taka sytuacja: parking pod blokiem z monitoringiem. Czlowiek uszkadza samochód. Po ogladnieciu filmu z monitoringu (slaba jakosc jak to takie kamery, noc etc) jestem na 99% pewna który to sasiad uszkodzil, z filmu wynika ze niechcacy ale nie zmienia to faktu ze auto uszkodzone a on sie szybko oddalil nic nikomu nie zglaszajac. Nie bede juz pisac co pozwolilo mi zidentyfikowac szkodnika ale mam prawie calkowita pewnosc ze to on.
Co robic

oczywiscie idac do niego jest ryzyko (duze skoro po prawie 2 tyg sie nie zglosil wiedzac oczywiscie czyje to auto)ze sie wszystkiego wyprze bo twarzy nie widac ...
Sasiad z ktorym jestesmy na "Ty", dzieci sie razem bawia, bywaja u siebie w domach....
szkoda nie taka znowu duza ale mam wk...w ze wogóle mozna nie przyznac sie i miec w d...skoro mieszkamy naprawde w malym kondominium, niby wszystkim zalezy na bezpieczenstwie etc...