Dodaj do ulubionych

dwutygodniowe urlopy

04.04.14, 20:03
Jak spędzacie urlopy z dziećmi?
Razem czy osobno z partnerem? Gdzie wyjeżdżacie?
Może się zainspiruję.
Dla nas priorytet to zapewnienie dzieciom opieki przez jak najdłuższy czas. Odzwyczailiśmy się już od siebie z M. i mamy odmienne ulubione sposoby spędzania czasu. Może to niestety, ale tak jest. Z radością więc bierzemy urlopy oddzielnie. Ja zabieram je na wieś i mamy zwykłe wiejskie wakacje z wigwamem, tamą na rzece, rowerami, badmintonem, wycieczkami do lasu, rysowaniem, czasem rozkładamy namiot i tam sobie śpimy.
M. natomiast zabiera je do swojej mamy gdzie mają sezon działkowy, basen, bardziej ekstremalne wycieczki rowerowe, wielki las, jagody, ptaki, mrowiska.
Jeśli pojedziemy razem to max na tydzień i musiałby to być wyznaczony naprawdę niezły cel podróży. Dłużej by mi się nie chciało spędzać wakacji z mężemsmile Dodatkowy plus tego układu to taki że jak mnie nie ma to on popołudniami po pracy smaży konfiturytongue_out A ja, gdy oni wyjadą, robię wieczorami gruntowne porządki albo wychodzę w miasto spotkać się z koleżankami.
To co? Zostawiłybyście męża samego na 2 tygodnie?
Obserwuj wątek
    • naomi19 Re: dwutygodniowe urlopy 04.04.14, 20:06
      zostawiłabym go nawet na miesiąc,ale niefajne jest to co piszesz, że tak mocno oddaliliście się od siebie i nawet Cię to nie martwi. To można zmienić wiesz? Tylko czy Wam się chce,...
      • ida771 Re: dwutygodniowe urlopy 04.04.14, 20:20
        Szczerze mówiąc nieszczególnie.
        Nasze zainteresowania z biegiem lat ewoluują w przeciwnych kierunkach, a chęci do kompromisów coraz mniejsze u obojga.
        • pederastwa Re: dwutygodniowe urlopy 04.04.14, 20:40
          Ale z tego co piszesz, spędzacie te wakacje w bardzo podobny sposób, tylko że osobno.
          Rozumiem, gdyby jedno lubiło przez dwa tygodnie leżeć na plaży, a drugie na przykład wielokilometrowe rajdy rowerowe, to mógłby być problem z pogodzeniem tego. Wtedy jest rozwiązanie - 2 tygodnie razem, 2 tygodnie osobno.
    • stara-a-naiwna Re: dwutygodniowe urlopy 04.04.14, 20:19
      Zostawiła bym, gdyby sytuacja tego wymagała - np. Jedno nie ma urlopu to po co mają oboje w domu siedzieć.
      Ale ja lubie (nawet bardzo) spędzać czas z moim, jest odciążeniem przy dziecku i fajnie nam razem

      Nie chciała bym spedzać wakacji osobno - chyba nie podobało by mi sie
    • nenia1 Re: dwutygodniowe urlopy 04.04.14, 20:28
      Nie zostawiłabym bo urlop to nasz najfajniejszy czas jaki spędzamy ze sobą. Nie musimy się spieszyć, przejmować pracą, intensywnie zwiedzamy, jemy pyszne rzeczy, robimy zdjęcia i filmy,
      w ogóle to planujemy wyjazdy na pół roku wcześniej, robimy mapę, szukamy rzeczy jakie chcemy zobaczyć, korespondujemy z ptasiarzami gdzie są fajne miejsca na ptaki - to nasza odskocznia od codzienności. Już codziennie odliczam dni najpierw do majówki, a później do lata, mamy bardzo fajne plany na ten rok i mam nadzieję, że uda się je zrealizować.
      • feleedia Re: dwutygodniowe urlopy 04.04.14, 20:40
        Nie wyobrażam sobie wakacji bez meża (czyt. "partnera" w politpoprawnej nowomowie).

        Co najmniej 3000 km od Polski, przy samej plaży, koniecznie z werandą/tarasem i dobrym żarciem i dobrze wytresowanymi kelnerami/barmanami. Stacjonarność 100% i totalne lenistwo.
    • heca7 Re: dwutygodniowe urlopy 04.04.14, 21:55
      Zostawić teoretycznie bym mogła. Ale po co? Nie odzwyczailiśmy się od siebie i lubimy urlopy spędzać razem. Zresztą to jedyny czas kiedy mogę go na stałe odciągnąć od komputera, telefonu i pracy. Na co dzień wychodzi o 8.30 i wraca 20.30- 21.00.
      Tylko ,że my nie musimy dzieciom zapewniać opieki w wakacje. Zwykle wyjazdy w lipcu i sierpniu wynoszą w sumie do 20 dni. Pozostały okres dzieci są ze mną albo u obu par dziadków- wszędzie siedzą w ogródkach.
    • slonko1335 Re: dwutygodniowe urlopy 04.04.14, 22:00
      Spędzamy wszyscy razem tydzień urlopu w wakacje. Tydzień osobno mąż z dziećmi i tydzień ja z dziećmi. Jak mogliśmy sobie pozwolić na dwutygodniowe urlopy wspólnie to jak najbardziej tak je spędzaliśmy ale te czasy minęły odkąd dziecko ma co chwile jakieś wolne w szkole i dwa miesiące wakacji i trzeba mu w tym czasie jakąś opiekę zapewnić...
    • pitahaya1 Re: dwutygodniowe urlopy 04.04.14, 22:05
      Razem z mężem. Jeśli chodzi o dzieci, do tej pory tylko dwa razy spędzaliśmy urlop bez nich (wyjazd długi i daleki).
      Wyjeżdżamy różnie, bo po tylu latach były wyjazdy bliskie i dalekie. Potrafimy się dogadać i pójść na kompromis.
      W tym roku po raz trzeci wyjedziemy sami i coś czuję, że w kolejnych latach już tak będziebig_grin

      Nareszciesmile))
    • joxanna1 Re: dwutygodniowe urlopy 04.04.14, 22:16
      Jeśli Wam to odpowiada to w porządku.

      My lubimy być razem. Mamy poczucie, że od poniedziałku do piątku jesteśmy zaganiani, nie mamy czasu dla siebie, nie zawsze wystarczająco dla dzieci, więc w weekendy i w wakacje garniemy się, żeby spędzać czas razem. Jak nie mamy czasu porozmawiać, to choćby po chleb wychodzimy całą rodzinąsmile

      Mogę sobie wyobrazić, że sama wyjeżdżam z dziećmi, albo mąż, ale szczerze mówiąc prawdziwe wakacje, to jak jesteśmy wszyscy razem.
    • biala.czekolada Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 05:49
      Zawsze planujemy razem nasze urlopy. Kierunek wyjazdu planujemy mniej więcej od stycznia, przyjęliśmy zasadę, że wyjeżdżamy z domu na min. 10 dni. Oboje czujemy potrzebę oderwania się od codzienności, wyłączenia telefonów i komputerów. Nie oznacza to totalnej sielanki, po kilku dniach takiego sam na sam z nim i dziećmi z reguły mam ochotę się gdzieś urwaćsmile
      Ale niezaprzeczalnie potrzebujemy tego czasu razem - żeby nie robić nic konkretnego (praca, obowiązki), naszym jedynym zmartwieniem są ciemne chmury na niebie, dzieci są na powietrzu od rana do nocy, uwielbiam co wieczór zasiąść z drinkiem lub lampką wina na tarasie, pogadać i patrzeć na roześmiane gęby dzieci biegających z innymi urlopowiczami do późnej nocy.
      ach....... rozmarzyłam się
      Super, że taki wątek powstał w kwietniu, kiedy perspektywa wakacji nie jest aż tak odległa
      • heca7 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 09:17
        Główny wyjazd w tym roku , w sierpniu zarezerwowaliśmy już ...14 października big_grin
        Zostało już ok 130 dni, nie mogę się doczekać.
    • feniks_z_popiolu Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 06:34
      Też mamy z mężem odmienne wizje spędzenia urlopów. Mąż: spać do późna gazetka kawka obiad drzemka poobiednia Malý spacerek. na koniec dnia piwko grill. Ja: zwiedzać wędrować wstawać wcześnie. Idąc na wzajemne kompromisy udaje nam się razem spędzić tydzień. I robiliśmy tak głównie po to by dzieci miały okazję być wakacyjnie z obojgiem rodziców.
    • franczii Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 07:02
      Spedzamy razem tzn. cala rodzina kazdy urlop, lacznie 3 tygodnie, do tego dlugie weekendy tez razem i zwykle weekendy tez. I robimy to z przyjemnoscia. nie wyobrazam sobie inaczej. Baaardzo sporadycznie spedzamy wolny czas osobno i sa to najwyzej 2 dni a nie caly urlop.
      Nie rozumiem czemu piszesz, ze macie odmienne sposoby sedzania czasu, przeciez robicie identyczne rzeczy na tych wakacjach z dziecmi.
    • jusytka Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 07:36
      Myślę, że tak, gdyby chciał. Jednak my od początku spędzamy wakacje wszyscy razem Zawsze starannie się do nich przygotowuje i tak je planuje by wszyscy skorzystali, czyli wynajduje atrakcje dla każdego. Teraz kiedy chłopcy są duzi, 13 i 15 lat stawiają jeszcze jeden warunek - towarzystwo rówieśników Jeździmy więc na wakacje całą bandą i mają na wakacjach dużo wolności.
      • clio_1 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 07:54
        W tym roku pierwszy raz bedzie tak, że nie cały urlop spędzimy razem. Ja najprawdopodobniej pojadę sama na tydzień z młodszym synem, potem dojedzie mąż, a tydzień później starszy syn. Mąż nie może sobie pozwoloć na 3 tygodnie nieobecności w pracy, ja mogę (chociaż nie powinnam) zabrać pracę ze sobą, zawsze tez mąż moze mi przywieźć komputer i dokumenty.
    • aneta-skarpeta Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 08:16
      Z radością więc bierzemy urlopy oddzielnie

      jak miło
      • najma78 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 09:38
        Urlop to czas relaksu wiec skoro lubicie spedzac go oddzielnie to dobrze. O to przeciez chodzi aby odpoczac robiac to na co ma sie ochote. Ludzie sa rozni i co innego lubia, poza tym zmieniaja sie. Zwiazek/mazlenstwo to nie motyle w brzuchu przez lata, taki stan trwa kilka lat. Poznej relacje sie zmieniaja ale wazne gdy jest wzajemny szacunek i tolerancja nie podszyta zloscia, zalem i pretensjami. Wiele ludzi jest w zwiazkach bo maja cel czyli wychowanie dzieci, a gdyby ich nie bylo nie byli by ze soba lub rozchodza sie gdy te dorastaja. Fajnie gdy tak jak autorka watku potrafia sie zorganizowac i obywa sie bez wiekszych problemow. Nic w tym dziwnego ani nienirmalnego nie widze.
        My spedzamy wspolnie 2 tygodnie i jest to wyjazd, ale wciaz to lubimy. Reszte spedzamy roznie ale kazde z nas rezerwuje sobie czas tylko dla siebie. Mamy komfortowa sytuacje bo ja mam wakacje wolne (praca w szkole) a nie pokrywa sie tylko tydzien tzn moja szkola pracuje a szkola moich dzieci nie i wtedy maz bierze urlop i wyjezdzaja na camping. Wakcji letnich mamy 6 tygodni.
    • ashraf Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 09:24
      Tylko razem i jest dla nas niezwykle cenny czas! Jak urodził się synek, planowaliśmy, że jak skończy 1-2 lata, będziemy go raz w roku zostawiać na kilka dni u rodziców i wyjeżdżać sami, ale okazało się, że młody uwielbia podróże, nie straszny mu nawet 12 h lot, upały i miejscowe jedzenie, więc jeździ z nami i pewnie na razie tak zostanie, bo świetnie się bawi smile Urlop osobno (pomijam sytuację, kiedy nie ma innego wyjścia) to dla mnie abstrakcja, przecież wspólne spędzanie wolnego czasu to jedno z podstawowych kryteriów doboru partnera uncertain
      • ida771 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 10:08
        Dobór partnera nastąpił 14 lat temu. Od tego czasu wiele się zmieniło. Jedno pragnie słońca, drugie nie może być na słońcu itp itd.
        Ja się nie mogę nadziwić jak to niektóre znajome mi małżeństwa po latach mówią niemal jednym głosem. Jedno mówi a drugie powtarza za nim te same sformułowania nawet. My jesteśmy zdecydowanie osobnymi organizmami.
        • najma78 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 10:28
          ida771 napisała:

          > Dobór partnera nastąpił 14 lat temu. Od tego czasu wiele się zmieniło. Jedno pr
          > agnie słońca, drugie nie może być na słońcu itp itd.

          smile ludzie sie zmieniaja przeciez. Nawet takie rzeczy ja preferencje smakowe.

          > Ja się nie mogę nadziwić jak to niektóre znajome mi małżeństwa po latach mówią
          > niemal jednym głosem. Jedno mówi a drugie powtarza za nim te same sformułowania
          > nawet. My jesteśmy zdecydowanie osobnymi organizmami.

          big_grin my tez. Kazde z nas jest odrbnym bytem, tak jak nasze dzieci. Owszem, spedzamy razem jakis czas, ale robimy tez wiele rzeczy osobno. Kazde z nas zachowalo wlasna tozsamosc, poglady, upodobania itp nie upodobnilismy sie do siebie. Wciaz nam razem dobrze, razem tzn w zwiazku, ale osiagamy kompromisy, tolerujemy, rozumiemy wzajemne potrzeby.

        • ashraf Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 11:09
          Ludzie się zmieniają, ale to smutne, jeżeli potrzeby są tak rozbieżne, że nawet urlop trzeba spędzać osobno. Można iść na kompromis, można część urlopu spędzić tak, a część inaczej, ale spędzania wakacji osobno, byle zrealizować swoje plany to raczej nie moja bajka. Poza tym w ciągu roku z reguły się pracuje, więc gdzie czas na pobycie ze sobą przez cały dzień, wspólny odpoczynek?
          • najma78 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 11:33
            ashraf napisała:

            > Ludzie się zmieniają, ale to smutne, jeżeli potrzeby są tak rozbieżne, że nawet
            > urlop trzeba spędzać osobno. Można iść na kompromis, można część urlopu spędzi
            > ć tak, a część inaczej, ale spędzania wakacji osobno, byle zrealizować swoje pl
            > any to raczej nie moja bajka. Poza tym w ciągu roku z reguły się pracuje, więc
            > gdzie czas na pobycie ze sobą przez cały dzień, wspólny odpoczynek?

            Ale ludzie przez lata zmieniaja sie tak bardzo ze sa zdrowsi i szczesliwsi gdy wolny czas spedzaja osobno. Zdarza sie. Poza tym tej parze zalezy tez na tym aby tak wykorzystac urlop aby pokryc letnie wakacje (w pl to az 2 miesiace) no i im to pasuje.

            • ashraf Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 12:05
              Ale w takim wypadku trudno jest mowic o zwiazku, rodzinie. I wbrew pozorom nie ma to nic wspolnego z postrzeganiem siebie jako osobnych, niezaleznych bytow o wlasnych, czasem odmiennych pogladach.
              • najma78 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 12:51
                ashraf napisała:

                > Ale w takim wypadku trudno jest mowic o zwiazku, rodzinie. I wbrew pozorom nie
                > ma to nic wspolnego z postrzeganiem siebie jako osobnych, niezaleznych bytow o
                > wlasnych, czasem odmiennych pogladach.

                Nie no, bez przesady. To ze kazde z nich jezdzi osobno, nie oznacza ze nie sa rodzina,;ze nie ma wiezi rodzinnych. Mieszkaja ze soba wiec na pewno spedzaja razem czas. Po latach w zwiazku ldzie potrzebuja (nie wszyscy oczywiscie) przestrzeni i to narawde nie musi oznaczac konca.
                • nenia1 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 13:23
                  najma78 napisała:

                  > Nie no, bez przesady. To ze kazde z nich jezdzi osobno, nie oznacza ze nie sa
                  > rodzina,;ze nie ma wiezi rodzinnych. Mieszkaja ze soba wiec na pewno spedzaja r
                  > azem czas. Po latach w zwiazku ldzie potrzebuja (nie wszyscy oczywiscie) przes
                  > trzeni i to narawde nie musi oznaczac konca.

                  Też tak sądzę, na co dzień sama potrzebuję sporo przestrzeni i dość często robię coś co mnie interesuje w odosobnieniu bo po prostu tak odpoczywam. Akurat urlop spędzamy razem non stop, ale nam się bardzo charaktery w tej materii zgrały, po prostu lubimy dokładnie w ten sam sposób spędzać wolny czas - to po prostu spełnianie naszych wspólnych marzeń. Z pewnością gdybym ja chciała jechać do 5-gwiazdowego hotelu i pić drinki przy basenie przez 2 tygodnie, albo on całe dnie leżeć na plaży powstałby problem i podejrzewam, że też byłyby osobne urlopy, albo ktoś by siedział z kwaśną miną.
                  Ludzie tworzą swoje związki w różny sposób i to czy ktoś spędza czas razem na urlopie czy nie, nie jest wyznacznikiem lepszego/gorszego związku.
        • a1ma Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 12:24

          > Ja się nie mogę nadziwić jak to niektóre znajome mi małżeństwa po latach mówią
          > niemal jednym głosem. Jedno mówi a drugie powtarza za nim te same sformułowania
          > nawet. My jesteśmy zdecydowanie osobnymi organizmami.
          >

          Bo widzisz, przez tez cały czas trwania związku mozna sie do siebie zbliżać albo oddalac. Im wiecej czasu spędzamy razem, tym bardziej jestesmy do siebie podobni, to naturalny proces. Nabieramy podobnych nawyków, mamy te same doświadczenia, itp. Im mniej czasu razem - tym łatwiej sie od siebie oddalić (choc nie twierdze, ze musi tak byc, ale moze) i nagle po tych 14 latach zadajesz sobie pytanie - co to w ogóle za obcy facet śpi w moim łóżku?? IMHO wybraliscie dość niebezpieczna drogę. Na czym polega Wasze "bycie razem" tak naprawdę, na wspólnym utrzymywaniu domu i zapewnieniu rozrywek dzieciom? Czy łączy Was coś poza tym?
        • pederastwa Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 18:24
          Ale przecież Wy spędzacie urlop w ten sam sposób - wakacje w wiosce gdzieś w Polsce. Nic nie pisałaś o tym, że któres z Was preferuje wycieczki w tropiki, ekstremalne spływy kajakowe, czy choćby objazdowe wycieczki autokarowe po Europie.
          Po co więc spędzać wakacje osobno? Nie wystaczą drobne kompromisy na miejscu - typu jedno jedzie z dzieciakami na wycieczkę rowerową, a wieczorem wspólny spacer i zbieranie malin?
    • kol.3 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 09:35
      Dla mnie wakacje to czas dla rodziny, czas bycia razem od rana do wieczora. Jeździliśmy razem dopóki się dało, przeważnie nad Bałtyk. Mam setki zdjęć na których widać tylko pupę mojego dziecka wystającą z morza.
      Nie trawię wyjazdów w grupie znajomych rodzin. Raz się nam przyplątała para znajomych, co to była za trauma, kompletnie nieznośni ludzie.
      Obecnie potomek to już osobny byt, jeździmy we dwójkę.
      • eo_n Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 09:51
        Ja bym czasem chciała osobno, ale mąż nie. Z nim jest fajnie, ale samej ze sobą lub tylko z dzieckiem też - w inny sposób.

        Tylko że my najlepiej odpoczywamy w domu, a na wyjazdy jeździmy zwiedzać, jeść inaczej niż w domu, fotografować smile
    • mayaalex Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 12:14
      Nie wyobrazam sobie takiej opcji. Jedyna mozliwosc - jedno z nas ma dluzszy urlop wiec zabiera gdzies dzieci a potem juz wszyscy jada razem. Ale moze to dlatego, ze oboje bardzo lubimy podrozowac i mamy podobny gust wiec szkoda by nam bylo tego czasu. No i zobaczymy, co bedzie po 15 latach malzenstwa wink
    • swiezynka77 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 12:22
      dziwne to co piszesz bo dla mnie to bardzo podbne urlopy - twój i męża i nie rozumiem czemu nie możecie tego robić razem.
      my na ogół razem 2-3tyg a oprócz tego również osobno się zdarza
    • 1yna-taka Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 14:03
      zostawiłabym samego bo czemu nie, ale on by tego nie chciał, wakacje zawsze spędzamy razem rodzinnie. Nie wiem ile lat jesteście po ślubie, bo ja dopiero 10l, ale żyjecie jak para rozwodników. Jak nie chce ci się spędzać czasu z mężem 8O ???
    • rhaenyra Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 14:20
      jasne ze bym zostawila
      i na miesiac
      tylko ze moj konfitur nie nasmazy sad
      • bi_scotti Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 14:27
        Ja bym nie chciala byc "zostawiona" przez mojego meza na 2 tygodnie czy nawet tydzien gdyby on w tym czasie mial jechac na jakies wakacje specjalnie beze mnie. On tez by nie chcial byc zostawiony, zaraz by sie przymowil zeby go zabrac. Zawsze lubilismy razem podrozowac, nawet jak byly dzieci choc wtedy to bywalo bardziej uciazliwe. Teraz, gdy jestesmy juz tylko we dwoje, wspolne podrozowanie to niejwiekszy mozliwy fun. Co bedziecie razem robic jak Wam dzieci dorosna?
        • rhaenyra Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 14:57
          to do mnie pytanie ?
          bo my dzieci nie mamy
          tylko psia i kota a te raczej juz bardziej nie dorosna tongue_out
          • bi_scotti Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 15:21
            rhaenyra napisała:

            > to do mnie pytanie ?

            Nie, nie - do autorki watku smile
            Ja mam wyrazny bias: moj maz to moj jedyny "prawdziwy" (whatever it means ...) przyjaciel/kumpel/powiernik. Najlepszy towarzysz podrozy, wyjsc do kina czy teatru, wspol-sluchacz muzyki i wspol-ogladacz tzw. sztuki, wspol-przezywacz zachwytow nad Natura. I wszystko wskazuje na to, ze ja jestem takim kims dla niego wiec mnie by zwyczajnie bylo szkoda jezdzic co roku (!!!) np. na tydzien czy dwa gdzies bez niego, bo do kogo "nadajacego na tych samych falach" mowilam bym "popatrz!" tongue_out Raz na jakis czas, OK. Ale tak rok w rok z planami na kolejne lata? Nope!
            • ida771 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 16:29
              Pozostaje mi tylko zazdrościć. Ale nie powieszę się tylko dlatego że mój mąż wychowany w skrajnie innej rzeczywistości niż ja lubi inne podróże, lubi kino (a ja nie), muzyki słucha takiej którą ja w porywach najwyżej toleruję, no jedynie w kwestii natury jesteśmy zgodni oraz niektórych sportów. Kiedyś było tego więcej.. ale się zmyło. Nie będę płakać- są większe nieszczęścia na świecie.
              Pomyślę jednak by wrócić do opcji .jeden tydzień wspólnie. ze względu na dzieci żeby nas miały oboje.
    • anika772 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 14:30
      Najchętniej razem. Kiedy jeszcze, poza urlopem, mamy okazję by ze sobą przez całą dobę, bez obowiązków, codziennej logistyki, terminów i późnych powrotów do domu?
      Zdarza się że wyjeżdżam sama z córkami, na jakieś 3-5 dni. Też fajnie, ale już nie tak jak wspólnie.
    • klubgogo Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 14:36
      W tym roku rozwiązanie mam jeszcze dobre - 2 tygodnie dyżur w przedszkolu, 2 tygodnie u babci, 2 tygodnie mój urlop, z czego tydzień na wspólnym wyjeździe we trójkę i 2 tygodnie u babci. Nie wyobrażam sobie, by na wakacje jechało z dzieckiem jedno z rodziców, a później drugie. Jak dziecko podrośnie zostaną jeszcze obozy i kolonie, ale tydzień wspólnych wakacji musi być.
      • bei Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 15:15
        Nie mamy problemu z opieką nad dziećmi, więc latwo jest mi pisać, ze bardzo lubimy spędzać czas razem, a urlopy przez owe razem są bardzo świąteczne.
        Nie ma strachu zostawiać męża w qchni przy konfiturach, to on powinien bać się o Twoje wyjścia z kolezankami smilesmile
        • ida771 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 16:59
          no trochę się boję tych konfitur, bo jak przytargał wiśnie.... kuchnia wyglądała jak z horroru big_grin
    • miarka71 Re: dwutygodniowe urlopy 05.04.14, 19:05
      Jakie to smutne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka