Dodaj do ulubionych

list otwarty od kluzik

03.12.14, 19:49
www.men.gov.pl/images/aktualnosci/List_do_rodzicow_i_opiekunow.pdf
www.men.gov.pl/index.php/1684-obowiazkowa-opieka-nad-uczniami-w-czasie-przerwy-swiatecznej
i bardzo włąsnie dobrze, jest to wyjscie naprzeciw potrzebom pracujacych rodzicow
od lat 5 mam dziecko w szkole
inigdy nie zdarzaylo sie, zeby w dni wolne od zajec jakiekolwiek dziecko przychodzilo i zastanawiam sie, czy naprawde nie bylo takiej potrzeby, czy tez kazdy sie bal, ze bedzie siedzialosamo jedno i znosilo fochy?
dla mnie opeikuncza rola szkoly jest wciaz jeszcze niedoceniana i chyba sporo nalezaloy zrobic w kontekscie zajec opiekunczych dla najmlodszych
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:01
      ja myślę, że nigdy nie było takiej możliwości. Bo wszyscy uważali, że to wolne też dla nauczycieli ( w sensie nauczyciele tak myśleli.
      Może wreszcie skończą się problemy z opieką dla dzieci tych którzy pracują.
    • incubus_0 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:07
      Hmm, a to nie na rodzicach spoczywa podstawowy obowiązek zapewnienia opieki dziecku?
      • moofka Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:09
        zapewne
        po to mamy dni ustawowo wolne
        przewra swiateczna nie jest ustawowo wolna smile
        to dni pracujace
        • incubus_0 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:18
          To nie logiczne. Czemu więc dzieci nie mają zajęć szkolnych? (Nie żebym tego chciała, w żadnym razie). Albo wolne albo nie.
          • arwena_11 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:43
            wolne od zajęć dydaktycznych nie opiekuńczych
            • incubus_0 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 22:33
              No to już jest głupota, bo szkoła powinna zapewniać opiekę wtedy gdy są również prowadzone zajęcia dydaktyczne. Gdy nie ma zajęć szkolnych to z jakiej racji szkoła ma świadczyć opiekę nad dziećmi? Szkoła to nie przedszkole.
              • arwena_11 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 22:39
                a co jesteś nauczycielką? i bronisz się przed pracą?
                • incubus_0 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 00:00
                  Nie, nie jestem, w życiu nie chciałabym tak orać. To potwornie ciężka praca. Tylko zastanawiam się, że w tym podziale na funkcje dydaktyczne i opiekuńcze jest coś bardzo sztucznego. Szkoła ma nie być od opiekowania się i zapewniania dzieciom zajęcia, gdy rodzice są w pracy, a lekcji nie ma. Od tego są rodzice, a szkoła jest od uczenia, nie wyręczania rodziców.
                  • arwena_11 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 00:05
                    tyle że rodzice pracują i urlopu mają tylko 26 dni w roku. A szkoła wolnego ma dużo więcej.
                    • incubus_0 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 07:36
                      Tylko dlaczego ktoś inny ma być odpowiedzialny za opiekę nad dzieckiem, a nie rodzice? Na ematce tyle tary padało hasło "to twoje dzieci, więc się nimi zajmuj, wynajmij nianię, nie obciążaj babci , nie oczekuj od nikogo, że będzie się opiekować twoimi dziećmi, to twój obowiązek". A teraz nagle obowiązek szkoły? Nie ma lekcji - nie ma opieki. Szkoła ma uczyć, a nie zapewniać opiekę w dni wolne od zajęć dydaktycznych. To rola rodziców, nie szkoły. A jeśli ktoś zazdrości wolnego, nic nie stało na przeszkodzie, mógł zostać nauczycielem i skorzystać z tego miodu.
                      • moofka Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 07:46
                        ncubus_0 napisała:

                        > Tylko dlaczego ktoś inny ma być odpowiedzialny za opiekę nad dzieckiem, a nie r
                        > odzice?
                        Na ematce tyle tary padało hasło "to twoje dzieci, więc się nimi zajmuj
                        > , wynajmij nianię, nie obciążaj babci , nie oczekuj od nikogo, że będzie się op
                        > iekować twoimi dziećmi, to twój obowiązek". A teraz nagle obowiązek szkoły?

                        bo szkola jest z podatkow rodzicow, zeby ja utrzymac, rodzice musza pracowac
                        rola panstwa jest rowniez pomoc rodzicom w wychowaniu nowych obywateli, zeby tego dokonac musza pracowac
                        nauczycieli sa zatrudnieni i placone maja z budzetu
                        maja i tak duzo wiecej urlopu (56 dni)
                        wiec jesli zorganizuja kilka dni wylacznie zabawy i opieki dla najmldoszych uczniow (tez nie wszyscy - funkcjonuja dyzury) to naprawde nic a nic im sie nie stanie

                        Nie
                        > ma lekcji - nie ma opieki. Szkoła ma uczyć, a nie zapewniać opiekę w dni wolne
                        > od zajęć dydaktycznych. To rola rodziców, nie szkoły. A jeśli ktoś zazdrości w
                        > olnego, nic nie stało na przeszkodzie, mógł zostać nauczycielem i skorzystać z
                        > tego miodu.

                        minister wyraznie napisala - to nie jest wolne dla nauczycieli
                        to jest wolne od lekcji - od obowiazkow, dla higieny psychicznej dzieci
                        moje dziecko ma lat 6 - moglo jeszcze siedziec w przedszkolu i do wigilii miec zajecia
                        poszlo do szkoly - dekretem tuskowym
                        oczekuje, ze niezaleznie od placowki panstwo tak samo traktuje swoich szesciolatkow
                        w przedszkolach tez sa nauczyciele i tez na karcie nauczyciela
                        krzywdy jakos nie maja z tego powodu, ze opracuja grafik dyzurow na zajecia opiekuncze
                        • nauczyciel_pl Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 12:16
                          A może zastanowisz się kiedy nauczyciel ma mieć troche wolnego do regeneracji? Ty możesz wolne wziąć w prawie dowolnym momencie, nauczyciel tylko w wakacje, chociaż i tu są zakusy aby i w wakacje wyręczył rodziców w opiece. W ferie zimowe juz od dwóch lat prowadzę różne zajęcia i ich praktycznie nie mam. Uregulujcie rodzice sprawę urlopu nauczycieli tak aby mogli go wziąć wtedy gdy im pasuje, w tym również w czerwcu lub wrześniu a dopiero potem składajcie roszczenia.
                          Tym bardziej, że w tym momencie ministra się myli, a rozkład roku szkolnego jest zatwierdzany przed jego rozpoczęciem. Kobiecina chce narobić tylko troche szumu wokół swojej osoby aby nie odejść w polityczny niebyt, bo na edukacji to ona niestety się nie zna.
                          • moofka Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 12:22
                            nauczyciel_pl napisał:

                            > A może zastanowisz się kiedy nauczyciel ma mieć troche wolnego do regeneracji?

                            56 dni platnego urlopu?
                            dluga 2 miesieczna przerwa w najfajniejszym okresie, o ktorej inni moga pomarzyc, i ciesza sie kiedy dostana 2 tygodnie urlopu w tym samym czasie, co malzonek
                            • iwles Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 12:30

                              to się już trochę zmieniło smile

                              www.experto24.pl/oswiata/urlopy-w-oswiacie/od-2014-r-wymiar-urlopu-nauczyciela-wyniesie-47-lub-30-dni-roboczych.html#.VIGWL4E6p8E
                              • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 12:36
                                smile No w przywilejach to nauczyciele są biegli...
                            • skarolina Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 17:43
                              >dluga 2 miesieczna przerwa w najfajniejszym okresie,

                              Nie jestem co prawda nauczycielem, ale mam przymusowy urlop w tym samym mniej więcej czasie i uwierz mi, to wcale nie jest nic fajnego. Nie ma mowy o wyjazdach poza sezonem, wszystko zawsze w najwyższej cenie, w dodatku odpada zwiedzanie wielu ciekawych południowych krajów, bo w lecie panuje tam upał nie do zniesienia i zwiedzanie nie jest przyjemnością, tylko koszmarem. Marzę o możliwości wzięcia choćby połowy urlopu w miesiącach wiosennych lub wczesnojesiennych. I niestety, żeby móc brać ten urlop musiałabym zmienić zawód, a nie tylko pracę. Więc nie wiem, czy i kiedy zobaczę to, co chciałabym zobaczyć, bo wolne w maju, na początku czerwca albo pod koniec września to będę mieć albo na emeryturze albo jak mnie zwolnią z pracy, w obu przypadkach obawiam się, że nie będzie mnie wtedy i tak stać na zagraniczne wojaże.
                          • araceli Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 12:24
                            Pani Kluzik to należą się oklaski za traktowanie nauczycieli normalnie.
                          • cosmetic.wipes Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 13:05
                            nauczyciel_pl napisał:

                            > A może zastanowisz się kiedy nauczyciel ma mieć troche wolnego do regeneracji?

                            Proponuję przejście z KN na KP. Wtedy do regeneracji pozostanie ci 26 dni tongue_out
                            Pasuje?
                            • moofka Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 13:29
                              cosmetic.wipes napisała:

                              > nauczyciel_pl napisał:
                              >
                              > > A może zastanowisz się kiedy nauczyciel ma mieć troche wolnego do regener
                              > acji?
                              >
                              > Proponuję przejście z KN na KP. Wtedy do regeneracji pozostanie ci 26 dni tongue_out
                              > Pasuje?

                              i oczywiscie uzgodnionego z kolegami dzialu i wyproszonego u szefa, ktory moze ale nie musi dac
                              a i cofnac moze, wakacji raczej nikt nie odwola, jak masz firsta wykupionego wink
                              • araceli Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 13:36
                                moofka napisała:
                                > i oczywiscie uzgodnionego z kolegami dzialu i wyproszonego u szefa, ktory moze
                                > ale nie musi dac
                                > a i cofnac moze, wakacji raczej nikt nie odwola, jak masz firsta wykupionego wink

                                I jeszcze kombinatoryka stosowana w zapewnieniu dziecku 2 miesięcy opieki w wakacje smile

                                Mnie najbardziej rozwaliły komentarze w stylu 'a co nauczyciele mają zrobić ze swoimi dziećmi jak pójdą do pracy w przerwie świątecznej?' Witamy w rzeczywistości big_grin
                              • ichi51e Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 20:12
                                I czesto w systemie "byle nie wiecej niz 3 dni pod rzad"
                              • sarah_black38 Re: list otwarty od kluzik 07.12.14, 10:19
                                moofka napisała:

                                > i oczywiscie uzgodnionego z kolegami dzialu i wyproszonego u szefa, ktory moze
                                > ale nie musi dac
                                > a i cofnac moze, wakacji raczej nikt nie odwola,

                                Czyżbyś obwiniała nauczycieli, że Twój szef łamie prawo pracy? Oni nie są winni, że masz kiepskiego szefa. Zastosuję radę jaką dajecie nauczycielom ,, jak szef fatalny to go zmień, albo zmień robotę " big_grin

                                Dla mnie lipiec i sierpień to nie są najfajniejsze miesiące na wakacje. Wolałabym wrzesień / październik.
                                • moofka Re: list otwarty od kluzik 07.12.14, 10:32
                                  to nie jest lamanie prawa pracy - to czesto normalna organizacja zakladu
                                  widac jak jestes oderwana od rzeczywistosci
                                  a wycieczka personalna od czapy
                                  nie wiesz, czy ja tez nie jestem zatrudnina na KN smile
                            • iwles Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 13:35

                              i zaplanowanego np. dwa tygodnie w maju i trzy tygodnie w listopadzie. Ciekawe, jaka byłaby reakcja rodziców na zastępstwa big_grin
                              • araceli Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 13:37
                                No ja tak proponuję - dyrektor szkoły niech ustali grafik urlopów dla nauczyciela (z dzieckiem) tak, żeby miał urlop w maju i listopadzie, bo przecież taniej! Cymesik big_grin
                              • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 13:38
                                Zawsze możesz zostać panią z biura, w końcu to miód, cud i orzeszkitongue_out
                      • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 07:52
                        Zacznijmy od tego, że zgodnie z ustawą oświaty - szkoły pełnią funkcje nie tylko edukacyjne, ale też wychowawcze i opiekuńcze. Organy prowadzące szkoły mają takie właśnie zadania realizować poprzez szkoły, czy w przypadku młodszych dzieci, przedszkola.
                        Zadania te, są zapisane w ustawie od 1991 roku.
                        To, że od wielu lat, były to po części zapisy tylko na papierze, to inna kwestia. Teraz,ktoś słusznie przypomina, że szkoła ma też inne obowiązki. I to nie jest przerzucanie obowiązków z rodziców, tylko wypełnienie obowiązków szkoły zapisanych od lat w ustawie.

                        • moofka Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 07:53
                          > To, że od wielu lat, były to po części zapisy tylko na papierze, to inna kwesti
                          > a. Teraz,ktoś słusznie przypomina, że szkoła ma też inne obowiązki. I to nie je
                          > st przerzucanie obowiązków z rodziców, tylko wypełnienie obowiązków szkoły zapi
                          > sanych od lat w ustawie.

                          bardzo ładnie ujete smile
                      • jolie Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 08:31
                        Mam podobne zdanie. Mało tego, nie przeszkadza mi to, że nauczyciele będą mieć długą przerwę świąteczną. Obyś cudze dzieci uczył - dzisiaj to powiedzenie jest bardzo aktualne...
                        • jolie Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 08:34
                          Mam podobne zdanie jak incubus_0.
                      • claudel6 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 12:48
                        ja uważam, że za opiekę nad dziećmi społęczeństwo jest tak samo odpwoeidzialne jak rodzice. jestem za absolutna partycypacją i przeciwko podejściu, że dzieci sa prywatną sprawą rodziców. nie są.
              • pierwszykot Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 12:00
                Zgadzam się z tobą. Może jeszcze niech będzie otwarta do 22 bo przecież rodzice pracują tez na 2 zmiany. .. no i w weekendy - tez przecież pracują. ..
      • muscaelatina Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 13:58
        śmieszna jesteś, to na kim pytam jak nie na rodzonej matce spoczywa PODSTAWOWY obowiązek opieki wychowywania dziecka. Może jeszcze surogatki ze szkoły będą wam rodzić dzieci. No wtedy będziecie je mogli tylko odwiedzać...
        • maslova Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 23:50
          Na rodzonym ojcu na przykład?
        • araceli Re: list otwarty od kluzik 07.12.14, 12:44
          muscaelatina napisała:
          > śmieszna jesteś, to na kim pytam jak nie na rodzonej matce spoczywa PODSTAWOWY
          > obowiązek opieki wychowywania dziecka.

          A mnie śmieszy to ograniczenie umysłowe. Oczywiście na MATCE bo niepokalane poczęcie było? Ojca dziecko nie ma?

          Chciałaś się popisać a tylko się ośmieszasz.
    • plater-2 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:14
      Zacznijmy od zapewnienia wlasciwej opieki dzieciom w godzinach zajec lekcyjnych.
      To jest niedopuszczalne, zeby mlodziez gimnazjalna i licealna szwendala sie w godzinach zajec wokol budynku, po bramach i po klatkach schodowych budynkow otaczajacych szkole, przesiadywala na klatkach z papieroskiem i piwkiem, bo na terenie szkoly palic i pic alkoholu nie wolno.
    • zebra12 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:18
      Ale mi to nowina. Od lat działa u nas świetlica i mamy dyżury. Tak samo zresztą w ferie. Każdego dnia są jakieś zajęcia od warsztatów kulinarnych po wyjścia do kina, teatru czy na łyżwy. W poprzedniej szkole było tak samo.
    • demodee Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:20
      Ale jak to rozumieć? Skoro te dni nie są wolne, to znaczy, ze będą normalne lekcje i będzie realizowany program? Nieobecności wpisywane do dziennika?
      • arwena_11 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:22
        nie te dni są wolne od zajęć dydaktycznych a nie od opieki nad dziećmi. Czyli lekcji nie ma ale opieka na świetlicy musi być.
        • demodee Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:39
          Ale świetlica przyjmuje dzieci tylko do pewnego wieku. A te starsze, których świetlica nie przyjmuje? One mają wolne od szkoły czy muszą przychodzić, bo mają być zaopiekowane?
          • agni71 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 22:32
            Ja się własnie dzisiaj dowiedziałam na zebraniu w VI klasie, że kto chętny może skorzystac w czasie ferii świątecznych ze świetlicy wink Co ciekawe, normalnie dla starych koni IV-VI świetlicy nie ma. Podczas okienek na religii mozna siedziec w bibliotece. Chętni będą musieli skorzystać ze świetlicy w szkole dla klas I -III - u nas to dwa oddzielne budynki.
            Ciekawe założenie, że 12-latka nie mozna samego w domu zostawić, gdy rodzice w pracy...
            • aneta-skarpeta Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 09:37
              mój 6klasista zostaje sam w domu, od dawna. I nie ma problemuz zaopiekowaniem

              99% dzieci z jego otoczenia ani mysli siedziec wtedy na swietlicy
          • atena12345 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 08:34
            W naszej wiejskiej szkole są dwie świetlice. Jedna dla klas 1-3, gdzie są klocki i inne zabawki oraz druga dla klas 4-6, gdzie dzieciaki mają do dyspozycji komputery. Niestety wiem, że to wyjątek, a nie reguła. W poprzedniej szkole świetlica była jednocześnie stołówką i generalnie panował hałas i bałagan.
            • lafiorka2 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 09:12
              atena12345 napisała:

              > W naszej wiejskiej szkole są dwie świetlice. Jedna dla klas 1-3, gdzie są klock
              > i i inne zabawki oraz druga dla klas 4-6, gdzie dzieciaki mają do dyspozycji ko
              > mputery. Niestety wiem, że to wyjątek, a nie reguła. W poprzedniej szkole świet
              > lica była jednocześnie stołówką i generalnie panował hałas i bałagan.

              no właśnie w mojej rodzinnej wsi wszystko jest super zorganizowane.Na wsi! gdzie wiadomo bezrobocie większe niż w dużym mieście, w którym mieszkam a praca szkoły jest super zorganizowana.Czyli się da?
          • lafiorka2 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 09:10
            demodee napisała:

            > Ale świetlica przyjmuje dzieci tylko do pewnego wieku. A te starsze, których św
            > ietlica nie przyjmuje? One mają wolne od szkoły czy muszą przychodzić, bo mają
            > być zaopiekowane?

            bo jak będę miała 13latka to chyba bede mogła go już samego w domu zostawić.A jeśli nie,to będe mogła go wysłać do dziadków i tam będzie też sam,ale mniejszą część dnia i będzie na oku babci lub dziadka.
            W moim przypadku akurat.
      • plater-2 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:25
        Pani Kluzik nigdy nie uczyla w szkole, nawet w szkole nie pracowala, a produkuje zarzadzenie za zarządzeniem.
        Zawsze w czasie dni wolnych od nauki ( z wyjatkiem dni ustawowo wolnych od pracy i wakacji letnich ) w szkole dziala swietlica.
        • arwena_11 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:28
          a to dziwne co piszesz. Bo większość mam na forum narzeka że ma problemy z opieką w ferie świąteczne np.
          Ja też nie spotkałam się wśród znajomych mających dzieci w państwowych szkołach z czynną świetlicą koniec grudnia
        • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:32
          Zawsze to było dawane rodzicom do zrozumienia, że dni wolne, to szkoła zamknięta.
          Więc nie pitol.
        • anorektycznazdzira Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 22:29
          zawsze? jakie zawsze.
          • lafiorka2 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 09:14
            anorektycznazdzira napisała:

            > zawsze? jakie zawsze.
            >

            no zawsze! oczywiście.Co jakieś święta,czy coś dostajemy karteczki,że mamy się opowiedzieć,ale jest cała lista , że...(pisałam powyżej).
            Tak samo jest w ferie zimowe.Nie wiem co ja zrobię teraz,a co dopiero w ferie.
        • atena12345 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 08:41
          Zawsze szkoła w okresie między świątecznym była zamknięta, o feriach już nie wspomnę nawet.
    • jolie Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:25
      Dziękuję pani ministrze za troskę, ale nie skorzystam. Nie chcę, żeby moje dzieci siedziały w szkole przed i po świętach.
      • moofka Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:29
        ja tez nie skorzystam, bo tak mam taka mozliwosc
        ale pamietam, ze nie zawsze tak bylo
        pracowalam ciezko na wartosc dodana i moglam miec co najwyzej wigilie wolna, jak wniosek urlopowy wypelnilam
        wowczas sensowna oferta zabawowo-opiekuncza dla 6-7-8 latkow bylaby na wage zlota
    • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:35
      Oj, będzie jazdasmile

      Nie mniej, taki list, powinien też być wystosowany do rodziców dzieci w przedszkolach. Tym bardziej, że przedszkola to jednostki nieferyjne i wszelkie wolne, dyżury, to zwykłe nadużywanie prawa.
    • stacie_o Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:40
      Taaa, to zrobią jak w szkole syna, dyżur od 8 do 15, obiadów brak, stołówka zamknięta i każdy chętny będzie przekonywany, że jego dziecko jest jedyne.
      • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 20:42
        Ale tak jest, bo ludzie wolą nic nie mówić, niż się sprzeciwić. A to jednak jest naciągane.
        • sarah_black38 Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 21:47
          Moja córka w ubiegłych latach chodziła do świetlicy. I cały paradoks był taki ,ze czasami w te wolne dni ( majowe, listopadowe) była jedynym, lub jednym z niewielu dzieci korzystających ze świetlicy, bo ja byłam w tym czasie w szkole. Nie miałam z kim dziecka zostawić. Jakoś rodzice dawali radę i opieka była.

          Teraz jest w czwartej klasie i wolę, żeby siedziała w domu niż zapuszczała korzenie w świetlicy.
          • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 07:54
            Jakoś rodzice dawali radę i opieka była.
            >

            Jeśli wszystkim wtłacza się do głowy, że wolne, tzn. że dzieci nie mają przychodzić, to się dziwisz?
            • niegomezza Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 08:04
              Jakoś nie było znieczuleń, ale kobiety rodziły. Jakoś była wojna, ale przeżyliśmy. Jakoś był bezrobotny, ale nie zdechł z głodu.
            • aneta-skarpeta Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 09:42
              mój syn w 99% nie korzystał w dni wolne z opieki, ale nie czułam się do tego nigdy przymuszana ( 2 podstawówki). DOstawałam karteczkę do domu, abym zaznaczyła jaką opcję wybieram.
              Część dzieci korzystała część nie

              ale ja osobiscie nigdy przymusu nie czułam
          • atena12345 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 08:49
            No wiesz, gdyby szkoła w tym czasie nie była jedynie przechowalnią, gdzie dzieciak siedzi w towarzystwie naburmuszonej pani czytającej gazetę, a zaproponowała jednak jakieś luźne zajęcia, to i chętnych byłoby więcej. Ale komu się chce? Więc rodzice kombinują, by nie narażać swojego dziecka na fochy pań.
      • lafiorka2 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 09:15
        stacie_o napisała:

        > Taaa, to zrobią jak w szkole syna, dyżur od 8 do 15, obiadów brak, stołówka zam
        > knięta i każdy chętny będzie przekonywany, że jego dziecko jest jedyne.
        >

        big_grin
        haha ...dokładnie big_grin
    • anorektycznazdzira Re: list otwarty od kluzik 03.12.14, 22:27
      Prawda! Czasy mamy takie, jakie mamy.
      Czasem w obawie o stratę pracy, czasem jako samotny rodzic, czasem w wypadku choroby i pobytu w szpitalu członka rodziny rodzice siwieją na myśl o świętach. Nie każdy dostaje urlop kiedy potrzebuje i tyle ile potrzebuje.
      List- nareszcie!
    • lafiorka2 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 09:01
      słowa nauczycielki mojego dziecka na zebraniu"
      prosze nas też zrozumieć,że my też potrzebujemy trochę wolnego..."

      k..wa padłam!

      W przedszkolu ja i jeszcze inna Pani zapisałyśmy dzieci na listę.A Pani pomoc odpoweidziała mi ,że pewnie Pani dyrektor będzie do nas dzwonić...No to ja zapytałam dla kogo są przedszkola? bo chyba nie dla pracujących osób?

      Co do szkoły to syn zawsze ma wklejoną karteczkę,że"owszem,jest możliwość posłania dziecka do szkoły,ale... i tu pierdylion goowien ,że"nie bedzie tego a ta,tamtego,że nie bedzie pani higienistki,że nie bedzie iluś tam nauczycieli,a w czynna bedzie tylko świetlica i to na dodatek będzie mniej Pań..."

      Normalnie mnie zaraz nie powiem w czym strzyka!
      • lafiorka2 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 09:04
        aha! chyba to wydrukuje i przykleje na szybkie szkoły big_grin big_grin big_grin
      • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 09:15
        To jest manipulacja, po prostu. I ludzie dla świętego spokoju dzieci nie posyłają.
        Mnie też to zawsze wkurza.
        • zebra12 Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 12:49
          A ja nie posyłam do szkoły w tym czasie, bo mi zwyczajnie żal dziecka. Niech się w domu poleni bez przymusu zerwania się rano, w ciepełku, jak chce to w piżamce. W razie czego jestem pod telefonem, a tak siedzi samo. Córka ma dopiero co skończone 8 lat. Lubie siedzieć sama w domu.
    • volta2 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 09:44
      fajnie że tak wprost to zostało ujęte
      powinno być jeszcze bardziej wprost - że nauczyciele mają COŚ zorganizować dla dzieci a nie tylko otworzyć salę

      w szkole prywatnej, gdzie uczyły się moje dzieci, każdy z nauczycieli musiał coś dodatkowo robić z dziećmi po lekcjach(do wyboru dzieci, do kogo idą) i tak:
      jedna brała 10 rakiet do badmingtona, druga brała 10 dzieci do kuchni na cooking class, trzeci brał dzieci na gimnastykę, piąty robił scrapcoś tam, dziesiąty cokolwiek co potrafił. dzieci nie musiały korzystać ale nauczyciele musieli się wysilić.

      po przeczytaniu tego listu - zastanawiam się czy nie zadzwonić do szkoły z pytaniem czy nie otworzą sali gimnastycznej - moi nastolatkowie chętnie by przyszli na sport, jakikolwiek! inna sprawa, że słoikowe dzieci pewnie się upłynnią do 7 styczniasmile

      świetlica dla starych koni to faktycznie nic ciekawego.
      • arwena_11 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 10:06
        Volta, na salę powinni wpuścić. NIe wiem jak z ogrzewaniem, czy nie ma jakiegoś osobnego i nie zamykają na wolne.
        Moje dzieci nie będą korzystały, bo po pierwsze nie wiem czy szkoły prywatne to obowiązuje a po drugie ja jestem w domu, mąż weźmie urlop i pewnie pojedziemy na działkę albo w góry.
        • thaures Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 10:50
          Mój mąż pracuje w podstawówce- w ferie przez jeden tydzień zawsze są zajęcia, w przyszłym roku 2 i 5 stycznia mają dyżury na świetlicy. Mąż twierdzi, że jak zwykle żadne dziecko nie przyjdzie.
          • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 11:01
            No ale tak jest dlatego, że szkoły nie informują, że będzie zapewniona opieka, czy jakieś zajęcia, zabawy dla dzieci. Jeśli rodzic słyszy, że będzie otwarte, ale nic nie będzie, to już woli, żeby dziecko posiedziało w domu, czy organizuje mu jakieś zajęcia.
            Kwestia w tym, że robi się wszystko, żeby ten czas wolny był maksymalnie nieatrakcyjny, żeby nikomu nie zachciało się przychodzić.
            • zebra12 Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 12:51
              To zależy do szkoły. Jaką się wybiera, taką się ma. Trzeba patrzeć, co szkoła oferuje. Świetlica to nie przechowalnia.
        • volta2 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 10:57
          och, że powninni? przecież okaże się że musi być wuefista, bo inaczej nikt nie wyda nic z magazynak a w-fisa akurat będzie chorysad

          ja też jestem w domu, chodzi o to by dzieciaki mogły się posportować w grupie kolegów. my też jedziemy w góry, ale po świętach wracamy. więc te dni przed sylwestrem byłyby jak znalazł, muszę się zakręcić koło tego.
    • pomidorpomidorowy Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 11:02
      problemem jest zapis "do dyspozycji dyrektora"....skoro maja wolne ustawowo tak jak inni pracownicy do do choloery powinny byc jakies dyzury chocby nikt sie nie zapisal na te dni poswiateczne.Zawsze w ostatniej chwili ktos moze "podrzucic" dziecko a tak wszystkim sie wydaje ze nauczyciele maja wolne.
    • zwariowana_wariatka Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 11:09
      Szkoła to nie przechowalnia, a nauczyciele to nie nianki, tyle w temacie. Współczuje nauczycielom w podstawówkach ;/
      • pomidorpomidorowy Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 11:24
        no wlasnie nie przechowalnia dlatego zajecia powinny byc atrakcyjne a nie siedzenie w bibliotece.
        Moj tata pracowal w szkole podstawowej i szczerze choc byl nauczycielem aktywnym prowadzil kolka zainteresowan to nie przemeczal sie - wakacje, ferie, wszelki przerwy swiateczne, dziennie po kilka godzin.
    • mozambique Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 11:15
      a czmu tylko list otwarty a nie rozporządzneie MInistra ?
      z rozporzadzeniem sie nie dyskutuje , wykonuje je sie i tyle
      • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 11:19
        PO co rozporządzenie do czegoś co od lat obowiązuje i jest zapisane w ustawie?
        • arwena_11 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 11:30
          bo nie jest wykonywane? i wszyscy się migają?
          • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 11:37
            Stąd przypomnienie i list. jak widać choćby po komentarzach w tym wątku, ludzie mają wdrukowane, że szkoła w te dni jest zamknięta.
            • arwena_11 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 11:38
              tylko obawiam się ze na beton nauczycielski list nie zadziała.
              • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 11:44
                Nie, no oni się świetnie orientują w przywilejach, gorzej z obowiązkamismile
        • przeciwcialo Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 11:42
          Dla niektórych to widac nowość.
        • er_ra Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 12:41
          nie jest
          • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 12:49
            Jest jestsmile
    • er_ra Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 12:36
      Nie dziwi fakt, że rodzice domagają się tego i im się takie rozwiązanie należy. Czasy się zmieniają i nauczyciele też muszą się do nowych warunków dostosować. Tylko jest jedno "ale". Sposób załatwiania przez p. minister sprawy, która znowu napuszcza jednych na drugich i wywołuje takie dyskusje jak w tym wątku. Pogrożono paluszkiem nauczycielom - nierobom - i w dodatku poinformowano o tym rodziców. Macie prawo domagać się od tych nierobów opieki... Tylko nie tędy droga. Pora uporządkować przepisy, wydać stosowne rozporządzenia. W tej chwili sprawa wygląda tak, że w dni przerwy świątecznej, owszem, nauczyciel jest do dyspozycji dyrektora, może wykonywać czynności służbowe - konferencje, rady, szkolenia czy porządki w klasie, ale nie ma tu mowy o opiece nad dziećmi. A teraz pytanie, kto odpowie za wypadek dziecka w czasie takich zajęć? Chyba dyrektor? Czy p. minister? Podobnie w ferie zimowe (te wliczają się do bezwzględnego urlopu) - te same zasady.
      A z drugiej strony, jeśli już musimy pracować, wolałabym prowadzić normalne lekcje, byłoby to bardziej sensowne, pożyteczne niż zajęcia opiekuńcze.
      • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 12:51
        Rozumiem, że jak przez lata panowało patologiczne wykorzystywanie dni wolnych od nauki, to było dobrze. A teraz nagle nauczyciele niekumaci i nie rozumieją zapisów ustawysmile
        • er_ra Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 13:02
          oqoq74 napisał(a):

          > Rozumiem, że jak przez lata panowało patologiczne wykorzystywanie dni wolnych o
          > d nauki, to było dobrze. A teraz nagle nauczyciele niekumaci i nie rozumieją za
          > pisów ustawysmile

          Przytocz te zapisy, jeśli je znajdziesz. Nie ma w ustawie zapisów o prowadzeniu takich zajęć w przerwie świątecznej.
          • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 13:10
            Nie, nie ma zapisu, że pani Krysia od matematyki ma opiekować się dziećmi w szkole.
            Ale są zapisy o tym jakie zadania ma spełniać szkoła, między innymi opiekuńcze. I bynajmniej wcale nie oznacza to, że tylko w czasie, gdy prowadzone są zajęcia dydaktyczne.
          • moofka Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 13:19
            alez sa

            jestes nauczycielem powinnas znac stan prawny - swoje prawa rowniez
            nie potrzeba nowych rozporzadzen i ustaw, to wszystko jest i dobrze sie
            minister w liscie nikogo na nikogo nie napuszcza
            po prostu - ja to tak odbieram - przypomniala, ze to nie jest łaska ani naduzywanie biednych nauczycieli
            § 6 rozporządzenia ministra edukacji narodowej z 18 kwietnia 2002 r. w sprawie organizacji roku szkolnego (Dz. U. Nr 46, poz. 432 ze zm.),
            art. 42 ust. 1, ust. 2, art. 42c ust. 1, art. 64 ust. 1 ustawy z 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (Dz.U. 1982 nr 3 poz. 19 ze zm.).
            • er_ra Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 16:12
              Znam. Źródła, które przytaczasz nie regulują tego obowiązku. Nie ma nigdzie zapisu, że szkoły organizują opiekę w przerwie świątecznej, natomiast są zobowiązane świadczyć ją w dni typu 2 maja czy 2 lub 5 stycznia, jeśli rada rodziców wraz z dyrekcją zarządziła, że będą to dni wolne od zajęć dydaktycznych. I to jest w szkołach zorganizowane.
              I jeszcze jedno - nie uchylam się od pracy, bo robię w swojej szkole naprawdę dużo ponad to, co obowiązkowe. Jeśli trzeba będzie stawić się do pracy w przerwie świątecznej, bo poprosi p. dyrektor, wykonam powierzone zadania. Zawsze tak robię. Tylko proszę o jedno - konkretne zapisy, rozporządzenia, które wyraźnie będą regulowały urlopy nauczycieli. Wtedy nie będzie musiał p. minister grozić nikomu rózgą, rodzice nie będą musieli donosić do MEN na szkoły, a dyrektor nie będzie musiał płaszczyć się przed nauczycielami, aby przyszli... Czy taka sytuacja jest normalna i powinna mieć miejsce w państwie prawa? Ja jestem ze starszego już pokolenia nauczycieli, wiele zniosłam i zniosę. Myślę, że młodzi są mniej pokorni...
              • moofka Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 16:22
                Ależ sa, ustawy i rozporządzenia regulują to bardzo dokładnie, co jest urlopem, a co nim nie jest
              • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 16:25
                Mylisz się.

                www.ko.poznan.pl/pub/ftp/komunikaty/dni%20wolne%20od%20zaj%C4%99%C4%87%20szkolnych.pdf
                archiwum.men.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1604%3Aprojekt-rozporzdzenia-w-sprawie-organizacji-roku-szkolnego-w-bip&catid=40%3Aycie-szkoy-kalendarz-roku-szkolnego&Itemid=60
                • er_ra Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 17:53
                  > Mylisz się.
                  >
                  > rel="nofollow">www.ko.poznan.pl/pub/ftp/komunikaty/dni%20wolne%20od%20zaj%C4%99%C4%87%20szkolnych.pdf
                  > rel="nofollow">archiwum.men.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1604%3Aprojekt-rozporzdzenia-w-sprawie-organizacji-roku-szkolnego-w-bip&catid=40%3Aycie-szkoy-kalendarz-roku-szkolnego&Itemid=60

                  Ja o niebie, Ty o chlebie...
                  To są zupełnie inne dni - wolne od zajęć dydaktycznych, ale nie wychowawczych i opiekuńczych. W tym czasie są organizowane zajęcia świetlicowe dla chętnych dzieci. I nikt nie dyskutuje, pracujemy. Szkoła podstawowa (rada rodziców, dyrektor, rada pedagogiczna) może wyznaczyć sobie maksimum 6 takich dni w roku szkolnym. W mojej szkole są to 10 listopada, 2 stycznia, 5 stycznia, 1 kwietnia (sprawdzian), 5 czerwca (piatek po Bożym Ciele).
                  • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 21:16
                    Reguluje je to samo rozporzadzenie.
              • araceli Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 16:50
                A co to niby ta 'przerwa świąteczna' i z jakiej ustawy ją wzięłaś?
      • guderianka Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 13:09
        er-ra
        Pora uporządkować przepisy, wydać stosowne rozporządzenia. W tej chwili sprawa
        > wygląda tak, że w dni przerwy świątecznej, owszem, nauczyciel jest do dyspozycj
        > i dyrektora, może wykonywać czynności służbowe - konferencje, rady, szkolenia c
        > zy porządki w klasie, ale nie ma tu mowy o opiece nad dziećmi


        a konkretny przepis ?

        bo, skoro nie ma mowy o opiece nad dziećmi to to co pisze pani minister -nie ma żadnego znaczenia/umocowania ?
    • solaris31 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 12:39
      trochę to populizmem trąci. w szkole córek dyżury są od lat, nikt nas nie przymusza ani nie zniechęca - nauczyciele słowem się nie odzywają, co będzie i czy warto/niewarto, dostajemy kartki do wypełnienia, żeby szkoła miała orientację , ilu nauczycieli musi przyjść do pracy.

      i wydawało się, że system jest fajny i przejrzysty -ale system swoje, a życie swoje.

      podczas jednego z dni wolnych / u nas było to 10 listopada - poniedziałek/, mimo deklaracji, że przyjdzie ok 50 dzieci, przyszło jedno. ok- no przyszło, zaopiekowano się nim, super.

      od finansowej strony patrząc - same straty. dyrektor musiał dla jednego dziecka otworzyć szkołę, wypłacić nadgodziny 10 nauczycielom / byli podzieleni na dyżury po 4 godziny/, podkręcić ogrzewanie z trybu oszczędnego / w weekendy zawsze taki jest ustawiony/ do normalnego, poszło tez prądu, bo świetlicę trzeba było oświetlić.

      oczywiście, nie mówię, że szkoły trzeba zamknąć na głucho i koniec - ale myślę sobie, że to jest trochę burza w szklance wody. ludzie robią wiele hałasu o prawo do opieki, które im przysługuje oczywiście, ale pohałasują, a do szkoły i tak nie wyślą.

      ja się tam cieszę, i cieszy się moje dziecko, że posiedzi w domu w wolne. ja jestem w pracy, ona jest w domu, leniuchuje i odpoczywa. rodziców nie ma, nikt niczego nie każe - sama uwielbiałam wolne od szkoły wink

      myślę, że dobrym rozwiązaniem jest coś na kształt dyżurów wakacyjnych w przedszkolach. wyznaczamy szkoły, które dyżurują w te czy inne dni, i dzieci, które potrzebują opieki, są tam zawożone. bez sensu jest otwieranie wielkiej szkoły dla nawet 10 uczniów.

      a jakby takie dyżury szkoły sobie ustaliły, byłoby dobrze dla wszystkich. nie generowałoby to kosztów, szczególnie w zimie, a dzieci miałyby opiekę. a czas zweryfikowałby, na ile ta opieka rzeczywiście jest potrzebna, a na ile jest to tylko czcze gadanie roszczeniowych rodziców, którzy uważają, że szkoła powinna zając się ich rodzicielskimi obowiązkami. co jak co - ale liczby nie kłamią wink

      • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 12:54
        > myślę, że dobrym rozwiązaniem jest coś na kształt dyżurów wakacyjnych w przedsz
        > kolach. wyznaczamy szkoły, które dyżurują w te czy inne dni, i dzieci, które po
        > trzebują opieki, są tam zawożone. bez sensu jest otwieranie wielkiej szkoły dla
        > nawet 10 uczniów.

        Przedszkola są jednostkami nieferyjnymi. A to oznacza, że wszelkie dyżury stosowane w przedszkolach są łamaniem prawa. smile Taka tam mała dygresjasmile
        • solaris31 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 20:42
          a dlaczego łamaniem prawa? nie sądzę, żeby samorządy tak nagminnie łamały prawo wink

          jak jedno grono z przedszkola idzie na urlop, to pracuje inne. logiczne jest, że jeśli ktoś jest na urlopie, to dziećmi się opiekował nie będzie. od strony organizacyjnej - lepiej dać urlop wszystkim paniom z jednego przedszkola i dać dzieci do innego na miesiąc, niż dawać po kilka dni urlopu każdej z pani w każdym przedszkolu w mieście.
          • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 21:01
            Och zapewniam Cię, że mało wiesz o łamaniu prawa przez samorządy.

            Przedszkola nie mają prawa organizować ferii zimowych, ani przerw świątecznych, ale to robią. Nagminnie łamią przepisy, informując o dyżurach i zniechęcając rodziców do przysyłania dzieci.

            • solaris31 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 21:08
              może i tak. niespecjalnie się tym interesuję.

              pisałam jednak o wakacjach, o dyżurach wakacyjnych, a nie o feriach czy świętach. moje dzieci chodziły do przedszkola państwowego przez 9 lat w sumie, nigdy nie zdarzyło się, żeby przedszkole było zamknięte w ferie czy też w szkolną przerwę świąteczną. babki pracowały nawet w wigilię, i rozumiałam świetnie, jak prosiły, że jeśli ktoś może, niech nie posyła dziecka w wigilię do przedszkola, albo niech zabierze wcześniej. to po ludzku jest absolutnie zrozumiałe. wszak nauczyciel też człowiek wink
              • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 21:10
                Sorry, ale to, że nie masz takich doświadczeń, nie oznacza, że gdzie indziej też tak jest.
                • solaris31 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 21:15
                  wybacz, że nie wiem wszystkiego o każdym miejscu w kraju wink

                  chyba jasne jest, że każdy opisuje swoje doświadczenia, ze swojego miejsca zamieszkania, a nie z zupełnie innego miejsca.
                  • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 21:17
                    Tia, zawsze przecież można napisać... ale nie wierzę, że...
                    • solaris31 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 21:22
                      wiara to zupełnie inna sprawa niż sądzenie. a ja pisałam o tym, co sądzę, a nie w co wierzę.

                      wystarczy dokładnie czytać, żeby zrozumieć. sens obu słów jest kompletnie inny.
                      • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 21:24
                        Jak widać po reakcji nauczycieli, nie zrozumieli sensu wypowiedzi pani ministersmile
              • jakw Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 22:17
                Przy podobnych latach doświadczeń (2 dzieci w przedszkolach): nie było wielkiego problemiu z pracą przedszkola w Wigilię , nie było problemów z feriami w okolicach Wielkanocy. Zawsze był problem z dniami między Świętami BN a Nowym Rokiem oraz wszelkimi długimi weekendami: "Będzie bardzo mało dzieci, państwa dziecko będzie jedno"
      • araceli Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 16:56
        solaris31 napisała:
        > ja się tam cieszę, i cieszy się moje dziecko, że posiedzi w domu w wolne. ja j
        > estem w pracy, ona jest w domu, leniuchuje i odpoczywa. rodziców nie ma, nikt n
        > iczego nie każe - sama uwielbiałam wolne od szkoły wink

        Wszystko fajnie tylko zdaje się takiego 7 czy 8-latka samego w domu, bez opieki zgodnie z prawem zostawić nie możesz.
        • solaris31 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 20:44
          ja mam nieco starsze dziecko - ale autorka pisze, że jej dziecko chodzi do szkoły 5 rok - no to takie chyba zostawić można? wink

          problem z maluchami rzeczywiście istnieje, ja mam babcię na podorędziu, ale zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mają ten luksus.
          • moofka Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 20:59
            mam doswiadczenie 5 letnie ze szkola
            i 6 latka w pierwszej klasie oraz dlugie l4 i zero stresu z opieka
            nie mam zamiaru zostawiac 11 latka u pani na swietlicy
            ale 4 lata temu bylabym wdzieczna za fajna oferte w przerwie, ktora przerwa byla tylko dla szkol
            bo wokol zycie sie toczy pracowite
            babc chetnych do opieki nie bylo
            a i o nianie 3 razy w roku latwo nie jest
        • asia_i_p Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 21:12
          To ja łamałam prawo. Kiedy córka nie była bardzo chora, mąż miał piekło w pracy i ja też, zdarzało się, że zostawała sama w domu, 7 i 8-letnia. Tylko rozumiem, że nie z każdym siedmiolatkiem się tak da.
      • maslova Re: list otwarty od kluzik 07.12.14, 00:03
        solaris31 napisała:
        > od finansowej strony patrząc - same straty. dyrektor musiał dla jednego dziecka
        > otworzyć szkołę, wypłacić nadgodziny 10 nauczycielom / byli podzieleni na dyżu
        > ry po 4 godziny/,


        A niby z jakiej racji nauczyciele mieli wypłacone nadgodziny, skoro pensum wynosi min. 18 godzin tygodniowo, a pracowali 4 godz. na tydzień?
    • guderianka Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 13:08
      teoria teorią a życie życiem
      w praktyce puszczona zostaje lista, na której rodzic wpisuje czy może zapewnić opiekę w TE dni czy nie. Przy czym często jest komentarz : ale wiedzą Państwo, tak między nami, kto może niech zostawi dzieci w domu tongue_out
      • little_fish Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 17:18
        zaraz zacznie sie też jatka wewnątrz środowiska nauczycielskiego - no bo ci z podstawówek muszą pracować,a ci z gimnazjów i ponadgimnazjalnych szkół już nie wink
        Powinno to zostać jasno okreslone - żadne tam do dyspozycji dyrektora - po prostu każdy nauczyciel ma być w pracy tyle ile godzin pracuje. Jak chce wolne - proszę bardzo, wtedy pełni dyżur w czasie ferii lub wakacji. I rozwiąże się problem rodziców, którzy nie mają co z dziećmi zrobić. W szkołach ponadpodstawowych można w tym czasie zrobić koła zainteresowań,kluby dyskusyjne, filmowe, czy nawet korepetycje i zajęcia "wyrównawcze". Fajnie, gdyby znalazły się na to jakieś dodatkowe środki - wtedy można by ten czas naprawdę interesująco zorganizować.
        • er_ra Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 18:09
          ittle_fish napisała:

          > zaraz zacznie sie też jatka wewnątrz środowiska nauczycielskiego - no bo ci z p
          > odstawówek muszą pracować,a ci z gimnazjów i ponadgimnazjalnych szkół już nie ;
          > -)
          > Powinno to zostać jasno okreslone - żadne tam do dyspozycji dyrektora - po pros
          > tu każdy nauczyciel ma być w pracy tyle ile godzin pracuje. Jak chce wolne - pr
          > oszę bardzo, wtedy pełni dyżur w czasie ferii lub wakacji. I rozwiąże się probl
          > em rodziców, którzy nie mają co z dziećmi zrobić. W szkołach ponadpodstawowych
          > można w tym czasie zrobić koła zainteresowań,kluby dyskusyjne, filmowe, czy naw
          > et korepetycje i zajęcia "wyrównawcze". Fajnie, gdyby znalazły się na to jakieś
          > dodatkowe środki - wtedy można by ten czas naprawdę interesująco zorganizować.
          >
          Nareszcie głos rozsądku. Podobne zapisy były w znowelizowanej Karcie Nauczyciela, którą trudno było przeforsować z różnych względów, ale przede wszystkim z powodu protestów związków zawodowych. Zmiana tego dokumentu przed wyborami też nie jest korzystna dla partii rządzącej, bo odwróci się od niej środowisko nauczycielskie, a to wielki elektorat. W związku z tym p. minister bierze łyżkę i od czasu do czasu miesza w kociołku szkolnym. Raz tu zamiesza, raz tam... I pójdzie, bałagan pozostaje, a kucharki się kłócą... W nowym dokumencie jest konkretna liczba dni urlopu. Jeśli chcesz, bierzesz go w przerwie św., wtedy więcej pracujesz w wakacje czy w ferie... lub odwrotnie. W świeta praca, w ferie więcej wolnego. Proste, rozsądne i uczciwe wobec wszystkich nauczycieli.
          • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 18:34
            Kartę Nauczyciela powinni dawno zlikwidować.
          • solaris31 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 20:51
            zmiany w karcie nie idą tam, gdzie trzeba, żeby szły.

            sprawa urlopów to jest nic nie znaczący pikuś - ważniejsze po stokroć są sprawy dyscyplinarne, zawieranie umów o pracę i nadmierna ochrona prawna tak zwanych nierobów.

            gdyby dyrektor szkoły mial narzędzia dyscyplinujące, w szkołach byłoby zupełnie inaczej. na takie zmiany oczekuje środowisko, a nie na jątrzenie w sprawach urlopów. zawód jest ciężki, i nie można się cały rok opiekować dziećmi, bo nikt tego nie wytrzyma. a pamiętajcie, że mamy pracować do 67 rż. to wydłużenie w zawodzie średnio o 12 lat - bardzo dużo, dużo więcej, niż w innych przypadkach.

            co by nie mówić - to zawód specyficzny, bardzo odpowiedzialny. chyba wszyscy chcemy, żeby naszymi dziećmi opiekowali się najlepsi i najbardziej zaangażowani nauczyciele, a nie najbardziej zmęczeni i wypaleni. to weźmy nauczycieli pod ochronę - ale mądrą i odpowiedzialną ochronę, a nie taką, jak teraz. nie zazdrośćmy im urlopu, bo nie ma czego tak naprawdę, ale stwórzmy warunki i wymagajmy. pozwólmy pracować mniej, ale efektywniej. pozwólmy pracować krócej - ale żądajmy w zamian zaangażowania i serca dla dzieci.
            • cosmetic.wipes Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 13:36
              > zawód jest ciężki, i nie można się cały rok opiekować dziećmi, bo nikt
              > tego nie wytrzyma.
              > to zawód specyficzny, bardzo odpowiedzialny

              Chorymi jakoś można się opiekować, ba, nawet ich leczyć cały rok. Kontrolerzy lotów mają mniej urlopu i niz nauczyciele, a praca jakby nie było znacznie bardziej odpowiedzialna, wszak nauczycielowi trudno w ciągu jednej sekundy i w wyniku jednej błednej decyzji zabić naraz kilkaset osób tongue_out
              • little_fish Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 15:11
                kontrolerzy lotu maja przede wszystkim inny system pracy - przerwy i nie więcej ni cztery dni pracy pod rząd. Wiadomo, ze ich praca wymaga ogromnego skupienia i koncentracji. I jest ogromnie odpowiedzialna.
                Natomiast ustosunkuję się do porównania z lekarzami czy pielęgniarkami - w pracy nauczyciela następuje zmęczenie pracą z tym samym "materiałem ludzkim". Pisze to na postawie własnych doświadczeń. Pracuję z dziećmi upośledzonymi w stopniu głębszym. Ta praca wyczerpuje fizycznie i psychicznie. Codzienne stykanie się z tą samą grupą dzieci, mającą swoje trudne zachowania i specyficzne wymagania powoduje, że ja pod koniec roku szkolnego jestem naprawdę zmęczona. potrzebuję przerwy. Dzieci też - naprawdę widać po nich zmęczenie. W takiej szkole nie można zrobić po prostu zajęć opiekuńczych - to muszą być normalnie zorganizowane zajęcia, takie jak w ciągu roku szkolnego. Męczące dla nauczycieli i dla dzieci. trudno też stosować "płodozmian" - dzieci mają swoje nawyki, rytuały,przyzwyczajenia (często obsesyjne), więc nie można się po prostu zamienić grupą z koleżanką.
                • ichi51e Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 21:11
                  Kazda praca jest meczaca - gornik to sie nie meczy? Grabarz?
                  • little_fish Re: list otwarty od kluzik 07.12.14, 10:29
                    a ja napisałam gdzieś, że się nie męczy? Z tym że nawet górnikowi przysługuje prawo do odpoczynku - po trzech miesiącach pod ziemią minimum na miesiąc przenoszony jest na lżejsze stanowisko. Ale nie chodzi o porównanie kto się bardziej męczy, jest wiele ciężkich zawodów, każdy pracujący człowiek ma prawo być zmęczony pracą. Mój post powyżej miał na celu jedynie przybliżyć na czym polega specyfika mojej pracy i pracy wielu nauczycieli. I ja się wcale od pracy nie wymiguję - mogę pracować w dni okołoświąteczne, ferie i wakacje - zawsze w tego typu wątkach to powtarzam.
                    Swoją drogą, to sama chciałabym wiedzieć jaka jest geneza wolnego w dni okołoświateczne - bo to nie jest nowa sprawa - ja 30lat temu tez miałam wolne przed świętami i po nich i żadnych zajęć w szkołach nie było smile
                    • moofka Re: list otwarty od kluzik 07.12.14, 10:35
                      > Swoją drogą, to sama chciałabym wiedzieć jaka jest geneza wolnego w dni okołośw
                      > iateczne - bo to nie jest nowa sprawa - ja 30lat temu tez miałam wolne przed św
                      > iętami i po nich i żadnych zajęć w szkołach nie było smile

                      30 lat temu mielismy prl, pojecie wolnego rynku i bezrobocia nie istnialo
                      • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 07.12.14, 11:16
                        Kartę Nauczyciela jest z 82 roku. smile Owszem miała później wiele zmian. Jednak jest to dokument uchwalony jeszcze w czasie stanu wojennegosmile
                      • little_fish Re: list otwarty od kluzik 07.12.14, 11:32
                        to że nie istniało bezrobocie i rodzice mogli wziąć wolne tłumaczy fakt, że nie robili awantur z powodu zamkniętych szkół, ale ja się zastanawiam dlaczego ci nauczyciele nie przychodzili do pracy? Karta jest z 82 roku, ale wcześniej też w szkołach były ferie i dni wolne i pozamykane szkoły.
          • little_fish Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 14:58
            dokładnie - to rozwiązanie urlopowe wydaje się być najuczciwsze. Podobnie zresztą uważam, że nauczyciele powinni pracować 8 godzin dziennie, z czego 4-5 dydaktycznych. I rozliczać te godziny w systemie miesięcznym - czyli jak jednego dnia ma radę pedagogiczną i siedzi do 20 to następnego dnia może wyjść wcześniej. Lub innego dnia, kiedy mu pasuje.
        • asia_i_p Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 21:16
          To naprawdę fajnie brzmi, ale tu większym nawet okoniem niż nauczyciele może ci stanąć dyrekcja i samorząd-sponsor, zwłaszcza w ferie zimowe. Dni, w które szkoła jest zamknięta, to oszczędność na ogrzewaniu, a szkoły dziadują w tej chwili do tego stopnia, że każdy taki dzień się liczy dla budżetu. Wiem, straszne.

          Po prostu nie za dużo da się poprawić w edukacji nie wrzucając w to jakichś dodatkowych pieniędzy.
          • little_fish Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 21:27
            u nas jest jeszcze jedna kwestia - pracuję w szkole specjalnej, wiekszość uczniów dowożonych jest na koszt gmin, które nie palą się do tego by je wozić w dni wolne od nauki. A rodzicom albo się nie chce, albo nie mają możliwości. Do szkoły dotrze garstka.
    • ib_k Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 19:10
      Pani Minister chyba nie zna przepisów prawa które obowiązują w jej ministerstwie, smutne
      W żadnym akcie prawnym, w szczególności tym który reguluje organizację roku szkolnego (rozporządzeniE Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 18 kwietnia 2002 r. w sprawie organizacji roku szkolnego – Dz. U. Nr 46, poz. 432, z późn. zm.)nie jest zapisane że szkoły mają OBOWIĄZEK organizacji zajęć w Zimowej przerwie świątecznej, napisane jest że MOGĄ "W szkołach, w których zajęcia dydaktyczno-wychowawcze są realizowane przez pięć
      dni w tygodniu, w dni wolne od zajęć szkoły mogą organizować zajęcia wychowawczoopiekuńcze, imprezy służące upowszechnianiu kultury, sportu, turystyki i inne zajęcia pozalekcyjne" tak więc na jakiej podstawie mówi rodzicom "Macie prawo, by nauczyciele zaopiekowali się Waszym dzieckiem podczas przerwy świątecznej” i jak ma zamiar wyegzekwować to PRAWO od dyrektorów!
      Poprzez wzajemnie antagonizowanie... my rodzice będziemy się wyżywać na szkole i nauczycielach a Ministra w spokoju będzie odpoczywać...
      • kostruszka Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 19:21
        10/10!
        • solaris31 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 20:39
          rzeczywiście, bardzo mądrze napisane. brawo!

          umknęło mi, że wrzucono do jednego worka dni świąteczne i dni dyrektorskie. a to jest ogromna różnica.

      • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 20:56
        To przeczytaj ten list jeszcze raz, jeszcze raz i zastanów się co takie pani minister złego napisała. Bo tam nie ma słowa niezgodnego z prawem.
        • ib_k Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 21:04
          . Bo tam nie ma słowa niezgodnego z prawem.

          oczywiści, że nie ma, tam są po prostu głupoty...
          • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 04.12.14, 21:09
            Tia... najgorzej jak ktoś czyta z uprzedzeniem
    • iwles przyklejone przez moderatora - autor: mx3_sp 05.12.14, 10:06

      Pokłosie apelu ministry Kluzik:
      Autor: mx3_sp 05.12.14, 10:02

      w sprawie opieki nad dziećmi w dni wolne od zajęć. Mnie ciśnienie podniosła jedna wypowiedź rzekomej nauczycielki ( jeśli nie jest to prowokacją). Pani chyba odpłynęła:

      Renata

      Dzien dobry.
      Jestem nauczycielka. I stawiam pytanie - co to za minister, ktory nienawidzi ludzi pracujacych w jego resorcie? Minister rolnictwa walczy o prawa rolnikow. A minister edukacji co? Chce zrobic z nauczycieli niewolnikow, ktorzy maja byc calym rokiem dostepni dla wszystkich? Niedlugo nie bedziemy mogli miec ani dnia urlopu, bo przeciez zawsze znajdzie sie dziecko, ktore rodzice z ogromna ulga podrzuca do szkoly, zeby nie zajmowac sie nim. Rodzice przysylaja glodne dziecko - bo szkola da obiad, zamartwi sie o nie. Rodzice przyslaja do szkoly dziecko z wszami i powie, ze to wina dyrektora i nauczycieli, ze to w szkole sa wszy. I teraz to. No tak, rodzice moga wziac urlop w pracy jesli chca - ale nauczyciel nie moze, bo moze rodzic na urlopie będzie chcial odpoczac od dziecka i tak je do szkoly wysle?
      Litosci. Sama nienawisc.
      pozdrawiam, Renata.
      • oqoq74 Re: przyklejone przez moderatora - autor: mx3_sp 05.12.14, 10:09
        Kolejny przykład na to, że nawet nauczyciele mają problem z czytaniem ze zrozumieniem.
      • owianka Re: przyklejone przez moderatora - autor: mx3_sp 05.12.14, 10:11
        Jeśli to rzeczywiście nauczycielka, to niedźwiedzią przysługę zrobiła swojej grupie zawodowej... Ale stawiam raczej na trollicę.
        • mx3_sp Re: przyklejone przez moderatora - autor: mx3_sp 05.12.14, 10:16
          uważam, że też to jest subtelne s..a do własnego gniazda przez rodzica.Źródło: www.rmf24.pl/fakty/polska/news-przerwa-swiateczna-dla-dzieci-nie-dla-nauczycieli-oto-wasze-,nId,1569275
        • milu100 Re: przyklejone przez moderatora - autor: mx3_sp 05.12.14, 13:01
          nie prowokacja a samo życie, wam się wydaje, że życie nauczyciela jest usłane różami i nic nie muszą robić, a rzeczywistość coraz bardziej przypomina to co wy nazywacie prowokacją. To co wam się tak nie spodobało może świadczyć o skrajnej frustracji autorki tego wpisu, a takie sprawy jak ta aktualna tylko przepełnią czarę goryczy.
          • araceli Re: przyklejone przez moderatora - autor: mx3_sp 05.12.14, 13:24
            milu100 napisał:
            > a rzeczywistość coraz bardziej przypomina to co wy nazywacie prowokacją.

            Hmmm... rzeczywistość nauczyciela zaczyna przypominać rzeczywistość innych PRACOWNIKÓW w Polsce. Hmmmmm.... straszne sad
      • sarah_black38 Re: przyklejone przez moderatora - autor: mx3_sp 06.12.14, 13:00
        iwles napisała:

        >
        > Pokłosie apelu ministry Kluzik:
        > Autor: mx3_sp 05.12.14, 10:02
        >
        > w sprawie opieki nad dziećmi w dni wolne od zajęć. Mnie ciśnienie podniosła jed
        > na wypowiedź rzekomej nauczycielki ( jeśli nie jest to prowokacją). Pani chyba
        > odpłynęła:
        >
        > Renata
        >
        > Dzien dobry.
        > Jestem nauczycielka. I stawiam pytanie - co to za minister, ktory nienawidzi lu
        > dzi pracujacych w jego resorcie? Minister rolnictwa walczy o prawa rolnikow. A
        > minister edukacji co?


        Urban legend! Ten sam tekst prowadzący poranną audycję w RFM-ie podał . Powiedział ,że do stacji nauczycielka wysłała SMS-a o tej treści . Słyszałam to przed siódmą rano wczoraj w drodze do pracy big_grin
    • kawka74 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 10:21
      > inigdy nie zdarzaylo sie, zeby w dni wolne od zajec jakiekolwiek dziecko przych
      > odzilo i zastanawiam sie, czy naprawde nie bylo takiej potrzeby, czy tez kazdy
      > sie bal, ze bedzie siedzialosamo jedno i znosilo fochy?

      U nas zapisywało się kilkanaście, kilkadziesiąt, rozpisywany był plan dnia, opieka, a potem przychodziło dwoje, troje dzieci. O strach przed nauczycielami rodziców z tej konkretnej szkoły naprawdę trudno posądzić.
      • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 10:44
        Myślę, że gdyby powszechne były jakieś zajęcia zorganizowane w szkołach w te dni wolne od nauki, byłoby inne zainteresowanie.

        Pamiętać jeszcze trzeba, że szkoła to instytucja publiczna i koszt ekonomiczny nie jest tutaj najważniejszy. Szkoła nie jest firmą, która ma na siebie zarabiać.
        • mx3_sp Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 10:50
          ale szkoła w dni tzw wolne od zajęć nie działa na pełnych obrotach. Nauczyciele nie wszyscy są ,ale jedynie ci dyżurujący, zajęcia są jedynie opiekuńcze więc problemu by nie było. Osobiście uważam, że za ten niemal już ostatni bastion powinni wziąć się radykalnie.
        • iwles Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 11:01

          czynnik ekonomiczny to nie tylko pensja nauczyciela, ale ... przygotowanie szkoły do zorganizowania zajęć dla kilkudziesięciu dzieci, to konieczność np. ogrzania większej liczby klas, niż np. zamiast jednej świetlicy dla dwóch-trzech uczniów.
          Jesli dzieci ma byc więcej, to na dyżur przychodzi więcej nauczycieli, i aby nie gnieździć się w jednej sali, sa dzieleni na grupy i rozchodzą się do kilku klas.
          Łatwo jest ignorować czyjeś wydatki finansowe, ale wyobraź sobie, że np. pieniądze poszly "w błoto", bo rodzice zadeklarowali przyjście dzieci, które nie przyszły, a tym samym obcięto inne wydatki szkoły, np. na udział dzieci w konkursach przedmiotowych.
          • mx3_sp Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 11:06
            akurat tak wydatków w żadnej instytucji się nie planuje, nie z dnia na dzień. Swoją drogą pula na administrowanie, utrzymanie budynku czy całej infrastruktury nie ma nic wspólnego na wydatki związane z edukacją, a i tam są szuflady, półki dzielące ile i na co.
          • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 11:11
            Ja niczego nie ignoruję.
            Tylko podkreślam, że szkoła to nie firma, która ma przynosić zyski.
            Gdyby normą były zajęcia organizowane w dni wolne, zainteresowanie nimi byłoby większe. Ale normą nie jest o czym świadczą i list pani minister, i to co piszą nauczyciele, i to co piszą rodzice.
            A jeśli nie jest to normą, tylko wyjątkiem, albo wręcz szkoły podchodzą do tego jakby robiły wielką łaskę, to nie dziw się, że ludzie mimo wcześniejszych deklaracji, starają się dzieciom zapewnić opiekę. To jest pochodna podejścia szkół i nauczycieli do tego. Nic więcej.

            Ja nie muszę korzystać z opieki nad dzieckiem przez szkołę w te dni. W dodatku zawsze, gdy wiem, że dziecko ni może z czegoś skorzystać to informuję o tym tak szybko, jak to jest możliwe.
            • iwles Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 11:23

              tak samo jest z przedszkolami, chociaż faktycznie dzieci przychodzi więcej niż w szkole, to też zdarza się, że deklaruje przyjście po kilka-kilkanaście dzieci z każdej grupy, a w sumie przychodzi jedno-dwoje na całe przedszkole (mimo że przecież powszechnie wiadomo, że w przedszkolach zajęcia organizowane zawsze są).
              To tez nieuczciwe, że niektórzy rodzice traktują szkoły/przedszkola jak sklep, który musi być otwarty i czekać, a oni jak będą mieli ochotę, to dziecko przyjdzie, albo nie.
              • mx3_sp Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 11:31
                ale takich rodziców jest garstka. Ci, którzy muszą zapewnić opiekę nie liczą na szkołę, w której i tak wiadomo , że zajęć może nie być więc dużo wcześniej organizują opiekę lub sami biorą wolne.Nie znam ani jednych rodziców, którzy pracują oboje i lawirują między posłaniem dziecka do szkoły, a nie . Myślę, że tak postępuje zupełnie inna kategoria.
                • iwles Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 11:44

                  oj, niestety, ale nie garstka.
                  Garska to jest wtedy, gdy szkoła organizuje np. ferie zimowe, za które rodzic musi zapłacić (w opłacie są obiady i różne wyjścia, np. bilety na basen, do kina itp.). Wtedy owszem, dzieci przychodzi zazwyczaj tyle, ile się zdeklarowało, w dni, w które dzieci mają przyjść "za darmo" jest bardzo często tak, jak napisałam.
                  I wtedy naprawdę niepotrzebnie kilku nauczycieli przychodzi na dyżur.
                  A kiedy okazuje się, że jeden-dwóch nauczycieli doskonale da sobie radę (bo dzieci przyszla garstka), to pozostali wracają do domu, mają wolne, ale jest to dzień odpisywany z ich urlopu (jak znam zycie wiele ematek by się burzyło, gdyby po przyjściu do pracy i przygotowaniu się do niej, z nieswojej winy tej pracy wykonać by nie mogły i na dodatek musiałyby ten dzień potrakować jako swój urlop)
                  • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 11:57
                    Za dyżur pełniony w zakładzie pracy pracownikowi przysługuje czas wolny od pracy w wymiarze odpowiadającym długości dyżuru, a w razie braku możliwości udzielenia czasu wolnego – wynagrodzenie (art. 1515 § 3 k.p.). Natomiast za czas dyżuru pełnionego w domu pracownikowi nie przysługuje ani czas wolny, ani wynagrodzenie.

                    smile

                    • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 12:02
                      Przepraszam nie wkleił się link.

                      kadry.infor.pl/kadry/wynagrodzenia/rozliczanie_wynagrodzen/501956,Wynagrodzenie-za-czas-dyzuru.html
                      • iwles Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 12:07

                        Nauczyciele podlegają pod Kartę Nauczyciela nie pod Kodeks Pracy.
                        Te przepisy więc nauczycieli nie dotyczą.
                        • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 12:11
                          Udowodniłam Ci, że Iksińska, nie dostaje za siedzenie w domu na dyżurze też ma urlop.
                          Więc nie macie gorzej, tylko tak samo jak inni.
              • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 11:36
                Przedszkola są jednostkami nieferyjnymi inie mają żadnych wolnych dni poza ustawowo wolnymi.
                Za to nagminnie wiszą karteczki o dyżurach. Jak widać prowadzącym je samorządom nie przeszkadza, że płacą nauczycielom przedszkoli za to, że nie wykonują swojej pracy. (to tak na boku jeśli idzie o oszczędności).

                Problem tkwi w zrozumieniu, że szkoły, przedszkola, szpitale to są instytucje publiczne. Finansowane z publicznych pieniędzy. I są po to, by można z nich skorzystać, gdy albo jesteś chory, albo masz dziecko w wieku przedszkolnym, szkolnym.
                To nie są sklepy. Ale są to jednostki dzięki którym organy je prowadzące realizują swoje obowiązkowe zadania zapisane w ustawie o samorządzie. Dyrektorzy szkół i przedszkoli maja obowiązki tak planować pracę podległych im jednostek, żeby te zadania były realizowane.
                Jednym z takich zadań jest opieka nad dziećmi i tyle.
          • moofka Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 11:27
            zdecydowanie racja
            niech to beda dyzury -nawet jednego dwoch nauczycieli
            taka przyjemnosc wypadnie zatem w duzym gronie raz na pare lat
            i niech rodzice beda rozliczani, jesliwprowadza niepotrzebny chaos powaznie czyli niech traktuja swoje zobowiazania
            jesliwymaga sie od nauczycieli niech wymagaja od rodzicow rowniez
            • mx3_sp Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 11:32
              jeśli chodzi o wymaganie od rodziców to proponuję zacząć o tych, którzy zapisują dziecko do przedszkola, a potem nie posyłają 3 dni w tygodniu lub tylko na kilka godzin choć wcześniej zapisali do grup pełnoetatowych.
              • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 11:48
                To jest pochodna małej ilości przedszkoli w stosunku do zapotrzebowania. Samorządy nie chcą utrzymywać przedszkoli w takiej ilości w jakiej są potrzebne. Stąd problemy z rekrutacjami.
                • mx3_sp Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 12:21
                  zgadzam się, oczywiście i być może dlatego kombinują jak mogą. Skoro jednak dzieciak 4 letni nie uczęszcza na zajęcia zgodnie z deklaracją to trzeba przejrzeć listę rezerwową, wóz albo przewóz.
        • asia_i_p Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 21:26
          Pamiętać jeszcze trzeba, że szkoła to instytucja publiczna i koszt ekonomiczny
          > nie jest tutaj najważniejszy. Szkoła nie jest firmą, która ma na siebie zarabia
          > ć.

          To pięknie brzmi. W praktyce w zimie w mojej szkole ogrzewanie wyłączane jest o drugiej, więc już na ósmej lekcji (przeważnie kółka, ale nie tylko) jest całkiem zimno. Pamiętam, jakim luksusem były zajęcia w ramach projektu unijnego, bo dyrektorka w zapotrzebowanie przytomnie wrzuciła ogrzewanie sal i grzali do szesnastej.

          Pamiętam rok, w którym dyrektorka wyjaśniła, że ma pieniądze na płace i ogrzewanie do połowy roku. Na środki czystości już brak. Pamiętam, jak się skończył papier i do wyboru było żebrać u uczniów albo kupować (ja kupowałam). Albo kończyły się mazaki do tablic i też kupowałam.

          Szkoła ma zrobioną posadzkę z dofinansowaniem z PFRONU, komputery nabyte w ramach projektu unijnego oraz z demobilu z powiatu, trzy tablice interaktywne - projekt jakiejś nauczycielki, prezent od stowarzyszenia absolwentów, projekt unijny. Dekoracja sal - prace uczniów, prezenty od wydawnictw, materiały przyniesione przez nauczycieli. Biurko w klasie przez szereg lat miałam takie, że jakaś uczennica, której ojciec był stolarzem, zaofiarowała się, że on by mi to może naprawił. Zegar w klasie miałam, bo go sobie przyniosłam.

          Tak wygląda rzeczywistość w szkole powiatowej, bo powiat nie ma własnych dochodów, tylko przekazuje gołą dotację rządową.
          • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 22:20
            Przepraszam bardzo, ale to nie wina rodziców, że tak jest.

            Moje dziecko chodzi do podstawówki, która ma tego samego dyrektora od ponad 30 lat. To jest człowiek, który na pytanie czy szkoła starała się o dofinansowanie z różnych unijnych projektów, czy występowała o środki, robiła karpika i pytała :jak to ja mam się starać? Ja jestem dyrektorem.
            Klasy są w złym stanie. Sami jako rodzice remontowaliśmy klasę. Chcieliśmy dokupić inne rzeczy do klasy, zapewniano nas, że są już zamówione. Do dziś ich nie ma.
            Nauczyciele z tej szkoły, będący jednocześnie radnymi gminy, występują o ograniczenie środków dla szkoły, bo mają w tym swój interes polityczny.
            Ja bardzo dobrze wiem jaka jest sytuacja ekonomiczna szkół. Ale w dużej mierze, jak w przypadku szkół w moim mieście, jest to wina ludzi, którzy nie nadają się do zarządzania szkołą i ludzi w samorządach.
            Jestem zaangażowana w pracę w szkole, pomagam, udzielam się. Ale nie widzę ani chęci współpracy, ani wzajemności i szacunku ze strony szkoły.
            Co więcej, od kilku miesięcy istnieje problem przemocy, który przez nauczycieli i dyrektora jest bagatelizowany i zamiatany pod dywan.

            Więc wybacz, ale nie zmienię zdania na temat szkół i nauczycieli.
            Uważam, że potrzebna jest reforma, która wypleni patologie. Szkoły powinny być dofinansowane, ale najpierw trzeba zapewnić kadrę, która będzie umiała właściwie z tych środków korzystać.

            • asia_i_p Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 22:50
              Oczywiście, że to nie jest wina rodziców. Ale nie jest to też wina nauczycieli, a także, w większości przypadków, nie wina dyrektorów.

              Bo jednak rolą dyrektora rzeczywiście nie powinno być szukanie za wszelką cenę przedziwnych dofinansowań - przyznaj, że nasz PFRON jest kuriozalny, a konieczność wpychania ogrzewania w projekty unijne jest dosyć żenująca. Oczywiście ja podziwiam nasza dyrektorkę, że jakoś to ogarnia, ale naprawdę ona nie od tego jest. Dyrektor powinien mieć wizję edukacyjną i pilnować jej realizacji, a nie zastanawiać się, za co ogrzeje szkołę za miesiąc. W granicach rozsądku powinien zgłaszać zapotrzebowanie organowi prowadzącemu i powinien te środki dostawać.

              Tymczasem dyrektorka wynajmuje sale, wicedyrektorki organizują kiermasze na rzecz szkoły, wszyscy uśmiechają się do stada sponsorów i coś, co powinno być sprawą oczywistą i codzienną - zwykłe utrzymanie szkoły - wymaga zabiegów jak na dzikim zachodzie.

              I nie do końca zgadzam się z kolejnością, jaką podajesz - jeżeli chcesz dobrą kadrę, to musisz jej zaoferować dobre warunki pracy. Jeszcze dobrych nauczycieli ewentualnie bez tego ściągniesz - bo mogą po prostu lubić tę pracę i uczniów, ale nie ściągniesz tak dobrego menadżera. Dobry menadżer najpierw spyta, co ma do zarządzania i kiedy się dowie, to się w to nie wpakuje.
              • asia_i_p Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 22:56
                Aha, i żeby było jasne - mówiąc o dobrych warunkach pracy nie mam na myśli podwyżek i przywilejów.

                Mam na myśli niezbyt liczne klasy, ogrzewanie po południu, żeby uczniowie którzy zostali na moim kółku nie dygotali pootulani kurtkami, salę taką, żebym nie wybierała między chłodem a smrodem. Mam na myśli, żeby wychowawczyni mojej córki nie musiała lepić i sprzedawać aniołków, bo w klasie po 10 latach zepsuł się magnetofon, tylko żeby ten magnetofon był od razu kupowany. Żeby nasza bibliotekarka czasopismo branżowe zamawiała przez szkołę, a nie za własne pieniądze. A w przypadku dyrektora - żeby albo rzeczywiście dysponował pieniędzmi, a nie musiał je wyczarowywać, albo żeby był wyłącznie zarządcą edukacyjnym, a finanse realizował za niego kto inny.
              • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 10:58
                Sorry, ale mnie jako rodzica mało obchodzi, że dyrektor nie potrafi zadbać o to by były wystarczające środki na ogrzanie szkoły. Nie umie się postawić zwierzchnikom, nie umie wyegzekwować tego co powinno być przez organ prowadzący zapewnione, to znaczy, że nie nadaje się na dyrektora. Ale przecież jeśli dyrektorami w szkołach zostaje się ze względów na układy w gminie, to nie ma co oczekiwać jakości w zarządzaniu.

                Wyciąganie takich argumentów w dyskusji o tym, do czego rodzice mają prawo, czyli zapewnienia opieki ich dzieciom, jest nieporozumieniem.
                Jak idziesz do szpitala, to chcesz mieć udzieloną pomoc, a nie wysłuchiwać, że pani pielęgniarka nie ma rękawiczek. Jak idziesz do urzędu, to załatwiasz sprawę i nie zastanawiasz się, czy pani Krysia ma potrzebny program w komputerze i mydło do mycia rąk w łazience.


          • belfersp2 a gdzie multimedia ? 09.12.14, 13:12
            taak, a gdzie tu dopiero mówić o nowoczesnych metodach edukacji: łatwych i przyjemnych.
            Skąd wziąć finansowanie na multimedialną tablicę interaktywną skoro nie ma na ogrzewanie.
            Jak tu liczyć na prawdziwą pracownię językową ze słuchawkami, odpowiednim oprogramowaniem jak w większości prowincjonalnych szkół jest tylko kreda i nauczyciel.

            Zaopatrzenie dla szkół
    • milu100 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 12:57
      Z innego forum od uzytkownika kaska:

      " Jestem dzieckiem nauczycieli i mam wrazenie, ze posiadam wieksza wiedze na temat polskiego szkolnictwa oraz praw jakimi sie rzadzi niz pani minister. Wiekszosc ludzi nie zdaje sobie sprawy na czym polega ta prac .
      Po pierwsze, odwolujac sie do listu, ktore dziecko woli isc do szkoly niz ogladac np. telewizje w domu? Nauczyciele nie sa od organizowania zabaw i atrakcji dzieciom, ale od przekazywania im wiedzy. Wszystkim tak bezradnym i pokrzywdzonym rodzicom radze zapytac dziecka czy woli isc do szkoly uczyc sie dodawac ulamki czy pograc na komputrze i zostac samemu. Gwarantuje, ze sprawa sie natychmiast rozwiaze.
      Po drugie: Czy bylby jakikolwiek problem z zostawieniem dziecka samego w domu gdy mamusia i tatus ida na impreze, do kina, do teatru? Przypuszczam, ze nie.
      Moi rodzice nawet podczas choroby zostawiali mnie sama, zawsze byl problem ze zwolnieniem z pracy, bo to wywiadowka, apel, zebranie itp.
      Kolejna sprawa sa wakacje, ferie i dni wolne od szkoly. Pensje nauczycieli nie sa wysokie, a mimo to nie moga wziac urlopu gdy chca i pojechac na wczasy kiedy sa nizsze ceny. Ich praca nie konczy sie z momentem wyjscia ze szkoly, bo w domu czekaja formularze, sprawdziany, reportaze, tabelki, nie tabelki i sama papierkowa robota, a przeciez w miedzy czasie zdazy jeszcze zadzwonic zatroskany o swoje dziecko rodzic. Kiedy spedzic czas z wlasnymi dziecmy? Na drugi dzien historia sie powtarza. Gdy nadchodzi wyczekiwany przez wszystkich weekend wcale nie odpoczywaja, ktos musi zajac sie organizacja wycieczki, przedstawienia, konkursow oraz przygotowania lekcji na kolejny tydzien.
      Pracuja na okroglo, dzien w dzien, czesto tez w nocy. Nie sa maszynami by uzerac sie przez pol dnia z dzieciakami (ktore w oczach rodzicow sa grzecznymi aniolkami), sluchac pretensji odnosnie ich ocen, organizowac im atrakcje, a w domu wypelniac tone papierow. Daje sobie reke uciac, ze ZADEN z pracownikow biurowych nie wytrzymal by tygodnia w takim zawodzie. A jezeli nadal tak bardzo zazdroscicir nauczycielom ich cudownej pracy to zostaje tylko skonczyc kilka odpowiednich kierunkow studii i droga wolna. Nie zapominajcie, ze wiek emerytalny sie wydluza, wysokosc pensji spada, ze zdwowiem psychicznym jest coraz gorzej, a wszyscy dookola beda starac sie jak najbardziej uprzykrzyc Wam zycie. Kilka dni wolnych chyba nie jest tego warte, prawda?"
      • mx3_sp Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 13:16
        oj oj oj no lepiej mają dzieci pracowników Biedronki. Biedni nauczyciele ich dzieci. Przerwa świąteczna to nie kilka dni wolnych, a kilkanaście, w naszej szkole ok 20. Ciągiem.
      • araceli Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 13:32
        Nieźli Ci rodzice-nauczyciele autorki tej wypowiedz jak taki byki sadzi big_grin 'kilka odpowiednich kierunkow studii' big_grin
      • cosmetic.wipes Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 13:46
        Hue, hue. Tez jestem nauczycielskim dzieckiem i zawsze się cieszyłam, ze nie musze przesiadywać na świetlicy, że obiad w domu był o normalnej porze, że na całe wakacje mogłam wyjeżdżać z matką nad morze, a nie szlajać się po koloniach, ze jeździłam sobie na wycieczki szkolne z jej klasą zamiast płaszczyć tyłek na lekcjach big_grin
        Owszem bywały "gorące okresy" - nagminne poprawianie klasówek i wypracowań, rady pedagogiczne czy układanie planu zajęć. Ale tych dni było raptem kilkanaście w roku.
        • mx3_sp Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 13:56
          a jak byłaś starsza to sprawdzałaś klasówki za rodziców? Testy na pewno, norma.
          • cosmetic.wipes Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 15:40
            Nie sprawdzałam, bo to żadna frajda dla nastolatki. Poza tym moja matka była na tyle odpowiedzialna, że nie zwalała swojej roboty na innych. A testów jeszcze wtedy nie było tongue_out
        • sarah_black38 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 18:30
          cosmetic.wipes napisała:

          > Hue, hue. Tez jestem nauczycielskim dzieckiem i zawsze się cieszyłam, ze nie mu
          > sze przesiadywać na świetlicy, że obiad w domu był o normalnej porze,

          Tym dzieckiem byłaś kilkanaście/kilkadziesiąt lat temu. Wtedy faktycznie nauczyciel pracował 4-5 godzin dziennie. Dziś to nie te czasy. W zawodzie pracuję 27 lat i mam porównanie jak było dwadzieścia lat temu , a jak jest teraz. Tak jest nie tylko w zawodzie nauczycielskim, są po prostu inne standardy pracy. Ja już od dawna nie widuję znudzonych ekspedientek w sklepie, opartych o ladę i odzywających się do klienta ,,czego?" W naszym zawodzie obecnie pracujemy dużo więcej niż pięć lekcji dziennie. Chciałabym mieć czterdziestogodzinny tydzień pracy, urlop we wrześniu. Jestem gotowa przyjść w lipcu do pracy i zapewnić zajęcia uczniom. Słowo! We wrześniu na południu Europy jest ciepło , nie ma tłumów i jest dużo taniej, niż w szczycie sezonu.

          Ale do rzeczy. Dziś swoim uczniom zaproponowałam ,że przyjdę do szkoły po Świętach, powiedziałam że będziemy przygotowywać się do konkursu geograficznego, mam nowe ciekawe zadania ... wiecie co ? Zabili mnie śmiechem. I to nie ci , którzy słabo się uczą, ale moi piątkowi i szóstkowi uczniowie. I co ja mam zrobić wg ministry kłamczuszki Kluzik? Przyjechać uporządkować papiery, posprzątać w szafie, wypić kawę? Mam porządek w papierach, porządek w szafie . Sztuka dla sztuki. Bo chyba o to chodzi.
          • oqoq74 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 18:55
            Inne standardy pracy obowiązują wszystkich. Tymczasem ze słów nauczycieli wynika, że tylko oni pracują dodatkowo w domu, że tylko oni użerają się z innymi dziećmi, rodzicami.
            Nie raz, nie dwa padają ze strony nauczycieli uwagi, o tym, że inni mają lepiej, łatwiej. Chcecie szacunku, a sami nie szanujecie innych ludzi i ich pracy, ciągle udowadniając, że inni mają lepiej.

            I po co te chamskie złośliwości pod adresem minister Kluzik?

            • sarah_black38 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 19:06
              > I po co te chamskie złośliwości pod adresem minister Kluzik?

              Pani całkowicie sobie zasłużyła na miano kłamczuszki, bo pamiętam jak murem stałam za panem Jarosławem i była jego tubą, a potem jej się odwidziało, bo zaczęła się zmieniać koniunktura polityczna i przeszła do Platformy. Wiarygodna nie jest, czy się to Tobie podoba, czy nie.

              Ja napisałam, jestem gotowa przyjść do pracy w przerwie świątecznej, pracować w lipcu. Chcę czterdziestogodzinnego tygodnia pracy. Szanuję pracę innych i chcę, aby moja była szanowana. Pracuję dużo, nie narzekam, zarabiam tak sobie, nie wiem czy inni mają lepiej. Wiem jedno , ci inni ciągle mi udowadniają , że jestem nierobem, bo mam cztery pięć lekcji dziennie, nie widząc i nie wiedząc ile czasu pochłania mi praca poza lekcjami.
              • little_fish Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 20:17
                ja tez pracuję dużo - przygotowuję się też do zajęć, co niektórzy tutaj kwitują śmiechem. Popieram 8 godzinny dzień pracy dla nauczyciela, skrócenie urlopu w zamian za możliwość wzięcia go w dowolnym czasie. Moja mama też była nauczycielką - i cały czas powtarza, że pracowała duuużo mniej niż ja. A ferie świąteczne, o które nagle zrobiła się taka awantura były także 30 lat temu, kiedy ja chodziłam do szkoły. Wtedy nikt nas nie wysyłał do szkoły,prawda? I jeszcze jedno chciałam zaznaczyć - te nieszczęsne dni dyrektorskie, czyli w tym roku 2 i 5 stycznia w wielu szkołach, muszą być pozytywnie zaopiniowane przez radę rodziców. Dlaczego zostały tak zaopiniowane? Dlaczego nikt wtedy nie zaprotestował tylko teraz z radością przyklaskuje pani minister. Chyba znam odpowiedź - ilu rodziców angażuje się w działalność rady rodziców i jest nią zainteresowana? a ilu robi wszystko, żeby go tylko nie wybrali?.... Jaka jest frekwencja na zebraniach? W szkole w której pracuję - marna.... w szkole mojego dziecka - z roku na rok coraz słabsza...
                • araceli Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 21:00
                  little_fish napisała:
                  > ja tez pracuję dużo - przygotowuję się też do zajęć, co niektórzy tutaj kwitują
                  > śmiechem.

                  Bo widzisz - wszyscy tutaj przeszli edukację a spora część ma dzieci w szkołach i widzi to 'przygotowanie'. Tak, tak oczywiście Ty jesteś chlubnym wyjątkiem smile
                  • little_fish Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 21:35
                    nie wiem, czy chlubnym wyjątkiem - taką mam pracę. Pracuję z dziećmi ze sprzężonymi niepełnosprawnościami, mnóstwo pomocy robię sama, bo na gotowe ani mnie ani szkoły nie stać, planów pracy i konspektów zajęć nie mogę przerzucać z roku na rok, bo grupa jest płynna i co roku inny skład - raz dziecko niewidzące i porażone, raz autystyk, raz niedosłyszace, raz z Z.Downa, a najczęściej mieszanka powyższych. Dodatkowo zajęcia z Wczesnego wspomagania - każdy maluch z innej bajki, w innym wieku a miejsca na improwizację nie ma, bo rodzic wszystko bacznie obserwuje. Ale ja bardzo lubię swoja pracę, przygotowanie do zajęć traktuję jako część obowiązku, a nie jakieś nieznośne obciążenie. I od lat mówie, ze mogę pracować 8 godzin codziennie ( w sensie przebywania w szkole) - to naprawdę niewiele zmieni, biorąc pod uwagę stan obecny
                    • little_fish Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 21:43
                      i w mojej pracy naprawdę nie ma miejsca na luźne, odbębnione przy kawce zajęcia opiekuńcze. Nie powiem upośledzonemu autystykowi "ty się sobą zajmij kochany, bo dzisiaj nie ma lekcji". On musi mieć swój schemat, zachowany rytm dnia; jego porażonego kolegę trzeba nakarmić, przebrać i obsłużyć w toalecie - praca jak co dzień smile
                  • little_fish Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 22:53
                    ten sarkazm jest kompletnie niepotrzebny - wiem,że nie znasz mnie i kompletnie nie wiesz o czym piszę i jak wygląda moja praca (pisane na bieżąco diagnozy,plany i strategie pracy, do tego typowe dokumenty szkolne i cały stos niezbędnych papierków - to też moja praca) jednak wkurza mnie takie generalizowanie. Ja się przygotowuję do zajęć - nie musisz w to wierzyć. Możesz nadal mówić, że wszyscy nauczyciele to lenie, wszyscy faceci to świnie, a wszystkie blondynki to kretynki.
          • cosmetic.wipes Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 10:04
            Mam "przyjemność" nadal obserwować z bliska środowisko nauczycielskie, bo raz, że w rodzinie taka tradycja pokoleniowa(szczęściem się wyłamałam), dwa mam kilka przyjaciółek nauczycielek. I powiem tak - faktyczne siedzenie w domu nad przygotowaniem zajęć zaobserwowałam tylko w jednym przypadku, jest to dziewczyna pracująca w szkole specjalnej. I własciwie tylko ona nie narzeka na śmiertelne zmęczenie po kilku godzinach pracy z dziećmi. A własciwie mogłaby, bo jednak jej wychowankowie są dużo trudniejsi w obsłudze, niż dzieci zdrowe.

            Poza tym, cóż duzo mówić, właśnie w telewizji jedna z pań nauczycielek stwierdziła, że list wystosowany był zbyt późno, bo większość nauczycieli zaplanowała sobie te wolne dni, chociażby w postaci wyjazdu do rodziny i co oni, biedaczki mają teraz zrobić.

            Ten problem mnie nie dotyczy osobiście, bo jedno dziecko mam nastoletnie a drugie dorosłe, oraz od wielu lat pracujemy z mężem "na swoim" więc jesteśmy elastyczni czasowo. Wspominam o tym, żeby ktoś nie zarzucił mi braku obiektywizmu.
            • little_fish Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 21:19
              no ja też pracuję w szkole specjalnej , może to inny typ nauczycieli wink ja jestem czasami zmęczona i narzekam jak każdy inny zmęczony pracą człowiek - wiem co jest wpisane w mój zawód, bardzo go lubię i nie wyobrażam sobie pracy gdzie indziej. I w każdym takim wątku mówię,że mogę być w szkole od 8 do 16, będę miała co w tym czasie robić. Mogę pracować w ferie i dni okołoświateczne - tyko wtedy chciałabym mieć możliwość pojechać w góry pod koniec września smile
    • slonko1335 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 15:38
      Dzisiaj właśnie wklejka w dzienniczku. "Przerwa świąteczna od 22 grudnia do 1 stycznia". Nawet się słowem nie zająknęli o możliwości zajęć opiekuńczych w tym terminie. O tychże jest na 2 stycznia-dzień dyrektorski(stołówka oczywiście zamknięta) a także uwaga/uwaga pytanie(mam zaznaczyć tak/nie) czy dziecko bedzie w szkole 5 stycznia(to nie jest dzień dyrektorski u nas) w nawiasie wyjaśnienie, że to poniedziałek przed wolnym 6 styczniasmile
    • klaviatoorka Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 15:44
      A Po co, po co, po co - Po co dzieciakom tyle wolnego? Po weekendzie potrafią nawet zapomnieć, czego uczyły się w piątek- ten fakt znają wszyscy nauczyciele. A i tak w ciagu roku większość małych dzieci przebywa jeszcze ok 10 dni w domu z powodu różnych chorób.
      Dlatego proponuję napisać LIST OTWARTY DO KLUZIK- ustanowić obowiązek szkolny na cały rok, z 26 dniową przerwą do wykorzystania w dowolnym okresie przez dyrekcję szkoły.Zwiększyć wymiar godzin dydaktycznych do 30 w tyg, opieka nad dziećmi do 17.00 w placówce, można by wtedy zatrudnić więcej nauczycieli, dzieciaki by miały więcej czasu na powtórki, można by było mniej zadawać do domu i nie pędzić tak z programem... Jedyny problem to remonty- ale przy odpowiednim zmobilizowaniu gminy i zatrudnienia firm zewnętrznych zamiast pana Stasia- konserwatora, remonty to też nie problem.
      Widzicie, jakie proste jest rozwiązanie??? I nauczyciele przestali by się w końcu byczyć i dzieciaki przestały by durnieć od szwendania się po podwórkach i internecie bez celu, a my rodzice moglibyśmy spokojnie zarabiać na rodzinę!!!
      • incubus_0 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 17:40
        To żart, prawda?
      • mx3_sp Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 18:33
        zbyt sarkastycznie, ale sens jest do rozważenia.
    • ewcia1980 Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 18:34
      OJP - niektórym to się we łbach poprzewracało !
      Szkoła faktycznie pełni rolę dydaktyczną, opiekuńczą i wychowawczą ale ....
      od kiedy to nauczyciel ma pełnić funkcję animatora dziecięcego ?

      Nauczyciel jest od przekazania wiedzy (rola dydaktyczna), dbania o bezpieczeństwo dzieci (opieka nad uczniami w czasie lekcji, dyżury na przerwach czy w świetlicy - rola opiekuńcza) oraz pełni funkcję wychowawcy.
      Nauczyciel na świetlicy pełni dyżur a nie jest od zabawiania waszych pociech.
      Jak chcecie zajęć zorganizowanych i rozrywki to:
      - to ustalcie dyżury i sami przychodźcie zabawiać wasze skarby
      lub
      - wynajmijcie animatora

      • jolie Re: list otwarty od kluzik 05.12.14, 19:24
        Podpisuję się pod tym.
      • ichi51e Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 21:19
        Nie h szkola wynajmie jak nauczyciele nie umieja - my juz w podatkach za to zaplacilismy
        • ewcia1980 Re: list otwarty od kluzik 06.12.14, 22:45
          Ja widzę, że dalej nie dociera, że funkcją szkoły nie jest organizowanie waszym pociechom rozrywki.
          • araceli Re: list otwarty od kluzik 07.12.14, 12:42
            A kto mówi o 'rozrywce'? Widać zorganizowanie zajęcia dzieciom przerasta nauczycieli. Jak trzeba wyjść poza schemat wypisany w pożółkłym ze starości notesiku...
            • ewcia1980 Re: list otwarty od kluzik 08.12.14, 15:13
              araceli napisała:
              > Widać zorganizowanie zajęcia dzieciom przerasta nauczycieli.

              Jak widać rodziców również.










              Jak trzeba wyjść poza schemat wypisany w pożółkłym ze starości notesiku.
      • mynia_pynia Re: list otwarty od kluzik 08.12.14, 16:25
        Mysle ze do wiekszosci nie dociera ze nauczyciel nie ma urlopu. Ponadto wielu nauczycieli wyjezadza w trakcie przerw swiatecznych i ferii z waszymi dziecmi na obozy, wycieczki itp. ale tego tez nikt nie zauwaza. Nie jestem nauczucielka, widze po podstawowkowych dzieciach znajomych.
        • araceli Re: list otwarty od kluzik 08.12.14, 16:37
          mynia_pynia napisała:
          > Mysle ze do wiekszosci nie dociera ze nauczyciel nie ma urlopu.

          No - kłamstwo do większości nie dociera.
        • mama303 Re: list otwarty od kluzik 08.12.14, 17:36
          mynia_pynia napisała:

          > Mysle ze do wiekszosci nie dociera ze nauczyciel nie ma urlopu. Ponadto wielu n
          > auczycieli wyjezadza w trakcie przerw swiatecznych i ferii z waszymi dziecmi na
          > obozy, wycieczki itp. ale tego tez nikt nie zauwaza.

          A owszem wyjeżdża jesli wyrazi zgode i za kasę rodziców. Moja sąsiadka jest zawsze chętna smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka