Dodaj do ulubionych

Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej babci.

11.08.13, 13:31
Matka mojej żony lubi sobie czasem popiwkować. Nie jest jakąś patologiczną pijaczką, ale od zawsze nie odmawiała wink Nasze dziecko było pod opieką tejże babci może góra 5 razy w swoim dziesięcioletnim życiu (dwa razy na noc). Żona niechętnie daje dziecko pod opieką babci, bo się boi że babcia przesadzi z piwkiem. Gdy ją odwiedzamy to zawsze pije piwo, dwa, góra trzy. Żona się tym bardzo denerwuje, kłóci się z matką często mówiąc że mogłaby chociaż na naszych spotkania (które i tak są rzadko bo raz w miesiącu właśnie przez ten alkohol) nie spożywać alkoholu. Gdy jesteśmy u niej to mówi do dziecka "zostaniesz u babci na noc, no poproś mamę by się zgodziła?", syn bardzo by chciał gdyż lubi babcie, ale żona się nie zgadza. No i dziecko jest smutne a i babcia się dąsa że przecież to tylko jedno piwo, ze przesadza. Babcia dla mnie ogólnie wygląda na trzeźwą (choć żona potrafi poznać gdy ta wypije dosłownie pół piwa!), no ale żona obawia się, że jak my wyjdziemy i zostawimy z nią dziecko to ona sobie otworzy kolejne piwko i następne.... Raz była sytuacja gdy dziecko miało 2 latka, że nie odbierała wieczorem telefonu, a wzięła małego na noc i żona nie wiedziała co się dzieje. Pojechała tam i okazało się że babcia po wypiciu trzech piwek zasnęła razem z dzieckiem tak twardo że jej telefon nie obudził.
Czy uważacie że żona ma racje obawiając się zostawienia pod opieką babci 10-latka, czy może przesadza, bo te dwa, trzy piwka to przecież nie jest wiele.
Obserwuj wątek
    • zofijkamyjka Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 13:37
      wip123 napisał:

      > Czy uważacie że żona ma racje obawiając się zostawienia pod opieką babci 10-lat
      > ka, czy może przesadza, bo te dwa, trzy piwka to przecież nie jest wiele.

      Oczywiscie że ma rację, babcia wyraźnie nie panuje nad tym piwkiem...
      • wip123 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 13:44

        " Oczywiscie że ma rację, babcia wyraźnie nie panuje nad tym piwkiem"

        Żona też tak uważa.
        • olewka100procent Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 13:47
          ludzie kochani przecież to 10- latek, z powodzeniem mógłby już zostawać sam w domu. Twoja żona to jakaś panikara
          • wip123 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 13:53
            olewka100procent napisała:

            > ludzie kochani przecież to 10- latek, z powodzeniem mógłby już zostawać sam w d
            > omu. Twoja żona to jakaś panikara

            Zostaje sam w domu, sam wraca ze szkoły, jest bardzo zdyscyplinowany.
            Tylko, że jej chodzi o to, ze dziecko+babcia z piwem w ręku to złe połączenie. Ona ma wrażenie, że on jest bezpieczniejszy sam w domu niż z babcia, która (jak twierdzi żona) może się upić i z nim wyjść na miasto. Poza tym sama miała trochę obciachu przez matkę w dzieciństwie i chce by jej dziecko nie musiało towarzyszyć babci po 3 piwkach, która ma dobry nastrój i nierzadko dobre pomysły wink
        • mruwa9 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 13:49
          ja tez tak uwazam.
          Bo babcia najwyrazniej ma PRZYMUS picia alkoholu jesli nie potrafi sie powstrzymac podczas pobytu wnuka. A to, jesli nawet jeszcze nie o alkoholizmie, swiadczy o ryzykownym piciu i calkiem realnym ryzyku popadniecia w nietrzezwosc i niezdolnosc sprawowania opieki nad wnukiem.
          I nawet nie wiecie, czy czegos tam sobie jeszcze do piwka nie dolewa..
          • wip123 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 13:59
            mruwa9 napisała:

            > I nawet nie wiecie, czy czegos tam sobie jeszcze do piwka nie dolewa..
            Opowiadała żona jak w dzieciństwie babcia wraz z innymi matkami (a swoimi koleżankami z pracy) przyjechali do nich na kolonie w odwiedziny. Wszystko było ok. do czasu aż żona jako dziecko coś zaczęła wyczuwać że mamusia jakaś dziwna się robi, a przecież ani grama alkoholu nie piła. Przypadkowo wzięła sok w butelce który leżał na stole i... okazało się że w butelce po soku był ukryty drink. Nie są to miłe wspomnienia z dzieciństwa sad Dodam, że żona nie pochodzi z jakiejś patologicznej rodziny, oboje rodzice dobrze zarabiający, na dobrych stanowiskach tylko że mamusia lubiła sobie czasem podrinkować no i tak jej zostało. Ojca za to ma super. Człowiek na poziomie, niepijący (po rozwodzie) i on jak najbardziej często zabiera wnuka do siebie, a żona jest wtedy zupełnie spokojna. Nawet jak sobie piwko przy grillu wypije to żona wie że na piwie się skończy, a do matki nie ma już takiego zaufania.
            • mruwa9 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 14:41
              no sorry, ale matka-alkoholiczka to JEST patologia.
              Wcale nie dziwie sie zonie, ze chce izolowac od niej swoje dziecko.
              Twoja zona jest DDA i dobrze by bylo, zebys wspieral ja w poradzeniu sobie z traumatyczna przeszloscia, a nie wmawial jej, ze jest rozhisteryzowana wariatka.
              Ona wie to, czego ty nie wiesz, nie majac rodzica -alkoholika, co czuje dziecko, zmuszone do towarzystwa nietrzezwego opiekuna i chce oszczedzic tych samych doswiadczen synowi.
              • lolinka2 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 16:19
                mruwa, 100/100
      • edzieckomama zastanów się czy jestes kobieta czy facetem 11.08.13, 16:12
        forum.gazeta.pl/forum/w,19585,141031753,141045886,Re_Luteina_62_wykres_.html
        • wip123 do: edzieckomama 11.08.13, 18:42
          Jestem facetem z krwi i kości smile
          A to żona już nie może napisać na moim niku? Musi sobie osobne konto zakładać, tym bardziej ze na forum jest b. rzadko? Czy aby uwiarygodnić że jestem facetem muszę podpisywać się imieniem i nazwiskiem? A jak żona skorzysta z mojego konta to ma też się podpisać byś mógł/mogła nas odróżnić? A jakie to ma w ogóle znaczenie czy piszę to mężczyzna czy kobieta? Temat jest tematem i na niego się odpowiada. Czy odpowiedź twoja byłaby inna gdybym był kobietą? A tak w ogóle jak przytoczyłaś jeden wątek mojej żony to mogłaś/mogłeś przy okazji przytoczyć ze 20 moich wątków.
          Śmieszne to jest. Inwigilujesz tak każdego forumowicza?
          • burina Re: do: edzieckomama 12.08.13, 00:24
            Netykieta.
            • misterni Re: do: edzieckomama 12.08.13, 02:20
              A w którymże to punkcie netykieta mówi, że żona nie może korzystać z konta męża, czy na odwrót? wink
          • misterni Wip :D 12.08.13, 02:22
            Radzę Ci poinwigiluj trochę edzieckomamę, dopiero będziesz miała zabawę big_grin
    • john.grisham001 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 13:54
      Kilka godzin przeciętny 10-latek spokojnie może spędzić sam. Na noc zorganizowałabym opieką kogo innego albo zrezygnowałabym ze swoich planów.

      Nie zostawiłabym dzieci pod opieką kogokolwiek na rauszu.
      • wip123 on zostaje sam w domu 11.08.13, 14:02
        john.grisham001 napisała:

        > Kilka godzin przeciętny 10-latek spokojnie może spędzić sam.

        On zostaje sam w domu, tylko tu chodzi o to że babcia chce sobie trochę czasu spędzić z wnukiem a on z babcią. I czy się zgodzić gdy babcia jest po piwkach. To nie jest tak, że musi z kimś zostać bo nie mamy dla niego opieki.
        • john.grisham001 Re: on zostaje sam w domu 11.08.13, 14:14
          Ja bym umawiała się na wizyty podczas Waszej obecności.
          Panikara nie-panikara, ale też nie mam zaufania do ludzi, którzy nie potrafią się wstrzymać od alkoholu na jeden dzień. A Twoja żona pewnie zna swoją matkę lepiej niż ktokolwiek i ma podstawy do takiego podejścia.
      • czar_bajry Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 14:02
        Trudno powiedzieć ale jeśli to są faktycznie 2-3 piwa to nie widzę problemu aby 10 latek został z babcią. Wielu ludzi w ciągu dnia pije piwo , nie mówię tu o upijaniu się do urwanego filmu tylko o 2-3 piwach, wszystko zależy od osoby pijącej, jednym już pół szklanki potrafi zaszkodzićtongue_out
        Mój ojciec też pije piwo do obiadu i nigdy nie miałam problemu aby wyjechał z moimi dziećmi nawet jak miały miej niż 10 lat.
        Sama też czasami napiję się piwa - nie jestem na rauszu i nie mam kłopotu z opieką nad dzieckiem.
        Nie wiem jakie są przyczyny zachowania twojej żony -może jednak ma powód do tego aby być przewrażliwioną.
        • triss_merigold6 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 14:33
          No pomysl... Jak matka alkoholiczka robiła jej wioche przy rówieśnikach, to ma prawo chcieć trzymać dziecko z daleka od nachlanej babci.
          • czar_bajry Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 23:59
            Dlatego uważam iż w tej niechęci do zostawienia dziecka musi być drugie dno bo ze zwykłego picia piwa nikt tragedii nie robi.
        • poecia1 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 14:37
          Skoro babcia przy nich wypija dwa góra trzy piwka to przed ich wizytą również wypija dwa góra trzy piwka, a po ich wyjeździe kolejne dwa góra trzy piwka. Kobieta ma wewnętrzny przymus picia, nie może się powstrzymać nawet raz w miesiącu na kilka godzin, to już choroba.
          • triss_merigold6 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 14:43
            Baba wóde wali ordynarnie, a autor wątku jak idiota wierzy w 2-3 piwka. Żenada.
            • wip123 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 14:54
              triss_merigold6 napisała:

              > Baba wóde wali ordynarnie, a autor wątku jak idiota wierzy w 2-3 piwka. Żenada.

              2-3 piwka pije przy nas. Wódkę rzadko, sporadycznie. No ale piwo to też alkohol. Nie wiem co robi przed i po naszej wizycie. Nie sądzę by "przed" tez piła bo żona by to wyczuła i by od razu wyszła. Najczęściej jest tak ze w trakcie wizyty otworzy piwko, wtedy żona się złości na nią że mogłaby się powstrzymać te 2-3 godzinki a ona do niej że przesadza. I atmosfera jest napięta. Po drugim piwie zaczyna trochę gadać od rzeczy, ale gdybym nie wiedział ze piła to bym nawet się nie zorientował. Żona jeździ dla niej głównie dla syna. Babcia i wnuk dobrze się dogadują. Babcia też czasem wpadnie do nas. No i często jest tak ze po pół godzinie wizyty zabiera małego do sklepu, by kupić mu lody i inne słodycze, wracają do domu i wśród zakupów znajdzie się to jedno piwko.
              Mnie to piwkowanie babci nie bardzo stresuje, ale staram się zrozumieć żonę że się wścieka i nie uważam jej za rozhisteryzowanej wariatki jak ktoś wyżej napisał.
        • mruwa9 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 14:45
          jest wielka roznica miedzy napiciem sie pia od czasu doc zasu, a PRZYMUSEM picia i niemoznoscia powstrzymania sie przez jeden dzien, podczas odwiedzin wnuka.
    • zurekgirl Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 14:44
      Babcia jest alkoholiczka, twoja zona o tym wie od dziecinstwa, a do ciebie nie dociera, badz nie jest to dla ciebie problemem, bo z nia zycia nie spedziles. Twoja zona wie co robi. Dziecko bez nocy u babci przezyje. Z babcia pewnie tez by przezylo, ale po co? Moja babcia byla alkoholiczka, tez taka porzadna alkoholiczka, nie zalatujaca patologia ani troche. Rodzice zostawiali mnie z nia od wielkiego dzwonu, a ja do tej pory pamietam jakis dziwne akcje, wstawanie w nocy do lodowki, brzdek szkla, wlaczanie tv o 3 rano i dziwne tlumaczenie jak pytalam, dlaczego babcia nie spi. Niby nic, ale jestem wyczulona na alkoholikow.
    • iziula1 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 20:10
      Tak, nie zostawiłabym. Musisz zaufać swojej żonie. Jej reakcje na to "jedno piwko" matki są zbyt wymowne.
      Mam wrażenie, że to jedno piwko oznacza kilka piw od rana, jedno przy was i kilka po opuszczeniu domu.
      Dla mnie reakcja żony mówi wszystko.
    • saguaro70 Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 11.08.13, 20:43
      Małżonka ma rację.
      Też bym nie zostawił dziecka piwkującej babci.
    • kamunyak Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 12.08.13, 01:04
      Jesli babcia robiła obciach żonie, kiedy ta dziecięciem była, to znaczy, że pije już bardzo długo. A to też znaczy, że to nie jest 1-2 piwka tylko, że babcia jest alkoholiczką i pić musi. I absolutnie nie jest godna zaufania. A co będzie jeśli wstawiona babcia zaśnie z papierosem (jeśli pali) albo zostawi czajnik/garnek na gazie i o nim zapomni?
      To nie jest tylko kwestia samodzielności 10-latka.
      Żona zna lepiej swoją matkę niż ty, jeśli nie chce zostawić dziecka babci, to wie co robi.
      Moja matka też "piwkowała" i dobrze wiem, że takiej osobie absolutnie zaufać nie można.
    • nagako Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 12.08.13, 07:34
      Ja już wiem że przez kilka najbliższych lat syn pod opieką teścia nie zostanie. Niestety żyją w okolicy gdzie piwo to sposób na spędzanie czasu... a jeśli kiedykolwiek usłyszę do dziecka, niezależnie od kogo moich czy męża rodziców: zostań u nas, poproś mamę i zostań na noc (tu byłoby to kilka nocy) q wiedzeliby że z jakiegoś powodu się nie zgadzam to byłoby na boku ostrzeżenie, że po następnym takim tekście już z nim do nich nie przyjadę. Mam totalną alergię na jakiekolwiek szantaże.
      • nagako Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 12.08.13, 07:35
        I też uważam że w tym wypadku babcia ma problem.
    • guderianka Re: Zostawienie dziecka pod opieką piwkującej bab 12.08.13, 08:39
      To nie są okazjonalne 2-3 piwa, to jest piwko i coś jeszcze stale od wielu lat, odkąd żona była dzieckiem
      Żona absolutnie ma rację
    • wip123 Re: macie racje 12.08.13, 11:11
      Dużo racji jest w tym co piszecie. Inaczej patrzy na to osoba, która żyła w rodzinie gdzie alkoholu nie było albo był okazjonalnie. Dlatego jak ja widuję teściową raz w miesiącu i jest po piwku to wydaje mi się, że to nic takiego, alkohol jest dla ludzi. No ale żona ma inne doświadczenia i może też nie ma ochoty mi wszystkiego mówić bo pewnie nie każdy lubi poruszać ciemne strony swojego życia. Może są sprawy o których nie mam pojęcia. Dopytywać też nie będę bo to bez sensu wracać do tego co było.
      Babcia uważa że alkoholiczką nie jest. Mi ciężko stwierdzić, b się na tym kompletnie nie znam. Żona też mówi że babcia alkoholiczką nie jest tylko "lubi sobie wypić", ale po tym co teraz czytam to myślę, ze tak jej jest łatwiej to przyjąć. Zawsze lepiej to brzmi "mama se czasem wypije" zamiast "mama jest alkoholiczką". Alkoholikowi (pijącemu) trudno jest przyznać, że jest alkoholikiem i się od tego odcina, a co dopiero dziecku alkoholika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka