdelu,to jest zwykla wiocha,bo mozna sie bardzo pomylic i obrazic kogos.
              Ta prostytutka bedac w pracy moze miec na sobie to co ja nosze na codzien a po pracy twoja garsoneczke,takze tu nie ma reguly.
              • hankam Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 10:50
                > Ja to troche inaczej pojmuje,wiesz pani ze slamsow raczej nie bedzie miala na s
                > obie futra z norek.


                Futro z norek na rozpoczęcie roku szkolnego też jest raczej niestosowne.
              • dorotkastokrotka Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 22:47
                > Ta prostytutka bedac w pracy moze miec na sobie to co ja nosze na codzien
                niemożliwe,żebyś była prawdziwabig_grin
                • jola-kotka Re: Z niekłamaną fascynacją 07.09.12, 01:10
                  dorotkastokrotka napisała:

                  > > Ta prostytutka bedac w pracy moze miec na sobie to co ja nosze na codzien
                  > niemożliwe,żebyś była prawdziwabig_grin

                  Prostytutki nosza mini,koronki i szpilki,lateks i skore,same to piszecie,wiec co sie dziwisz,skoro tak jest a ja takie rzeczy nosze to prostytutka by sie ucieszyla z zawartosci mojej szafy,
            • hankam Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 10:54
              to jakie sa w srodku,co czuja,mysla,

              Ten fragment też jest interesujący. To co czuje i myśli kobieta ubierająca się na rozpoczęcie roku szkolnego jak do klubu nocnego?
              Nie ma innych okazji do zaprezentowania stroju i makijażu?
              • bri Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 11:01
                Może raczej Ty wytłumaczysz dlaczego ta okazja jest zła? Ale proszę o konkretne powody a nie "bo tak nie wypada", "bo taki jest zwyczaj", "bo to niestosowne".
                • xika_da_selva Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 11:40
                  Mnie to autentycznie nie przeszkadza. Uwazam, ze tacy ludzie dodaja kolorytu ulicom, Polsce, zyciu. Tak jak np. Starszy pan, ktory od czasu do czasu przechadza sie po „moim” miescie nago, z mnostwem piercingu na czlonku. Wiekszosc ludzi ubiera sie w sposob absolutnie nudny, brzydki i brazowy, „adekwatny do sytuacji, no chyba ze w kurtce motocyklistki, albo hippi, bo to mi sie akurat podoba” ze trudno ich w ogole zauwazyc. A taka pani z watku juz spelnila jedna misje, ktorej pewnie w ogole nie miala w planach: przynajmniej jedna znudzona matka poczula sie LEPSZA (a kto nie lubie tego fascynujacego uczucia satysfakcji i spelnienia), na tyle, zeby sklecic napredce watek na ematce. Ematki sia wypowiadaja od rana do nocy forum furkocze, zycie na chwile nabiera sensu.

                  Az szkoda, ze ta kobieta pewnie teraz spokojnie sobie teraz fajke popala, zastanawia sie, czy maz zjadl kanapke, ktora mu zrobila, czy moze znowu wyrzucil, zupelnie nieswiadoma dobra, jakie poczynila ubierajac te koronki!!
                  Mam nadzieje Triss, ze czuje oko wypatrzylo, ktorego dzieciaka wspierala i bedziesz babke miala pod kontrola do konca roku szkolnego.

                  bri napisała:

                  > Może raczej Ty wytłumaczysz dlaczego ta okazja jest zła? Ale proszę o konkretne
                  > powody a nie "bo tak nie wypada", "bo taki jest zwyczaj", "bo to niestosowne".
                  >
                  • hellulah Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 12:18
                    Jakby to był fejsbuk to bym ci dała lajka.
                • hankam Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 11:40
                  Dlatego, że tak nie wypada, taki jest zwyczaj i jest to niestosowne.

                  Nie dotyczy to tylko szkoły.
                  Chociaż jestem niewierząca i z kościołem na bakier uważam też, że szorty, mini, gołe plecy, bluzki na ramiączkach, dekolty do pępka i dzinsy do wzgórka łonowego nie są strojem na mszę.
                  Nawet, jeśli księdzu to nie przeszkadza.
                  Podobnie uważam, że ubrana w czerń, ale wyzywająco i sexy wdowa z umalowanymi na czerwono ustami na pogrzebie nie jest ubrana odpowiednio do sytuacji. Zresztą na pogrzebie żadna tak ubrana osoba nie jest ubrana odpowiednio.

                  Co znaczy być nieodpowiednio ubranym radzę Ci sprawdzić przy okazji starania się o pracę. Ubierz się możliwie najbardziej wyzywająco, umaluj usta na czerwono i sprawdź wrażenie, jakie zrobisz.
                  • bri Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 11:51
                    Czyli argumentów poza konwenansami i własnym widzimisię żadnych nie masz, a te nie są zbyt istotne. To, że ktoś się ubierze nie tak, jak Ty byś się ubrała na rozmowę o pracę też żadnej szkody nikomu postronnemu nie czyni.

                    W sprawie kościoła się nie wypowiadam - katolicy mają bardzo wrażliwe uczucia "religijne" i swoje wewnętrzne przepisy, w które nie wnikam. Do kościoła chodzić obowiązku nie ma.

                    Wdowa nie może ust na czerwono na pogrzeb, nawet jeśli całe życie tak się malowała? Biedna Jadwiga Staniszkis... wink

                    • hankam Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 12:19
                      To, że ktoś się ubierze nie tak, jak Ty byś się ubrała na rozmowę o pracę też żadnej szkody nikomu postronnemu nie czyni.

                      Poza tą osobą, rzecz jasna. Raczej pracy nie dostanie.

                      Ubranie niestosowne śmieszy i tyle. Nikt nikogo palić na stosie z powodu nieodpowiedniego ubrania nie zamierza.
                      • bri Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 12:23
                        Poza tą osobą, rzecz jasna. Raczej pracy nie dostanie.
                        >
                        > Ubranie niestosowne śmieszy i tyle. Nikt nikogo palić na stosie z powodu nieodp
                        > owiedniego ubrania nie zamierza.

                        Nie Twoje ryzyko, więc nie ma co tu przeżywać. A śmiech to zdrowie, ale niestety ton w jakim się wypowiadasz raczej świadczy o tym, że do śmiechu Ci daleko wink
                      • jola-kotka Re: Z niekłamaną fascynacją 07.09.12, 00:47
                        hankam napisała:

                        > To, że ktoś się ubierze nie tak, jak Ty byś się ubrała na rozmowę o pracę te
                        > ż żadnej szkody nikomu postronnemu nie czyni.

                        >
                        > Poza tą osobą, rzecz jasna. Raczej pracy nie dostanie.
                        >
                        > Ubranie niestosowne śmieszy i tyle. Nikt nikogo palić na stosie z powodu nieodp
                        > owiedniego ubrania nie zamierza.
                        >

                        A to ciekawe moja sekretarka na spotkanie o prace przyszla w czarnej sukience mini,obcislej na ramiaczka,w talii miala bialy szeroki,pas,szpilki w szachownice,byla piekna,jest do dzisiaj,wiedzialam,ze ktos taki i ja to musi byc zgrany duet,takze nie kazdy przyjmujac do pracy,chce szara mysz z pod miotly w szarej garsonce.
          • totorotot Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 00:54
            autem.
            > I cieszmy sie z tego bo nie
            mamy juz ulic wypelnionych
            bezbarwnymi,szarymi nicz
            > ym nie rozniacymi sie od
            siebie postaciami.


            AMEN

            korpo dress code zabijał mnie od środka
    • wendd Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:48
      Triss ciekawe ile pań obgadało Twoją zachowawczą kreacjęsmile

      A tak na marginesie - to straszna wiocha obgadywać czyjeś ciuchy.
      • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:53
        Zachowawczych koszul biurowych się nie obgaduje. D
        Wiocha? Spoko, ja bezinteresownie, ale całe magazyny, serwisy, blogi czy portale poświęcone modzie z tego żyją.
        • wendd Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 22:58
          Żyją z tego bo znajdują taką klientelę jak Ty - co z niekłamaną fascynacją i wypiekami na twarzy....będzie komentować czyjeś ciuchy (i nie tylkosmile

          Jednym słowem - wiochasmile
          • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:02
            Hm... ciuchy celebrytek mnie średnio.
            Tej pani w szkole nie dało się nie zauważyć, stała tuż przede mną, a uroczystość chwilę trwała.smile Wiochą jest IMO strój tirówki na uroczystość dziecka.uncertain
            • madzioreck Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:10
              > ć chwilę trwała.smile Wiochą jest IMO strój tirówki na uroczystość dziecka.uncertain

              Zdecyduj się w końcu, czy:
              -strój był odpowiedni na Sylwestra
              -strój tirówki
              bo chyba mylisz ze sobą pewne rzeczy. Może nieuznające innego stroju niż biureczkowy tak mają, że nie odróżniają.
              • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:14
                Doprecyzuję w takim razie: strój, który świetnie wygląda na Sylwestra lub w nocnym klubie, w biały dzień w szkole sprawia wrażenie stroju tirówki. Zagadnienie intensywności makijażu w zależności od pory dnia i okazji też mam wyjaśnić?
                • wendd Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:22
                  A co Cię obchodzi, kto w czym chodzi?smile

                  Zamiast przeżywać po nocach czyjeś kreacje połóż się lepiej spać - bo jutro rano inne mamuśki będą dochodzić, co takiego też Triss robiła w nocy, że taka niewyspanasmile
                  A jak widać niedużo trzeba, żeby połączyć strój czy niewyspanie z podejrzeniami o tirówkowaniesmile
                • madzioreck Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:25
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Doprecyzuję w takim razie: strój, który świetnie wygląda na Sylwestra lub w noc
                  > nym klubie, w biały dzień w szkole sprawia wrażenie stroju tirówki.

                  Ty chyba tirówki nigdy nie widziałaś...
                  Nie twierdzę, że przezroczyste koronki to strój stosowny do pory dnia i miejsca, w jakim pani się znalazła, ale popatrz kiedyś na prawdziwą tirówkę i zastanów się jeszcze raz, co napisałaś.
              • aandzia43 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:18
                Może nieuznające innego stroju niż biurec
                > zkowy tak mają, że nie odróżniają.

                Ależ odróżniają, odróżniają. Na ostrego Sylwka można się wybrać rozebranym i ciut wyzywającym nie czyniąc zamieszania i nie wywołując absmaku, ale nie do szkoły dziecka. Porządek musi być: dama w salonie, dziwka w łóżku a kucharka w kuchni i tego się trzymajmy. Bo dziwka w salonie... uhhhhh... niedobrze, niedobrze! wink
              • jola-kotka Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:19
                Ja bylam dzieckiem kobiety,ktora bedac w USA nazwozila sobie ogromne ilosci,kolorowych mini sukienek itp.
                Co ciekawe,kiedy przychodzila do szkoly w takiej na szpilkach w ostrym makijazu i dlugimi blond wlosami,wzbudzala zachwyt wszystkich moich kolezanek,ktore zazdroscily mi jej bo byla inna od ich matek w burych garsonkach.
                Bardzo mozliwe,ze kobieta ktorej wlasnie obrabiasz dupe,tak wygladala w oczach tych dzieci na tej jak to hucznie nazywasz uroczystosci bo sie wyrozniala byla zjawiskowa w porownaniu z reszta czyli takich jak ty w grzecznych garsoneczkach.
                Jej dziecku zle,ze matka jest tak ubrana nie bylo bo ono ja taka zna na codzien wlasnie w tych szpilkach i koronkach.
                Takze to,ze ktos lubi wtopic sie w tlum,byc niewyraznym na tle pozostalych to jego sprawa,ale wyobraz sobie,ze sa tacy co pragna sie wyrozniac i maja do tego pelne prawo.
                • bye.bye.kitty perspektywa dziecka 04.09.12, 23:48
                  fakt, Jola

                  kiedy chodziłam do przedszkola była u nas wychowawczynią pewna pani Agatka.
                  pni Agatka nosiła sporo złota, miniówki, buty do połowy uda - i była dla mnie zjawiskowo piękna.
                  marzyłam o takich butach

                  pierwszą Barbie którą mi kupiono wybrałam właśnie ze względu na podobieństwo do pani Agatkismile

                  > Bardzo mozliwe,ze kobieta ktorej wlasnie obrabiasz dupe,tak wygladala w oczach
                  > tych dzieci na tej jak to hucznie nazywasz uroczystosci bo sie wyrozniala byla
                  > zjawiskowa w porownaniu z reszta czyli takich jak ty w grzecznych garsoneczkach
                  > .
    • wies-baden Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:17
      Tak trzymaj Triss! Punktujemy; w Alpach na Aiguille du Midi (3842 m )- wjazd kolejką-
      spotkałam Polaków w japonkach.
      • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:22
        Kiedyś w operze na wieczornym spektaklu widziałam parę the best of: wiek średni, pani elegancki kostium, starannie uczesana, makijaż, a pan... pan był w koszuli w kratkę, krótkich spodenkach i klapkach (stylizacja wyszłem z działki) i miał minę "chciałaś, żebym poszedł no to q...a jestem i o co ci chodzi kobieto". Do dziś z tego chichram.
        • echtom Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:54
          Byłam kiedyś na oficjalnej imprezie, na którą rozsyłano zaproszenia z adnotacją "Stroje wieczorowe mile widziane" i nie mogłam oderwać wzroku od pana, który pojawił się w niebieskiej koszuli i marynarce koloru, ekhm, jasnobrązowego.
        • wies-baden Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:54
          >Dzisiaj kobiety swoim strojem,odzwierciedlaja czesto to jakie sa w srodku,co czuja,mysla,z jakiego srodowiska pochodza,to jak z autem<
          Myślisz, że przyjechała autem, żeby wyrazić co ma w środku?
          • jola-kotka Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 00:00
            Tak jak kobieta ma pazur w sobie nie jezdzi grzeczna toyota yaris.
            • wies-baden Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 00:13
              Moim zdaniem nie auto a ortografia i styl wypowiedzi więcej mówią o tym co "kobieta ma w środku", że posłużę się twoim określeniem.
              • jola-kotka Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 00:39
                wies-baden napisała:

                > Moim zdaniem nie auto a ortografia i styl wypowiedzi więcej mówią o tym co "kob
                > ieta ma w środku", że posłużę się twoim określeniem.

                Ojej pani polonistaka sie znalazla,a moze ty jakas poetka jestes?
                Ortografia to akurat moze byc kwestia roznych rzeczy lacznie z pewnymi dysfunkcjami i tutaj bylabym ostrozna w opiniach.
                Styl wypowiedzi no coz skonczylam informatyke nie polonistyke,moze tez z powodow o jakich ty nie wiesz.
                Oby wszystkim tym ze swietnym stylem wypowiedzi i super ortografia bylo tak dobrze w zyciu jak mi bez nich.
                To co czlowiek ma w srodku nie ma nic wspolnego z ortografia zapewniam.
                Jesli chcialas mi tym dopiec to kiepsko trafilas udowodnilas tylko wlasne buractwo.
              • totorotot Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 00:48
                Ale Jola pisze ortograficznie.
                • jola-kotka Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 00:54
                  totorotot napisała:

                  > Ale Jola pisze ortograficznie.
                  >
                  Mozna mnie czasami zlapac na jakims bledzie bo ja mam z tym problemy,ale niestety pomimo znajomosci teorii,nie moge tego sie pozbyc.
                  Mam pewna dysfunkcje zdjagnozowana no ale oczywiscie jak ktos nie potrafi sie zachowac to juz jego problem nie moj.
                  Naprawde piszac tu staram sie,aby tych blaedow bylo jak najmniej,tylko nie zawsze jestem w stanie np.piszac z samochodu.
                  • totorotot Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 00:56
                    no z auta staram się nie pisać, choć kusi smile

                    • totorotot Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 00:59
                      Z tego co pamiętam to
                      najbardziej krytyczni (...)
                      wobec mankamentów kobiet
                      byli mężczyźni, których uroda
                      pozostawiała wiele do
                      życzenia: tacy z ciążą
                      spożywczą lub wzrostu
                      siedzącego psa. (Teresa
                      Merigold)


                      Oto tekst autorstwa Triss, do przemyślenia w kontekście tego wątku smile

                      • triss_merigold6 ??? 05.09.12, 09:15
                        Wskaż, proszę, w którym miejscu napisałam, że pani była brzydka. Napisałam, że miała dobrą figurę, dobrze zrobione włosy, staranny makijaż.
                        Wskaż, proszę, w którym miejscu krytykuję jej urodę.
                  • wbka1 Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 01:10
                    Z dysfunkcją i w samochodzie? Jolu, to bardzo niebezpieczne.
                    • jola-kotka Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 01:15
                      wbka1 napisał:

                      > Z dysfunkcją i w samochodzie? Jolu, to bardzo niebezpieczne.

                      Ale ja musze bo czasami cos mnie tak wkurzy,ze pekne jak nie napisze.
            • hankam Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 10:58
              Można mieć pazur i klasę, kotko.
              • jola-kotka Re: Z niekłamaną fascynacją 07.09.12, 00:36
                hankam napisała:

                > Można mieć pazur i klasę, kotko.

                Klase?
                No wlasnie Jesli klasa to bure garsoneczki i buty jak dla starej ciotki to nos je sobie na zdrowie ja mam gdzies taka klase.
                Kotko?
                Co to ma byc?
    • brak.polskich.liter Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:24
      A moze to byl drag queen - samotny ojciec, ktory przyszedl prosto z pracy w roboczym uniformie na rozpoczecie roku swego dziecka? Sylistyka, wysoki wzrost i koscistosc pasuja jak ulal.
      • aandzia43 Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:28
        Łaaaaaaa!!!!! big_grin Ojciec drag queen z nocnej zmiany zszedł big_grin
    • kkalipso Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:40
      Myślę,że ta pani wystarczająco zna się na modzie(koronka i skóra to hit jesień /zima 2012).Przypuszczam,że póżniej miała jakieś spotkanie czy cos w tym stylu,ot co.
      • czar_bajry Re: Z niekłamaną fascynacją 04.09.12, 23:43
        Jak by nie było kreacja została zauważona i szeroko w necie skomentowana- cel został osiągniętytongue_out
        • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 09:17
          Jakby miała pomarańczowe wiadro na głowie to też zapewne zostałaby zauważona i skomentowana. Jesteś pewna, że właśnie o to chodzi? DDD
          • gazeta_mi_placi Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 10:32
            Coś mi się widzi, że masz syndrom zamykających się drzwi.
            Ze względu na Twój wiek zresztą normalne.
    • wies-baden Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 00:33
      Jolu! Czekamy na rozwinięcie wątku > Ja byłam dzieckiem kobiety, która będąc w USA...<.
      Nareszcie a propos emama.
      • jola-kotka Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 00:42

        wies-baden napisała:

        > Jolu! Czekamy na rozwinięcie wątku > Ja byłam dzieckiem kobiety, która będą
        > c w USA...<.
        > Nareszcie a propos emama.

        Wiecej nie bedzie na ten temat.
    • noname2002 Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 07:40
      Z niekłamaną fascynacją obserwuję jak paniom w średnim wieku zaczynają przeszkadzać podkreślające seksualność stroje innych kobiet...
      Najśmieszniejsza była dla mnie znajoma narzekająca jak to się teraz młodzież wyzywająco ubiera-a ja ją pamiętam zatrzymującą ruch uliczny szortami tak kusymi że pół pupy było widaćsmile
      • gazeta_mi_placi Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 10:26
        He he..... Otóż to....
    • lola211 Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 07:40
      Bo to wielka sztuka jest ubrac sie stosownie do okolicznosci.
      Sa takie kobiety, jak ta spod szkoly,od bladego switu zrobione na wieczorowo,sexy.Mnie tez to razi, bo po prostu nie pasuje.Tak samo jak obserwuje kilka dziewczyn w pracy, gdzie obowiazuje dress code, a one paraduja w krótkich spodenkach czy mini.Zgrzyta.W pobliskiej aptece zas pracuje farmaceutka, ładna dziewczyna, tyle ze od 8 rano w pełnym mocnym makijazu.Sam makijaz ladny.Ale nie do pracy,w ciagu dnia.
    • sumire Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 08:18
      całkiem spora grupa kobiet pojmuje elegancję właśnie w ten sposób - błysk, przezroczystości i jak najwyższy obcas. mnie to nawet nie boli za bardzo, najwyżej się uśmiechnę, ale bez jakiejś strasznej dezaprobaty.
      bardziej zastanawiające jest to, że w poniedziałek widziałam na ulicach bardzo dużo nastolatek - i to wczesnych nastolatek - ubranych właśnie w takim stylu (który dużo mniej zabawnie wygląda u gimnazjalistki, niż u jej matki). szpilory, dekolt do pępka i karminowa szminka.
      • maga761 Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 08:29
        Zgadzam się z tym , ze strój należy dopasować do okoliczności. U nas też jedna przyszła jak z dyskoteki. Coś w rodzaju kombinezonu super mini, czarnego, lekko marszczonego pośrodku, gołe plecy z kawałkiem koronki. Jej dziecko jest w trzeciej klasie i na razie może koledzy nie zwracają uwagi ale wcale nie sądzę, że tak jak pisała jola-kotka o swoich koleżankach, koledzy i koleżanki tego dziecka za parę lat będą z zachwytem patrzeć na jego mamę. Wręcz przeciwnie. A ona ciągle tak chodzi - mini takie, ze chyba nachylić się nie może bo za dużo będzie widać.
      • gazeta_mi_placi Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 10:30
        A kiedy mają się tak ubierać jak nie teraz? Jak będą mieć zniszczone po ciążach i długim karmieniu piersią figury?
        • sumire Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 11:02
          hm, ostatnimi czasy 40-latki miewają figury lepsze od swoich upasionych na makdonaldzie córeczek.
    • xika_da_selva Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 09:18
      Tez sobie przypomnialam o tych butach triss i o monari...nie wiem czy takie strje sa afekwatne do jakiejkolwiek sytuacji,.
      kobietki swoje lata juz macie po ulicy z dwa razy sie przeszlyscie i chyba wiecie, ze sa ludzie ktorzy nie ubieraja sie adekwatnie nigdy, ktorzy maja styl odmienny od naszego i styl lafiryjda podstarzala z sianem na wlosach, koronka na cycku+papieros to taki polski standard jak sarmacki was+ brzuchol u panow. zaden to szok
      • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 09:27
        Monnari miewała przyzwoite kostiumy. Adekwatne do biura.
        Doprawdy, nie wiem jaki można mieć problem z takimi butami:
        www.e-rylko.com/produkt/r7jt9_22/818/cat/41/c/0/r/0/k/0/pp/368
        ccc.eu/pl#/woman/catalog/all/305665
        • mamameg Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 10:10
          Są przeraźliwie brzydkie a te drugie wyglądają niemal jak męskie.
        • xika_da_selva Musialo byc nudno na tym rozpoczeciu roku... 05.09.12, 10:38
          Wezze sie Triss nie pograzaj linkami, toc to brzydkie jak noc i zupelnie bez gustu.
          W takich butach wyobrazam sobie np. Luize, te od Rutkowskiegowink A jesli chodzi o monnarii, to nawet moja ++80letnia babcia twierdzi, ze jest za mloda na te marke.

          Tak czy inaczej, nie jest tajemnica, ze ludzie maja odmienne gusta, jestem przekonana, ze wiesz, ze opisana przez ciebie pani nie wrocila dopiero co z pracy (czyli nie jest pania do towarzystwa, jak zapewne sugerujesz), tylko jest po prostu osoba, ktora ma odmienny gust od Twojego. Zapewne byla dumna ze swojej stylizacji, czula sie mlodo i seksi.

          Swoja droga, jelsi ta pani jest nieadekwatnie ubrana (a jest), to motocyklistka czy super hippi rowniez. Wg Ciebie nie, bo takie sa Twoje gusta, ludzie na szczescie sa rozni, pociachalabym si, gdybym na ulicy widziala tylko babki w butach z linku. Musialo byc nudno na tym rozpoczeciu roku...


          [/b]triss_merigold6 napisała:

          > Monnari miewała przyzwoite kostiumy. Adekwatne do biura.
          > Doprawdy, nie wiem jaki można mieć problem z takimi butami:
          > www.e-rylko.com/produkt/r7jt9_22/818/cat/41/c/0/r/0/k/0/pp/368
          > ccc.eu/pl#/woman/catalog/all/305665
        • szmytka1 Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 22:43
          mnie się podobają obie pary
    • bri Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 09:25
      U mnie w ogólniaku była nauczycielka, która na takie okazje jak początek czy koniec roku szkolnego zakładała satynowe suknie do kostek z gołymi plecami. Nie był to stosowny ubiór wedle wszelkich prawideł, ale mi się akurat wydaje ciekawe, kiedy ktoś się tak "przebierze". Lubię to. Fajnie, że niektórzy nie boją się wyróżnić i pokazać co im w duszy siedzi.

      Zresztą w dużych miastach po prostu coraz mniej jest okazji, żeby założyć jakieś lepsze ubrania. W firmach obowiązuje albo dress code, który każe nosić nudne szaro-bure ciuchy, albo z kolei styl casual (jak u mnie w firmie) i wtedy jak się przyjdzie w dwucześciowym kostiumie i na szpilkach też wygląda się dziwnie i wszyscy podejrzewają, że się tego dnia ma rozmowę o pracę w innej firmie. Pracuję w biurowcu i widuję kilkadziesiąt kobiet wykonujących pracę biurową. Jedna (1) z nich ubiera się elegancko, nosi obcisłe sukienki, spódniczki, marynarki, zawsze pantofle na obcasie, jest starannie uczesana i ma gruba tapetę, nosi rajstopy, płaszczyki, bransoletki, torebunie itp. Reszcie zdarza się założyć buty na wysokim obcasie, czy nawet szpilki, ale poza tym noszą stroje, w których równie dobrze mogłyby bawić się z dziećmi w piaskownicy.

      Na imprezy organizowane w domach też nie wypada się wystroić - najwyżej właśnie na sylwestra. Zostają tylko wesela...
      • triss_merigold6 Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 09:35
        Lepsze tj. wieczorowe? Czy lepsze w znaczeniu nie codzienne?
        Hm... teatr, jakieś koncerty nieplenerowe, imprezy wieczorne albo nawet do kolacji przy świecach z własnym mężem.wink
        • bri Re: Z niekłamaną fascynacją 05.09.12, 09:43
          Lepsze w znaczeniu niecodzienne. Teatr, koncert czy impreza wieczorna nie zdarzają się zbyt często.

          Poza tym dlaczego do cholery nie nosić tego co mi się podoba 24/7? Z powodu konwenansów? Dlaczego akurat w przypadku strojów konwenanse wydają Ci się takie istotne? Chodzi o zachowanie pozorów bycia grzeczną i ułożoną?
      • madzioreck Jakie wesela? ;) 05.09.12, 13:15
        Przecie już ostatnio ustalono na jematce, że na wesele to też pasuje stonowana, najlepiej beżowa sukienka w kolanko, coby wyglądem panny młodej nie przyćmić, szczególnie, jeśli jej bozia fantastyczną figurą nie obdarzyła. A najstosowniejszy byłby w ogóle worek po kartoflach...
        • bri Re: Jakie wesela? ;) 05.09.12, 13:28
          Ach, jakoś mi umknęła ta dyskusja wink
          • hankam Re: Jakie wesela? ;) 05.09.12, 13:41
            To dawajcie link do tej beżowej sukienki.
            • madzioreck Re: Jakie wesela? ;) 05.09.12, 14:15
              W wątku pt. "Czy taka sukienka na wesele" czy coś. Piszę z jakiegoś ipada i nie u iem wstawić linka wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka