Dodaj do ulubionych

Ocena niedostateczna

    • grave_digger Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 19:18
      W Statucie szkoły powinno być, że jeśli nieobecność dziecka na zajęciach trwa ponad 7 dni nie powinno ono pisać sprawdzianu a mieć - dajmy na to - 7 dni na nadrobienie kolejności.
      Zajrzeć w Statut.
      • aka10 Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 20:05
        W statucie powinno byc wyraznie napisane, ze nie ma zwolnien wyjazdowych (rekreacyjnych) powyzej np. dwoch dni. Ferie w szkole sa od tego, zeby je wykorzystywac na ewentualne wyjazdy. Rodzicow wina, ze dziecko dostalo jedynke.
        • raczek47 Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 20:18
          Nauczyciel może przełożyć dziecku sprawdzian wtedy, gdy ma nieobecność potwierdzoną L4
          .W innym wypadku dziecko niestety ponosi konsekwencje nieodpowiedzialnego postępowania rodziców.No niestety,ale nasze społeczeństwa ą tak skonstruowane ,ze najpierw są obowiązki(praca, nauka) a potem przyjemności, kto robi inaczej-często obrywa.
          Rodzice mogą mieć żal tylko do siebie samych-skoro już musieli tę forsę wydać na zimowy wyjazd, mogli go zaplanować inaczej-dwa tygodnie nauki to baaardzo dużo przy dzisiejszej presji na nauczycieli ścisłej realizacji programu, gdzie mało jest miejsca na powtórki i utrwalenie wiad.
          Abstrahując od powyższego-dziecko po prostu pójdzie na konsultacje i poprawi dwóję.Nie ma żadnego problemu,a że rozżalona-żal rodzice powinni wziąć na siebie.
          No, ale oczywiście musiało paść stwierdzenie"głupia pani", bo nie chciała uwzględnić,że uczennica bujała się dwa tyg dłużej na nartach w jakichś Dolomitach, podczas gdy inni już ostro zakuwali.
        • mamaemmy Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 20:46
          aka10 napisała:

          > W statucie powinno byc wyraznie napisane, ze nie ma zwolnien wyjazdowych (rekre
          > acyjnych) powyzej np. dwoch dni. Ferie w szkole sa od tego, zeby je wykorzystyw
          > ac na ewentualne wyjazdy.

          No już bez przesady.
          • aka10 Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 20:55
            mamaemmy napisała:

            > aka10 napisała:
            >
            > > W statucie powinno byc wyraznie napisane, ze nie ma zwolnien wyjazdowych
            > (rekre
            > > acyjnych) powyzej np. dwoch dni. Ferie w szkole sa od tego, zeby je wykor
            > zystyw
            > > ac na ewentualne wyjazdy.
            >
            > No już bez przesady.
            >
            >
            Cos takiego jest praktykowane w szkolach moich dzieci. Do tego jest wyraznie powiedziane, ze wolnego bezposrednio przed lub po feriach nalezy unikac (dla dobra dziecka, zeby nie mialo zbyt dlugiej przerwy). Ps. Ferie zimowe trwaja u mnie jedynie tydzien.
          • iwoniaw A jaką w tym widzisz przesadę? 06.03.14, 23:18
            Szkoła jest obowiązkowa, terminy ferii znane dużo wcześniej - planowana nieobecność z powodu wyjazdu rekreacyjnego w dni normalnej nauki to po prostu kpina. Takie rzeczy nie powinny pozostawać bez wpływu na ocenę z zachowania (stosunek do obowiązków szkolnych).
            • beatulek Re: A jaką w tym widzisz przesadę? 07.03.14, 14:11
              Takie rzeczy nie powinny pozostawać bez wpływu na ocenę z zachowania (sto
              > sunek do obowiązków szkolnych).

              Może w gimnazjach, liceach owszem. Ale jeśli rodzice jadą na wczasy to pewnie dziecko w szkole podstawowej ma niewiele do powiedzenia czy jedzie czy nie. Samo nie zostanie - bez względu na to jaki ma stosunek do obowiązku szkolnego. Przykre, że po raz kolejny ma być karane obniżoną oceną z zachowania za głupie decyzje rodziców.
              • iwoniaw Re: A jaką w tym widzisz przesadę? 07.03.14, 14:42
                No cóż, takie życie - dziecko ponosi konsekwencje miliona decyzji swoich rodziców, a ci ostatni mają obowiązek, by je wspierać, a nie rzucać kłody pod nogi. Jeśli ktoś ma tak bardzo w d... swoje dziecko, że nie bierze w ogóle pod uwagę jego grafiku przy organizowaniu rodzinnych wakacji, no to cóż...
            • jakw Re: A jaką w tym widzisz przesadę? 07.03.14, 16:23
              iwoniaw napisała:

              > Takie rzeczy nie powinny pozostawać bez wpływu na ocenę z zachowania (sto
              > sunek do obowiązków szkolnych).
              Ale decyzja wyjazdu to nie jest decyzja 4-klasistki.
          • anetchen2306 Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 07:32
            We wszystkich szkolach mojego syna (obecnie 15-latek) byl wlasnie taki zapis.
            Jezeli dziecka nie mialo byc w szkole bezposrednio przed feriami lub po feriach (dniach wolnych, obojetnie jakich) przez dluzej niz 1-2 dni, wowczas rodzice musieli wystepowac do dyrekcji szkoly z prosba o udzielenie dziecku "urlopu". I decyzje pozytywne byly bardzo rzadkie, byly wyjatkiem, a przyczyna nieobecnosci dziecka musiala byc bardzo solidna (cele urlopowo-wakacyjne odpadaly w przedbiegach). Jezeli dziecko mimo to opuszczalo zajecia szkolne bezposrednio po lub w czasie ferii (albo w czasie roku szkolnego w celach "wycieczkowych"), bez uprzedniego udzielenia zgody przez dyrekcje, wowczas dni te/godziny zajec byly uznawane (zgodnie ze statutem) jako nieusprawiedliwiona nieobecnosc.
            Z pisania sprawdzianow w wyznaczonych terminach dziecko bylo zwolnione tylko i wlyczanie w przypadku naglych zdarzen losowych (a nie planowanego wypoczynku).
            • aka10 Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 16:00
              anetchen2306 napisała:

              > We wszystkich szkolach mojego syna (obecnie 15-latek) byl wlasnie taki zapis.
              > Jezeli dziecka nie mialo byc w szkole bezposrednio przed feriami lub po feriach
              > (dniach wolnych, obojetnie jakich) przez dluzej niz 1-2 dni, wowczas rodzice m
              > usieli wystepowac do dyrekcji szkoly z prosba o udzielenie dziecku "urlopu". I
              > decyzje pozytywne byly bardzo rzadkie, byly wyjatkiem, a przyczyna nieobecnosci
              > dziecka musiala byc bardzo solidna (cele urlopowo-wakacyjne odpadaly w przedbi
              > egach). Jezeli dziecko mimo to opuszczalo zajecia szkolne bezposrednio po lub w
              > czasie ferii (albo w czasie roku szkolnego w celach "wycieczkowych"), bez uprz
              > edniego udzielenia zgody przez dyrekcje, wowczas dni te/godziny zajec byly uzna
              > wane (zgodnie ze statutem) jako nieusprawiedliwiona nieobecnosc.
              > Z pisania sprawdzianow w wyznaczonych terminach dziecko bylo zwolnione tylko i
              > wlyczanie w przypadku naglych zdarzen losowych (a nie planowanego wypoczynku).

              Dokladnie tak samo i bylo i jest u mnie.
          • kernel.panic Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 08:26
            mamaemmy napisała:

            > aka10 napisała:
            >
            > > W statucie powinno byc wyraznie napisane, ze nie ma zwolnien wyjazdowych
            > (rekre
            > > acyjnych) powyzej np. dwoch dni. Ferie w szkole sa od tego, zeby je wykor
            > zystyw
            > > ac na ewentualne wyjazdy.
            >
            > No już bez przesady.
            >

            U nas (UK) rodzice mogą dostać karę pieniężną za takie zachowanie, jak opisane w wątku. Kara nie jest wcale symboliczna - 60 funtów za dzień nieobecności. www.gov.uk/school-attendance-absence/overview
        • grave_digger Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 08:42
          Cytat W statucie powinno byc wyraznie napisane, ze nie ma zwolnien wyjazdowych (rekreacyjnych) powyzej np. dwoch dni. Ferie w szkole sa od tego, zeby je wykorzystywac na ewentualne wyjazdy. Rodzicow wina, ze dziecko dostalo jedynke.

          Niczego takiego w żadnym Statucie nigdy nie widziałam.
          Dwa.
          Przecież nauczyciel wie, że dziecka nie było = nie nauczyło się, ale udowodni mu kto tu ma władzę, niech pisze i dostanie jedynkę, niech ma nauczkę, niech żałuje, że go w szkole nie było. Tak właśnie działają niektórzy nauczyciele - udowadniają uczniom kto tu rządzi. Przejaw siły.
          I to jest chore, bo nauczyciela nie zbawi, by jedno dziecko pisało sprawdzian na następnej godzinie lekcyjnej. Co za problem? Dla mnie, jako nauczycielki, żaden.
          Za to to jest kolejny krok do znienawidzenia nauczyciela, przedmiotu, szkoły.

          Szkoła to tylko etap w życiu. W dupę jeszcze każdy z tych uczniów dostanie. Bo takie jest właśnie życie.
          • agni71 Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 09:58
            > Przecież nauczyciel wie, że dziecka nie było = nie nauczyło się, ale udowodni m
            > u kto tu ma władzę, niech pisze i dostanie jedynkę, niech ma nauczkę, niech żał
            > uje, że go w szkole nie było. Tak właśnie działają niektórzy nauczyciele - udow
            > adniają uczniom kto tu rządzi. Przejaw siły.
            > I to jest chore, bo nauczyciela nie zbawi, by jedno dziecko pisało sprawdzian n
            > a następnej godzinie lekcyjnej. Co za problem? Dla mnie, jako nauczycielki, żad
            > en.

            To jest po prostu niesprawiedliwe wobec innych dzieci.
          • aka10 Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 16:03
            grave_digger napisała:

            > [quote] W statucie powinno byc wyraznie napisane, ze nie ma zwolnien wyjazdowyc
            > h (rekreacyjnych) powyzej np. dwoch dni. Ferie w szkole sa od tego, zeby je wyk
            > orzystywac na ewentualne wyjazdy. Rodzicow wina, ze dziecko dostalo jedynke.[/q
            > uote]
            >
            > Niczego takiego w żadnym Statucie nigdy nie widziałam.

            Nie widzialas, bo w Polsce zapewne nie ma, a szkoda. Rodzice moga miec gdzies szkole, planowac sobie wakacje jak chca, a dziecko na tym traci. I to rodzicow powinno sie karac, a nie dziecko jedynka.
    • blond_suflerka Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 20:26
      A po co uczyć dziecko takiego fałszowania swojego obrazu? Pałka jest za brak wiedzy i na ten moment ta dziewczynka tej wiedzy nie ma czyli to po prostu naturalna i oczywista ocena tego faktu. Pałka to po prostu ocena i jeśli zdarza się tylko czasem to nie powinna mieć wpływu na samopoczucie dziecka aż w takim stopniu jak to opisałaś.
      • hellulah Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 22:12
        I to jest dobra odpowiedź.

        Rodzice powinni to uświadomić dziecku. Jak również uświadomić, że po prostu wystarczy się nauczyć i poprawić ocenę, da radę.
    • anorektycznazdzira Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 21:56
      Zgadzam się. Rodzice głupi, bo powinni pisemnie poprosić o zwolnienie ze sprawdzianu z uzasadnieniem. Pani jeszcze głupsza, o co to do jasnej jest "ocena dla rodziców"?! Porąbało ją?
    • poppy_pi Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 22:29
      Ludzie, przecież to jedna głupia jedynka. Przeżywacie jakby się dzieciak miał przez to nie dostać na studia. Dziecku wytłumaczyć, że jedynka to nie koniec świata, poprawić i cześć.
    • dantonka Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 22:41
      W poniedziałek zaraz po feriach? Czyżby nie dotarł do szkoły list od Rzecznika Praw Dziecka, w którym ten prosił, aby bezpośrednio po przerwie nie robić poważnych sprawdzianów ani kartkówek?
      A tak poza tym - niech się dziewczę nauczy i pałkę poprawi.
      Pismo do nauczycielki? Ciekawe co takiego mieliby w nim rodzice napisać?
      • dantonka Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 22:45
        >ich ferie zaczęły się w ostatnich kilku dniach ferii szkolnych.

        A, rozumiem, list szanownego pana rzecznika był już nieaktualny.
      • x.i.007 Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 23:29
        dantonka napisała:

        > W poniedziałek zaraz po feriach?

        te ferie to były takie prywatne ferie, rzecznik mógł o nich nie wiedzieć.
    • alfa36 Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 22:52
      Też mi żal dziecka. Na miejscu rodziców nie posłałabym dziecka do szkoły a z nauczycielką tak czy siak należałoby porozmawiać.
      • x.i.007 Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 23:30
        alfa36 napisała:

        > Też mi żal dziecka. Na miejscu rodziców nie posłałabym dziecka do szkoły a z na
        > uczycielką tak czy siak należałoby porozmawiać.

        haha, znaczy przedłużyć ferie może do wakacji? dziecko i tak nie pamięta gdzie jest szkoła.
    • x.i.007 Re: Ocena niedostateczna 06.03.14, 23:35
      jestem zadziwiona powszechną akceptacją uchylania się od obowiązku szkolnego.
      za moich czasów, jak leżałam w szpitalu niecały tydzień to miałam namiastkę lekcji, żeby nie stracić materiału.. a teraz proszę, miesiąc ferii i jeszcze larum, że od dziecka jakiejś wiedzy się wymaga.

      a ja się potem użeram z dorosłymi dzieciakami, które nie dotarły na kolokwium bo kot chory i "pani da trzy"
      • kropkacom Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 08:51
        W szpitalu jest kontynuowany obowiązek szkolny. W Polsce nie? Bo dla mnie to oczywistość. U nas rodzic usprawiedliwia nieobecności i tak, zdarza się, że dziecka nie ma w szkole, bo gdzieś tam pojechało. Na przykład w góry. Jednak nie na dwa tygodnie. My jedziemy do Polski na Wielkanoc i dzieciaki stracą pewnie z trzy dni. A jedna zła ocena to nie koniec świata.
        • kawka74 Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 10:01
          > W szpitalu jest kontynuowany obowiązek szkolny. W Polsce nie?

          Jest. Widziałam na własne oczy.
        • x.i.007 Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 17:49
          kropkacom napisała:

          > W szpitalu jest kontynuowany obowiązek szkolny. W Polsce nie? Bo dla mnie to oc
          > zywistość

          Napisałam przecież że jest.
    • mamma_2012 Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 07:33
      1. W podstawówce nie ma materiału, którego dziecko nie jest w stanie opanować z pomocą średnio rozgarniętych rodziców.
      2. Jeśli z jakiejś przyczyny zdecydowałbym sie na taki wyjazd , to przed nim poprosiłbym nauczycieli o informacje co będą robić i na leżaku pod palma uczylaby sie tego, co dzieciaki w szkole
      3. Czy gdyby dziewczynka była słabsza uczennica, która już ma jakieś jedynki, to powinny obowiazywać ja inne zasady ( tu argumentem jest, ze była w grupie dzieci, które jeszcze nie dostały jedynki)?
    • kawka74 Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 08:25
      Ostatnio coraz rzadziej mam ataki tęsknoty za wyuczonym zawodem, ale dzięki takim historyjkom od razu mi przechodzą.
      Nie wiem, czy rodzice byli kretynami od początku, czy skretynienie opanowuje ich w kontakcie ze szkołą, ale winę za zaistniałą sytuację ponoszą wyłącznie oni - od wakacji w środku roku (chyba w ogóle nie przyszło im do głowy, że mogą być skutki inne, niż miłe wspomnienia) po podkarmianie przekonania, że jedynka to koniec świata.
      Nauczycielka zrobiła to, co do niej należało.
      Dziecko nauczy się i poprawi.
      Tylko rodziców chyba już nikt nie zreformuje.
    • antychreza Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 14:18
      A poinformowali w szkole, że jadą? Czy tak ot sobie pojechali. Niech wytłumaczą dziecku, że pała to nie koniec świata, bo wyrośnie im świr jak kilka moich znajomych, co to nigdy nie miały mniej niż 4 i jak w liceum się posypały głownie 3 i 4 zamiast 4+ i 5, to wylądowały na terapii.
      Jak w 3 klasie liceum chciałam urwać się 1,5 tygodnia przed zakończeniem roku coby żeglować po morzach i oceanach, to rodzice pisali wniosek do dyrektorki, opiniowany przez wychowawcę. Inaczej miałabym 1,5 tygodnia nieusprawiedliwione, świstek od rodziców by nie pomógł.
      • verdana Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 15:04
        Rodzice są co najmniej nieodpowiedzialni. A ja bym nawet zaryzykowała twierdzenie, ze albo niezbyt mądrzy, albo nieudolni wychowawczo.
        Bo z jednej strony niezwykle dla nich jest ważne, aby dziecko nie miało jedynek. Z drugiej, najwyraźniej nauka (nie szkoła) ważna nie jest. Gdyby była, to wystarczyłoby powiedzieć , ze dziecko wyjeżdża po feriach , poprosić o zagadnienia wtedy przerabiane i przerobić w czasie przesiedzianych w domu ferii.
        Innymi słowy, dziecko ma się uczyć dobrze, ale warunków mu nie stworzymy.
        • mhanutka Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 15:16
          Dokładnie tak. Moja córka wyjeżdża od początku podstawówki na tygodniową imprezę krajoznawczą, na której termin nie mamy wpływu. Uzgadniam wcześniej, co ma przerobić i dziecko idzie do szkoły przygotowane. Nie wyobrażam sobie inaczej.
    • memphis90 Re: Ocena niedostateczna 07.03.14, 15:18
      . I nie mogła nauczyć się tego sama, nawet gdyby
      > wzięła podręczniki
      A dlaczego? Cóż jest takie trudne w 4 klasie szkoły podstawowej, że rodzic nie jest w stanie przerobić materiału z dzieckiem i wymaga to nauki w 25 osobowej klasie z 1 nauczycielem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka