Dodaj do ulubionych

Praca w sieciówkach

08.02.15, 15:10
Mam całkiem sporo ciuchów marki Camaieu. Nie wszystkie ich ubrania są dobrej jakości, ale styl i fason ubrań mi odpowiada. Dobrze na mnie leżą.

Ale nie o ciuchach ten wątek.

Wczoraj koleżanka przesłała mi link do forum, na którym wypowiadają się głównie pracownice Camaieu. Przeczytałam połowę wpisów i jestem w szoku co się tam dzieje. Nieludzkie traktowanie, praca "przynieś, podaj, pozamiataj" kasa, magazyn, sprzątanie, zmiana dekoracji), wiecznie zmieniany na telefon grafik, liczniki klientów i jakieś głupie wskaźniki, z których każda pracownica jest rozliczana, a wszystko to w zamian za marną kasę.

f.kafeteria.pl/temat/f14/praca-w-camaieu-p_3647193/38
I tak jakoś jestem "zniesmaczona" do tej marki ...

Chyba jeszcze gorzej niż w Biedronce ...
Obserwuj wątek
    • aquella Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 16:27
      Biedronka zdaje się poprawiła traktowanie pracowników ileś lat temu po aferze z pieluchomajtami.

      Dziewczyny pracujące w Polsce w sieciówkach mają jeszcze jakąś inną opcję, niestety ludzie szyjący ubrania gdzieś w Indiach takiego wyboru nie mają - śpią nawet pod maszynami żeby nie płacić za drogi hotel i móc pieniądze wysłać rodzinie. A kiedy jesz czekoladę pomyśl, że przy zbiorze ziaren kakaowca w Afryce pracują dzieci, które nigdy nie próbowały czekolady.
      • agnieszka77_11 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 16:35
        "Mamy także liczniki klientów z których co godzinę musimy liczyć tak zwany wskaźnik TT ( osoby które zakupiły produkt w danej gadzinie przez osoby które weszły na sklep w danej godzinie) jeżeli nie jest on co najmniej dwucyfrowy w ciągu dnia (tak, tak z całego dnia też liczymy) dostajemy maile od działu sprzedaży i telefony od dyrektor regionalnej czemu jest taki niski i musimy pisać wyjaśnienia".

        • kropkacom Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 16:41
          I jak to wyjaśniają? big_grin
          • agnieszka77_11 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 16:50
            Jak będę szła na zakupy to nie mogę wchodzić do sklepu z mężem, bo nabija się kolejny klient, a biedne dziewczyny muszą się tłumaczyć z marnego utargu.
            • kropkacom Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 16:54
              To samo pomyślałam.
              • agnieszka77_11 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 17:47
                "Zawsze w najgorszej sytuacji jest pracownik na najniższym szczeblu. Mnie w camaieu irytuje wszystko. Porównują się do konkurencji gdzie jest ekipa sprzątająca, magazynierzy do przyjmowania dostaw i osoby zajmujące się VM na sklepie. A my wszystko robimy same. Osiem osób w biurze przez pół dnia debatuje co dać na stół wejściowy i wysyła info na godzinę przed zamknięciem, że na rano ma być zrobione!!! A Ty co? Nie masz wyjścia-masz godzinkę i zakasaj rękawy bo musisz obsługiwać klientki, rozliczyć kasę, znaleźć produkty, ostikować je i równiutko ułożyć na stole. Myslisz,że to już koniec? Nic bardziej mylnego, bo teraz musisz jeszcze ułożyć sklep, poodkurzać, umyć podłogę, wyczyścić lustra i półki. I niech nawet przez myśl nie przejdzie Ci zostawić coś rannej zmianie, bo ona jak przyjdzie ma już dostawe do rozpakowania i zaimplantowania na sklepie. Tysiąc @ na które trzeba odpowiedzieć, zmianę witryny itp. Jeśli się nie wyrobicie na czas to na bank usłyszycie motto camaieu "to wina złej organizacji" usmiech.gif Organizacja to jest zła w tej firmie ale nie na szczeblu sklepu tylko trochę wyżej niestety. Wszystko robi się w pospiechu bo zbyt wiele obowiązków spada na jedną osobę, pot leje się po naszych tyłkach, a tuż z otwarciem sklepu masz być piękna, pachnąca i uśmiechnięta".
                • agnieszka77_11 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 17:57
                  "Jak chcesz pracowac swiatek, piatek i niedziela bez zycia prywatnego, ciagle na posylki, telefony, ciagle zmieniac caly sklep bo takie sa rzadania z gory, robic tysiac rzeczy na raz i nie miec chwili na przerwe,ktora Ci przysluguje, byc sprzedawca, ksiegowa, sprzataczka i wiele innych zawodow,ktore mozna pod to podpiac,a na koniec i tak dostaniesz opera od regionalnej i Cie zmobinguje,ze wszystko jest Twoja wina,bo nie umiesz zarzadzac,to prosze bardzo,ale to koszmar a nie praca... "

                  "Dokładnie dziewczyno z dala od tej firmy. Znam wiele osób, które przyszły do Camaieu z branży spożywczej i żałują! Mówią, że nie tak to sobie wyobrażały, miały nadzieję, że będzie inaczej w końcu to odzieżówka a nie spożywka. I pensję też dostały niższą. Zresztą tak jak wszyscy piszą jesteś sprzedawcą, sprzątaczką, magazynierem jezyk.gif , księgową i dekoratorem. W innych sieciówkach witryny i implantacje robią dekoratorzy a nie sprzedawcy w godzinach pracy!!!! Panie z biura napiszą Ci rano, że stół i witryna mają być ZROBIONE na 17! Ale jakby zrobiły nalot i zobaczyły, że tym się zajmujesz a nie klientami miałabyś wielkie problemy. Od razu opieprz plus poinformowanie regionalnej, kierowniczki, zastępcy itd. Więc pytam kiedy mamy to robić? Czekać az sklep będzie pusty? Czasami jest pusty 2-3 min w ciągu dnia. To jest paranoja. Za 900zł wymagają, że poświęcisz się całkowicie pracy. Oni wymagają to powinni dac coś od siebie a tu pensje śmieszne, premie jeszcze śmieszniejsze i zero jakichkolwiek dodatków, prezentów. Na dzień kobiet były rozdawane lakiery do paznokci czy tam błyszczyki już nie pamiętam i co? Nawet takiego prezentu firma nie mogła nam zafundować. Żenada!!!!"


                  "Sama pracowałam kiedyś w tej firmie i teraz z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że jedynym plusem całej sytuacji jest to, że moja odporność na stres bardzo wzrosła a przy szukaniu innej pracy zwykły sprzedawca może aplikować na stanowisko kierownicze - bo robił zdecydowanie więcej, niż niejeden kierownik w innych sieciówkach. Nie wiem czemu gdzie indziej da się podzielić obowiązki na kilka osób a w camaieu jedna osoba otwiera, sprząta (odkurzanie, mycie podłóg, luster, ścieranie kurzy), sama przyjmuje dostawę, animuje dziennik, rozpisuje brief, debrief, układa ściany, zabezpiecza i rozwiesza towar, na bieżąco rozwiesza również rzeczy z przymierzalni, przy czym cały czas obsługuje każdą klientke wg 5 etapów sprzedaży, a jak zachce jej się sikać, to czeka aż o 15:00 przyjdzie inna sprzedawczyni na sklep ;| paranoja... i ciągły stres o to, że wyjdzie kilka osób za dużo i moje wypracowane wskaźniki w ostatniej godzinie, bądź dwóch, szlag trafi... i tłumaczenie się z tego ile osób weszło, ile nie weszło, co sprzedałam, a czego nie - gdybym faktycznie miała na to wpływ i kontrolę nad portfelami klientek wchodzących do sklepu, które np. chcą tylko pooglądać a niekoniecznie coś kupić. Gdyby faktycznie wynagrodzenie miało odzwierciedlenie, co do wykonywanych obowiązków, ale nie! zarabia się najniższą krajową i koniec. Premia jest, ale 40zł jest kompletnie niemotywujące, szczególnie wtedy, gdy w połowie miesiąca już wiemy, że miesiąca nie skończymy na plusie..."
                  • agnieszka77_11 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:10
                    "Przecież mamy dzieci w domu, też chcemy przyjść i z nimi posiedzieć ale nie bo camaieu rządzi... Telefon, że zmienili termin akcji i nikogo nie obchodzi, ze czekałaś kilka miesięcy na wizytę u specjalisty, masz przyjść i koniec... Potem siedzisz do 1-2 w nocy w sklepie i nie masz jak wrócić do domu bo ostatni autobus odjechał parę godzin temu... Weź sobie taksówkę, dojedź na swój koszt do centrum a potem nocnymi autobusami z 2 przesiadkami. Dojedziesz do domu i okazuje się że aby dojechać na rano w sumie już musisz się zbierać..."
        • pomidorpomidorowy Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 16:51
          ooo...kupowalismy kiedys butyw badura i jak to zakupy z dzieckiem. jedno z nas ogladalo a drugie kursopwalo- dziecko-sklep big_grin i pani poprosila aby nie wchodzic i wychodzic bo maja wlasnie taki licznik...wk...mnie taka polityka firmy ale tez rozumialam ekspedientke...bo potem musi sie rozliczac z tych "niezakupowych" wejsc.
      • pulcino3 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:07
        To, że ktoś ma gorzej, na pewno sprawi, że dziewczyny poczują ulgę.

        Uwielbiam, tego typu komentarze......
    • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 16:35
      Od kiedy przeczytałam, jak są traktowani pracownicy i ile zarabiają, nie kupuję już nic marki Eris, nie jeżdżę też do ichniego SPA.
      • gazeta_mi_placi Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 16:38
        To znaczy jak?
        • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 16:40
          Jak w obozie pracy za najniższą krajową (plus wymagania adekwatne do stanowiska dyrektora międzynarodowej korporacji z biegłością w dwóch językach włącznie).
          • gazeta_mi_placi Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 16:46
            A jakieś dane? Wywiady z pracownikami?
            • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 17:09
              Masz google? To skorzystaj.
              • ina_nova Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:33
                Mam google, poszukałam i znalazłam pozytywne opinie.
              • gazeta_mi_placi Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 19:53
                Ale Ty napisałaś o obozach pracy, więc udowodnij, skądś tę informację w końcu masz? No chyba, że to opowieści z mchu i paproci.
                • ichi51e Re: Praca w sieciówkach 09.02.15, 18:14
                  "Odradzam każdemu kto się stara o pracę w Dziale Sprzedaży Dr Irena Eris. [usunięte przez moderatora] rozchwiana emocjonalnie, niekompetentna, niesprawiedliwa. Daje fory swoim kablom, których kompetencje budzą wiele wątpliwości, również w rynku. Dział HR to raczej też porażka - w żaden sposób nie możesz na nich liczyć, a pomyłki to ich specjalność. Zapuszczane ankiety wskazywały niekomptencje naczelnej działu sprzedaży, ale do tej pory NIC z tym nie zrobiono. Właściciele wydają się w porządku, ale być może to tylko gra pozorów i nie chcą widzieć co tak na prawdę się dzieje. Potencjalnym zaineteresowanym pracą w LK radzę jedno - głęboko się zastanówcie zanim powiecie tak."
    • dziennik-niecodziennik Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 16:57
      ale tak jest w każdej sieciówce.
      a w Biedronce nie jest wcale tak źle, warunki pracy poprawiły sie bardzo. panie z mojej zaprzyjaźnionej Biedry bardzo sobie chwalą pracę.
      • dziennik-niecodziennik Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 17:08
        mój mąż pracował w Croppie, Reserved, Orange i Play. i wszedzie mieli na drzwiach te czujki zliczające ilość klientów, teoretycznie po to żeby mozna było okreslic ruch w celu "najoptymalniejszego rozłożenia ilosci pracowników", a praktycznie po to żeby pier....lac pracowników jak wskaźnik wpuszczonych do obsłuzonych był za niski.
        do tej pory maż wchodząc do zaprzyjaźnionych salonów schyla się tak żeby go czujnik nie objął.
        • agnieszka77_11 Re: Praca w sieciówkach 09.02.15, 17:53
          Trzeba kupować każdą rzecz na innym paragonie big_grin
    • kota_marcowa Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 16:59
      W sieciówkach podobno to norma, wyzysk i umowy smieciowe. Kiedyś pamiętam był taki skandal w reserved, a kilka dni temu czytałam artykuł o pracy w empiku.
    • marzeka1 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 17:15
      A ja np. przestałam robić zakupy w Tesco- gdy z 6 kas, zostawiono 2 , a reszta to kasy samoobsługowe- owszem umiem z nich korzystać, ale nie chcę, a często było tak, że przy normalnej kasie nie było nikogo- odbieram to nie jako "pomoc" kupującym, ale oszczędzanie na kasjerkach/kasjerach i płaceniu im pensji. Wolę iść tam, gdzie są normalne kasy.
      • kota_marcowa Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 17:28
        Ja też. Nie cierpię kas samoobsługowych.
        • marzeka1 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 17:39
          Też nie i nie mam zamiaru tego robić, jak nie muszę, wolę pójść u mnie albo do Biedrony,albo do Lidla, są normalne kasy. A kiedyś całkiem często robiłam w Tesco zakupy, niech dalej "oszczędzają"na kasjerkach.
      • arwena_11 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 17:52
        O a jak ja lubię te kasy samoobsługowe. Wszystko idzie dużo szybciej. I dziecko ma radochę skanowaniasmile
        • dziennik-niecodziennik Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 17:54
          no, tylko w ten sposób odbiera sie prace ludziom. i to z reguly tym ktorzy pracy potrzebują najbardziej - nisko kwalifikowanym.
          w koncu zwolnią wszystkie kasjerki i tyle z tego bedzie.
          kolejne pare tysiecy osob na bezrobociu i zasiłkach z naszych podatków.
          • kota_marcowa Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:00
            Nie sądzę, żeby zlikwidowali zupełnie normalne kasy, ale jeżeli to kiedykolwiek nastąpi, to przerzucę się całkowicie na zakupy przez internet i wtedy zarobi pan kurier wink
          • kropkacom Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:08
            I tak to zrobią jeśli uznają, że im się to opłaca. Zresztą nie tylko sieciówki, markety tną koszty. Małe firmy robią to też. Może tylko innymi sposobami.
          • anorektycznazdzira Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:27
            "w koncu zwolnią wszystkie kasjerki i tyle z tego bedzie.
            kolejne pare tysiecy osob na bezrobociu i zasiłkach z naszych podatków."

            Jak panie zostaną na kasach, to ich pensje zapłacisz w cenach towarów. Co za różnica?
            • kota_marcowa Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:29
              Chyba nie jesteś tak naiwna myśląc, że jak zaoszczędzą na kasjerkach, to będzie taniej big_grin
              • anorektycznazdzira Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:31
                A jak nie zaoszczędzą to się grzecznie wstrzymają i mimo to nie będzie drożej?!
                • kota_marcowa Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 19:58
                  W obu przypadkach będzie tak samo drożej.
      • beverly1985 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:10
        Uwielbiuam kasy samoobsługowe i nie czuję abym odbierała prace. Technologia idzie do przodu- może potrzeba mniej kasjerek, za to coraz więcej ludzi do kompletowania zakupów zrobionych online. I ich rozwiezienia.
        • marzeka1 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:17
          Być może, ja tak to odbieram, słyszałam też kiedyś w Tesco rozmowę pań tam pracujących- tym właśnie jest: oszczędzaniem na ludziach, a nie lubię takiego podejścia.
        • semihora Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:25
          Raczej nie oznacza, znając życie i różnych mądrych pierdzistołków z góry.
      • anorektycznazdzira Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:26
        prawdę mówiąc to oszczędzanie na ludziach rozumiem jako zapłacenie im groszy a nie jako postawienie automatu wykonującego proste zadania zamiast zatrudniania pracownika. Zresztą automaty obsługują dwie panie (chyba 2 na 6 automatów czy coś w tym stylu), które są niezbędne, żeby pomóc jak ktoś się zatnie i nie umie. Tak więc całkowite zniknięcie obsługi kas jest niespecjalnie prawdopodobne.
        • dziennik-niecodziennik Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 19:19
          dwie panie na szesc automatów - gdyby były to normalne kasy byloby szesc pan. juz cztery miejsca pracy zostały zlikwidowane.
          oszczedzanie na pracownikach oznacza redukcę zatrudnienia i redukcje płac. nie tylko jedno albo tylko drugie. praktycznie zawsze okreslenie "cięcie kosztów" oznacza zmniejszenie ilosci miejsc pracy i dociążenie obowiązkami reszty pracowników.
      • lauren6 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:30
        Ja też nie znoszę. Zazwyczaj są jakieś problemy, czytnik się zawiesi i trzeba czekać na sprzedawce by naprawił. Zawracanie 4 liter.
      • beverly1985 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 20:28
        Uwielbiam kasy samoobsługowe i nie przyszło mi do głowy, zę odbieram komuś pracę. Technologia idzie do przodu- moze potrzeba mniej kasjerek, za to coraz więcej osób np. do kompletowania zakupów online i ich dostarczenia. Jedno ginie, drugie powstaje. W Tescach cały czas informacja, zę poszukuja pracowników, to jak odbieram pracę?
        • dziennik-niecodziennik Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 20:47
          nie dlatego szukają ze tworzą tyle miejsc pracy tylko dlatego ze mało kto tam wytrzymuje tyrkę big_grin
    • rosapulchra-0 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:24
      Hehehe.. a narzekają na Amazona big_grin
    • triismegistos Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:25
      To nie kupuj tam. Gdyby ludzie konsekwentnie bojkotowali firmy, które źle traktują pracowników żyłoby się lepiej nam wszystkim. Wąskim specjalistkom też.
      • lauren6 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 18:31
        Po tym watku ja juz tam nic nie kupię.
    • inguszetia_2006 Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 20:21
      Witam
      Gdybym miała zniesmaczać się ot tak, to nie miałabym nawet konta w banku;-P Pogadajcie ze znajomymi pracującymi w bankach o wskaźnikach, a zrozumiecie o czym mówię. Cóż. Przydałaby się jakaś mała rewolucja,ale to zainteresowani muszą zrobić ten pierwszy krok. Nie ma rewolucji bez solidarności. To tak jak z wagarami w szkole. Pójdzie 20 osób, 10 zostanie i już jest MOC po niewłaściwej stronie;-P
      Pzdr.
      Ing
      • madzioreck Re: Praca w sieciówkach 08.02.15, 20:39
        > Gdybym miała zniesmaczać się ot tak, to nie miałabym nawet konta w banku;-P Pog
        > adajcie ze znajomymi pracującymi w bankach o wskaźnikach, a zrozumiecie o czym
        > mówię.

        No, a czemu ja wiałam, aż się kurzyło...? Jedyna różnica, że nie było liczników na wejściu, więc zj...i szły nawet kiedy oddział był pusty, bo mało telemarketingu/za mało skuteczny. A no i raporciki z telemarketingu - do kogo dzwoniono, czy klient przyjdzie, jeśli przyjdzie to kiedy, jak nie przyjdzie to dlaczego, i kiedy przewidziany ponowny kontakt... sprzedaż, sprzedaż, sprzedaż. Rozdawanie ulotek na ulicy. Odśnieżanie w dresscodowym uniformiku tongue_out
        Nooo, po kilku latach firma zainwestowała w firmę sprzątającą, wcześniej jeździłyśmy również na szmatach.
        • gazeta_mi_placi Re: Praca w sieciówkach 09.02.15, 10:08
          I co w tym dziwnego? Często nawet właściciele firm by zaoszczędzić sprzątają całe biuro, a Wy wielkie Pańcie z okienka i nie raczycie przetrzeć podłogi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka