Dodaj do ulubionych

Wybacz mi..

02.04.14, 23:46
Ale co ? jest w stanie wybaczyć e-mama ?
a czego nigdy?

Kiedyś dawno temu miałam chłopaka-i nagle znikł już na zawsze!
I wczoraj spotkałam znajoma z tamtych czasów,i przyznała się ze ona mi go odbiła -fakt ze na miesiąc,ale jednak !!! Wtedy o był dla mnie koniec świat,teraz ? ottt..
Nic takiego-wybaczyłam widać
https://emotikona.pl/emotikony/pic/07icon_smile4.gif

A wy?


Jeśli nie możesz iść obok mnie i trzymać mnie za rękę, to idź za mną i pilnuj mnie,żebym umiała żyć na tym świecie bez Ciebie..
Obserwuj wątek
    • jak_matrioszka Re: Wybacz mi.. 03.04.14, 00:44
      Jak mi dziecko ktos skrzywdzi, to nie ma wybacz. Za odbicie faceta to sie powinno podziekowac, bo na co Ci taki facet, ktory poleci za pierwsza ktora gwizdnie?
      • 3-mamuska Re: Wybacz mi.. 03.04.14, 01:02
        Ja potrafię wiele wybaczyć.
        Zwłaszcza jesli krzywda nie jest zamierzona.

        Ale gdyby mi ktos skrzywdził dzieci to nie na zmiłuj sie.

        Generalnie wyznaje zasadę, ze to mi zycie zatruwa nie wybaczenie komuś czegoś.
        Taka osoba moze mniec głęboko gdzieś moja obrazę focha.
        Wybaczam/dopuszczam nie pielęgnuje urazy ,ale wprowadzam dystans.

        Miałam koleżankę której powiedziałam o 3 ciąży, ale nie wiedziałam czy urodzę, i prosiłam o dyskrecji.
        Kilka dni pózniej na ulicy inna wspólna znajoma gratuluje mi ciąży. I nie tylko.
        Ja tu sie zastanawiam nad aborcja , a każda napotkają znajoma gratulacji itp.

        Zerwałam kontakty z koleżanka i 3 lata nie miałyśmy kontaktu.
        Teraz rozmawiam z nia i przy niej o "pogodzie"
        • rosapulchra-0 Re: Wybacz mi.. 03.04.14, 02:17
          Miałam kilka takich koleżanek. Niby takie przyjazne, a tyłek mi obrabiały, aż furcząło. Niektóre były tak skuteczne, że pozbawiały mnie innych koleżanek. Na swoje szczęście nie mam z nimi już żadnego kontaktu. I nie pozwolę sobie kiedykolwiek na jakiś.
    • naomi19 Re: Wybacz mi.. 03.04.14, 06:53
      wiele mogę wybaczyć i tak robię, ale najważniejsze dla mnie to nie mieć zadry w sercu, tzn nie żyć przeszłością, nie rozpamiętywać, zamknąć przeszłość. I albo unikac toksycznych osób albo jeśli dobrze mi mię żyje z daną osobą mimo jej błędu, żyć w pełnej zgodzie i nie wypominać ani jej ani sama się tym nie zadręczać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka