Dodaj do ulubionych

Szok - skatowane dziecko

    • aagnes Re: jakim cudem dostala tak niski wyrok? 27.06.13, 21:21
      moze mnie ktos oswiecic? nie przebrne przez te linki, i tak musialam wyzlopac drinka zeby jakos sie ogarnac
      • mirmunn Re: jakim cudem dostala tak niski wyrok? 27.06.13, 21:26
        kwalifikacja czynu- nie zabójstwo (ze szczególnym okrucieństwem) , tylko pobicie ze skutkiem śmiertelnym- niższy wyrok

        chłopiec zmarł w wyniku (zapewne, bo nie miałam siły tego wszystkiego czytać) krwotoku wewnętrznego kilka godzin po skatowaniu
    • edelstein Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:23

      To bylo,jest i bedzie.Stanowczo wole nie byc pobozna.

      "Dewotce służebnica w czemsiś przewiniła,
      Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła;
      Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
      Mówiąc właśnie te słowa: » i odpuść nam winy,
      Jako my odpuszczamy«, biła bez litości.
      Uchowaj, Panie Boże! takiej pobożności."

      ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest M..
      • aga.doris to przeczytajcie! 27.06.13, 21:33
        wyborcza.pl/1,75248,14181807,Etyk__Reakcja_w_sieci_na_sprawe_nauczycielki_zabojczyni.html
        • franczii Re: to przeczytajcie! 27.06.13, 21:50
          Baba tlukla dziecko od 2 lat wespol z jego tatusiem a pan etyk ze "przecież demon szaleństwa może nagle, zupełnie niespodziewanie, obudzić się w każdym z nas suspicious



          • edelstein Re: to przeczytajcie! 27.06.13, 21:56
            Bardziej podobala mu sie propozycja,by rodzice spotkali sie z pania i poznali jej punkt widzenia.Nie wiem z kim pan etyk lubi sie wdawac w dysputy,ale ja jakos nie mam ochoty dyskutowac z morderczynia.Morderstwo ulega zatarciu w papierach i tylko tam,umysly i serca ludzi nie podlegaja literze prawa.
            • aagnes Re: to przeczytajcie! 27.06.13, 22:12
              Morderstwo ulega zatarciu w papierac
              > h i tylko tam,umysly i serca ludzi nie podlegaja literze prawa.

              Otoz to!!
          • przystanek_tramwajowy Re: to przeczytajcie! 27.06.13, 21:59
            franczii napisała:

            > Baba tlukla dziecko od 2 lat wespol z jego tatusiem a pan etyk ze "przecież dem
            > on szaleństwa może nagle, zupełnie niespodziewanie, obudzić się w każdym z nas

            Pan etyk powinien się rozpędzić i pierdzielnąć baranka o ścianę. Będzie wtedy wytłumaczenie, dlaczego pieprzy jak potłuczony. sciana
            • kota_marcowa Re: to przeczytajcie! 28.06.13, 00:00
              > Pan etyk powinien się rozpędzić i pierdzielnąć baranka o ścianę. Będzie wtedy w
              > ytłumaczenie, dlaczego pieprzy jak potłuczony. sciana
              >
              a potem zawrócić i pierdzielnąć jeszcze raz, żeby się utrwaliło
            • sumire Re: to przeczytajcie! 28.06.13, 08:36
              akurat z tym demonem szaleństwa to facet ma rację. każdy z nas jest zdolny robić bardzo złe rzeczy.
              a co do języka nienawiści... cóż. część wypowiadających się wyraźnie odnalazłaby się w czasach Świętej Inkwizycji. gwoli ścisłości, uważam historię za straszną, co nie zmienia faktu, że niektóre wyczytane w necie wypowiedzi mnie przeraziły.
              • franczii Re: to przeczytajcie! 28.06.13, 08:54
                Demon szalenstwa nia zawladnal i trzymal przez 2,5 roku?suspicious
                I odpuscil dopiero kiedy zatlukla dziecko? A teraz juz demona w sobie nie ma?
                Powtarzam, tej kobiety nie trzeba publicznie wieszac ani do pierdla z powrotem wysylac wobec prawa jest czysta ale po ludzku nie moze ona byc autorytetem dla uczniow, rodzicow i kandydatow na nauczycieli.
        • triss_merigold6 Czyli jednak to wyrzucanie kasy 27.06.13, 21:54
          Czyli jednak finansowanie z pieniędzy podatnika takich studiów i naukowców to wyrzucanie kasy w błoto. Dziwny zbieg okoliczności, Madzia Środa też jest etykiem i też pisze bzdury.
    • paskudek1 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:43
      przyznam się, że nie czytałam calości, gdzieś, w któryms komentarzu na fb przeczytalam opis, chyba skopiowany, tej ostatniej kaźni jaka zgotowała dziecku, tej za sznurówki. Jeżeli prawda jest że ona go tlukla 4 godziny z przerwami, jak spaczona trzeba być, jak bardzo nienawidzieć i co by nie mowić, ile krzepy trzeba miec zeby lac kogoś tyle czasu, na zimno, bo nie wierzę w emocje. W emocjach t mozna trzy klapsy wlepić a nie 4 godziny lać dziecko. Przeczytałam opis tego znęcania sie i do teraz mam to w glowie, tak jak niektóre z was przytulam syna, patrzę na niego i nie wyobrażam sobie że mogłabym go skrzywdzić. a ta.... to coś zrobiła to na zimno, z premedytacją.
    • wespuczi Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 21:51
      ok - spedzilam pol dnia czytajac o tej pani i tej calej sprawie, doszlam do wniosku ze pani jest czyms z gatunku psychopaty, te jej metody, regulaminy, zaloze sie ze fakt ze kontroluje zachowanie kilkudziesieciu uczniow w klasie sprawia jej jakas dewiancka satysfakcje.
      a fakt ze kosciol sponsoruje ja i ona sobie nim gebe wyciera jest dosc czestym symptomem w przypadku takich ludzi.
      jest dewiantka ktorej ulzy jak uzywa kontroli nad innymi i sobie uzywa w szkole - bardzo komfortowa sytuacja.
    • wespuczi Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:00
      o prosze rozwin ta mysl..
      zatluklam jakies dziecko na smierc?
      • edelstein Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:04
        Przeciez to troll.
    • imogen0 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:06
      Śledzę tę sprawę i wątek od rana,poruszona jestem bardzo,nie podoba mi się pomysł wysyłania sznurówek,nie zniżajmy się do poziomu tej pani...ale nie zgadzam się z profesorem,że to język nienawisci,przynajmniej na naszym forum gdzie zareagowałysmy jako matki mające w w domu takie bezbronne dzieciaczki jakim był Daniel,jak pomyslę jaki on był w tym wszystkim samotny...
      • cersei8 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:40
        Jak o tym mysle to chce mi wyc; jak prosil wozna zeby go wziela do siebie, ze nie bedzie jej nic kosztowal sad, jak w jednej z ostatnich chwil zycia poglaskal psa - prawdopodobnie jedynego przyjaciela na tym swiecie...
        Jak pomysle dlaczego wezwana przez przedszkolanki milicja nie odwiozla pobitego dziecka do matki albo chociaz nie spalowala Renatki (a w latach 80. oni to umieli robic) tak zeby wiecej dziecka nie osmielila sie dotknac.

        imogen0 napisała:

        > jak pomyslę jaki on był w tym wszystkim samotny...
      • claudel6 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:28
        jezu, ale to jest doskonały pomysł! z tymi sznurówkami! najlepiej we krwi. ta kobieta nie ma uczuć wyższych, tam w srodku jest jedna wileka pustka, ale strach - moze poczuć. i to będzie taka maleńka satysfakcja.
        • vre-sna Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:59
          Mnie nurtuje jedno - wszyscy, którzy widzieli posiniaczonego dzieciaka nie potrafili mu skutecznie pomóc. Naprawdę nie jestem tego w stanie pojąc. Tym bardziej, że chłopczyk dawał sygnały.
          Tym bardziej straszne.

          • m_incubo Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:07
            Weź pod uwagę, że to było 30 lat temu, trochę inne czasy i trochę inna mentalność. Zresztą zdarza się i teraz.
            • przystanek_tramwajowy Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:12
              m_incubo napisała:

              > Weź pod uwagę, że to było 30 lat temu, trochę inne czasy i trochę inna mentalno
              > ść. Zresztą zdarza się i teraz.

              Pitolisz od rzeczy. To, że 30 lat temu rodzice lali dzieci nagminnie, ma usprawiedliwiać psychopatkę, co dzieciaka zakatowała - na zimno, z premedytacją?
              • m_incubo Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:19
                Czy ty masz problemy z logicznym myśleniem? To już kolejny twój post totalnie od czapy, nie mam wpływu na twoje dzikie nadinterpretacje, ale ty masz, więc coś z tym zrób. Gdzie tu jakiekolwiek usprawiedliwienie??
                Stwierdzam fakt, że niestety inaczej patrzyło się na tłuczenie dzieci 30 lat temu, a inaczej teraz, na całe szczęście. Kiedyś to i nauczyciel mógł dać po łapach, a szarpanie za uszy nie było niczym niezwykłym, do tego niejednokrotnie rodzic "poprawił" jeszcze w domu.
                • claudel6 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:29
                  niestey m_incubo ma rację. standardy traktowania i uznawania praw dzieci, zwierząt, nawet kobiet zmieniły się w sposob drastyczny w ciagu ostatnich 30 lat. nadal zdarzają się straszne przypadki, ale tym razem mogą liczyć przynajmniej na pełne społeczne potępienie. i wydaje mi się, ze jest więcej świadomosci teraz, ze trzeba reagować (choć nie zawsze przekłada się to na czyny).
                  • vre-sna Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:34
                    To, że kiedyś na dyscyplinkę było przyzwolenie (miałam koleżankę, u której takie coś wisiało w kuchni - mnie wówczas to zszokowało) to jednak na katowanie nie było przyzwolenia.
                    Ludzie dawali w tyłek parę pasów i koniec - nie łoili nikogo przez kilka godzin dziennie.
                    • m_incubo Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:39
                      Teraz też nie ma przyzwolenia na katowanie i wiele innych rzeczy. A jednak się zdarzają, po czym ponownie padają pytania jak to możliwe, że nikt nie zapobiegł temu wcześniej. Jakieś wnioski?
                    • marychna31 ustalmy coś sobie 28.06.13, 07:07
                      klaps to nie katowanie ale jedno i drugie to TO SAMO JAKOŚCIOWO tylko inne ilościowo. Tak samo jak z kradzieżą: ukraśc komuś 10 zł a ukraść komuś 1000 zł. Jedno i drugie to kradzież.

                      Między klapsem a katowaniem jest płynna granica, tzn. nie ma ścisłej granicy: bijesz z taką siłą to jeszce klaps a bijesz z taką to juz katowanie.

                      Pani Renata nie planowała zakatować ona chciała tylko skarcić, zeby dobrze wychować i tak gdzies przypadkiem zgubiła tą granicę...
                      Najlepszym sposobem na nie przekroczenie tej granicy jest zasada, że nie bije się wcale.
                      • mirmunn Re: ustalmy coś sobie 28.06.13, 07:45
                        Oczywiście, ale czy będziesz z dwulatkiem, który z uporem maniaka po raz n-ty np. wyrywa ci się i biegnie na oślep przez ulicę
                        a) dyskutować po raz n-ty bez skutku
                        b) czy raczej "na miejscu" skarcisz go jednym! klapsem i powiesz ostrym tonem: nie wolno!, czy :"nie!",

                        które zachowanie zapewni dziecku bezpieczeństwo? to zależy od dziecka, na co zareaguje, a o tę właściwą reakcję chodzi, żeby nie było wypadku
                        to są naprawdę trudne sprawy

                        • mood_indigo mirmunn 28.06.13, 08:52
                          mirmunn napisała:

                          > Oczywiście, ale czy będziesz z dwulatkiem, który z uporem maniaka po raz n-ty n
                          > p. wyrywa ci się i biegnie na oślep przez ulicę
                          > a) dyskutować po raz n-ty bez skutku
                          > b) czy raczej "na miejscu" skarcisz go jednym! klapsem i powiesz ostrym
                          > tonem: nie wolno!, czy :"nie!",
                          >
                          > które zachowanie zapewni dziecku bezpieczeństwo?

                          Przytrzymam go za rączkę i nie puszczę, póki nie oddalimy się od ulicy na bezpieczną odległość. Nie mam, nie miałam i mieć pewnie nie będę odruchu "jednego klapsa", nie uznaję czegoś takiego. To JEST uderzenie, lekkie UDERZENIE.
                        • claudel6 Re: ustalmy coś sobie 28.06.13, 10:42
                          Wiesz, wczoraj gadalismy ze starym co musi zrobić kilkuletnie dziecko by zasłużyć na bardzo surową karę. I wyszło nam, ze nasza 3-latka nigdy nie zrobiła takiej rzeczy - jej wszystkie przewinienia były na tyle lajtowe, ze wystarczył groźny ton, podniesienie głosu, odmowa zabawy z nią. Kilkulatek nie jest zdolny do tak poważnych czynów, by były potrzebne bardzo surowe kary. A jeśli jest (np. znęca się nad zwierzętami czy młodszymi dziećmi), tzn. że to z rodzicem i przekazywanymi w domu wartościami coś jest nie tak. Anyway – to wina rodzica, nie dziecka, więc rodzic sam się powinien zlać.
                        • marychna31 ani a ani b 28.06.13, 12:39
                          A mam półtoraroczniaka i siedmiolatka.

                          Z małym dzieckiem trenuję prawidłowe zachowania na bezpiecznym terenie. Nie biega sam przy ulicy. Nigdy nie uderzyłam żadnego z dzieci. Gdybym coś takiego zrobiła sama o sobie pomyslałabym jak o zerze, niegodnym posiadania dziecka.
                          • przystanek_tramwajowy No i proszę! 28.06.13, 13:16
                            Społeczna nagonka na coś się przydała. Pani nie pracuje w szkole. Gdyby wszyscy poprawnie pitolili o tym, że nie wolno pani opluwać, że to nawoływanie do linczu, że ma prawo pracować, że jeszcze sobie coś zrobi, to psychopatka dalej by pracowała z dziećmi.
                    • claudel6 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 10:38
                      słuchaj, ona też myślała, zę tylko kara. ale krała coraz dłużej i dłużej, az to dziecko zakatowała. Ona tez „tylko” lała pasem. Oczywiście, ze trzeba miec do tego predyspozycje, by nie poczuć granicy – ona je miała w pełnej krasie. Ale nie da sie ukryć, ze kiedyś ta dyscyplinka wisiała w wielu domach, i było na to przyzwolenie - i społeczne i prawne. Teraz nie ma prawnego, a społeczne jest tylko w kręgach prawicy.
                  • nanuk24 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:39
                    Tak, ale klapsy, nie katowanie.
            • vre-sna Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:17
              Otóż nie do końca. W latach 80-tych moja matka skutecznie zgłosiła odpowiednim służbom, że sąsiadka mając nieletnie dzieci, delikatnie mówiąc, je zaniedbuje.
              Uwierz, można było zadziałać, nawet w tamtych czasach.
              Może tutaj na brak skuteczności wpłynęło to, że rodzina tej pani była z tradycjami? Innymi słowy miała wpływy?

              • m_incubo Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:24
                Ludzie...
                Czy ja piszę, że to była norma i panowało ogólnopolskie przyzwolenie? Pewnie, że nie wszyscy bili dzieci, pewnie, że wtedy też można było coś zrobić. Ale nie zmienia to faktu, że ogólny pogląd na bicie dzieci był trochę inny niż teraz, na bicie żon i bicie psów też.
                Żyłam w tamtych czasach, pamiętam moje koleżanki, które regularnie w domu dostawały wpier...ol, może nie za sznurowadło, ale kaliber "przewinienia" zbliżony.
                • vre-sna Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:30
                  Tak, ale odnosząc się do tego konkretnego przypadku ta mało skuteczna pomoc była zatrważająca. Były przecież obdukcje, była wzywana milicja. I nic z tego nie wynikło.
                  A tamte czasy naprawdę ułatwiały skazanie za nic.
                  I ten żenująco niski wyrok. Kwalifikacja tego czynu.
              • vre-sna Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:26
                Jej przodkowie przecież byli (wg opisu) współtwórcami kodeksu karnego.
                Ojciec profesor.
                Jakiś przodek w XIX w. zastanawiał się nad przyczyną, która wyklucza możliwość karania zwierząt za naganne czyny.I to zostało uwiecznione w jakichś dokumentach.Czyli jego słowo było istotne w dyskursie społecznym w tamtych czasach.

          • nanuk24 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:37
            jak to nic nie robiono? Zostala zrobiona obdukcja pobitego Daniela w przedszkolu i prokurator byl powiadomiony. Zrobily to panie przedszkolanki. Prokurator sie nawet odezwal, ale zanim cokolwiek ruszlo, dziecko zostalo wypisane z przedszkola.
            • nanuk24 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 01:26
              kuratorwink
    • nangaparbat3 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:17
      Pamietam te sprawę, moja ciocia czytała na głos artykul i plakała, myslę, że każdy kto wtedy żyl a nie byla małym dzieckiem, pamieta.

      Od dawna uważam, że przed przyjeciem do pracy w szkole powinno sie przechodzic testy osobowościowe, wlaśnie po to żeby odsiać osoby zaburzone, ze skłonnoscia do znęcania się, pozbawione empatii - takie osoby powinny od pracy z dziecmi (też z chorymi) trzymać się z daleka.



      ---------------------------
      "Może to było nie na e-matce, a np. na wychowaniu albo starszym dziecku: wytłumaczono mi, że reagowanie na to, że ktoś na ulicy zasłabł, albo został napadnięty, jest niezgodne z psychologią społeczną". Srebrnarybka
    • przystanek_tramwajowy Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:17
      Czy moderacja może dać wreszcie bana temu palantowi?
    • pannaviganna Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:35
      powyższe dane pochodzą z ogólnodostępnej strony: www.men.gov.pl/images/stories/eksperci/mazowieckie.htm
    • hoo4 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:47
      pol.convdocs.org/docs/8558/index-33285-6.html
      A oto morderczyni, Renata K.
    • cielecinka Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 22:52
      Straszne. Fajne mamy prawo w naszym kraju.
      Wyrok uległ zatarciu , srata tata.

      Może kurde jeszcze matke Madzi kierowniczką żłobka zrobimy , co?
    • cielecinka Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:00
      wywiad z dyrektorką szkoły , w której pracuje ta pani.

      wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/431567,dzieciobojczyni-nauczycielka-dyrektorka-nie-googlalam.html
      • hoo4 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:55
        Glupia, tepa dyrektorka.

        Tu jest stary artykul z lat 80tych "gdybysmy krzyczeli" Barbary Seidler, tam sa detale, nawet data urodzenia tej nauczycielki- gdyby dyrektorka to przeczytala i polaczyla fakty, zostalaby szybko uswiadomiona.

        Ciekawe, jak to pracowac z morderca? Nie wyobrazam sobie...niedobrze mi od calej sprawy. Okropnie niski wyrok jak na taki czyn, i tylko w Polsce moze sie zdarzyc cos takiego, ze morderca dziecka pracuje z dziecmi...
        • hoo4 Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:56
          link tutaj img221.imageshack.us/img221/7629/3lhq.jpg Barbara Seidler "Gdybysmy krzyczeli"
          • imogen0 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 10:06
            Mam nadzieję,że ten personel przedszkola nie śpi dziś spokojnie,że nie spał przez te wszystkie lata...
        • m_incubo Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:10
          Tylko widzisz, nie każdy przyjmując nauczyciela gugluje cały jego życiorys i przetrzepuje fejsbuka. Kobieta miała przecież zaświadczenie o niekaralności, przypuszczam że w znakomitej większości wypadków to wystarcza.
          To nie w dyrektorce problem, tylko w tym, że przestępstwa tego typu w ogóle mogą w świetle prawa ulec zatarciu.
          • claudel6 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:31
            weźmy równiez pod uwagę to, że wtedy, gdy była przyjmowana do pracy tych informacji mogło po prostu nie byc w internecie. pierwsza wzmianka jest chyba z 2012 roku.
          • franczii Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 08:24
            Nie sadze, zeby w srodowisku nikt nie wiedzial kto ona. Tym bardziej ze miasta nie zmienila.
            Po prostu miala poparcie kogo trzeba. Do tego papier, ktorym sie teraz dyrektorka moze zaslonic.
        • wespuczi Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:14
          no walsnie - podobnoz szkola jest dosc blisko mieszkania tej pani, mieszkania w ktorym to dziecko bylo katowane i zabite.. no nie wierze ze okoliczni mieszkancy nie wiedzieli i ze w szkole tez nikt nie wiedzial..
          nie zdziwilabym sie gdyby jakis biskup pani glejt wystawil i jest nietykalna - w koncu magister teologii i do kosciola prawie codziennie chodzi - bo w ktoryms linku czytalam opinie o szkole absolwentow i byly one takie, ze no coz, szkola ma zajoba na punkcie 'dyscypliny'.
      • hoo4 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:32
        inny artykul z lat 80tych, gdzie podano nazwisko baby...to w PRL-u mozna bylo, a teraz nie?
        img823.imageshack.us/img823/928/kbvf.jpg
        • hoo4 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:43
          hoo4 napisał:

          > inny artykul z lat 80tych, gdzie podano nazwisko baby...to w PRL-u mozna bylo,
          > a teraz nie?
          > img823.imageshack.us/img823/928/kbvf.jpg

          druga czesc artykulu pt. "Metody wychowawcze"
          • hoo4 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:43
            hoo4 napisał:

            > hoo4 napisał:
            >
            > > inny artykul z lat 80tych, gdzie podano nazwisko baby...to w PRL-u mozna
            > bylo,
            > > a teraz nie?
            > > img823.imageshack.us/img823/928/kbvf.jpg
            >
            > druga czesc artykulu pt. "Metody wychowawcze"
            tutaj 2 czesc img849.imageshack.us/img849/6032/sc0.jpg
    • podkocem Re: Szok - skatowane dziecko 27.06.13, 23:30
      Nie mogę się pozbierać po przeczytaniu tego. Patrzę na swoją trzylatkę, delikatne gładziutkie ciałko, niewinne spojrzenie i zastanawiam się jak ludzie w ogóle moga katowac dzieci? Jakim trzeba być potworem. Normalnie aż coś skreca w środku na samą myśl.
      • joanna35 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:01
        Pani reprezentuje sobą to co reprezentuje i w tym temacie zgadzam się z Wami, natomiast dla mnie dużo gorszą kanalią jest ojciec dziecka. Dla dziecka Renata K. czy Ewa T to była w końcu obca baba, ale ten gad był jego ojcem. Jakim trzeba być palantem, żeby zgotować własnemu dziecku taki los, żeby nie pomóc błagającemu o pomoc dziecku. Już pomijam całą resztę w której ta imitacja człowieka też brała udział. Nieporozumieniem jest społeczne napiętnowanie tylko tej pani, tatuś zasłużył na zaszczyne równorzędne miejsce w naszej pamięci. Z całą pewnością nie powinien spać spokojnie.
        • wespuczi Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:09
          teraz internauci powinni sie zabrac za poszukanie pana inzyniera L..
          faktycznie rzadza krwi mi sie na leb rzucila.
          • joanna35 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:13
            Tu nie chodzi o żądzę krwi. Razem dziecku zgotowali ten los to dlaczego on ma być zapomniany? Jezzzuu, nie mogę, wyobrażam sobie to leżące, skatowane dziecko wołające "tatusiu", "tatusiu" i to co biedulek czuł kiedy ten doopek odwrócił się i wyszedł.
        • nanuk24 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:49
          Zgadzam sie. Facet, ktory w sadzie walczyl o przyznanie opieki nad dzieckiem(o ile dobrze pamietam). W rtykule jest napisane, ze byl podporzadkowany konkubinie, pewnie nie mniej sie jej bal, niz jego wlasne dziecko. Kanalia.
    • joanna35 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 00:22
      Naprawdę? A Ty nie masz żadnego obrazu przed oczami po lekturze tego wątku, zwłaszcza tych jego części gdzie cytowane są zeznania ?
    • rubarom Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 06:50
      Wczoraj gdy przeczytałam początek z Wyborczej (mimo że z pozmienianymi imionami), byłam w szoku, że ta baba pracuje w szkole, bo od razu poznałam tę sprawę - pamiętam ją z PRL-u, chociaż byłam wtedy mała, ale rodzice i babcia mówili o tym dużo, z TV kojarzę też jakieś szczegóły.
      To była straszliwie drastyczna sprawa, wszystkimi wstrząsnęła. Baba powszechnie nazywana była esesmanką.
    • misiowamama-2 podobno wypierniczyli ją z komisji 28.06.13, 08:45
      egzaminacyjnej.
      Dziś jadę sobie do pracy , a tu mąż dzwoni i mówi " wiesz, w radiu podawali że tą, tą.... wiesz o kogo mi chodzi?"
      ja na to : " o tą morderczynię"
      mąż: " tak, tak. No więc wypieprzyli ją już z komisji egzaminacyjnej...." cdn.

      Cieszę się jak nie wiem smile Coś ruszyło, nareszcie...
      • thaures Re: podobno wypierniczyli ją z komisji 28.06.13, 09:13
        Mąz dzisiaj powiedział mi to samo, ale ja nigdzie nie mogę znaleźć potwierdzenia. Jest napisane, że chcą, a nie że tio już zrobili
        • antyideal Re: podobno wypierniczyli ją z komisji 28.06.13, 09:20
          Tę panią chroni nasze kulawo prawo i to mocno,
          a ona nie ma w sobie za grosz refleksji, wiec raczej nie ma
          powodów do radosci.
          • misiowamama-2 Jest światełko w tunelu!!! 28.06.13, 09:29
            antyideal napisała:

            > Tę panią chroni nasze kulawo prawo i to mocno,
            > a ona nie ma w sobie za grosz refleksji, wiec raczej nie ma
            > powodów do radosci.

            komunikat w tej sprawie wydała minister edukacji Krystyna Szumilas:

            W mojej opinii reportaż w "Dużym Formacie" stanowi podstawę do ponownego poddania ocenie publicznej zbyt liberalnych rozwiązań prawnych, które niedostatecznie chronią nasze dzieci. Rozmawiałam już z ministrem sprawiedliwości i wystąpię z propozycją zmiany przepisów karnych dotyczących przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, popełnionych wobec małoletnich. Zmiana ta ma doprowadzić do sytuacji, gdy osoby, które popełniły takie przestępstwa, nie będą już nigdy pracować z dziećmi. Ani w systemie oświaty, ani w żłobku, ani w innym miejscu. Przepisy prawa oświatowego zmieniły się od czasu wydarzeń opisanych w artykule. Obecne uregulowania prawne zobowiązują dyrektora szkoły do zawieszenia w czynnościach nauczyciela, wobec którego zaszło podejrzenie o popełnieniu przestępstwa przeciwko dzieciom lub innym małoletnim oraz do rozwiązania z nauczycielem stosunku pracy, w przypadku gdy doszło do prawomocnego skazania

            tu link do całości:
            wyborcza.pl/1,75478,14181064,Po_reportazu_w__Duzym_Formacie__minister_edukacji.html#TRrelSST
            • misiowamama-2 Re: Jest światełko w tunelu!!! 28.06.13, 10:26
              www.men.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=5267%3Aowiadczenie-ministra-edukacji-narodowej&catid=272%3Aministerstwo-komunikaty-i-wyjanienia-men&Itemid=355
              • mood_indigo Re: Jest światełko w tunelu!!! 28.06.13, 10:29
                Jest światełko dla takich spraw w przyszłości. W tej prawo, nawet zmienione - nie zadziała wstecz. Dyrektor nie ma prawnej możliwości zwolnic tej pani. Przerażające ale prawdziwe.

                sprawa na pewno będzie miała ciąg dalszy, bo nie wierzę, że rodzice uczniów uczących przez nią nie zażądają jej odsunięcia od obowiązków. Pytanie: jak to zrobić prawnie?
    • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 09:10
      To nie przypadek, ze ta sprawa wyplynela teraz, na koniec roku.
      Autor reportazu napisal na swojej stronie:
      "Pół roku temu poinformowałem ją, że przygotowuję reportaż i że on powstanie. Napisałem, że niedopuszczalne jest, aby była ekspertem MEN i nauczycielką. Nic z tym nie zrobiła. Poczekałem na koniec roku szkolnego, żeby mogła wycofać się ze szkoły, nie zaburzając uczniom toku nauczania i przejść na emeryturę. Co jeszcze mogłem dla Ewy T. zrobić?"

      Bardzo zle swiadectwo wystawia to tej pani.
      Jak napisal M.Szczyglo na swim blogu: w jej wnetrzu jest pustka.
      • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko-errata 28.06.13, 09:24
        przepraszam - M.Szczygieł oczywisciesmile
        • mytka82 Re: Szok - skatowane dziecko-errata 28.06.13, 09:47
          Dostałam odpowiedź na mojego maila ze szkoły, w której morderczyni uczy:
          Nauczycielka, o którą Państwo pytacie pracuje w szkole od 1.09.2008 r. i przedstawia wszystkie wymagane dokumenty w tym zaświadczenie o niekaralności.

          Pewnie tych maili z tysiąc już wysłali albo lepiej
          • misiowamama-2 Re: Szok - skatowane dziecko-errata 28.06.13, 10:30
            mytka82 napisała:

            > Dostałam odpowiedź na mojego maila ze szkoły, w której morderczyni uczy:
            > Nauczycielka, o którą Państwo pytacie pracuje w szkole od 1.09.2008 r. i przeds
            > tawia wszystkie wymagane dokumenty w tym zaświadczenie o niekaralności.
            >
            > Pewnie tych maili z tysiąc już wysłali albo lepiej<

            Na razie bronią się w ten sposób, czyli dokumentami. Zobaczymy jak będą się tłumaczyć przed rodzicami dziećmi uczących się w tej szkole. Bo nadzieja w tych rodzicach...
            >
            • mood_indigo misiowamama 28.06.13, 10:44
              No ja im się nie dziwię, co mają zrobić tu i teraz? Prawo jest takie a nie inne, kobieta jest zatrudniona legalnie. Nie chce mi się wierzyć, że dyrekcja zatrudniła ją wiedząc kim jest, obstawiam, że nie wiedziała.

              I naprawdę, ja zgadzam się z tym, że ona NIE MOŻE więcej pracować w szkole, problem polega na tym, że na chwilę obecną jej NIE DA SIĘ zwolnić. Zrozum.

              Ja nie wiem co zrobić, choć coś zrobić trzeba. Nie zazdroszczę tej dyrektorce.
              • misiowamama-2 KoLeJnY SuKcEs!!! 28.06.13, 12:14
                sama się zwolniła!!!
                poczytajcie:
                wyborcza.pl/1,75478,14183203,Bohaterka_reportazu_Szczygla_rezygnuje_z_pracy_w_szkole_.html#TRrelSST#ixzz2XVCLBMAO
                mood_indigo napisała:

                > No ja im się nie dziwię, co mają zrobić tu i teraz? Prawo jest takie a nie inne
                > , kobieta jest zatrudniona legalnie. Nie chce mi się wierzyć, że dyrekcja zatru
                > dniła ją wiedząc kim jest, obstawiam, że nie wiedziała.
                >
                > I naprawdę, ja zgadzam się z tym, że ona NIE MOŻE więcej pracować w szkole, pro
                > blem polega na tym, że na chwilę obecną jej NIE DA SIĘ zwolnić. Zrozum.
                >
                > Ja nie wiem co zrobić, choć coś zrobić trzeba. Nie zazdroszczę tej dyrektorce.
            • unhappy Re: Szok - skatowane dziecko-errata 28.06.13, 10:59
              > Na razie bronią się w ten sposób, czyli dokumentami. Zobaczymy jak będą się tłu
              > maczyć przed rodzicami dziećmi uczących się w tej szkole. Bo nadzieja w tych ro
              > dzicach...

              Może nie użyłbym słowa nadzieja. To powinna być ich świadoma decyzja. Nas, pomijając emocjonalne reakcje czuli naturalne, zdrowe ludzkie odruchy, niewiele tu powinno obchodzić w sensie praktycznym,. Ale instytucja szkoły, instytucja przymusowa nie powinna pchać dzieci w łapy dzieciobójczyń. Nauczyciel ma być osobą o nieposzlakowanej uczciwości. Nie bez powodu.

              W sensie prawnym ta pani jest niekarana. W sensie faktograficznym tego, a tego dnia zakatowała syna swojego konkubenta na śmierć. Zatarcie wyroku to jedno. Fakty to drugie. O ile dobrze rozumiem, to jeszcze nia ma nakazu utraty pamięci przez wszystkich, którzy pamiętają bądź wiedzą o zbrodni. Jasne i proste stwierdzenie, że pani taka i owaka, tego a tego dnia zakatowała na śmierć swoje dziecko nie będzie moim zdaniem powodem do jakichkolwiek konsekwencji prawnych. Bo przecież taka jest prawda.
        • milenium5 Re: Szok - skatowane dziecko-errata 28.06.13, 10:12
          Dawać tatusia. Tu jest identyczne imię i nazwisko, też inżynier....


          www.cpl.com.pl/index.html
    • szamanta Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 11:35
      Najnowsze dzisiejsze wiadomosci są takie ,ze "nauczycielka " dziś sama złożyła wypowiedzenie z pracy.
      • jowita771 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 12:24
        To, że pani nie miała oporów wrócić do szkoły, nie świadczy o niej dobrze. Zrezygnowała tylko z powodu nagonki. Ta osoba nie żałuje tego, co zrobiła, tylko tego, jakie to przyniosło dla niej skutki.
    • an_ni Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 15:23
      chcialam powiedziec ze miejmy nadzieje ze w tych czasach, kiedy mamy oczy i uszy szerzej otwarte juz nic tak potwornego sie nie zdarzy
      2,5 r katowania dziecka ... nawet nie jestem w stanie wyrazic jakie to potworne , jak mnie to zmiazdzylo
      ale przeciez 2 dzieci niedawno zginelo w rodzinie zastepczej, tez je bito regularnie ...

      podziwiam Szczygla ale jego rozemocjonowanie ze taki odzew otrzymal jest jakies dziwne
      • pieskuba Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 15:28
        mała Madzia
        ta dwójka z Pucka
        Szymek z Będzina (który pewnie cierpiał strasznie i długo)

        Nie wiem, czy jest lepiej
        • antyideal Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 15:32
          lodz.naszemiasto.pl/archiwum/1146596,mial-zaledwie-cztery-latka-oskar-zostal-zakatowany-na,id,t.html
        • misiowamama-2 Re: Szok - skatowane dziecko 28.06.13, 15:33
          a "bliźniaki zza szafy"? Dzięki Bogu, a właściwie kuzynce, zakończyło się pozytywnie. A wiadomo co by się stało z chłopcami gdyby na ich drodze nie znalazła się rozsądna osoba?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka