chipsi
21.08.14, 12:30
Może niefortunnie określiłam to zjazdem rodzinnym bo o pogrzeb wujka chodzi, no ale przyjedzie do nas rodzina z całej Polski. Taki mamy w rodzinie zwyczaj że nikt nikogo do hotelu nie wygania więc i gości trzeba jakoś rozlokować. 7 osób zatrzyma się u nas - masakra logistyczna ale damy radę. Obok w domu mieszka syn zmarłego z rodziną. Dom większy niż nasz a i mieszkańców mniej o połowę. Kuzyn oświadczył że mimo to niema miejsca i my się mamy martwić gośćmi. Na szczęście znajomi zaproponowali pomoc. Ja biorę "na klatę" opiekę nad dziadkami w tym czasie. I teraz mam mieszane uczucia - z jednej strony współczuję kuzynowi straty ojca, z drugiej mam ochotę go udusić że zwalił wszystko na nas (mój ojciec to brat zmarłego). Wypada wymagać od bliskich zmarłego by jednak przejęli część obowiązków?