Zaczęłam się zastanawiać nad pewnymi kwestiami w moim zyciu, czytając świeży wątek pani wdowy z jej "partnerem". Taka dygresja: pierwszy raz spotkałam się z syt., kiedy wszystkie forumki są absolutnie jednomyślne, zrobiło się aż mdło
Mam do Was dziewczyny pytanie.
Problemem są teściowie, ich zachowanie, postawa kiedyś (okres "wychowywania" małych dzieci) i dziś.
Obecnie zachowują się dosyć poprawnie i normalnie, nawet niejednokrotnie z tendencją wchodzenia nam w 4litery... Innymi słowy chcą naszej akceptacji i częstych spotkań. Podczas tych spotkań w zasadzie nie mamy o czym z sobą rozmawiać. Są to ludzie z zupełnie inego świata, z zupełnie innym podejściem do życia, z inną mentalnością.
Okres sprzed kilkunastu czy więcej lat to alkohol, maltretowanie rodziny przez teścia, zwalanie wszystkich problemów rodzinnych, braku wakacji, porządnych butów itp.na brak pieniędzy. Teść pracował w miejscu fundującym w tamtych czasach wczasy i kolonie prawie za darmo rodzinom pracowników, zwłaszcza wielodzietnym, więc to naprawdę tylko jego wymówki i tragiczne podejście do życia, wielu spraw.
Obecnie teściowie i rodzeństwo męża starają się stworzyc pozory normalnej rodziny, zamieść wszystkie brudy pod dywan. Roszczą sobie pretensje, przekazywane najczęściej nie wprost, często przez rodzeństwo męża o "niesprawiedliwe" dzielenie czasu spotkań naszych dzieci z drugimi dziadkami. Już sama nie wiem, czy też mam udawać, że liczy się to, co tu i teraz, przeszłość nie dotyczy mnie i dzieci, tylko męża? Mam do nich straszny żal, że sp... mężowi dzieciństwo, że zaznał tyle bólu.
Jak byście się zachowywały podczas takich spotkań? Też ograniczałybyscie się do świąt, urodzin itp czyli kilka razy w roku? (mieszkamy blisko).
Nie ukrywam, że mam do teściowej też wewnętrzny żal, że nie odeszła od teścia, tylko pozwalała na tak wiele przez kilkanaście lat. Nawet przyjęła go z otwartymi rękami, jak wrócił z więzienia, w którym siedział za ... pobicie!.
Mam z tymi relacjami problem. Zaczynam o tym intensywniej myśleć zwłaszcza przed kolejnymi spotkaniami rodzinnymi. A takie za niedługo ma miejsce, ledwo odpoczęłam po świętach.
Sporo tu bardzo mądrych i obiektywnych kobiet. Wypowiedzcie sie, proszę.