Obcojezyczna babysitter

16.11.07, 00:24
Wybieramy sie na wczasy, przez hotel mozna zamowic babysitter.
Raczej jednak nie znajde nikogo kto mowi w jezyku, ktory corka
rozumie. Kusi nas zeby gdzies sie wybrac bez dziecka na 2-3 godziny.
Boje sie jednak zostawic prawie 2.5 roczne dziecko z kims, kto go
nie zrozumie. Macie takie doswiadczenia?
    • mad_die Re: Obcojezyczna babysitter 16.11.07, 09:24
      Lepiej nie zostawiaj, bo będzie tak jak z Madeleine w Portugalii...
      • go.ga Re: Obcojezyczna babysitter 16.11.07, 11:52
        mad_die napisała:

        > Lepiej nie zostawiaj, bo będzie tak jak z Madeleine w Portugalii...
        >

        To Madeleine byla pod opieka niani, kiedy ja porwano? Wydawalo mi sie, ze
        rodzice zostawili dzieci same.
        • anitax Re: Obcojezyczna babysitter 16.11.07, 12:38
          Hotele zazwyczaj maja sprawdzone osoby, wiec nie boje sie czy niania
          ja upilnuje. Obawiam sie tylko jak corka zareaguje na osobe, ktora
          nie mowi po polsku/NL. Rok temu nie bylo problemu, ale teraz jest
          starsza.
          • maxijo Re: Obcojezyczna babysitter 16.11.07, 12:59
            ja bylam w miedzynarodowym osrodku, ktore oferowalo wszelkie mozliwe
            formy opieki nad dziecmi. Widzialam, ze sporo rodzicow zostawialo
            dzieci 0-3 mowiace w roznych jezykach pobawic sie, a nie
            podyskutowac:). Chyba jezyk nie jest najwazniejszy, zalezy od
            nastawienia dziecka do zabawy w grupie, z obcymi i w innym
            otoczeniu. Moj maly mial wtedy dwa lata, udalismy sie do jadalni na
            kolacje, kiedy przyszlam podejrzec po minucie co robi, stal przy
            furtce i plakal. Zreszta tego sie spodziewalam, jestesmy "papuzki-
            nierozlaczki".
            Lenkaa, o ile pamietam, oddala corke na przechowanie, bodajze w
            Australii, zatem jezyk byl jednak znajomy.
            • nesla Re: Obcojezyczna babysitter 16.11.07, 13:55
              Dla mnie to jest jakis wyimaginowany problem ;P Przeciez dziecku wcale jezyk
              potrzebny nie jest do szczescia zeby sie porozumiec i pobawic z jakas osoba
              przez 2-3 godziny. Bardziej bym sie przejmowala czy mala jest na tyle otwarta by
              byc z calkiem obca osoba przez kilka godzin, nie kazde dziecko szybko akceptuje
              osoby, ktorych nigdy wczesniej nie widzialo.
              Ja nigdy nie korzystalam z uslug nian hotelowych wiec polecic ani odradzic nie
              moge, nam jakos nie pasowalo zostawianie dziecka i bawienie sie bez niej, moze w
              przyszlym roku sprobujemy :)
              • anitax Re: Obcojezyczna babysitter 16.11.07, 14:15
                Mam nadzieje, ze problem jest rzeczywiscie wyimaginowany. Rok temu
                na Teneryfie zostawilismy Lise na 2 godziny pod opieka fajnej niani,
                nie bylo problemu. Teraz jednak Lisa duzo rozmawia, zadaje mnostwo
                pytan, chce zeby jej opowiadac rozne historyjki, boje sie wiec, ze
                brak mozliwosci komunikacji werbalnej ja zniecheci i skonczy sie
                placzem i wyczekiwaniem na nasz powrot. Zobacze na miejscu jak sie
                bedzie zachowywac w otoczeniu innych dzieci. Najwyzej zabierzemy ja
                na lodke i bedziemy nurkowac na zmiane ;-)
Pełna wersja