Dodaj do ulubionych

Tytuł forum

10.07.07, 01:28
Tytuł forum nie wyświetlał się do końca na głównej stronie "Gazety", więc
dopowiedziałam sobie "Mamy dzieci niepełnosprawne", a wychodzi na to, że tylko
(aż) mamy niepełnosprawnych dzieci. A dlaczego nie: "Rodzice Dzieci.../ Mamy i
Ojcowie...?" Czy to jest prawidłowość? Czy mężczyzni mniej się angażują
emocjonalnie, są mniej zaabsorbowani wychowaniem dziecka niepełnosprawnego?
Czy ten "lapsus" językowy oddaje rzeczywistość? Czy to w większości kobiety są
nadodpowiedzialne i troskliwe? Moją niepełnosprawnością od strony medycznej
(rehabilitacja, konsultacje, wyjazdy, turnusy) i emocjonalnej zajmowała się
wyłącznie mama; tata uczestniczył w zabezpieczeniu strony finansowej; i chyba
wtedy taki " cichy" podział obowiązków mu odpowiadał.
Obserwuj wątek
    • guderka Re: Tytuł forum 10.07.07, 08:10
      witaj
      mamy dzieci niepełnosprawnych-ponieważ z reguły na mamach spoczywa ciężar
      opieki i rehabilitacji na dzieckiem niepełnosprawnym. wynika to z jakże
      prostego i odwiecznego podziału obowiązków. tata zarabia-bo zazwyczaj może
      zarobić więcej niż mama-a mama zajmuje się domem i dzieckiem. wiem-to stereotyp-
      jednakże nadal wybitnie sprawdza się on w naszym społeczeństwie.
      poza tym-mama to całkiem inna emocjonalnie i psychologicznie istota. Mimo
      wszystko to matka-z racji choćby gospodarki hormonalnej czy czymś zwanym
      instyntktem-bardziej przezywa , odczuwa, rozumie. Pokaż mi tatę który chlipe na
      reklamie chusteczek do pupy smile
      Nazwa forum wcale nie umniejsza wkładu ojca w wychowanie czy rehabilitacje
      dziecka-dziecka z niepełnosprawnością.Jednakże zobacz...jest 40 wpisów
      powitalnych i nie ma wśród nich mężczyzny..są same mamysmile

      witaj na forum
      • anwero Re: Tytuł forum 10.07.07, 08:37
        ...jest 40 wpisów
        > powitalnych i nie ma wśród nich mężczyzny..są same mamysmile
        A który facet odezwie się na forum dla bab ;D
        Może rzeczywiście warto byłoby zmienić "Mamy" na "Rodzice"?

        Mój mąż tak ja pisałyście - zajmuje sie pracą, a więc zapewnia nam byt, ale też
        uczestniczy we wszystkich wizytach lekarskich - wszędzie chodzimy z małą razem,
        jednak wynika to z charakteru jego pracy - sam daje sobie "wolne" na taką
        okoliczność. Niestety, nie każdy ma tak łatwo... A opieką taka zwykłą,
        codzienną zajmuję się ja smile Do czasu, kiedy malutka pójdzie do przedszkola smile
      • gofer73 Re: Tytuł forum 10.07.07, 09:38
        Guderka - nieprawda. U nas to mąż zajmuje się wychowywaniem niepełnosprawnego
        dziecka. I wiem że nasz model nie jest odosobniony. Za to faceci są mniej
        wylewni jeśli chodzi o takie tematy, choć rownież się zdarza, że piszą na
        forach poświęconych chorym dzieciom. Dla mnie tytuł forum jest OK no chyba że
        się znajdzie jakiś urażony Tata smile
          • cynnamon Re: Tytuł forum 10.07.07, 10:43
            Różnie z tym bywa,a obserwuje to zjawisko od kilkunastu lat.
            Mój mąż zajmuje się synami na równi ze mna. Kilkanaście lat temu gdy starsze
            dziecko było jeszcze małe i maż np jeździł z nim na różne turnusy
            rehabilitacyjne wzbudzał ogólną sensację, same mamy i jeden tata. Pamietam, że
            gdy byłam w ciąży z drugim dzieckiem i mąż pojechał na taki właśnie turnus, do
            innego miasta, który odbywał się w szpitalu.Tam jego przyjazd wzbudził panikę
            wśród personelu, mieli pretensję że nikt ich nie zawiadomił że przyjedzie z
            dzieckiem mężczyzna,a oni teraz muszą przygotować mu miejsce do spania
            oddzielne. Jeszcze 3 lata temu gdy syn miał operację daleko,w innym mieście,
            dostałam namiary od innej matki na hotel pielęgniarski,gdzie wynajmowano pokoje
            matkom. Zadzwoniłam tam i właścicielka kręciła nosem bo musiałaby dac mężowi
            oddzielny pokój,a mnie umieściłaby z 3 innymi.Dla niej marny zarobek więc nie
            daliśmy jej wcale zarobićsmile
            To tylko tak na marginesie, wspominkowosmileZ biegiem lat bowiem widzę małe zmiany
            w tej kwestii.Ale nadal są to małe zmiany.I podejrzewam, że na forum byłoby tak
            samo. Tytuł forum w zsadzie jest mi obojętny, jeśli jakiegoś ojca interesuje ten
            temat, to znajdzie to miejsce w taki sam sposób jak np ja to zrobiłam,
            zareagowałam na słowo: niepełnosprawne dzieci.
            • guderianka Re: Tytuł forum 10.07.07, 10:57
              hehe-wyobrażam sobie panikę na oddziale w szpitalu wink jak ja bywałam w
              szpitalach z mają albo martychą to tatusiowie byli rzadko-i to zazwyczaj
              jako "zmiana" na kilka godzin a potem znowu mama.
              pamietam w sanatorium-w domku w którym mieszkaliśmy był tylko jeden tata z
              synkiem i reszta kobiet-łącznie ok 12 rodzin. tatusia tego traktowałyśmy jak
              rodzynka, każda chciała z nim pogadac...śmiesznie w sumie byłosmile
              • gofer73 Re: Tytuł forum 10.07.07, 12:07
                a ja z naszych wędrówek po szpitalach bardziej kojarzę towarzystwo mieszane
                (szczególnie w Centrum Zdrowia Dziecka). Sama też spałam z takim tatusiem na
                wychowawczym w na jednej podłodze na Litewskiej... I to chyba te zmiany o
                ktorych wczesniej ktoś pisał. No ale do basenu w CZD mój slubny właził z
                Preclem w tłumie matek. Oj działo się wtedy smile
      • gardenersdog Do gauderki 10.07.07, 15:19
        Myślę, że swoją wypowiedzią sama "wybitnie" podtrzymujesz żywotność tego
        stereotypu... bo czujesz taką społeczną presję?
        I co znaczy, że taki moldel " wybitnie" sie u nas sprawdza? Jest "wybitnie"
        efektywny czy "wybitnie" częsty (bo podtrzymywany jeszcze przez powierzchowne
        społeczne wyobrażenia i organizację - vide nocleg męskiego opiekuna dziecka
        niepełn. w jakimkolwiek ośrodku)

        W naszej kulturze to wciąż matka musi zapracować sobie na jakiś predykat -
        "opiekuńcza", "troskliwa", "oddana". Ojciec po prostu jest. Bardzo trudno w
        takim społecznym otoczeniu wypracować partnerstwo. Już nie mogę czytać
        forumowych wpisów zaczynających się od: "Mam dobrego męża; nie pije, nie bije" -
        przecież to nie jest zaleta, a brak patologii! Ja urodziłam się chyba jeszcze w
        czasie, gdy ojcom w ogóle liczyło się na plus, że nie porzucili rodziny wraz z
        narodzinami niepełnosprawnego dziecka

        >> ponieważ z reguły na mamach spoczywa ciężar
        > opieki i rehabilitacji na dzieckiem niepełnosprawnym. wynika to z jakże
        > prostego i odwiecznego podziału obowiązków. tata zarabia-bo zazwyczaj może
        > zarobić więcej niż mama-a mama zajmuje się domem i dzieckiem

        Naprawdę wszystko jest takie "proste i odwieczne"? i tak wszystko przyjmujesz za
        dobrą monetę, że mężczyzna "z reguły" może zarobić więcej? Żadnych wątpliwości?
        Nie zastanawiałaś się nad tym, dlaczego tak jest??? I czy tak być musi?
        I jeszcze ten obraz rozmemłanej mamusi, targanej hormonami i rozczulającej się
        widokiem podcieranej pupy...
        Na ile jest to stan faktyczny, a na ile Twoja potrzeba pewnej emocjonalnej
        wyłączności na opiekę nad dzieckiem? Budowania społecznego obrazu oddanej,
        troskliwej, heroicznej (?) i wszystko -ją- obchodzącej matki?
        Czy zostawiacie też swoim partnerom "przestrzeń" do równoprawnego uczestnictwa w
        opiece nad dzieckiem?
        • gofer73 Re: Do gardenersdog 10.07.07, 15:33
          Gardenersdog - nie przesadzaj. Myśle, że nikt tu nie chce dorobić jakiejkolwiek
          ideologii do tego kto i jak opiekuje się niepelnosprawnym dzieckiem. Procentowo
          faktycznie wychodzi na to, że matki są w większosci.
          • gardenersdog Re: Do gardenersdog 10.07.07, 16:18
            Masz rację - matki są w większości. Tylko dlaczego forsować tezę, że to
            "powszechnie przyjęte", "normalne" czy "biologiczne", "tak po prostu jest".
            Chciałabym po prostu, aby model partnerski, który przecież też jest coraz
            powszechniejszy ( ale tu wpływ mają szersze przemiany światopoglądowe i coraz
            więcej uwagi społecznej poświęcanej roli ojca) był także uprawomocniony -
            mentalnie i organizacyjnie. Cóż, wypadałoby chyba zacząć od sfeminizowanych
            sądów rodzinnych...
          • dorka1971 Re: Do gardenersdog 04.08.07, 17:04
            Muszę tu wziąć w obronę Guderkę!Stereotypy swoją drogą ,ale taka jest
            rzeczywistość,że często(nie mówię ,że zawsze)to ojca przerasta opieka nad
            dzieckiem i wycofuje się na bezpieczną odległość gdy tylko pojawiają się
            problemy.Wiem bo przeżyłam.To w większości matki muszą podołać tej walce
            niekiedy ,z wiatrakami.Jednak znam przypadki,gdzie matce niepełnosprawne dziecko
            psuło wizerunek i to ojciec przejął opiekę,ale chyba wszyscy przyznamy jaka to
            rzadkość.Nieważny tytuł forum,bo są i takie ,gdzie nie są wyszczególnieni
            rodzice,a jednak nie pojawiają się ojcowie.Dlaczego?Chyba nie dlatego,że tam
            same baby?Zresztą wczytując się w tytuł tego forum zauważyłam ,że można go
            odbierać w dwójnasób i może tak to odbierzmy,żeby nie ranić innych.np;MAMY
            DZIECI NIEPEŁNOSPRAWNYCH czyli" my mamy"Czyli rodzice.Może nie jest to zbyt
            stylistycznie,ale nie o tym tu prawimy.A po za tym co znaczy tytuł wobec
            problemów jakie mamy!
        • guderka Re: Do gauderki 10.07.07, 16:22
          skoro wypowiedzi mogą podtrzymywać stereotyp to zgoda-jednakże przekonana
          jestem że stereotyp powstaje w wyniku działania a nie gadania. a ja mówię o tym
          co jest, o stanie faktycznym, o tym co spotyka się w większości polskich domów.

          Naprawdę wszystko jest takie "proste i odwieczne"? i tak wszystko przyjmujesz z
          > a
          > dobrą monetę, że mężczyzna "z reguły" może zarobić więcej? Żadnych wątpliwości
          > ?
          > Nie zastanawiałaś się nad tym, dlaczego tak jest??? I czy tak być musi?

          nie. nie zastanawiałam się. a wiesz dlaczego? bo nie muszę. bo jest mi dobrze w
          moim zyciu, bo nic nie chcę w nim zmieniac. nie interesuje mnie dlaczego tak
          jest i tak być musi że facet zarabia wiecej. Jeśli ciebie to pasjonuje-to
          proszę bardzo- snuj nadal filozoficzne rozważania nad życiem. Ja tymczasem wolę
          ŻYĆ.
          pozdrawiam i pytam na koniec-skąd w tobie tyle goryczy..


          fotoforum.gazeta.pl/5,2,guderianka.html
    • atrand Re: Tytuł forum 10.07.07, 11:51
      U nas mąż jest na wychowawczym i z powodzeniem zajmuje się córką.
      On chyba ma nawet więcej cierpliwości do niej niż ja.

      Ale niedługo będzie musiał wrócić do pracy i będziemy szukali opiekunki.
      Czy komuś udało się znaleźć dobrą opiekunkę do niepełnosprawnego dziecka?
          • gofer73 Re: gofer 10.07.07, 15:30
            Iść to zawsze mogę (mimo że już teraz sami potrafimy więcej niż niejedna
            pielęgniarka), tylko kto będzie zarabiał? (w mojej branży zarabiam kilkakrotnie
            więcej niż mąż w swojej). Chodzi o to, że nie bardzo chcemy skazać jedno z nas
            na wieczną opiekę nad Preclem (wiadomo wychowawczy kiedyś się kończy). Problem
            jest w tym, że dzieci z SMA nie mają odruchu połykania. Nawet własnej śliny. A
            jak się czegoś nie połknie albo nie wypluje to się ksztusi. A wtedy droga to
            resuscytacji jest krótka. Wątpię czy po pierwsze my będziemy w stanie obciążyć
            kogoś opieką nad dzieckiem którego życie dosłownie będzie w jego rękach. Z
            drugiej strony pewnie ze swiecą szukać kogoś kto się podejmie opieki nad
            dzieckiem, ktore w każdej chwili może stanąć oddechowo i trzeba je będzie
            ratować. :o
    • basiunia2d Re: Tytuł forum 10.07.07, 12:30
      Wydaje mi sie ,że tytuł jest trafiony ,bo rozmawiają tutaj kobiety ,matki.
      Jeżeli mężczyźni czują potrzebę pogadaniao takich sprawach mogąsobie rózwnież
      załozyć takie forum.
      Jeżeli chodzi o opiekę nad naszą córką to z racji tego ,żę mąż pracuję to ja
      zajmuję sie wszelkimi wizytami u specjalistów bo zazwyczaj wszystko odbywa sie
      do południa .
      Ale nie mogę narzekać na męza w tej kwesii,kiedy trzeba to on też idzie z córka
      do lekarza ,był z nią nawet w szpitalu przez 2tyg ponieważ mielismy wtedy
      maleńkiego synka ,którego karmiłam piersią. Mąz ma więcej cierpliwości i jest
      chyba bardziej pogodzony z ułomnoscia naszej córki,przez to ma inne spojrzenie
      na wiele spraw.
    • katka761 Re: Tytuł forum 10.07.07, 19:30
      u nas jest tak - oboje pracujemy, z tym że mąż na zmiany. więc to on jeździ z
      Małym na rehabilitację czy do lekarza.
      ale interesuje się tym, że piszę na frum. ciekaiw go czy dowiedziałam sieczegoś
      nowego. jakiegoś sprawdzonego lekarza ktośpodpowiedział.
    • 76anka Re: Tytuł forum 13.07.07, 21:35
      u nas niestety nie ma tatusia, ponieważ odszedł w siną dal jeszcze przed
      urodzeniem się Kacperka.
      tytuł forum mi nie przeszkadza, ale jeśli są tu tatusiowie, to nie widzę nic
      złego w tym, aby zmienić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka