Dodaj do ulubionych

Znam, znam kogoś takiego osobiśce

20.10.14, 23:37
No powiedzmy że mniej więcej osobiscie.
Kiedyś modne forum o facetach z Egiptu lub innych egzotycznych miejsc. Jak większość z was słyszałam/czytałam o wielkich miłościach do śniadych adonisów i o trulow.
Traktowałam to jako opowieść z krypty - niby wiem że ktoś to musiał na serio przezywać ale nikogo takiego nie znałam i były to dla mnie historie które działy się we wszechświecie równoległym.
A tu pyk. Dzis znajoma na FB ogłosiła światu że jest zaręczona z panem o egzotycznym imieniu Hassan i o równie egzotycznej i śniadej urodzie,. Pan skomentował to gorącymi wyznaniami miłości w języku który można uznać za zbliżony do polskiego jedynie przy dużej dozie dobrej woli.
Wszyscy w komenciach (słowo użyte nieprzypadkowo) życzą szczęścia i generalnie tęcze i jednorożce.
Z uwagi na to że dziewczyna żyje na FB bardzo aktywnie nie uszło mojej uwagi że laska ma 3 bardzo małoletnich dzieci a od byłego (albo jeszcze nie do końca byłego) męża wyprowadziła się jakoś latem - również okraszając to szczodrze informacjami na FB jak to ja unieszczęśliwiał.

Niby to tylko znajoma z podstawówki. Niby na żywo kontaktu nie mamy jednak wszechświat równoległy jakoś się zbliżył. Ciekawe jak dalej będzie wyglądać egzotyczna trulow?

Zatem - tak takie kobiety istnieją. Nie są tylko bytami internetowymi...
Obserwuj wątek
    • nowel1 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 09:10
      Co w tym dziwnego?
      Pan zapewne uroczy i okazujący uczucia, a jej tego brakowało.
      On zmotywowany - za wszelką cene dostać się do Europy - a ślub jest najprostszym rozwiązaniem.
      Ciąg dalszy historii może być smutny, ale wcale niekoniecznie- ludzie z bardziej błahych powodów się pobierają i czasem żyją ze sobą do śmierci.
      W drugą stronę aż tak by nie dziwiło, prawda? Dziewczyna wychodząca za mąż dla pieniędzy/ poczucia bezpieczeństwa/ ucieczki z toksycznego domu?
      • bumbunierka1 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 09:24
        Ilez dziewczyn z Europy Wschodniej (tak, Polek tez) tak sobie poukladalo zycie za granica...
        • gazeta_mi_placi Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 10:07
          Ja znam kobietę która 20 lat temu poślubiła (obydwie strony wiedziały o tym) Polaka, tylko w tym celu, skończyło się to małżeństwem z trójką dzieci (jedno już pełnoletnie) które nadal jest ze sobą smile
          Zatem różnie bywa, ale obawiam się, że jednak małżeństwo Polak - Ukrainka ma większe szanse powodzenia niż Bob z hotelu Roma oraz Polka czy inna Europejka, ale kto wie.
    • triss_merigold6 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 09:27
      Ktoś powinien podsunąć byłem mężowi panienki, żeby wystąpił o ustalenie zamieszkania dzieci z nim, a nie z matką.
      • jesienna.nuta Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 10:06
        I to jest JEDYNE rozsądne wyjście. Zakochana pani jest idiotką.
      • nowel1 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 13:59
        Bo?
        Chyba sam fakt ślubu z obcokrajowcem nie wystarczy.
        • triss_merigold6 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 15:41
          Bo matka nie zadba o dobro dzieci w sposób właściwy, skoro ściąga do Polski jakiegoś Hassana poznanego w Egipcie/Tunezji. Pan przyjedzie goły i wesoły i będzie ciągnął od niej kasę, do pracy przecież nie pójdzie, bo niby jak.
    • pomidorpomidorowy Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 10:02
      nie znasz zadnym par mieszanych? kolejny dowód na odmienna mentalnosc Polaków...wiadomo od razu jak kolezanke postrzegasz (pryzmat forum o facetach z egiptu) zasciankowosc
      • beataj1 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 10:12
        Cóż to nie zaściankowość ale realizm. Związek z osobą z tamtego kręgu kulturowego jest z założenia trudny i wymaga poduszki bezpieczeństwa w postaci stabilnej i dobrej finansowej i nie tylko sytuacji kobiety. W razie gdyby pan jednak zechciał wprowadzić zasady wyniesione z domu kobieta musi miec silne argumentu i poczucie bezpieczeństwa by mu pokazać gdzie może sobie te zasady wsadzić.. Tu tego nie ma. Dziewczyna jest tuz po poważnych zmianach życiowych, mieszka kątem u matki ma 3 małych dzieci.
        • echtom Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 10:16
          Sporadycznie się udaje. Znam udane małżeństwo Polki i Tunezyjczyka, z 10-letnim stażem. Ale oni poznali się w Unii, więc układ jakby od początku był "czysty".
          • beataj1 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 10:21
            Ja wiem że sie udaje ale właśnie wydaje mi się że w takich sytuacjach warunkiem koniecznym jest dobra i stabilna sytuacja kobiety. Tylko kobieta stojąca silnie na dwóch nogach może sprawnie i skutecznie ukrócić ewentualne zapędy pana. Słaba kobieta prędzej zostanie ofiara niż wielbioną romantyczna żonką.
      • triss_merigold6 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 10:12
        Bitch pliz, pan egzotyczny kocha paszport UE i stąd miłość od blondynki.
    • marzeka1 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 10:12
      W mojej rodzinie efektem wielkiej trulow z cudnym Ahmedem z Egiptu z wakacji życia big_grin - był 4 lata później w paskudnych warunkach- cóż, wcześniej były próby przemówienia krewnej do głowy- nie dało się.
    • kosheen4 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 10:13
      Daleka znajoma demonstracyjnie przeszła na islam - samojebki zmieniły się z foci w gotyckich gorsetach na barwne sesje modowe w chustach i z zasłoniętymi nadgarstkami. Powód zmiany - pan, na stałe żyjący w Maroku. Pełni zaangażowania dowodziła również czasowa zmiana nazwiska na potrzeby FB, z polskiego na arabskie.
      Aktualnie pani wyjechała do Kolonii, żeby tam wieść nowe życie - nie wiem, czy pan już do niej przyjechał, czy jeszcze nie. Być może jest już jakiś zupełnie inny pan. Nie wiem, pani w ramach czystki pousuwała wielu znajomycn ze swojego grona, w tym i mnie smile
      • gazeta_mi_placi Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 10:23
        Smutne i przerażające sad
    • triss_merigold6 Pamiątka z wakacji 21.10.14, 10:26
      Pisałam już kiedyś o tym, że mój partner poznał kiedyś dziewczynę, która wyszła z mąż za Tybetańczyka. Była w Tybecie, psiejsko-czarodziejsko, wielka miłość w jasnych łanach i z którejś wyprawy przywiozła lokalesa w charakterze takiej egzotycznej pamiątki z wakacji. Niestety wzięła z nim ślub. W Warszawie szybko okazało się, że pan zbratał się mieszkającymi w stolicy rodakami, chodził na różne manifestacje, AI i te klimaty, ale do pracy nie za bardzo. Podobało mu się w Polsce, czuł się nieźle, ale robić nie chciał i żył na koszt małżonki.
      Rozwód zajął kupę czasu, bo pan wcale nie chciał się rozwodzić.
      • marzeka1 Re: Pamiątka z wakacji 21.10.14, 10:30
        U nas było podobnie w rodzinie, tyle że panna sobie Egipcjanina przywiozła, przez ten czas pracował 3 miesiące i koniec, potem zaczęło się utrzymywanie misia, udawał cudnego pana i mężusia do czasu, kiedy nie dostał obywatelstwa, potem był zjazd w dół, pan wyjechał niby "do pracy" do Anglii (no jako obywatel polski big_grin ) i cisza spokój było, za to koszty rozwodu z kimś takim duże.
        • thaures Re: Pamiątka z wakacji 21.10.14, 11:40
          Koleżanka z pracy, po pewnym urlopie, wróciła jako mężatka. Nic nie byłoby dziwne, gdyby nie to, że mąż 24 lata młodszy i czarniutki jak sadza. Byłam jedyna bodajże, która myślała, że się zakochała... Po dwóch latach pani była już rozwiedziona.
      • crises Re: Pamiątka z wakacji 21.10.14, 15:51
        Wśród moich znajomych była taka pamiątka z Indii.

        Na szczęście pani była rozsądna, od początku w założeniu pan miał być ?podstawowym modelem rozrywkowym? i tyle. Pan oczywiście chciał ślubu, jak dotarło do niego, że nic z tego nie będzie, znalazł sobie bardziej naiwną i spłynął.
        • oteczka Re: Pamiątka z wakacji 21.10.14, 15:58
          Moja koleżanka która na stałe mieszka w Australii ,z wakacji w Egipcie przywiozła takie cudo w wieku swojej córki ,ślub był piękny ,nie wiem czy to nadal trwa , dawno zapomniałam hasła NK .
    • tender-love Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 21.10.14, 15:54
      a co to jest trulow???
      bo jeśli chodzi Ci o prawdziwą miłość to powinno być trulAw

      love czytamy jako law
    • f.lamer Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 22.10.14, 13:00
      > Zatem - tak takie kobiety istnieją.

      ba! można zostać taka kobietą nie ruszając się z polski:
      cafe.pl/ecafe/1,102,,75nxjbjlrb3z17,32.html
    • yuka12 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 22.10.14, 13:47
      Ech znam, a raczej znalam, sporo takich zwiazkow. Przetrwaly nieliczne malzenstwa i zwiazki. Glownie takie gdzie pan po ukonczeniu studiow w Polsce znalazl tam prace i w zasadzie od poczatku widac bylo, ze rozsadnie i powaznie podchodzil do przyszlosci. Niestety wiele bylo tez malzenstw, kiedy pani siedziala ze wspolnym dzieckiem w domu, pan obracal naiwne panienki. Znam tez przypadek takiego zakochanego po uszy amanta i zdecydowanego rzucic sie przez morza w objecia ukochanej, ktory po slubie i uzyskaniu obywatelstwa rozplynal sie w odmecie Zachodniej Europy.
      Dodam jeszcze, ze upodobanie europejskich pan do egzotycznych mezczyzn/ chlopcow niespecjalnie mnie dziwi po tym, co widzialam podczas studiow i jakim powodzeniem wtedy cieszyli sie wsrod mlodych Polek. Takze dlatego ze kiedy mlodzi Polacy saczyli ponuro piwo po katach i glownie we wlasnym towarzystwie, sniado-lub ciemnolicy mlodziency prosili studentki do tanca, fundowali im napoje alkoholowe, zapraszali na spacery itp. Innymi slowy mieli dobry bajer.
      • beataj1 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 22.10.14, 13:52
        Nie no upodobanie ok rozumiem. Śniady adonis może być przyjemną odmianą. Rozumiem też poniekąd kobiety które jada do Egiptu czy innej Tunezji i próbują dla odmiany "lokalnej kuchni". Ale wiezienie tych lokalnych przysmaków do kraju, branie z nimi ślubu i wiara w wielką miłość jest powiedzmy delikatnie naiwne. Bo różnice kulturowe sa tak wielkie że nie wiem czy do przeskoczenia.
        • yuka12 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 22.10.14, 14:06
          No wiesz te bajerowane laski na dyskotekach tez czasami wierzyly ze to trulaw. Dobrze jezeli konczylo sie jednorazowa lub kilkumiesieczna przygoda i baj baj, gorzej jezeli skutkowalo dzieckiem, kilkuletnim zwiazkiem ktory i tak sie czesto rozpadal przez liczne zdrady pana lub wlasnie "znikniecie" gdzies w swiecie.
          Nihil novi tylko moze okolicznosci nieco inne.
          • sanciasancia Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 22.10.14, 14:16
            Znajoma Egipcjanka (wtedy jeszcze mieszkająca w Egipcie) wypłakiwała mi się swego czasu w mankiet, jacy beznadziejni są egipscy mężczyźni (można też poczytać Mahfouza, jak się nie ma znajomej Egipcjanki na stanie), traktujący swoje zony jak bydło, nie angażujący się w domu i wielokrotnie żyjący z pracy żon.
            Nasze swojskie misie to jednak trochę lepsza rynna, jak już się musi pod jakąś wpadać.
            • yuka12 Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 22.10.14, 14:36
              Nie zaprzeczam, sama takiego mam smile. Ale jezeli chodzi o wspomniany przeze mnie bajer, to wtedy odpadali w przedbiegach. Ale oczywiscie nie kazdy/ kazda sie lapie. Tak jak nie kazdy emeryt kupuje garnki na prezentacjach smile.
              Ja opisalam pewien schemat podrywu, bo po zdobyciu rzeczywistosc bywala juz inna. Widzialam np. kolezanke smetnie czekajaca godzinami w akademiku na egzotycznego lubego, ktory najpierw musial odwiedzic swoich kumpli, pozalatwiac sprawy, skoczyc gdzies po cos i z kims jeszcze porozmawiac, a ona siedziala i siedziala taka samiutenka. Na dyskotekach to tez musial popic z kumplami, chwile z nia pobyl, bo siedziala gdzies z boku, i znowu kumple. Jednym zdaniem bajer dobry, rzeczywistosc skrzeczy.
    • lady-z-gaga Re: Znam, znam kogoś takiego osobiśce 22.10.14, 14:21
      Znam panią w moim wieku (czyli po 50tce), ktora na FB wstawia zdjęcia z dwudziestoparoletnim na oko, przystojnym, śniadym młodzieńcem i publicznie wymienia z nim czułości. Młodzieniec bodajże z Tunezji, pani z Warszawy, kocha, tęskni i często podróżuje. Duzo zdjęć: on, ona i wielbłądy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka