Zainspirowane pouczającym

filmikiem.
Matka ma 23-letniego synusia. Synuś to typowy laluś, ma kilkoro dzieci z różnymi kobietami, na które nie płaci i z którymi się nie kontaktuje. Synuś mieszka z mamusią, której również nie daje pieniędzy na życie i nie pomaga w domu. Chlopak otrzymuje zasiłek dla bezrobotnych, który wydaje na knajpy i kolejne podrywane dziewczyny.
Odkrywacie, że synuś pracuje na czarno (mając świadomość, że dzieci dziecioroba żyją w niedostatku), ma z tego full kasy, którą wydaje na swoje przyjemności (czyli ani matka, ani dzieci nie widzą pieniędzy).
Co matka powinna w takiej sytuacji zrobić?
Jak rozwiązać problem?