Dodaj do ulubionych

Ech to gotowanie

10.07.13, 14:15
Forum tonie w jękach na temat gotowania weków, gotowania obiadów i męki z tym związanej. A ja się przyznam, że strasznie, strasznie bym chciała móc wybrać się kiedyś do jakiejś Macedonii czy Czarnogóry na gotwanie Ajvaru.
To jest takie absolutnie przepyszne cudo, składające się głównie z papryk, czuszkii, i może bakłażanu. Przepyszne, można jeść dowolnie na zimno. Ja uwielbiam na kanapkach.
A gotuje się to w ogromnych kotłach na bałkańskich wsiach - schodzą się rodzinne baby, kroją, czyszczą, ważą pakują do słoi. To jest podobno cała długotrwała operacja, bo proces jest długi i precyzyjny, no i trzeba do tego odpowiednich odmian.
Chciałabym sobie w tym pouczestniczyć, posłuchać plotek i historyjek w takim babskim towarzystwie.
Dla was to nie ma uroku?
Obserwuj wątek
    • olena.s Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 14:16
      tfu, warzą, oczywiście. Chociaż mogą najpierw ważyć....
      • zuzanna56 Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 14:20
        Bardzo lubię Ajvar ale zawsze jem taki sklepowy, z chęcią bym zjadła "prawdziwy" a nawet podpatrzyłabym jak się to robi.
        • bi_scotti Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 14:26
          To ja juz raczej wygniatanie winogron w Porugalii smile
          https://static2.stuff.co.nz/1233108507/391/674391.jpg

          Ajvar ze sklepu OK, gotowanie z babami w duzym gronie, zdecydowanie nie dla mnie.
    • gulcia77 Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 14:26
      Jadę z Tobą big_grin
      A my dziś z sąsiadką i jej synową będziemy porzeczki robić, bo dzieciarnia pozrywała. Jak znam życie, to pewnie kupę bab się zlezie smile Chłop już zastrzegł, że bierze dzieciaki i po południu do miasta się zrywa.
    • edelstein Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 14:28

      Dla mnie nie ma absolutnie zadnego uroku.
      Jakby mnie interesowalo gotowanie to poszlabym do gastonomika.Lubie wylacznie jesc.

      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest M.
    • lelija05 Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 14:34
      Jako lokalna patriotka, nie miałabym nic przeciwko takiej inicjatywie w moim regionie, z lokalnych produktów.
    • run_away83 Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 15:05
      Jako małolata (coś koło 14-15 lat) uczestniczyłam w przygotowaniach do wiejskiego wesela na 150 osób, organizowanego tzw. własnym sumptem (wynajęta sala w domu kultury i dostęp do kuchni, wszystkie przygotowania spoczywały na rodzinie i kumach). Urobiłam się po łokcie ale miało to swój urok. W życiu się nie nasłuchałam tylu plotek tongue_out

      Uwielbiałam też robić hurtowe ilości pierogów na święta z moją mamą, to właściwie była jedyna kuchenna robota przy której byłyśmy w stanie współpracować, ale od kilku lat mama już nie daje rady zasuwać przy stolnicy i wałku i pierogi lepię sama...

      --
      doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
      www.trageschule-dresden.de
      • aandzia43 Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 17:34
        Pamiętam zespołowe pieczenie ciast na wesele we wsi trzydzieści lat temu. Kuchnia, kilka kobit, robota nienachalnie ciężka i wesołość ogólna smile Taka samopomoc babska, bo to nie dla rodziny, tylko dla sąsiadki pieczone było. No i pamiętam darcie zimowe pierza sprzed ponad czterdziestu lat smile
    • nenia1 Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 15:25
      olena.s napisała:

      > Forum tonie w jękach na temat gotowania weków, gotowania obiadów i męki z tym z
      > wiązanej.

      No nie przesadzajmy, zdania na ten temat są podzielone.

      > A gotuje się to w ogromnych kotłach na bałkańskich wsiach - schodzą się rodzinn
      > e baby, kroją, czyszczą, ważą pakują do słoi.

      Ja gotowałam stadnie slambuc na węgierskiej wsi Hortobagy, co ciekawe więcej chłopów było niż bab. I cóż za radość była gdy okazało się, że mamy jedno bardzo podobnie brzmiące słowo w obu językach - kapusta.
    • bergamotka77 Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 15:46
      uwielbiam ajvar i z tego co wiem sklada sie przede wszystkim z papryki i baklazanow, a nie ze moga byc te ostatnie. Osobiscie uwielbiam wszystko co da sie zrobic z baklazanow, u nas sa one fatalnie podawane za to na Bałkanach, w Grecji, Turcji, Egipcie, Gruzji potrafią robić z nich cuda - duszone, smażone, gotowane, grilowane. Dajcie pls jakies fajne przepisy na dania z baklazanow! Chetnie bym pojechala gdzies w w/w rejony by sie je nauczyc przyrzadzac rozmaicie.
      • aneta-skarpeta Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 15:55
        nie jest to danie z przepisu, tylko tak mi kiedys wyszło

        półzimna przekąska

        grilluję na patelni plastry bakłażana- oczywiscie najpierw czekam, aż się wypłacząwink

        zgrillowane ew dosalam i pieprzę

        na każdy plaster bakłażana kładę np plasterek mozarelli lub sera koziego, plasterek pomidora i np listek bazylii

        delikatnie pokrapiam octem balsamicznym- ostatnio gruszkowym

        lekkie i bardzo smaczne
    • wyznawczyniwielkiegoczerwia Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 16:13
      Jasne, możność uczestnictwa w lokalnych zwyczajach jest kusząca, niezależnie czy to gotowanie czegoś, czy whatever.
      Ale jak człowiek dowie się czegoś więcej o życiu takich bałkańskich bab i tego jak bardzo mają przerąbane w życiu codziennym i tego, że często takie wyjście to jedyna możność poplotkowania/spotkania się z innymi to już się słabo robi.
      Piszę to ja, która Bałkany zna i zwiedziła doszczętnie, a na stałe mogłaby mieszkać w Ochrydzie, bo miasto jest przepiękne.

    • gazeta_mi_placi Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 16:28
      Olena podaj chociaż z dwa przepisy dań którymi się chwaliłaś, że robisz je błyskawicznie i potem zamrażasz smile
      • olena.s Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 20:56
        Ty już zapomniałeś w jakim wątku się mnie czepiałeś? Podałam, poszukaj sobie.
    • aandzia43 Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 17:29
      A czemu nie, pogotować w babskim gronie mogę, pierza nadrzeć, kapustę ukisić, winogorna zdeptać big_grin Lubię się czasem pokitwasić w społecznym sosie przy prostych, smakowicie kojarzących się czynnościach smile
      • hugo43 Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 19:11
        rany,to jedzcie do mojej tesciowej,na wschod turcjismilepapryki i pomidory juz sie na dachach susza,beda robic z nich slona paste,co to daja do wszystkiegosmileczasem robia grupowe baklawy,darcie pierza itd.a i babskie seanse depilacji pasta cukrowa tez sie odbywaja.najpierw sie orobia,pozniej leza na dywanach w sadach morelowych i plotkuja i czas jakos lecismile
    • kamunyak Re: Ech to gotowanie 10.07.13, 20:48
      Czym innym jest okazjonalne gotowanie, tu nawet jakieś rytualne niemal, a czym innym codzienne gotowanie obiadu.
      Ja np. uwielbiam przygotowaywać wigilię i święta. Ale codziennego gotowania nienawidzę.
    • mama_duzych_dzieci codzienne gotowanie 11.07.13, 08:11
      Nie wybieram się na regionalne gotowanie (Turcja, Macedonia czy deptanie winogron) ale od jakiegoś czasu celebruję gotowanie w moim domu. Wpada córka, może przyszła synowa, sąsiadka zaglądnie i wio do roboty.
      Wybieramy dzień, wcześniej 1 osoba ( najczęściej ja na ochotnika) robi zakupy ( panowie targają ) i gotujemy na 3-4 rodziny.
      Ostatnio - leczo, gołąbki, pieczeń po myśliwsku, indyk duszony w białym winie z kurkami. Dzielimy, pakujemy -gołąbki, leczo na kolejne 2 dni do odgrzania na obiad, dwie pozostałe potrawy zostały zamrożone na zaś do odgrzania.
      Korzyści wiele- spotykamy się, gadamy, pleciemy, opowiadamy, kroimy, uczymy się ( ja je szkolę , hehheheh) Idzie nam to sprawnie, a potem mamy zaoszczędzony czas dla siebie.
      Wymyślamy potrawy które można zrobić w ilości hurtowej ( bigos z 6 kg kiszonej leciał, polędwiczki duszone w warzywach - 2 kg czystego mięsa, żeberka - prawie 4 kg itp) pakujemy i mamy pod ręką. Zrobienie ryżu, makaronu, czy surówki ( ogórki kiszę, buraczki tez mam swoje, sałatke z zielonych również ) to już pryszcz. Bardzo dużo czasu mam dz temu wygospodarowane.
      Dziewczynom to się podoba, lubimy razem spędzać tak czas. Wieczorem zupa sama pyr pyr się gotuje ( każda sama ) i zawsze mam pełny obiad. Bo ja to lubię robić i już.

    • mamusia1999 Re: Ech to gotowanie 11.07.13, 10:16
      caly wic poelga na nudzie rutyny. ajvar chetnie bym pogotowala. tak jak raz na kilka lat z pasja wypiekam kilogramy swiatecznych ciasteczek x rodzajow (niemeicki zwyczaj w adwencie). ale codzienne gotowanie, to nie celebra (no kurde jakos nie moge zmienic optyki) tylko punkt do odhaczenia, najlepiej szybko i efektywnie.

      delektowanie sie codzienna, nudna rutyna to jeden ze swiatlych celow mojego rozwoju duchowego. mozna to doprowadzic do poziomu medytacji wrecz. ale jak juz bede taka doskonala, to co? umre szczesliwsza, czy jak?
    • rhaenyra Re: Ech to gotowanie 11.07.13, 10:25
      dla mnie to rownie urocze jak wbijanie sobie szpilek pod paznokcie suspicious

      a przetwory lubie robic, ale sama
    • anel_ma Re: Ech to gotowanie 11.07.13, 14:20
      ja sobie sama ajvar robię i przyznam, ze milej by było w fajnym babskim towarzystwie smile
      Doskonale cię rozumiem smile
    • triismegistos Re: Ech to gotowanie 11.07.13, 14:28
      Ja tam robię ajwar jesienią. Nooo, może nie w ilościach przemysłowych, ale i tak zawsze jakis znajomych obdzielę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka