panpaniscus Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 12:04 Dla mnie nagość w basenowej przebieralni jest normą. Nie przychodzę tam oglądać innych osób, więc wszystko mi jedno, czy się przebierają bez skrępowania i są nagie pod prysznicem, czy owijają się szczelnie ręcznikiem/chodzą do przebieralni i myją się ukradkiem. I bardzo mi pasowały Niemcy pod tym względem. W ostatnią sobotę bylam na basenie w UK. Basen niczego sobie, ale prysznice ..obupłciowe. Więc już nie tylko że nikt na golasa się nie myje, nie ma nawet tego odchylania kostiumów. Zdecydowanie mi to nie odpowiada. Chociaż, pamiętając niektóre baseny w Polsce, gdzie większość osób zaledwie moczyła kostium przed wejściem na basen - być może po prostu zlikwidowali hipokryzję pseduomycia przed basenem i oszczędzają na wodzie, bo po basenie nikt długo się nie pluska. Odpowiedz Link Zgłoś
havana28 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 12:06 Haha. Jak nie cierpie basenów to się chyba jednak przebiegnę po wszystkich stolicznych szczelnie zakutana w kostium żeby gołodupne lobby jeszcze bardziej się zdenerwowało. Od kiedy to nagość w przebieralniach stała się jedyną słuszną opcją? Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 12:48 havana28 napisała: > Od kiedy to nagość w przebieralniach stała się jedyną słuszną opcją? Myślę, że od czasu, gdy człowiek przekonał się, że nie da się dokładnie i normalnie umyć bez zdjęcia odzienia. Tudzież wymienić odzienia na strój, bez zdjęcia tego pierwszego. Oczywiście można to robić pod osłoną ręcznika, jeśli ktoś się krępuje, ale nie rozumiem skąd oburzenie, że inni przebierają się bez zbędnych wygibasów. Odpowiedz Link Zgłoś
havana28 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 13:26 Ale kostium kąpielowy to nie jest kożuch z pięcioma wartswami swetrów, spodni i rajstop pod spodem, prawda?. W sytuacji basenowej nikt nigdy nie udowodnił, że te co łażą nago są czyściejsze od tych w kostiumach. To jest czysta spekulacja. I dopoki na basenach nie ma pan z podręcznymi mikroskopami zaglądającymi wchodzącym do wody w różne dziurki czy nie czają się tam złowrogie bakterie, nie leci krew menstruacyjna i nie odpada naskórek z pięt, to basen był i będzie miejscem podwyższonego ryzyka. Czyli wszystko się w tej wodzie może znaleźć i wrażliwce powinny basenu unikać. Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 13:48 havana28 napisała: > Ale kostium kąpielowy to nie jest kożuch z pięcioma wartswami swetrów, spodni i > rajstop pod spodem, prawda?. Nie, ale powiem szczerze, że dokładne wypłukanie - obrazowo mówiąc - mydlanej piany z krocza przy założonym kostiumie jednoczęściowym oraz z samego kostiumu jest dla mnie dość karkołomnym zadaniem. I wolę tego dokonać myjąc się nago. > W sytuacji basenowej nikt nigdy nie udowodnił, że > te co łażą nago są czyściejsze od tych w kostiumach. Oczywiście, że nie udowodnił, bo tutaj nie ma korelacji. Ale jakoś szybciej uwierzę, że faktycznie i dokładnie wymyła się kobieta, która stoi pod prysznicem goła, niż ta, która to robi w kostiumie. Odpowiedz Link Zgłoś
havana28 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:32 Wiara nie uczyni wody w basenie czyściejszą... Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:34 havana28 napisała: > Wiara nie uczyni wody w basenie czyściejszą... Więc nie myj się wcale, w założeniu, że inni pewnie też się nie myją. Taka mniej więcej jest Twoja logika Odpowiedz Link Zgłoś
havana28 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:42 Napisalam tylko, że bez podręcznego mikroskopu i dokładnej kontroli nikt naprawe nie wie, kto jest czysty a kto nie. Mam ja się z tego powodu nie myć? Proszę o wytłumaczenie tej logiki Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:52 havana28 napisała: > Napisalam tylko, że bez podręcznego mikroskopu i dokładnej kontroli nikt napra > we nie wie, kto jest czysty a kto nie. Więc skoro tak, to może w ogóle się nie myć, skoro nikt tego nie sprawdzi bez podręcznego mikroskopu? Jaśniej już nie potrafię. Odpowiedz Link Zgłoś
duola77 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 06.10.12, 17:24 > Taka mniej więcej jest Twoja logika A twoja logika to zbieżna z taką ,że ci co mają owłosienie łonowe są brudniejsi niż ci wygoleni na łyso. Przynajmniej tak wynika z forumowych dyskursji. Ja osobiście bardziej niż kogoś kto się porządnie umył w domu 2 godziny wcześniej a na basenie "tylko opłukał" boję się nosicieli rzęsistka lub osób z ropnym trądzikiem na plecach czy whatever. Tego nawet rozebranie się ze skóry własciwej ani wyszorowanie się wyciorem nie zniweluje. I jeszcze taką jedną mam refleksję - czy w gabinecie lekarskim też tak wam ta nagość luzem? Może ktoś wejść i zobaczyć was w bieliźnie . Nie ma skrępowania? Nic? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 07.10.12, 14:16 > I jeszcze taką jedną mam refleksję - czy w gabinecie lekarskim też tak wam ta n > agość luzem? Może ktoś wejść i zobaczyć was w bieliźnie . Nie ma skrępowania? N > ic? Chyba nie ma tego skrepowania. Pamietam jazdy na Cip o prawo do majtek na wlasnym tylku, obchody i grupowe podnoszenie koszuli na komende przed 10osobowa ekipa. Odarty z intymnosci narod w koncu sie przyzwyczail ze prawa nie ma ani do parawanu przy szpitalnym lozku ani do kabiny na basenie. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 12:10 no właśnie dlatego,że jest to domena "hamerykańskich filmów" ematki go wdrożyły na polskich basenach... Dla mnie nie jest normalne chodzenie z gołym tyłkiem wśród innych kobiet w przebieralni. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 12:25 Dla mnie nie jest normalne chodzenie z gołym tyłkiem wśród innych kobiet w prze > bieralni. To po co w ogóle podział na szatnie męskie i damskie? 20lat temu trenowałam kajakarstwo i normalne było mycie i przebieranie się w damskich szatniach kobiet i dziewczynek i nikt się nie chował po kątach żeby założyć stanik czy majtki. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 12:32 o matko....Czy ja się chowam po kątach?!Napisałam tak?Idę po prostu do przebieralni i tyle.Widzę,że wg ematek to albo nago,albo jak na prowincji,męcząc się z ręcznikiem inaczej się chyba kuśwa nie da? Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 13:18 I myjesz się w tej przebieralni? Rozumiem, że ktoś może być wstydliwy ale dlaczego zarzucasz innym kobietom, że są nienormalne, bo się myją i przebierają nago w DAMSKIEJ szatni? Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 16:41 Jako iż mam blisko na basen,spłukuję pod prysznicem wode basenową z siebie i stroju a w domu biorę prysznic normalnie.Nie czuję potrzeby obnażania się pod wspólnym prysznicem,ale nie drażni mnie.Każdy ma swoje"kółka zainteresowań". Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 16:45 Ja też nie czuję "potrzeby obnażania się", a raczej potrzebę dokładnego się umycia. Przestańcie już z tą potrzeba obnażania się, bo ja zacznę twierdzić, że Wy czujecie "potrzebę gmerania sobie w majtkach w publicznym miejscu, jakim jest prysznic na basenie" Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 16:55 ale widzisz własnie o to chodzi....Wy,te które sa za myciem się nago pod basenowym prysznicem zaraz rzygacie i inne takie na samo pisanie o tym,że niektóre po prostu się wstydzą,lub własnie nie mają ochoty na latanie nago po szatni.Tutaj jest tylko z jednej skrajoności w drugą.Jakby pośrodku nic nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 17:25 Ja nikomu nie zabraniam się wstydzić, ani chować, ale nie rozumiem czemu naga kobieta pod prysznicem na basenie ma być szokującym widokiem. I czułabym się znacznie lepiej wiedząc, że wszystkie osoby, które wchodzą do basenu umyły porządnie dupę przed zanurzeniem się w wodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 04.10.12, 00:10 I czułabym się zna > cznie lepiej wiedząc, że wszystkie osoby, które wchodzą do basenu umyły porządn > ie dupę przed zanurzeniem się w wodzie. I nagośc to gwarantuje, a obecność kostiumu uniemożliwia zupełnie, jakby był z celofanu... (nie, nie szokuje mnie goła kobieta w damskiej szatni ani pod prysznicem) Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 12:58 Oj, jak piszesz z gołym tyłkiem (powinnaś dopisać jeszcze "hihihihi") chadzało się na basenach tak dawno, że jeszcze amerykańskich filmów nie bywało na jedynych dwóch kanałach tivi. Ja bym powiedziała, że to właśnie teraz jako nowa moda narasta to ochlapywanie się w kostiumie - 15, 20 czy więcej lat temu sprawa była jasna, basen jest, umyć się trzeba (także mydłem) przed i po wyjściu z "niecki". Co z tego, że nago? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 12:43 Dziś byłam na basenie i pocieszyło mnie, że jednak parę kobiet było pod prysznicami całkiem nago. Z gołymi cyckami to nawet na plaży kobiety masowo co roku widuje, a co dopiero w damskiej szatni czy pod prysznicem. Nie chcesz to nie musisz się rozbierać, o ile na basen przyjdziesz świeżo wykąpana, ale po wyjściu z wody mycie się w kostiumie to jednak takie mało higieniczne, po pierwsze po prostu ciężko się umyć mydłem bez rozbierania, po drugie kostium jest przesiąknięty wodą z basenu więc w sumie tak jakbyś się wcale nie spłukała. Co Cię szokuje w nagiej kobiecie pod prysznicem??? Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 13:29 A mnie zastanowilo jeszcze cos. Z jednej strony - wystarczy otworzyc jakakolwiek gazete, tygodnik, (sprawdz, czy nie Gosc Niedzielny - przyp. red.), magazyn ilustrowany, tzw. pismo kobiece i co tam jeszcze - w srodku, w zawartosci reklam zatrzesienie golych cyckow, dup, golizny calosciowej i czesciowej. Tzw. szczucie cycem z reklam outdoor, telewizora, netu. W filmach - pelno. Zakladam, ze ktos to jednak oglada. O wszechobecnosci i szerokiej dostepnosci materialow porno nie mowiac - no, ale rozumiem, ze forum emama to jakby nie ten target Zeby bylo jasne - nie chce tu dywagowac o walorach moralnych/etycznych szczucia cycem i pornografizacji przekazu wizualnego np. w reklamie, chodzi mi o powszechnosc zjawiska. Wiec z jednej strony to. Z drugiej zas - mocno dorosle baby, matki dzieciom, wstydza sie zdjac kostium kapielowy pod prysznicem, w damskiej szatni. Odpowiedz Link Zgłoś
havana28 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 13:42 Rany boskie co ty czytasz i ogladasz ze tak wszedzie golizne widzisz? Moze zapodasz jakis link do reklamy z golym cycem, zeby nie byc goloslownym Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:04 Tak się przyzwyczaiłaś, że już nie dostrzegasz... Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:11 Proscie, a bedzie Wam dane: szczuciecycem.blox.pl/html www.joemonster.org/art/20615/Szczucie_cycem_czyli_esencja_polskiego_outdooru - pierdylion obrazkow reklamujacych produkty przemyslu perfumiarskiego, balsamy p/ko cellulitowi, zmarszczkom na doopie i inne cudowne masci na szczury. Odpowiedz Link Zgłoś
havana28 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:30 toż one wszystkie w tych reklamach ubrane są w takim samym stopniu jak te w kostiumach na basenie... Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 13:45 Właśnie dlatego. Bo szczucie cycem seksualizuje cyca. Tak to cyc był po prostu kawałkiem ciała, które się myło i wycierało po pływaniu w basenie. A tak jest już Tym Cycem, który ma podniecać, ma się kojarzyć z seksem. Ot i co. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:01 Drogie ematki, dorosle baby, matki dzieciom skoro nagosc taka naturalna to dlaczego plywacie w basenie w kostiumach a nie nago? Swoja droga ja tam czuje sie konfortowo gdy szanuje sie moje prawo do intymnosci czyli kabiny prysznicowe i do przebierania sie basenach i w fitness clubach, kiedy idac do lekarza ten podczas badania pyta czy zycze sobie pielegniarki jako swiadka,kiedy zamyka sie drzwi na kluch do gabinetu, kiedy zaciaga sie kotare wokol lozka, kiedy przy pobieraniu cytologii przebieram.sie za kotara klade.i przykrywam.papierowymi recznikami i mowie ze.jestem gotowa, kiedy w szpitalu kazde.lozko ma.kotare, kiedy personel nie mowi o dolegliwosciach tak glosno ze wszyscy slysza itd. Czy to takie dziwne? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:09 Nago na basen nie wpuszczają, nie wiedziałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:14 bri napisała: > Nago na basen nie wpuszczają, nie wiedziałaś? Bo nikt nie probuje wejsc nago. Wszak wszystkie jak jedna zakladaja stroje. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:19 Ależ niektóre próbowały, przynajmniej bez biustonoszy - w końcu mężczyźni mogą w samych majtach. Wyroki dostały za zgorszenie publiczne. Pływać mi akurat jest wygodniej w kostiumie, mam za duży biust, żeby uprawiać sport bez biustonosza. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:27 bri napisała: > Ależ niektóre próbowały, przynajmniej bez biustonoszy - w końcu mężczyźni mogą > w samych majtach. Wyroki dostały za zgorszenie publiczne. Rozumiem, ze sie odwolaly, w koncu nagosc to normalna sprawa > Pływać mi akurat jest wygodniej w kostiumie, mam za duży biust, żeby uprawiać s > port bez biustonosza. Ah tak, ale gdyby nie duzy biust i mozliwosc oskarzenia za.zgorszenie (?) publiczne to plywalabys nago? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:48 Może bym pływała, kto wie. Zdarzyło mi się pływać nago i w basenie, i w morzu i w jeziorze i było super. Sprecyzuję swoje poglądy, bo widzę, że wszystkich wrzucasz do jednego worka. Ja nikomu nie bronię się wstydzić, i chować w kabinach przysznicowych czy przebieralniach (o ile są), chociaż sama, przynajmniej w damskim towarzystwie tego czuję, a na basenie ważniejsza jest dla mnie wygoda niż czy ktoś moją gołą dupę zobaczy czy nie. Nie kumam natomiast zgorszenia na widok gołej baby - gołe baby są wszędzie, codziennie spotykam gołą babę w lustrze, w mojej własnej łazience. Czemu w łazience na basenie taki widok kogoś szokuje? Natomiast nie ulega dla mnie wątpliwości, że mycie się w kostiumie to pomyłka, bo a) jeśli myjesz się przed wejściem do basenu to ciężko to zrobić dokładnie i na kostiumie wnosisz do basenu pianę z mydła, b) po wyjściu mycie już w ogóle nie ma sensu, bo przecież chodzi o to, żeby spłukać z siebie wodę z basenu, a kostium jest nią przesiąknięty. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 15:02 100% racji bri, 100% racji. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:12 Poza tym nie odlatuj w rejony badań ginekologiczno-proktologicznych, bo to jednak co innego niż rozebranie się do mycia. Po Twoim pytaniu zaczęłam się zastanawiać dlaczego Ty poprzestajesz na kostumie kąpielowym, w sumie przecież taki kostium niewiele zasłania, czemu nie jakaś luźniejsza szata, pozwalająca na większą intymność??? Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:24 bri napisała: > Poza tym nie odlatuj w rejony badań ginekologiczcno-proktologicznych, bo to jedn > ak co innego niż rozebranie się do mycia. Czyzby? Do mycia pod prysznicem.rozbierasz sie do naga i stoisz do badania ginekologicznego rozbieram sie do polowy i przykrywam brzuch jak najnizej sie da, w dodatku leze na oslonietym lozku i drzwi do gabinetu sa zamkniete, moge tez zaczyczyc.sobie kobiete. Nie ma tam dzieci w roznym wieku ani innych osob. > > Po Twoim pytaniu zaczęłam się zastanawiać dlaczego Ty poprzestajesz na kostumie > kąpielowym, w sumie przecież taki kostium niewiele zasłania, czemu nie jakaś l > uźniejsza szata, pozwalająca na większą intymność??? kostium zaslania to co chce zeby zaslonil. A reszte garderoby plus suszenie sie recznikiem odbywa sie kabinie zamknietej, w ktorej jestem sama i tak mi dobrze. Nie tylko mi, bo nie spotkalam dotad nikogo kto nie korzysta z kabin. Zwyczajnie nie lubie zdejmowac a ni zakladac majtek przy innych Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:37 Przyznam, że nie rozumiem kompletnie Twojej wypowiedzi. Nie sądziłam, że pokazywanie wnętrza pochwy może być dla kogoś mniej krępujące niż mycie się nago na basenie, ale hej, ludzie są rożni. Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:40 > . Nie tylko mi, bo nie spotkalam dotad nikogo kto nie korzysta z kabin. Gdybyś pochodziła na basen nie tylko w godzinach aerobiku dla wielorybów, to zmieniłabyś zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 05.10.12, 12:22 no i swetnie ale chyba mamy tu pewne nieporozumienie: badanie ginekologiczne to zupelnie inna sytuacja bo tylko jedna osoba jest bez ubrania w pozycji dosc vulnerable stad nie da sie tego porownac do przebieralni albo prysznica gdzie wszyscy sa w tej samej sytuacji. nagosc w saunie, pod przysznicem i w przebieralni jest naturalnym i akceptowalnym stanem bo w naszej kulturze nie ma zwyczaju mycia sie ubraniu (ja sie z czyms takim nie spotkalam) i nie bardzo da sie przebrac bez rozbierania sie - ot kwestia logistyki, a w saunie ubranie jest kompletnie nie wiadomo po co. i tyle. najciekawsze w tym wszystkim jest zazwyczaj to ze ludzie ktorzy nie czuja sie komfortowo z wlasna nagoscia maja tendencje do gapienia sie na czyjas nagosc, stad pewnie te kometarze o paradowaniu z gola dupa i podejrzenia ze inni pojda w ich slady i beda sie ciekawsko przygladac jak tylko sami zdejma majtki. a tu niespodzianka malo kto jest zainteresowany czyjas gola dupa w takich miejscach, ale jak sie jest zbyt skoncentrowanym na sobie to tak sie pewnie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:12 Opisałaś prawidłowo działające szpitale i przychodnie, coraz więcej takich z jednym wyjątkiem - nie dotyczy porodówek. Podobnie ma się sprawa ze znieczuleniem ale to już inny wątek U lekarza mogę się wstydzić a na basenie już nie? Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:18 chipsi napisała: > Opisałaś prawidłowo działające szpitale i przychodnie, coraz więcej takich z je > dnym wyjątkiem - nie dotyczy porodówek. Podobnie ma się sprawa ze znieczuleniem > ale to już inny wątek Nie rozumiem czemu to nie dotyczy porodowek? > U lekarza mogę się wstydzić a na basenie już nie? Mi tam obojetne czy sie kto prysznicuje w.stroju czy bez czy sie kto przebiera przez kabina czy w srodku, jeenak ja chce miec.to zapewnione, bo to moje podstawowe prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:29 > Nie rozumiem czemu to nie dotyczy porodowek? Jeśli nie wiesz to naprawdę zazdroszczę. Z doświadczenia własnego i znajomych mi kobiet napiszę, że na porodówce byłam traktowana jak obiekt badawczy nie jak człowiek. Musiałam co chwilę rozkładać nogi przed każdym lekarzem i położną, która akurat przechodziła bez względu na to czy był to gabinet czy korytarz i to przy asyście grupy studentów. Zapomnij o dyskrecji. Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:37 carmita80 napisała: > Drogie ematki, dorosle baby, matki dzieciom skoro nagosc taka naturalna to dla > czego plywacie w basenie w kostiumach a nie nago? Bo jak dotąd nie ma podziału basenów na męskie i żeńskie Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 17:37 > Drogie ematki, dorosle baby, matki dzieciom skoro nagosc taka naturalna to dla > czego plywacie w basenie w kostiumach a nie nago? Zeby się włosy łonowe w filtry nie wkręciły Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 17:36 Właśnie dlatego. Wokół same piersi jak jabłuszka, nic nikomu nie obwisa, rozmiary zaczynają się od 65F; cellulit nie istnieje, pajączki i naczynka tym bardziej, pośladki są krągłe, talie po 50cm, długość przeciętnej kończyny 120cm- z tym, że występują tylko stopy lewe. I jak tu się rozebrać z taką wizją przed oczami? Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Podstawa to umiar 03.10.12, 13:54 Nie gorszy mnie widok gołej baby pod prysznicem, chociaż rzadko spotykam takowe. Sama nie mam potrzeby świecenia genitaliami przed obcymi ludźmi. Nie robię jednak cyrku i przebieram się swobodnie, bez owijania w 10 kocy i ręcznik. Jednak przechadzanie się goło po szatni zakrawa na ekshibicjonizm. Musisz się rozebrać pod prysznicem, ok, ale potem owiń się w ręcznik a nie wlecz cycami po ziemi aż do szatni. Ciekawe jakby zareagowały szanowne koleżanki będące za golizną, gdyby po szatni biegały spasione golaski Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Podstawa to umiar 03.10.12, 14:00 Ale zdaje się nikt tu nie jest "za" golizną. Golizna nie jest tu wartością samą w sobie. Wartością jest szybkie i skuteczne umycie się i przebranie. Czy ktoś jest spasiony czy ma bulimię i jest wychudzony z obrzękami na twarzy i meszkiem na przedramionach i kościstą miednicą, wisi mi kalafiorem. Tak mam bulwers - na nazywanie kobiet, które się po prostu myją i przebierają nienormalnymi czy świecącymi tyłkiem, bo nie myją się w kostiumie ani nie tracą czasu na krycie się pod ręcznikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Podstawa to umiar 03.10.12, 14:05 Tutaj akurat norma pozostaje odczuciem subiektywnym. Dla mnie poczucie wstydu jest normalne (bez przesady oczywiście) więc nadmierna i niepotrzebna (to ważne) ekspozycja swojej nagości dla mnie normalna nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Podstawa to umiar 03.10.12, 17:19 A ja się przechadzałam goła po szatniach, bo po myciu się nacieram balsamem. A co do grubasek, Chipsi, to przecież strój kąpielowy i tak odsłania niemal wszystkie niedoskonałości figury, więc wątpię, żeby w szatni robiło różnicę czy rozbiera się kobieta szczupła czy gruba. Odpowiedz Link Zgłoś
3onbingo Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 14:37 A czy panie kąpiące się nago nosza też ze sobą gąbeczkę na basen? Bo takie samo pacnięcie mydłem to i tak nie wystarcza żeby się dobrze umyc i zedrzeć brud i cały martwy naskórek. O kant dupy można sobie potłuc takie mycie. Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 15:05 3onbingo napisała: > A czy panie kąpiące się nago nosza też ze sobą gąbeczkę na basen? Gąbeczki? Nie używam gąbeczek od czasów dzieciństwa w PRL. > Bo takie samo pacnięcie mydłem to i tak nie wystarcza żeby się dobrze umyc i zedrzeć brud > cały martwy naskórek. Wystarczy się myć regularnie, a nie raz na tydzień i nie ma wówczas konieczności zdzierania brudu gąbeczką Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 15:08 A więc jeśli ktoś dba o higienę na codzień to nie musi się obawiać zarośnięcia brudem z powodu nie domycia szparki pod basenowym prysznicem Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 15:12 chipsi napisała: > A więc jeśli ktoś dba o higienę na codzień to nie musi się obawiać zarośnięcia > brudem z powodu nie domycia szparki pod basenowym prysznicem Rozumiem więc, że Ty szparkę myjesz tylko raz na dobę? Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 15:16 Będziemy rozmawiać o mojej szparce? ok Nie, mimo żem patologia bez bidetu. Wygodniej mi się szorować w domowym zaciszu przed i po basenie. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola robitussin 03.10.12, 16:57 strasznie chamowata jesteś w tym wątku.Może i nie tylko w tym,nie zwracałam dotąd uwagi... Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: robitussin 03.10.12, 20:15 to_ja_tola napisała: > strasznie chamowata jesteś w tym wątku. Doprawdy? Ale to jednak Twój post został skasowany Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: robitussin 04.10.12, 13:43 to_ja_tola napisała: > i co?mam iść zapłakać? Nie, tylko po co te pretensje o moją chamowatość, jeśli sama jesteś nie lepsza Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 19:51 Myślę, że dla szparki nie jest obojętne to, czy zostanie umyta po zażywaniu kąpieli z 40 osobami (mężczyznami, kobietami, starymi bądź mlodymi, grubymi i chudymi i pryszczatymi ale przede wszystkimi z 40 róznymi organizmami z ich własną florą bakteryjną i wydzielinami) czy też nie. Chlor zabije większe brudy, z mniejszymi poradzi sobie mydło Odpowiedz Link Zgłoś
3onbingo Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 15:52 > Wystarczy się myć regularnie, a nie raz na tydzień i nie ma wówczas koniecznośc > i zdzierania brudu gąbeczką A jakie masz dowody na to, że te w kostiumach pod prysznicem nie myją się regularnie? Może są czyściejsze od tych bez? Mycie na basenie to i tak pic i wodorosty. Żeby się porzadnie umyc należy wymoczyć się w wannie Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 16:08 Jednakowoż myją się z pewnością rzadziej niż robia siku i kupę... Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 16:15 Ja bardzo przepraszam ale... srasz do basenu? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 16:35 Wejść do basenu z tyłkiem nie umytym dokładnie po ostatniej defekacji, szczególnie jeśli się na tenże nie umyty tyłek nałożyło kostium to prawie to samo właśnie, co zesr... się do basenu. I nie, jak tak nie robię. Należę do tych bezwstydnic, które myją się bez ubrania. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 16:59 czyli jak nie umyjesz się po siusianiu czy kupie ,tylko wytrzesz papierem i zakładasz majtki i spodnie to w sumie jak byś i tak nasrała w spodnie? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 17:04 Prawie. Różnica jest ilościowa, a nie jakościowa, że tak powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 20:22 > Wejść do basenu z tyłkiem nie umytym dokładnie po ostatniej defekacji, szczegól > nie jeśli się na tenże nie umyty tyłek nałożyło kostium to prawie to samo właśn > ie, co zesr... się do basenu. I nie, jak tak nie robię. Należę do tych bezwstyd > nic, które myją się bez ubrania. Mycie się bez ubrania nie gwarantuje czystego dupska pod strojem. Jesu...........chore z przemycia hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 20:19 3onbingo napisała: > > Wystarczy się myć regularnie, a nie raz na tydzień i nie ma wówczas konie > cznośc > > i zdzierania brudu gąbeczką > > A jakie masz dowody na to, że te w kostiumach pod prysznicem nie myją się regul > arnie? Odnosiłam się w tym konkretnym poście do konieczności przynoszenia gąbeczki, a nie do mycia w kostiumie. > Mycie na basenie to i tak pic i wodorosty. Żeby się porzadnie umyc należy wymoc > zyć się w wannie No cóż, ja preferuję mycie pod bieżącą wodą. W wannie się jedynie relaksuję Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 16:50 Niemcy to narod ekshibicjonistow ludzie normalnie rozbieraja sie w szatniach,pod prysznicami,w saunach.Tez sie rozbieram,myje.Ba jak ide z mym chlopem do saun,to bierzemy jedna torbe i rozbieram sie w meskiej przebieralni po czym idziemy sie wygrzewac.Mali,duzi,starzy,mlodzi chodza nago w obrebie sauny,nie wolno w ubraniach wchodzic,wiec szatnie damska uwazam za niepotrzebna,rozbiore sie osobno,by 3minuty potem byc w koedukacyjnym towarzystwie,sensu zero.Mohj syn wie jak wygladaja dorosli nago i zupelnie ma to w powazaniu.Nie rozumiem cyrku z myciem sie w strojach i przebieraniem trzymajac recznikstatnio w saunie sasiada spotkalismy i kolege chlopa.Po saunie jak jest cieplo wychodzimy na taras i wylegujemy sie na lezakach udzielajac sie towarzysko.Ematka dostalaby zawalu tutaj wioskowy nie przyjezdzaj,bo z szoku nie wyjdziesz “ A co ma zrobić samotna matka tego nie wiem, TO JEST JEJ SPRAWA na pewno jest niezaradną, kłótliwą, wredną i mąż ją kopnął w tyłek -i dlatego samotną-nie oznacza, że inni muszą przejmować opiekę nad jej chorym dzieckiem. Amen.“ by Ania Dentystka Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 niemcy 04.10.12, 09:46 a co powiesz o niemieckich plazach nudystow? w tym roku bylismy na wakacjach nad niemieckim baltykiem i tam takich plaz mnostwo. i ludzie na wielkim luzie podchodza do tego. kto chce - rozbiera sie, kto chce - nie. raczej gapienia sie nie zauwazylam, ludzie nagosc sasiadow zlewaja. i dobrze oczywiscie zdarzaja sie "specyficzne" osoby, po ktorych zachowaniu widac, ze przyszly sie pokazac, oraz zdarzaja sie spektakularne ciala, na ktore nie sposob sie nie gapic a generalnie jednak ludzie zajmuja sie soba. spotyka sie najrozniejsze konfiguracje na takiej plazy, rowniez w obrebie jednej rodziny. na przyklad u nas - maz i jeden z synow na golasa, drugi syn w kapielowkach, a ja... calkowicie ubrana i w cieniu pod parasolem i wysmarowana filtrem 70 mam bardzo wraliwa skore i na slonce nienawidze sie wystawiac. za to wieczorkiem juz kapalam sie z cala rodzina nago i nikogo to nie dziwi, nie gorszy, po prostu kazdy robi to, na co ma ochote (jesli chodzi o stopien rozdziania sie). Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: niemcy 04.10.12, 17:46 A co mam powiedziec?fkk mam dosc blisko,nie dziwi,nie gorszy,korzystam.W domu tez czesto lazimy nago.Wstydu wyzbylam sie parenascie lat do tylu gdy zawitalam do tego kraju Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 17:19 Ja się nie rozbieram pod prysznicem z jednego powodu- mam ze sobą dwójkę dzieciaków, z czego jedno uwielbia uciekać. Już widzę, jak z gołym cycem gonię go po hali basenowej albo korytarzu... Poza tym rozbierając się musiałabym wziąć z szatni ręczniki do wytarcia- przecież nie będę się z powrotem w kostium ubierać- a po umyciu zatachać je, mokre kostiumy i jeszcze ich właścicieli do szatni. Trzymając własny ręcznik w zębach, żeby nie spadł... Nie ma mowy! Na basen przyjeżdżam czysta, po kąpieli, więc przez te 5 minut brudem nie zarosnę. Nie mam infekcji dróg rodnych, więc po tym krótkim czasie nie śmierdzę, nie jestem- za przeproszeniem- mokra ani lepiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 20:24 > Poza tym rozbierając się musiałabym wziąć z sz > atni ręczniki do wytarcia- przecież nie będę się z powrotem w kostium ubierać- > a po umyciu zatachać je, mokre kostiumy i jeszcze ich właścicieli do szatni. Tr > zymając własny ręcznik w zębach, żeby nie spadł... Dżizas, o czym Ty piszesz? Z szatni idziesz pod natryski owinięta jedynie ręcznikiem i bierzesz ze sobą kostium, ręcznik wieszasz na wieszaczku, myjesz się, nakładasz kostium i wchodzisz na pływalnię. Po pływaniu wchodzisz pod natryski, zdejmujesz z siebie kostium, myjesz się, płuczesz i wykręcasz kostium, bierzesz z wieszaka ręcznik, wycierasz się, owijasz i idziesz do szatni. Odpowiedz Link Zgłoś
japanunieprzerywalempanieposle Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 21:07 ale jak to ? przeciez wszystkie maja bidet wiec myja sie po defekacji. po co maja to powtarzac pod prysznicem ? Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 22:58 własnie ..i dlatego tylko ja mam ci...ko brudne pd rannego prysznica do południa ( bo w pracy sikam ze 4 razy i nie mam bidetu ale potem mogę bezkarnie iśc na basen...oblać z góry kostium pod przysznicem i 1000 kraulem.. przy zabce nogi się rozszerzają więc sprzęt się wypłucze więc bo basenie też tylko zlanie kostiumu ale ja syfiara jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 03.10.12, 23:07 nie żebym wredna była ale rozwalają mnie takie jak wyżej (nie jak Twoje bea, bo tu wymiękłam ) zaklinania się, że się człowiek nago dokładnie pluszcze przy wszystkich pod prysznicem akurat to po wierzchu czy pachy to małe miki - jak się codziennie człowiek myje, to czyste gorzej, że jednak miejsca intymne to już inna para kaloszy, a wymyć też należałoby dokładnie, i teraz, sorry, bo ja purytańska jestem i nie bardzo sobie wyobrażam tę czynność niech mi kto wyjaśni w krótkich, żołnierskich słowach miejsca intymne przy wszystkich też szorujecie dokładnie? bo ja jednak, kurde blaszka, jakieś opory bym miała przed aż takim obnażeniem się wolałabym to jednak w kabince się dokładnie popluskać samiuśka Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 04.10.12, 00:36 Jako pisałam, pod prysznicem bez kabinek tom się myła lat temu uuuu najmniej 15-17 ale owszem, procedura była taka, że się stawało ryjkiem do ściany i się myło, owszem. Namydlone to to było i z pianą na wargach, to jakoś tak prawie jakby pod ręczniczkiem czy coś, czyli grzecznie i nobliwie i normalnie a nie obnażająco się. A w ogóle, to my tu pitolimy o gołych elementach ciała, a jak dla mnie większą traumą jest korzystanie z prysznicy bez elastycznych rurek no ze woda tak tylko spływa po ciele i omalże trzeba na rękach stawać, żeby się opłukać. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 04.10.12, 07:25 a też, zdecydowanie Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 04.10.12, 12:34 oj tam oj tam...rurki...powiadasz elastyczne.. a phi.. rurki phi Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 04.10.12, 18:31 No takie są baseny koło mnie... 1. Jakie wieszaczki? Tam nie ma wieszaczkow 2. Ok, rozbieram sie, myję- i tym momencie mój mały bryka na halę basenową. Albo próbuje uciekać, płytka się i wali głową o kafelki- ostatnio prysznic biorę z nim na rękach, bo był nie do opanowania 3. A nie ukradną mi tego ręczniczka, jak zostawię byle gdzie? Albo chociaż nie zrzucą na podłogę? Odpowiedz Link Zgłoś
kont.o24 NIE MYJĘ się w ogóle! 05.10.12, 14:19 Na basen chodzę sama z 6m dzieckiem i nie jestem w stanie się w żaden sposób umyć, czy przed czy po basenie. Baseny są NIEPRZYSTOSOWANE do matek z dziećmi!! Objechałam już sporą część śląskich basenów i tylko w niektórych szatniach jest jakiekolwiek miejsce czy przewijak do przewinięcia malucha, ale nikt już nie pomyślał, o tym, gdzie te dziecko położyć jak matka chciałąby się umyć, albo chociaż przebrać. Wystarczyłoby jakieś nosidełko czy leżaczek z szelkami pod prysznicem i w szatni.... nic więcej! Jest więc tak: przyjeżam umyta w stroju, prebieram dziecko, lecę na basen, potem się spłukuję z dzieckiem na ręku, tak aby czasem go za bardzo nie zmoczyć bo pod wielu prysznicami jest ZIMNA woda, potem owijam dziecko ręcznikiem, a sama kapiąc idę do sztni, gdzie jedną reką osuszam i ubieram dziecko, trzymając je aby nie spadło - sama próbuje się osuszyć i ubrać. W wielu miejscach było jeszcze gorzej, bo nawet przewijaka w szatni nie ma. KOSZMAR jakiś, odechciewa się jakichkolwiek wyjazdów, i jak tu o nagości czy higienie mówić, jak nie można się nawet w cywilizowany sposób umyć... Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 04.10.12, 00:47 Nie chce mi się czytać całego wątku, ale napiszę jak jest u mnie w mieście. Basenów jest sporo, ale w "głównym" na MOSIRze w ogóle nie ma przebieralni. Każdy musi świecić gołym dupskiem, czy mu się podoba czy nie. Ogólnie nagość w przebieralni basenowej (czy gdziekolwiek indziej, na dobrą sprawę) mi nie przeszkadza, pod warunkiem, że jest dobrowolna. Jak ktoś chce ganiać z gołym tyłkiem niech gania, ale rozumiem, że ktoś się może wstydzić nagości, swojego niedoskonałego ciała i brak jakiejkolwiek zasłonki w przebieralni uważam za karygodny i urągający ludzkiej godności i prawu do prywatności. Byłam na basenach w różnych krajach i zawsze były przebieralnie. Owszem, sporo osób latało na golasa i ok, ale kto chciał, mógł się przebrać dyskretnie za zasłoną lub w przebieralni. Basen ten bojkotuję, byłam raz i więcej nie pójdę. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 04.10.12, 21:38 W innym wątku wyczytałam, że nowoczesna ematka nie goli sobie pussy do zera bo to zalatuje pedofilią. Mam więc pytanie, do jakiej wielkości bobra nie należy się wstydzić nago na basenie ? Poważnie pytam ??? Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 05.10.12, 16:57 I właśnie o to chodzi, żeby ludziom dać wybór. A dopiero potem komentować. I jeszcze jedno - nie rozumiem tego uogólniania, że na każdym basenie są przebieralnie i kabiny, wystarczy chcieć się umyć. Otóż nie na każdym basenie takowe są. Odpowiedz Link Zgłoś
tonik777 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 05.10.12, 09:32 Pod prysznicem akurat rozbieram się całkiem, ale we wspólnej części przebieralni już nie "świecę" gołym tyłkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
freya Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 05.10.12, 10:40 No już dawno nie wpadłam w takie osłupienie. Myć się w kostiumie (czyli wcale, bo co to za mycie) po wyjściu z basenu, do którego nagminnie wszyscy sikają??!! Obrzydliwość... Aż tak bardzo nie akceptować własnego ciała??!!! Brzydzić się własnej fizyczności!!!??? Te określenia "świecić cyckami, tyłkiem", ten XIX-wieczny wstyd, o tym właśnie świadczą. A gdzież, do licha, jest bardziej właściwe miejce na nagość niż pod prysznicem i w przebieralni???? Współczuję głęboko wiejskiemu głupkowi... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 05.10.12, 12:13 Ze tez w ogole wchodzisz do tego basenu, w ktorym wszyscy sikaja. Ze tez w nim plywasz, zanurzasz twarz, wypuszczasz powietrze, wlewa ci sie do nosa a moze czasem i do ust ta woda z sikami, a fuj Odpowiedz Link Zgłoś
logowaniejestdodupy tekstylni do domu! 05.10.12, 11:13 biorę prysznic przed wejściem i po wyjściu z basenu. szatnie i przebieralnie z reguły są odgrodzone od pryszniców. pod prysznicem myje się nago. - w domu przeciaż też nie kąpię się w gaciach... basenowe prysznice, tam gdzie korzystam, nie są koedukacyjne, więc nie widzę problemu. wrzawę podnoszą panie, które wchodzą do męskich pryszniców prowadzając swoich kilkuletnich synków do toalety... - do damskiego go nie zaprowadza, bo jest mężczyzną przecie... i oburzają się, że zostały wystawione na widok golizny... nie potrafię zrozumieć podmywania się w stroju kąpielowym. - umyć ciało i pozwolić by kostium, zwyczajowo wychlorowany, ponownie przylgnął do ciała... nagość jest czymś normalnym, w miejscu dla niej przeznaczonej... kąpiel w stroju kąpielowym, to jak paradowanie w pełnym rynsztunku z aparatem fotograficznym w ręku, po plaży nudystów. a'propos prowincji byłem ostatnio na świetnym obiekcie w Kościerzynie. gorąco polecam! był tylko jeden zgrzyt - pod prysznice i do szatni, bez uprzedzenia, wmaszerowała pani z mopem. zdaję sobie sprawę, że dla niej był to "chleb powszedni", ale nie byłem jedynym zdziwionym facetem... Odpowiedz Link Zgłoś
kekx Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 05.10.12, 11:42 Czesciej chodzilem na basen ( w Warszawie ) kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze nie bylo ograniczen czasowych. Choć baseny byly w nie najciekawszym stanie , to byly dostepne finansowo właściwie dla każdego.... Ponad 60 - 70 % panów myła sie nago -czasem bylo trudno znaleść miejsce pod prysznicem. Dziwne było jak ktos sie mył w majtkach. Czasem można było usłyszec żart ze ten w majtkach moze nie ma sie czym chwalic... Teraz to prawdziwa męka. Wszedzie bilety na czas. Drogie ! Pośpiech! Gdzieniegdzie kamery- jak ide to wciagam brzuch . Ogromne wymagania co do spodenek kompielowych ! Za swoj bilet mam prawo pływac tylko na okreslonym torze - inne wynajete... Polska na szczycie europejskich gospodarczych sukcesów , a nie stać nas na dotowanie sportu , basenów . Budowa szkolnych boisk to wielka propagandowo polityczna akcja ... jakby łaska , jakby cud...a nie normalność. Mamy fundusze z Unii Europejskiej i co ... ? Odpowiedz Link Zgłoś
cacum Masz w poprzek 05.10.12, 11:56 że się tak wstydzisz? Czy też może jakieś blizny, rytualne tatuaże? Odpowiedz Link Zgłoś
onufrypafnucy Jak się myć - prosta instrukcja 05.10.12, 12:26 Prosta instrukcja mycia przed korzystaniem z basenu na Islandii: blog.icelandexpress.com/wordpress/wp-content/uploads/2006/11/pleasewash.jpg tłumaczenie: "Każdy gość musi dokładnie umyć się bez stroju kąpielowego przed wejściem na basen." "podważam kostium" - no litości. Myć się brudasy! Odpowiedz Link Zgłoś
glabella 90% ludzi nie myje sie przed wejśiem na basen w PL 05.10.12, 15:04 Ludzie, w wielu miastach bywałem na basenie i rzadko kiedy widziałem kogoś kto by sie umył przed wejściem. Po co dywagować w stroju czy bez kiedy większość wcale sie nie myje! Jeśli chodzi o strój to w naszym basenie uniwersyteckim w Olsztynie jest zakaz kąpieli nago pod prysznicem. Odpowiedz Link Zgłoś
rivat123 Re: 90% ludzi nie myje sie przed wejśiem na basen 05.10.12, 15:32 Rozpacz. Podczas czasów studenckich słyszałem o dziewczynach, które od rana chodziły w strojach , żeby nie musieć obnażać się w przebieralni. Dzisiaj dziwią mnie koledzy, którzy po grze w siatkówkę nie biorą prysznica tyklo ubirają się i ruszają do domów. Plusem jest to, że większość jeździ samochodami i nie śmierdzą w komunikacji miejskiej Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Jak się myć - prosta instrukcja 07.10.12, 19:49 Sam się myj brudasie, najlepiej w bidecie... Odpowiedz Link Zgłoś
buba12 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 05.10.12, 15:38 Znalazłam tekst, który dośc brutalnie tłumaczy dlaczego trzeba się myć na basenie. Może komuś pomogą te argumenty... www.mowimyjak.pl/styl-zycia/kobieta-i-mezczyzna/jak-prawidowo-korzystac-z-publicznego-basenu-kiedy-i-jak-sie-myc-pod-prysznicem-i-dlaczego-trzeba-to,6_47294.html Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 05.10.12, 15:48 Nie pomogą. Napisałam to samo już ze trzy razy w tym wątku i zostałam wyśmiana Odpowiedz Link Zgłoś
aga90210 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 05.10.12, 16:19 Słuszna uwaga na końcu artykułu o zmywaniu makijażu. Ile się widzi panienek, które idą "na basen", przed wejsciem nie umyją się wcale, wejda na chwilę na tor popływac czyms podobnym do żabki z glowa cały czas nad wodą (broń boże nie zamoczyć włosów), następnie szybciutko do jacuzzi, tam posiedzą pół godzinki, do szatni (starannie omijajac prysznic, bo za zimny) i do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
quaero1 Siłownia w Londynie 05.10.12, 16:27 U mnie na siłowni w Londynie jest oczywiste że każdy się myje przed i po basenie. Prysznice są pojedyncze ale ludzie się przebierają w szatni i idą pod prysznic nago albo się owijają w ręcznik. W Polsce jest takie barbarzyńskie tabu dotyczące nagości i lud boży wstydzi się pokazywać "goły tyłek". Ja też się trochę wstydziłem na początku, ale tak naprawdę to nie ma się czego wstydzić. Żadne tabu nie jest dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
popijajac_piwo Podważasz kostium łomem? 05.10.12, 16:38 Tak Ci już przyrósł do skóry brudem? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_gorzka czy po fitnesie bierzesz prysznic w bieliznie? 05.10.12, 16:47 jade ze szkoly/pracy na basen, po calym dniu, wiec wole sie umyc przed wejsciem do wody po basenie musze umyc wlosy, to oczywiste. pozniej odzywka i mam kilka minut by sie umyc, skora mi strasznie sie przesusza po basenie, ale to nie jest taki duzy problem. najwazniejsze to podmyc sie zelem do higieny intymnej. sorry, ale gmeranie sobie reka w kostiumie, to nie jest mycie, a o byle infekcje/podraznienie/wyplukanie naturalnej flory bakteryjnej nietrudno. ba, a teraz najlepsze, jako ze czas na plywani liczony jest tylko na basenie (45min), to moge siedziec w przebieralni troche dluzej. tak tez niekiedy wcieram balsam i generalnie sie nie spiesze. co prawda bardzo nie lubie jak matki przychodza na basen z dziecmi (chlopcy w wieku 10lat), ale generalnie mam to gdzies. nie robie nic gorszacego. chcesz sie myc w kostiumie (i czepku), to sie myj, nic mi do tego. a do wszytskich zgorszonych, w Poznaniu jest suana koedukacyjna, gdzie wchodzi sie nago, sodoma i gomoria, co nie?> i tak jeszcze na koniec, po silowni/fitnesie wskakujecie w przepoconej bieliznie pod prysznic? sa osoby, ktore ida do domu (nie ma to jak posmierdziec w autobusie w drodze powrotnej), ale inne myja sie bez (udawanego) wstydu, wcieraja balsam, poprawiaja wlosy, robia makijaz. jeszcze nie widzialam nikogo, kto robi z tego afere. NORMALNA RZECZ Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: czy po fitnesie bierzesz prysznic w bieliznie 05.10.12, 16:59 po silowni/fitnesie wskakujecie w przepoconej bieliznie pod prysznic? > sa osoby, ktore ida do domu (nie ma to jak posmierdziec w autobusie w drodze po > wrotnej), Jeśli twój świeży pot śmierdzi,to może warto to skonsultować z lekarzem Odpowiedz Link Zgłoś
quaero1 Re: czy po fitnesie bierzesz prysznic w bieliznie 05.10.12, 17:10 gryzelda71 napisała: > Jeśli twój świeży pot śmierdzi,to może warto to skonsultować z lekarzem Rozumiem, że Twój pot nie śmierdzi No cóż, po jakimś czasie człowiek się przyzwyczaja i nie czuje już własnego smrodu. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: czy po fitnesie bierzesz prysznic w bieliznie 05.10.12, 17:20 Gdybym smierdziała podczas ćwiczeń,czyli wówczas gdy się pocę poszłabym do lekarza.Co innego jak się zacznie już owy pot rozkładac to owszem jest nieprzyjemny zapach,ale świeżo spocona przenigdy nie śmierdziałam.No ale fakt nie tylko sie myję a równiez ciuch zmieniam,to obcy jest mi ten problem. Na marginesie pływając też się pocisz i taka kąpiel w pocie innych hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: czy po fitnesie bierzesz prysznic w bieliznie 05.10.12, 17:30 świeży pot faktycznie nie śmierdzi, smród powstaje w wyniku działania bakterii, których zadaniem jest likwidowanie potu. Ponieważ jednak działają one dość szybko, to i zapach nieprzyjemny szybko się pojawia. Dlatego czasem na pewno miałaś taką sytuację, gdy byłaś na ćwiczeniach i nic nie czułaś, albo szłaś w upalnym słońcu i tez niczego nie czułaś, a jak po pewnym czasie juz siedziałaś - zero aktywności fizycznej, to wtedy poczułaś, że jednak nieprzyjemny zapaszek jest To właśnie efekt działania bakterii. Reasumując: jeśli masz coś zaplanowane po ćwiczeniach w siłowni, to weź prysznic, bo nawet jeśli teraz nie czujesz zapachu potu, to poczujesz go za jakieś góra pół godziny. Ale jeśli masz wsiąść do samochodu i jechać do domu to możesz sobie darować. prysznic weźmiesz w domu, w bardziej cywilizowanych warunkach. Ja przynajmniej zawsze tak robiłam: jak miałam wracać do domu to szybko do domu, a jak miałam jeszcze coś do załatwienia na mieście to prysznic i zmiana garderoby. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: czy po fitnesie bierzesz prysznic w bieliznie 06.10.12, 07:37 quaero1 napisał: > gryzelda71 napisała: > > > > Jeśli twój świeży pot śmierdzi,to może warto to skonsultować z lekarzem > > Rozumiem, że Twój pot nie śmierdzi No cóż, po jakimś czasie człowiek się prz > yzwyczaja i nie czuje już własnego smrodu. No wyobraz sobie ze świeży pot nie śmierdzi dopiero zaczyna smierdziec po czasie. Jeśli ci śmierdzi to albo choroba albo tez kiepski rodzaj materiału ubrania do ćwiczeń, który kumuluje i potęguje smierdzenie. Trzecia mozliwosc to zwyczajnie niewyprane rzeczy po poprzednich ćwiczeniach w ramach oszczędności. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_gorzka jak milo i przyjemnie, czyli to tylko swiezy pot 05.10.12, 21:17 swiezy pot nie smierdzi, ale normalny czlowiek czuje sie nieswiezo. umyj sie, nie czekaj az zaczniesz pachniec przychodzisz na trening po pracy w dobrej koszuli i ja zakladasz na spocone cialo czy wracasz w plaszczu narzuconym na treningowe ciuchy? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: jak milo i przyjemnie, czyli to tylko swiezy 05.10.12, 21:28 Rozumiem,że ty się pocisz tylko na treningach.A ja juz sie spocisz do az płaszcze tym potem nasiąkają.Bardzo współczuje. A może warto miec strój wiesz taki do ćwiczeń?Wracasz do pralki i luzik... Tylko nie pisz ze kurtki i płaszcze co chwile pierzesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_gorzka ach, te kompleksy 05.10.12, 23:13 tak mi sie zdaje, ze ludzie maja opory przed wzieciem prysznica normalnego prysznica na plywalni/po fitnesie, bo zwyczajnie nie akceptuja swojego ciala lub tego, ze ktos moze wygladac od nich lepiej. Tego sie nawet pruderia nie da nazwac. Osoba pruderyjna nie wybierze sie na plaze nudystow, ale zeby sie umyc to chyba nie jest kwestia morlanosci. Sorry, ale nie mysl, ze inne kobiety przyszly na basen popodziwiac Twoje oponki, wyluzj i sama tak nie lustruj innych kobiet, a na pewno poczujesz sie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: ach, te kompleksy 06.10.12, 09:15 Niuńka,jeśli choć raz byłaś na basenie to wiesz,że nie trzeba się rozbierać pod prysznicem,by oponki cellulity i blizny i grube dupska były widoczne Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: ach, te kompleksy 06.10.12, 16:23 Niechec do rozbierania sie do naga nie ma nic wspolnego ze zwisami, oponkami i brakiem akceptacji swojego ciala. Ja sie swojego ciala nie musze wstydzic bo akurat mam wysportowane, gladkie, jedrne Lata fitnesu. Bez kompleksow moglabym konkurowac w skapym bikini z atrkacyjnymi mlodszymi i niedzieciatymi dziewczynami. Ale to nie znaczy, ze chce odslaniac intymne czesci ciala publicznie w obecnosci przypadkowych osob Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: ach, te kompleksy 07.10.12, 21:05 franczii napisała: > Niechec do rozbierania sie do naga nie ma nic wspolnego ze zwisami, oponkami i > brakiem akceptacji swojego ciala. Ja sie swojego ciala nie musze wstydzic bo > akurat mam wysportowane, gladkie, jedrne Lata fitnesu. Bez kompleksow moglaby > m konkurowac w skapym bikini z atrkacyjnymi mlodszymi i niedzieciatymi dziewcz > ynami. Ale to nie znaczy, ze chce odslaniac intymne czesci ciala publicznie w > obecnosci przypadkowych osob O jaka typowa ematka. Oczywiście notorycznie o dowód przy zakupie alkoholu pytają, listonosz o mamusie i ten dziewiczy wstyd ... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: ach, te kompleksy 08.10.12, 05:54 Nie chrzan, nikt mnie od dawna o dowod nie pyta. A gdyby pytal to w wieku 33 lat raczej bym tego nie uznala za komplement. Ale atrakcyjny wyglad posiadam, bo co zazdroscisz? Mam tez duza potrzebe prywatnosci i mam czelnosc wymagac zeby i inni te moja potrzebe szqnowali, to tez cie boli? Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_blazniak Re: jak milo i przyjemnie, czyli to tylko swiezy 06.10.12, 01:20 chyba koleżanka troszkę nie zajarzyła wypowiedzi poprzedniczki. Chodziło o to że niektórzy przychodzą do klubu w ciuchach codziennych po lub przed pracą i po treningu mają je zakładać na upocone, mokre ciało?? Poza tym mam trochę wrażenie, że większość co się opowiada za myciem w domu myśli że to jest jakaś przyjemnośc dla nas mycie się łazienkach ogólnych. Drogie Panie nie wszystkie mamy ten luksus wsadzić tyłki w autka i pojechac do domku, bo fitness czy basen nie są kluczową chwilą w ciągu całego dnia. To są godziny ukradzione panu bogu między pracą, uczelnią a innymi sprawami które trzeba załatwić na mieście. Jest to wyjście optymalne. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: jak milo i przyjemnie, czyli to tylko swiezy 06.10.12, 09:19 Drogie Panie nie wszystkie mamy ten > luksus wsadzić tyłki w autka i pojechac do domku, bo fitness czy basen nie są > kluczową chwilą w ciągu całego dnia. Ale czy to mój problem,że ty nie możesz? Twój plan dnie nie jest moim tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
kozauwoza Re: jak milo i przyjemnie, czyli to tylko swiezy 07.10.12, 20:21 A ile się na wodzie oszczędzi Odpowiedz Link Zgłoś
virtual_moth Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 06.10.12, 00:19 Mam wrażenie, że tu same bezdzietne. Dużo pływałam w młodości, uczestniczyłam w zawodach pływackich w liceum i na studiach. Prawe zawsze brałam wtedy prysznic nago na basenie, a już musowo razem z innymi zawodniczkami, w pomieszczeniu 2x2 Teraz jestem stara, mam córkę i uczę ją pływać. Na basen chodzimy w dni i godziny "rodzinne". Pod prysznicem spotykam małe dzieci obojga płci. Córka, mimo że jest jeszcze dzieckiem, właśnie wkracza w wiek dojrzewania, pojawiają się pierwsze oznaki - piersi i owłosienie. Odczuwa wstyd, nawet mnie nie chce już wpuszczać do łazienki. Ja sama w tym wieku robiłam zresztą to samo, tyle że byłam wtedy 3 lata starsza. Kompletnie sobie nie wyobrażam, zeby rozebrała się pod prysznicem na basenie. Szanuję to, że się wstydzi. Dlatego się nie kąpiemy na publicznym basenie. Ja sama nie chcę zaskoczyć jakiegos kilkultka nagim biustem i wolałabym, aby nikt w ten sposób nie zaskakiwał mojej córki, która akurat ma schiza na tym punkcie, choć jako dziecko w obecnyh czasach doskonale wie, jak wyglądają cycki i penis, a ja sama nie żongluję ręcznikiem w łazience, gdy się tam spotykamy. Ostatnio nie omieszkałam zwrócić uwagę kobiecie, która zdjęła kostium pod prysznicem pod obecnosc mojej 8 letniej córki i matki z kilkulatką. Bardzo prawdopodobne, że wypisuje ona teraz posty o nieuświadomionych brudasach Niestety kwestia taktu nie nadaje sie na zadne fora, to trzeba czuć. Tak samo jak mało komu mozna wytłumaczyc, ze nietaktem jest mówienie "smacznego", o ile nie jest sie gospodynią podającą posłek. Osobiście wolę smierdziec chlorem póki nie dojadę do domu i się nie umyję, niż narażac jakies małe dziecko na widok moich warg, wystających zresztą. Widziałam ostatnio w tv, ze to sie nawet operuje, wiec pewnie wzbudza jakies niekorzystne emocje, wole oszczedzic tego przypadkowo zawieszającym wzrok, zwłaszcza dzieciom. A chlor wszystko zabije, wierzcie. Na basen przychodza też ci, którzy myja sie raz na tydzien. Tak jak ktos napisał - jest to sport wysokiego ryzyka Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_blazniak Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 06.10.12, 01:08 niestety nie każdy ma ten przywilej "po basenie prosto do domku", ja po basenie odsiaduję kilka godzin a uczelni a potem jeszcze kilka w pracy, więc śmierdzenie chlorem i drapanie szczypiącej od chloru skóry odpada.a co do zwracania uwagi komuś kto się myje, bo Pani akurat z dzieckiem..hmm, nie lubię epatowania nagością, ale jestem takim samym użytkownikiem jak wszyscy i nie dam się zaszczuć pod prysznicem, bo akurat prawie zawsze jak jestem na basenie są tam ludzie z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
buba12 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 06.10.12, 07:06 Ty to naprawdę serio piszesz? Że komuś zwróciłaś uwagę? Halo - to nie chodź na godziny tzw. rodzinne, i nei ryzykuj obecności małych chłopców) Których może zaszokować widok twoich warg sromowych... Mój już dorosły syn chadzał ze mną na basen od dziecka (małego). Dopóki nie był "samoobsługowy" - do damskiej szatni. Nikomu nie przeszkadzał a i nic go nie szokowało - może dlatego, że i mamę i tatę widywał nagich - choćby w łazience a i często kąpał się z nami - w wielkiej wannie. Woda to było miejsce zabawy i utrzymania higieny a nie ukradkowych obserwacji. Gdy maluch zaczął zauważać różnice anatomiczne - rozmawialiśmy z nim. Gdy miał 6 lat chyba - zaczął wchodzićsam do męskiejj szatni - bo już był na tyle duży, żeby sam się ubrał. Tylko dlatego by nie krępował innych pań. Tak, chodziło o takt, i trening samodzielności. Wychowujesz córkę na zakompleksioną istotę, ktorej cielesność dominuje nad rozsądkiem, zdrowiem itd. Zanim ją wzięłaś na basen trzeba jej było wytłumaczyć jak w takim miejscu (i dlaczego) zachowują się ludzie. Jak nie wiesz jak, patrz tutaj: www.mowimyjak.pl/styl-zycia/kobieta-i-mezczyzna/jak-prawidowo-korzystac-z-publicznego-basenu-kiedy-i-jak-sie-myc-pod-prysznicem-i-dlaczego-trzeba-to,6_47294.html Naprawdę tekst na mowimyjak.pl coraz bardziej mi się podoba - bo nie owija w bawełnę tego dlaczego powinnismy się znaleźć nago pod prysznicem na basenie - o zgrozo! - dwukrotnie. Nie wiem też czy Panie zauważyły, że tych problemów nie mają mężczyźni, a przecież ich wygląd też się różni... Jakoś nie zawracają sobie głowy na basenie długością swoich wacków. Czasem zastanawiam się - młode laski chodzą w mini ledwie zakrywającym im tyłki, i w innych mało okrywajacych je ciuchach (dobrze, są młode i ładne, niech tak robią póki mogą) a potem złapią męża na swoje cycki i nogi, rodzą dzieci i nagle, jak za dotknięciem czarodziejskeij różdżki zmieniają się w kobiety, co je biust innej przeraża... Czy jak już macie faceeta to kochacie się z nim po ciemku i w koszuli nocnej z dziurką wiadomo gdzie? Czy nie widujecie siebie w lustrze nago? Co was w tym widoku tak uraża i przeraża? Co was szokuje w ludzkim ciele? Dla katoliczek - ciele stworzonym na obraz i podobieństwo boskie.... Zmieniacie się też w brudasów, które w imię pruderii nie chronią się przed chorobami? ech Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 06.10.12, 16:28 >Czy jak już macie faceeta to kochacie się z nim po ciemku i w koszuli nocnej z dziurką wiadomo >gdzie? Czy nie widujecie siebie w lustrze nago? Jak mozna porownac wlasnego (albo nawet niewlasnego) faceta do tlumu przypadkowych osob? A wlasne lustro w sypialni do publicznej szatni? Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 06.10.12, 16:41 No popatrz, a ja całe życie chadzałam na basen i jako ośmiolatka, dziesięciolatka czy nastolatka cyrków nie odstawiałam. Gdybyś mi zwróciła uwagę to po prostu odesłałabym Cię z tym problemem do obsługi basenu, bo dopóki nie dostanę regulaminu, w którym widnieje, że w szatni basenowej rozbierać się nie wolno to nie zamierzam robić wygibasów lub wchodzić do basenu brudna, bo trafi się w szatni jakaś ośmiolatka z problemami i nadwrażliwą mamusią. Odpowiedz Link Zgłoś
kozauwoza Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 07.10.12, 20:24 virtual_moth napisała: > Ostatnio nie omieszkałam zwrócić uwagę kobiecie, która zdjęła kostium pod prysz > nicem pod obecnosc mojej 8 letniej córki i matki z kilkulatką. I Ty o takcie mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 07.10.12, 09:41 Dziwne masz poglądy, Podejrzewam że bierze się to tylko i wyłącznie od Twoich rodziców i sposobu w jaki Cie wychowali. Nagość nigdzie tylko w łóżku koło męża, i to tylko po ciemku!. Dla mnie prysznic - na basenie - na siłowni - w szatni po treningu, to nic dziwnego. Ale może to dlatego że za moich czasów w szkole nie było normalnym zakładanie po WFie świeżych ciuchów na przepocone dresy. Dzisiaj w szkole to ewenement jak dzieciak chce wziąć prysznic po WFie. I tu jest problem. Uwierz mi że nie ma nic dziwnego w rozbieraniu się do naga pod prysznicem. Nikt na Ciebie nie zwróci uwagi, a co ważniejsze nie powinnaś w takim przypadku zwracać uwagi na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 07.10.12, 14:36 W Polsce nagość NIE JEST naturalna. To, że w Krakowie i Sopocie oraz w całej Polsce nie widzicie "świecenia golym tyłkiem" na basenach świadczy tylko i wyłącznie o tym, ze wstyd jest silniejszy od potrzeby higieny. Kompleksy, poczucie bycia niedoskonałą, strach przed nazywaniem narządów płciowych, wpajanie od dziecka, ze nagość jest fe... Tak, gola dupa pod prysznicem to szok. Za to szokiem nie jest smród, branie prysznica raz na dwa dni, zmiana bielizny nie codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 07.10.12, 20:24 Jeżeli masz problem z rozróżnieniem mycia się w kostiumie polegającego na UWAGA - umyciu się a nie ochlapaniu - tak nawet żelem intymnym od mycia się raz na tydzień to doradzam wizytę u psychiatry... Widzę, że ze wszystkich sił próbujesz pokazać jaka to ty nie jesteś wyluzowana i światowa bo się nie wstydzisz pokazać gołego tyłka na basenie, a cała reszta zaściankowa. Ogarnij się bo taka dawka egzaltacji naprawdę nie jest potrzebna. Ty masz taki światopogląd i OK chodź nago nawet w centrum miasta, ale inni mają inaczej. Nie każdy żyje tak jak ty i nie wciskaj ludziom ciemnoty, że ktoś jest brudasem bo sobie wymyje bobra przed i po pływaniu pod kostiumem a nie na wierzchu. Szczególnie że ktoś się mógł dokładnie umyć w domu 20 min przed basenem i tak samo powtórnie po basenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 13:35 Cała emama. Dorabianie ideologii do kompleksów, wstydu i nie przykładania wagi do higieny. Tak, nie mam problemu z ciałem. Ani swoim, ani innych. Kompleksy rodza agresję, potrzebę udowadniania swojej racji za pomocą inwektyw i chamstwa. Słuchaj, bądź sobie brudasem. Omijaj wzrokiem lustra, gaś światło w sypialni. Wstydź się swojego ciala. Ale dlaczego ja, nurkując na basenie, mam byc narażona na grzybiczy sluz wypływajacy ci spod kostiumu? Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 14:00 Nurkując w basenie, połykasz cudze siki, smarki, ślinę i grzybicę, cokolwiek bys na ten temat nie myślała.... kąpiele na to nie pomogą wymyślanie innym forumowiczkom również Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 14:21 Nigdy nie piłam wody z basenu.Ty to robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 14:30 Nigdy ci sie nie wlalo do nosa przy plywaniu? nigdy sie nie zaciagnelas woda przez przypadek? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 15:22 Już od dawana nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 14:31 Ja w ogóle nie chodzę na basen, bo się brzydzę Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 14:37 kompletnie nie rozumiem ewolucji tego watku w kierunku higienicznych kuriozow i extremow. watkodajka zdziwila sie ze w przebieralni albo pod prysznicem mozna wystepowac nago - otoz jest to miejsce gdzie bycie nago jest jak najbardziej norma chociaz nie jest konieczne i nikt nikogo do rozbierania sie pod prysznicem albo w damskiej szatni chyba nie zmusza. porownywanie przebieralni i prysznica do przechadzania sie 'srodkiem miasta' to juz zupelny absurd, rozumiem ze male dziecko moze nie dostrzegac roznicy ale osoba dorosla nie powinna miec problemu z tym jakie zachowanie przystoi albo i nie w miescach ktore chyba bardzo latwo rozroznic. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 15:34 To mnie pierwszej zaczęto ublizać w tym wątku. Dlaczego brak wstydu, kompleksow i potrzeba higieny rodzi taka agresję? Lubię siebie nago. Lubię się kapać nago przed basenem i po nim.Cóż, panie zasłaniajace sie rozpaczliwie recznikiem i myjace raczką pod kostiumem zapewne wiedzą, co robią. Moze mają swoje powody, by nie odsłaniac ciała na widok publiczny. Zatem zasłaniajcie się. Moze co wam to pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 14:20 Ale dlaczego ja, nurkując na basenie, mam byc narażona > na grzybiczy sluz wypływajacy ci spod kostiumu? Nurkujesz właśnie po to by ten śluz łyknąć? Jesteś obrzydliwa.Ale za to czyścioszka. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 14:33 Jak komus wyplywa grzybiczy sluz to droga Ledzeplin kapiel nic na to nie pomoze. Ty chyba powinnas to wiedziec lepiej niz inni Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 15:30 To, co powinnam, doskonale wiem. Jesli sluz grzybiczy brzmi niewiarygodnie, pomyśl o niewypłukanych spod kostiumu bakteriach kalowych, droga Franczii. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 15:43 To dobrze,że niektóre ludziska chodzą na baseny.Nago pod prysznicem wymyją to co mają między nogami.I grzyb i resztki kału w końcu zostaną usunięte. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 15:52 To nie chodzi o to co brzmi wiarygodnie. Doskonale wiem czym ryzykuje i z czym sie moge zetknac wchodzac do basenu. Doskonale sobie zdaje sprawe, ze zawsze sie moge znalezc w tej samej wodzie z brudasem, ktory nie umyl dobrze tylka. Ale co na to mozesz? jedyne wyjscie to plywac w swoim prywatnym basenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Pytanie teoretyczne 08.10.12, 08:14 Teoretyczne, bo na basen nie chadzam. Rozumiem, że przeszkadza Wam, że ktoś się nie kąpie PRZED wejsciem do wody. To zrozumiałe. Ale w czym problem, jeśli ktoś się nie wykąpie PO wyjściu z basenu? Tylko zdejmie strój,wytrze się i ubierze? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Pytanie teoretyczne 08.10.12, 09:52 Sądzę,że większość krzyczących to właśnie kąpiący się PO. Nie dziwne,siedzieli kilkanascie minut w brudnej wodzie to mus heheheeh A przecież powinno się dokładnie wymyć PRZED wejściem do wody. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 14:16 Kąpię się (nie mój kostium) zawsze przed basenem i po basenie. Przed, bo: - albo idę na basen przed pracą i nie chce mi się kąpąć rano w domu, chodzi o ekonomię czasu, - albo idę na basen wieczorem, więc jestem po całym dniu jednak może nie śmierdząca, ale jednak gotowa na kąpiel Po, bo: - nie lubię zapachu basenowego na sobie, mam potrzebę wykąpania się, tym bardziej, że wiem, że nie wszyscy takową mają, co często czuję się na basanie (często bardzo mocno czuć perfumy, co świadczy o tym, że osoba pływająca jednak się nie wykąpała). Nie lubię zakładać ubrań na taką "basenową" skórę. Kąpię się nago. Nie mam w zwyczaju kąpać się w ubraniach i w strojach kąpielowych. Nie wiedzę nic złego, zdrożnego w gołym ciele. Nie wstydzę się też innych gołych kobiet pod prysznicem. Natomiast w przebieralniach koedukacyjnych kąpię się pod prysznicem w kostiumie. Krępuję się nagich obcych mężczyzn. Ale nie wpadłabym na to, by zwracać w takiej przebieralni komuś uwagę, że się rozebrał. W przebieralni ma do tego prawo. Nie bardzo widzę związek logiczny między argumentami w stylu "po ulicy też nie biegasz nago". Nie po ulicy nie biegam nago. Ale pod prysznicem w damskiej przebieralni kąpię się nago. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 08.10.12, 15:35 Nie, nie kapiesz się nago. Ty ŚWIECISZ GOŁYM TYLKIEM. To zwykla poza. na pewno chcesz w ten sposob udowodnic całemu basenowi, jaka jesteś nowoczesna. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: Nagość w przebieralni :) serio ? 09.10.12, 08:07 u mnie pelna dowolnosc. sa szatnie zbiorcze dla pan i panow. spora wygoda jak sie idzie z dzeickiem, b osie nie trzeba w boksie obijac. sa boksy. tak samo pod prysznicem, sa boksy i jest zbiorowka. w boksach przewaznie rozchichotane 13latki. klasy szkolne nigdy z boksow nie korzystaja, tylko ze zbiorowek. Odpowiedz Link Zgłoś