Dodaj do ulubionych

Kazimierz i Isabel

03.04.14, 11:13
hał słit, nie? suspicious
nocoty.pl/gid,16514845,kat,1013543,title,Marcinkiewicz-wyrzucil-Isabel-z-domu,galeria.html
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:21
      Przelicytowała panna z próbą ustawienia się, nawet zaciążyć nie zdążyła.
    • priszczilla Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:22
      Tyle dobrze, że dzieciaków nie narobili.
    • girl.anachronism Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:22
      Najbardziej w tej całej sprawie mnie mierzi, że "wszyscy mają nadzieję, że Marcinkiewicz wróci do byłej żony". No tak, przecież durna porzucona z dziećmi żonka tylko czeka na misia, który po latach wożenia się z ucieleśnieniem Alutki z "Rodziny zastępczej" zapragnie znów domowego ciepełka, skoro nie ma już kasiorki na karmienie lobsterami młodej pupki.
      • triss_merigold6 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:24
        A dlaczego w ogóle miałby chcieć wracać do byłej żony? Qrde, facet jednak nie do końca jest jak pies, że musi mieć właściciela.
        • girl.anachronism Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:29
          No też nie wiem czemu, wcale nie jest powiedziane że będzie chciał do niej wracać. Ale znajomi gorąco na to liczą jak widać, a i w ogóle taki scenariusz rzadkością nie jest, więc wcale bym się nie zdziwiła. Wkurza mnie natomiast, że przez - chyba - wspólnych znajomych i wielu obcych ludzi ta żona jest traktowana jak towar zastępczy.
          • ichi51e Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:37
            Czy ja wiem czy towar zastepczy? Wyszloby na jej big_grin
            Boze jakie to by bylo ponizajace dla niego gdyby ona go wziela...
            • lelija05 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:40
              To tak, jakby do mamy po ucieczce z domu wrócił.
              • girl.anachronism Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 12:16
                big_grin
            • beataj1 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:40
              O! wytłumacz mi smile
              Poniżające dla niego a nie dla niej?
              Nie rozumiem - moim zdaniem poniżające było by dla niej że takiego przechodzonego wyleniałego lowelasa przyjeła do domu.
              • kroliczyca80 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:55
                A może być poniżające dla obu stron? Takie sytuacje chyba takie właśnie są, oczywiście dla zewnętrznych obserwatorów. Sami zainteresowani mogą to odczuwać na milion róznych sposobów które z upokorzeniem nie mają nic wspólnego.
      • konwalka Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:25
        girl, powiem ci, że tak moze sie stac
        moj chlop zna go z dawnych czasow, facet ma gadane i jak postawi na "nawróconego misia" to może ugrać uncertain
        • alexa0000 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:29
          Wszystko zależy od żony i od tego, czy go zechce. Co jedna pensja to nie dwie, to też ważne.
        • raczek47 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 16:26
          konwalka napisała: moj chlop zna go z dawnych czasow, facet ma gadane i jak postawi na "nawróconeg
          > o misia" to może ugrać uncertain

          ha, powiem ci, że mój dobry kolega też zna dobrze pana M. z dawnych czasów.
          Może twój chłop i mój kumpel to koledzy?
          • mika_p Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 18:37
            > Może twój chłop i mój kumpel to koledzy?

            A może Raczek47 i Konwalka mają wspólnego chłopa i własnie zaraz to wypłynie dzięki forum? big_grin
      • beataj1 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:28
        A ja jestem cyniczna i mam wrażenie że kolejna będzie jeszcze młodsza dupka do polansowania się. Już zebrał baty za porzucenie żonki dla młodej panny to o kolejna będzie łatwiej..
        • bella_roza Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:30
          beataj1 napisała:

          > A ja jestem cyniczna i mam wrażenie że kolejna będzie jeszcze młodsza dupka do
          > polansowania się.
          też tak sądzę. zresztą jeszcze nie słyszałam o przypadku żeby facet wrócił do "starej" żony.
          • pitahaya1 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 12:16
            Naprawdę nie słyszałaś?
            Ja mam w rodzinie dwa takie związki "po latach", gdzie panie ochoczo przyjęły misiów, którym się znudziło skakanie z kwiatka na kwiatek. Jeden się ustatkował, drugi tylko przeczekał do kolejnej wiosny i kolejnych kwiatków.
            Panie zadowolone były, że hej. A co się nasłuchałam, że młoda jestem to i życia nie znam. Że trzeba przyjąć, bo to chłop siwizną już przyprószony i tyle lat razem przeżyli (w jednym małżeństwie to kilka lat, bo gdy się dzieci pojawiły, pad nogę dał i wrócił, gdzie dzieci dorosłe byłysmile

            A i wśród koleżanek parę takich związków by się znalazło. Tylko, że panie tak to pięknie opisują, że sama jesteś w stanie uwierzyć, że to one chwilowo odeszły i nagle tak sobie wróciłysmile
            • priszczilla Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 12:30
              Może to swego rodzaju pragmatyzm. Jeśli uważają, że lepszego sobie nie znajdą, to czemu miałyby odrzucać towarzystwo kogoś, kto im zawsze odpowiadał tylko dlatego, że się na jakiś czas zbiesił.
              • pitahaya1 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 13:24
                Pragmatyzm?
                Kobiety zostały same z małymi dziećmi. Jednej to pan miś nawet konto oczyścił przed pójściem w świat. Panie wykształcone, po latach zagryzania zębów i wychowywania dzieci pracują, odnoszą sukcesy (jedna jest właścicielką całkiem fajnej firmy) a tu nagle pan miś do drzwi puka. Łysina na głowie, na koncie pusto a tu masz babo, panie rozwodu nie przeprowadziły to jest gdzie się wprowadzićsmile Bukiet kwiatów, jakiś miły akcent biżuteryjny i już panie zmiękczone.

                Jedna w kobiet po takim wejściu do tej samej wody została z opróżnionym kontem, tym razem swoim. Bo pan miś naobiecywał, że ma wizję inwestycji życia.

                Wiesz co, gdyby to były baby od siekiery, garbate i zezowate to bym uwierzyła. Ale to kobiety ładne, inteligentne, dające sobie świetnie radę w życiu. Tylko w jednym przypadku facet wrócił i jakoś im się razem wiedzie. Reszta to powrót na przeczekanie (rok, dwa).

                • triss_merigold6 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 13:29
                  Te kobiety były głupie, że nikogo sobie w tym czasie nie znalazły i nie załatwiły rozwodu.
                • priszczilla Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 13:34
                  Twoje znajome mogły po prostu być głupie, nie pisałam konkretnie o nich.
                  • znowu.to.samo Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 20:54
                    Niestety kobiety są dziwne. Zamias spuścić ze schodów wiarołomcę to biorą takiego nie wiadomo po co. Chyba tylko po to aby znowu dostać kopala.
        • girl.anachronism Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:30
          Nie wiem czy będzie, Marcinkiewicz chyba niespecjalnie stoi teraz finansowo? Za czasów Isabel przecież dostał zarąbistą posadę, co robi teraz i ile z tego ma - tego nie wiem, ale podobno znacznie gorzej u niego. Chyba, że to będzie miłość wink albo kolejnej zaimponuje "wpływami".
          • beataj1 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:35
            Ale wiesz młodej dupce niekoniecznie muszą zaimponować finanse. Moga to być wpływy, znajomości czy chociażby nimb byłego premiera człowieka u władzy (nawet jeśli to pieśń przeszłości).
            Nie na takie rzeczy leciały już naiwne panienki....
            • girl.anachronism Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:41
              Racja, pewnie na tym pojedzie wink Chociaż z drugiej strony, jeśli o finansach mowa... Nie mam nic do wsi i sama jestem średniakiem, ale na jakiejś słabo stojącej finansowo, ładnej i pracowitej dziewczynie z prowincji pewnie piorunujące wrażenie zrobi i to, co ma teraz.
      • nolus Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 12:02
        Mam wrażenie,że nawet Alutka była ciut mądrzejsza i jednak nie tak (nie wiem czy to właściwe słowo) prymitywna...
      • paskudek1 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 12:37
        ty weź nie obrażaj Alutki, bardzo cię proszę
        • misterni Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 17:08
          To samo chciałam powiedzieć smile
          Alutka jest niepodrabialna smile
    • antyideal Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:26
      Isabel bedzie teraz pisała smutne wiersze ....sad
      • priszczilla Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 11:50
        Jeden najwyżej smutny wiersz. Coś mi mówi, że zaraz się podźwignie... wink
        • antyideal Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 12:10
          Trzymam kciuki wink
    • liliawodna222 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 12:07
      To było do przewidzenia... chociaż myślałam, że to ona go kopnie wink
    • sueellen Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 12:34
      Osoby z otoczenia Kazimierza mają nadzieję, że teraz wróci on do pierwszej żony, którą zostawił dla Isabel po 28 latach małżeństwa.

      Mam nadzieję, że eks żona nie bedzie głupia i nie pozwoli na żaden powrót!
      • triss_merigold6 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 12:47
        Tak obiektywnie rzecz biorąc, to pierwsza żona Kazia jako głęboko wierząca katoliczka powinna niewiernego przyjąć. Ostatecznie rozwód cywilny się nie liczy, przed KK są nadal mężem i żoną.
        • nolus Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 13:19
          Dla mnie ten scenariusz był przewidywalny. Isabel nie jest typem kobiety,która mając niewiele do zaoferowania umiałaby tkać iluzję.Nie podejrzewałabym jej o większe wyrachowanie...Dla mnie to prosta dziewucha,która chciała się ustawić u boku faceta,a w głowie tylko "kasa,ciuchy,kosmetyki".No ale jakoś nie wyszło - może zabrakło talentu do manipulacji...A Kazio? Skończyła się fascynacja młodą d..ą, to i miłość się skończyła.Nie samym seksem człowiek żyje,a z kobietą chce się też czasem porozmawiać.A u Isabel to podejrzewam,że królują prymitywne/mało mądre odzywki,potakiwanie i "tfurczosc wlasna" - poezja dla połechtania ego Misia. Albo mu się po prostu znudziło...
          • triss_merigold6 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 13:23
            Albo cisnęła o dziecko, a Kazio ma już czwóreczkę.
            • nolus Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 13:33
              Nad tym można się zastanowić. Dla mnie ona reprezentuje typ kobiety,która nie mówi tylko po prostu "działa". Uczciwe stawianie sprawy w jej środowisku jest chyba odbierane jako frajerstwo/głupota.Ale kto wie,jak to jest z tą Isabel...Mnie osobiście taki typ odrzuca i gdybym np. miała brata,który spotykałby się z takim dziewczęciem,to sporo bym zrobiła aby wybić mu ją z głowy suspicious
            • priszczilla Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 13:42
              Mnie się zdaje, że prędzej cisnęła go pieniądze. Skończyły się pieniądze, skończyły się rozrywki, skończyły jej się powody, żeby Kazimierza podziwiać, żeby być dla niego miłą, żeby się starać, i zapewne dla niego stało się oczywiste, że ona już szuka kolejnej gałęzi. Po co miał czekać, aż sama go rzuci, kiedy przestało nawet być przyjemnie?
        • pitahaya1 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 13:36
          A wiesz, że te kobiety o których pisałam, tak właśnie tłumaczyły wpuszczenie pana męża.
          Rozwód nie, bo kościół zabrania. Męża trzeba przyjąć, bo się mu ślubowało.
          • triss_merigold6 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 13:38
            Przypuszczam, że to tylko dlatego, że nie miały nikogo nowego, no i już zapomniały co to znaczy uprawiać seks.
          • beataj1 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 13:40
            Czyli jak mawia triss - nie ma ofiar sa tylko ochotnicy....
            • marzeka1 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 16:12
              Teraz czytam gdzieś "urocze" pana Kazia, że "wywaliłem Isabel"- cóż brak klasy do końca.
              Do dziś z rozstania z żoną nr 1 pamiętam jedno: że w trakcie obciachowych amorów Kazia, jego żona walczyła z rakiem- tylko k.utas ostatni tak się zachowuje.
              • raczek47 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 16:29
                ciekawe pod czyje skrzydełka teraz schroni się Isabel.
                A może napisze przejmujący romans na bazie swojego małżenstwa i stanie sie arcysławna?
                • nolus Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 16:33
                  raczek47 napisała:

                  > ciekawe pod czyje skrzydełka teraz schroni się Isabel.
                  > A może napisze przejmujący romans na bazie swojego małżenstwa i stanie sie arc
                  > ysławna?

                  Będzie się bawic w kosmetyczke z zamiłowania i sprzedawać kosmetyki na allegro.
                  • raczek47 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 16:37
                    nie, to zbyt przyziemne zajęcie dla takiej uduchowionej istoty...
                    Ona musi mieć opiekuna, przy którym może rozwijać swoje twórcze zdolności.
          • lauren6 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 18:26
            pitahaya1 napisał:

            > A wiesz, że te kobiety o których pisałam, tak właśnie tłumaczyły wpuszczenie pa
            > na męża.

            Katolicy tak mają. Mnie rozwala pewien głęboko wierzący znajomy, który zostawił rodzinę dla młodej dupy. O swojej nowej kobiecie mówi po imieniu. O byłej żonie żona. Dla mnie to dziwne, ale z ich punktu widzenia liczy się tylko małżeństwo zawarte przed bogiem, a np. ślub cywilny jest jak konkubinat. W życiu nie zgodziłabym się na układ, w którym ex jest formalnie ważniejszą kobietą dla mojego faceta niż ja.

            Na tej zasadzie była żona może przyjąć Kazia: nigdy nie przestał być jej mężem. Dalej już idzie zaprzeczanie rzeczywistości i dorabianie pięknej bajeczki do banalnego porzucenia dla młodszej.
            • annajustyna Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 20:44
              A czy ten pan zyje z nowa jak brat z siostra?
        • kozica111 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 18:23
          A gdzie niby jest tak napisane? Nierozerwalność małżeństwa nie łączy się z koniecznością życia z dupkiem.
      • przeciwcialo Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 17:46
        Może kazimierz chce kandydowac na jakis stolek to żona i rodzina może poprawi mu wizerunek wink
    • rosapulchra-0 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 18:13
      No cóż.. Kazik nigdy nie wykazywał się zbytnią klasą. Potrafił opuścić chorą na raka żonę dla młodej siksy, to jego "wykopałem Isabel" to naprawdę pikuś przy "klasie" pierwszego rozstania.
      Można mu tylko życzyć źle, ale jak wiadomo, takie wyrachowane osoby nie mające skrupułów zawsze lądują na 4 łapy.
      • marzeka1 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 18:38
        Do czasu, do czasu. Właśnie obserwuję takie "do czasu" kogoś, kto jest k.utasem maksymalnym - no i teraz przyszło "do czasu" do niego.
        • konwalka Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 18:53
          Właśnie obserwuję takie "do czasu" kogoś, kto jest k.utasem
          > maksymalnym - no i teraz przyszło "do czasu" do niego

          ey, no weś powiedz więcej
          dla mnie to mniut na serce
          • marzeka1 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 19:01
            Pan grający "święta ta moja rodzina i dzieci"- a na boku kochanka była, był gnojem, który mobinguje pracowników, zależnych od sobie gnoi na maksa, cham i burak- ale podpora miejscowej prowincjonalnej socjety, grający "my z tych lepszych"- no i synek z gatunku "złoty chłopiec" za napad ma sprawę, antyterroryści wywlekli z domu - i szokiem dla mnie są komentarze i brak wspólłczucia dla rodziców- jak bardzo trzeba "zapracować" na swoją opinię, by teraz tyle osób z upadku cieszyło się.
            • konwalka Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 19:07
              czy ja wiem czy szok... co zasiejesz to zbierzesz
              i chyba dobrze
              • marzeka1 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 19:22
                Tak, tyle że uderza publiczna kreacja pana jako ostoi moralności i prawości wszelkiej, a podłostki, które były na co dzień , wobec ludzi zależnych od niego - a teraz "się rypło" (coś jak Kazio z różańcem na palcu porzucającym chorą na raka żonę)
        • rosapulchra-0 Re: Kazimierz i Isabel 03.04.14, 19:00
          marzeka1 napisała:

          > Do czasu, do czasu. Właśnie obserwuję takie "do czasu" kogoś, kto jest k.utasem
          > maksymalnym - no i teraz przyszło "do czasu" do niego.

          Ja też poproszę o więcej, bo to całkiem ciekawy temat wink
    • gaskama Prawdziwy gentelmen z pana M. Nt 03.04.14, 19:29
    • rosapulchra-0 Jednak piszą, że było inaczej. 06.04.14, 09:41
      www.pudelek.pl/artykul/65590/to_isabel_rzucila_marcinkiewicza/
      • jowita771 Re: Jednak piszą, że było inaczej. 06.04.14, 09:52
        I to jest ta bardziej prawdopodobne wersja. Nawet to Kaziowe "wykopałem Isabel" pasuje bardziej. Ten facet to zupełne dno.
    • morgen_stern Re: Kazimierz i Isabel 06.04.14, 10:06
      Mnie najbardziej zastanawia skupienie się na opcji "kasa" i "ciśnięcie na dziecko". Nikomu nie przyszło do głowy najprostsze rozwiązanie, czyli ludzie przestali się dogadywać, a zaczęli kłócić, uczucie się wypaliło i po prostu się rozstali? Może ja jestem jakaś dziwna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka