Dodaj do ulubionych

Garderoba czyli ciuchy

15.10.14, 13:44
Jak często uzupełniacie ubrania? I jak bardzo się wtedy rujnujecie? wink Wiem, każdy na ile go stać itp. ale ciekawa jestem. Czym się kierujecie przy wyborze nowych ubrań do tych, które już macie? A może lepiej kupować całe zestawy? Czy jednak pojedyncze sztuki, tak żeby pasowały do tego co się ma...?
Pytam, bo muszę sporo rzeczy wymienić na raz i zastanawiam się, jak to najsensowniej ogarnąć, no i gdzie się udać (net, sieciówki, second handy - co lubicie?).
Wołałabym oczywiście wydać mniej niż więcej, ale tak zupełnie mało to się chyba nie da, zbytnio zaniedbałam temat.
Obserwuj wątek
    • beataj1 Re: Garderoba czyli ciuchy 15.10.14, 14:13
      Nie uzupełniam. Kupuje jak mi się coś spodoba. W trybie ciągłym cały rok - nie mam tak że 3 razy do roku idę na zakupy i uzupełniam.
      Co do miejsc rożnie - czasem SH czasem wyprzedaże a jak muszę bo się uduszę to i regularne ceny ale to rzadko.
      Mam raczej stabilny styl dlatego jeśli mi się coś podoba to racje pasuje stylem do reszty w szafie. Nie mam problemu że coś kupie i nie mam z czym zestawić - ale tu jest ważne ja akurat nie boję się odważnych zestawień i przełamywania zasad które "są nie do przełamania".
      A i jeszcze ważne - nigdy nie kupuje na lata "klasyki co to nie wychodzi z mody". Znaczy się oczywiście mam rzeczy które mają x lat i się wciąż bronią i wyglądają ok ale nie były kupowane z myślą że to na lata. Mają mi się podobać tu i teraz i kosztować tyle że jak za 5 miesięcy mi się znudzą to mogę je wyrzucić bez poczucia że marnuje kasę.
      • aqua48 Re: Garderoba czyli ciuchy 15.10.14, 16:34
        Ja też nie uzupełniam. Kupuję ubrania gdzie bądź jeśli tylko mnie zachwycą i pasują do mojego stylu i reszty garderoby oraz jeśli uznam, że cena jest adekwatna do jakości. Mam bardzo spójny styl i ograniczoną kolorystykę i nie kupuję czegoś czego "nie widzę" od razu w zestawie już posiadanych rzeczy.
    • wisniowy_sad Re: Garderoba czyli ciuchy 15.10.14, 17:08
      W necie najlepiej - spokojnie, bez tłumów i kolejek, wychodzenia z domu. 95% garderoby mam właśnie z neta. Jak uzupełniam - mam listę w głowie, że potrzebuję np. golfa w turkusowym kolorze (pod spód posiadanej już sukienki) i jak pokażą się tanie golfy w necie, to kupuję. Kiedy chcę odświeżyć garderobę, stawiam raczej na biżuterię, bo tak można w łatwy i szybki sposób odmienić zestawy.
      • aqua48 Re: Garderoba czyli ciuchy 15.10.14, 17:26
        wisniowy_sad napisał(a):

        > W necie najlepiej - spokojnie, bez tłumów i kolejek, wychodzenia z domu.

        A ja nie potrafię w necie. Muszę przymierzyć. Wiele ubrań pięknie wygląda na wieszaku, a na mnie nie. Albo niepozornie na wieszaku a na mnie wspaniale. Albo rozmiar nie pasuje - jestem klepsydrą i często to co dobre w biodrach jest za wąskie w biuście lub odwrotnie, a to co dobre tu i tu ma wiszący wór w pasie, bo jest uszyte bez uwzględnienia kobiecych kształtów z talią w środku figury smile
        A gdybym miała odsyłać, zamawiać jeszcze inny rozmiar, czekać na niego, nie, zbyt długo by to trwało. Ja lubię coś kupić i od razu włożyć i cieszyć się tym.
        • najma78 Re: Garderoba czyli ciuchy 15.10.14, 18:32
          Kupuje ubdania gdy potrzebuje albo mam akurat potrzebe kupic cos nowego. Podazam za moda wiec w kazdym sezonie mam to cos co jest na topie. Nie mam klasykow na lata choc mam zazwyczaj pare ubran ktore sluza dluzej czyli kilka lat. Nie kupuje w internecie, na zadnych ebuy itp. Ubrania online kupuje tylko po wczesniejszym obejrzeniu, dotknieciu i przymierzeniu gdy potrzebuje czasu na podjecie decyzji. Kupuje roznie, New Look, TK Maxx, w sklepach z ubraniami z katalogow (maja wtedy super ceny i co najwazniejsze sa nietypowe), Warehouse, Top Shop, Primark, River Island, czasem cos sie trafi w charity shops, czasem butiki itp. Robie tez zakupy w De i Francji gdy odwiedzam siostre i rodzicow. Generalnie roznie.
    • klubgogo Re: Garderoba czyli ciuchy 15.10.14, 18:50
      > Jak często uzupełniacie ubrania? I jak bardzo się wtedy rujnujecie?

      Nie rujnuję się, za 100 zł z secondhandu można wyjść z workiem przyzwoitych ciuchów na cały sezon. Ale rujnuję się, jak spodoba mi się coś na shwrm... i wtedy nie ma siły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka