Dodaj do ulubionych

Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki

06.06.14, 23:37
Samotna matka i nastolatka

kosmetyki: matka perfumy, córka woda toaletowa
ciuchy: matka levisy, córka big star
transport: matka do pracy autem, dziecko do szkoły autobusem
wakacje: matka zwiedza Chiny, córka na obozie w Rabce

itp itd

Generalnie dziecko poza jedzeniem ma wszystko gorszej jakości (marki) niż matka, tańsze. Dziecko jest zadbane, ma wszystkie przybory szkolne, ubrania, kosmetyki, dwa razy w roku wyjeżdża na wakacje, opłacone kursy językowe, korki w miarę potrzeb, zakupione ksiażki.

Czy to jest prawidłowe, że rodzic wydaje więcej na wlasne przyjemności niż przyjemności dziecka?
Obserwuj wątek
    • alexa0000 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 06.06.14, 23:46
      W tym wypadku- tak.
      • alexa0000 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 06.06.14, 23:47
        Tfu- przypadku.
    • zuzi.1 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 06.06.14, 23:57
      Nie podoba mi się to:"wakacje: matka zwiedza Chiny, córka na obozie w Rabce." Chyba, ze córka tak chciała.Reszta ujdzie w tłoku, ale podejrzewam, że ta matka ma jakiś delikatny problem, skoro tak sie konsekwentnie zachowuje, może nie na poziomie jakichs zaburzeń ale może jakichś swoich własnych doswiadczeń życiowych, gdy sama była nastolatką. Pytanie jak ona sama była traktowana w rodzinnym domu?
      • zuzi.1 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 00:11
        A może jest to taki konsekwentny system wychowawczy typu; "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie" wink
    • gryzelda71 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 06.06.14, 23:58
      Też kupuje sobie droższe ubrania, obuwie i kosmetyki. Tylko na wakacje dzieci jezdzą drożej, bo maja więcej na to czasu.
    • nanuk24 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 00:02
      Wnisokujac po sasiednim watku, to jest wg ciebie normalne.
      Zastanawiam sie, czy ty nie masz jakis klopotow zdrowotnych okologlowych.
      • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:34
        a według ciebie jest normalne czy nie? Nie jestem zainteresowana twoimi kłopotami zdrowotnymi.
    • nowel1 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 00:04
      Absolutnie prawidłowe.
    • cherry.coke Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 00:06
      To chyba normalne, ze nastolatki nie uzywaja prawdziwych (ciezkich) perfum i dra ciuchy, a wakacje spedzaja z rowiesnikami. Na wszystko przyjdzie czas. A autobus (czyli samodzielnosc) posluzy jej lepiej niz wozenie wszedzie przez rodzicow.
      • arista80 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 00:51
        Wydźwięk postu jest taki: egoistyczna matka i jej biedna córeczka. Nie znając jednak ani mamy ani córki ciężko wydać jak jest naprawdę. Ja będąc nastolatką nie cierpiałam ładnie się ubierać, każde większe wyjście rodzinne to była wielka kłótnia z mamą, gdyż kochałam stare szmaty, modne ubrania lepszych marek kojarzyły mi się źle, na tle umalowanych kuzynek wyglądałam jak jakaś uboga krewna. A to wszystko bo tak chciałam ja. Wyjazd w góry, cóż być może jadą tam jej znajomi, i ona woli jechać z nimi niż z mamusią zwiedzać jakiś egzotyczny kraj.
        Nie znając ani córki ani matki naprawdę ciężko jednoznacznie ocenić czy ta dziewczyna jest rzeczywiście pokrzywdzona przez matkę, czy po prostu przechodzi przez etap buntu i sama wybiera tańsze rozwiązania, bo taką ma fazę, albo może w zamian za to oszczędza na jakąś inną zachciankę.
        • aneta-skarpeta Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 07:35
          ja sobie nie wyobrazam, że synowi kupuje levisy a sobie spodnie na bazarze- bo synus musi miec

          nawet jakbym miala nieograniczony w zasadzie budzet to ze względuwychowawczego nie miałby rzeczy drozszych niz ja

          oczywiscie jak jest biednie to oboje mamy spodnie za 40, albo mi sie uda kupic za 40, a jemu musze za 70 bo tanszych nie znalazłam
        • black_halo Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 08.06.14, 14:51
          > Wydźwięk postu jest taki: egoistyczna matka i jej biedna córeczka. Nie znając j
          > ednak ani mamy ani córki ciężko wydać jak jest naprawdę. Ja będąc nastolatką ni
          > e cierpiałam ładnie się ubierać, każde większe wyjście rodzinne to była wielka
          > kłótnia z mamą, gdyż kochałam stare szmaty, modne ubrania lepszych marek kojarz
          > yły mi się źle, na tle umalowanych kuzynek wyglądałam jak jakaś uboga krewna.

          Prawda. Moja mama przezywala okropnie, ze chodze w swetrach z lumpeksu w rozmiarze 3XL, ciuchach niemieckiej armii, z plecakiem kwadratem,w starych glanach i jedyne nowe co mam to majtki, skarpety i biustonosze. Nawet jesli sobie cos wygrzebala w lumpeksie to przewaznie kosztowalo 10 razy wiecej niz wytarte bojowki z demobilu.

          Wydaje mi sie, ze ogolnie to przewaza postawa odwrotna, przynajmniej za moich czasow. Synek w nowych Nike za 450 (15 lat temu pewnie z pol pensji) a rodzic w siodmy rok w tym samym plaszczu.
    • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 00:39
      sueellen napisała:

      > Samotna matka i nastolatka
      >
      > kosmetyki: matka perfumy, córka woda toaletowa
      OK
      > ciuchy: matka levisy, córka big star
      Ok
      > transport: matka do pracy autem, dziecko do szkoły autobusem
      OK
      > wakacje: matka zwiedza Chiny, córka na obozie w Rabce
      To trochę mnie dziwi - jesli córka nie chce spedzac wakacji z matką, OK, inaczej - jestem przyzwyczajona, że dzieci podróżują z rodzicami, żeby zwiedzać świat wspolnie.


      > Generalnie dziecko poza jedzeniem ma wszystko gorszej jakości (marki) niż matka
      > , tańsze.
      Dziecko szybciej wyrasta, częściej zmienia. No i niestety z wiekiem trzeba w laściwie kupować kosmetyki i ciuchy coraz lepszej jakości, nastolatce jak zgrabna ladnie w byle czym, po czterdziestce to juz często nie takie proste, i tandeta zwyczajni razi.

      Dziecko jest zadbane, ma wszystkie przybory szkolne, ubrania, kosmety
      > ki, dwa razy w roku wyjeżdża na wakacje, opłacone kursy językowe, korki w miarę
      > potrzeb, zakupione ksiażki.


      >
      > Czy to jest prawidłowe, że rodzic wydaje więcej na wlasne przyjemności niż przy
      > jemności dziecka?

      Tak, wydaje mi się to prawidłowe, wlasnie zwlaszcza jeśli chodzi o przyjemności. Chociaż potrafiłam wydac cięzkie pieniądze na lego dla nastoletniej córki - ale to byla moja fanaberia, a na pewno nie obowiazek.
    • jola-kotka Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 01:54
      Aa to jest jakieś prawo ustanowione że ma być odwrotnie? Dziecko ma wszystko czego potrzebuje słabsza metka nie świadczy chyba o zaniedbaniu. Akurat Chiny to nie jest miejsce na totalny relaks i wypoczynek dla dziecka,byłas kiedyś?polecam ale nie w ramach urlopu na którym chcesz odpocząć i naladowac akumulatory.
      Posiadanie dziecka chyba nie oznacza rezygnacji z siebie i dziurawych butów matki. Znam taka co jej córka a moja koleżanka chodziła w ciuchach z wysokiej polki a ona w dziurawych butach.
      • bi_scotti Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 02:20
        A ktoras z dwoch pan (matka? corka?) skarzy sie na istniejacy uklad i podzial wydatkow? Bo tak ogolnie to mozna sobie pogadac o wszystkim lacznie z wydatkami nieznanych nam matki corki, ale w szczegolach to tak dlugo jak one obie sa OK z tym jak jest, nam tak jakby nic do tego, eh wink
      • pitahaya1 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 08:09
        jola-kotka napisał(a):

        Akurat Chiny to
        > nie jest miejsce na totalny relaks i wypoczynek dla dziecka,byłas kiedyś?polec
        > am ale nie w ramach urlopu na którym chcesz odpocząć i naladowac akumulatory.

        Wow.
        Spędziłaś urlop w Pekinie, że masz takie odczucia?
        Naładować akumulatory można wyłącznie leżąc plackiem na tureckiej kamienistej plaży?
        To dziecko jest nastolatkąbig_grin Piaskownicy i huśtawki może nie potrzebować.

        Żeby nie było, w Chinach byłam bez dzieciwink
        • jola-kotka Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 12:38
          Wow. Tak dla mnie urlop to upał i plaża.
    • eliszka25 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 04:48
      hm, moim dzieciakom tez nie kupuje wielce markowych rzeczy. my z mezem predzej kupimy dla siebie jakies drogie buty, spodnie czy kurtke niz dla dzieciakow. z tego prostego powodu, ze dla nas to jest wydatek na lata, a dzieciaki wyrosna za 3 miesiace. do tego dochodzi jeszcze niebezpieczenstwo zniszczenia rzeczy ubranej raz, bo zdarzalo sie, ze ktorys wracal ze szkoly z dziura na kolanie w spodniach ubranych pierwszy raz, albo wysmarowany klejem od stop do glow. w mlodszych klasach rodzice nawet dostaja na poczatku roku szkolnego info, zeby ubierac dzieciaki do szkoly tak, aby nie bylo wielkiego zalu, gdy ciuchy sie zniszcza. musialabym upasc na glowe, zeby kupowac chlopakom jakies super markowe ciuchy do szkoly.

      z dojazdem to u nas jest jeszcze gorzej, bo maz jezdzi drogim samochodem albo drogim motorem, a dzieciaki pieszo chodza tongue_out

      z opisu wynika, ze dziewczynie nic nie brakuje. jedyne, co mnie zastanawia, to te wakacje. my "w swiat" zabieramy dzieciaki ze soba, zeby im ten swiat pokazac. jednak u nastolatkow to juz roznie bywa. nastoletni syn meza tez w ubiegloroczne wakacje wolal wyjazd z kolegami niz z nami za granice. jesli corka sie nie skarzy i nie czuje pokrzywdzona, to nie widze problemu.
    • kol.3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 07:26
      Jeśli chodzi o ubranie zdecydowanie matka powinna być lepiej ubrana. Co do wyjazdu, to czy za tą Rabką nie kryje się jakaś terapia? Bo jest to uzdrowisko i dzieci jeżdżą tam w celu podratowania zdrowia. Nie wiem czy Chiny z tymi wszystkimi niespodziankami klimatyczno-gastronomicznymi to taki bezproblemowy kraj.
      • thegimel Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:26
        Generalnie wyjaśnienie może być jeszcze prostsze - nastolatka może po prostu woleć jechać na obóz z rówieśnikami niż na super wypasione wczasy z matką.
        • kol.3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 14:03
          Dokładnie.
    • aneta-skarpeta Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 07:32
      w sumie jak sie zastanowic to jak sobie kupie buty za 700 to synowi kupie za 300, a plecach za 150, a sobie torbe za 500

      na wakacje jezdzimy wspolnie, ale jak bylam nastolatką to moi rodzice jechali do grecji, a ja na mazury ze znajomymi- z wlasnej woli

      moja mama jak kupowała sobie sukienkę za 500 to niekoniecznie od razu mi kupowała spodnie za 500

      uwazam ze to normalne
    • ichi51e Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 07:36
      Tak. Dziecko bardziej zuzywa ma z natury wiecej rzeczy i ma jeszcze czas na "lepsze"
    • asia_i_p Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 07:44
      Myślałam, że big star są OK. Ja kupuję sobie dżinsy w Tesco, córce na Allegro nowe bądź używane firmy, jaka się trafi.
      Woda toaletowa wydaje się stosowniejsza dla młodej dziewczyny, bo subtelniejsza niż perfumy.
      Naturalne jest dla mnie jeżdżenie dziecka do szkoły autobusem.
      Wakacje - całe tak spędzają, czy czasem razem też?
    • guderianka Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 07:46
      A kim Ty jesteś by autoratywnie twierdzić, że dziecko nie ma przyjemności ze spodni bigstar ( co to znaczy gorsza marka ? bo półka cenowa podobna), wody toaletowej (która jest lżejsza niż perfumy i być może nastolatka taką lubi) i z obozu w Rabce, który spędza z przyjaciółmi tak jak chce a nie w jakichś tam Chinasz ?
      Obrzydliwy post uncertain
      • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:22
        > A kim Ty jesteś by autoratywnie twierdzić,

        czy ja coś twierdzę?
    • lady-z-gaga Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 08:16
      Nic z tego opisu nie wynika, a na pewno nie to, co byś chciała.
      dziwne byłoby raczej, gdyby nastolatce matka kupowała drogie markowe perfumy albo gdyby woziła ją do szkoły samochodem - o ile odległość nie jest dramatyczna i nie wymaga wstawania o 5tej wink co do wakacji - nie wiesz, czy dla nastolatki obóz nie był atrakcyjniejszy, niż Chiny z matką
      • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:22
        > Nic z tego opisu nie wynika, a na pewno nie to, co byś chciała.

        a co bym chciała? big_grin
    • vilez Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 08:26
      Tak, naturalne. Ja też mam droższe ciuchy od mojego syna, kosmetyki też mam droższe. wyjazdy na wakacje mamy nie do porównania- i w ilości, i w cenie: tu jest różnie.
    • srebrnarybka Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 08:27
      gdy miałam 15 lat, rodzice jechali na wakacje do Paryża i chcieli mnie zabrać. Mieli tam być miesiąc celem zwiedzenie etc. Ja zawsze źle znoszę lato w mieście, zimą mi to nie przeszkadza, i na myśl o miesięcznym pobycie latem w mieście większym, niż to w, w którym mieszkałam (a było ono niemałe) zawyłam w proteście. Ostatecznie pojechałam z kuzynami do Jastrzębiej Góry, wtedy cichej i spokojnej, którą uwielbiałam, i wspominam to jako jedne z najpiękniejszych wakacji w moim życiu. Faktem jest, że potem nigdy nie miałam okazji być tak długo w Paryżu, ale jeszcze nie umieram, więc może kiedyś będę. Mój Ojciec już nie żyje, Mama ma 86 lat i im udało się ten Paryż porządnie zwiedzić, a ja sobie także nie krzywduję, bo spory kawał świata zwiedziłam. Akurat Paryż pobieżnie, ale wszystkiego się i tak w życiu nie da się zobaczyć.
      A obóz w Rabce może być dla nastolatki znacznie większą frajdą, niż zwiedzenie Chin.
      A rodzina to nie jest twór teoretyczny, żyjący wg jakiegoś jednego wzoru dla abstrakcyjnego "dobra rodziny", tylko zespół wzajemnie wspierających się osób. I dobrze, jeśli te osoby potrafią wzajemnie ustalić, jakie mają potrzeby, i tak zorganizować życie, by potrzeby, a nawet zachcianki każdej z osób zaspokoić w możliwie największym stopniu. Idiotyzmem byłoby zabierać do Chin dziewczynę, która woli na obóz do Rabki, i idiotyzmem byłoby rezygnowanie przez matkę z wyjazdu do Chin, po to, by pojechać z córką do Rabki, skoro córka nie ma ochoty jechać do Chin. Problem byłby, gdyby córka nie jechała na wakacje w ogóle.
    • mynia_pynia Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 08:34
      Co bym wybrała jako nastolatka .... hmmm. Wakacje z mamusią czy obóz z rówieśnikami ... hmmmmm. Szczególnie, że ja na obozie zazwyczaj (mimo grzecznego wyglądu i miłej natury dla starszych) piłam alkohole wyskokowe - wódę - wina typu bełt - nigdy, i paliłam papierochy - nawet "popki" mi się zdarzyło palić - trawy nie jarałam.
    • pitahaya1 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 08:36
      sueellen napisała:

      >
      > kosmetyki: matka perfumy, córka woda toaletowa

      Nic dziwnego.

      > ciuchy: matka levisy, córka big star

      Podobnie. Moim, poza conversami, totalnie wisi, co na tyłku jest przyszyte. Byle to miało sens i wygląd.

      > transport: matka do pracy autem, dziecko do szkoły autobusem

      A może tak jest wygodnie. Bo chyba nie jest tak, że po tej samej trasie dzieciak jedzie autobusem a matka obok w aucie. Dla zasady, żeby swoje miejsce znała.

      > wakacje: matka zwiedza Chiny, córka na obozie w Rabce

      Moi też tak wyjeżdżają. Ja byłam w Chinach, dzieciaki na obozach.


      > Generalnie dziecko poza jedzeniem ma wszystko gorszej jakości (marki) niż matka
      > , tańsze.

      Ja mam kilka flakonów perfum, dzieciaki dezodorantysmile

      Dziecko jest zadbane, ma wszystkie przybory szkolne, ubrania, kosmety
      > ki, dwa razy w roku wyjeżdża na wakacje, opłacone kursy językowe, korki w miarę
      > potrzeb, zakupione ksiażki.
      >

      No to w czym problem??

      > Czy to jest prawidłowe, że rodzic wydaje więcej na wlasne przyjemności niż przy
      > jemności dziecka?

      Taksmile
      • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:24

        > No to w czym problem??
        >

        W niczym smile Pytam co ematka na to.
        • pitahaya1 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 10:37
          smile
          Im dzieci starsze tym ochota mniejsza na wspólne wyjazdy.
      • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:27
        Moim, poza conversami, totalnie wisi, co na tyłku jest przyszyte.

        A o co chodzi z conversami? Myślalam, ze to marka obuwia, ale szczerze mowiąc nie wiem, co konkretnie. Tym bardziej, czy trzeba to nosic czy na odwrót?
        • pitahaya1 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 10:37
          Z conversami chodzi o to, że to jedyna "marka", na którą młodszy zwraca uwagę. Więc jeśli buty to conversy lub cokolwiek innego. Nie wiem, czy to kwestia akurat tej marki czy wygody obuwia. Diabli wiedzą.
          Starszemu wisi, byle buty były wygodne.
          • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 10:41
            Acha, dziekuję.
    • bei Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:05
      Mama zapewne już Rabkę poznała, dziecko na Chiny ma jeszcze czas smile
      Zapachy- dla dziecka te lżejsze, czyli wody perfumowane, jeansy- Big- Star wcale nie ma takich tanich, jakościowo to podobna półkasmile
      Trzeba zostawić cos dziecku do zdobywania, drogę do spełniania marzeń. Podane wszystko na tacy nie ma już takiego smaku jak te wyczekane i zdobywane.

      Wzdrygnęłam się kiedyś na widok mamy w ciepłym kożuszku a jej dziecko stalo w cieniutkiej kurteczce ( lata osiemdziesiąte, ortalionowe kurtki nie były ciepłochronne) i to bardzo malej- krótkie nad nadgarstki rękawki, zapięcie rozjeżdżalo się na piersiach i brzuszku)
      Dziecko trzęsło się jak przysłowiowy ratlerek. Takie widełki garderobiane były krzywdzące. W opisywanym przez Ciebie przypadku to żadna niesprawiedliwośćsmile
      • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:28
        > Mama zapewne już Rabkę poznała, dziecko na Chiny ma jeszcze czas smile


        > Trzeba zostawić cos dziecku do zdobywania, drogę do spełniania marzeń. Podane w
        > szystko na tacy nie ma już takiego smaku jak te wyczekane i zdobywane.

        Dokładnie taka jest argumentacja matki. Nigdy nie zabiera córki w podróże po świecie, ponieważ uważa, że dziecko powinno najpierw poznać własne podwórko, a na wojaze przyjedzie czas gdy będzie starsza i sama na to zapracuje. Nastolatka czy chce czy nie chce, do Chin nie pojedzie. Jesli matka wyda teraz na wycieczke do Chin dla nich dwóch, w przyszłym roku nie pojedzie do Meksyku (tez sama), a córka ma całe życie przed sobą by poznac świat.
        • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:31
          Logiczne.
          Aczkolwiek moze trochę smutne, ze woli sama niż z córką. Ale może ona podrożuje z jakims panem?
          • klamkas Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:38
            A czemu smutne? Może dla tej matki (samotnej) to jedyny czas i moment na zrobienie czegoś ekstra dla siebie, bo przez pozostałe 11,5 miesiąca w roku jest skupiona na córce?
            • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:49
              Siedemnastoletnia córka moze już być wspanialym kompanem. Zazwyczaj samotne matki sa zabiegane, zapracowane, nie ma czasu na prawdziwy kontakt. Siedemnaście lat to nie siedem, kiedy jeszcze naprawdę może się chcieć odciac od dziecka, którym wciąż jeszcze trzeba się opiekować, żeby naprawdę się zrelaksować. Siedemnascie lat to czas, kiedy często mijamy się z dzieckiem w nawale obowiazkow i swoich, i dziecka - wspolne wakacje to szansa na zbliżenie, głębszą rozmowę, bliższy, spokojny kontakt. Dzieciom w tym wieku bardzo potrzebny - z tego co mi mowią, często mają go o wiele za mało (prawda jest taka, ze nierzadko cały kontakt to sakramentalne "co bylo w szkole?").
              • klamkas Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:56
                Może być, ale nie musi wink. Ja np. byłam okropną nastolatką i siebie samej na pewno bym nie zabrała na wakacje jako dobrego kompana ;p.

                I nie wiemy jak wyglądają ich relacje na co dzień, więc nie ma co się smucić na zapas.
                • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 10:00
                  klamkas napisała:

                  > Może być, ale nie musi wink. Ja np. byłam okropną nastolatką i siebie samej na pe
                  > wno bym nie zabrała na wakacje jako dobrego kompana ;p.
                  Świat jest pelen rozkosznych dzidziusiów i okropnych nastolatek.
                  Ta akurat podobno nie ma nic do powiedzenia w kwestii wyjazdu. I to jest smutne, nawet bardzo.
                  • klamkas Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 10:06
                    > Ta akurat podobno nie ma nic do powiedzenia w kwestii wyjazdu. I to jest smutne
                    > , nawet bardzo.

                    Z tym się mogę zgodzić smile.
                  • falka_85 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 10:28
                    Podobno to co najwyżej suellen tak twierdzi, na dodatek wiedziona swoją opinią na ten temat. A przecież nie jest ani córką, ani matką to skąd niby wszystko tak dokładnie wie? No chyba że sąsiadów podsłuchuje ze szklanką przy ścianie 24h na dobę, a tam biedne dziecko płacze, że chce do Chin smile
                    To nawet nie musi być kwestia okropnych nastolatek, tylko zwyczajnie różnych upodobań. Mam tak z moją siostrą (pod jednym dachem wychowane, różnica wieku 1 rok, powinnyśmy być nierozłączne, teoretycznie przynajmniej). Jedna pojechałaby w góry, na kajaki, rowery itd., druga postrzega urlop jako okazję do clubbingu. Oczywiście można by siostrzaną miłość wzmocnić wspólnym urlopem (widujemy się raz-dwa razy w roku na dzień, dwa; baaardzo rzadko) tylko że skutek byłby odwrotny od zamierzonego. Prędzej byśmy się pokłóciły i obraziły na siebie niż pogłębiły relację.
                    • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 10:50
                      Przecież rozpatrujemy fikcyjną sytuację, którą nakreśliła Sue. Ona rządzi i nie musi mowić nam tu prawdy, raczej nawet nie powinna. Ale problem jest.
                      I pewnie, że nie chodzi o narzucanie wspolnego wyjazdu. Tu jednak mamy sytuacje: jedna matka i jedna corka - cala rodzina. To zupełnie inny uklad niże mama-tata - corka, czy rodzice/matka - dwie corki. Trudny uklad, bo trzeba być blisko i po partnersku, a jednocześnie corka ma zostac corką, a matka matką. Nie na odwrot i nie para przyjaciołek. Ale też nie pani i poddana, która nie bierze udziału w podejmowaniu decyzji dotyczacych obydwu.
                      • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 12:16
                        Najgorsze co może być to samotna matka bez własnego kawałka zycia, ściśle związana z córką. Synowie mają naturalny pęd do uniezależnienia się, córki łatwiej wchodzą w bluszczowate, niezdrowe układy i potem obie panie przeżywają koszmar, zwłaszcza jak córka też pozostaje samotna.
                        • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 12:34
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Najgorsze co może być to samotna matka bez własnego kawałka zycia, ściśle związ
                          > ana z córką. Synowie mają naturalny pęd do uniezależnienia się, córki łatwiej w
                          > chodzą w bluszczowate, niezdrowe układy i potem obie panie przeżywają koszmar,
                          > zwłaszcza jak córka też pozostaje samotna.
                          Nie wiem, czy top polemika z tym co napisalam, czy na odwrót - "bluszczowatość" moze byc wynikiem zarowno nadmiaru, jak i niedostatku troski, niestety, trzeba wciąz na nowo wyważać, i to jest najtrudniejsze.
                          Natomiast "naturalny pęd synow do uniezalezniania się" to dla mnie jakiś kosmos - jakoś dziwnie go nie widzę, na odwrót.
                          • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:36
                            Nie widzisz, bo dostrzegasz efekty w postaci tych 30+ na garnuszku i pralni matuś.

                            Natomiast on zaczyna się w wieku dojrzewania, sorry ale dorastający chłopak, który zaczyna interesować się płcią przeciwną o pierwszych fizjologicznych doświadczeniach opowie kolegom, a nie mamusi i uwagi będzie wymieniać z rówieśnikami tej samej płci. Zaczyna widzieć dziewczyny/kobiety, które nie są mamusią i popęd seksualny kieruje nim do uniezależniania się od matki. Odpowiednio zaborcza matka przy nieobecnym ojcu może chłopaka zahamować, niestety.
                            • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 17:17
                              No tak. Myślę, że samotnej - lub z wycofanym mezem - matce latwiej zahamować syna niż corkę. Jeśli chodzi o dziewczynki, to najbardziej zahamowane widuje z rodzin z ojcem stosującym przemoc psychiczną.
                            • vilez Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 19:55
                              Triss, przypomnę ci, że jeszcze niedawno głosiłas teorie o nieodpępnionych młodych facetach. Nad takimi biadoliłaś.
                              • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 19:59
                                Bo mnóstwo jest nieodpępnionych, utrudniono im dorastanie i podejmowanie wyzwań we właściwym momencie, nie stawiano wymagań, a do wygody łatwo się przyzwyczaić.
                        • pade Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 13:26
                          Hmm, a 35-letni synkowie mieszkający z mamusiami? Pęd do niezależności? Nie generalizowałabym.
                          • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:04
                            Efekt nadopiekuńczych, opuszczonych matek i braku ojców. Pęd do niezależności tych panów został stłumiony kiedy mieli 15-17 lat.
                            • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 17:18
                              Nielepsze są matki nadmiernie kontrolujace, nie musza przy tym byc samotne, znam liczne przypadki.
                      • jakw Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 08.06.14, 00:15
                        nangaparbat3 napisała:

                        > Tu jednak mamy sytuacje
                        > : jedna matka i jedna corka - cala rodzina.
                        Może po prostu matka musi odsapnąć od bycia jedyną głową rodziny naokrągło? Gdyby zabrała córkę - nadal by ową głową była. Gdy nie zabiera - może wrzucić na luz. Może kosztować z przyjaciółkami wszelkich uciech i nie przejmować się.,
                        > Ale też nie pani i poddana, która nie bierze udzi
                        > ału w podejmowaniu decyzji dotyczacych obydwu.
                        Nie wiesz czy nie bierze. To, że matka twierdzi "córka ma jeszcze czas" nie znaczy wcale, że córka nie podejmuje decyzji "to w takim razie ja do Rabki"
                        • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 08.06.14, 10:48
                          w innym miejscu Sue pisze, ze nie bierze. Wątek sie rozrósl i porozwidlal smile
                          • jakw Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 08.06.14, 18:34
                            nangaparbat3 napisała:

                            > w innym miejscu Sue pisze, ze nie bierze. Wątek sie rozrósl i porozwidlal smile
                            Napisane jest niejednoznacznie. Dla mnie wynika, że młoda nie dostała oferty wyjazdu do Chin, ale niekoniecznie to, że nie mogła sobie wybrać wakacji w Polsce. Przy czym mam wrażenie, że Sue rozmawiała z matką, z córką nie i nie ma pojęcia co na ten temat myśli córka.
                            • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 09.06.14, 10:23
                              Młoda nie moze jechac do Chin, Peru czy Meksyku, ale moze sobie sama wybrac na jaki obóz krajowy chce jechać.
        • pitahaya1 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 10:39
          Czyli to taka filozofia życiowa. To trochę co innego niż wspólna decyzja, czyli ja chcę na obóz, to ja pojadę do Chin.
    • kadfael Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:15
      No i?
      Tak jak przedmówczynie uważam, że to całkiem normalne.
      • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:24
        no i git!
        • kropkacom Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:27
          Sue, nie pasuje to tej dziewczynie?
          • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:29
            Moze komus nie pasuje (np. macosze) - big_grin
            • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:30
              nie ma w tym układzie macochy smile
          • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:29
            Matce pasuje, córka w ogóle nie jest pytana o zdanie.
            • kropkacom Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:32
              To zapytaj córki czy czuje dokładnie to co ty? Możesz się zdziwić. Zaznaczam.
            • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:51
              sueellen napisała:

              > Matce pasuje, córka w ogóle nie jest pytana o zdanie.

              I to jest rzeczywisty problem - z siedemnastolatką decyzje dobrze podejmowac wspolnie, biorąc pod uwage jej potrzeby nie mniej niż własne.
              • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 12:24
                załóżmy, że nastolatka chcialaby pojechac do Chin, ale matka się nie zgodziła. Kazała wybrać jej coś z lokalnych propozycji. Dziewczyna wybrała obóz w Rabce.
                • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 12:40
                  Jak dla mnie smutne. I rozumiem potrzebe matki samotnego (bez corki) spedzania czasu, rozumiałabym też sytuację: wyjazd do Chin to marzenie mego zycia, nie stać mnie na nasz wspolny wyjazd, czy zgodzisz się, żebym pojechała bez ciebie? - i oczekiwalabym zgody, ale byłoby to coś wyjatkowego.
                  Chodzi mi o to, ze bylabym gotowa przyjać mnóstwo argumentow poza tym, ze "masz czas".
                  • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 12:45
                    Chodzi mi o to, ze bylabym gotowa przyjać mnóstwo argumentow poza tym, ze "masz czas".

                    Dokładnie.
                    • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 13:36
                      > Chodzi mi o to, ze bylabym gotowa przyjać mnóstwo argumentow poza tym, ze "m
                      > asz czas".

                      >
                      > Dokładnie.

                      No ale tak na logikę.. matka 40+. Kiedy ma do tych Chin jechać? Jak juz będzie na emeryturze? Córka ma jeszcze czas, ona może potem nie móc/ nie mieć sił na takie podróże itp...
                      • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 13:44
                        1) dlaczego do Chin nie mogą jechac razem?
                        2) Czy matka zbliżająca się do 50 ma już tylko na katafalku leżeć i czekac na smierć?

                        • klamkas Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 14:59
                          Bo matka chce jechać sama wink.

                          • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:06
                            Ale o tym rozmawiamysmile DLACZEGO chce jechać sama?
                            • echtom Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:25
                              No może właśnie po to, by pobyć sama i się zabawić? wink Btw. czy "bez córki" = "sama"? Może jedzie z koleżanką? Ja w podróżach stosuje zasadę niemieszania porządków. Nie zabieram dzieci na wycieczkę z zakładu pracy czy wyjazd z przyjaciółką, ani przyjaciółki na wakacje rodzinne czy wycieczkę z kołem przewodników.
                              • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:28
                                Może na tę wycieczkę jedzie facet o którym córka nie musi wiedzieć. Towarzystwo dzieci, zwłaszcza nastoletnich, bywa bardzo krępujące, musiałaby dzielić z córką pokój i jakoś wyjasniać dlaczego np. wraca rano.
                            • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:53
                              "sama" znaczy bez córki - jedzie z przyjaciólkami.
                              • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 16:12
                                "sama" znaczy bez córki - jedzie z przyjaciólkami.

                                To trzeba było tak od razu.

                                Ale i tak nic nie istnieje bez kontekstu - tak najkrócej - ważne jest ( moim zdaniem ) czy swojej córce też organizuje równie atrakcyjne wyjazdy , czy jeżdzą gdzieś razem - niekoniecznie w czasie tych samych wakacji - były wakacje rok temu , będą za rok, są też ferie zimowe.

                                Zakładając, że córka chce jeździć na te "atrakcyjne " (bo chyba o to chodzi), dbałabym o równowagę i nigdy nie dopuściłabym do sytuacji, że dziecko nigdy, a ja zawsze. Można szanować swoje potrzeby jednocześnie zachowując szacunek do potrzeb dziecka.
                                • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 16:31
                                  Dziecko dwa razy w roku jeździ na obozy młodzieżowe głównie krajowe - czasem do sąsiadow za miedzą, ale nigdy poza UE. Matka od kilku lat wyłącznie poza UE. Z dzieckiem przestała jexdzić gdy córka dorosla do wyjazdów na obozy.
                                  • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 20:04
                                    Dziecko dwa razy w roku jeździ na obozy młodzieżowe głównie krajowe - czasem do
                                    > sąsiadow za miedzą, ale nigdy poza UE. Matka od kilku lat wyłącznie poza UE.


                                    Jeżeli córka chciałaby pojechać dalej niż dotychczas, a matkę na to stać (a z opisu wynika, że stać) to...nie rozumiem. Wygląda to że matka rzetelnie wykonuje obowiązki, ale nie ma w niej potrzeby sprawienia radości, przyjemności córce, nie cieszy ją wspólne przeżyty czas czy wspólne doświadczenia. I to w takim fajnym wieku dziecka.

                                    Z dzieckiem przestała jexdzić gdy córka dorosla do wyjazdów na obozy.


                                    W ogóle? Nigdzie? Nawet tydzień ,dwa w roku?
                                    • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 20:09
                                      Sue pisała, że matkę stać na tak wypasioną wycieczkę ale dla 1 osoby.
                                      Że nastolatka nie jeździ poza UE, no faktycznie, powinna leczyć tę traumę u psychoanalityka.


                                      Braku w ogóle wspólnych wyjazdów nie rozumiem, chyba że jeżdżą np. w ferie albo w innych terminach razem.
                                      • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 20:13
                                        Stać ją dla jednej osoby na rok. Co za problem w tym roku pojechac z kumpelami do Chin , a w przyszłym na Mazury, za to z córką np do Maroka czy gdzie tam chce.

                                        Nie, nikt nie mówi o traumie. Po prostu myślałam, że sprawianie dzieciom radości do także radość dla rodziców. I od razu dodam, żeby to nie urosło do absurdalnych rozmiarów. Nie chodzi o zaspokajanie każdej zachcianki dziecka i zwalnianie go z obowiązków.
                                        • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 20:15
                                          p.s. przecież nikt nie mówi, że matka powinna ciągnąć ze sobą córkę zawsze i wszędzie.
                                        • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 20:50
                                          Kobieta ma marzenie by zwierdzić świat, jeśli będzie jeździć co dwa lata, nie zdązy go zrealizowac. Krajów na liście do zwiedzenia ma sporo. Stąd jej przekonanie, ze "córka ma czas".
                                          • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 20:54
                                            Jeżeli kobieta jest normalna to wie, że całego świata i tak nie zwiedzi.

                                            Podejrzewam, że ona pewnie córke kocha, ale niekoniecznie ją lubi.
                                            • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 20:56
                                              Na BN i Wielkanoc naprawdę nie trzeba brać urlopu, wystarczą dni ustawowe. Przynajmniej nie co roku.


                                              Jeżeli się chce, to naprawdę jest wiele możliwości. Ale ta pani chyba nie chce.
                                          • echtom Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 21:01
                                            Ty aby na pewno nie trollujesz? smile Poprzednia wersja o wyjeździe z koleżankami brzmiała sensownie, ten post dość abstrakcyjnie. Normalny człowiek nie podporządkowuje życia odhaczaniu krajów na liście do zwiedzenia.
                                            • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 23:34
                                              ale co w tym dziwnego?
                                              jedne odhaczają zaliczonych facetów, inne kraje big_grin
                                              • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 08.06.14, 10:58
                                                ale co w tym dziwnego?
                                                > jedne odhaczają zaliczonych facetów, inne kraje big_grin


                                                Cóż , jeżeli w wielu 40 lat jest dopiero przy literze "C" to powinna się poddać.wink I od czasu do czasu zabrać córkę w bardziej egzotyczne miejsce jeżeli córka tego chce (bo ją na to stać)
                                                • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 08.06.14, 11:05
                                                  czy alfabet to jedyny możliwy system? Może zwiedza kontynentami albo po prostu poluje na okazje?
                                                  • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 08.06.14, 11:31
                                                    sueellen - tak poluje na okazje . I już wie, że za rok będzie okazja do Meksyku. wink

                                                    Historia zmyslona całkowicie czy tylko częściowo?
                                              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 08.06.14, 11:15
                                                A propos Suellen, czytałam, że Antonio się rozwodzi, zastanawiałaś się już, czy zagiąć na niego parol?
                                                • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 08.06.14, 14:43
                                                  zle słyszałas smile
                                    • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 20:45
                                      > W ogóle? Nigdzie? Nawet tydzień ,dwa w roku?

                                      do dziadkow na swieta jezdzą razem, poza tym już nie ma kiedy bo 3 tygodnie w roku spędza w egzotycznym kraju.
                                      • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 20:48
                                        urlop to co najmniej 5 tygodni.

                                        I napisałam co o tym myślę - kobieta jest ..obowiązkowa. I nic więcej.
                                        • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 20:51
                                          3 tyg w wakacje, tydzien na BN, tydzien na wielkanoc i po urlopie.
                              • echtom Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 16:59
                                Trzeba było tak od razu - w tej sytuacji na pewno bym nie wzięła córki.
                              • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 21:23
                                sueellen napisała:

                                > "sama" znaczy bez córki - jedzie z przyjaciólkami.

                                To trzeba było tak od razu.
                                Pytanie tylko, czy jeździ wylącznie z przyjaciolkami, czy czasem i z corką. Moim zdaniem najlepiej trochę tak, a troche tak.
                          • jakw Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 22:56
                            klamkas napisała:

                            > Bo matka chce jechać sama wink.
                            >
                            Może też tak być, że córka nie ma wcale ochoty jechać z matką. Matka jej samej (nawet jeśli z jakąś grupą) za granicę jeszcze nie puści, więc zostaje np. Rabka.
                      • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 13:47
                        No bez przesady - za 10 lat matka bedzie 50 + - ma siedzieć na piecu?
                        • klamkas Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:01
                          Moi rodzice w tym wieku nie siedzieli na piecu, ale lotu do Chin już by nie znieśli (od wielu lat loty dłuższe niż 2-3h nie wchodzą w grę). I dobrze, że udało im się te "dalsze" miejsca zwiedzić wcześniej.
                          • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:57
                            Na wiek okołoemerytalny zostawia sobie Europę, świat chce zwiedzać teraz gdy jest jeszcze na tyle młoda, że bez problemu znosi drastyczne zmiany stref czasowych, klimatu i długie podróże.
                            • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 17:21
                              Zawsze można popłynąc statkiem - wyznam, że to moje wielkie marzenie, jakis daleki rejs, własnie jak już będę emerytką. Spędziłam kiedyś 3 miesiące na morzu i uważam, że statek to najcudowniejszy środek lokomocji - zmiany czasu i klimatu nastepują w tempie znosnym dla kazdego tongue_out
                        • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:07
                          Pobudka, babka 50+ jest mniej atrakcyjna od takiej koło 40-tki i ma mniejsze szanse na niezobowiązującą przygodę, chociażby. Ta matka z wątku może po prostu chcieć pobyć sama, w anonimowym środkowisku i pobawić się bez asysty i wiedzy córki.
                          • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:17
                            No i własnie o tym jest rozmowa. Bo do tej pory suellen (chyba ona, jeżeli nie to sorry) wspomniała tylko o tym, że "córka ma czas"

                            Rozumiem, że matka ma ochotę na przygodę koniecznie z Chinczykiem w Chinach i żadne inne opcje jej nie interesują - tylko niech to zostanie powiedziane.

                            p.s. to mówiłam ja, która jeździ "sama" wink
                            • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:24
                              No nie, przygoda z Chińczykiem wykracza poza moje zdolności pojmowania. Może na tę wycieczkę jedzie jakiś znajomy matki, o którym córka niekoniecznie musi wiedzieć. Albo zwyczajnie chce pobyć sama, żeby nikt od niej niczego nie chciał, nie brzęczał nad głową, nie stroił fochów i żeby nie musiała się akurat pod czas wypoczynku liczyć z obecnością dziecka - przyznam, że dla mnie to bardzo atrakcyjna wizja.
                              • echtom Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:27
                                Ja pojechałam parę lat temu z 17-latką w góry i szlag mnie trafiał, gdy rano szykowała się 2 godziny do wyjścia wink
                              • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:34
                                Ale trzeba oddzielić dwie rzeczy - wyjazd "samotny" (który może być i do Nałęczowa i do Timbuktu) i wyjazd samotny do Chin (który jest tutaj -jak rozumiem -tym wyjazdem atrakcyjnym)

                                I to nie jest tak, że ja potępiam samotny wyjazd do Chin, bo sama podawałam przykłady sytuacji, które do mnie przemawiają. Nie pojmuję po prostu argumentu "nie bo nie, bo ma jeszcze czas". Nastolatka może być najzwyczajniej upierdliwa i matka może nie miec ochoty codziennego wysłuchiwania "oj gorąco, oj zimno, oj komary"- powodów może być mnostwo.
                                • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:38
                                  Mimo wszystko łatwiej jest przełknąć masz jeszcze czas niż jestes teraz marudną, upierdliwą szczylówą i spaskudzisz mi wypoczynek swoimi jękami i fochami.
                                  • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:48
                                    Chodzi o to, że my nie wiemy jakie były prawdziwe powody, jakie wyartykułowane, itd. I możemy sobie gdybać.

                                    Poza tym- nie trzeba mówić "spaskudzisz mi wakacje" - wystarczy "bardzo mi zależy, żeby pojechać tam sama i być całkowicie niezależną"
                                    • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:50
                                      Na 99,9% nastolatka nie zrozumie potrzeby takiej niezależności u matki. Zwłaszcza córka samotnej matki, która nie widzi tej matki w normalnej roli kobiety, w relacjach z mężczyzną.
                                      • joa66 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 15:54
                                        To już dopisywanie sobie teorii - nie wiemy nic na ten temat. Ba , sądząc po innych informacjach dotyczących stylu życia tych pań - matka raczej potrafi okreslić swoje granice i potrzeby - raczej wątpliwe, żeby córka tego nie załapała przez tyle lat.
                                      • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 17:35
                                        A skąd ten pomysł?
                                        Dlaczego potrzeba niezależnosci musi byc związana z byciem w związku, nawet przelotnym, z mezczyzną?
                                        Co ma piernik do wiatraka?
                                • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 17:33
                                  I jeszcze jedno: mnie się zdarza samotnie wyjechać obwieszczając corce (i matce, starej i samotnej, ktora liczy na moje towarzystwo): wyjeżdżam sama, potrzebuję trochę odpoczynku od wszystkiego i wszystkich, od was też. Bo ja akurat mam dużą potrzebę przebywania w samotności, i żeby nikt ode mnie niczego nie chcial ani żebym nic nie musiała.
                                  Ale to jest MOJA potrzeba, którą muszę zaspokoić, żeby jakoś funkcjonować. Moim zdaniem zupełnie co innego, niż stwierdzenie: ona sie jeszcze najeździ.
                                  No i czasem ja wyjeżdżam sama, czasem corka, a czasem jedziemy razem. Jak wypadnie. Staly układ zadekretowany przez matkę: matka atrakcyjna wycieczka na inny kontynent, corka oboz w kraju, budzi mój niepokój.

                                  ---------------
                                  "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
                                  • echtom Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 17:38
                                    > Ale to jest MOJA potrzeba, którą muszę zaspokoić, żeby jakoś funkcjonować. Moim
                                    > zdaniem zupełnie co innego, niż stwierdzenie: ona sie jeszcze najeździ.

                                    Też uważam, że lepsza jest szczera komunikacja. Lepiej powiedzieć córce, że ma się ochotę na wypad z koleżankami bez jej towarzystwa, nawet gdyby w pierwszej chwili miało być jej przykro. Zawsze pozostaje argument, że córka też nie zabiera matki na imprezy z rówieśnikami wink
                                    • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 17:42
                                      O, ten argument z imprezami rówieśniczymi jest super.
                                      • echtom Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 17:45
                                        W każdym układzie między ludźmi największą sztuką jest optymalny podział życia na strefy wspólne i odrębne wink
                                        • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 18:09
                                          Ja pierwszy raz powiedzialam corce, że ciesze się, że troche od niej odpoczne (ale jednocześnie będę tesknic i cieszyć się, kiedy wroci), jak jechala na zielona szkołę w ktorejs z pierwszych klas podstawowki. Powiedziala wtedy, że świetnie rozumie, bo ona tez czasem chce ode mnie odpocząc.
                                          • echtom Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 18:26
                                            Ja na tym etapie miałam jeszcze silny instynkt biologiczny i wysyłając dziecko na zieloną szkołę czy kolonie czułam niepokój kociej matki, której nie zgadza się stan miotu wink Od gimnazjum wypuszczałam je natomiast coraz chętniej.
                                  • falka_85 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 18:36
                                    nangaparbat3 napisała:
                                    > Ale to jest MOJA potrzeba, którą muszę zaspokoić, żeby jakoś funkcjonować. Moim
                                    > zdaniem zupełnie co innego, niż stwierdzenie: ona sie jeszcze najeździ.

                                    Ale zdajesz sobie sprawę, że na 99% to nie jest prawdziwy powód, tylko pierwsza odpowiedź jaka przyszła do głowy, gdy ktoś usilnie starał się wtrącać nos w nie swoje sprawy. Takie coś w stylu: "ile zarabiasz?", "a na waciki wystarczy".
                              • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 16:34
                                > No nie, przygoda z Chińczykiem wykracza poza moje zdolności pojmowania.

                                Tych Chin też nie bierzcie dosłownie. To może być dowolny kraj po drugiej stronie globu, w każdym razie dalej niż bliżej aktualnego miejsca zamieszkaniasmile
                          • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 17:24
                            Masz tylko jedno w głowie.
                            O tym, ze moze matka pojechala z panem, pisalam wczesniej.
                            • vilez Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 20:00
                              No ma.
                              • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 20:03
                                Bo to mój ulubiony sport. I gdybym była samotna, to z takich wyjadów bez dziecka chciałabym skorzystać na maksa. Dopiero później Suellen napisała, że matka jeździ z przyjaciółkami, tym bardziej trudno się dziwić, że nie zabiera nastolatki. Rozmowy mocno dorosłych kobiet niekoniecznie są przeznaczone dla nastoletnich uszu, dziewczyna by się nudziła i przeszkadzała.
                                • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 21:25
                                  Oczywiście, wyjazd z przyjaciółkami nie obejmuje dzieci, to jasne.
                                  Chociaz kiedys pojechalam z przyjaciolką, corką i corką przyjaciołki (panny sie przyjaźnią), było świetnie, właśnie zamierzam powtórzyć. Duzo sie działo big_grin
                                • vilez Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 22:12
                                  > Bo to mój ulubiony sport.

                                  A myslałam kiesyś, że jesteś erotomanką? Załatwiasz jakies problemy za pomocą seksu?
                                  Jeszcze jest możliwość, że jesteś nimfomanką.
                                  • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 23:17
                                    Lecz się Vilez ze swoimi projekcjami... definicji nimfomanii też nie znasz?
                                    • vilez Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 23:23
                                      Trafiłam, co?
                                      • triss_merigold6 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 08.06.14, 00:11
                                        Tia, jak kulą w płot.
                                        • vilez Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 08.06.14, 11:09
                                          Chyba nie smile
                  • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 13:33
                    a jeśli córka nie wyrazi zgody na urlop matki?
                    • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 13:47
                      to źle się dzieje w państwie duńskim sad
            • jakw Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 08.06.14, 00:02
              sueellen napisała:

              > Matce pasuje, córka w ogóle nie jest pytana o zdanie.
              A w sumie czym to się różni od rad wychowawczych w stylu "To my ją utrzymujemy. To jest nasz dom i nasze zasady"?
    • klamkas Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:33
      Czyli jak sobie kupię sukienkę za 500, to córce powinnam za 1000, bo rodzicowi nie wypada wydać więcej na siebie?

      Moja córka nosi tańsze ciuchy niż ja z kilku powodów - główny jest taki, że straszliwie je niszczy, ale drugim ważnym jest to, że zwyczajnie styl a'la Solar jej nie kręci i ciężko wydać na sukienkę dla niej tyle co na moją. Kosmetyków akurat używamy podobnych, ale to ze względu na alergię. W tym roku na jej wakacje wydam duuużo, na swoje grosze, bo nie mam czasu na wyjazdy. Dużo wydaję na jej szkołę i sport, to z nadmiarem rekompensuje "niedofinansowanie" odzieżowe.

      Czy pojechałabym bez niej do Chin? Bez wahania. Ona i tak na pewno wolałaby w tym czasie być na obozie jeździeckim z przyjaciółkami ze szkółki. I nienawidzi samolotów jeszcze bardziej niż ja. Poza tym daję sobie prawo czasami spędzić czas sama, albo tylko z mężem.
      • sueellen Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:36
        > Czyli jak sobie kupię sukienkę za 500, to córce powinnam za 1000, bo rodzicowi
        > nie wypada wydać więcej na siebie?

        Nie wiem, Ty mi odpowiedz.
        • klamkas Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:42
          No to już odpowiedziałam - córka ma tańsze ciuchy niż ja i nie mam z tym żadnego problemu. Ona też nie, przynajmniej nigdy nie zgłaszała pretensji. Dbam o jakość jej ubrań - gdybym sobie kupowała spodnie za 500, a jej plastikowy badziew za 15, to można by mieć pretensje o zaniedbanie.

          PS. Znam przynajmniej jedną matkę, która sama założy szmatkę za 10zł, po to żeby mieć na ciuch dla dziecka za 300. Postawa dla mnie nie zrozumiała i wcale nie godna pochwały (której zresztą ta matka oczekuje, bo przecież ona się poświęca).
    • nangaparbat3 Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:34
      Przypomnialam sobie, że były czasy, kiedy ja ubieralam sie w lumpie, a corka nigdy i za nic - miała jakieś 14-17 lat, problemy ze sobą i z rowieśnikami, wielki życiowy kryzys. I prywatne gimnazjum, gdzie pewnie trzeba było mieć jakieś tam metki. Na szczęście przeszło jej calkowicie.
      No więc wtedy godziłam się z kupowaniem jej drozszych ciuchów niz sobie, bo wiedziałam, że było to nieslychanie ważne dla niej - dla mnie nigdy.
    • kagrami Re: Wczasy - matka do Chin, dziecko do Rabki 07.06.14, 09:46
      Szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko.
      Logicznie uważam że dobrze robi: dziecko wszystko ma a o swoje szczęście kobieta też potrafi zadbać.
      Ja oddaję wszystko dzieciom i jak się na tym zastanowie to jest niemądre. Dzieci nie musza mieć wszystkiego najlepszego kosztem rodziców.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka