isa1001
14.10.14, 15:02
Są pan i pani, którzy wychowują razem syna pani. Syn taki, że można spokojnie życzyć najgorszemu wrogowi. Pan ma pracę wyjazdową, więc to pani użera się z potomkiem. Ostatnio, gdy pan był w domu syn postanowił testować wytrzymałość matki oraz ojczyma i ostro przegiął. Za karę został zaprowadzony do fryzjera i ogolony na rekruta, co mu wcześniej zapowiadano. Czy to jest jeszcze wychowywanie, czy już łamanie i naruszanie godności?