ms.piggy Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 15:18 Facet miał wykonać kilka NASTĘPUJĄCYCH PO SOBIE działań: (w najprostszym skrócie) -odpalic auto -podjechac pod przedszkole -wypakowac dziecko -wrocic do samochodu -pojechac do pracy To nie są skomplikowane zadania, wymagające szczególnej uwagi i jeżeli ktos tego nie ogarnia, to musi to wynikac z jakis problemów neurologicznych, zaburzeń/deficytów umysłowych. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 15:24 > To nie są skomplikowane zadania, wymagające szczególnej uwagi i jeżeli ktos teg > o nie ogarnia, to musi to wynikac z jakis problemów neurologicznych, zaburzeń/d > eficytów umysłowych. Albo stresu, albo problemow osobistych. Tak naprawde nigdy sie nie dowiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
ms.piggy Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 15:30 Może my sie nie dowiemy, ale to nie było by trudne do ustalenia. Problemy osobiste - to mozna ustalić rozmawiajac z najblizsza rodzina Stres - odbija sie na wynikach w pracy, rozmowa ze wspolpracownikami powinna dac odp. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 15:34 > Może my sie nie dowiemy, ale to nie było by trudne do ustalenia. Naprawde znasz sposob na to aby dowiedziec sie o czym ktos myslal w danej chwili? Moze facet myslal o rozpoczeciu mistrzostwa swiata w pilce noznej i o tym ile strzeli goli Messi? Myslisz, ze kiedykolwiek komukolwiek by sie do tego przyznal? Odpowiedz Link Zgłoś
ms.piggy Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 15:40 "ta chwila" trwała 8 h Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 16:50 Nie, ta chwila "przestawienia" pociagnęła za sobą skutki. To jest rożnica. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 16:56 ok vilez jesli kupiłam dzisiaj jajka, wlozylam do lodówki i wiem, ze to zrobiłam i po godzinie ide do lodówki po jajka siegam a tam ich nie ma - bo ktos mi je schował to nie jest moje roztargnienie jesli postawiłam sobie obiad na stole, ale poszłam na chwile do kuchni, wracam i talerza nie ma to nie z powodu mojego roztargnienia tylko czyjegos psikusa, bo trudno zebym zakładała, ze mi zniknie talerz gdy bedę w kuchni- zakładam, ze nadal tam jest bo go tam postawiłam jakby temu ojcu ktos po cichaczu podrzucił dziecko i on by sie nie zorientował i nie zauwazyl dziecka waucie to się zgadzam, ze to podobna sytuacja co z krzesłem - ale tak? nie Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 17:30 Nie na tym to polega. Chodzi o chwilę, w której coś mu sie przestawiło w głowie na tryb "jadę do pracy, sam". Reszta jest tylko skutkiem tej chwili. Wiadomo, ze mu nikt tego nie przestawił, ze on sam sobie przestawił. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 19:55 Ale sama wiesz, że to nie jest możliwe. Ja bym tak nieuważnie się nie zachowała, pomimo roztrzepania i często niewiedzy i też często korelacji tych czynników. Wyłącza się wiele w mózgu pod wpływem chemii, czyli może to być choroba lub zewnętrzne czynniki np. substancja. Nie wierzę w zapomnienie z powodu pracy. Dla mnie albo choroba albo pod wpływem. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 12.06.14, 17:38 Wiem, że to jest mozliwe. STATYSTYKA. Liczby. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 17:40 Nie mam zdania. Wolę wierzyć, że ten człowiek na prawdę zapomniał niż w to, że świadomie skazał na taką okrutną śmierć swoją córeczkę. My z mężem zawsze dzwonimy do siebie jak on już mała odstawi do przedszkola tak to wyszło bez uzgadniania ja chcę się dowiedzieć jak wstała i czy w przedszkolu wszystko ok. On jak dojechałam. Mało kiedy nie dzwonimy do siebie przez 8 godzin. No i nie wyobrażam sobie nie pomyśleć o dziecku tyle czasu, chore to wszystko. Szkoda dziecka i matki. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 19:14 Ludzie, tórzy w odróżnieniu od was znają tą rodzinę, mają dobre zdanie o tym "złym" ojcu. Zajmował się dzieckiem wiadomosci.onet.pl/slask/smierc-3-letniej-oliwii-rozpacz-w-rybnickich-stodolach/1eg7x Odpowiedz Link Zgłoś
incubus_0 Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 19:51 Właśnie. Nie osądzam tego ojca, żal mi straszne tej rodziny, jeszcze bardziej dziecka, serce się ściska. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 11.06.14, 22:57 Dzisiaj w Uwadze było o wypadku z tego co mówili ludzie wbrew temu co twierdzą ematki, to właśnie ojciec zajmował się częściej córką i odwoził często do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 12.06.14, 08:21 I teoria o rutynie upada. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 12.06.14, 09:18 ano właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 12.06.14, 11:50 Przeczytalam na WP, ze dziewczynka chorowala na ospe i przez pewien czas nie chodzila do przedszkola, to mial byc pierwszy raz po chorobie. Ojciec widocznie nie wskoczyl na wlasciwy tor po dluzszej przerwie. Dziwne, ale to jakies tam wytlumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa To jest beztroska 12.06.14, 09:07 trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,16139931,Zostawil_dzieci_w_samochodzie_przed_centrum_handlowym.html#BoxSlotIMT I ten facet świadomie zostawił dzieci na parkingu w upał. W zamkniętym samochodzie. A sam przez godzinę robił zakupy w klimatyzowanym centrum handlowym. I takiego należy ukarać przykładnie za głupotę i narażanie dzieci. Ja widzę różnicę, między tymi dwoma ojcami. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To jest beztroska 12.06.14, 09:09 To był parking podziemny więc brak możliwości nagrzania się. Odpowiedz Link Zgłoś
dz_iedzic11 NIE KOPCIE 12.06.14, 09:33 już tego ojca. Tak zrobił niewybaczalny błąd, tak to nie do pojęcia, że można zapomnieć o swoim dziecku!!! Ale do cholery- on już poniósł karę największą jaka można sobie wyobrazić- przez swój błąd stracił swoje dziecko w taki sposób! Nie rozumiem tego opluwania, babrania sie w ludzkim dramacie!! Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: NIE KOPCIE 12.06.14, 20:22 dz_iedzic11 napisała: > już tego ojca. > Tak zrobił niewybaczalny błąd, tak to nie do pojęcia, że można zapomnieć o swoi > m dziecku!!! Ale do cholery- on już poniósł karę największą jaka można sobie wy > obrazić- Przyłączam się. Odpowiedz Link Zgłoś
marieclaire12 Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 12.06.14, 11:57 sami dziadkowei juz w fakcie sa! www.fakt.pl/wydarzenia/dziadkowie-3-latki-bronia-syna-rybnik-sprawa-uduszonej-w-aucie-oliwii,artykuly,467555.html Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 12.06.14, 12:15 Jest mi bardzo żal dziecka. Ojca również. Nie wierzę, że celowo ją zostawił, zastanawia tylko fakt, że nie pomyslał o niej przez 8 godzin... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 12.06.14, 12:27 Skad wiesz, ze nie pomyslal? Moze myslal, ze siedzi w domu po chorobie i co jej ugotuje na kolacje i w co sie beda bawic, oraz kiedy nastepna wizyta kontrolna u lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
incubus_0 Re: 3-latka zmarła w rozgrzanym samochodzie... 12.06.14, 14:24 Przeczytajcie i pomyślcie chwilę, zwłaszcza te z Was, które już tego ojca osądziły i skazały Odpowiedz Link Zgłoś
dz_iedzic11 przejmujący artykuł 12.06.14, 14:55 A tymczasem, gdzieś na południu Polski, w małym mieście Tata z Rybnika ma swoje piekło i naszego wcale nie potrzebuje. Ono, przy jego piekle, jest naprawdę niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: przejmujący artykuł 12.06.14, 17:01 A gdzie w tym wszystkim matka? Straciła dziecko, możliwe, że jej małżeństwo też nie istnieje. Najbliższy jej człowiek przyczynił się do śmierci jej córki, jej własny ojciec, który powinien dbać o nią bardziej, niż o siebie. To jest dopiero piekło. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: przejmujący artykuł 12.06.14, 17:42 Wszyscy pzrechodza piekło. On-zawinione, matka-niezawonione. bez sensu jest czynić gradajce- czyje piekło pieklejsze. Rozmawiamy o nim, bo to on jest sprawcą. W przypadku matki po prostu nie ma za bardzo terenu debaty/prob;lematyzacji, jest oczywistość: tegoż piekła, w którym się znalazła. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: przejmujący artykuł 13.06.14, 11:01 Matka widać nie wierzy w teorie spiskowe, wybaczyła mężowi i odwiedza go w szpitalui www.se.pl/wydarzenia/kraj/rybnik-wybaczyla-mu-ze-zostawi-corke-w-rozgrzanym-aucie_406662.html Widać ona lepiej wie czy ojciec kochał swoją córkę - ciężkie chwile przed obojgiem... Odpowiedz Link Zgłoś