Dodaj do ulubionych

Przerwanie koncertu - kradzież

04.06.13, 20:32
Krystian Zimerman przerwał koncert w Essen, ponieważ zauważył, że ktoś z widowni nagrywa smartfonem.
www.tvn24.pl/to-byla-kradziez-zimerman-przerwal-koncert-bo-widz-nagrywal-smartfonem,330396,s.html
O ile spodziewałabym się nagrywania koncertu jakiejś gwiazdy popu, rocka, to jednak fakt, że tak można zachowywać się na koncercie muzyki poważnej mnie zaskoczył.
I też uważam, że to jednak podpada pod kradzież.
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 21:25
      Tyle, ze za te kradzież ukarał wszystkich słuchaczy, nie tylko tego jednego.
    • lusitania2 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 21:35
      to nie kradzież tylko histeria pana artysty.
    • ichi51e2 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 21:36
      Dla mnie zal. Co mu szkodzilo ze ktos sobie na komore nagra "yuhuuu jestem na koncecie!" Moze ten ktos zdjecie robil... Fotki sobie tez juz zrobic nie wolno? Rozumiem super sprzet, rozumiem w kinie kamerka - ale na litosc boska - z tlumu na komorke?!!
    • skarolina Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 21:38
      E tam, Zimermann miał przynajmniej jakiś konkretny powód, u nas swego czasu Pogorelic przerwał granie i zrobił straszną chryję, bo mu się parę osób w publiczności nie spodobało (chyba coś sobie szepnęli do siebie w trakcie jego grania). No ale to świr jest.
      • oqoq74 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 21:40
        No jak widać po innych komentarzach, dla niektórych to nie powód.

        Są też tacy, którzy przerywają koncert z tekstem w stylu wiecie co z nim zrobić.
    • maggi9 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 21:39
      No bo ktoś jak nagra kawałek komórką to będzie miał taką jakość, że hej.
      Pan artysta chyba nieco przesadził.
      • oqoq74 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 21:41
        Ale rozumiesz, że ńie chodzi o jakość tego nagrania, tylko nagranie bez zgody wykonawcy?
        • maggi9 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 06:46
          Nagrał cały koncert? A jak nagram sobie piosenkę z radia to tez kradnę?
          Poza tym tak chodzi o jakość. Co można potem zrobic z takim nagraniem o jakości płyty pilśniowej? Bo raczej nie sprzedać.
    • azomim Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 21:39
      Bardzo dobrze zrobił, to była kradzież jak najbardziej!!

      Niestety ludzie nie mają poczucia obciachu i takie sytuacje zdarzają się coraz częściej...

      • azomim Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 21:42

        Dziewczyny nie rozumiecie chyba... To nie jest kaprys, tylko kradzież jego wizerunku i tego, co wykonywał na koncercie. To nie było prywatne spotkanie, Zimmerman byłw pracy! Rozumiem, że Was do woli można przyjść, nagrać zamieścić na YT, przesłuchiwać 100 razy w towarzystwie znajomych itp....
        • azomim Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 21:44

          __że do Was do pracy do woli__ miało być
        • przystanek_tramwajowy Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 21:46
          Zresztą wyszedł tylko na chwilę. Później wrócił i grał dalej. Tyle że nie bisował. On nigdy nie bisuje, jak go coś wkurzy.
        • oqoq74 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 21:49
          Ja bym to interpretowała jako jego twórczość i prawa autorskie, do jego interpretacji i wykonania konkretnego koncertu. Nuty, zapis, to jedno, ale interpretacja i wykonanie, to zupełnie co innego.
          • azomim Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 22:35
            Oczywiście, że tak.
            Dziwię się ludziom, którzy się mu dziwiąwink
    • aakita Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 22:34
      A ja mam wrażenie, że artysta jednak trochę przesadził i takim zachowaniem obraził swoich fanów.
      Nikt przy zdrowych zmysłach, kogo rzeczywiście interesuje muzyka nie będzie się raczył filmikami z YT. Ludzie płacą ciężkie pieniądze za koncerty i pomimo funkcjonowania YT ilość koncertów nie maleje - przeciwnie.
      Nie da się porównać jakości dźwięku oraz atmosfery koncertu z jakimkolwiek nagraniem (z tego samego powodu kibice ganiają na stadion zamiast siedzieć przed tv).
      Rzekłabym, że YT może pomóc w promocji bo np. gdybym całkiem przypadkiem trafiła na filmik z koncertu, który by mnie zainteresował zapewne zaczęłabym poszukiwać innych utworów co mogłoby się skończyć kupieniem płyty. Jeśli płyta by mnie zafascynowała - szukałabym głębszych doznań, które daje wyłącznie koncert na żywo. I przypuśćmy, że siedzę właśnie na tym upragnionym koncercie a tu Pan Z strzela focha... przerywa i wychodzi.

      • czar_bajry Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 22:41
        A nie mogli by przerwać koncertu aktualnie trwającego na Bemowie?
        • aakita Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 22:46
          czar_bajry napisała:

          > A nie mogli by przerwać koncertu aktualnie trwającego na Bemowie

          a to tam jest Imapct Festival? Moja siostra tam podskakuje a bileciki po 300 pln, więc sama rozumiesz, że nie mogą przerwać smile
          • wioskowy_glupek Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 22:51
            Bezsensowna histeria i żenada. Rozumiem gdyby robił zdjęcia z flashem bo to przeszkadza.
          • czar_bajry Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 11:45
            niby rozumiem ale o 24 moje rozumowanie szlag trafiasmile
        • stuletnia_stokrotka Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 09:03
          czar_bajry napisała:

          > A nie mogli by przerwać koncertu aktualnie trwającego na Bemowie?

          na szczęście trwał do samiutkiego końca big_grin
          • peggy1 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 09:10
            Za krótko trwał!. Za krótko! Było bosko a ja nóg nie czuje dziś uncertain
            • stuletnia_stokrotka Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 09:17
              peggy1 napisała:

              > Za krótko trwał!. Za krótko! Było bosko a ja nóg nie czuje dziś uncertain

              miałam nadzieję,że Rammstein trochę dłużej pogra-niedosyt jest..ale było zajebiście-wszystko mnie dziś boli,w uszach szumi,na prawe ucho słabiej słyszę..ale warto było-pod sama sceną stałam big_grin
              • peggy1 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 11:23
                Ja zaczęłam od Behemotha. Spod sceny na Kornie musiałam wyjść bo brakło tlenu, a na Rammsteinie nogi i kręgosłup odmówiły posłuszeństwa.

                W temacie dodam że wczoraj mnóstwo ludzi cykało foty, kręciło filmiki. Każdy koncert to mega przeżycie i każdy chciałby to jakoś uwiecznić, zatrzymać. Duszy przecież nie kradniemy. Ja osobiscie oglądam filmiki na YT chocby dlatego żeby przeżyc to jeszcze raz, nakrecic sie na kolejny koncert, na który tak czy siak pojde/pojade, niezaleznie od tego czy ktoś wrzuci nagranie (najczesciej marnej jakosci) czy nie wrzuci.
                Na koncertach muzyki klasycznej też mi sie zdażyło być. Nikt nie strzelał fot i nie krecił filmików smartfonem (albo tego nie widzialam), ale emocje wcale nie mniejsze przy słuchaniu niż wczoraj na rammsteinie (no moze mniejsze show). I też gdziestam z tyłu głowy miałam że super byłoby to jakoś zatrzymać/uwiecznić.
            • czar_bajry Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 11:46
              ale on jeszcze dziś jest...chybasmile
              • stuletnia_stokrotka Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 12:26
                czar_bajry napisała:

                > ale on jeszcze dziś jest...chybasmile

                w sensie,że drugi dzień koncertów? no tak-ale dziś chyba spokojniej będzie big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 10:33
          big_grin big_grin big_grin
    • kerri31 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 23:00
      Tak, Pan Krystian okradł widownię z pieniędzy za bilety na koncert ,który przerwał , nadziei na miłe spędzenie czasu .
      • oqoq74 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 23:05
        A doczytałaś, że na chwilę, bo się zdekoncentrował? I po chwili dokończył?
        • wioskowy_glupek Re: Przerwanie koncertu - kradzież 04.06.13, 23:15
          Paranoję można leczyć u specjalisty, rozdęte ego pewnie też...
          Porażka po całości.
          • oqoq74 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 07:44
            No widzisz, ja go rozumiem. YT stosuje kompresję dźwięku, która dla kogoś kto zna się na muzyce jest nie dozaakceptowania. Owszem część muzyków stosuje promocję dla swoich utworów w sieci, ale nie jest to muzyka dla wytrawnego słuchacza muzyki.
            Rejestrowanie czegokolwiek bez zgody, uważam za chamstwo i moim zdaniem miał pełne prawo tak zareagować.
    • headvig Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 07:01
      na twoim miejscu złożyłabym donos do prokuratury uncertain
    • burina Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 07:06
      Ale jak w Los Angeles przerwał koncert i powiedział parę słów do słuchu, to było dobrze.
      • wioskowy_glupek Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 07:43
        Wówczas protestował zdaje się przeciw czemuś innemu ? Jeżeli ktoś raz zrobi coś z normalnych pobudek to nie znaczy, że zawsze tak jest. Poza tym w tedy chyba nie przerwał tylko powiedział, że więcej nie przyjedzie ?

        Pan ten natomiast ma ewidentnie paranoje lub manię prześladowczą, zupełnie bez złośliwości stwierdzam że na pewno ma problemy z kontrolą pewnych reakcji, o czym świadczy opis tego co działo się po koncercie 2 lata temu. To nie był pierwszy jego taki wyskok. Jeśli kogoś rozpraszają takie durnoty to nie jest dobrze, to jest obsesja - poczytaj sobie:

        szwarcman.blog.polityka.pl/2010/02/23/zimerman-vs-pirat/
        • oqoq74 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 07:51
          Oczywiście, powinien siedzieć cicho i w ogóle być zadowolonym, że ktoś go filmuje. No i leczyć paranoję, bo jak to może komuś przeszkadzać.
        • sumire Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 08:11
          gwoli ścisłości - w teatrach i filharmoniach właściwie zawsze rozlega się komunikat, żeby nie rejestrować, nie nagrywać, nie fotografować. jeśli osobnik ma problem ze zrozumieniem takiej prośby, to ja się nie dziwię, że artysta się wkurza. wierzę, że to może rozproszyć - i jego, i innych na widowni.
          • aakita Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 08:59
            gwoli ścisłości - dopilnowanie niniejszego leży w gestii organizatora i skoro pan Z jest tak przeczulony, powinien dokonać stosownych zapisów w umowie, dotyczących np. dodatkowej opłaty w razie niedopełnienia zobowiązań.
            Pan Z jest tam w pracy i swoje fochy winien uzgadniać w kontrakcie PRZED koncertem.
            O ile nie dokonał właściwego zastrzeżenia a dla organizatora niniejsze nie stanowi AŻ takiego problemu (pomimo wcześniejszej zapowiedzi o zakazie filmowania) - pan Z ma się skupić na swojej robocie a nie na nerwowym poszukiwaniu wzrokiem prześladowców.

            Nie widzę problemu aby ktoś z obsługi podszedł i upomniał delikwenta, natomiast gdybym była na tym koncercie i artysta by się tak zachował oczekiwałabym zwrotu pieniędzy, bo sądzę że sytuacja nie pozostała bez wpływu na dalszy odbiór występu. Każdy koncert jest dla konesera specyficznym przeżyciem, nierzadko terapią relaksacyjną więc po takiej akcji ciężko o niezaburzony dalszy odbiór.
            • sumire Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 09:21
              jeśli założymy, że artysta 'ma skupiać się na swojej robocie', to może idźmy dalej i zezwólmy na rozmowy telefoniczne podczas koncertów i spektakli. śmiem przypuszczać, że koncert nie tylko dla konesera jest specyficznym przeżyciem, dla wykonawcy również. widz/słuchacz powinien wiedzieć, jak się zachować - jeśli nie wie, to znaczy, że nie powinien bywać w instytucjach kultury, bo jemu samemu jej brak.
              tak, dopilnowanie porządku to sprawa organizatora. ale to nie oznacza, że artysta ma pokornie robić swoje i nie pyszczyć, choćby nie wiadomo w jak niekomfortowej sytuacji się znalazł.
              • oqoq74 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 09:32
                No widzisz, ale u nas jest postawa, ja płacę ja wymagam. Brak zrozumienia, szacunku dla człowieka, jego pracy, wkładu i zaangażowania. Brak zrozumienia, że taki "drobiazg" może przeszkadzać.
                • wioskowy_glupek Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 09:41
                  Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy rozmową telefoniczną, którą słychać, czy robieniem zdjęcia z flashem, które może dekoncentrować, a paranoicznym rozglądaniem się czy czasem ktoś nie kręci smartfonem ?
                  Sorry ale ten "pirat" mógł równie dobrze włączyć dyktafon i pan Z nawet by nie wiedział, że jest nagrywany. Takie dzisiaj czasy i nic to nie ma wspólnego z brakiem szacunku. Brakiem szacunku byłaby właśnie rozmowa telefoniczna czy przeszkadzanie. Jeżeli pan Z cały koncert rozgląda się w poszukiwaniu piratów to tak czy inaczej nie skupia się na grze - co słychać ( tak przynajmniej twierdzi pani z artykułu, przeze mnie linkowanego) i wówczas to on ma widzów w poważaniu...
                  • oqoq74 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 09:47
                    No ale w zacytowanym artykule jest mowa o tym, że tam złapano człowieka, który nagrywał profesjonalnym sprzętem.
                    Jeżeli przed rozpoczęciem koncertu pada proszę nie nagrywać, nie robić zdjęć, wyłączyć telefony, to brakiem szacunku jest nie zastosowanie się do tych życzeń. I tu niestety wychodzi kultura i jej brak u ludzi.
                    Inna sytuacja, zupełnie prozaiczna - wizyta w kinie z moim synem. Na ekranie prośba o wyłączenie telefonów. Syn pyta czy wyłączyłam, uspokajam, że tak. W trakcie filmu troje dorosłych ludzi, w różnych miejscach sali bez skrępowania odbierał telefony i rozmawiało. No przecież zapłacili i mogą. Film i tak leci.
                    • wioskowy_glupek Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 10:33
                      Rozumiem, jednak to nie jest to samo, jak ktoś gada przez telefon to go słychać. W kinie nawet smsów nie powinno się pisać bo światło widać.
                      Jeżeli rzeczywiście pan kręcił profesjonalnym sprzętem, a wcześniej było uzgodnione ze że nie wolno to już powinni tego dopilnować organizatorzy. U mnie nawet w kinie chodzą pracownicy w czasie seansu i sprawdzają czy ktoś nie kręci.
                    • aakita Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 10:42
                      nie zrozumiałyśmy się.
                      Postawa płacę - wymagam nie dotyczy łamania zasad. Zasadę złamała JEDNA osoba na sali, którą obsługa powinna upomnieć lub wyprosić - co z pozostałymi, którzy zapłacili?
                      Po drugie - nie wiem z jakiego powodu pan Z zaraz użył skojarzenia z YT, w komentarzach poniżej artykułu pojawiła się hipoteza, że może jakiś fan-fanatyk pragnął uwiecznić na własność wspomnienia z tego miejsca - wiele osób chce mieć jakąś pamiątkę i dowód własnej obecności w danym wydarzeniu. Zauważ, że wszyscy tak mamy i jest to następstwo rozwoju cyfryzacji: rodzi się dziecko (cyk i już fotka w 10 minut po), przyjeżdża papież i cyk już pamiątka, gradobicie, wypadek, koncert, tęcza - dla każdego coś innego jest ważne na tyle, że chce to mieć 'na własność'.
                      Nie twierdzę, że ów osobnik miał takie motywy ale zostały przypisane mu z góry złe intencje - zatem każdy sądzi po sobie.
                      • oqoq74 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 10:54
                        Ale Pan Zimerman uzasadnił widowni dlaczego się zdenerwował.
                        Że przez youtuba stracił kilka kontraktów. Jak widać organizatorzy, nie umieli zadbać o zabezpieczenie koncertu.

                        A robienie fotek w każdej możliwej sytuacji, moim zdaniem, jest zdziczeniem obyczajów.
                        Ostatnio byłam na procesji w Boże Ciało i widziałam mamuśki i ojców pstrykających swoje dzieci jak sypią kwiatki. Jeszcze zrozumiałabym, gdyby zdjęcia robione były z boku, ale nie, przecież taka osoba, musi wejść w środek procesji i robić zdjęcie bo ninia rzuca kwiatki, i jeszcze komentarze, a rzuć jeszcze raz, bo mamusi zdjęcie nie wyszło. Nieważne, że akurat należy przyklęknąć.
                        • wioskowy_glupek Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 11:00
                          Sorry ale to mi wygląda na wierutne bzdury i powód wymyślony za kulisami, żeby wyjść z twarzą z tej błazenady.
                          Nie uwierzę, że jakikolwiek audiofil słuchający muzyki poważnej, nie kupi płyty czy nie pójdzie na koncert bo może go sobie za free obejrzeć na Youtube...
                          Nie ten rodzaj wrażliwości i odbioru wrażeń... nie dla takiego targetu robi się kontrakty na płyty tego typu artystów. To tak jak byś powiedziała, że malarz stracił kontrakt, bo jego prace można było wcześniej obejrzeć na fotosiku. Ten sam poziom absurdu.
                          • oqoq74 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 11:01
                            Ja tylko napisałam, jak tłumaczył to Zimerman.
                            Uważam to za kradzież, ale w innym aspekcie.
                            • aakita trochę OT 05.06.13, 12:29
                              swego czasu oglądałam reportaż (?) o pracy fotografów (paparazzi) i oni przedstawiali tam swój punkt widzenia. Generalnie wnioski były takie, że dobrze jest kiedy celebryta współpracuje. Wtedy oni mają łatwiejszą pracę a celebryta więcej spokoju + ładniejsze ujęcia.
                              Otóż na naszym PL rynku była jakaś oporna gwiazda, co to wiecznie na nich fukała i goniła w bardzo niekulturalny sposób. Fotografowie przestali więc poświęcać tej osobie uwagę a tabloidy nie miały materiału do rozgłosu. Sytuacja była taka, że cykali fotki pozującym - wchodziła 'ta' gwiazda a oni opuszczali aparaty i odwracali się. Przykre nie?
                              Za kilka (czy kilkanaście tygodni) skruszony celebryta sam musiał prosić o zdjęcie.

                              Chcę przez to powiedzieć, że ten 'niechciany' rozgłos przyczynia się do rozpoznawalności danego artysty i właśnie dzięki temu może on zdobyć nowych fanów. Niesie to za sobą także ujemne konsekwencje, ale cóż poradzić.

                              You Tube jest serwisem przynoszącym gigantyczne straty, ponieważ jest bezpłatny i ogólnodostępny a jednak bardzo popularny. Google stać na utrzymywanie tego ciężaru i chcą go utrzymywać. Jest to dla wielu narzędzie promocji.
                              Kiedy córka miała iść na Alladyna - pierwsze co zrobiłam to wyszukałam skróty na YT, żeby zobaczyć czego mogę się mniej więcej spodziewać. I co? Do teatru poszła i za bilet zapłaciła, bo wybacz ale na monitorku to żadnej sztuki nie obejrzysz i nawet teatr telewizji daleki jest od przedstawień, oglądanych na żywo.
                              Nie wierzę, że jakikolwiek artysta odczuwa wymierne straty z powodu zamieszczanych tam filmów a tym bardziej nie wierzę, że mogłoby to stanowić podstawę odmowy nawiązania współpracy.
                              Jak to napisała przedmówczyni - argument co najmniej kretyński i pan Z usiłował coś wymyślić naprędce ale z lekka przekombinował.
                              Życzę mu, aby doświadczył takiego ostracyzmu jak wspomniany celebryta - bo to będzie dla niego najlepsza terapia wstrząsowa. Co z tego, że kontrakty będą jak marketing mu siądzie.
                              • oqoq74 Re: trochę OT 05.06.13, 12:35
                                Porównanie Zimermana do celebryty interesujące.

                                Co innego youtube jako narzędzie promocyjne takiego np Biebera i jego fanów, a co innego niechęć innego artysty, by tam jego wykonania się znalazły. Co innego świadome wrzucanie fragmentów czy całych koncertów na YT w celu promocji przez wykonawcę, artystę, czy firmę, a co innego nagrywanie mimo zakazów i wrzucanie do netu.
                                Ktoś kto słucha muzyki na YT nigdy nie pojmie w czym rzecz.
                                • aakita Re: trochę OT 05.06.13, 12:48
                                  oqoq74 napisał(a):
                                  > Porównanie Zimermana do celebryty interesujące.

                                  Naprawdę nie widzisz związku? A czy strojenie fochów to nie jest takie właśnie 'gwiazdorzenie'?
                                  Zresztą już o tym pisałam - skoro taki uwrażliwiony na tym punkcie - powinien to wyraźnie oznaczyć w kontrakcie. Być może tradycyjna zapowiedź teatru powinna zostać zastąpiona specjalną: szanowni państwo, pan Z nie wyraża zgody na nagrywanie jego występu. Złamanie tej zasady będzie skutkować przerwaniem koncertu bez prawa do zwrotu opłaty za bilety.
                                  I już.
                                  Obraziłabyś się na taki komunikat? Ja nie i wtedy bym zrozumiała motywy i postawę 'artysty'.
                                  Sadzę, że nikt by się nie odważył nagrywać, choćby dlatego że sąsiad obok by mu nie pozwolił.

                                  To co zrobił to klasyczny celebrycki foch. Takie jest moje zdanie.
                                  Kiedy bardzo mi na czymś zależy - akcentuję to. Ta prosta zasada obowiązuje nawet dzieci w przedszkolu smile
                                  • oqoq74 Re: trochę OT 05.06.13, 13:03
                                    Ale rozumiesz, że ktoś ma na ten temat inne spojrzenie? Dla mnie jego reakcja była uzasadniona. Tym bardziej, że on niejako słynie z tego, że nie akceptuje nagrywania swoich koncertów w taki sposób. A czy miał to w kontrakcie czy nie, w to nie wnikam, być może taki zapis był i dlatego organizator, również uznał, że to była kradzież.
                                    • aakita Re: trochę OT 05.06.13, 13:16
                                      oqoq74 napisał(a):
                                      Tym bardziej, że on niejako słynie z tego, że nie akceptuje na
                                      > grywania swoich koncertów w taki sposób

                                      Zatem możemy się spodziewać kolejnych takich sytuacji, skoro ani pan Z ani organizator nie potrafią zadziałać prewencyjnie.
                                      To teraz przyznaję, że nie rozumiem jak można być tak ograniczonym, żeby na podstawie zdobytych doświadczeń nie wyciągać wniosków na przyszłość...
                                • aakita Re: trochę OT 05.06.13, 13:10
                                  a i na podsumowanie.

                                  Na ematke nie trafił link, jaki to powalający koncert można było usłyszeć w wykonaniu Zimermana, jak publiczność była poruszona i ile było bisów i owacji na stojąco.
                                  Na ematke trafił link, dotyczący konkretnego zachowania Z.

                                  Jeśli to jest droga Z do rozgłosu no to też jest jakiś pomysł na autokreację - moją uwagę przykuł i choć z rzadka słucham muzyki poważnej (min. czasem jeżdżę na otwarte koncerty Chopina do Żelazowej Woli) to nie rzuciłam się na YT w poszukiwaniu jego koncertów.
                                  Zatem ja (osoba postronna) dowiedziałam się o Zimermanie, że jest niezrównoważony i tak go zapamiętam.
                                • hellulah Re: trochę OT 05.06.13, 16:28
                                  A bo to wiadomo było, że facet nagrywający na pewno wrzuci nagranie na You Tube? skąd takie założenie?
                              • sumire Re: trochę OT 05.06.13, 13:13
                                to jest troszkę bardziej złożone, obawiam się.
                                Zimmerman to nie Edzia Górniak i raczej nie jest mu na rękę tania sława, którą zdobywa się przez ustawki i przyjaźń z tabloidami. to nie ta skala w ogóle. nie sądzę, żeby jakiegokolwiek ostracyzmu doświadczył przez swoją reakcję - nie zdziwię się, jeśli inni artyści go poprą. jego publiczność też raczej się nie obrazi. to nie jest gwiazdka pop, której być albo nie być zależy od intensywnej obecności w internecie. a to, że ten i ów oczekuje od niego, by jak gwiazdka pop podlizywał się mediom i publiczności traktującej go jak swoją własność, to tylko przykry znak czasów. chyba rzeczywiście przestajemy umieć postrzegać świat inaczej niż przez filtr fejsa, jutuba i komórki.
                                poza tym - czymś innym jest oficjalny trailer wrzucany na YT, a czymś innym nielegalnie nagrywany materiał. owszem, jutub jest fajnym narzędziem promocji, ale to nie znaczy, że możemy dowolnie sobie wszystko rejestrować.
                                • aakita Re: trochę OT 05.06.13, 13:28
                                  po części masz rację ale nie do końca.
                                  Spójrzmy na Kościół - niestety też muszą iść z duchem czasu i widać ich obecność w sieci.

                                  Ja rozumiem, że to inny poziom i inny odbiorca ale to nie znaczy, że na tym innym poziomie nie funkcjonuje marketing. Nie sądzisz chyba, że sława osoby, która przerywa koncerty jest pożądana dla tego pana?
                                  Część osób go zapewne rozumie, ale potrafię sobie wyobrazić, że ktoś wyczekiwał tego jak zabiegu w salonie spa, usiadł wygodnie, odprężył się, czerpał doznania całym sobą a tu bach! Jakieś zamieszanie, konsternacja.
                                  Co więcej Autorka pisze, że artysta SŁYNIE z tego, że nie akceptuje nagrań, więc czemu do diabła temu skutecznie nie zapobiega? Czemu zawczasu nie zadba o swój spokój a także o spokój swoich wiernych fanów? Czemu problem dostrzega dopiero podczas występu, zamiast uprzedzić wyraźnie o przyszłych konsekwencjach łamania zasad?
                                  • oqoq74 Re: trochę OT 05.06.13, 13:40
                                    Ale jak ma się zabezpieczyć przed głupotą ludzi? Jeśli komunikaty i informacje o zakazie nagrywania nie pomagają?
                                    I zrozum, że są obszary muzyki, które nie potrzebują marketingu YT.
                                    • aakita Re: trochę OT 05.06.13, 13:50
                                      oqoq74 napisał(a):
                                      > Ale jak ma się zabezpieczyć przed głupotą ludzi? Jeśli komunikaty i informacje
                                      > o zakazie nagrywania nie pomagają?

                                      Tak jak pisałam, wystarczy dodać jedno zdanie o tym, iż w razie takiej sytuacji koncert zostanie przerwany.
                                      Przecież nie można zakładać, że na sali jest sama elita i nie trafi się ktoś 'niedouczony'.
                                      Skuteczne zapobieganie polega właśnie na tym aby powiedzieć oczywistą oczywistość (tak jak w USA ostrzega się przed zakładaniem torebek na głowę).


                                      > I zrozum, że są obszary muzyki, które nie potrzebują marketingu YT.

                                      Ja rozumiem, ale widać pan Z nie rozumie, że nie uniknie tego, że żyje w społeczeństwie cyfryzacji, jak również nie rozumie tego i mówi nieprawdę jakoby YT robił mu jakąkolwiek krzywdę.
                                      Powiedz - szczerze wierzysz w ten jego argument?
                                      • oqoq74 Re: trochę OT 05.06.13, 14:02
                                        Szczerze, tak. Bo nie ma możliwości zabezpieczenia się przed wykorzystaniem jego koncertów np. przez kogoś kto wykorzysta takie nagranie jako podkład dla swojej pseudoartystycznej produkcji z motylkami, balonikami i innymi.
                                        Bo taki koncert, umieszczony na YT traci na jakości, wtedy ktoś kto nie wie o tym, że kompresja na YT obniża jakość wykonania, może uznać, że ten Zimerman jest zwykłym grajkiem.
                                        Bo jako autor swojej interpretacji, ma prawo decydować o tym, kto i jak wyda jego koncert, gdzie on będzie publikowany.
                                        Bo mimo wszystko nie musi poddawać się trendowi, że jak nie ma Cię w necie, to nie istniejesz.
                                        • aakita Re: trochę OT 05.06.13, 19:05
                                          oqoq74 napisał(a):
                                          > Bo taki koncert, umieszczony na YT traci na jakości, wtedy ktoś kto nie wie o t
                                          > ym, że kompresja na YT obniża jakość wykonania, może uznać, że ten Zimerman jes
                                          > t zwykłym grajkiem.

                                          aaa... i to pana Z obchodzi, że ktoś tam uzna go za zwykłego grajka bo jemu zależy aby być niezwykłym grajkiem i dlatego odstawia cyrk. Teraz rozumiem smile
                                          Szkoda tylko, że nie zależy mu na tym aby jego wierni fani i chlebodawcy mieli pozytywny i niczym nie zmącony odbiór.


                                          > Bo jako autor swojej interpretacji, ma prawo decydować o tym, kto i jak wyda je
                                          > go koncert, gdzie on będzie publikowany.

                                          Jak każdy artysta pan Z sprzedaje siebie a więc jego prawem jest zabezpieczenie sposobu w jaki to robi na różnych płaszczyznach (choćby takiej czy sala ma być klimatyzowana czy nie oraz jaki ma być stopień wilgotności i inne duperele). Z chwilą gdy nie pomyśli o tym co jest dla niego ważne i machnie swój podpis na standardowym kontrakcie typu usługa/kasa = SALE !

                                          > Bo mimo wszystko nie musi poddawać się trendowi, że jak nie ma Cię w necie, to
                                          > nie istniejesz.

                                          Nie musi, ale też nic na to nie poradzi i im dłużej się obraża tym w gorszą popada schizofrenię.
                                          Jeśli założyć, że na każdym koncercie będzie się doszukiwał 'czegośtam' to fani stracą w końcu cierpliwość, bo oni nie chodzą tam dla jego ideologii, tylko dla jego talentu odtwórczego ich ulubionego gatunku muzyki.

                                          • oqoq74 Re: trochę OT 05.06.13, 19:34
                                            Pytałaś, czy wierzę w jego argumentację. Podałam moje, nie jego, spojrzenie na publikowanie nielegalnych nagrań w necie i jak ja rozumiem jego argumentację.

                                            Uważam też, że są obszary muzyki, sztuki, czy życia i ludzi w ogóle, które nie potrzebują internetowego marketingu. Dla Ciebie coś jest odstawianiem cyrku, dla mnie dozwoloną formą protestu. Każdy z nas ma prawo do własnego zdania.
                                            • aakita Re: trochę OT 05.06.13, 19:48
                                              oqoq74 napisał(a):
                                              Dla Ciebie coś jest odstawianiem cyrku, dla mnie dozwoloną formą protestu.

                                              Masz prawo tak sądzić.
                                              Myślę, że gdybyś poświęciła swój czas i pieniądze, licząc na znakomity wieczór - stopień Twojego zrozumienia dla pana Z byłby mniejszy. Owszem jakiś gość zawalił sprawę ale co Ciebie to obchodzi? Płaciłaś za siebie i za swoje doznania. Wyszłabyś zniesmaczona i nie do końca usatysfakcjonowana, przecież nie tak miało być.

                                              A teraz pomyśl, gdyby tą sprawę załatwiła obsługa a pan Z zagrałby tak jak planował, z bisami. Jest różnica?

                                              Mam w nosie poglądy pana artysty ale oczekiwałabym szacunku dla mnie, jako fana. Przerwanie koncertu, wprowadzenie zamieszania, brak bisów, wprowadzenie napięcia - chyba znacząco przekłada się na odbiór.

                                              Na koniec. Skoro tak strasznie go to zabolało a nie zabezpieczył się w kontrakcie - powinien w trakcie przerwy podejść do obsługi, wskazać gościa palcem i oczekiwać usunięcia zapisu.
                                              Zresztą - nie wiem jakim cudem skupiony artysta wypatrzył taką jednostkę na sali... Zawsze mam wrażenie, że oni grają całymi sobą (wielu zamyka oczy) a tu proszę - sokole oko...
                                              • oqoq74 Re: trochę OT 05.06.13, 20:02
                                                Wystarczy, że znam kogoś kto poświęca swój czas, pieniądze na wykształcenie się, na lata wyrzeczeń, na próby, na poświęcenie siebie i rodziny dla swojej twórczości, żeby widzieć i rozumieć, jak ludzie nie potrafią uszanować czyjejś pracy, wkładu, nie szanują prawa do decydowania o swojej twórczości i w chamski sposób okradają.

                                                Dla mnie to koniec tematu.
                                  • sumire Re: trochę OT 05.06.13, 13:49
                                    oczywiście, że funkcjonuje marketing. tylko inny marketing. bo inny jest medialny wizerunek małolata z boysbandu, a inny śpiewaka operowego - i inne są oczekiwania ich publiczności. poza tym nasuwa się pytanie, czy naprawdę trzeba równać w dół smile

                                    problem w tym, że nie ma możliwości wyegzekwowania od ludzi, żeby na półtorej godziny wyłączyli telefon. prosi się o to i liczy na ich dojrzałość, niewiele więcej można zrobić.
                                    no, można by konfiskować aparaty, ostre przedmioty i butelki z wodą, jak na juwenaliach. ale koncert muzyki poważnej czymś jednak różni się od juwenaliów i publiczność powinna być tego świadoma. jeśli nie jest, powinna odpuścić sobie kolejne takie atrakcje i wrócić na juwenalia.
                                    • oqoq74 Re: trochę OT 05.06.13, 13:53
                                      No jak widać nie wszyscy widzą różnice.
                                    • aakita Re: trochę OT 05.06.13, 19:18
                                      sumire napisała:
                                      > problem w tym, że nie ma możliwości wyegzekwowania od ludzi, żeby na półtorej g
                                      > odziny wyłączyli telefon. prosi się o to i liczy na ich dojrzałość, niewiele wi
                                      > ęcej można zrobić.

                                      jak pisałam można na wstępie poczynić wyraźne zastrzeżenie, iż w razie takiej sytuacji koncert zostanie przerwany bez prawa do zwrotu za bilety.

                                      ale koncert muzyki poważnej czymś jednak różni się od juwenaliów i pu
                                      > bliczność powinna być tego świadoma.

                                      Błąd w założeniach. Bilety nie są licytowane na aukcjach - tylko najnormalniej w świecie dostępne w kasie. Każdy ma prawo udać się na taki koncert i niestety może zdarzyć się taka oporna jednostka, której wydaje się, że skoro nagrywał smartphonem Madonnę to i tu może mieć pamiątkę.
                                      Skoro to problem tej rangi dla pana Z to powiedz czy tak trudno o te dwa dobitne zdania wstępu od organizatora przed każdym koncertem? Myślisz, że wtedy ktoś chciałby stracić kasę dla pamiątki marnej jakości?

                                      Nie wiem czemu do Was to nie dociera. Czy nie tak właśnie w życiu wyznaczamy granice innym? Czy wolisz wyraźnie i raz powiedzieć namolnej sąsiadce, że nie chcesz aby wpadała po 22, czy wolisz co dzień mordować się z nią i kombinować tysiąc powodów, dla których nie możesz jej wpuścić.

                                      • oqoq74 Re: trochę OT 05.06.13, 19:24
                                        "Skoro to problem tej rangi dla pana Z to powiedz czy tak trudno o te dwa dobitne zdania wstępu od organizatora przed każdym koncertem? Myślisz, że wtedy ktoś chciałby stracić kasę dla pamiątki marnej jakości? "

                                        Do Ciebie też nie dociera, że są osoby, które w d... mają prośby o nienagrywanie. I nie jest istotne, czy zagrozisz przerwaniem koncertu. Jak widzisz, nawet to, że to nie pierwszy przypadek, artykuł, który tutaj ktoś cytował opisywał sprawę sprzed10 lat, nikogo, niczego nie nauczył.
                                        • aakita Re: trochę OT 05.06.13, 19:34
                                          oqoq74 napisał(a):
                                          I nie jest istotne, czy zagrozisz przerwaniem koncertu.

                                          mam odmienne zdanie w temacie i śmiało stawiam, że nie padło tego typu wyraźne ostrzeżenie jako zapowiedź koncertu. Na dodatek skoro piszesz, że problem ciągnie się 10 lat i nikt nie znalazł sposobu na rozwiązanie go to... no wybacz - jakoś nie wierzę, że ktokolwiek próbował zrobić coś więcej niż wyklepać uprzejmą formułkę.

                                          Ludzie inaczej traktują prośby a inaczej groźby.
                                          • oqoq74 Re: trochę OT 05.06.13, 19:56
                                            Oczywiście, najlepiej jakby wyszła obstawa z kałachami i każdego delikwenta od razu odstrzeliła. W końcu nikt nie musi zwracać uwagi na kulturalne prośby. Przerywanie koncertów też nie skutkuje.

                                            Odracasz kota ogonem.
                                      • sumire Re: trochę OT 05.06.13, 19:42
                                        oczywiście, że każdy ma prawo, co nie znaczy, że zachowanie tego 'każdego' należy akceptować, bo zapłacił za bilet. pewnie, że należało raczej nakazać temu słuchaczowi opuścić salę, ale stało się inaczej. być może dzięki temu ktoś jednak wysnuje wnioski...
                                        jak na ironię, godzinę temu odbierałam w Starym Teatrze bilety. akurat wchodziła grupka dwudziestolatek i jedna pytała drugą - 'a wzięłaś aparat'? jeśli sprawy mają iść w tym kierunku, to absolutnie nie dziwię się ostrym protestom wykonawców.
                                        • oqoq74 Re: trochę OT 05.06.13, 20:04
                                          No ale co by szkodziło, żeby zrobić zdjęcie, że są w teatrze i wrzucić na jakiegoś fajsika, czy youtuba wink)
                                          • sumire Re: trochę OT 05.06.13, 20:08
                                            no i robią, robią, widuję regularnie. a dobitne prośby o wyłączenie pojawiają się przed każdym podniesieniem kurtyny. cóż - policji nikt nie wezwie, a dzieciak przyspawany do smartfona ma problem z odłożeniem tej zabawki na godzinę czy dwie, więc liczy, że nikt nie zauważy.
                        • croyance Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 18:35
                          A skad on wiedzial, ze to na youtube? Moze ktos sobie 10 sekund nagral i wyslala mailem cioci?
    • triismegistos Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 10:28
      Kradzież? Owszem. Kiklaset osób zapłaciło za koncert nie po to, by go przerywał?
    • gazeta_mi_placi Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 10:35
      Moim zdaniem nie powinno się filmować na takich koncert, ale z drugiej strony muzyk jednak przesadził z reakcją.
    • morgen_stern Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 10:46
      Sam akt kręcenia oczywiście poniżej krytyki, ale reakcja artysty histeryczna i obraźliwa dla pozostałych uczestników koncertu. Artyści już tak mają.
      • sumire Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 10:50
        e, jeszcze nie taka najgorsza ta reakcja.
        pamiętam, jak Kazik straszył sądem blogera za cytaty...
    • joa66 Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 10:57
      Jeżeli ktoś jest zainteresowany tematem (ogólnie) polecam ciekawe wypowiedzi pod wspólnym tytułem "Kultura ponad prawem" na youtube. Wypowiadają sie m.in. Bauman, Brylewski.
    • woman_in_love a czy artysta zapłacił tantiemy Szymanowskiemu? 05.06.13, 11:38
      albo jego rodzinie? Bo przecież zarabia na odgrywaniu czyichś dzieł. I nie jest to wcale problem "sztuczny", gdyż nie zapłacił i były już wątpliwości czy część dochodów z takich koncertów nie powinna zasilać konta spadkobierców.
      • aakita Re: a czy artysta zapłacił tantiemy Szymanowskiem 05.06.13, 12:32
        no właśnie - nie artysta tylko ODTWÓRCA, może i utalentowany ale nadal odtwórca
      • sumire Re: a czy artysta zapłacił tantiemy Szymanowskiem 05.06.13, 13:03
        nie musi.
        Szymanowski zmarł w 37 roku, 70 lat już minęło, a co za tym idzie, prawa autorskie wygasły.
        zresztą sprawami Zaiksopodobnymi też powinni zajmować się organizatorzy koncertu, a nie sam wykonawca.
    • hellulah Re: Przerwanie koncertu - kradzież 05.06.13, 11:52
      Moim zdaniem nagrywanie telefonem koncertu muzyki poważnej podpada pod chamstwo i brak obycia, jest także złamaniem zasad ustalonych przed koncertem (zakaz nagrywania o ile wiem był).

      Nie jest kradzieżą. Ani nie zabija muzyki. Klasycznej to już w ogóle nie, taaa szczyt hipsterki, delektować się koncertami klasycznymi z jutjuba i przez to nie kupić płyty, którą gdyby nie jutjub na pewno by się kupiło, no ale jujub smile

      Artysta miał prawo się zirytować i zareagować, ale jego tłumaczenia o złym, złym, złym You Tube zabijającym muzykę nie przyjmuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka