misiu-1 12.06.14, 09:41 Ten argument właśnie upadł. www.huffingtonpost.co.uk/2014/06/09/high-court-orders-abortion_n_5473628.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 09:45 Rozumiem, że przypadek osoby o IQ 54 dotyka Cię osobiście, ale nie zapominaj, że nie jesteś kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:01 Źle rozumiesz. Ja się obawiam raczej o Ciebie. Ale tok myślenia odnotowuję z zainteresowaniem. Co jeszcze można zrobić z kimś, u kogo ktoś stwierdzi IQ54? Można np. poddać ją eutanazji? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:07 Myślę, że tak. Jakby była terminalnie chora i czekało ja już wyłącznie cierpienie, to z powodu braku pełni władz umysłowych, sędzia powinien być tym, który podejmuje decyzję o eutanazji. Twój zespół urojeniowy rozszerzył się już o lęki o innych? I na wymiar sprawiedliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:10 Dobrze, że mamy jasność w Twoich poglądach. Przynajmniej Ty nie będziesz już mogła powiedzieć, że "przecież do eutanazji nikt nie zmusza". Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:14 Bo nikt nie zmusza, ale każdy ma mieć do niej prawo. Za osoby o ograniczonej władzy umysłowej musi zadecydować ktoś inny. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:18 mary_lu napisała: > Bo nikt nie zmusza, ale każdy ma mieć do niej prawo. > Za osoby o ograniczonej władzy umysłowej musi zadecydować ktoś inny. Zabawne. "Nikt nie zmusza, ale decydować będzie kto inny". W Związku Sowieckim u wielu osób stwierdzano "schizofrenię bezobjawową". Zrozumiałe, że ktoś za te osoby musiał decydować. Jaka szkoda, że nie było wtedy eutanazji. Towarzysze musieli zadowalać się psychuszkami. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:23 I tak wygląda rozmowa z paranoikiem Ale Ty masz objawy, nie będzie żadnego szwindlu w Twoim procesie. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:47 No no, a chazanopodobni twierdzą, że wszystkie kobiety dokonujące aborcji cierpią n.syndrom poaborcyjny i trzeba je chronić przed samymi sobą, czyli decydować za nie na podstawie z doopy wziętego "bezobjawowego syndromu poaborcyjnego" Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:54 Wcale nie tylko "chazanopodobni". Dobrze pamiętam argumentację lewicy, twierdzącej, że aborcja jest taką traumą dla kobiety, że z pewnością nie będzie stosowana w innych sytuacjach, niż ostatecznej konieczności, a z pewnością nie jako zabieg kosmetyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:30 Ajaj, jakiś ty cwany Wyraźnie napisałam o przekonaniu chazanków o dotykajacym WSZYSTKIE kobiety symdromie poaborcyjnym. Nie o tym, że aborcja dla.większości kobiet jest przejściem trudnym, bo o tym, wie każdy kumaty człowiek. Kumaty człowiek wie również, że często jeszcze trudniejsza od aborcji jest jest niemożność jeji dokonania. No.ale żeby to wiedzieć, trzeba być kumatym Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:34 Jesteś w stanie wykazać, że w twierdzeniu o syndromie poaborcyjnym mowa była o wszystkich bez wyjątku kobietach? Jakiś link do źródła? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:57 Owszem, chazanki piszą "kobiety cierpią na syndrom poaborcyjny", "dla kobiety lepiej jest urodzić dziecko z gwałtu niż usunąć ciążę", itd. To zakłada,.że.wszystkie tak mają. Zresztą słowo "wszystkie" też mi zdarzyło widzieć w tekstach o kobietach i aborcji, ale nie pamiętam gdzie. Nigdzie natomiast nie przeczytałam "czasem", "niektóre kobiety". Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:58 Terlikowski napisał, że każda kobieta cierpi z powodu syndromy poaborcyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:13 aandzia43 napisała: > Owszem, chazanki piszą "kobiety cierpią na syndrom poaborcyjny", "dla kobiety lepiej jest > urodzić dziecko z gwałtu niż usunąć ciążę", itd. To zakłada,.że.wszystkie tak mają. Nic podobnego. Pytanie pomocnicze: kto cierpi na syndrom poaborcyjny - mężczyźni, czy kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:53 No to nie doczytałeś Misiu, są artykuliny profesorów antyaborcyjnych, którzy sugerują syndrom aborcyjny u całych społeczeństw, w których jest możliwa aborcja, u mężczyzn również. Prof. Rostowska z UG całe wykłady poświęca zagadnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:00 www.fronda.pl/a/aborcjonisci-chca-zabic-dziecko-i-ponownie-zgwalcic-11-latke,38260.html Ona do jednej strasznej traumy jaką jest gwałt dokonany przez kuzynów, będzie miała dodaną drugą jaką jest dla każdej kobiety aborcja. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:16 Przeczytaj podlinkowany tekst uważnie jeszcze raz i wskaż, gdzie jest mowa o tym, że wszystkie kobiety (które dokonały aborcji) doświadczają syndromu poaborcyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 13:10 Przeczytaj uważnie treść linka, nie tylko ten umieszczony w poscie fragment i zauwaz, że Terlik pisze o strasznej traumie, jaką dla każdej kobiet jest aborcja. Potem następuje opis objawów, wypisz wymaluj tzw. syndrom poaborcyjny, choć nazwa akurat tu nie pada. Nie mam niestety możliwości cytowaniaq tekstu. Terlik pisze, że aborcja nic pomoże dziewczynce, a tylko dołoży cierpień. Pewność siebie tego pana, jego przekonanie o swojej znajomości psychiki człowieczej i o tym, co kobiet dobre jest przerażająca. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:38 mary_lu napisała: > Myślę, że tak. Jakby była terminalnie chora i czekało ja już wyłącznie cierpien > ie, mój bliski sąsiad miał nowotwór trzustki. Wiesz o czym najbardziej marzył? żeby jeszcze kilka dni choćby spędzić z kilkumiesięczną wnuczka. On cierpiał cholernie, a z każdym dniem było go mniej... Ale walczył. Walczył o każdy dzień i o każdą chwilę. Bliscy też walczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:42 A w krajach z dozwolona aborcją i eutanazją wtedy wkracza sędzia z pielęgniarką i ciach! Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:52 miał IQ 54 i był nie w pełni władz umysłowych? - bo taki przykład został podany powyżej Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 20:22 little_fish napisała: > miał IQ 54 i był nie w pełni władz umysłowych? Panie ,zwolenniczki eutanazji , w przypadku ciężkiej depresji w wątku dwa dni temu też twierdziły, że taki człowiek ma pełnię władz umysłowych i też może zadecydować o eutanazji. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:15 i bardzo dobrze. a teraz prosze wytlumacz czego ten przyklad dowodzi poza tym ze twoj sasiad mial takie a nie inne podejscie do swojej choroby? Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 14:14 No i? Rozumiem, że to jest powód, żeby społeczeństwo katowało do zdechnięcia w męczarniach również wszystkich tych, którzy wnuczek i motywacji do życia nie mają? Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 09:45 W Polsce do aborcji nikt nie zmusza. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 09:54 demonii.larua napisała: > W Polsce do aborcji nikt nie zmusza. Ale bo też Polska to obecnie "zaścianek" i "ciemnogród", wszakże środowiska nieubłaganego postępu zamierzają zgodnym wysiłkiem doprowadzić ją do "nowoczesności". N'est-ce pas? Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 09:56 Bzdura! Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:03 Znaczy, co konkretnie jest bzdurą? Że Polska to "zaścianek", czy że siły postępu nie ustają w wysiłkach jej "unowocześniania"? Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:08 To, że "siły" chcą doprowadzić do tego, by zmuszać do aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:15 oqoq74 napisał(a): > To, że "siły" chcą doprowadzić do tego, by zmuszać do aborcji. Ja piszę, że chcą Polskę "unowocześniać". A co przyjdzie samoistnie, jako prosta konsekwencja tej "nowoczesności" i pozytywizmu prawniczego, to dopiero się zobaczy. Socjaliści znani są z bohaterskiej walki z problemami, które sami stworzyli, a których pojawienia się wcześniej nie przewidzieli, bo są zbyt krótkowzroczni, by cokolwiek przewidywać. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:17 Sam wiesz co masz na myśli. Tradycyjnie świetnie manipulujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:19 W którym miejscu manipuluję i w jaki sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:24 Nie dam się wciągnąć w te twoje gierki. Idź "nauczaj" innych Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:27 Aha. Czyli rzucasz gołosłowne zarzuty, których nawet nie próbujesz uzasadniać? Można i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:29 Nie. Tylko z doświadczenia wiem, jak wygląda dyskusja akurat z Tobą. Uważam, że jest bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:57 Być może rzeczywiście akurat ze mną Twoja dyskusja nie ma sensu. Nie będę się spierał. Ale przecież zawsze możesz sobie znaleźć kogoś mniej wymagającego. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 09:59 Bardziej ufam środowiskom nieubłaganego postępu z sędziami, psychiatrami i psychologami wydającymi opinie na piśmie, niż środowiskami odwiecznego wstecznictwa z plebanami ugadującymi się na boku. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 09:59 *środowiskom Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:05 Fakt. Sędzia Chodorkowski to osoba godna najwyższego zaufania. I niewątpliwie takim zaufaniem wysokich czynników partyjnych i państwowych się cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:11 Każdy lepszy od bandy inkwizytorków hobbystycznie gmerających ludziom w narządach rozrodczych. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:21 mary_lu napisała: > Każdy lepszy od bandy inkwizytorków hobbystycznie gmerających ludziom w narządach > rozrodczych. Aha. Czyli akceptujesz "rozgrzanych sędziów" wydających surowe wyroki na zamówienie polityczne. Coraz lepiej. Naprawdę, dużo się o Tobie dowiedziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:28 Błagam, pomódl się za mnie Jesteś przezabawny! Układasz jakieś piramidy nonsensów, a potem poraża Cię ich doskonała skuteczność w dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:35 Ty jesteś już tylko pozycją na czarnej liście trolli. Żegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:48 Ani zdrowaśki? Może choć egzorcyźmik??? Misiu, nie bądź taki, przecież ja długo nie pociągnę. Nie dosyć, że poinformowałam wszystkich, że jestem zwolenniczką eutanazji, to jeszcze i o tym, że chcę oddać narządy do przeszczepu. Ile mogę pożyć po czymś takim? Z tydzień najwyżej i mnie dopadnie lewacki system. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:06 Nie wiem, które to są środowiska nieubłaganego postępu. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:24 Na pewno się na Ciebie obrażą. Tyle wysiłków, tyle walki z kłodami rzucanymi pod nogi przez reakcyjnych, burżuazyjnych reakcjonistów, a tu nawet tego nie dostrzegają? Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:36 > Na pewno się na Ciebie obrażą. A proszę bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
fiu-bzdziu2010 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 09:54 w Polsce też nikt nie zmusza lekarza, żeby był ginekologiem, tak samo jak pacyfisty, żeby szedł do wojska... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 09:59 Nie mogę doczytać - ta dziewczyna była sierotą, że zdecydował sąd bez uwzględnienia zdania rodziców? Czy też granicą jest 12 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:24 biorac pod uwage sytuacje, rodzice najprawdopodobniej nie biora udzialu w wychowaniu, tudziez ich udzial jest na tyle znikomy ze sluzby socjalne sa glownymi 'opiekunami' Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:23 odnoszac sie do watku powaznie, bycie sedzia w sadzie rodzinnym to ciezki kawalek chleba. wybor miedzy dzuma a cholera. wszelkie wyroki sadowe nakazujace procedury medyczne sa z natury kontrowersyjne i zawsze wywoluja jakas krzywde, mozna miec nadzieje ze mniejsza. odebranie dziewczynie juz urodzonego dziecka byloby podejrzewam duzo bardziej okrutnym wyjsciem ale tak juz jest w takich sytuacjach nie da sie wybrac lepszego wyjscia juz po sprawdzeniu rezultatow. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:33 Na pewno nie ma innych alternatyw? Tak mi teraz przyszło do głowy, że inna frakcja nieubłaganego postępu ostro protestuje przeciwko produkcji mleka, m.in. dlatego, że odbiera się krowom cielęta. Ale z pewnością te krowy mają IQ powyżej 56. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:58 jakich alternatyw? zaproponuj jakas jesli mamy dyskutowac. niepostepowa polska zdaje sie automatycznie odbiera dzieci wszystkim ponizej 18 roku zycia... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:22 princess_yo_yo napisała: > jakich alternatyw? zaproponuj jakas jesli mamy dyskutowac. Na przykład pozwolić jej urodzić i opiekować się tym dzieckiem. Jeśli trzeba, pod nadzorem osób, które ewentualnie (wszak podobno jest niepełnosprawna umysłowo) miałyby obowiązek opieki nad nią samą. Skoro pozwalamy na to, żeby kotki opiekowały się kociętami, choć głupsze od ludzi, to dlaczego nie pozwolić w tym przypadku? > niepostepowa polska zdaje sie automatycznie odbiera dzieci wszystkim ponizej 18 > roku zycia... Uważasz, że to dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:48 Eee... pozwolić osobie z głębokim upośledzeniem umysłowym opiekować się dieckiem?! Zgroza... Ty w ogóle widziałeś kiedyś w akcji osobę tego typu? Kotki natomiast, te NNORMALNE reprezentantki swojego gatunku, mają genetycznie wbudowany mechanizm opiekowania się potomstwem. Ten mechanizm (plus w miarę normalnie przebiegajace kocie dzieciństwo) wystarczy do sprawnego urodzenia i odchowania kociąt. Dlatego pozwalamy kotkom zajmować się kocietami Zaś kobieta z IQ 56 nie ma możliwości bezpiecznie dla potomka opiekować się nim. Mie wychowywać nawet, ona nie jest zdolna by opiekować się dzieckiem na takim bardzo podstawowym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:50 Uzupełniając - ona sama sobą się nie zajmie, bo nie jest w stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:08 Dlatego napisałem - pod nadzorem osób, które powinny się opiekować nią samą. Odpowiedz Link Zgłoś
atteilow Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:22 i tym sposobem maja już do opieki dwie osoby. Mowię ci zgloś się! Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:30 kto wtedy jest odpowiedzialny za dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:32 Ten sam. Zwłaszcza, że najwyraźniej zaniedbał opieki nad dziewczynką, skoro w ogóle doszło do ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:39 wtf? Odpowiedz Link Zgłoś
elle.hivernale Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:42 misiu-1 napisał: > Ten sam. Zwłaszcza, że najwyraźniej zaniedbał opieki nad dziewczynką, skoro w o > góle doszło do ciąży. To może temu opiekunowi też potrzeba opieki? Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:53 Osoba o poziomie umysłowym sześciolatka nie jest w stanie zaopiekować się niemowlęciem, nawet pod nadzorem innym osób. Odpowiedz Link Zgłoś
elle.hivernale Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:06 No to ty albo inny prolajfowiec rączki w górę, który zaoferujesię przed sądem do dożywotniej opieki nad dziewczyną i jej potomstwem, może jeszcze liczniejszym w przyszłości. Porównanie do kotów jest durne tak, że ręce opadają. Wychowanie małego człowieka wymaga znacznie więcej inteligencji i wkładu niż wychowanie małego człowieka. Dlatego człowiek jest w stanie zaopiekować się małym kotem, ale vive versa jakoś nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
elle.hivernale Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:16 *Wychowanie małego człowiek > a wymaga znacznie więcej inteligencji i wkładu niż wychowanie małego człowieka. *kota, kota oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:24 i tak oto rozwiazalismy problem niechcianych dzieci i sieroctwa w ogole. ludzkie dzieci bez rodzicow nalezy rozdac chetnym kotom, albo kotom w ogole, jak powszechnie wiadomo checi w niesocjalistycznym rezimie misiowym nie maja znaczenia. problem z glowy. rozwiazanie malo obciazajace dla budzetu panstwa wiec i malo socjalistyczne. wrecz genialne powiedzialabym. poziom absurdu przerosl watek gdzie mielismy dyskusje pt eutanazja versus spiaczka farmakogogiczna Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:30 Nie manipuluj. Nie dyskutowaliśmy tu o dzieciach niechcianych i sieroctwie, tylko o młodocianej matce, która chciała urodzić, ale jej to sądownie uniemożliwiono. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:38 argumentowales ze koty i ludzie to dokladnie to samo jesli chodzi o opieke nad niemowletami a pozniej dziecmi i kocietami. wniosek jak rozwiazac problem dzieci ktorymi nie ma sie kto zajac jest wiec prosty i po twojemu odpowiednio niesocjalistyczny, o co wiec chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:40 princess_yo_yo napisała: > argumentowales ze koty i ludzie to dokladnie to samo jesli chodzi o opieke nad > niemowletami a pozniej dziecmi i kocietami. Kobieca logika. Wybacz, ale polemika z tak oczywistym absurdem uwłaczałaby inteligencji czytelników. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:49 masz racje twoja 'logika' jest totalnie absurdalna. przymiotnik 'kobieca' jest chyba troche nie na miejscu, chyba ze rzeczywiscie masz problemy z identyfikacja plciowa na co czesc twoich wypowiedzi internetowych moze wskazywac. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:29 Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam: uważasz, że upośledzone 13-latki mają mieć nieograniczone prawo do decydowania o swoim życiu na równi z osobami pełnoletnimi? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:50 maslova napisała: > Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam: uważasz, że upośledzone 13-latki mają mieć > nieograniczone prawo do decydowania o swoim życiu na równi z osobami pełnoletnimi? Nie do każdej decyzji. Na przykład nie powinna brać samodzielnie kredytu w banku. Bo może nie rozumieć konsekwencji. Natomiast w odniesieniu do uśmiercenia dziecka, z którym osoba nawet upośledzona odczuwa instynktowną więź, wolę tej osoby powinno się uszanować. Nie sądzisz? To jednak, mimo niskiej inteligencji (nota bene nie wiadomo, na ile pewna jest to informacja), też człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:02 Jaką więź? Nie każdy, nie zawsze, nie zawsze to jest dla kogoś dziecko. A już na pewno nie wiadomo, czy osoba upośledzona w ogóle wie, że powinna, że dziecko, że chodzi o jakieś więzi. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:24 raohszana napisał: > Jaką więź? Psychiczną. > Nie każdy, nie zawsze, nie zawsze to jest dla kogoś dziecko. A już na pewno nie wiadomo, > czy osoba upośledzona w ogóle wie, że powinna, że dziecko, że chodzi o jakieś więzi. Ale dla niej jest. I choćby nawet nie znała słowa "więź" (jak pan Jourdain, który nie wiedział, że mówi prozą), to taką więź może odczuwać. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:29 misiu-1 napisał: > Psychiczną. * Nie ma tego z urzędu do każdej ciąży. To dziecko ma zdolność pojmowania jak 7-latek. Żadna więź psychiczna z dzieckiem, zlituj się. > Ale dla niej jest. I choćby nawet nie znała słowa "więź" (jak pan Jourdain, któ > ry nie wiedział, że mówi prozą), to taką więź może odczuwać. * Jak wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:36 Zlituję się i oszczędzę komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:37 A gdybyś nie oszczędził? Uważasz, że ktoś o mentalności dziecka 7-mio letniego czuje więź z płodem, chce mieć dzieci i da radę je wychować? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 22:14 raohszana napisał: > A gdybyś nie oszczędził? Uważasz, że ktoś o mentalności dziecka 7-mio letniego > czuje więź z płodem, chce mieć dzieci i da radę je wychować? Pamiętając zachowania swoich 7-letnich dzieci, uważam, że ktoś o mentalności 7-latka może czuć więź z płodem i chcieć mieć dzieci. Wychować nie da rady i to może być zadanie dla jej opiekunów, ale do podstawowej opieki nad dzieckiem - karmienia, zabiegów higienicznych, bliskości - jak najbardziej może być zdolna. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:14 Bo może nie rozumieć konsekwencji Naprawdę jesteś pewny, że upośledzona 13-latka jest w stanie przewidzieć konsekwencje, jakie noszą za sobą ciąża i urodzenie dziecka? Znam zdrowe psychicznie, często bardzo inteligentne, dorosłe osoby, które są zdziwione, jaka odpowiedzialność na nich ciąży, kiedy stają się rodzicami. nawet upośledzona odczuwa instynktowną więź Kierowanie się instynktami nie zawsze jest lepsze niż racjonalne myślenie. wolę tej oso > by powinno się uszanować. A jeśli taka 13-latka zanim podejmie współżycie podejmie rozmowę z rodzicami, że chce założyć rodzinę, bo poznała świetnego chłopaka, z którym chce być do końca życia i chce zajść z nim w ciążę i urodzić dziecko, bo tak, czuje i instynkt jej podpowiada, że jest na to gotowa, to rodzice powinni uszanować jej wolę? Odpowiedz Link Zgłoś
atteilow Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:14 i ta upośledzona 13 latka zajmie się i zadba o to swoje dziecko, z którym przecież czuje więź, to wystarczy. A potem pójdzie do pracy i zarobi na utrzymanie dziecka. No chyba, że 1-misiu się zadeklaruje wspomóc finansowo, a co tam tylko finansowo, niech się zaangażuje ogólnie do pomocy, przewijanie, karmienie i dom niech ogarnie, bo taka niedorozwinięta 13 to i z tym moze mieć problem. Jak tam, zgoda misiu? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:10 Więź odczuwa albo i nie odczuwa. Może traktuje jak lalkę która jest zajmująca przez 10 minut, może odczuwa więź taką jak z chomikiem? A pozbawiona ciąży poprzez aborcję, której nie jest w stanie zrozumieć na pewno nie cierpi. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:25 aandzia43 napisała: > Więź odczuwa albo i nie odczuwa. Może traktuje jak lalkę która jest zajmująca przez 10 > minut, może odczuwa więź taką jak z chomikiem? Aha. Zabijmy jej dziecko, może nie odczuje. Zasada tłumaczenia wątpliwości na korzyść podsądnego też ma się iść kochać? > A pozbawiona ciąży poprzez aborcję, której nie jest w stanie zrozumieć na pewno nie cierpi. Na pewno. Gdybyś dała jeszcze słowo honoru, to byłbym już całkiem przekonany. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:44 Skup się: jeśli osoba nie jest świadoma, zw jest/była w ciąży, nie rozumie czym jest ciąża, jeśli nie urodzi i nie wydzielą się jej do krwi stosowne hormony, co sprowadzają na kobietę blogostan i przywiązanie do dziecięcia, to NIE NAWIĄŻE ZADNEJ WIĘZI. Nie ma obiektu, nie nawet świadomości istnienia ewentualnego obiektu - nie ma więzi. Daję ci na to moje słowo honoru. Upsss, zqpomnialam, kobiety nie mają honoru Odpowiedz Link Zgłoś
atteilow Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:32 Co osobiście robisz dla nowo narodzonych dzieci i ich matek w połogu? Ograniczasz się tylko do paplaniny na forum matkowym i obrony życia poczętego, jakie jest twoje podejście do życia już istniejącego? Moze zaopiekujesz się upośledzonymi 13latkami i ich dziećmi. W ten sposób dasz konkretny wyraz swoim przekonaniom. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 10:40 Po prostu nie ogarniasz, moja droga. Pomijasz najistotniejszy fakt - życie na ziemi to raptem kilkadziesiąt lat i nie jest ważne, ile się w tym czasie nacierpimy i co nas spotka. Ważne jest, żeby nie nagrzeszyć, bo potem czeka nas życie wieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
atteilow Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:06 no, a niektórym to sie nawet stadko dziewic obiecuje, gdzieś tam w raju. Jak bardzo one musiały nagrzeszyć na ziemi skoro maja stanowić dla kogoś nagrodę. I jakim trzeba byc kompletnym tłukiem, żeby życie ziemskie spędzać w wierze i oczekiwaniu na to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:13 atteilow napisała: > Co osobiście robisz dla nowo narodzonych dzieci i ich matek w połogu? Osobiście upominam się o ich prawo do tych nowych narodzin. > Ograniczasz się tylko do paplaniny na forum matkowym i obrony życia poczętego, jakie jest > twoje podejście do życia już istniejącego? Takie samo. Opowiadam się za prawną ochroną tego życia. > Moze zaopiekujesz się upośledzonym i 13latkami i ich dziećmi. W ten sposób dasz konkretny > wyraz swoim przekonaniom To jeden z typowych i obalonych już dawno sofizmatów, jakich używa lewica w takich przypadkach. Wyobraź sobie taką sytuację: w TV pokazują upośledzonego człowieka i ogłaszają, że wymaga wieloletniej, kosztownej i wyczerpującej opieki. Propozycja jest taka: albo znajdzie się osoba, która się nim zaopiekuje, albo zostanie on uśmiercony w komorze gazowej. Wyobraź sobie, że czynione są starania, żeby prawo umożliwiające taką sytuację uchwalić. Opowiesz się za takim prawem? W wielkim skrócie - czy do konstytucyjnego prawa człowieka do życia należy, jak w "Folwarku zwierzęcym", dokonać dopisku: "jeśli ma się kto nim zaopiekować w potrzebie"? Odpowiedz Link Zgłoś
atteilow Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:27 gadaj, gadaj i agituj wiec dalej, bo nic innego nie potrafisz. Sa ludzie, ktorzy maja dobre pomysly i ludzie, którzy maja pomysły złe. Sa tez ludzie czynu i ludzie, którzy tylko dużo mówią. Kombinacja której należy się strzec to człowiek czynu mający zlę pomysły. Widze u ciebie pewien rodzaj nieporadności i lenistwa więc czyn ci nie grozi. Spoko, nie obawiaj sie nie ty sie bedziesz musiał zając tymi upośledzonymi, jak zwykle zajmą sie nimi ich matki. Pokornie znosząc upokorzenie ze strony prawicy i lewicy. Myslę, że w temacie opieki nad kimkolwiek to po prostu powinienes zwyczajnie stulić mordę. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:27 W komorze gazowej tylko? A nie nabity na pal? Mało dramatycznie. Przestajesz się starać i od razu te historyjki mdłe jakieś się robią. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:31 mary, przecież jesteś już na czarnej liście misia. Jeszcze kilka wątków, a misiu będzie dyskutował sam z sobą Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:31 Czyli robisz nic. To typowe. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:46 W sytuacji, kiedy socjalistyczne "państwo opiekuńcze" rabuje podatnikowi 80% dochodów, w zamian ZOBOWIĄZUJĄC SIĘ m.in. do opieki nad upośledzonymi, zadaniem podatnika pozostaje z konieczności pilnowanie państwa, żeby się z tych obietnic wywiązywało. Bo za resztę pieniędzy, jakie mu po tym rabunku zostały, musi utrzymać przede wszystkim siebie i własną rodzinę. Jeśli "państwo opiekuńcze" tego nie potrafi, to je zlikwidujmy, razem z jego uciskiem podatkowym i wówczas zyskasz jakiś tytuł moralny do podobnych upomnień. Czy dla Ciebie też mam obowiązek coś robić, skoro uznaję twoje prawo do życia i opiekowania się własnymi dziećmi? Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:49 Czyli dalej gadasz, dużo frazesów. Mamy kapitalizm, a nie socjalizm i państwa opiekuńcze. Pozostały niewydolne relikty, ale tu nie o tym. A uznajesz moje prawo do aborcji czy nie? Niekoniecznie w Polsce, ale np. do aborcji z Niemczech. Uznajesz? Bo jak nie i np. chciałbyś zakazać - to wtedy byś musiał. Jeżeli uznajesz, że upośledzona osoba, która nie ma możliwości zajęcia się dzieckiem i zrozumienia nawet sytuacji - ma rodzić, bo tak, to pomagaj sam. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:38 raohszana napisał: > Czyli dalej gadasz, dużo frazesów. Mamy kapitalizm, a nie socjalizm i państwa opiekuńcze. Aha. Dochodzi jeszcze brak elementarnej świadomości politycznej. Mylisz się. Nie mamy kapitalizmu, tylko socjalizm. Jak paraliż - postępujący. > A uznajesz moje prawo do aborcji czy nie? Niekoniecznie w Polsce, ale np. do aborcji z > Niemczech. Uznajesz? Nie. > Bo jak nie i np. chciałbyś zakazać - to wtedy byś musiał. Co bym musiał? Jak nie uznaję twojego prawa do kradzieży, to mam obowiązek zapewnić utrzymanie twoim dzieciom, jeśli inaczej niż z kradzieży nie potrafisz ich utrzymać? Żeby być przeciwko czemuś, wystarczy, że to coś jest niegodziwością i nie potrzeba żadnych dodatkowych warunków. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:04 Ten argument nie tyle upadł co nigdy nie istniał. Zawsze w czasach powszechności aborcji istnieje miękka presja społeczna, żeby rozwiązać "problem" w ten sposób. A jak nie to "samaś sobie winna, bo sama chciałaś". Tak czy owak zawsze kobieta płaci frycowe. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:31 helufpi napisał(a): > Ten argument nie tyle upadł co nigdy nie istniał. Nie istniał? Przynajmniej z faktami nie dyskutujmy. Mam Ci pokazać kilka przykładów, czy sama sobie znajdziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:41 Rozsądni ludzie dobrej woli tego argumentu nie używają. Używają za to argumentu "zarodek nie jest człowiekiem, więc o co w ogóle chodzi?". Dopiero przy dzieciach, które już machają łapkami na usg miękną w kwestii ich człowieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:50 helufpi napisał(a): > Rozsądni ludzie dobrej woli tego argumentu nie używają. A gdzie ja napisałem, że to argument "ludzi rozsądnych, dobrej woli"? Niczego takiego nawet nie zasugerowałem. > Używają za to argumentu "zarodek nie jest człowiekiem, więc o co w ogóle chodzi?". Tego argumentu także nie używają ludzie rozsądni, dobrej woli, tylko ci po lewicy, w dodatku ci bardziej zdemoralizowani. Odpowiedz Link Zgłoś
antychreza Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 11:09 Czemu mam wrażenie, że misiu ograniczył się do wrzucenia tytułu artykułu do translatora? Może gdyby przeczytał (i zrozumiał) również treść artykułu, puknąłby się w główkę i doszedł do wniosku, że sędzia nie podjął decyzji z tyłka. W skrócie: to 13-letnie dziecko o zdolności pojmowania 7-latka. Nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji donoszenia ciąży, a nawet gdyby do tego doszło, ma bardzo małe szanse, że noworodek nie zostanie jej zabrany. Nie jest w stanie podejmować decyzji o sobie samej. Co więcej, stosunek terminacji ciąży zmieniał się w toku przesłuchania przesłuchania (które mogło trwać maksymalnie ze 2 godziny, a obstawiam, że znacznie mniej). W aktach sprawy jest pewnie jeszcze mnóstwo mniej medialnych, a całkiem możliwe, że ważniejszych argumentów za aborcją. Ale co tam, nagłówek "szokujący", to dawaj podbijać piłeczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:46 Czy w Polsce ktoś jest zmuszany do aborcji, mój drogi misiaku? I błagam nie snuj swoich wizji jak to lewacki rezim podstępem wprowadza cywilizację śmierci. Pytanie jest jasne, proste i zamknięte. Odpowiedź może brzmieć 'tak' lub 'nie'. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:48 Szkoda mi czasu na dalszą jałową walkę z pianą, toczoną obficie przez emamusie, bo nie o to chodziło. Chodziło tylko o zawiadomienie o zgonie jednego z argumentów podnoszonych za aborcją. Pogrzeb odbył się, jak widać, z pompą. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 12:57 Misiek wymiękł. A szkoda, bo nadal nie wiem czy w Polsce zmusza się kobiety do skrobanek... Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 13:00 Jeszcze zapytaj, czy w UK zmusza się kobiety do skrobanek, ciekawe czy Misiek umie odróżnić kobietę od dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 13:41 Typowa reakcja misia, kiedy braknie mu argumentów na obronę swojej tezy. Zapomniał jeszcze dodać, że litościwie nie skomentuje niektórych postów Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 14:10 Nie sądzę, by w.przypadku działań wobec osoby tak głęboko upośledzonej i kompletnie nie mogącej stanowić o sobie można było mówić o "zmuszaniu". Ludzie stanowiący o tej dziewczynie robią dla niej (w ramach obowiązującego prawa!) to, co ich zdaniem jest najlepsze dla dziewczyny. A o zmuszaniu rozmawialibysmy, gdyby w grę wchodziło działanie wobec osoby świadomej zjawiska ciąży i zjawiska macierzyństwa, zdolnej do wyobrażenia sobie swojej osoby w kontekście tego zjawiska. Gdyby to była moja córka lub podopieczna tak właśnie bym postąpiła. A już na.pewno, gdyby jej upośledzenie było wynikiem defektu genetycznego - nie widzę powodu obarczać siebie i sświata kolejnym nieszczęśnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 19:12 Wyobraź sobie, że drogą manipulacji genetycznych na człowieku (postępowa "bioetyka" prędzej czy później doprowadzi do jej legalizacji) w niedalekiej przyszłości wyhoduje się pokolenie geniuszy, przy którym Twoje obecne IQ będzie wyglądać znacznie skromniej niż dziś te 56. Pamiętaj o tym, że IQ jest wskaźnikiem względnym, dla którego odniesienie wyznacza średnia dla populacji. Może się więc okazać, że Twoje dzieci (bo Ty już, optymistycznie zakładam, do tego czasu wyjdziesz z wieku prokreacyjnego) będą miały według nowej skali, np. IQ50, wobec czego uzna się ich za nie mogące o sobie decydować i sąd zdecyduje o nakazie aborcji. Po czym na forum ematka pojawi się ktoś, kto, podobnie, jak Ty teraz, będzie miał wątpliwości, czy wobec osoby tak głęboko upośledzonych w ogóle można mówić o "zmuszaniu". I że nie widzi powodu, aby obarczać ich i świat kolejnym takim nieszczęśnikiem. Zgodzisz się z takim stanowiskiem? Dla porządku przypomnę parę artykułów Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka: Artykuł. 2 Każdy człowiek posiada wszystkie prawa i wolności zawarte w niniejszej Deklaracji bez względu na jakiekolwiek różnice rasy, koloru, płci, języka, wyznania, poglądów politycznych i innych, narodowości, pochodzenia społecznego, majątku, urodzenia lub jakiegokolwiek innego stanu. [...] Artykuł 12 Nie wolno ingerować samowolnie w czyjekolwiek życie prywatne, rodzinne, domowe, ani w jego korespondencję, ani też uwłaczać jego honorowi lub dobremu imieniu. Każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko takiej ingerencji lub uwłaczaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 21:03 Social fiction Ziemkiewicza mi zajechalo, bleee Uprzejmie przypominam bajkopisarzu Misiu, że rozmawiamy o osobie nie widzącej związku między rosnącym brzuchem a żywym dzieckiem, między przyjemnością z okazjonalnego glaskania kotka a koniecznością opieki i wskazywania świętej cierpliwości wobec własnego dziecka. No i przede wszystkim o osobie, która nie czai, że ten zastrzyk i odrobina bólu brzucha po obudzemiu się to aborcja. Nie ma świadomości zjawiska, nie ma poczucia straty, nie ma cierpienia. Superinteligentni ludzie przyszłości w inteligencji swojej przeogromnej zapewne zauważą, że moja skromna osoba z IQ około 120-130 i dobrze rozwiniętymi płatami czołowymi widzi te związki których nie idzi osoba z IQ 54 a z tytułu rozwiniętych uczuć wyższych może cierpieć gdy odbierze się jej obiekt miłości (bo przede wszystkim rozumie że ten obiekt istnieje). Jak już taki miłosierny i przejmujący się emocjami słabszych jesteś, to skup się na przeciwdziałaniu zbędnemu bólowi istot rzeczywiście go przeżywających. Zwierzęta traktuje się bezmyślnie i okrutnie każdego dnia nie mając żadnych względów dla ich emocji i fizycznosci. Zaręczam ci, że naczelne w laboratoriach i cyrkach którym się odbiera młode czy morduje na.ich oczach członków stada cierpią katusze. W przeciwieństwie do dziewczyny z IQ 54 która nie ma bladego pojęcia o tym że była w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 22:05 aandzia43 napisała: > Social fiction Ziemkiewicza mi zajechalo, bleee Uprzejmie przypominam bajkopisarzu > Misiu, że rozmawiamy o osobie nie widzącej związku między rosnącym brzuchem a żywym > dzieckiem Mylisz się. Rozmawiamy o osobie, która jak najbardziej wiedziała, co się z nią dzieje i chciała tego dziecka, a sąd zdecydował wbrew jej jasno wyrażonej woli. > Nie ma świadomości zjawiska, nie ma poczucia straty, nie ma cierpienia. Ależ owszem, jest świadomość straty i towarzyszące mu cierpienie. > Superinteligentni ludzie przyszłości w inteligencji swojej przeogromnej zapewne zauważą, że > moja skromna osoba z IQ około 120-130 i dobrze rozwiniętymi płatami czołowymi widzi te > związki których nie idzi osoba z IQ 54 120-130? Bujać to sobie możesz. W obłokach. Superinteligentni ludzie będą Cię sytuować gdzieś lekko powyżej szympansa, a Twoje "rozwinięte płaty czołowe" będą traktować z podziwem, porównując z innymi małpami, ale znów nie aż do tego stopnia, żeby pozwolić decydować o sobie. > W przeciwieństwie do dziewczyny z IQ 54 która nie ma bladego pojęcia o tym że była w > ciąży. Gdzie to wyczytałaś, że nie ma bladego pojęcia? Z plam na suficie? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 22:39 Zakładasz oczywiście, że superinteligentni ludzie przyszłości będą mieć mentalność dokładnie taką, jak my teraz i jak w zasadzie homo sapiens od zawsze? No, to całkiem prawdopodobne. Więc będą traktować przyrodę jak panisko swój folwark, czyli jak my Indian, Murzynów i naczelne. Więc pewnie i mnie potraktują jak zwierzę rzeźne lub małpłę w cyrku. Jeśli zaś faktycznie wzniosą się n wyższy poziom rozwoju i docenią moje płaty czołowe to przynajmniej nie będą sprawiać mi bólu. A decydować o sobie na gruncie swojego świata oczywiście mi nie pozwolą - pewnie nie będę w stanie go ogarnąć i poruszać się w nim . Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 21:19 Z DPC nie wyskakuj. Ingerencja w życie osoby ubezwłasnowolnionej dokonywana przez jej opiekunów jest niezbędna tak, jak w życie małoletnich dzieci przez rodziców. Nie ma tu łamania prawa. "Człowiek też jest zwierzęciem użytkowym - np. daje kotu miskę i czyści kuwetę " by mid.week. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 21:23 Czy ktoś to kopiuje i wkleja do slajdów na zajęcia z psychopatologii? Szkoda by było, żeby takie piękne urojenia się zmarnowały W następnym wątku Misiu będzie Jezusem, albo będzie oczekiwać inwazji kosmitów. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: "Przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza." 12.06.14, 22:11 > Artykuł 12 > Nie wolno ingerować samowolnie w czyjekolwiek życie prywatne, rodzinne, domowe, > ani w jego korespondencję, ani też uwłaczać jego honorowi lub dobremu imieniu. > Każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko takiej ingerencji lub uwł > aczaniu.[/i] > A więc jeśli Twoja 13-letnia córka (teoretycznie oczywiście, nie wiem, czy masz dzieci) oświadczy ci, że chce teraz zajść w ciążę i urodzić dziecko, powołując się przy tym na cytowany przez ciebie artykuł PDPC, ty bez problemu jej na to pozwolisz? Odpowiedz Link Zgłoś