Dodaj do ulubionych

czy to jest depresja ??? POMOCY

04.09.04, 11:23
Musze sie wreszcie komus wygadac, bo od jakiegos czasu mecze sie okropnie.
Mam 8 miesieczne dziecko, męża, 3 miesiące temu wróciłam do pracy. Dzieckiem
zajmują się albo dziadkowie albo mąż. Już nie wytrzymuję !!! Pracuję po ok.
10 godzin, do pracy dojeżdzam 35 km (po godz w każdą stronę oczywiście z
dzieckiem): rano wioze mala do dziadkow, potem pedze do pracy, tam na pelnych
obrotach, potem pedze po dziecko, wracam do domu ok 18, jeszcze troche zabawy
z mala, kapiel, karmienie, pozniej padam. Przychodzi maz z pracy, ma
pretensje, ze sie nie chce z nim kochac. A ja jeszcze pranie musze zrobic,
wyprasowac malej ubranka, sprzatnąc. Jak moj maz ma wolne to zajmuje sie mala
(tak mowi, ale zawsze przychodzi jego mama do pomocy i WIEM, ze maz siedzi
caly czas na necie). Mała zawsze jest odparzona po takim pilnowaniu...
wkurzam się, krzyczę, płaczę... Nie mam już siły !!! Nie mam kiedy iść do
fryzjera, kosmetyczki odprężyć się trochę, żeby zapomnieć. A czasem jak
powiem "mam to w nosie! nie robie nic" i spedzam caly dzien z mala na
spacerze, albo na zabawie, to maz ma pretensje, ze w domu syf, obiad nie
zrobiony itd. Czy ja sobie nie umiem poradzic? Czy jakas ofaiara jestem?
Wieczorami pod natryskiem placze sobie czasem. Przynosi ulge na krotko.
Kobiety jak Wy sobie z tym radzicie? Czesto pracuje na zmiany, zeby tak nie
jezdzic w kolo macieju zostaje u rodzicow, wtedy moj maz zachowuje sie jak
kawaler - idzie w dluga i chleje z kumplami. Mam tego dosc! Przeciez nie bede
go pilnowac na kazdym kroku, bo jest dorosly. Kobiety! Ja sobie nie radze ani
z soba, ani z moim zyciem! Potrafie juz tylko krzyczec a z mezem kloce sie
juz codziennie! Ja mam pretensje do niego, on do mnie. I jak mam madrze
wychowac moje dziecko?
Obserwuj wątek
    • mala_kruffka Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 04.09.04, 12:09
      wiesz co, nie wiem, czy to depresja, ale na pewno najprostsza droga do niej. O
      depresji poczytaj na necie, po prostu wrzuć hasło i na pewno znajdziesz strony,
      na których jest opis objawów.
      To o czym piszesz bardzo mi przypomina moją sytuację, jak urodziłam pierwsze
      dziecko i wróciłam do pracy, tyle że u Ciebie jest trochę gorzej. Jedyną radą,
      którą mogę Ci dać, to nie dawaj się. Ja na początku byłam miła, starałam się,
      nawet wstawalam o 5 rano, zeby mu kanapki do pracy, alae jak zobaczyłam,że to
      nie pomaga, a on tylko coraz bardziej "rozpaskudzony" i coraz więcej chce, a
      coraz mniej daje z siebie mnie i dziecku, to przestałm być miła. Nie lubię
      siebie w postaci płaczącego i krzyczącego babiszona, ale czasem inaczej się nie
      da.
      Wiem, powinnam Ci napisać, żebyś z nim o tym porozmawiała, ale u mnie rozmowy
      doprowadzaly mnie do rozpaczy bo albo kończyły się kłótnią (bo on zaczynał
      śpiewke, że wszystkiego się czepiam i nie wytrzymywałam) albo zwyczajnie nie
      rozumiał o co mi chodzi i dalej było tak samo.
      Więc:
      1. skup się na dziecku i ile radości ono Ci przynosi
      2. znajdź bratnią duszę (kilka) i wynarzekaj się, ale taką osobę która wie o
      czym mówisz (pisz na priva jak chcesz, chętnie pogadam, choć ze mną nie
      najlepiej tesh)
      3. olej gotowanie i sprzątanie i powiedz mu czasem że jak chce porządku, to
      tesh mógłby czasem sam (nie że zawsze, go zapewnij, CZASEM)
      4. PŁACZ ile wlezie, ponoć to pomaga ponieść poziom serotoniny, przynosi ulgę,
      więc trochę Ci przywróci równowagę. Dopóki jesteś w stanie się wypłakać, nie
      jest tak źle
      5. rozpieszczaj siebie, kupuj sobie prezenty i dziecku, drobaizgi, które
      poprawiają humor
      6. trzymaj się ciepło
      7. jeśli czujesz, że jest bardzo źle, pomyśl o psychologu.
      Aha, i polecam książki Ute Ehrhardt ( wtytule mają coś o niegrzeczności), jeśli
      uważasz, że jesteś za mało asertywna i za mało dbasz o siebie.
      Ja zaczynam przyjmować zasadę, żebym ja dbała o siebie, a on o siebie zamiast
      sytuacji, gdzie ja dbam o niego a on dba o siebie (chociaż moim naiwnym ideałem
      było, żebym ja dbała o niego, a on o mnie).
      To taki głos buntowniczy.
      Egoistyczna kruffka
      życzę Ci, żeby było lepiej
      • kalafior_tez_kwiat Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 04.09.04, 13:25
        Dziekuję Ci bardzo za dobre słowo. Ze wzszystkim masz ABSOLUTNA rację!
        Tylko nie wiem czy na dzien dzisiejszy bede w stanie zadbac o cokolwiek, bo
        ogarnal mnie taki tumiwisizm, ze nie mam ochoty kompletnie na nic.
        Ide troche z moja malutka na spacer. Moze na sloncu pomysle pozytywniej o
        swiecie...
        • agawka2 Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 04.09.04, 14:56
          na pewno jesteś ogromnie przemęczona, depresja to nie jest, ale jak tak dalej
          pójdzie, kto wie... chłopa trzeba sobie wychować a z tym łatwo nie jest, wiem bo
          mam podobnie, ale walcze, zostawiam go z małym, mówię jak do stołka co ma robić
          a jeszce lepiej wypisuję w punktach na kartce, kiedy jestem w dobrym nastroju
          zabieram się za bolesne tematy i mówię mu co mnie boli, często proszę aby coś
          zrobił, dziękuję i chwalaę szczególnie przed rodziną i znajomymi, oczywiście na
          wyrost np" nie wiem co bym zrobiła gdyby nie ten mój mąż, nikt tak dobrze jak on
          nie umie... tu wymieniam dokładnie... zwłaszcza, że ja zawsze padam ze
          zmęczenia, bo... tu wymieniam.... prawdziwy skarb z niego itp, itd" , jak nic
          już nie działa a on siedzi w necie, biorę małego i wkładam mu w ręce, nie dawaj
          się twoje potrzeby też są ważne, pamiętaj...
          • mradford Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 04.09.04, 15:05
            Depresja to to nie jest,ale kryzys macie taki ze ho ho.zreszzta jak 99%par po
            urodzeniu dziecka.Ja to widze w taki sposob,ze macie nierowno rozlozony podzial
            praw i obowiazkow.dlaczego Ty masz tyrac jak osiol a on siedziec na necie?A
            moze niech sam sobie upierze i poprasuje jeszce i Tobie usluzy.kanapeczki poda,
            kapiel aromatyczna przyszykuje.Co do kumpli i wypraw na piwo to przynajmniej w
            okresie gdy bardzo go potrzebujesz-na pewno nalezy to zawiesic na czas blizej
            nieokreslony.No i wymagaj moja droga,wymagaj,wymagaj,wymagaj.jestes
            inteligentna babeczka wiec to jakos elegancko rozwiazesz,pamietaj,ze skoro on
            jest ojcem to tez musi sie do prac domowych"dokladac".Daj znac jak Wam idzie.
    • anulek70 Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 04.09.04, 19:22
      Ech kochana, skad ja to znam. Pisalam niedawno post pod tytulem "Czuje sie zla
      matka". Dobrze jest sie wygadac i napisac cala prawde. Ja tez placze wieczorami
      w lazience i czuje sie okropnie.Dziewczyny dobrze mi odpisaly ...... to po
      prostu przemeczenie. Trzeba odpoczac.Wiem, ze czasami jest to nieralne, zeby
      wygospodarowac chwile czasu na umycie glowy o fryzjerze nie wspominajac. Moze
      umow sie z kolezanka na wspolny spacer i idz do fryzjera. Albo idzcie na spacer
      razem z mezem. Kup sobie nowy ciuch albo kosmetyk smile Zostawcie dziecko z mama i
      wyjedzcie sobie chociazby na jeden dzien. Przypomnijcie sobie czasy kiedy
      byliscie tylko we dwojesmile Klotnie i pretensje o pierdoly potrafia zniszczyc
      najlepszy zwiazek !!!
      pozdrawiam Cie bardzo goraco
      Anulek
    • betty_julcia Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 04.09.04, 23:48
      Hej. Ta książka o grzeczności z pierwszego postu to chyba "Grzeczne dziewczynki
      idą do nieba a niegrzeczne idą tam gdzie chcą". Dobry tytuł, nie?
      Ja też jej poszukuję.
      Myślę że nie ty jedna jesteś w tak beznadziejnej sytuacjismile)))
      Ja już zwątpiłam czy kiedykolwiek dogadam się z moim mężem. Nie chodzi na
      szczęście w długą z kolegami, na szczęście nie ma do mnie pretensji o kuchnię,
      porządki itp ale za to ja nie chcę żyć w wiecznym syfie a on jest okropnym
      bałaganiarzem. Kłócimy się często nawet o takie sprawy w których się zgadzamysmile
      Każdy coś tam ma i chyba trzeba się nauczyć żyć razem, bo nie ma ludzi
      idealnych.
      Ale to prawda, że trzeba trzymać głowę do góry, bo inaczej wlezie ci na głowę i
      nie zejdzie. TAk to już jest. Okaż trochę słabości to jeszcze bardziej
      podokucza. I dbaj o siebię i o dziecko. Najbardziej.
      -------------------------------------------------------
      Betty to mama a to jestem ja:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11383787
      • mala_kruffka książka 05.09.04, 10:37
        Tak, dokłądnie ten tytuł, jest jeszcze druga, której jeszcze nie czytałam.
        Podręcznik praktyczny.
        Jakbyś była z Lublina to tę pierwszą mogłabym nawet pożyczyć. Jakbym znalazła
        gdzieś wśród bałaganu ksiązkowego (trzymamy w szafie w trzech rzędach, bo się
        półek nie dorobiliśmywink.
        Do kalafiora....a tumiwisim jest chyba naturalna reakcją przemęczonego
        organizmu i ja sobie czasem na niego pozwalam.
        Trzymaj się ciepło. Dawaj znać.
        Nata
        • kalafior_tez_kwiat Re: książka 08.09.04, 17:31
          Kobitki dziekuje bardzo. W sobotę wylałam cały kielich goryczy na mojego męża.
          Tłumaczyłam, krzyczałam, płakałam. Wczoraj miał dzień opieki nad dzieckiem.
          Wróciłam wieczorem z pracy i... mieszkanie posprzątane, pranie zrobione,
          obiadek gorący na stole. Nawet okna pomyte. Może jednak nie jest tak źle... wink
          Jakoś lepiej się poczułam. Cieszę się, że trafiłam na to forum, bo już przez
          to, że mogłam się wypisać zrobiło mi sie lepiej. Książki poszukam. Skoro mówi
          Was kilka to chyba jednak warto przeczytać... Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję
          za dobre słowo.
        • internet2013 Re: książka 18.10.13, 09:52
          Książka bardzo dobra - ja znalazłem w swojej księgarni bardzo ciekawe książki.
          Chodzi o takie tytuły jak:

          www.ksiegarnia-elpat.pl/loty-w-ciszy.html
          Loty w Ciszy
          www.ksiegarnia-elpat.pl/stary-ekspres-patagonski-pociagiem-przez-ameryki.html
          Stary Ekspres Patagoński. Pociągiem przez Ameryki.
          www.ksiegarnia-elpat.pl/przeciw-wszystkim-wrogom.html
          Przeciw wszystkim wrogom.
        • przyczepywejherowo Re: książka 31.10.13, 20:16
          Polecam ranking wartościowych książek na kupebook.pusku.com
        • przyczepywejherowo Re: książka 31.10.13, 20:18
          Polecam Top 10 wartościowych książek na kupebook.pusku.com
        • przyczepywejherowo Re: książka 05.11.13, 08:36
          Polecam ranking bestsellerów na www.kupebook.pusku.com
    • tom5014 Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 09.09.04, 06:59
      Idź do lekarza, rodzinny skieruje Cię gdzie trzeba.
    • klubgogo Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 29.10.13, 21:45
      Depresja to nie jest, ale w takim stanie się do niej doprowadzisz. Musisz się lepiej zorganizować, od początku, jeszcze raz. Nie Ty jedna masz dziecko, a do tego jeszcze męża do pomocy. Mój mąż przez pierwsze 4 lata życia dziecka pracował zwykle od 7 rano do 20-ej, często w sobotę. Teraz pracuje wyjazdowo - nie ma go 4-5 dni w tygodniu, czasami 10 dni pod rząd. Dałam radę, nie mam babci pod ręką, ogarniałam wszystko sama, bo musiałam.
      Spędzasz z dzieckiem 2 godziny w samochodzie, więc wieczorem zostawiaj dziecko mężowi - on się bawi, kąpie, Ty w tym czasie nastawiasz pranie (co takiego jest w zrobieniu prania? Kup 2 kosze i segreguj pranie wrzucając od razu do właściwego - jeden na ciemne, drugi na białe, ręczniki czy pościel od razu do bębna - nie tracisz czasu na późniejsza segregację - pranie pierze się samo). Prasowanie - to, co konieczne - rzeczy do pracy, dziecięce - w jakim celu? Ręczniki, pościel - poco, zaraz się wygniecie, ręcznik zmoczy. Obiady gotuj na 2-3 dni, zamrażaj. W sobotę zostawiaj na pół dnia dziecko mężowi, Ty idź do sklepu, fryzjera, gdzie chcesz. Przeorganizuj się, bo inaczej zwariujesz.
      • zdzisnadzis Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 29.10.13, 22:31
        "Pacz" na date postu ;P
    • an_ni Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 29.10.13, 22:32
      to nie jest depresja to jest udupienie na wlasne zyczenie i brak przygotowania meza na stan - dziecko i obowiazki
      a jak bylo przed dzieckiem?
      • ponis1990 Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 29.10.13, 23:26
        skąd tu takie stare wątki?
    • asia_i_p Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 29.10.13, 23:25
      Nie jesteś ofiara, tylko bardzo dużo pracujesz, każdy byłby padnięty.

      W jakiś sposób będzie lepiej - znajdziesz nową pracę bliżej albo dziecko podrośnie i pójdzie do przedszkola, uniezależnisz się do dziadków. Taki stan nie trwa wiecznie, chociaż ciężko w to uwierzyć w pierwszym czy nawet drugim roku życia dziecka.
    • taka-sobie-mysz Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 31.10.13, 21:51
      wątek baaardzo stary, ciekawe kto i po co go tu wyciągnął.

      Ale jak go przeczytałam, to jestem bardzo ciekawa, jak się to skończyło u autorki watku? Czy doszli do porozumienia z mężem w spr. podziału obowiązkuów, czy się rozstali, czy autorka poradziła sobie z sytuacją i tupnęłą nóżką...
      • ida771 Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 05.11.13, 08:53
        kalafior też kwiat to nick z zamierzchłej przeszłości.
        słabo pamiętamy ale pozdrawiamysmile
    • hukop Re: czy to jest depresja ??? POMOCY 12.04.15, 03:43
      Jaka tam depresja? Po prostu to jest życie rodzinne, tak większość kobiet na to przecież czeka, mieć męża i dziecko to przecież priorytet i życiowe marzenie. ha ha ile już tu było takich wątków, mąż nie rozumie, nie wspiera, dzieciak wkur... i się pytam po raz kolejny... po co wam to? Czy ktoś na siłę kazał ci wychodzić za mąż, na siłę cie zapłodnił? Kurde, kobiety zastanówcie się nad tym. Przecież mąż i dziecko to nie jest rzadne szczęście, to są kłopoty, nerwy, stany depresyjne. Ja bym ci radził rzucić to wszystko w piz...u. Zacząć nowe życie bo w takim układzie nigdy nie będziesz szczęśliwa. Pamiętaj życie masz tylko jedno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka