Dodaj do ulubionych

Dupowaty synuś

04.08.13, 23:49
Czy któras z Was ma może syna, który był jako kilkulatek płaczliwy, wielu rzeczy się bał, zamiast biegać i rozrabiac wolał zabawy statyczne itp., a wyrósł na dzielnego, żwawego i dziarskiego starszego chłopaka? Jest b.inteligentny, pięknie mówi, ale jest taki filigranowy, ten mój synuś, i co z niego wyrośnie...
Obserwuj wątek
    • rhaenyra Re: Dupowaty synuś 04.08.13, 23:52
      nie chce cie straszyc, ale moj chlop byl takim dzieckiem ...
      • rhaenyra Re: Dupowaty synuś 04.08.13, 23:53
        no ale wysoki wyrosl big_grin
        • edelstein Re: Dupowaty synuś 04.08.13, 23:55

          I to wszystko,czy ma jeszcze jakies zalety?big_grin
          • rhaenyra Re: Dupowaty synuś 04.08.13, 23:59
            no ma big_grin
            ale z dziarskoscia i zwawoscia niezwiazane
            jest niewyobrazalnie powolny i wszystko robi 2 razy dluzej
            no ale to ma taka zalete ,ze wszystko u niego trwa 2 razy dluzej ;P
            • edelstein Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 00:03

              big_grin haha gorzej jak czasu nie ma,a sie bardzo chcebig_grin
            • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 00:04
              no ma big_grin
              > ale z dziarskoscia i zwawoscia
              niezwiazane
              > jest niewyobrazalnie powolny i
              wszystko robi 2 razy dluzej
              > no ale to ma taka zalete ,ze
              wszystko u niego trwa 2 razy
              dluzej ;P

              A to tak jak mój chłop, może młody wdał się w tatusia? Ale mój mąż to samiec, co łachy wali gdzie stoi, a synuś wszystko sprząta, wyciera, dużo płacze etc.
              • sanrio Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 17:58
                a synuś wszystko sprząta, wyciera, dużo płacze etc.

                będzie gejem, jak nic
      • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 00:01
        rhaenyra napisała:
        > nie chce cie straszyc, ale moj
        chlop byl takim dzieckiem ...
        >

        A teraz jakoś sobie radzi w życiu? Przynajmniej kobite sobie dobra znalazł smile
    • asqe Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 00:11
      Mój młodszy brat był taki dupowaty, kiedy był małym chłopcem. Nie biegał i nie rozrabial, lubić sie bawić lalkami albo w dom. W szkole na początku płakał, bo dzieci na przerwach 'tak strasznie biegaly i krzyczały', wf-u nigdy nie lubił specjalnie, żadnych gier zespołowych. Taki był malutki i nadwrazliwy. Nawet mama z nim u psychologa byla. Właśnie skończył 18 lat, chodzi do dobrego LO, uczy sie bardzo dobrze, oprócz tego szkoła muzyczna, gra na saksofonie, zespol, śpiewa w chorze, komponuje muzykę, jest oczytany, ma mnóstwo przyjaciół, jest lubiany. Wyrósł na 188 i nadal taki wrażliwy jest.
      • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 00:22
        Nie dodałam tego, ale on jest walniety muzycznie. Mówił pełnymi zdaniami mając niespełna dwa lata. Ciągle musi grać muzyczka etc.
        Planuje go wysłać do szkoły muzycznej już od dawna. Ale boje się, czy go ludzie nie ukrzywdza, taka ciumciurumcie.
        • asqe Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 00:34
          Mojemu bratu ta 'dupowatosc' jakoś przeszła w końcu, choć do szkoły muzycznej sie za pierwszym podejściem, jako mały chłopiec, nie dostał, bo nawet zaklaskac rytmu mała oferma nie chciała. A niby chciał, w końcu dojrzał sam do tego.. Był tez bardzo nieśmiały, choc mial w szkole przyjaciol i byl lubiany, ale mu minęło jak zaczął z chórem za granice wyjeżdżać.
          Jakoś go ludzie nie ukrzwdzili, ale rozumiem twoje obawy.
    • rhaenyra Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 00:21
      o i jeszcze napisze
      ze absolutnie nie próbuj go zmieniac
      i robic z niego na sile macho
      no i z pawia jastrzebia nie zrobisz
      skonczy jako samotne niewiadomoco z powyrywanymi piorkami i polamanym dziobem
      i bedzie zyl duszac sie od kompleksow i zazdroszczac jastrzebiom
      a przeciez moglby byc soba z pieknym ogonem i haremem panienek wink
      • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 00:26
        Nie będę, dzięki za ten post. I męża za pysk jeszcze mocniej wezmę, bo mu się czasem chlapnie na synka ze pierdoła.
    • woman_in_love eee.... ale jak można tak nazwać swoje dziecko? 05.08.13, 00:32
      dziwaczne to jest
    • moofka Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 06:53
      nie wolno tak mowic o dziecku
      tym bardziej o chlopcu
      to etykietuje, szufladkuje, stygmatyzuje i przywiera jak tatuaz
      ile ma to twoje dziecko, ze ty juz sie zamartwiasz co z niego wyrosnie?
      • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 08:32
        A czemu tym bardziej o chłopcu nie można?

        No pewnie, ze mu nie mówię tak brzydko, a wzmacniam go itp.: mój dzielny chłopiec, mój mądrala etc.

        Są też jednak inni ludzie, niebędący jego matką, którzy raczej punktuja raczej zuchow, którzy dużo biegają i robią hałas wokół siebie. Np. jak moje drugie dziecko, które potrafi loby wydobyć uśmiech nawet z Mefiatofelesa. Ono sobie potadzi w życiu chyba. Młody ma 3 lata.
        • marychna31 Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 08:35
          > No pewnie, ze mu nie mówię tak brzydko, a wzmacniam go itp.: mój dzielny chłopi
          > ec, mój mądrala etc.

          i co z tego jak za plecami lżysz "dupowaty"?
        • kropkacom Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 08:40
          Trzy lata? Dajcie spokój małemu. Dzieci są różne, dorośli też. Na szczęście nawet faceci nie wszyscy są macho.
        • kanga_roo Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 08:56
          a dałoby radę unikać tej tytułomanii, niezależnie, czy mówisz "dupowaty" czy "dzielny" czy "mądrala"? jest, jaki jest, etykietki mogą zrobić więcej złego, niż dobrego. w sensie, obciażają, bo oceniają.
          zaś co do samego synusia - mój do tej pory dostaje na różnych imprezach nagrody dla najgrzeczniejszego dziecka smile ale nie zastanawiałam się, czy może być postrzegany w kategoriach dupowatości. dla mnie jest OK, wolę takie dzieci niż niektórych jego kolegów, którzy zachowują się, jakby mieli motor w tyłku, a w głowie tylko gumkę, przytrzymującą uszy.
          • kropkacom Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 09:11
            > ektórych jego kolegów, którzy zachowują się, jakby mieli motor w tyłku, a w gło
            > wie tylko gumkę, przytrzymującą uszy.

            Dobry tekst big_grin
            • kanga_roo Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 12:14
              no może, ja wciaż wspominam ze zgrozą ostatnią imprezę starszaka, w trakcie której zorientowałam się, że kilku kolegów jest właśnie tego gatunku, a ja w trakcie imprezy odpowiadam za to, żeby nic im się nie stało. stres był, nie powiem.
              do tej pory myślałam o nich raczej dobrze, ot, takie energiczne łobuziaki, teraz najmilej wspominam kolegów w typie określonym powyżej jako "dupowaty" i ciche, nieśmiałe dzieweczki smile
        • zuzann-a Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 09:53
          Wypisz, wymaluj mój syneksmile i też ma trzy lata.
    • drosetka Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 08:49
      mój syn jest taki ciapowaty, ale trochę w innym sensie niż twój syn , bo filligranowy nie jest, raczej wyrośnięty na swój wiek, za to sam nic nie umie zrobić, zawsze mamusia musi mu we wszystkim pomóc, byc moze to była moja wina bo długo go we wszystkim wyręczałam, byc moze wina ciązkiego porodu, przez co miał zaburzone napięcie miesniowe... ale o dziwo w grupie kolegów świetnie się odnajduje i koledzy bardzo go lubią, lubi szalec z nimi, grac w piłkę ( choć nie wychodzi mu to tak dobrze jak reszcie) . Podobnie jak twój syn nie radzi sobie na wf, zajęcia plastyczne to cos czego szczerze nie znosi, za to matematyka- w tym jest klasowym orłem. Posyłamy go na dodatkowy basen zeby chociaż tyle miał ruchu oprócz wf-u, a w lecie wyganiamy go na podwórko zeby jeździł na rowerze i biegał za piłką bo jakby mogł siedziałby cały dzień przed komputerem. Martwi mnie to ze jest tak silnie zżyty ze mną że pomimo 9 lat boi się zostać nawet u babci na dwa dni, bo jak mu mama nie poczyta przed snem to ma problem z zasnięciem. Świetnie sam czyta i sam również pochłania książki, poważne jak na swój wiek, bo Harrego Pottera całą serie sam przerobił, teraz czyta serię Zwiadowca, ale wieczorny rytuał musi być bo bez tego ma problem z bezsennością. Zasiegałam z tej sprawie porady psychologa, ale ta powiedziała żeby podtrzymywać ten rytuał skoro dziecko tego potzrebuje, ze nie ma w tym nic złego itd.
      • drosetka Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 08:52
        pomyłkatongue_out napisałam ze jak twój syn nie radzi sobie na wfie, a to inna emama pisaławink
    • guderianka Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 08:52
      Z opowieści mój M taki trochę był-drobny, chudy, miał elastopatię , nie lubił uprawiać sportów, szybko się męczył, dużo chorował w przedszkolu, miał problemy z jedzeniem-nie umiał się bić. Jako nastolatek-nieśmialy, niepewny siebie i zamknięty w sobie.
      Jest wspaniałym facetem z 'jajami"-odpowiedzialnym , z zasami, konkretnym-to co w dzieciństwie mu przeszkadzało w zabawie-racjonalność, analityczny umysł-teraz mu pomaga, od lat ćwiczy, chodzi na siłownię, zamiast prób z dżudo i biegania-"wmuszanych" w dzieciństwie odnalazł się w nurkowaniu, jeździe na rowerze, siłowni. Ale nie jest żwawy i dziarski-nie ten typ wink-ja taka jestem.
      Twój synuś mądrze kierowany ma szansę wyrosnąć na fajnego faceta- inteligencja jest naprawdę w cenie, a kondycję fizyczną można rozwijać w wieku nastoletnim. Jeśłi jest uroda podobny do Ciebie- ma w sobie dwie ważne cechy-piękny umysł i piękno ciała. całkiem nieźle wink
      • thaures Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 09:19
        Mój drugi syn był zupełnie inny od pierwszego- przytulaśny, całujący nas non-stop, wrażliwiec- wszystko doprowadzało go do łez, drobniutki i niższy od swojego brata w tym samym wieku o 25-30 cm ( ale pierworodny był zawsze duży), a poza tym inteligentniejszy ( wg przedszkola i szkoły niż brat), interesujący się wszystkim naokoło ( również przeciwieństwo brata)
        No i?? Młodszak będzie miał 14 lat- w ostatnim roku "poszybował" w górę, zmężniał, w gimnazjum- kiepściutko ( w stosunku do oczekiwań), trzeba go kontrolować, zaczyna lekko pyskować ( jeszcze do okiełznania), nie ma problemu z rówieśnikami i zachowaniem.
        Starszy właśnie bezproblemowo zdał maturę i dostał na studia, z młodszym-na pewno-tak lekko nie będzie.
      • dlania Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 15:11
        > Jeśłi jest uroda podobny do Ciebie- ma w sobie dwie ważne cechy-piękny umysł i
        > piękno ciała. całkiem nieźle wink

        Ales jej guderianka przykadziła, ja nie wiem, no ja nie wiem, czy toto zasluguje az na takie komplementywink Ja w tym momencie mam ochotę nakopać jej do dupy - jak możesz tak stereotypowo podchodzić do płci? Wiedza o gender ci się nisko kłaniawink I w sumie to bardzo dobrze, że ci wlasne dziecko taki psikus zrobiło, może ci w głowie poprzestawia niecowink
        • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 15:24
          Gender-srender, powiedz o tym tym byczkom z przedszkola.
          • guderianka Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 16:03
            Może to i stereotyp -ale mój M już teraz mawia, że Mlodego na siłownię i sztuki walki od przedszkola zapiszemy tongue_out Na własnej skórze doznał przyjemności bycia innym
            • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 16:34
              Ano widzisz, to się rozumiemy smile
              • grave_digger Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 20:52
                Bo widzisz toto, to tak, jak ja czasem twierdzę, że moja młodsza to nie córka tylko syn. Może u ciebie jest odwrotnie. Jak to mówią, nie ma sprawiedliwości na tym świecie wink
                A na poważnie, takie dupowate synki wyrastają na mądrych, ogarniętych facetów. Wiem to z doświadczenia - nie, żebym była facetem wink W Focusie dziś czytałam, że ewolucja nie lubi egoistycznych osiłków, którzy wygrywają tylko na krótką metę wink Więc jest nadzieja.
    • dzoaann Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 10:46
      A moze ma jakas nadwrazliwosc, zaburzenia SI, czy inne. Moze poczytaj o tym i cos sie bedzie laczyc?
    • helufpi Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 11:22
      Nie daj sobie wmówić, że taka już uroda dziecka, bo żadne dziecko tak naprawdę nie lubi tego, że jest płaczliwe. Dziecku z problemami sensorycznymi (z Twojego opisu - klasyka gatunku) wiele rzeczy przeszkadza w życiu bardziej niż przeciętnie i jeśli się to zaniedba w dzieciństwie, to niestety zostaje. I nie ma co mu wciskać "och jaki jesteś dzielny", bo piszesz że inteligentny. Lepiej poćwiczyć trochę, trochę się przełamać do niektórych aktywności, to naprawdę pomaga. Dziecko oczywiście akceptować takie, jakie jest, ale pomóc mu w problemach.
      • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 12:49
        Wiecie, ja go ubóstwiam, on się nie brudzi w ogóle, je od małego wszystko zostawiając na talerzu, podczas gdy drugie dziecko potrafiło mi pomażać stół i ściany, siedzi i jednym autkiem sje bawi kwadrans, potem drugim, zbiera po sobie ciuszki, gdzie go posadze np.jak jestem u lekarza, tam siedzi i patrzy, nawet pół godziny. Bardzo zle jak na niego krzykne czy np. zbyt gwałtownie podniosę. Mówi do ludzi w wolaczu, bardzo grzecznie: Czy podalabys mi proszę szklankę, Kasiu?
        On właśnie jest kandydatem na dyplomy za grzeczność i na klasową ofiarę. Czy mogłabyś coś więcej napisać o tej nadpobudliwości?

        Drugie dziecko mam ultraupierdliwe, ciągle gada i się rusza, nawet jak śpi to pulsuje, za to zjednuje sobie ludzi w pięć minut.

        Guder: nie jest młody absolutnie podobny do mnie, ale dzięki smile
        • guderianka Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 13:36
          No po kimś urodę ma
          Fajny egzemplarz Ci się trafił
          I pffff
          On nie jest dupowaty-nie pisz tak bo odnajdzie wątek i na terapię będzie musiał iść-on jest PORZĄDNY
          wink
    • szamanta Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 11:32
      Tak dzwinie mi jest ,gdy na wrazliwe ,empatyczne,inteligentne,grzeczne dziecko czytam epitety typu "dupowaty dzieciak"
      Na silę przekonuje sie sama ,ze jednak to mial byc zart, ale jednak trzeba jęzor za zebami trzymac ,aby dziecka nie utwierdzac w takich epitetach smile
      Osobiscie sama nie przepadam za marudnymi, bojazliwymi, placzliowymi dzieciakami- irytuje mnie to, lecz popadając w drugą skrajnosc mając przed oczami rozbestwionego bachora, ktory bezkarnie tyranizuje kazdego dookola to jednak chyba nie jest az tak zle u synka com?? smile
      Sama mam bardzo spokojnego syna, (przeciwienstwo corek) przynajmniej wstydu nigdy mi nie narobił,lecz problem byl z tym ze gdy ktos mu dopkuczal to oddać nie potrafil, urodzony pacyfista nieznoszący jakiejkolwiek agresji,więc siostra blizniaczka (wojownik)brala sprawe w swoje rece ,ona porządek z chuliganami robila aż sie kurzyło
      Pzdr
    • jdylag75 Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 13:13
      Mam bardzo wrażliwego syna, obecnie ośmiolatka, był bardzo drobny, bojaźliwy, płaczliwy i statyczny. W wieku 5 lat zdiagnozowano mu m. in zaburzenia integracji sensorycznej, od kilku lat pracujemy nad tym i jest coraz lepiej.
      Ponieważ jest bardzo inteligentny niestety widzi że odstaje sprawnością, łatwością nawiązywania kontaktów, śmiałością od rówieśników, bardzo ciężko pracuje , czasami strasznie mi go żal i podziwiam go, ze mimo, trudności z uporem chodzi na treningi piłki nożnej, gdzie pewien czterolatek gra lepiej niż on, ćwiczy jazdę na rowerze chociaż nogi i ręce wyczyniają harce, pracowicie uczy się wiązać buty,dziesiątki razy powtarza to samo.
      Najważniejsze że sa postępy i on je widzi.
    • angazetka Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 13:30
      Myślałam, że się powstrzymam, ale jednak nie, bo dawno nic mnie tak nie zabolało na forum. Biedny ten twój synek, że ma taką mamę, która patrzy na niego tak szablonowo i krytycznie.
      • kerri31 Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 13:36
        angazetka napisała:

        > Myślałam, że się powstrzymam, ale jednak nie, bo dawno nic mnie tak nie zabolał
        > o na forum. Biedny ten twój synek, że ma taką mamę, która patrzy na niego tak s
        > zablonowo i krytycznie.

        Wyluzuj gumkę w majtkach , fakty dziewczyna stwierdza. Ty też szufladkujesz swoje dziecko/ dzieci, każdy robi to na co dzień tylko nie każdy jest hipokrytą.
        • angazetka Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 13:41
          > Wyluzuj gumkę w majtkach , fakty dziewczyna stwierdza.

          Ja też.
      • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 14:21
        Biedny ten twój
        synek, że ma taką mamę, która
        patrzy na niego tak s
        > zablonowo i krytycznie.

        On pójdzie między dzieci, które się śmieją, jak ktoś jest bojaźliwy. Moje pytanie było, czy jak już przetrwa dzieciństwo to są sobie radę w życiu. Nie wiem, jak to ująć.
        • dlania Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 15:15
          Pojdzie miedzy ludzi, a tedy ci, którzy maja prymitywne poglądy, wykruszą się z jego towarzystwa. Bedzie miał mądrych i wrażliwych znajomych.
          Gdybyśmy mieli zakładać, z kim nasze dzieci się spotkają w życiu i jak sobie z tym poradzą, to już w przedszkolu trzeba by je zaznajamiać z obsługą kija bejsbolowego.
          • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 15:19
            Dlaniu moja miła, dałam synusiowi kija, zęby się bronił przed siostrą, a on je posadził i czeka aż wyrośnie z niego drzewko.
            • rhaenyra Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 15:57
              trzymam kciuki zeby wyroslo smile
              • dlania Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 20:16
                Co za wspaniały młody mężczyznawink
                • grave_digger Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 20:56
                  I właśnie pokochałam twoje dziecko big_grin
    • kerri31 Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 13:30
      No to masz też dupowatego męża albo go nie masz w ogóle.
      Pierwszym wzorem do naśladowania dla małych chłopców jest ich ojciec.
      Ale nie wszystko stracone, może wyrośnie na obleśnego okularnika, który gołe dupy będzie oglądał tylko w CKM za to przyczyni się do rozwoju ludzkości ?!https://emotikona.pl/emotikony/pic/2student.gif
    • mynia_pynia Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 13:33
      Myślę ze ma szansę nie być dupą w życiu dorosłym, tylko prawdziwym maczo który regularnie spuszcza wpie... i żonie, i dzieciom, wszak tylko facet dupa lubi posiedzieć i podumać nad nad losem tego świata wink.
      • aqua48 Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 13:57
        Moje starsze dziecko jako dziecko było właśnie bojące się, dziewczynkowate, "ostrożne" mówiąc delikatnie, nie lubiące agresywnych zabaw, hałasu, piłki nożnej, psów itp. Wyrósł na faceta bardzo "do przodu", dobrego organizatora, ludzie go lubią, łatwo nawiązuje kontakty, mówi bez większych problemów w dwóch obcych językach i radzi w nich sobie za granicą bez problemów, uprawia sporty (choć nie gra w piłkę nadal), ma prawo jazdy w kilku kategoriach, można na nim polegać w wielu życiowych sprawach. Dzieciństwo nie waży aż tak bardzo na późniejszym charakterze jeśli chłopca się nie dołuje wygórowanymi oczekiwaniami, nieadekwatnymi do jego poziomu rozwoju, jeśli się go wspiera i delikatnie zachęca do podejmowania wyzwań. Oraz pozwala mu być sobą.
        • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 14:31
          Dzięki za wsparcie. Myślałam się upewnić, ze moja żądza mordu na mężu, który rzucił w niego wczoraj piłka i trafił w głowę, gdy maly nie chciał wbiec do wody, jest uzasadniona.
          On chciał go w ten sposób zachęcić do zabawy i czasem mu się wymsknie to słowo: dupowaty, choć po przemyśleniu syn jest kopią tatusia z charakteru, no, mąż jest sklep starszy niż on i tak nie płacze smile
          Jeszcze raz dzięki Wam za wsparcie, będę wracalą do tego wątku w chwilach zwątpienia.

          Jeszcze dwa pytania:

          Jak go wzmacniać, skoro dzudo i nazywanie dzielnym odradzacie
          Jak się zabrać za to badanie si?


          • fajnykotek Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 14:46
            Aż się dopiszę, bo mój mąż robił dokładnie tak samo sad. I jeszcze słyszałam, że to moja wina, że syn nie lubi dzieci, że jest właśnie dupowaty, bo ja matka kwoka. Wyrósł z tego, nic nie robiłam, też myślałam o karate albo dżudo, żeby mi dziecka w szkole nie zabili wink. Nie zabili, był/jest lubiany (teraz idzie do II gimnazjum), świetnie sobie radził w podstawówce z nadpobudliwymi i chamskimi kolegami z klasy. Dobrze się uczy, nadal jest ciekawy świata i ludzi. Ale z mężem kontakt mają baardzo średni, może przez to właśnie że tatuś Go ciapą nazywał i usiłował zmuszać do różnych rzeczy, których syn się bał?
          • kanga_roo Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 15:09
            po co wzmacniać, wystarczy akceptować. w chwilach zwątpienia pokazać, że każdemu zdarzają sie wzloty i upadki. u nas "to się zdarza", oraz "każdemu się może zdarzyć" na stałe weszły do użytku. nie porównywać. jeśli podziwiać, to szczerze. ale raczej dawać komunikat "obserwuję Cię, bo jesteś dla mnie ważny" niż " jaki jesteś super/jaki jesteś okropny". to Twoja uwaga jest istotna, nie pochwała czy nagana.
            do nowych aktywności zachęcać, ale bez przymusu. uświadomić sobie, że ostrożność i rozwaga, a nawet strach jest ewolucyjnie uzasadniony, i doceniać je u dziecka (statystycznie rzecz biorąc, ostrożni żyją dłużej).
            potraktować okazywanie emocji (płacz) dokładnie jako okazywanie emocji, czyli komunikat, że coś jest nie halo - albo wręcz przeciwnie. w sumie to, że dziecko okazuje, dla nas jest ułatwieniem - możemy zareagować, pokazać dziecku, jak poradzić sobie z różnymi trudnymi sytuacjami.
            poczytać sobie Agnieszkę Stein i stronę "dzikie dzieci"
    • lily-evans01 Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 14:50
      Mój kuzyn - jak zaczął w podstawówce grać z chłopakami na podwórzu w piłkę i zapisał się na karate wink.
      Potencjału intelektualnego nie stracił wink.
    • di_kormia Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 14:52
      uwielbiam twój tytuł big_grin
      mój taki był big_grin
      cóż, pierwsze dziecko, prawie umarl przy narodzinach sad i troche się trzęsliśmy- a że z natury ostrożny, z charakteru- nasze trzęsiene wzmocniło te cechę. trochę mi było trudno, bo wydawał się moim charakrerologicznym zaprzeczeniem, trudno mi było na niego patrzeć....
      ale otząsnęlismy sie szybko.
      ma prawie 13 lat- jest ogromnie wysportowany (krwawica rodziców, nic tak nie rozwija jak sport), odwazny, cieszy sie estymą, szacunkiem i jest rewelacyjnym przyjacielem. wyrósł z tego z nasza pomocą. choc dalej przjawia cechy ostrożności- ale nie nadmiernej.
      • kanga_roo Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 15:36
        dochodzę do wniosku, że jednak nie podoba mi się założenie, że dziarski i śmiały jest OK, a wrażliwy i delikatny jest be, i trzeba trzymać kciuki, żeby z tego wyrósł.
        moi rodzice też zapewne myślą, że wyrosłam z nieśmiałości dlatego, że tak się starali. moja teoria jest taka, że wyrosłam pomimo ich aktywnych starań smile
        dlatego ja akceptuję dzieciaki, i tyle. pomagam jeśli widzę, że tego potrzebują, a jeśli nie potrzebują - zostawiam w spokoju. z trudem, ale zostawiam. na tym polega moja pomoc.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 15:51
      Jakim jełopem trzeba być, żeby zamiast cieszyć się z dobrego i wrażliwego dziecka, które ma dużą szansę wyrosnąć na wspaniałego człowieka ubolewać, że nie będzie z niego macho, mordoobijacz i kobietoprzyniesmipiwo.
      Autorka wątku i ematki w nim się wypowiadające (z wyjątkami) są niespełna rozumu.
      P.S. Za specjalne uderzenie dziecka piłką mężusiowi bym gębę obiła.
      • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 16:01
        Jeśli sobie życzysz, to Ci mogę dać do niego telefon, umów się na ustawkę. Sądzę, ze byś popyszczyla, popyszczyla, mąż by zamknął uszy by nie słyszeć klnacej muchy, która mu jedzie od jelopow.

        Dam mu jednak do przeczytania ten wątek i wspólnie będziemy na spokojnie trwać przy naszym synu.
        Większość wpisów stąd jest nam pomocna, choc, no cóż, nie wszystkie.

        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 16:20
          Wspaniałego masz męża i sama jesteś wspaniała, skoro za odmowę wejścia do wody bije się dziecko piłką po głowie. Gratulacje.
          Tylko współczuć synowi, że ma rodziców, którzy z wrażliwego dziecka chcą przerobić go na maczooblecha spod sklepu.
          • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 16:41
            No i właśnie takich agresywnych osób się boję, które nie zrozumieją synkowych zdań wielokrotnie złożonych i będą się rwały do bitki, by zapełnić czymś to puste "o", w które złoża sie ich nienawykle do pracy myśli na widok mojego chudziutkiego i cichutkiego intelektualisty.
      • edelstein Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 17:52

        No tak,albo wrazliwy,empatyczny albo macho,mordoobijacz.Z obu wersji bym sie nie cieszyla,a dupowaty by mnie jeszcze zirytowal.Nie cierpie mazgajow.

        Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 18:19
          Oczywiście, że są wersje pośrednie, ale ze słów autorki wątku wynika, że jej "dupowaty" to właśnie wrażliwy i delikatny, bo sprząta po sobie, zamiast zostawiać burdel jak tatuś prawdziwy mężczyzna bo jest grzeczny i uprzejmy dla ludzi wokół.
          Co innego, jakby autorce przeszkadzało tylko to, że syn nie potrafi sobie poradzić w sytuacjach konfliktowych, a nie, że nie zostawia po sobie bajzlu (!).
          W dodatku tatuś-troglodyta wali go piłką w głowę, za to, że śmiał odmówić wejścia do wody.

          P.S.
          A później na forach i w realu wielkie zdziwienie, że jest taki niedobór porządnych mężczyzn, skoro kiedy się tacy trafiają, od razu są sekowani przez rodziców i otoczenie.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 16:30
      Wyrośnie inteligentny, empatyczny człowiek, mocno odstający od rodziny drechów. Wszyscy wokoło będą zastanawiać się jakim cudem ten chłopak się uchował.
      • guderianka Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 16:46
        wwcz-dlaczego w Twoich słowach tyle agresji i dlaczego stosujesz wyzwiska rodem ze stadionu ?
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 16:56
          Ponieważ:
          1.Czy któras z Was ma może syna, który był jako kilkulatek płaczliwy, wielu rzeczy się bał, zamiast biegać i rozrabiac wolał zabawy statyczne itp., a wyrósł na dzielnego, żwawego i dziarskiego starszego chłopaka?
          2.Ale mój mąż to samiec, co łachy wali gdzie stoi, a synuś wszystko sprząta, wyciera, dużo płacze etc. No porażka, że syn nie jest taki jak tatuś
          3. I męża za pysk jeszcze mocniej wezmę, bo mu się czasem chlapnie na synka ze pierdoła.
          Autorka również tak nazywa swojego syna
          4.Wiecie, ja go ubóstwiam, on się nie brudzi w ogóle, je od małego wszystko zostawiając na talerzu, podczas gdy drugie dziecko potrafiło mi pomażać stół i ściany, siedzi i jednym autkiem sje bawi kwadrans, potem drugim, zbiera po sobie ciuszki, gdzie go posadze np.jak jestem u lekarza, tam siedzi i patrzy, nawet pół godziny. Bardzo zle jak na niego krzykne czy np. zbyt gwałtownie podniosę. Mówi do ludzi w wolaczu, bardzo grzecznie: Czy podalabys mi proszę szklankę, Kasiu? No, masakra.
          5.Myślałam się upewnić, ze moja żądza mordu na mężu, który rzucił w niego wczoraj piłka i trafił w głowę, gdy maly nie chciał wbiec do wody, jest uzasadniona.
          On chciał go w ten sposób zachęcić do zabawy i czasem mu się wymsknie to słowo: dupowaty, choć po przemyśleniu syn jest kopią tatusia z charakteru, no, mąż jest sklep starszy niż on i tak nie płacze.

          Coś jeszcze?
          • guderianka Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 17:01
            Nie odpowiedziałaś mi na moje pytanie
            A gdybyś była mnie spięta i dłużej była na forum znałabyś specyfikę pisania, poczucie humoru i styl niejednej forumki. Póki co dajesz się poznać jako agresywny babol bujający się między bielą a czernią, bez poczucia humoru, konwencji i chęci przeszukania forum w celu poznania innych wypowiedzi autorki, by zanim chlapnie się wyzwiskiem i obrazi upewnić się, że wyzwisko trafia celnie. Tymczasem trafiasz jak kulą w płot. I psujesz kulturę dyskusji uncertain
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 17:07
              Odpowiedziałam, a że nie zrozumiałaś, trudno.
              Mało mnie obchodzi co myśli osoba twojego pokroju.
              • guderianka Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 17:10
                O, rozpędzasz się !big_grin
                • ewaewawa Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 17:56
                  Zgadzam sie z wyznawczynia_wielkiego_czerwia jaka trzeba byc matka, zeby tak pisac o swoim wlasnym dziecku. Synowi serdecznie wspolczuje.
                  • totorotot Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 18:21
                    jaka trzeba byc matka, zeby tak
                    pi
                    > sac o swoim wlasnym dziecku.
                    Synowi serdecznie wspolczuje.

                    Syn nie jest jedynakiem; wspolczuj więc proszę serdecznie acz obligatoryjnie wszystkim moim dziecią.
    • czerwiec_2012 Re: Dupowaty synuś 05.08.13, 17:33
      Znam takiego, dużo płakał, był zawsze najchudszy, ostatni zostawał na WF przy wyborach do drużyn, ale był bardzo bystry, interesował się kosmosem, miał zeszycik z wynalazkami. Dziś jest dorosłym facetem, zostało w nim trochę z tego małego chłopca - bywa marudny, a do tego tak trochę musi wszystkim udowodnić, że już nie jest taki zabiedzony... Intelektem bije na głowę niejednego, zrobił bardzo dużą karierę naukową, a chłopcy, którzy mu lata temu dokuczali, teraz nie mają nawet cienia szansy, by go dogonić. To mój brat. Człowiek spełniony, z piękną żoną, także to przykład, że nie trzeba się martwićsmile
    • ewaewawa jaka trzeba byc matka 05.08.13, 17:45
      zeby pisac o wlasnym synu juz w tytule DUPOWATY, ze tez wszyscy moga miec dzieci....
      • edelstein Re: jaka trzeba byc matka 05.08.13, 17:56

        Normalna,normalne matki widza wady i zalety swoich pociech i sa krytyczne.
        Moj dzieciak jest wyszczekany do bolu zebow,czasem mam mu ochote lepetyne ukrecictongue_out

        Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
        • ewaewawa Re: jaka trzeba byc matka 05.08.13, 18:01
          Sadze, ze matka chociazby szanujaca wlasne dziecko ubralaby slowo dupowaty w inne slowa np: wrazliwy, spokojny, delikatny syn
          • guderianka Re: jaka trzeba byc matka 05.08.13, 18:06
            wrazliwy, spokojny, delikatny syn
            ale żadno z tych określeń nie jest synonimem słowa "dupowaty" wink
          • edelstein Re: jaka trzeba byc matka 05.08.13, 18:09

            Wrazliwy,spokojny to nie da synonimy slowa dupowaty.
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: jaka trzeba byc matka 05.08.13, 18:11
          > Moj dzieciak jest wyszczekany do bolu zebow,czasem mam mu ochote lepetyne ukrec
          > ictongue_out

          Za to, że wdał się w mamusię? tongue_out
          • edelstein Re: jaka trzeba byc matka 05.08.13, 18:32
            Uwazasz mnie za wyszczekana?wow
    • josef_to_ja Bezwględna z Ciebie samica. 05.08.13, 19:55
      Samiec ma być samcem alfa - to Twoje rozumowanie. tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka