Niestety nie znam polskiego odpowiednika tego słowa, więc nie wiem jakiego by tu użyc. Chodzi mi o opiekunke do dziecka, ale nie stałą, na pełny etat, tylko typu "2-3 razy w miesiącu, na kilka godzin wieczorem". Jest to rozwiązanie powszechne w amerykańskich filmach

i ciekawa jestem czy w Polsce funkcjonuje.
Korzystacie? Jesli tak, to skąd bierzecie te osoby, kim są, z ogłoszenia, z polecenia? Zaznaczam, że
nie chodzi mi o babcie czy ciocie ktore dorywczo zajmują sie wnukiem, pytam wyłącznie o odplatną opiekę świadczona przez obce osoby do wynajęcia na godziny. Jak sobie radzą pary które nie mają pod ręką żadnej babci a mają ochotę czasem wyjść gdzieś razem?