escollo
30.01.14, 19:20
Hej,
zastanawiam się, czy taka sytuacja jest 'normalna'. Chodzę regularnie do dentysty, co ok. pół roku. Nie mam niestety sprawdzonego więc zmieniam co jakiś czas ale zawsze jak mi cos wykryje dentysta to od razu leczę. Ostatnio byłam w czerwcu, potem okazało się, że ząb boli no i w sierpniu skonczyło się na leczeniu kanałowym. Powiedziano mi w czerwcu, że wszystko jest ok. z pozostałymi zebami. Teraz poszłam do nowego stomatologa, wydaje się kompetenty ale wyszło na to, że chyba w 10 zębach mam jakąś bruzdę, która jest początkiem próchnicy. Przeraziłam się, byłam już 2 razy na wizycie, za pierwszym razem kosztowało mnie to 340 zł a za drugim 450 bo jeszcze byl pantomogram. Ale wychodzi na to, ze jeszcze z 5 wizyt mnie czeka. No i sama juz nie wiem co o tym myslec: czy pozostali dentysci byli niekompetentni? Czy ten mnie naciąga?