Dodaj do ulubionych

Wierzycie we wrozki?????????????

28.08.04, 20:49
Bo ja nigdy nie wierzylam w to ale bliska mi osoba byla kilka razy u pewnej
wrozki- nie zawodowej, tylko takiej babulinki i babcia zawsze dobrze
przewidywala i zawsze tez miala racje jesli chodzi o przeszlosc.
Jak to mozliwe?
Wierzycie w to? Bo jak nie wierzyc jak babka mowi cos co sie wlasnie
wydarzylo?
Chodzicie do wrozek?
Obserwuj wątek
    • bea.bea Re: Wierzycie we wrozki????????????? 28.08.04, 20:52
      kiedys pewna wrózka powiedziała mi........
      jeszcze 5 lat bedziesz klepać biede....
      a potem? ...pytam
      a potem ....sie przyzwyczaisz smile))
      • josik11 Re: Wierzycie we wrozki????????????? 28.08.04, 20:53
        dobre heheheeh
    • josik11 Re: Wierzycie we wrozki????????????? 28.08.04, 20:53
      nie chodze i chyba nie wierze...
      tzn. moze bym poszla ale boje sie uslyszec czegos czego bym nie chciala uslyszec
      • marzenalach Re: Wierzycie we wrozki????????????? 28.08.04, 21:01
        Byłam kilka razy, raczej tak dla zabawy, trochę z ciekawości.
        To co Mi wróżyła po cześci się sprawdziło.
        Nie wiem jak ona to wszystko mogła wyczytać z kart?...

    • polibius Re: Wierzycie we wrozki????????????? 28.08.04, 21:11
      wiecie co , a ja kiedyś byłam, ot tak dla zabawy. Jak do tej pory wszystko się
      sprawdziło.
      • marcysia51 Re: Wierzycie we wrozki????????????? 28.08.04, 21:20
        Ja byłam i wszystko dokładnie się sprawdziło oprócz jednego,że będę żyć w
        dostatku i będę bogata.Tylko nie wiem o jakie bogactwo chodziło.
    • iberka Re: Wierzycie we wrozki????????????? 28.08.04, 21:46
      wierze w jena u ktorej nigdy nie bylam.....od kilku lat jezdzi do nej oja
      kolezanka.wrozka mieszka i pracuje w Gorlicach,po kazdej wizycie kolezanka
      opowiada co wrozka jej przepowiedziala.Znamy sie od ponad 5 lat i wszystko co
      do tej pory uslyszalam spelnia sie....Sama szykuje sie na wizyte u niej ale
      najpierw zbieram funduszesmile
      Iza
    • magda1711 Re: Wierzycie we wrozki????????????? 28.08.04, 22:19
      Nie byłam nigdy , nie wierzę w coś takiego i nie mam zamiaru iść.
      Dla mnie to są czyste bujdy...
    • sakada Re: Wierzycie we wrozki????????????? 28.08.04, 22:32
      Ja generalnie nie wierzę. Albo inaczej: nie uwierzę póki nie zobaczę. Narazię nie neguję. Mam taką filozofię, że niczemu nie zaprzeczam. Może wróżki istnieją, może nie. Nie wiem tego i pewnie nigdy się nie dowiem. Póki co - wolę oszczędzać pieniądze na ważniejsze rzeczy.

      PS: W Boga nie wierzę, ale gdyby go zobaczyła nie mówiłabym: "Ale super efetkty specjalne!". Uwierzyłabym. Na dzień dzisiejszy - logika zaprzecza istnieniu boga.
    • oluncia Re: Wierzycie we wrozki????????????? 28.08.04, 22:39
      Bylam ostatnio, i wiecie co? BARDZO BYM CHCIALA WIERZYC, bo kobita stwierdzila,
      ze dawno nie widziala tak dobrych kart. Na poczatku pierwsze zdanie brzmialo,
      ze syna bede miala - no pewnie ze taksmileReszta piekna tez.... oby, tak bardzo
      bym chciala zmienic nastawienie czyli wlasnie wierzyc, a poszlam dla zabawy smile
      Ola i Jas ( w brzuszku)
      • pesteczka5 Re: Wierzycie we wrozki????????????? 29.08.04, 07:37
        No, mnie kiedyś kolega ze studiów przepowiedział, w Indiach się uczył.
        Że byłam zakochana.
        Że się zakocham.
        I trafił, wyobraźcie sobie! Spryciarz, prawda?
        I że rywalkę będę mieć, ale nie kobietę tylko COŚ - to już jasnowidz zaiste.
        Że po 30 przeżyję katharsis
        że bedę robić coś wspólnego z towarzyszem życia

        No zobaczcie. Tylko ktora z Was nie była zakochana? Nie przeżyła katharsis,
        porodu i macierzyństwa na ten przykład... Z mężem wspólnego jak dotąd mam
        trochę, fakt, a i rywalkę mam, jego PRACĘ co i pasją jest... mają niektóre
        telewizję, piłkę nożną labo siatkę...

        Tak to oni jasnowidząsmile)
        • lady_safira Re: pesteczko 29.08.04, 09:36
          Kolega mówiąc "katharsis"pewni myślał o pojawieniu się Saturna w twoim Domu.
          Satur to wredna planeta, jego pojawienie sie zawsze daje kłopoty , troski itd.
          to struktury, on konsekwentnie rozlicza za wszystkie stracone szanse,lenistwo
          itd. zwykle pojawia sie około 29 roku zycia i siedzi w naszym znaku od 2 do 3
          lat. Przez całe życie przechodziny 3 cykle satrurna. W moim zanku jest już 3
          lata i posiedzi jeszcze z 6mies. cieżko było , bardzo...wiec kolega być może
          uprzedzał cie przed obecnościa saturna w twoim znaku
          pozdrawiam
          szarifa
          • mama_szefusia Re: pesteczko 30.08.04, 12:00
            Katharsis = oczyszczenie. Dla starożytnych Greków osiągnięcie katharsis było
            celem sztuki. To sztuka, głównie teatr miały ułatwić, umozliwić przeżycie
            mistycznego uczucia, jakim jest katharsis.

            Katharsis jest porównywane do buddyjskiej Nirvany. Chodzi o przezycie
            mistycznego połączenia z wszechświatem, z Bogiem, z istotą wyższą (czy
            jakkolwiek to nazwiemy).

            Nie sądzę, żeby to miało cos wspólnego z Saturnem.

            Pozdrawiam
    • donatta Re: Wierzycie we wrozki????????????? 28.08.04, 23:15
      Nie. Nie wierzę także w UFO, kosmiczne kręgi w zbożu w Wylatowie,
      przepowiednie, jasnowidzenie i wszelkie religie tego świata.
      Taka już niewierząca jestem....
    • lady_safira Re: z wrózkami róznie bywa 29.08.04, 09:29
      osobiście wolę astrologa , to nie jest wrózenie z kart ale przewidywanie
      przeszłosi na podstwie gwiazd. Mnie przewidywania astrologa sie zwykle
      sprawdzają. Pomogaja uniknąc kłopotliwych sytuacji. Te najbardziej znane sa
      wiarygodne, zresztą bywa różnie - zdarzają sie dobre mające dar a bywają i
      nieodpowiedzialne i nacigaczki.
      Od jakiegoś czasu sama zagladam w gwiazdy i patrze na moja przyszłośc ale to
      bardzo skomplikowane. jeżeli któraś z mam chce moge sie podzielic programem do
      astrologi i mądrą książka. Albo dać namiary do rzetelnej astrolozki, mnie
      pomogła wybrnąc z kłopotów i uniknąc nastepnych jeszcze większych.
      pozdrawiam serdecznie mamuśki
      szarifa
      • mamania Re: z wrózkami róznie bywa 29.08.04, 10:59
        > Od jakiegoś czasu sama zagladam w gwiazdy i patrze na moja przyszłośc ale to
        > bardzo skomplikowane. jeżeli któraś z mam chce moge sie podzielic programem
        do
        > astrologi i mądrą książka. Albo dać namiary do rzetelnej astrolozki, mnie
        > pomogła wybrnąc z kłopotów i uniknąc nastepnych jeszcze większych.

        ja bym była smile
        też wierze w madrosc astrologii i wplyw planet
        wrozki roznie
        Wiadomo, ze w kazdym "fachu" sa mistrzowie, partacze albo naciagacze
        ja bylam raz, przypadkiem, to bylo cos niesamowitego, ona wiedziala o
        wszystkim, co bylo, mam tez nadzieje, że co do przyszlosci sie nie mylila
        • lady_safira Re: z wrózkami róznie bywa 29.08.04, 11:12
          rozumiem ze jestes chetna na program i książke , tak? czy na namiary do
          astrolożki?/
          • mamania Re: z wrózkami róznie bywa 29.08.04, 11:16
            tak wink
            z namiarów pewnie bedzie mi trudno skorzystac, bo to pewnie w warszawie
            • lady_safira Re: astrolog 29.08.04, 11:22
              program moge podesłac a astrolożka odpowieda mailowo badz na gg
              • mamania Re: astrolog 29.08.04, 11:28
                lady_safira napisała:

                > program moge podesłac a astrolożka odpowieda mailowo badz na gg

                to chcem i to i to wink
                na maila podeslesz?
                • lady_safira Re: astrolog 29.08.04, 11:32
                  wysłam
                  • mama_oli_i_tomka A czy ja też mogę prosić? 29.08.04, 11:53
                    Na meila kasiaiola@op.pl ten program i namiar do pani astrolog? Szykuje mi się
                    niezła rewolucja w życiu i chciałabym wiedzieć czy dobrze wybieram.
                    Z góry dziękuję
                    • impala29 drogie mamy 29.08.04, 12:05
                      program wyśle jutro (płytke mi gdzies wcieło) Ale co z ksiażka owszem mam xero
                      ale jak ja wysłać??
                      podaje napiamry do p. Agnieszki, zaxer1@wp.pl numer jej gg kto bedzie chcial
                      podam na priv. acha ona tego tak całkiem za darmo nie robi to jej praca. ale
                      jest miła, rzeczowa, i na dodatek jest psychologiem to według mnie duzy +

                      "Od przyjaciół chroń mnie Panie Boże bo z wrogami sam sobie poradzę"
                      Richelieu
                      Wiedza jest drugim słońcem dlatych, którzy ją posiadają
                    • lady_safira przepraszam nie przelogowałm sie 29.08.04, 12:08
                      sprawdzałm stare konto na które jakiś czas temu ktos sie włamał.
                      i nie przelogowłąm sie, troll który podszywa sie pod moj stary nick badzo mi
                      dokucza.
                      te mam które sa zainteresowane prosze nr gg pani Agnieszki prosze o kontakt
                      mailowy
                      program wyśle jutro (płytke mi gdzies wcieło) Ale co z ksiażka owszem mam xero
                      ale jak ja wysłać??
                      podaje napiamry do p. Agnieszki, zaxer1@wp.pl numer jej gg kto bedzie chcial
                      podam na priv. acha ona tego tak całkiem za darmo nie robi to jej praca. ale
                      jest miła, rzeczowa, i na dodatek jest psychologiem to według mnie duzy +
                      pozdrawiam
                      szarfia

    • wieczna-gosia Re: Wierzycie we wrozki????????????? 29.08.04, 10:42
      a ja raczej wierze.
      Dlatego nigdy nie pojde- zabawa przyszloscia to sliska rzecz.
      que sera sera wink)) czyli co bedzie to bedzie.
    • 18lipiec Jak tu nie wierzyć skoro 29.08.04, 10:50
      wróżka powiedziała pewnej osobie mnóstwo rzeczy z przeszłości, wydarzeń z
      życia, nawet wiedziała jakie to osoba ma dylematy.
      Potem przepowiedziała przyszłość - część sie sprawdziła. Druga część nie ale
      myślę że tylko dlatego że osoba ta nieświadomie lub świadomie zmieniła bieg
      wydarzeń ( wróżba to przecież drzewo, wróżka wskazuje ci co się wydarzy lub
      moze wydarzyć ).
      Zastanawiam się czy nie iść. Też mam wielki problem którego sama nie umiem
      rozwiązać.
      • lady_safira Re:lipiec 29.08.04, 10:55
        nie che sie mądrzyć ale polecam nie wróżke tylko astrologa. potrzeba godzina
        urodzenia
        jezeli wrózkę to gabi lub Bigoszwska
        • 18lipiec Re:lipiec 29.08.04, 11:00
          Ale tu chodzi o konkretną wróżkę. Pewną babulkę.Ja nie potrzebuję rad
          astrologów ani nic takiego. Tylko ten jeden jedyny raz i własnie ona.
    • 18lipiec A co sadzicie o osobie ktora pod wplywem wrozki 29.08.04, 21:37
      rezygnuje z osoby ktora kocha???????????
      • ewa2233 czy wierzę we wróżki? 30.08.04, 08:22
        • ewa2233 ups! 30.08.04, 08:48
          Ja mam ciocię, teraz już wiekową, która jest niesamowita w swoich wróżbach.
          Nie chodzę do niej i raczej "na siłę" nie chcę wierzyć w to,
          co widzi w swoich kartach smile
          Ale często nas zaskakuje w drzwiach jakimś pytaniem, czy coś się stało
          (pyta konkretnie, czy ktoś nie choruje, czy ktoś nie ma kłopotów).
          Parę lat temu zapytała (już w progu) który z chłopców
          (w naszej rodzinie) jest chory.
          Mama mówi, że żaden. Pomyślała o wszystkich "większych" chłopakach.
          Później dopiero do niej dotarło, że chodzi o mojego syna,
          który leżał w szpitalu, ciężko chory na sepsę.
          Na tych wakacjach wywróżyła że kobieta będzie miała kłopoty w podróży.
          I co? Wracałam się z granicy węgierskiej (!), bo miałam nieważny paszport!
          Czasem, gdy sie pyta czy wszyscy zdrowi, skóra mi cierpnie i mówię:
          "Tak. A co wychodzi w kartach"?
          W ogóle mamy mnóstwo takich przykładowych "kwiatków" wywróżonych przez ciotkę smile
    • mama_szefusia Re: Wierzycie we wrozki????????????? 30.08.04, 12:09
      Ja raz pamiętam poznałam na obozie kolegę. Był oryginałem, poetą i ogólnie
      człowiekiem trochę nie z tej ziemi. I do tego wróżył nam wszystkim z kart, ale
      tylko jak go wena naszła. Kiedys zaproponował mi, że powróży, bo go włanie
      naszło. To jest niesamowite, ale wywróżył mi wszystko co się stało świetnie
      wraz ze szczegółami. A życie mam oryginalne i historię nietypową. Pamiętam, że
      jak wyszłam od niego po tym wróżeniu to jeszcze przez pare miesięcy sie
      nabijałyśmy z koleżankami z tych nieprawdopodobnych fantazji, które mi
      wywróżył, a tu proszę, sprawdziło się.

      Dlatego nie mam zdania o wróżkach. Niby bzdury, a jednak...

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka