kkalipso
18.05.14, 23:06
W nawiązaniu do rozmowy z przed kilku dni ze znajomymi i dylemat koleżanki.
Gości koleżankę przez 2 tyg. w wakacje. W tym czasie chcąc nie chcąc wypada jej wyjazd służbowy na 3-4 dni. Zostawiacie ze spokojną głową koleżankę singielkę , ze skłonnością do romansów (nie to, że chce stygmatyzować ale akurat tak jest) samą z mężem który też ma urlop, w końcu środek lata. Czy robicie wszystko co waszej mocy żeby jednak nie kusić losu. Koleżanka z tych co działa instynktownie,flirtowanie jej potrzebne jak rybie woda, jak się "zakochuje" to na zabój i nie patrzy za siebie. W latach szkolnych między koleżankami zdarzały się sytuacje zagrań nie w porządku z jej strony - bez skrupułów zresztą. Przyjaźń odnowiona po latach. Koleżanka oczarowana urodą męża, czerwona lampka zapalona u żony. Więc?
To jak, tylko szczerze?