beataj1
21.11.12, 14:48
Zostawiacie napiwki? Oczywiście zakładam że obsługa była miła i nie było żadnych problemów.
Ile zostawiacie? zaokrąglenie czy w przybliżeniu jakąś wartość procentową rachunku?
Ja zawsze zostawiam, nie ukrywam że ma na to wpływ to że kiedyś pracowałam jako kelnerka.
Pamiętam jedną scene z gościem który zostawił "końcówkę". Pracowałam w kawiarni w jednym z warszawskich parków. Generalnie dużo tam było par przychodzących na randkę. Fajnie było obserwowac taniec godowy z zewnatrz.
Przyszła kiedyś parka. Od razu było widac że to jedna z pierwszych randek. Bardzo się nawzajem czarowali. Facet szerokim gestem fundował dziewczynie a to drinka a to deser itd itp.
Rachunek wyniósł kilkaset złotych, powiedzmy 299,20 (nie pamiętam dokładnie kwoty ale było to coś w tej granicy). Pan daje mi do ręki 300 zł i takim pańskim lekko obraźliwym w tej sytuacji gestem - reszty nie trzeba. Naprawdę rozumiem że nie ma obowiązku dawania napiwku. Nie to nie, trudno. Wolałabym go nie dostać zamiast dostać 0,80 zł gestem jakbym co najmniej 80 zł dostawała.
Starsi bardziej zaprawieni w tej robocie koledzy pokazali mi słoik z jednogroszówkami przygotowanymi na taką okoliczność. Wzięłam garść jednogroszówek i szerokim gestem wydałam panu 80 groszy reszty. Sypiąc te jednogroszówki na stolik. Mina faceta bezcenna a i dziewczyna jakoś od razu mniej zachwycona burakiem była.