Dodaj do ulubionych

Spis rzeczy przydatnych

05.08.09, 15:36
Za pół roku zostanę ojcem. Po powrocie z urlopu zabieramy się z żoną za
zakupy/remonty związane z przyjściem na świat nowego członka rodziny. Mam
takie pytanie, czy z punktu widzenia taty macie jakieś niezbędne rzeczy, które
pomagały/pomagają Wam w opiece nad dzieckiem? Możecie też dopisywać rzeczy,
które może nie są niezbędne, ale fajnie je mieć. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • super-mikunia Re: Spis rzeczy przydatnych 05.08.09, 21:22
      na forum emama pewnie powiedziano by Ci, że CHUSTA hehe mój
      np. takowej nie posiadał i chowa się świetnie big_grin

      jak Młody mial 1,5 m-ca zakupiliśmy mu leżaczek owszem czasem się
      przydał, można było go w to wsadzić i zabrać ze sobę wszędzie,
      zwłaszcza jak są goście lub trzeba bylo zrobić coś w domu (Młody
      zawsze był na oku)

      a i również jak miał 1,5 m-ca otrzymał matę eduakcyjną - całkiem
      wporzo wink maksymalnie z 20 min w niej wysiedział, ok. 6 m-ca
      opchnęliśmy na allegro

      SMOCZEK to idealny gadżet dla dziecka smile BARDZO UŁATWIA ŻYCIE

      natomiast zastanowiłabym się nad karuzelą (oczywiście niesamowicie
      rozwijającą dziecko...) nad łożeczką (wlaśnie się jej pozbyliśmy na
      allegro smile )

      na kosz na pieluchy także drugi raz bym się nie skusiła...

      z perspektywy czasu stwierdzam, że jednak dla dziecka
      najodpowiedniejszymi zabawkami w wieku młodszym jest kocyk, a w
      wieku starszym kartka i ołówek, najbardziej rozwijające (nie dajcie
      się porwać tym wszystkim głupotom co wypisują producenci o swych
      mega wspaniałych zabawkach wink ) no ale to taka drobna dygresja...

      bardoz ułatwia też życie na początku BABCIA nawiążcie z nią
      kontakt/poprawcie je/umocnijcie!/sprowadźcie ją - ważne żeby często,
      gęsto do was zaglądała i mógł wam ktoś pomoć, tak, żeby mama mogła
      złapać oddech - instytucja babci bardzo ułatwia życie!!
      • cubitus12 Re: Spis rzeczy przydatnych 22.08.09, 15:31
        A ja gorąco polecam chustę, taką wiązaną. I chodzi przede wszystkim
        o wygodę rodziców smile - Dla nas jest zbawieniem bo nasze dziecko
        ciągle chce być noszone na rękach (niestety nie w poziomie).
        A i dla samego malucha to akurat chusta jest długo lepsza niż
        jakiekolwiek nosidło (bo jest lepiej usztywniony i "bliżej" ciała
        rodzica i nie "dynda".

        Ale takie rzeczy wyjdą w przysłowiowym "praniu" więc na zapas to bym
        przygotował tylko niezbedne minimum, przewijak, łóżeczko podstawowe
        ciuszki i kosmetyki do pielęgacji itp.
        • super-mikunia Re: Spis rzeczy przydatnych 24.08.09, 12:36
          Różni ludzie różna filozofię do "chust" przypisują, może ręcę od
          niej nie bolą, ale jak bym miała mojego klocka do niej wsadzić to
          kręgosłup by mi całkiem wysiadł big_grin
          Nie jestem zwolenniczką chust smile Aczkoliwek co tam komu smile
    • matijas77 Re: Spis rzeczy przydatnych 05.08.09, 22:36
      Zainwestuj w dobry przewijak, ze sporym blatem, półeczką pod spodem; jeśli masz
      miejsce w domu, żeby to trzymać - spędzisz przy tym sporo czasu, żona też, i to
      dobre rozwiązanie dla pleców i dla organizacji (wszystko pod ręką).
      Karuzelka - przyda się dopiero po miesiącu/półtora, ale pomyśl, dzidziuś leży w
      łóżku i gapi się w sufit, niech coś ma fajnego nad głową.
      Wanienka (spora) z podstawką - pewnie ty będziesz kąpał, i dla dobra pleców
      polecam.
      Wygodny fotelik do samochodu, jeśli poruszacie się autem.
      Co do reszty to standard, ciuszki, butelki itp., nie ma co strzępić klawisza.
      Zresztą, przez 2-3 miesiące dzidziuś niewiele poza mamą potrzebuje i nie masz co
      się martwić, dopiero potem się zacznie.
      Od małego polecam bajki-grajki i takie tam muzyczne kołysanki. Dobrze wam
      wszystkim zrobią smile.
        • pan-kabak Dzidziofon (baby-phone) 22.08.09, 19:08
          To jest jednokierunkowy radiotelefon przenoszący dźwięki z łóżeczka
          dziecka do odbiornika, który można nosić ze sobą (na baterie) czy
          ustawić w innym pokoju.
          Jeśli macie na tyle duże mieszkanie/dom, że z salonu albo kuchni nie
          będzie słychać cichego płaczu dziecka. Bo jeśli usłyszymy dopiero
          głośny, to usypianie zajmie dużo czasu.
          WAŻNE! Trzeba wybrać choćby droższy model ale z kilkoma kanałami
          (częstotliwościami). Na jednej może Wam się włączyć CB, radio-taksi,
          policja, Marynarka Wojenna itd. Wtedy przełączamy kanał.
        • pan-kabak Czujnik oddechu 22.08.09, 19:10
          Montuje się w łóżeczku i w razie zatrzymania oddechu dziecka włącza
          się alarm. Na ogół alarm budzi dziecko i jest OK, w razie czego
          można reanimować. Nam się na szczęście nigdy nie włączył (poza
          przypadkami, kiedy zapomnieliśmy wyłączyć czujnik zabierając dziecko
          z łóżeczka), ale spaliśmy spokojniej.
      • demonii.larua Re: Spis rzeczy przydatnych 06.08.09, 07:15
        > Zainwestuj w dobry przewijak.
        Popieram, to jeden z ważniejszych zakupów. Ważne by był solidny, używa się go
        długi czas, a wierzgający niemowlak ma moc, oj ma smile Jeśli to będzie taki
        nakładany na łóżeczko dopilnuj żeby spód miał jakoś wzmocniony (niektóre mają
        tylko zwykłą płytę) albo z możliwością przymocowania do łóżeczka. Dodałabym
        jeszcze nocną lampkę z bardzo słabą żarówką.
        Dobrze też jest się nieco wcześniej rozejrzeć za dobrym pediatrą, do którego
        zapiszecie dziecko po narodzinach. Wcześniejszy rekonesans bywa bardzo
        przydatny, zwłaszcza że będzie to osoba która z Waszym maluchem będzie całkiem
        często się spotykać w pierwszych miesiącach życia, warto wybrać takiego któremu
        będziecie
        ufać.
        • super-mikunia Re: Spis rzeczy przydatnych 06.08.09, 08:07
          > > Zainwestuj w dobry przewijak

          Mnie się np. nie przydał smile na początku przewijałam go na takiej
          macie-ceracie gdzieś z 20 PLN się na to wykosztowaliśmy, a obecnie
          (9 m-cy, ale juz tak od 4 m-cy) przewijam go wszędzie, bez
          ceratki smile wink Później to już trzeba latac za dzieckiem z pieluchą wink
          • demonii.larua Re: Spis rzeczy przydatnych 06.08.09, 09:41
            > Później to już trzeba latac za dzieckiem z pieluchą wink
            Co kto lubi smile Mnie pościgi za obiskanym (albo i obkupionym) potomstwem nie
            bawiły, korzystałam w domu zawsze z przewijaka, no i wielki szacunek dla swojego
            kręgosłupa mam wink
      • super-mikunia Re: Spis rzeczy przydatnych 06.08.09, 08:11
        > Wanienka (spora) z podstawką - pewnie ty będziesz kąpał, i dla
        dobra pleców
        > polecam


        ja bym wybierłą pod kątem łazienki bo i tak ok. 4 m-ca dzieci
        zaczynją strasznie rozrabiać w wanience i o ile nie od początku to
        trza się przenieść do łązienki, czyli taka, która się zmieści do
        wanny, albo gdzieś gdzie będziecie mogli ją postawić w łazience

        Wygodny fotelik do samochodu, jeśli poruszacie się autem.
        take przede wszystkim LEKKI mieliśmy nosidłko MAXI COSI jakieś
        straszne ciężkie to cholerstwo się nam trafiło uncertain
        • moniowiec Re: Spis rzeczy przydatnych 10.08.09, 11:00
          a ja mam taką wanienkę, którą mozna na wannie postawic (szersza jest). wpradzie jak juz siedzial dobrze (6-9 mies.?) to juz kąpał się w wannie i nie czuł się w niej zle. a i kregosłup nas nie bolał.

          przewijak - do dzis (15 mies) używany i sam na niego siada jak mowie ze przewijamy pieluche

          karuzela - niekoniecznie, lepsza pozytywka-zabawka, do dzis sie bawi

          z zabawek - cos ze jak nadusi to gra, klocki, zabawki ze wkładasz cos w coas (na przyszłość) lub sortery. wczesniej - przede wszystkim grzechotki, najlepiej gumowe, jak zabkuje to sa ok smile

          stoliczek do karmienia (ew. lezaczek wczesniej)

          mata - własciwie nieprzydatna, dziecko z niej sie wyturlało big_grin

          dobry wózek-duzy w srodku, waski w kołach, koła duze, pompowane, 4 sztuki, skretne (ułatwia manewrowanie), miekki, z budka, najlepiej 2w1 (gondola i oddzielnie spacerowka), dobrze skladany, parasolka, pompka do kół (czasem jest gratis)

          dobrze zaopatrzona apteczka! na stronach o dzieciach jest lista niezbedna dla rodzica. nie kupowac gruszki i gazikow leko (zamiast gruszki lepsza frida/sopelek i woda morsa w sprayu, zamiast leko wacik i gencjana)

          chusta - fajna ale bez przesady. przydala sie przy zabkowaniu i kolkach jak juz rece od noszeia odpadały...

          nosidło - jak ktoś jest piechurem to extra pomysł, lepsze niz chusta wg mnie (chyba ze chusty wiazane, ja nie mialam takiej)
        • anel_ma Re: Spis rzeczy przydatnych 13.08.09, 16:55
          przede wszystkim BEZPIECZNY - fotelik to głównie fotelik do
          samochodu, a nie nosidełko
          MaxiCosi przynejmniej ma jakieś testy bepieczeństwa robione, a cała
          masa lekkiego badziewia nie
    • jaad33 Re: Spis rzeczy przydatnych 06.08.09, 08:49
      Wszystkie rady dobre, popieram.
      U nas w domu miejsca nie za wiele, więc przewijak zmajstrowałem z takiego gąbkowo-ceratowego, który nakleiłem na kawał sklejki i kładliśmy go na górę łóżeczka (pod spodem klocki pozycjonujące). Tanio, wygodnie i mało miejsca zajmuje.
      Leżaczek owszem, pożyteczny, ale podobnie jak z fotelikiem samochodowym, nie należy przesadzać. Najlepiej, jak dziecek leży na płaskim.
      Do przewijania sprawdziły się doskonale podkłady higieniczne SENI, kupowałem takie największe (90x60 chyba) i ciąłem na 4.
      Wózek głęboki, obojętnie jakiej marki, na pompowanych kołach (im płytszy bieżnik tym mniej sprzątania) i wahaczach/paskach. Chyba że stać was na wózek za 3-4k to można poszukać czegoś wymyślniejszego, ale nie wiem czy warto.
      Muzyka. Kołysanki Turnau-Umer, Raimond Lap, jakaś maskotka/karuzelka z pozytywką - ale mechaniczną, bo te elektroniczne ranią uszy uncertain
      Mama musi mieć wygodne miejsce do karmienia. U nas zdał egzamin taki plastikowy fotel ogrodowy z regulowanym oparciem smile ustawiony z widokiem na czytelny zegar.
      Termometr. Nie baw się w półśrodki, strata pieniędzy. BROWN douszny z podgrzewaną końcówką. Drogi, ale warto.
      Dyskretne światełko (ktoś już pisał), jak najsłabsza żarówka, rozproszone światło z włącznikiem wyciągniętym w jakieś wygodne, łatwe do zmacania po ciemaku miejsce.
      Dobra, porządna wkrętarko-wiertarka akumulatorowa big_grin Oj, przyda się, przyda!
      Aparat cyfrowy z jasnym obiektywem, najlepiej 1:8...
      Kamera jakaś, po latach nawet te kilka urywków to niesamowita frajda.
      Bo ja wiem, co jeszcze...
    • netfun Re: Spis rzeczy przydatnych 06.08.09, 11:06
      Nie wiem, jakie doswiadczenia maja inni uzytkownicy, ale jesli
      chodzi o pieluchy, to wszystko jedno, jakiej marki kupisz - co ma
      sie wylac, i tak sie wyleje wink
      Pieluchy marki P. sa przereklamowane, a te z balsamem sa po prostu
      durnym marketingowym wymyslem, nikomu niepotrzebnym. Mozesz je sobie
      odpuscic.

      Polecam zwykle tetrowe pieluchy jako chustki do usuwania nagle
      powracajacego mleka, wycierania obslinionej buzi dziecka, itp.
      Na pewno sie przydadza.

      Nam potrzebna byla tez taka montowana na scianie nad miejscem do
      przewijania lampa podgrzewajaca.

      Jesli chodzi o wanienke - na dlugo sie nie przydala - nasz maly ma 6
      miesiecy, a juz sie w niej nie miesci.

      Jak mi cos jeszcze do glowy wpadnie, dam znac.
      • zdziwik Re: Spis rzeczy przydatnych 10.08.09, 11:52
        nie ma co swirowac i ulegac wszystkiemu co podsuwaja media to tak na poczatek
        zalezy oczywiscie od zasobnosci portfela
        -pieluszki - na poczatek obojetnie jakie przekroj od pampersow przez huggies
        happy itd po dada z biedronki wszystkie sa ok aczkolwiek pamp sa przereklamowane
        obecnie przy 2 dziecku jade na happy
        -husteczki tak samo aczkolwiek najtansze typu tesco nieraz sie nie sprawdzaja
        -przy 1 dziecku mialem wozek oczywiscie gondola itd
        w tej chwili wozek uzylismy moze raz przerzucilismy sie na chuste przy
        protestach oczywiscie babc etc ale bzdura nie bedziesz sie musial tarabanic z
        wozkiem
        -mala lampka ok
        -wanienka - przydaje sie na pierwsze 4-5 miesiecy
        -kilka pieluszek z tetry jakby sie ulewalo itd
        -nie kupuj od razu sztuczneo mleka o ile zamierzacie karmic sztucznie albo
        dokarmiac samo sie wyreguluje
        - u nas na kolki zdala egzamin suszarka smile ale rozne sa sposoby
        -ksiazka? jest net w kazdej chwili ale bardziej dla uspokojenia sumienia gdyz
        przy 1 dziecku jest duzo watpliwosci
        -oczywiscie ciuszki ale bez przesady pogadaj ze znajmymi kto ma do wydania
        podobnie z wozkiem i inymi rzeczami
        -butelka do ew wody z glukoza
        -tak samo z kosmetykami nivea a bambino dla dziecka nie maja znaczenia a jest
        kolosalna roznica w cenie
        - jakies plyny da kapieli itd maja za zadanie wyiagniecie kasy z kieszeni ale
        jak pisalem co komu pasuje
        -smoczek aczkolwiek nie przyzwyczajaj mlody wychowal sie bez smoczka ale zalezy
        od dziecka i cierpliwosci rodzicow smile
        -babcia - sprzet przydatny aczkolwiek nie dajcie sobie wejsc na glowe lepiej od
        razu ustalic jasne zasady - potrzebujemy prosimy o pomoc w innym razie nie wp sie smile

        zreszta ilu ludzi tyle zdan uslyszysz kup kaste piwa i umow sie z kumplami co
        juz maja dzieci polaczysz przyjemne z pozytecznym smile
        dowiesz sie wielu cenych rzezy o ktorych nie dowiesz sie na kursach i innych
        tego typu bzdetach, poza tym to tylko dziecko a nie kosmita dasz rade smile
    • mniemanologia Re: Spis rzeczy przydatnych 12.08.09, 11:17
      Nie do końca rozumiem, czym się rózni punkt widzenia taty od punktu
      widzenia mamy, jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem - dziecko sika w
      pieluchę czy ulewa na tetrę niezaleznie od tego, czy opiekuje się
      nim facet czy baba.
      Może tym tylko, że u nas w domu przedmiotem matczynym był laktator,
      a przedmiotem ojcowskim (rzadziej matczynym) było i jest nosidło.
      Reszta była całkiem uniseks.
    • tomek.sawyer Re: Spis rzeczy przydatnych 12.08.09, 16:40
      A co masz na myśli pod słowem REMONT? Jeżeli tylko malowanie, to ok,
      ale jeżeli coś poważniejszego, to doradzałbym zastanowić się 2 razy,
      bo z doświadczenia wiem, że ŻADEN remont nie kończy się na czas.

      jak macie listę "przydatnych rzeczy" ze szkoły rodzenia, to wykreśl
      wszystkie rzeczy, których nazwy nie potrafisz wymówić, z nazwy nie
      wynika dokładnie co to jest i to, co ma niby pomóc rodzicom w
      łatwiejszym życiu. Zostanie ci jakieś 10-15% tej listy. Skreśl
      jeszcze parę głupich pozycji i zostanie ci i tak parę rzeczy z
      których nie skorzystacie.

      Najbardziej polecam ZDROWY ROZSĄDEK przy zakupach. Marketing to
      naprawdę potężna broń i nigdy nie wiesz, czy ten kto cię namawia
      na "jakiś fajny produkt X" nie jest po godzinach albo na etacie
      (nomen omen) dilerem tego i owego.
    • jaad33 Re: Spis rzeczy przydatnych 14.08.09, 08:27
      Wiem co jeszcze smile
      Ale drogie jak cholera.
      Ale super się sprawdza.
      Chodziliśmy koło tego chyba z tydzień zanim się zdecydowaliśmy i nie żałujemy. Nawet jak Młody miał roczek to zabraliśmy nad morze. Dzięki niemu bezpiecznie sobie siedzi do dzisiaj przy dowolnym stole i je z nami każdy posiłek.
      www.stokke-highchair.com/pl-pl/tripp-trapp-highchair.aspx
    • yorgi62 Re: Spis rzeczy przydatnych 17.08.09, 22:49
      Nie wiem ile masz pieniędzy do wydania ale jeżeli nie masz najwięcej to nie ma
      sensu sobie wszystkim zagracać mieszkania.

      - do chwili urodzienia nie róbcie żadnych zapasów mleka i jedzenia - wszystko da
      się kupić potem, do tego dzieci mają swoje gusta. Np bardzo promowane przez
      lekarzy mleko enfamil jest ohydne w zapachu i nie znam dziecka które je to
      mleko. W ogóle dzieci są wybredne i pewnie kilka mlek wypróbujecie zanim
      traficie. My skończyliśmy testy na 3 produkcie

      - podobnie z pieluchami. U nas okazało się że dziecko nie znosi pieluszek na P,
      woli Huggisy. Zresztą te nr 0 na P mają jakąś dziwną siateczkę i się
      rozwarstwiają, natomiast gdy dzieko było większe te na P okazały się bardziej
      przewiewne. Nie polecam pieluszek niefirmowych. Są po prostu gorsze, częściej
      się je zmienia itp. Nie schodził bym poniżej babydream rossmana lub bella.
      Pieluszki z hipermarketów raczej sobie odpuście.

      - przewijak być musi, może być nakładany na łózeczko, byle jak największy

      - tetrowe pieluchy minimum 40 szuk z czego 5 przeciąć na pół i z tego 2 jeszcze
      na pół. Przydają się do wszystkiego, od oparzonej pupy pieluchą jednorazową do
      wycierania pyszczka i zbierania rozlanego mleka. I nie płakac gdy nie dają się
      doprać - wyrzucać te zbyt brudne

      -słaba lampka która będzie się świeciła całą noc. U nas zdała egzamin lampka
      przypinana ze świetlówką energooszczędną 8W skierowana na ścianę

      - wanienkę można pozyczyć bo to wielkie ustrojstwo ze stojakiem potem nie ma co
      z tym zrobić. O ile nie macie żeliwnej wanny maluch 1 miesięczny spokojnie kąpie
      się w wannie. Tylko trzeba mu kupić gąbkę pod główkę w kształcie nerki. Na dno
      wanny pielucha tetrowa lub 2.

      - karuzela i mata edukacyjna uwazam że to sa zawalające mieszkanie szpargały.
      Karuzela przeszkadza, mata to zabawka która się nudzi. Ale jak np chrzestni lub
      dziadki coś chcą kupić to czemu nie

      - jak najmniej zabawek. Nie wiadomo dlaczego dzieci wolą się bawić brudnym
      szarym butem lub kluczami zamiast kolorowymi zabawkami

      - leżaczek się przydaje dopóki dziecko nie siada, potem jest nawet niebezpieczny
      a więc maks do 8 miesiąca. Potem lepsze jest krzesełko. Takie czy inne, bez
      znaczenia. Ma być bezpieczne a i tak dziecko w krzesełku == potencjalne kłopoty

      - laktator - przydaje sie, zwłaszcza gdy matka chce karmić, można wypozyczyć
      elektryczny niby najlepszy, ale jeżeli mleko łatwo leci to wystarczy ręczny,
      byle dobry. Polecam Avent Philipsa, także system butelek smoczki itd

      - smoczki - minimum 3 sztuki, znów dziecko sobie jakiś typ wybierze do tego
      minimum jedna zapinka na smoczek

      - termowentylator, gdy maluch się kąpie trzeba nagrzać łazienkę. Przydaje się
      też gdy zawodzą kaloryfery. Koszt ok 50pln

      - jeżeli macie mozliwość to ubranka pożyczcie od znajomych/ rodziny z dziećmi bo
      do wieku 1 roku ubranko w danym rozmiarze służy ok 2 tygodnie a ponieważ trzeba
      mieć minimum 3 pełne zmiany tych ubranek jest ogromna ilosć i się ich nie
      zużyje, szkoda pieniedzy na nowe. Mozna wydać fortunę na te ubranka a u
      znajomych gdzieś w lamusie pleśnieją

      - dużo półek - raz dla dziecka - ono potrzebuje ogromnej ilości rzeczy których
      nie ma gdzie upychać a do tego wasze rzeczy w miarę zwiększania się mobilności
      malucha muszą iść coraz wyżej.

      - zabezpieczenia kontaktów - 7 miesięczny bobas gmerający koło kontaktu to
      norma. Jeżeli w instalacji mieszkania nie ma bezpiecznika róznicowo-pradowego to
      koniecznie przerobić skrzynkę bezpiecznikową !!!

      - dobry dywan - maluch spędzi na nim wiele godzin.

      - wózek - koniecznie dobrze amortyzujący wyboje. Na wózkach bez amortyzacji a
      sa takie maluch nie raz się zrani w buzi a moze sobie połamać zęby. Ma mieć koła
      na pompowanych oponach i zawieszenie na paskach albo resorach (strasznie
      drogie). Czym większe koła tym łatwiej się jeździ ale gorzej pakuje do
      samochodu. Nie polecam wózków uniwersalnych - są za ciężke, źle wchodzą do
      samochodu a kosztują tyle co osobna gondolka i osobna spacerówka. Gondolka nie
      musi być wypasiona, służy do 7-8 miesiąca, potem spacerówka. Z resztą po 8-9
      miesiącach wózek jest zazwyczaj zdarty i można go wyrzucić. przeciętne dziecko
      zajeżdza 2-3 wózki. Wybierając spacerówkę warto sprawdzić ile siły potrzeba żeby
      dziecko się z nią razem przewróciło. Dziecko 15 miesiecy spokojnie potrafi
      przewrócić się z wózkiem
      • aga_sama Re: Spis rzeczy przydatnych 22.08.09, 13:57
        Z rzeczy mniej oczywistych:
        dobry termometr elektroniczny - ja mam taki za 3 dychy i mierzenie nim
        temperatury to masakra. Jako że młody choruje raz na rok, to cały czas odwlekam
        zakup, a następnym razem przeklinam.
        - przed samym porodem, jeżeli żona chce karmić piersią - liście kapusty w
        zamrażalniku, okłady z nich to najlepszy sposób na poporodowy nawał pokarmu
        Do spisu dołączyłaby również informacje:
        - dobry pediatra - na wagę złota, warto poszukać takiego przed porodem
        - dobra doradca laktacyjna - jeżeli mama planuje karmić piersią - jak pojawią
        się ewentualne problemy, tylko dzwonisz, nie szukasz namiarów

        chusta - to kwestia gustu i poglądów, ja pierwszego nie nosiłam, z następnym na
        pewno spróbuję. Na gazecie jest forum chustowe, możesz tam znaleźć terminy i
        adresy spotkań. Maniaczki wszystko Wam wyjaśnią i pokażą wiązania, doradzą
        konkretne modele. Żonie z brzuchem trudno będzie opanować motanie, Ty możesz
        spróbować i podjąć decyzję.

        Aha, są rzeczy, w które warto inwestować, są takie, które spokojnie można kupić
        tańsze. Wózek - dobrej marki, spokojnie głęboko-spacerowy może być używany.
        Emmaljungę na allegro kupisz za 600-1000 zł, jak nie niszczycie rzeczy, to
        możesz ją po pół roku sprzedać za 200 zł mniej.
        Spacerówkę już warto kupić nową, bo ten wózek będzie wam służył dłużej.

        Fotelik - tylko nowy lub tylko od znajomych.
      • atra1 Re: Spis rzeczy przydatnych 22.08.09, 14:38
        z tymi ciuchami to lekka przesadasmile

        w 2 tygonie nie wyrastają dzieciaki, ale fakt, że np rozmiar 56 niektórym dzieciom służy do tygodnia po urodzeniu, bo od razu był za mały, a innym do 1,5 mca. Ciuszki warto dostać spadkowe, racja, tak samo dzecko ulewa i usrywa ciuchy po kuzynie czy kuzynce, jak i ten nówki nierdzewkismile

        Jeśli macie kaskę to warto jest zapewnić sobie spokój poprzez zapewnienie żonie spokoju, ze młode oddycha i jest ok. Monitor oddechu z nianią to ok 5-6 stówek, więc sporo, ale u nas było tańsze niż opłacanie psychiatry, albo kogoś do czuwania przy noworodku w nocy czy na pewno oddycha.
        • maniek_ok Re: Spis rzeczy przydatnych 22.08.09, 22:33
          A mnie zawsze dziwi jak normalni w miarę inteligentni ludzie stawiają obok
          własnego malutkiego i bezbronnego dziecka nadajniki... Tak, tak - nianie
          elektroniczne, monitorki ze zdalnymi alarmami, gadżety - wszystko to produkuje
          jakieś pola el-mag. Oczywiście - nie ma żadnych badań, nie ma podstaw, małe
          wartości itp itd - a w końcu alergie i straszliwe choroby zwykle pojawiają się
          tak późno że nikt ich tam z dzieciństwem nie połączy smile. Prawda jest taka że to
          jakiś dodatkowy niepotrzebny element, który dodaje się do ogólnego ryzyka.
          Wiem, wiem - wielu ludzi ma właśnie obok głowy nadajniki wifi i "nic im się nie
          dzieje". Za długo już żyję, żeby nie widzieć późniejszych skutków.
      • cubitus12 Re: Spis rzeczy przydatnych 22.08.09, 15:52
        termowentylator - jak na razie wystarczy odpalenie suszarki do
        włosów lezącej na podłodze. Przy okazji szum uspokaja małego...

        wózek - co do zasady to się zgadzam z przedmówczynią, zwróć tylko
        uwagę na jedną rzecz - ciężar wózka. My na początku kupiliśmy duży
        cięzki resorowany, z pompowanymi kołami i..... moja małżonka
        przeklinała głupie 7 stopni od drzwi do windy które musiała
        pokonywac nieraz więcej niż 1 raz dziennie. Teraz mamy lekki
        trójkołowy i jest znaczeni lepiej. Jeśli nie planujesz częstych
        spacerów po bezdrożach, to może tą kwestię trzeba wyważyć...
      • tomek.sawyer Re: Spis rzeczy przydatnych 30.08.09, 22:11
        "przeciętne dziecko zajeżdza 2-3 wózki."

        Hę??? Przeciętne - mówisz? Bo przez krótki czas (jakieś 2 miesiące) używaliśmy
        dla młodego wózka, które było używane wcześniej przez trójkę dzieciaków i owszem
        wtedy było już zajeżdżone. No chyba, że to był jakiś super markowy produkt,
        który kupują rodzice dla lansu, a nie swojej i dziecka wygody.
    • cubitus12 Re: Spis rzeczy przydatnych 22.08.09, 15:36
      Zależnie od miejsca zamieszkania/trybu życia, pomyśl nad tym czy
      masz odpowiednio duży i wygodny samochód. Nie jest to oczywiście
      sprawa pierwszej potrzeby, ale np. my wymieniliśmy na tę okoliczność
      kompakta na nieduże kombi i była to jedna z lepszych rzeczy jakie
      mogliśmy zrobić.
        • altariel2 Re: Spis rzeczy przydatnych 22.08.09, 20:08
          Napiszę co przydało się u nas.
          Oczywiście dobry wózek. Ale wybierajcie zgodnie z waszym stylem życia a nie poradami z kolorowych pisemek lub szkoły rodzenia. Jeśli potrzebujecie "terenowego" to kupcie z dużymi pompowanymi kołami, jeśli dużo jeździcie samochodem lub mieszkacie na nowym osiedlu, gdzie są równe chodniki, to można kupić taki z małymi.
          Fotelik samochodowy to podstawa, szczególnie, że przez pierwszy okres może słzyc w domu zamiast leżaczka.
          Pieluchy kup z wycięciem na pępuszek - na początku istotnie odporność na nasiąkanie ma marginalne znaczenie, bo maluszka przewija się b. często a siusia jeszcze niewiele. Ale nie rób zapasów, bo dzidziuś może mieć uczulenie na dany rodzaj. I tak nie uciekniecie od metody prób i błędów przy szukaniu tych odpowiednich.
          Karuzelka - sprawdziła się bez pudła - ale tylko taka która migała światełkami i puszczała na sufit kolorowe cienie. Miała też zwykłą i niespecjalnie ją interesowała. Generalnie dzieci tak jak dorośli są wzrokowcami, słuchowcami lub dotykowcami(oraz wszelkie mieszanki dwóch z w/w/)Nie wiesz czym będzie Twoje dziecko i możesz tylko strzelać w ciemno. Dla małego słuchowca karuzelka będzie ciekawa TYLKO jeśli będzie grała. Dla dotykowca zaś w ogóle sie nie przyda -lepsze będą np grające pluszaki. Dla wzrokowca fajna będzie taka rzucająca na sufit cienie itp itd.
          Nie ma sensu też kupować masy "zabawek nibyedukacyjnych", które bawią się za dziecko. Mata w zupełności wystarczy. Mozna dokupić kilka grzechotek, zabaweczek i ew zmieniać. Przydaje sie też pałąk z zabawkami do wózka. Ale zabawki-nawet dla niemowlaka trzeba dobierać do dziecka. Ja juz pisałam słuchowcak kolorowe kulki w przezroczystej grzechotce będą bawiły o tyle o ile grzechoczą a wzrokowca nie zainteresuje na dłuższą metę jednokolorowa grzechotka, choćby wydawała 5 różnych dźwieków.
          Co do ubranek to można kupić na zapas-jasne, ale nawet, kiedy juz wiesz czy pociecha będzie z tych wiekszych, czy mała nie ma pewności, że trafisz. U nas córa miała być dużym dzieckiem i w 8 mies miała już 50cm a urodziła się niespodziewanie miesiąc wcześniej i wszystko było za duże bo mierzyła wtedy 52cm.
          Przewijak - jesli masz miejsce w mieszkaniu. My nie mieliśmy i wylądował w piwnicy. Z resztą ze znanych mi rodziców żaden ojciec nie był "fanem" przewijaka, bo sie bali, że im dziecko z niego fiknie. Znacznie bepieczniej jest robić to na ceratce na łóżku (są takie ceratki z chłonnym wkładem - kosztują niewiele a są w zasadzie wielorazowe)
          Wanienka przydaje się , chyba, ze masz głęboki brodzik, wtedy lepiej kupić do niego wkład antyposlizgowy, albo gąbkowy i zrezygnować z wanienki.
          Smoczka nie używalismy wcale. Butelki też kup potem, bo dzieci mają swoje preferencje. Nasza np. jadła i piła tak łapczywie, że w grę wchodziły tylko butelki z szerokim otworem(my używaliśmy Avent), bo te z wąskim pakowała do buzi z całą nakrętką...
          Co do kosmetyków, to najlepszy na wszystko jest Sudocrem. Ale z tym jak z pieluchami-trzeba dopasować do skóry dziecka. Polecam za to oliwkę w żelu - wszystkie zalety oliwki i nie zalewa rąk po łokcie.
          Krzesełko do karmienia jest bardzo przydatne - szczególnie takie rozkładane, które może też służyć jako leżaczek. Jeśli dużo jeździcie, polecam krzesełko w IKEA - jako dodatkowe do zabierania ze sobą(my zabieralismy na działkę np)
          Chusta, raczej dla mam - nie znam taty, który by nosił w niej malucha. Nosidło ok, choć nie od razu, maluch powinien dość dobrze siedziec podparty zanim się go w nie włoży i lepsze są te usztywnione, bo w tych tanich to maluch wisi jak worek kartofli-no i sa niewygodne dla rodzica - szczególnie dla panów, którzy zazwyczaj przekraczają 160cm wzrostu.
          Termometr elektroniczny jest niezbędny. Są też termometry w smoczku, ale u nas średnio się sprawdził. Do podawania leków bezkonkurencyjne są strzykawki dodawane do Panadolu dla dzieci.
          Uwaga też potem na kubki niekapki - większośc kapie - lepiej kupić droższy, ale sprawdzonej firmy.
          Pogdrzewacz do butelek to bardziej pic na wodę - i tak cięzko utrafić z temperaturą.
          Słoiczki z jedzeniem po przeliczeniu wcale nie wychodzą drożej od samodzielnie przygotowywanych posiłków a oszczędzają czas i siły chyba, że któres z rodziców lubi gotować i miksować papki, lub/i mieszkacie na wsi, gdzie łatwo (i tanio) mozna kupić zdrowe warzywa i owoce. W mieście szukanie i kupowanie horrendalnie drogich składników, to przerost idei nad zdrowym rozsądkiem.
          Bardzo się też przydaje taka miękka osłona na szczebelki. Nasza dzidzia w nocy zawsze przekręcała się tak, że czymś musiała uderzyć w szczebelki. Dzięki tej osłonie przynajmniej się nie potłukła.
          Ogólnie na początek nie kupuj za dużo i na wyrost - chyba, ze masz te rzeczy gdzie trzymać. Generalnie jak już będziecie znali preferencje dziecka, to opłaca się niektóre rzeczy kupować na zapas, kiedy np. jest promocja (pieluchy, słoiczki, kaszki)
          I przede wszystkim nie dać się zwariować - zadowoleni rodzice to zadowolone dziecko - nie odwrotnie. I powodznia.
          • jaad33 Re: Spis rzeczy przydatnych 24.08.09, 09:56
            Z jednym zastrzeżeniem - wózka dla noworodka (zwłaszcza) raczej nie kupuje się z dopasowaniem do stylu życia (chyba że stać cię na przebieranie w wózkach za 4-5k) a raczej z myślą o komforcie pasażera. Dobre zawieszenie i balony to płynna bezwstrząsowa i praktycznie bezdrganiowa jazda - warto powalczyć z kilkoma schodami przez te pół roku nawet kilka razy dziennie. Jak widze czasami dzieciątka wytrząsane w przereklamowanych trójkołowcach to mi ich żal... Jedynym wytłumaczeniem na szukanie lżejszej konstrukcji jest 4 piętro bez windy smile
      • gazeta_mi_placi Re: Prezerwatywa! 22.08.09, 20:45
        senseiek napisał:

        > Prezerwatywa! Zeby nigdy wiecej nie popelnic tego bledu.. wink

        Myślę,że po porodzie seksu nie będzie miał dobre pół roku,więc z tym zakupem
        akurat idzie się jeszcze wstrzymać.
    • j_hani Re: Spis rzeczy przydatnych 22.08.09, 21:21
      Chusta, chusta i jeszcze raz chusta- koniecznie długa, wiązana. U nas
      sprawdza się jako:
      - nosidło (w domu, na spacery, na zakupy... nawet spodnie można w niej
      przymierzać ^^. Żaden wózek nie zapewni Wam takiej mobilności. A poza tym, ręce
      wolne, a dziecio przeszczęśliwe- w większości przypadków)
      - kocyk do leżenia w domu/ u dziadków/ w ogrodzie na trawie/ gdziekolwiek
      - parawan przeciwsłoneczny
      - hamaczek
      - przewijak
      - i pewnie jeszcze parę zastosowań by się znalazło.

      Nosimy obydwoje, książę małżonek i ja smile A jak małż pojawi się z chustą w
      miejscu publicznym, to większości kobitek miękną kolana wink Kolejna zaleta (z
      jego punktu widzenia, of korz...).

      Z pozostałych rzeczy sprawdziły nam się bardzo skórki owcze- Tosiaczek
      spędza na nich mnóstwo czasu. Nie przesuwają się po podłodze, nie zwijają przy
      próbach pełzania, izolują od podłogi, a nie przegrzewają, w razie przecieków nie
      chłoną wody... rewelacja jednym słowem. My mamy 2 szt, na jednej leży mata edu,
      na drugiej chusta. Tosia turla się od jednej do drugiej, w zależności, na co ma
      ochotę w danej chwili.

      Poza tym:
      - ściemniacze do kinkietów w sypialni. Ktoś kto to wymyślił na pewno miał
      małe dziecko smile
      - kocyk bawełniany- ale to na teraz, na upały.

      A z rzeczy, których kupowanie bym sobie odpuściła:
      - monitory oddechu, jeśli dziecko jest zdrowe, donoszone i nie miało epizodów
      bezdechu w szpitalu. Moim zdaniem- nakręcają paranoję. Wystarczy pilnować
      kładzenia na pleckach bez poduszek etc.
      - pościel do łóżeczka- na początek spokojnie wystarcza prześcieradełko i kocyk/
      rożek. Ochraniacze na szczebelki uszyłam sama. Żadna filozofia.
      - zabawki. Znajomi i tak Was nimi zarzucą, więc szkoda nafty.
      - mata edukacyjna- Tosia zaczęła korzystać dopiero jak miała 3-4 miesiące. Na
      początek będzie tylko gracić.

      Tyle mi na tą chwilę przychodzi do głowy. Jak coś jeszcze wpadnie, to dopiszę smile
      A, bajdeuej, dziecio ma na razie 5 miesięcy, więc lista na pewno jest niepełna smile

      • tomek.sawyer Re: Spis rzeczy przydatnych 30.08.09, 22:33
        "ściemniacze do kinkietów w sypialni. Ktoś kto to wymyślił na pewno miał
        małe dziecko smile"

        Raczej znajomych w fabryce żarówek. Przecież to się kompletnie nie nadaje do
        używania na co dzień. Nie wspominając, że żarówka ma po to np. 75W, żeby tak
        świeciła, a żarówki energooszczędne też to nie najlepiej znoszą. Nie lepiej mieć
        jakąś lampkę (na pewno w domu jakaś się znajdzie, np. ta co od trzech lat leży w
        szafie z gratami do pozbycia ;o) ze słabą żarówką - i taniej i przyjemniej.
    • maniek_ok Re: Spis rzeczy przydatnych 22.08.09, 22:23
      Ja właśnie pół roku temu zostałem ojcem wink.
      Niezbędne? Łóżeczko, wózek, fotelik samochodowy,wanienka, przebierak, nosidełko
      (ale to dopiero po 5 miesiącach, wcześniej to imho niepotrzebne ryzyko).
      Moja rada jest prosta - zachowaj zimną krew i obojętność na medialne brednie. Z
      baaaardzo dużym dystansem rób zakupy w sklepach i czytaj fora internetowe,
      szczególnie te na których jest dużo kobiet wink. Serio - mówię to jako ktoś kto
      naczytał sie takich bredni że dziś szkoda gadać.
      Zachowaj zdrowy rozsądek. Jak popatrzysz na "znajomych" to każdy z nich ma tonę
      sprzętu i ubranek, które nigdy nie zostały użyte, bądz zostały użyte jednokrotnie.
      Całkowicie przereklamowane są drogie sprzęty typu ciężkie i nieporęczne
      maxi-cosi, elektroniczne nianie (praktycznie nigdy tego nie użyjesz), wykrywacze
      bezdechu (totalne trzepanie zastraszonego klienta na kasę), skomplikowane
      wanienki (najprostsza będzie się świetnie sprawowała a po kilku miesiącach i tak
      ją wywalasz), sab-simplex i tym podobne medykamenty, chusty (totalny niewypał).
      Ja z pamperów polecam pampersy z Lidla - pobiły bez problemu drogie Pampersy i
      Huggiesy, przynajmniej u nas pozbawiły nas problemów ze skórą.

      Pewnie Cię zaskoczę - ale na Twoje pytanie odpowiem: warto mieć zdrowy
      rozsądek, dobrą szkołę rodzenia, słuchać pielęgniarki środowiskowej, stosować
      się z premedytacją do zaleceń pediatrów i pielęgniarki (co oznacza odpowiednią
      dietę), nie przepłacać za "markę". Z gadżetów to u nas sprawdził się bardzo
      dobry jakościowo nosik, ale to na razie dla Ciebie odległa perspektywa, bo nosik
      imho to od 5m tak bez ryzyka można stosować.
      • j_hani Re: Spis rzeczy przydatnych 27.08.09, 17:21
        O tyle się z Tobą nie zgodzę, że akurat fotelik warto kupić najbezpieczniejszy-
        jego funkcją jest zabezpieczenie niemowlaka w razie ewentualnego wypadku, a nie
        poręczność.

        A co do niani elektr. to ma rację bytu tylko w naprawdę dużych/ piętrowych
        mieszkaniach. My dostaliśmy od małża z pracy i funkcjonuje tylko u moich
        rodziców gdzie czasem kładę Tośkę na piętrze.

        Z rzeczy, które nam się jeszcze bardzo sprawdziły- body rozpinane na całej
        długości- noworodki głęboko nie znoszą przebierania, a jak ciuszki są wkładane
        przez głowę to awantura murowana smile [W ramach ciekawostki- s takie bodziaki
        zapinane na plecach. Ktoś kto je projektował chyba nigdy nie widział małego
        dziecka z bliska -.-]

        W temacie ubrankowym jeszcze będąc, polecamy:
        - wszystko co się rozpina na całej długości (pajacyki, body, etc)
        - jak nie na całej długości, to koniecznie w kroku
        - półśpiochy z h&m z szerokim, elastycznym "kołnierzem" zamiast typowej gumki
        - takież spodenki- z tego samego źródła

        Nie polecamy za to:
        - kaftaników i koszulek- póki dziecko nie jest "pionowe", podstawowym
        zadaniem powyższych jest podwijanie się pod brodę i na plecach aż do karku przy
        każdej próbie podniesienia dziecka. Body sprawdzają się zdecydowanie lepiej
        - skarpetek niemowlęcych z h&m- mają dość ciasny ściągacz i odciskają się
        na nóżkach
        - spodenek na gumkę- u nas były przyczyną ataków kolkopodobnych przez
        kilka dni, póki nie rozkminiliśmy co jest przyczyną. Spodenki poszły do kosza,
        dziecko spokojniejsze.
        - łapki- niedrapki- mieliśmy 2 pary, Tosia nie założyła ani razu. Bez
        ofiar w ludziach.
        - czapeczki wiązane pod brodą- Tośka nie znosi ich do dzisiaj, wszystkie
        sznurki wiążemy na karczku, czapeczki jakimś cudem nie zlatują. Co najwyżej
        wymagają poprawienia od czasu do czasu...
        - buty dla niemowlaków- tego to akurat kompletnie nie rozumiem. PO CO???
        Tosia nie posiada ani jednej pary i ma się świetnie. Za to zdarzało nam się
        nosić grubsze skarpetki i getry (z obciętych rajstop)- szczególnie do chusty.

        Jak coś jeszcze wymyślę, to dopiszę smile
        • tomek.sawyer Re: Spis rzeczy przydatnych 30.08.09, 22:24
          Caramel - dwa ostatnie posty są bardzo rzeczowe.
          Pamiętaj! Tylko zdrowy rozsądek może uratować człowieka. Idę o zakład, że 90%
          bzdur dostępnych w sklepach to drenowanie kieszeni rodziców, którzy wszystko
          zrobiliby dla swojego dziecka. I co? I ich drenują na maksa. A potem jedni z
          drugimi dorabiają sobie ideologię do tego jak bardzo produkt "XYZ" odmienił ich
          życie.

          Co do chusty. My nie używaliśmy - mieliśmy małą przymiarkę, ale nic z tego nie
          wyszło. Wiem, że są ludzie, którzy je chwalą. Afryka kojarzy się nam z
          zacofaniem, nie? A chusty ktoś stamtąd przywiózł zaszczepił w Europie. I część
          ludzi kojarzy chusty z jakąś wegetariańsko-ekologiczną propagandą. Jak macie
          znajomych, którzy używali i byli zadowoleni, to poproście ich o pomoc i
          pożyczenie, a jak nie, to bym sobie odpuścił i zaoszczędził te dwie stówki na
          wakacje, albo wózek z dużymi kołami.
          • caramel.macchiato Re: Spis rzeczy przydatnych 31.08.09, 09:08
            Tomek, masz rację. Z całej masy odpowiedzi, które pojawiły się z tym wątku jest
            na prawdę spora ilość takich mądrych i bardzo przydatnych odpowiedzi.
            Oczywiście za wszystkie dziękuję. My powoli zabieramy się za zakupy.
            Chcemy systematycznie zaopatrywać się w te wszystkie buteleczki, lampki,
            przewijaki, etc. Pozdrawiam.
            • aggaj78 Re: Spis rzeczy przydatnych 31.08.09, 23:28
              Pół roku to jeszcze za wcześnie na zakupy. To co dziś kupisz za 2 miesiące
              bedziesz chciał wymienić na inne (zwłaszcza jeśli chodzi o wózki, foteliki itp).
              Warto się rozgladać, ja osobiście wybierałam bardzo długo a zakupiłam jak maluch
              już się urodził.

              Co polecam szczególnie to zagłębić się w temat szczepień tak na chłodno bo to
              was nie ominie a jak dzieciątko się pojawi to nagle na was spadnie lawina
              szczepień obowiązkowych i tych dodatkowych no i 1000 pytań czy warto a jak
              zaczniesz wtedy szukać odpowiedzi to zmrozi cię lawina informacji o ryzyku,
              kosztach, terminach i stres czy aby dbasz dobrze o swój skarbek.

              Jak masz dużo czasu to polecam poczytać ksiązkę Język niemowląt - moim zdaniem
              spoko ksiązka niby wsztsko oczywiste a jak się czyta to tak otwiera oczy. Ja
              czytałam jak już synek był na świecie i żałuję że nie miałam okazji przeczytać
              przed. Przy drugim maluchu czytałam raz jeszcze i już przed narodzinami smile

              A tak wogule to co byś nie robił to i tak kupisz masę rzeczy nie potrzebnych ale
              gadżety dzieciowe cieszą i jak cie stać to nie żałuj sobie. Zresztą zawsze może
              sie przydać dla drugiego lub trzeciego potomka smile
              • tomek.sawyer Re: Spis rzeczy przydatnych 01.09.09, 21:16
                Uwaga! To będzie moja subiektywna opinia:
                Odradzam "Język niemowląt". Już lepiej przeczytaj coś Agaty Christie
                (ewentualnie coś innego autora, którego lubisz) - będziesz miał przynajmniej
                trochę przyjemności z czasu poświęconego na czytadło.
                • jaad33 Re: Spis rzeczy przydatnych 02.09.09, 09:02
                  Odradzać to może nie, ale z pewnością zalecam dużą dawkę sceptycyzmu podczas czytania. Zwykle jest kilka sposobów na osiągnięcie celu a dzieci są tak różne, że nie da się ich wszystkich wytresować jedną metodą.
    • hamerykanka Re: Spis rzeczy przydatnych 20.09.09, 01:44
      dobre lozeczko. Przydatne jest mozliwosc zmiany wysokosci materaca
      (mozna opuszczac w miare jak dziecko rosnie), z mozliwoscia wyjecia
      szczebelkow lub wymiany calego przedniego panela ze szczeblami na
      dwa mniejsze z przeswitem pomiedzy, dla starszego dzecka. tym
      sposobem lozeczko posluzy i dla przedszkolaka.
      Twardy materac
      Przescieradla z gumka
      podklady nieprzepuszczalne pod przescieradlo, rowniez z gumka, aby
      sie nie sciagaly
      Rozki. Ja uzywalam Kladoppotamus ktore z grubsza wygladaly jak
      trojkat z dwoma klapami, ktore konczyly sie velkro. Mozna dziecko
      zawinac na noc (male nie lubi gdy rece lataja swobodnie, samo sie
      wybudza od tego, poza tym lepsze od kocyka bo nie sciagnie i nie
      wylezie spod). Mozna tez potem zapinac tak ze raczki sa wolne. Sa
      rozne rozmiary i rozne materialy, bawelniane cienkie i polarkowe
      cieplejsze. Polecam goraco. Utrudniaja rowniez przewracanie sie na
      brzuch.
      Rozne butelki i smoczki. My wyprobowali z 5 bo mala bylal bardzo
      wybredna. karmilam mieszanka i na poczatku kupowalam gotowe mleko
      plynne, wystarczylo odkrecic nakretke i nakrecic smoczek, bezcenne w
      nocy kiedy czlowiek ma oczy na zapalki...Przyzwyczailismy ja tez do
      picia mleka o temp pokojowej, odpadlo podgrzewanie a malej nic nie
      bylo. Potem kiedy juz zaczela jest naprawde duzo, przerzucilismy sie
      na mleko w proszku i mikser/mieszacz do tego dr Brown. Wyglada jak
      duzy kubek z pokrywka, porusza sie raczka i to porusza czesc
      miksujaca. Mleko ladnie i szybko sie rozpuszcza, a co wazne nie
      pompuje sie przy tym powietrza do mieszanki co pomaga uniknac kolki.
      Itzbeen Baby Care Timer-super rzecz! Po skonczonym
      karmieniu/przewijaniu/podaniu lekarstwa naciskasz przycisk i zaczyna
      odliczac czas. Niezastapione w nocy kiedy wymieniacie sie przy
      nocnym karmieniu, od razu wiadomo kiedy jadlo ostatnio. Ma tez
      wbudowana latarke, przydatna kiedy sie idzie po dziecko po ciemkusmile.
      Pokazuje tez ktora piers byla ostatnio uzywanasmile. Bardzo sobie
      chwale wynalazeksmile
      Podgrzewacz do butelek i sloiczkow-nawet nie uzylismy, poszedl w
      ludzi, to samo z baby monitor...
      podgrzewacz do mokrych chusteczek! Tez bym sie darla gdyby ktos
      polozyl cos mokrego i zimnego na rozgrzana pupe...
      Wozki mamy dwa. Jeden maly i zwrotny w typie parasolki, wazy
      niewiele (5,5 kg) i sklada sie kompletnie plasko. Ma dodatkowa
      moskitiere i oslone przeciwdeczowa ochraniajaca caly wozek, mozna
      dokupic tez rozne torby i klipsy do przypinania roznych rzeczy typu
      termoizolowany kubek lub butelka.Duza torba pod wozkiem na rozne
      akcesoria Do przewozu w bagazniku idealny. Drugi trojkolowy z dobrym
      resorowaniem (Jeep), bardzo skretny ale duzy i dosc ciezki, dobry na
      spacery w roznych warunkach. Skladany jedna reka-na poreczy ma
      przycisk. Oba wozki maja trzypunktowe pasy bezpieczenstwa.
      Body rozpinane w kroku.
      Pieluchy dla noworodkow z wycieciem na pepek.
      Duzo szmatek do wycierania po jedzeniu, plus troche dluzsze
      bawelniane do zarzuceniai przez ramie kiedy odbijasz po jedzeniu-
      lepiej miec kocyk do prania niz ubranie...
      Niektore kobiety chwala sobie poduchy do karmienia tzw rogale, ktore
      pozwalaja wygodnie polozyc male w czasie karmienia i nie musisz je
      trzymac. Nie wiem, nie uzywalam.
      Fotel bujany! Bezcenny kiedy probuje sie male uspic, przy niewielkim
      wysilku szybko zasypia, a uwielbia do dzis (16 miesiecy),siedzi sama
      i sie buja...
      Ogolnie duzo bawelnianych ubranek....

      • tomek.sawyer Re: Spis rzeczy przydatnych 21.09.09, 21:37
        Dla przypomnienia: zdrowy rozsądek!

        Jeżeli chcecie tanie, ale solidne łóżeczko to polecam
        sprawdzone w trudnych
        warunkach ;o)
        Ma niestety jedną wadę - nie ma wyjmowanych szczebelków, ale
        da się to obejść i to tanim kosztem (pod warunkiem, że ktoś lubi "majsterkowanie").
        W każdym razie jest naprawdę solidne.
        Łobuz dostał w wieku 2 lat dorosłe łóżko bez nóg (nota bene też z tej samej
        firmy), a tydzień temu dokręciliśmy nogi. I teraz w wieku 2,5 roku śpi na
        dorosłym łóżku.
      • tomek.sawyer Re: Spis rzeczy przydatnych 21.09.09, 21:43
        Padło coś jeszcze powyżej o fotelu bujanym --> odradzam bujanie, bo się dziecko
        przyzwyczai i tylko w taki sposób będzie chciało zasypiać. Popełniliśmy ten błąd
        na początku i później trzeba było "pracować" nad zmianą przyzwyczajeń.

        Małe dziecko jest lekkie. Trochę starsze już mniej. A kręgosłup macie tylko
        jeden na rodzica - i będzie długo potrzebny!
    • tracey1 Re: Spis rzeczy przydatnych 13.06.10, 14:45
      Jesli macie dom lub duze mieszkanie albo lubicie wyjazdy - na pewno waznym
      sprzetem jest elektroniczna niania, teraz na rynku sa juz modele z monitorem
      oddechu. Poza tym - co wazne - to sprzet, ktory przydaje sie bardzo dlugo; nasza
      starsza corka ma prawie 4 lata, a wyjezdzajac (jesli spi w innym pomieszczeniu,
      a my powiedzmy gramy w karty w innym) bezwzglednie zabieramy nasza nianie. Mamy
      bardzo fajny model, Jane sincro nano, z wyswietlaczem LCD i kamera. W dodatku ma
      mega duzy zasieg- do 400 m (producent nie klamie!! sprawdzilismy) i jest
      bezawaryjna juz dluzszy czas
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka